Dodaj do ulubionych

My, potomkowie jednego neandertalczyka

31.01.11, 19:45
Neandertalczyków jest dużo więcej jak przyjmujemy.
Szwagier może żreć niby małpa, trawi jak hiena
i zostaje cienki bez uwagi na pożywienie.
Nasz jeden gdyby to ilość żarł, chodził by wypasiony wolnym krokiem,
niby Cygan po jarmarku.

Przed laty wykluczano mieszankę homo sapiensa z neanderczykami,
dziś są dowody, wykopaliska w Syberii południowej, Hiszpanii zdaje się wschodniej Turcji,
potwierdzają krzyżowanie tych specjów.

Dziwota, idziesz lasem dniami nocą i nic, aż tu nagle taka brzydka neandertalka,
w dziczy wygląda jak anioł, temu i prawie nie realne krzyżowania.
Obserwuj wątek
    • mnbvcx Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 31.01.11, 20:28
      neandertalka nie zainteresowalaby sie takim wymoczkiem chyba, ze wzbudzilby w niej instynkty macierzynskie. takie dziecie samo w lesie.
      • q-ku znowu atak na żelazny elektorat PIS 03.02.11, 17:34
        co z tego że i tych i tych jest ze 10 %???
        • quintus Re: znowu atak na żelazny elektorat PIS 03.02.11, 17:54
          q-ku napisał:

          > co z tego że i tych i tych jest ze 10 %???

          Niektórym to wystarcza, żeby poniżać przeciwników politycznych. I nie oburza ich nic, poza przerażającą łatwością, z jaką przeciwnik może zrobić, o zgrozo, to samo!
          • q-ku Re: znowu atak na żelazny elektorat PIS 03.02.11, 18:01
            ja nie jestem przeciwnikiem politycznym żadnym
            choć zniesmaczonym obywatelem, który w końcu odłączył antenę tv i owszem
    • bimota My, potomkowie jednego neandertalczyka 31.01.11, 21:08
      NIEDLUGO SIE OKAZE, ZE WSZYSCY JESTESMY NEANDERTALAMI...

      Mnie zastanawia czemu sluzy mechanizm blokowania mozliwosci krzyzowania z przedstawicielami innego gatunku. W dodatku, jak pokazuje przyklad neantertala, nie zawsze on dziala..
      • grazyna.be Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 01.02.11, 08:41
        Albo szwankuje nasza definicja gatunku, która opiera się na braku możliwości krzyżowania się, a dokładniej braku możliwości wydania płodnego potomstwa. Być może zróżnicowanie gatunkowe trzeba określić inaczej, znaleźć inną właściwość, która minimalnie, a jednocześnie zdecydowanie oddziela dwa rodzaje organizmów.
        • titta Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:39
          Albo przyjac, ze Neandertalczyk byl rasa Homo sapiens.
          Bo na to wyglada.
          • buj_w_chucie Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:43
            > Albo przyjac, ze Neandertalczyk byl rasa Homo sapiens.
            > Bo na to wyglada.

            No, wedlug wielu byl podgatunkiem. Dowody na krzyzowki dawalyby mocny grunt dla takiej klasyfikacji.
      • ferning Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 01.02.11, 10:59
        Ogólnie rzecz biorąc:
        Krzyżowanie gatunków niemal uniemożliwia różna liczba chromosomów poszczególnych gatunków. Jeżeli bliskie sobie gatunki mają przypadkiem tą samą liczbę chromosomów, mają szansę na wspólne, płodne potomstwo. Poza chromosomami przeszkodą mogą być inne "drobne kwestie". Metabolizm dla przykładu. Albo... rozmiar. Wyobraź sobie drobną kobietę homo sapiens rodzącą dziecko całkiem sporego homo neanderthalensis - całkiem realna wydaje się śmierć matki podczas porodu z powodu zbyt dużej główki dziecka. Jak było dokładnie, ciężko mi powiedzieć. Nie znam danych. Tak sobie spekuluję.

        Pozdrawiam
        • bimota Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 01.02.11, 12:44
          Kiedys mowielme, ze czytalem o ptaszkach, ktorych czesc zmutowala, a objawialo sie to innym zabarwieniem brzuszka. Po jakims czasie te o innym zabarwieniu nie mogly sie krzxyzowac z tymi normalnymi. Mialy inna liczbe chromosomow ??
        • titta Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:44
          Albo... rozmiar
          > . Wyobraź sobie drobną kobietę homo sapiens rodzącą dziecko całkiem sporego hom
          > o neanderthalensis - całkiem realna wydaje się śmierć matki podczas porodu z po
          > wodu zbyt dużej główki dziecka.

          Srednia wielkosc puszki mozgowej dla Neandeltaczyka jest zblizona do ludzkiej. Po prostu maksymalne wymiary byly wieksze.
          • titta Erratta co do wielkosci glowy 03.02.11, 16:11
            ...wyglada na to, ze nawet nie koniecznie Neandertalczyk mial wieksza glowe. Zalezy z czym (kim) porownac. Znalazlam taka tabelke:

            Comparison of Cranial Capacities range (cm3) average (cm3)
            --------------------------------------------------------------------------------

            chimpanzees 300-500 --
      • beniowski7 Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:42
        A kto mówi, że neandertalczyk to osobny gatunek, teraz duża część antropologów uważa go raczej za "rasę", polecam na ten temat artykuł prof. K. Piaseckiego w warszawskim "Światowicie" (czasopismo Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego) oraz wcześniejsze prace prof. Wiercińskiego. Pozdrawiam!
    • art.usa My, potomkowie małp i goryli, Uprowadzenie naukowczyni 31.01.11, 23:17
      Swego czasu czytałem artykuł, gdzie co prawda dziś w te wywody dziennikarza
      nie całkiem wierzę.

      Otórz młoda i smukła dziewczyna po studiach, udała się w dżunglę by obserwować
      goryle i pisać prace na ten temat. Nim się spostrzegła została uprowadzona
      przez goryla z srebrnym grzbietem i powleczona w dżungle li osadzona w korony drzewa.
      Goryl donosił jej banany, i żądał dziennie parę razy seks.
      W seksie był czuły i zawsze dbał o to żeby i ona jako biała małpa,
      była z tych wymian uczuć zadowolona.
      Robił to lepiej jak każdy jej znany mężczyzna.
      Przez uczucia goryla przewodnika, poczuła zazdrość i nienawiść innych małp,
      które przy jego nie obecności, próbowały zawsze ją atakować, i zrzucić z korony drzewa.
      Przy wędrówkach zbierała zioła przeciw ciąży i uważała na dni by nie zajść w ciąże.
      Do jej oswobodzenia trwało ponoś dwa lat, przy jej oswobodzeniu goryl został zastrzelony.
      • stefan4 Re: My, potomkowie małp i goryli, Uprowadzenie na 01.02.11, 00:00
        art.usa:
        > Swego czasu czytałem artykuł, gdzie co prawda dziś w te wywody
        > dziennikarza nie całkiem wierzę.

        Nie dziwię się, że czytasz takie baśnie, ale dziwię się że o tym głośno mówisz. Inni podczytują ukradkiem i po kątach...

        art.usa:
        > Otórz młoda i smukła dziewczyna
        [...]
        > została uprowadzona przez goryla z srebrnym grzbietem i powleczona w
        > dżungle li osadzona w korony drzewa.

        Ciekawe, jak on ją wciągnął na drzewo. A może sama wlazła po dobroci? A w dodatku po co, skoro dorosłe goryle wcale nie mieszkają na drzewach...

        art.usa:
        > Goryl donosił jej banany, i żądał dziennie parę razy seks.

        Seks za banany... Dobrze, że goryl wpadł na to, że ta dziwna istota nie da mu za zwykły pokarm goryli, składający się z kory, pędów roślin i liści.

        Nie jest też jasne, czym dziewczyna podnieciła goryla, skoro nie przejawiała żadnych oznak gorylej rui.

        art.usa:
        > W seksie był czuły i zawsze dbał o to żeby i ona jako biała małpa,
        > była z tych wymian uczuć zadowolona.
        > Robił to lepiej jak każdy jej znany mężczyzna.

        Skoro ją zadowalał, to świadczy, że wielkość członka faktycznie nie stanowi. Ludzie maja znacznie większe, nienormalnie duże jak na naczelne. Można powiedzieć, że kiedy inne małpy człekokształtne stały w kolejce po rozum, to człowiek zajmował się powiększaniem sobie członka (mężczyźni) i piersi (kobiety).

        Swoją droga dziewczyna musiała mieć nieskomplikowane potrzeby, skoro wystarczał jej seks i banany, bez słodkich słówek i planów na przyszłość...

        art.usa::
        > Przy wędrówkach zbierała zioła przeciw ciąży i uważała na dni by nie zajść w
        > ciąże.

        Młode białe dziewczyny po studiach oczywiście wspaniale wiedzą, co jeść, żeby nie zajść w ciążę. Ale za to nie wiedzą, że ciąża od nasienia goryla im nie grozi...

        - Stefan
        • blust LOL, art.usa to tzw "village idiot" 01.02.11, 05:43
          • grazyna.be Re: LOL, art.usa to tzw "village idiot" 01.02.11, 08:48
            Właśnie. Nie wiem, Panie Stefanie, czy nie zbyt poważnie potraktował Pan to bajdurzenie art.usa. Choć z drugiej strony pańskie rzeczowe uwagi i sporostowania mogą być przydatne "oświeceniowo", gdyż nie można wykluczyć, iż niektórzy czytelnicy wzięli ten bajkowy opis art.usa na serio.
        • art.usa Re: My, potomkowie małp i goryli, Uprowadzenie na 01.02.11, 08:50
          Stefan.

          widzisz to tak całkiem nie sprawdzone, że seks z taką gorylówką
          został by bez efektów. Jedno jest jasne, ta by się co prawda nie wyklepała,
          ale kto by już chciał taką zarośniętą córkę, albo syna z tak długimi rękoma.

          Kiedyś ma babka mówiła do mnie,
          Artur nie bierz tylko czarnej jako żony,
          dzieci mogą być ślepe, albo co prawda zdrowe ale będą całe dnie
          tylko wisieć na drzewach w ogrodzie, albo w domu na firankach.
          Takie dziecko powiada, do szkoły albo pracy nigdy nie pójdzie.

          Jak tak różnych ludzi obserwuje, miała częściowo rację, już wedla szkoły i pracy.

          Swego czasu Amerykanie zawieźli do Afryki, nowy rodzaj kartofli.
          mówią do kolorowego gospodarza, a to posadzicie te kartofle
          to będziecie mieć "podwójne zbiory" i nikt tu już nie będzie głodował.
          Przyjeżdżają po roku, patrzą, głód jak był,
          a kolorowy gospodarz uprawia tylko "pół pola".

          No i Stefan co ty na to?
          • stefan4 Re: My, potomkowie małp i goryli, Uprowadzenie na 01.02.11, 11:20
            art.usa:
            > widzisz to tak całkiem nie sprawdzone, że seks z taką gorylówką
            > został by bez efektów.
            [...]
            > No i Stefan co ty na to?

            Co jJa na to?

            Przyznaj się, Art, tej romantycznej historii o naukowczyni, uprowadzonej przez goryla w celach zbereźnych, nie wyczytałeś, tylko oglądnąłeś w kinie, prawda? Ona miała na imię Jane i lubiła do swojego goryla zwracać się per my sweet Tarzan. A on (w przerwach między seksem) uczył ją podróży po gałęziach za pomocą wahadła z lian i ryczenia pełnym gardłem, jak na reklamach gumy Orbit bez cukru.

            - Stefan
            • art.usa Re: My, potomkowie małp i goryli, Uprowadzenie na 01.02.11, 11:42
              Stefan
              Nic z reklamą gumy, stara prawda.
              Jak myślisz dlaczego pewne studentki obserwują Goryle czy małpy.

              Widzisz swego czasu byłem u babki na wsi,
              Mówiono o starszym facecie z nazwiskiem skrócę "B"
              że ma seks z krową.
              Mówiono że u "B" krowa urodziła ciele z ludzką głową.
              Ciele oczywiście szybko zabito i zakopano.
              Ciele musieli wyciągać z krowy sąsiedni gospodarze,
              którzy byli i świadkami.
              Wiem że u rodziny "B" było zawsze dobre wino i mocniejszy bimber.
              Kiedy pili ci gospodarze nie wiem.
            • titta Re: My, potomkowie małp i goryli, Uprowadzenie na 03.02.11, 15:50
              Dobrze, ze USA i rodzimych (europejskich) basni o uwiedzeniu kobiety przez labedzia nie czytal ;)
    • elkate-2 My, potomkowie (ale w linii bocznej!) 01.02.11, 09:53
      W genealogii genetycznej przyjęto uważać tylko dwie linie genetyczne, wskazujące na jednego wspólnego przodka (TMRCA): ojcowską i macierzńską, czyli genetyczną linię Y-DNA i mtDNA.
      Wspólnogo przodka męskiego ludzkość nie ma wśród neandertalczyków.
      B006 to gen/haplotyp nie płciowy, który by był przekazywany w prostej linii ojcowskiej, ani nie mitochondrialny, który by był przekazywany w prostej linii matczynej.
      Musiało toto wpaść do współczesnego człowieka drogą ukośną, przez przekazaznie autosomalnych genów neandertalczyka kobiecie ludzkiej, a własciwie jej córce i jej potomstwu.
      Gdyby kobieta ludzka przekazała takie coś synowi-neandertalczykowi-mężczyźnie, zostałoby to w rodzie neandertalczyka.
      • titta Re: My, potomkowie (ale w linii bocznej!) 03.02.11, 15:34
        <Gdyby kobieta ludzka przekazała takie coś synowi-neandertalczykowi-mężczyźnie, zostałoby t<o w rodzie neandertalczyka.

        ?
        Po pierwsze syn nie byl by neandertalczykiem tylko krzyzowka. I z powodzeniem moglby miec dzieci z Kobieta Homo sapiens, bo czemu nie?
        Rownie dobrze mogla byc od to kobiety neandertalskiej (wszak chlop zywemu nie przepusci) i ich dzieci, ktore zostawaly w rodzinie Homo sapiens.
        Prawdopodobnie tez nie byl to jednorazowy przypadek, a raczej wiecej krzyzowek z roznymi neanderczykami bedacyminosicielami tego samego haplotypu. To mozna wykluczyc tylko po udowodnieniu, ze dany haplotyp byl zadki w populacji Neandertalczykow.
    • art.usa Potomkowie neandertalczyków ( nie Afrykanie) to 1 do 4% genów 01.02.11, 11:28
      Teraz poważnie.

      W Afrykanach niema genu neandertalczyka.

      Neandetalerczyk żył prawdo podobnie 200 000 lat, przestał istnieć przed 30 000 lat.

      Grupa naukowców rozpracowała i porównała 4 Miliardy cyfer genów neandertalczyka,
      z cyframi genów modnego dzisiejszego człowieka.

      Po wykopaliskach o których pisałem u góry Europa orient, Syberia południowa czy Kaukaz
      ustalił profesor Svante Pääbo von Max-Plank-Instytutu Antropologii
      (był pierwszym) który z genetyczną metodą sprawdzał z pozostałości skamieniałych
      resztków człowieka ich geny i porównywał geny dzisiejszego człowieka,
      udowodnił że w "nie" Afrykanach znajduje się od 1% do 4% genów neandertaczyka

      Jak powiedział profesor Richard Green z Kalifornickiego Uniwersytetu w Santa Cruz
      "Mi drapiemy dopiero przy powierzchni prawdy".

      Jaki wpływ mają te geny na nas, jeszcze nie ustalono.

      Moje wywody w formie dowcipu, choć to może nie wszystkim pasuje,
      mają w sobie część schowanej prawdy.
      • drojb Re: Rzeczywiście masz ciężki dowcip art.usa... 01.02.11, 23:14
        stereotypowo przypisywany Prusakom, nie Amerykanom - więc może zmień nick "art.nrd"?
        • art.usa Re: Rzeczywiście masz ciężki dowcip art.usa... 01.02.11, 23:35
          drojb napisała:

          > stereotypowo przypisywany Prusakom, nie Amerykanom - więc może zmień nick "art.
          > nrd"?

          Kochanie moje, skąd wiesz że masz rację i się nie mylisz.
          Dowody proszę, dziś tylko to się liczy.
          (Ale dziś jest tylko jeszcze pół godziny.
          Wyczytać Poznań i Trójmiasto, to tylko drogi starego zbója.
          Kocham cię że myślisz i kombinujesz.

          PS ale prawdę tylko się dowiesz, przy wspólnej kawie.
    • herbapol My, potomkowie jednego neandertalczyka 02.02.11, 14:35
      Tylko 9% ludzi na świecie miało przodka neandertalczyka?Nie wierzę.
      Czytając różne wypowiedzi w internecie,na dowolny temat,dochodzę do wniosku,że proporcje były zdecydowanie inne.Conajmniej 90% internautów ma wyraźne cechy neandertalczyka.
      • titta Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:38
        > Tylko 9% ludzi na świecie miało przodka neandertalczyka?
        Nie, 9 % mialo za przodka konkretnego Neandertalczyka i moze to udowaodnic (bo wielu z jego/jej potomkow nie odziedziczylo danego haplotypu).
    • yacek67 Ja o tym wiedziałem od dawna! 02.02.11, 15:25
      Odkąd zobaczyłem i usłyszałem niejakiego generały Lebiedia, Rosjanina który zginął kilka lat temu w katastrofie lotniczej na Syberii. Wykapany Neandertalczyk!
    • titta Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:27
      To nie musza byc potomkowie krzyzowki jednego Neandertalczyka z jednym Homo sapiens. Takich krzyzowek moglo byc sporo z tym, ze Neandertalczycy biaracy w tym udzial wywodzili sie z jenej lini rodowej. To tez by tlumaczyro szerokie rozprzeszczenienie sie haplotypu.
    • palikutz My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:29
      Mam poważne podejrzenie, że elektoratu PO udział haplotypu neandertalskiego może sięgać nawet 99%.
    • buj_w_chucie Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 15:32
      Ciekawe co by łysi powiedzieli gdyby sie okazalo, ze 100% czysty (pod)gatunkowo H. sapiens to tylko Murzyn, a blond wlosy i niebieskie oczy to pozostalosc po H. sapiens neandertalensis. Zreszta biorac pod uwage to, ze najobfitsze owlosienie i najwieksze nosy wystepuja u rasy bialej, wcale bym sie nie zdziwil gdyby tak rzeczywiscie bylo.
    • elrogalo Dziewięć procent... 03.02.11, 16:08
      i wszyscy w PiS-ie...
    • wieprzowinapozydowsku My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 16:27
      "Choć w pracy zamieszczonej w ubiegłym roku w "Science" opisano niepełną jeszcze wersję genomu naszych kuzynów, jest już jasne, że nasi przodkowie z gatunku Homo sapiens krzyżowali się z Neandertalczykami."

      Skoro nastepowalo krzyzowanie, to... homo sapiens i neandertalczyk to NIE sa osobne gatunki, ale jeden. Po prostu czlowiek, proste.
      • ka_p_pa po prostu człowiek 03.02.11, 16:38
        > Skoro nastepowalo krzyzowanie, to... homo sapiens i neandertalczyk to NIE sa os
        > obne gatunki, ale jeden. Po prostu czlowiek, proste.

        A lew i tygrys to są dwa oddzielne gatunki, czy po prosu koty?
        • quintus Re: po prostu człowiek 03.02.11, 17:11
          Bliskie sobie gatunki, których hybrydy, gdyby odpowiednio długo miały szanse żyć na wolności, stałyby się zapewne nowym gatunkiem.
          • ka_p_pa Re: po prostu człowiek 03.02.11, 17:16
            Zapewne. Powraca często w wątkach biologicznych szkolna definicja gatunku oparta o kryterium krzyżowania. Definicja błędna.
            • titta Re: po prostu człowiek 03.02.11, 17:46
              Nie ma jednej "poprawnej" definicji gatunku. Akurat ta o krzyzowaniu sie i mozliwosci posiadania w pelni plodnego potomstwa akurat jest rozsadna.
              O ile pamietam krzyzowki lawa z tygrysem maja problem z plodnoscia.
              • stefan4 Re: po prostu człowiek 03.02.11, 18:59
                titta:
                > Nie ma jednej "poprawnej" definicji gatunku. Akurat ta o krzyzowaniu sie i
                > mozliwosci posiadania w pelni plodnego potomstwa akurat jest rozsadna.

                Czy możesz więc ją wypowiedzieć pełnym zdaniem tak, żebyśmy wiedzieli, co krytykujemy? Ostrzegam, że jeśli powiesz coś w rodzaju
                Cytat
                dwa osobniki należą do tego samego gatunku wtedy i tylko wtedy, gdy mogą wspólnie wydać płodnego potomka
                to będę się czepiał znaczenia słów, bezsensu logicznego i ewidentnej niezgodności z powszechnym sposobem stosowania terminu ,,gatunek''.

                titta:
                > O ile pamietam krzyzowki lawa z tygrysem maja problem z plodnoscia.

                Ale przenżyto nie ma takich trudności
                • bimota Re: po prostu człowiek 03.02.11, 21:23
                  > Cytat
                  > dwa osobniki należą do tego samego gatunku wtedy i tylko wtedy, gdy mogą
                  > wspólnie wydać płodnego potomka
                  >
                  to będę się czepiał znaczenia słów, bezsensu logicznego i ewidentnej ni
                  > ezgodności z powszechnym sposobem stosowania terminu ,,gatunek''.

                  No to sluchamy pana...

                  Gdyby samce żubroni stale chodziły w majteczkach, to żubr
                  > y i krowy ,,należałyby do tego samego gatunku''.

                  A niech sobie naleza... Dlaczego nie... ?
              • ka_p_pa Re: po prostu człowiek 03.02.11, 19:05
                > Nie ma jednej "poprawnej" definicji gatunku. Akurat ta o krzyzowaniu sie i mozl
                > iwosci posiadania w pelni plodnego potomstwa akurat jest rozsadna.

                Rozsądna była 40 lat temu. I nadal jest w szkolnym wydaniu. Nie może być jednak używana dla zanegowania istnienia odrębności gatunków w tym sensie, że wydanie płodnego potomstwa definitywnie zalicza osobniki do jednego gatunku.

                > O ile pamietam krzyzowki lawa z tygrysem maja problem z plodnoscia.

                Płodne są samice.
    • quintus My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 17:24
      Artykuł, o którym mowa, jest dostępny w internecie (po angielsku)
      Abstrakt

      I rzeczywiście chodzi o haplotyp z chromosomu X. Czyżby hybrydy wyparły gatunek/gatunki macierzyste? ;)
      • quintus Re: My, potomkowie jednego neandertalczyka 03.02.11, 17:27
        Przepraszam za błąd, Tutaj właściwy link.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka