Zakaz palenia w apartamentowcach?

    • rooten Re: Zakaz palenia w apartamentowcach? 22.12.10, 18:08
      głupota częściej zabija - ale uczonych mamy!0
      Dobra muza bo NASZA!
      www.youtube.com/watch?v=xurmeMPXUoU
    • onefoks Zakaz palenia w apartamentowcach? 22.12.10, 18:23
      ja nie pale .ale nie znosze zapachu smażonych ryb (z ryb to ja trawie tylko duże sumy).a w wigilje szczególnie smród roznośi śie po całym bloku.proponuje to też dopisać do powyższych zakazów.
    • tokida To gdzie palić? 22.12.10, 18:32
      Nie lubię dymu, mam raczej marne zdanie o palaczach, ale pomysły zabraniające używania legalnego produktu w zaciszu własnego mieszkanie są i śmieszne i straszne.

      Zakaz w samochodzie, w pracy, szkole, przystanku, knajpie i ulicy. To gdzie k...a palić??? Zakazać w cholerę sprzedaży, ale jeszcze lepiej znieść wszelkie ograniczenia na wszelkie używki. Truj się durniu jeden z drugim do woli. OK. Ograniczenia dla palaczy w przestrzeni publicznej są zrozumiałe, ale trzeba im pozwolić, żeby sobie w zaciszu domowym pracowali na raka. Jak lubią to niech to robią.

      Najcenniejsze co mamy to wolność, także do bycia idiotą, czy człowiekiem o słabym charakterze.

      Pracuję od niedawna w knajpie jako barman. Tam gdzie jestem jeszcze w knajpach wolno palić. Wentylacja jest niezła i raczej za dużo tego smrodu nie wdycham choć rzecz jasna wolałbym żeby nikt nie palił. Jak mi to zbrzydnie i zacznę się troskać o swoje płucka i ryzyko raka to sobie poszukam innej roboty. Nie będę tam siedział 10 lat i potem pozywał swojego pracodawcą jak się u mnie (odpukać) rozwinie jakieś draństwo.

      Ilość szkodliwych substancji jakie nas otaczają jest zatrważająca! Już jedno piwo może zabić! I jeden ołówek! I jedna skarpetka też!

      Kto płaci za te "badania" tym jełopom - "naukowcom"?
    • on691 A ja bym palaczom...... 22.12.10, 18:35
      Ma w du..e opinie palaczy o gwałceniu wolności, jakichś szykanach itp.
      Chcesz palić? To pal se w chałupie i przy zamkniętych oknach, ale nie w kiblu, czy systemie wentylacyjnym, bo SMRÓD poleci i do mnie, ok?
      Wkur..ją mnie palacze wychodzący na balkon albo do ogródka na parterze i tam kopcą ile wlezie.
      Mam sąsiadkę, która potrafi przesiadywać godzinami w ogródku na parterze i odpala jednego papierocha od drugiego.Cały smród wlatuje mi do mieszkania.Dyskusje z nią zamieniają się w pyskówki.
      Jeśli zapach (a raczej smród ) tak was podnieca, to weźcie se koc na głowę i tak palcie.
      A co by było gdybym ja tak wam np.pierdział??
      Palacze to najbardziej wredna, egoistyczna i leniwa grupa społeczna jaką znam.
      Co do waszych ew. odpowiedzi (domyślam się, że chamskich), to odpuśćcie sobie.
      Żegnam
    • palesobie Re: Zakaz palenia w apartamentowcach? 22.12.10, 18:56
      Jeśli mogę wyrazić swój pogląd:
      Kochani naukowcy pocałujcie mnie w dupę!
    • pzgr Re: Zakaz palenia w apartamentowcach? 22.12.10, 21:51
      może.
      robi się to tak:
      strzela się w czoło z nagana.
      w powstałą dziurkę wtyka papieros.
      czeka się krótką chwilę na efekty.
    • agulha Statystyka 22.12.10, 22:18
      Są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyka. Zauważcie, że w "domach wolnostojących" też pojawiał się dym - czyli niby skąd?
      W polskim tytule mowa o "apartamentowcach", czyli sugeruje nam się luksusowe domy wielorodzinne. Z tytułu wynika jednak, że wyróżniono 3 grupy: domy wolnostojące, szeregowe i inne. Czyli głównie bloki. Na jakim terenie prowadzono te badania? Na Manhattanie? Czy na jakimś przeciętnym obszarze, gdzie ludzie zamożniejsi z reguły mają własne domy, a w domach wielorodzinnych mieszka garstka zamożnych (w penthouse'ach i prawdziwych apartamentach, a nie mieszkaniach) i rzesza biedaków?
      A jeśli tak, to może dwukrotnie wyższa zawartość kotyniny w grupie III nie bierze się z systemów wentylacyjnych, tylko wiąże się z innymi czynnikami środowiskowymi, co? Wąchanie cudzych spalin? A może żarcie papryki, pomidorów i bakłażanów? A może jakaś bylejaka praca przy osobach palących?
      Nigdy w życiu nie paliłam nałogowo (mam ponad 40 lat i na koncie w sumie może pięć papierosów, wypalanych po kawałku z ciekawości), nie lubię siedzieć w dymie ani w przesmrodzonym starymi petami pomieszczeniu, ale denerwuje mnie ta dzika nagonka. Jak zakażemy palaczom palenia w każdym miejscu, to zaczną palić wszystko jedno gdzie (zamiast w palarni - w wc, do którego potem ja będę musiała wejść). Poza tym istnieje cała gama innych ludzkich celowych, zamierzonych i nieniezbędnych zachowań, zagrażających sprawcom i reszcie świata, i nie są one tak zaciekle ścigane. Przykłady: wspinaczka wysokogórska (pamiętacie pogrzeb GOPRowców, co ich lawina porwała, jak ratowali jakichś idiotów?), amatorskie loty, jazda konna dla przyjemności, szybka jazda samochodem (i inne pospolite a niebezpieczne manewry), szybkie zbieganie po schodach i mnogość innych...
    • a_weasley Nowomowa alla americana 30.12.10, 13:56
      lekarz Białego Domu wydał oświadczenie, że Obama jest okazem zdrowia - za wyjątkiem trochę podwyższonego stężenia cholesterolu, zapalenia ścięgna w lewym kolanie i okazjonalnego palenia papierosów.

      Pierwsze słyszę, żeby to ostatnie było jednostką chorobową.
      Przetłumaczone z poprawnego na uczciwe brrzmiałoby to:

      Pomimo okazjonalnego palenia papierosów Obama jest okazem zdrowia - za wyjątkiem trochę podwyższonego stężenia cholesterolu i zapalenia ścięgna w lewym kolanie.
    • a_weasley Kiedy zabronią smażenia frytek i grillowania? 30.12.10, 14:17
      Te opary też są bardzo szkodliwe!
Pełna wersja