Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometrioza

02.02.11, 15:49
No, nie przesadzajmy z ta "choroba do konca zycia". Konczy sie na zawsze z nadejsciem klimakterium. POnadto pomaga tez wyskrobanie. Moze sie odnowic po paru latach, ale nie musi.

    • klara.zawada Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 02.02.11, 17:00
      stach-poraj napisał:

      > No, nie przesadzajmy z ta "choroba do konca zycia". Konczy sie na zawsze z nade
      > jsciem klimakterium. POnadto pomaga tez wyskrobanie. Moze sie odnowic po paru l
      > atach, ale nie musi.
      >
      1.Klimakterium, to nie jest guzik/wyłacznik pracy hormonów tylko proces, który trwa kilka lat
      a 2. proszę przedmówce - niech spróbuje sobie jak to elegancko nazwał/a "wyskrobać" siatkówkę, albo otrzewną. Rozumiem, ze komentarz jest oparty na osobistym doswiadczeniu?
    • nihil-istka Wielokrotna ciaza leczy w 100% 02.02.11, 17:25
      Dla kobiety fizjologiczna normalnosc to WIELOKROTNA ciaza rozpoczeta wczesnie w okresie rozrodczym. Takie kobiety NIGDY endmetriozy nie maja.
      Endometrioza to choroba feministek co z pojedyncza ciaza czekaja do 35 roku zycia.
      Nie szkoda mi nich , bo kazda patologia zachowania rodzi patologie chorobowa.
      • dar61 Badajcie się dziewczyny, nie znacie dnia ni... 02.02.11, 18:03
        Na marginesie podziwu [i niedowierzania] dla pewności poprzedniczki - chyba mamy w dziale tutejszym niezłego konkurenta dla pani Margit K.

        Podziwiał i obiecał dalsze czytanie
        D61

        ***

        Twórco zdania "w bólach rodzić będziesz" - odrąbałbym ci to i owo.
        • stach-poraj Re: Badajcie się dziewczyny, nie znacie dnia ni.. 02.02.11, 18:34
          Nihil-istka pewnie wychowana w Koscele katolickim. One juz tak to maja.Milosc, milosc, wszehogarniajaca milosc katolicka.
      • divineisabel Re: Wielokrotna ciaza leczy w 100% 03.02.11, 20:20
        Nihil-istka Twoja teoria trochę upada przy takich kobietach jak ja, gdyż od pierwszej miesiączki choruję na endometriozę. Męczę się z nią od 11 roku życia, a chyba trudno zajść w ciąże według Twojej teorii przed pierwszą miesiączką. Bardzo przykro czyta się takie teorie osób, które nigdy nie spotkały się z tą chorobą i powtarzają coś czego nie potwierdzają żadne źródła naukowe.
        • nihil-istka Re: Wielokrotna ciaza zapobiega w 100% 03.02.11, 20:32
          Klamiesz. Endometrioza od 11 roku zycia? Od pierwszej miesiaczki? ha,ha,ha,ha,ha
          Tiaaa. Zdarzaja sie rowniez 11-latki cierpiace na uwiad starczy.
          WIELOKROTNA CIAZA I KARMIENIE PIERSIA WE WCZESNYM OKRESIE ROZRODCZYM ZAPOBIEGA W 100% POJAWIENIU SIE ENDOMETRIOZY.
          Endometrioza jest skutkiem pobudzenia endometrium do proliferacji przez estrogeny.
          Progesteron wydzielany podczas wielokrotnej ciazy i karmienia piersia chroni w 100% przed endometrioza. Nie ma nigdy endometriozy wsrod ortodoxyjnych zydowek , gdzie wczesne i liczne ciaze to norma.
          • nihil-istka Re: Wielokrotna ciaza zapobiega w 100% 03.02.11, 20:35
            Wsrod religijnych muzulmanek gdzie liczne i wczesne ciaze to norma - endometrioza rowniez nigdy nie wystepuje
            • divineisabel Re: Wielokrotna ciaza zapobiega w 100% 03.02.11, 21:10
              Dlaczego zarzucasz mi kłamstwo, brak mi słów dla takich opinii. Tak od pierwszej miesiączki na nią cierpię pierwszą laparoskopię miałam w wieku lat 14. Niestety nie da się tego logicznie wytłumaczyć tak samo jak nie wiadomo na 100% skąd się bierze endo i dlaczego niektóre kobiety na nią chorują.
          • lillyput Re: Wielokrotna ciaza zapobiega w 100% 05.02.11, 13:41
            Radzę najpierw się dokształcić, a potem wypowiadać. Endometrioza występuje niestety u nastolatek.
            www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15749511
            www.journals.elsevierhealth.com/periodicals/euro/article/PIIS0301211505004501/abstract
            i inne źródła podane na stronie: www.endoendo.pl/news/280

            • nihil-istka Re: Wielokrotna ciaza zapobiega w 100% 05.02.11, 14:39
              Po co ta sciema? Bo wyjatki zawsze potwierdzaja prawde. A prawda jest taka:
              1) Olbrzymia wiekszosc przypadkow endometriozy wystepuje w wieku 25 - 40 lat.
              2) Opoznianie ciazy ma olbrzymi wplyw na powstanie endometriozy
              3) Wczesna wielokrotna ciaza zapobiega endometriozie.
              Endometrioza jest prawie nieznana wsrod wczesnie rodzacych Arabek, Murzynek i Ortodoxyjnych Zydowek. Jest to glownie choroba bialych kobiet sztucznie opozniajacych macierzynstwo.
              Jesli chcecie wiecej informacji wystukajcie w wyszukiwarce ""age, endometriosis""
              • neuroleptyk Re: Wielokrotna ciaza zapobiega w 100% 05.02.11, 19:06
                nihil-istka napisała:

                > Po co ta sciema? Bo wyjatki zawsze potwierdzaja prawde. A prawda jest taka:
                > 1) Olbrzymia wiekszosc przypadkow endometriozy wystepuje w wieku 25 - 40 lat.

                To jest zupełnie irelewantne jeżeli to odpowiedź na poprzedni post, że endometrioza wystepuje także u nastolatek.

                > 2) Opoznianie ciazy ma olbrzymi wplyw na powstanie endometriozy
                > 3) Wczesna wielokrotna ciaza zapobiega endometriozie

                Jeżeli chodzi o 3. Masz na myśli więcej niż jedna ciąża? Może precyzyjniej opisz o jaki zakres chodzi zarówno wieku i ilości. A tak w ogóle to podaj chociaż jedno badanie, które popiera punkty 2 i 3.

    • nihil-istka nauki nie da sie zagdakac feministycznie 02.02.11, 18:45
      Zwiekszajaca sie liczba kobiet cierpiacych na endometrioze, to rezultat zbrodni przeciw fizjologii kobiety jaka jest jedyna ciaza w wieku 35 lat.
      CIAZE WIELOKROTNE WE WCZESNYM OKRESIE PLODNOSCI KOBIETY ZAPOBIEGAJA W 100% ENDOMETRIOZIE.
      • stach-poraj Re: nauki nie da sie zagdakac feministycznie 02.02.11, 18:56
        To nie jest prawda, bo moja matka miala piersze dziecko - mnie w wieku 21 lat i cierpiala. Moje glebokie zastrzezeie budzi natomiat twoje przekonanie, ze mozesz bezdzetne kobiety sztorcowac z waszecia. Nie wszystkie kobiety bezdzietne "wybieraja" ten los. A jesli wybieraja, to nie dlatego, ze sa glupsze, mniej wartosciowe od ciebie. Jest wiele bardzo dobrych powodow dla ktorych kobieta nie chce lub nie moze plodzic sie jak krolik.
        • nihil-istka Re nauki nie da sie zagdakac feministycznie 02.02.11, 22:34
          A ile dzieci miala twoja matka? Nie mam zamiaru falszowac nauki dla wygody feministek ani z politycznej poprawnosci. CIAZE WIELOKROTNE W FIZJOLOGICZNYCH ODSTEPACH CZASU (co 3 lata) WE WCZESNYM OKRESIE ROZRODCZYM ZAPOBIEGAJA ENFOMETRIOZIE W 100%.
          • smutas Re: Re nauki nie da sie zagdakac feministycznie 02.02.11, 22:37
            Zrodla!!!!????
      • ikropka.blrg Re: nauki nie da sie zagdakac feministycznie 03.02.11, 09:52
        chyba nie umiesz czytać. jasno i wyraźnie było napisane: ciąża nie jest lekarstwem na endomertiozę. a swoją drogą namawianie do rodzenia dzieci przez 13-latki(wczesny okres płodności) pachnie kryminałem i pedofilią.
        mycie się codziennie też nie jest fizjologicznie zgodne z gloryfikowanym przez ciebie "naturalnym" stanem człowieka, więc zgaduję, że jeśli jesteś taką naturalistką to czuć cię zanim widać.
        • nihil-istka Re: nauki nie da sie zagdakac feministycznie 03.02.11, 11:27
          Jedyne co pachnie w twoim poscie to glupota. Bo wczesny okres rozrodczy dla kobiet w Polskim klimacie to 16-24 lata. W klimacie bliskowschodnim wczesny okres rozroczy to 12 - 20 lat. Maryja urodzila Jezusa w wieku 12 lat.
          • polprawdy Re: nauki nie da sie zagdakac feministycznie 04.02.11, 09:45
            A jeślibyś rzekł bratu swemu 'głupcze' winnien jesteś ognia piekielnego...
        • kala.fior Re: nauki nie da sie zagdakac feministycznie 03.02.11, 12:05
          Droga iKropko,

          dałaś się nabrać, "nihilistka" , to podstarzali felczer amerykanskich sil specjalnych, buchaj i Casanova (według własnych internetowych wypowiedzi), wielonikowiec zwany rowniez Leonardem.

          Kompromituje się sam tak kompletnie i szybko, ze właściwie to co piszę jest niepotrzebne, nie ma się co irytować.

          pzdr

          Kala
          • ikropka.blrg Re: nauki nie da sie zagdakac feministycznie 03.02.11, 21:02
            rozumiem, następny raz pominę te brednie litościwym milczeniem. dzięki
      • asiazlasu Re: nauki nie da sie zagdakac feministycznie 03.02.11, 11:27
        "Zwiekszajaca sie liczba kobiet cierpiacych na endometrioze, to rezultat zbrodni
        przeciw fizjologii kobiety jaka jest jedyna ciaza w wieku 35 lat.
        CIAZE WIELOKROTNE WE WCZESNYM OKRESIE PLODNOSCI KOBIETY ZAPOBIEGAJA W 100% ENDOMETRIOZIE."

        co za banialuki ideologiczne ! a zycie i tak swoje robi ....

    • same.zalety Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometrioza 02.02.11, 19:08
      dajcie spokój nihilistce, toż to zwykły troll:)

      szkoda, że lekarze ignorują zgłaszane przez kobiety objawy, rozumiem, że to zgodnie z mitologią "kobieta musi cierpieć"?

      walczyć o swoje, domagać się badań, odpowiedzi na pytania.

      to lekarze są dla pacjentów, nie na odwrót!
      • asiazlasu Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 03.02.11, 11:31
        przyjaciolka moja zgiela sie w pol w strasznym bolu, po 20 minutach byla u lekarza rodzinnego, po pol godzinie, skierowana w trybie blyskawicznym u ginekologa, tego samego popoludnia w szpitalu. Endometrioza.
        Gdzie i co studiuja polscy lekarze ????
    • maritt.g Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometrioza 02.02.11, 19:37
      Trzeba by sprawdzić, w którym odcinku House'a było o endometriozie i pokazywać go lekarzom, żeby łatwiej rozpoznawali tę chorobę :)
      A wielokrotne ciąże, no cóż... pieśń przeszłości. Mamy już 7 MILIARDÓW ludzi na świecie. Jak długo jeszcze tak można?
      • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 02.02.11, 22:37
        Dzietnosc kobiet w calej Europie jest nizsza niz 2.1 i prowadzi do demeograficznego samobojstwa Europejczykow. Dzietnosc Polek jest najnizsza i wynosi 1.26
        • nihil-istka endometrioza to rezultat zboczenia bezdzietnosci 03.02.11, 11:54
          Z punktu widzenia fizjologii zdrowej kobiety, bezdzietnosc czy pojedyncza ciaza w wieku 40 lat to zboczenie. Jednym z rezultatow tego zboczenia to endometrioza.
          Przed endometrioza chrona w 100% wczesne , wielokrotne ciaze i karmienie niemowlat piersia przez 2 lata. W ten sposob organizm kobiety jest chroniony przez endogenny progesteron przed patologiczna proloferacja endometrium.
          Dla kontrastu , organizm kobiety bezdzietnej jest bezustannie pod wplywem estrogenow , ktore
          powoduja proliferacje endometrium i po pewnym czasie prowadza do endometriozy.
          Zauwazyc nalezy, ze ciaza nie leczy kobiet, ktore juz zachorowaly na endometrioze.
          Wielokrotne ciaze i karmienie niemowlat piersia w 100% ZAPOBIEGA I CHRONI PRZED ENDOMETRIOZA
          • asiazlasu Re: endometrioza to rezultat zboczenia bezdzietno 03.02.11, 12:13
            ha ha ha, musisz nihilistko cierpiec na tym zboczonym swiecie. Szkoda tego bolu. A nam jest dobrze :-)
            • nihil-istka Re: endometrioza to rezultat zboczenia bezdzietno 03.02.11, 12:24
              Mamy czworo dzieci i piate w drodze - i wszyscy cieszymy sie doskonalym zdrowiem i szczesciem
              • jestemtrollem Re: endometrioza to rezultat zboczenia bezdzietno 03.02.11, 16:01
                "Mamy czworo dzieci i piate w drodze - i wszyscy cieszymy sie doskonalym zdrowiem"

                No ale ewidentnie widać, że nie psychicznym, a więc tradycyjnie - coś za coś.
          • nihil-istka Dokad prowadzi ideologia smierci? 03.02.11, 12:22
            Jezeli trend ideologii smierci sie utrzyma i kobiety beda wybieraly pseudo-kariery biurwy i bezdzietnosc zamiast wczesnego , normalnego, wielokrotnego macierzynstwa i karmienia piersia - to WSZYSTKIE KOBIETY beda chore na endometrioze. Co za koszmarna cena - bol, krowtoki i inwalidztwo po to aby byc bezdzietna, samotna burwa za polskie dwa tysiace.
            Tak Bog karze grzech.
            • basienka001 Re: Dokad prowadzi ideologia smierci? 03.02.11, 13:18
              Z jakiej Ty jestes bajki!!???
              • nihil-istka Re: Dokad prowadzi ideologia smierci? 03.02.11, 14:08
                Z polskiej, katolickiej, normalnej, uczciwej rzecywistosci.
            • polprawdy Re: Dokad prowadzi ideologia smierci? 04.02.11, 09:49
              Podobno Bóg dał człowiekowi rozum. Jak widać nie każdy chce z niego korzystać. Wiara, że ilość przejdzie w jakość jest bardzo naiwna.
    • jestemtrollem Re: czy moge w czyms pomoc ? 03.02.11, 16:03
      Oby więcej takich jak ty! Daj nam jeszcze co najmniej pięcioro przyszłych zmywaczy podłóg w hipermarketach i telemarketerów, by wszystkim nam żyło się lepiej!
      • nihil-istka Re: czy moge w czyms pomoc ? 03.02.11, 16:38
        Czy sadzisz , ze patent na dobre zycie i wyksztalcenie maja tylko jedynacy zapracowanych biurw ,wypierdki 40-to letnich bab z endometrioza i 40-letnimi zdegenerowanymi jajami w jajnikach?
        Bo chyba wiesz, ze kobieta ma ciagle te same stare jaja , ktore miala jako niemowle?
        Bo tylko mezczyzna niezaleznie od swego wieku produkuje nowa, pelmowartosciowa sperme
        co 3 miesiace. To dziecko z normalnej rodziny wielodzietnej jest najlepiej przygotowane do zycia, wyksztalcenia i kariery.
        • asiazlasu Re: czy moge w czyms pomoc ? 03.02.11, 16:44
          tak, tak, oczywiscie, wszyscy sie z toba zgadzamy, masz racje. (ufff zeby nam go tylko szlag nie trafil z tych emocji)
        • jestemtrollem Re: czy moge w czyms pomoc ? 03.02.11, 16:54
          Bla, bla, bla. Myślę, że patent na dobre życie mają ludzie, którzy lubią innych ludzi i pozwalają im żyć na luzie, a nie ci, którzy gotowi są rozszarpać innych na strzępy, jeśli tylko ci inni żyją inaczej, niż się w główce jednemu z drugim ubrdało. Dzieci z wielodzietnych rodzin mogą być zdrowe i fajne, ale nie jeśli mają takie nawiedzone i agresywne matki - takie dzieci kończą na długoletniej terapii albo wręcz w psychiatryku. Więc - dla dobra dzieci - lecz się. I, mówiłam ci już, stul pysk i do garów. Dzieci głodne!
          • nihil-istka Re: czy moge w czyms pomoc ? 03.02.11, 18:29
            W psychiatryku koncza dzieci niekochane, pozbawione obecnosci i bliskosci matki.
            Niemowleta wypychane do zlobkow i psychicznie kaleczone choroba sieroca, bo mamusia musi
            sie zawodowo i feministycznie spelniac jako biurwa czy pracownica biedronki.
            Syndrom cywilizacji smierci bez rodziny, bez malzenstwa, bez milosci , bez szczescia.
            Zostaje tylko endometrioza, bezdzietnosc i smotnosc w towarzystwie kota.
            • asiazlasu Re: czy moge w czyms pomoc ? 03.02.11, 20:43
              ", bo mamusia musi sie zawodowo i feministycznie spelniac jako biurwa czy pracownica biedronki."


              Popieram ! wszyscy faceci do Biedronki zasuwac przy kasie ! Won do sekretariatu, na kompie stukac rachunki i listy do klientow !
              Mam tylko problem : kto nam bedzie domy i mosty budowal....
    • asiazlasu Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometrioza 03.02.11, 16:15
      a w ogole to szlag mnie trafia gdy czytam "podstepna i skryta choroba" ! Jak to jest ze mozna postawic diagnoze szybko i bezproblemowo, mniej wiecej wszedzie (w cywilizowanych krajach) tylko nie w Polsce ? Czyzby to dlatego ze kobieta jest tu traktowana jak histeryczna baba skarzaca sie bez przerwy na bolesci (ktore ma znosic w milczeniu, zwlaszcza gdy dotycza brzucha) i zaden dyplomowany kretyn jej nie wyslucha z uwaga, powaga i szacunkiem ? no bo bredzi, przesadza, nie wie, wymysla, w sumie nienormalnie sie zachowuje...moze to nie czlowiek, bo dziwna jakas...
      wrrrr
      • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 03.02.11, 16:42
        Asia z lasu, diagnoza to nie problem. Prawdziwy problem to, ze rozwinieta endometrioza jest bardzo trudna w leczenie , zarowno farmokologicznie i chirurgicznie. I nic na to nie poradzisz. NAJLEPIEJ ZAPOBIEGAC ENDOMETRIOZIE POPRZEZ FIZJOLOICZNA WIELODZIETNOSC W MLODOSCI. Ideologia cywilizacji smierci przegrywa z fizjologia kobiety.
        • asiazlasu Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 03.02.11, 16:48
          widzisz, w zyciu tak jest ze prawdziwy problem pojawia sie wtedy...gdy sie pojawia. Poki nie ma dziecka narkomana w rodzinie, nie ma problemu, poki nikt nie dogorywa na raka, nie ma problemu, poki nie zemrzesz, jestes zywy - nie ma problemu.

          No i oczywiscie masz racje. Rob dzieci, zyj szczesliwie, niech zyje Sarah Pallin !
        • polprawdy Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 09:55
          Lekarze twierdzą, że nawet 80 % chorób jest wynikiem stresu. Ktoś tak pełen nienawiści ma chyba marne szanse na zdrowe życie, a skoro już napłodził dzieci, to może powinien o nie zadbać? ... a miłości bym nie miał, byłbym jako cymbał grzmiący... 'Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni", ...i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom... Może trochę zrozumienia miast klepania pacierzy...
    • divineisabel Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometrioza 03.02.11, 20:22
      Nihil-istka Twoja teoria trochę upada przy takich kobietach jak ja, gdyż od pierwszej miesiączki choruję na endometriozę. Męczę się z nią od 11 roku życia, a chyba trudno zajść w ciąże według Twojej teorii przed pierwszą miesiączką. Bardzo przykro czyta się takie teorie osób, które nigdy nie spotkały się z tą chorobą i powtarzają coś czego nie potwierdzają żadne źródła naukowe.
      • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 10:33
        Niemoralny styl życia jako przyczyna chorób - teodycei ciąg dalszy.
        • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 11:46
          macie racje - niemoralny styl zycia przyczyna wielu chorob
          1) szlajanie sie - sufilis i AIDS
          2) Bezdzietnosc - endometrioza i rak piersi
          3) Obzarstwo - otylosc i choroby serca
          4) Ateizm - depresja i samobojstwa
          itp itd etc
          • asiazlasu Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 12:04
            a w glupim towarzystwie to nawet krew moze czlowieka zalac :-D
          • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 13:51
            nihil-istka napisała:

            > macie racje - niemoralny styl zycia przyczyna wielu chorob
            > 1) szlajanie sie - sufilis i AIDS
            przyczyną tych chorób są odpowiednio infekcja Treponema pallidum i infekcja HIV
            > 2) Bezdzietnosc - endometrioza i rak piersi

            to tylko twoja hipoteza

            > 3) Obzarstwo - otylosc i choroby serca

            Bardzo intiutywne wytłymaczenie przynajmniej jeśli chodzi o te pierwsze, ale co jeżeli to co nazywasz niemoralnym zachowaniem samo w sobie jest objawem choroby?? czy faktycznie można to wtedy nazwać niemoralnym zachowaniem?

            > 4) Ateizm - depresja i samobojstwa
            > itp itd etc

            Jestem ciekaw co podasz na poparcie tego.
            • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 14:41
              Treponema pallidum i wirus HIV nie dopadna jesli malzonkowie beda sobie wierni i szlajac sie nie beda.
              Bezdzietnosc- endometrioza i rak piersi. Nie mam sily cie oswiecac . Poczytaj sobie cos o gonadotropin releasing hormons i progesteronie oraz estrogenie
              Obzarstwo - otylosc i choroby serca. Intuitywne wytlumaczenie? ha,ha,ha,ha,ha- zezryj trzy obiady to zobaczymy jak zeszczuplejesz. Obzarstwo - jeden z siedmiu grzechow glownych.
              Ateizm - depresja i samobojstwa. Ateistyczna Francja ma najwieksze w Europie spozycie lekow antydepresyjnych
              • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 16:05
                nihil-istka napisała:

                > Treponema pallidum i wirus HIV nie dopadna jesli malzonkowie beda sobie wierni
                > i szlajac sie nie beda.

                Tu chodzi o to, że bez infekcji nie ma tej choroby czy tych chorób, do infekcji T.p. oraz Hiv nie jest konieczny stosunek seksualny, poza tym wierność nie chroni przed gwałtem.
                Prawdopodobnie wychodzisz z założenia iż jeżeli wszyscy ludzie by zawsze postępowali moralnie, to nie dochodziło by do infekcji i w konsekwencji do choroby. Jestem w związku z tym ciekaw jak odpowiesz na pytanie skąd u ludzi wzięły się te infekcje w pierwszej kolejności.

                > Bezdzietnosc- endometrioza i rak piersi. Nie mam sily cie oswiecac .

                A może nie masz po prostu danych, które by to potwierdzały.

                > Obzarstwo - otylosc i choroby serca. Intuitywne wytlumaczenie? ha,ha,ha,ha,ha
                > - zezryj trzy obiady to zobaczymy jak zeszczuplejesz. Obzarstwo - jeden z sied
                > miu grzechow glownych.

                Niemoralne bo to grzech a bezdzietność też z tego powodu?

                > Ateizm - depresja i samobojstwa. Ateistyczna Francja ma najwieksze w Europie s
                > pozycie lekow antydepresyjnych


                Gen Hosp Psychiatry. 2007 Jul-Aug;29(4):285-93.

                Use of the PRIME-MD Patient Health Questionnaire for estimating the prevalence of psychiatric disorders in French primary care: comparison with family practitioner estimates and relationship to psychotropic medication use.
                Norton J, De Roquefeuil G, Boulenger JP, Ritchie K, Mann A, Tylee A.

                Institut National de la Santé et de la Recherche Médicale (INSERM), U888, Hôpital La Colombière, Pavillon 42, 39 av. Charles Flahault, BP 34493, 34093 Montpellier Cedex 5, France. norton@montp.inserm.fr

                Abstract
                OBJECTIVES: The objectives of this study were to establish provisional psychiatric diagnoses using the Primary Care Evaluation of Mental Disorders Patient Health Questionnaire (PHQ) and to describe family practitioner (FP) case recognition, survey-day prescription of anxiolytic and antidepressant medications and overall consumption rates (medication use).

                METHODS: Between October 2003 and April 2004, 1151 consecutive patients (> or = 18 years old) of 46 FPs practicing in and around the city of Montpellier, France, completed the PHQ. During the consultation, FPs rated the severity of any psychiatric disorder.

                RESULTS: PHQ prevalence rates (FP case recognition percentages are given in parentheses) were as follows: 10.9% (36%) for probable alcohol abuse/dependence; 11.3% (40%) for somatoform disorder; 9.1% (75%) for major depression; 7.4% (42%) for other depressive disorders; 7.5% (69%) for panic disorder; and 6% (69%) for other anxiety disorders. The prescription rate for all study patients was 11.3%, ranging from 6.2% for those without a PHQ disorder to 30.3% for those with a PHQ diagnosis of anxiety or depression to 48.2% for FP-recognized cases. The estimated survey-day consumption rate for these medications was 19.4%.

                CONCLUSIONS: High consumption of anxiolytic and antidepressant medications in France is confirmed but not explained either by higher prevalence rates of psychiatric disorders as compared with other locations or by unusually high survey-day prescription rates. A possible explanation would be the organization of the French health care system, which has multiple sources for obtaining medication.

                PMID: 17591504 [PubMed - indexed for MEDLINE]



                Encephale. 2009 Dec;35(6):560-9.

                [Prevalence of psychiatric disorders in French general practice using the patient health questionnaire: comparison with GP case-recognition and psychotropic medication prescription].
                [Article in French]

                Norton J, de Roquefeuil G, David M, Boulenger JP, Ritchie K, Mann A.

                Inserm U888, hôpital La Colombière, université Montpellier, Pavillon 42, 39, avenue Charles-Flahault, 34093 Montpellier cedex 5, France. Joanna.norton@inserm.fr

                Abstract
                INTRODUCTION: Psychiatric disorders, mainly depression and anxiety, are frequently encountered in primary care and are a major cause of distress and disability. Nearly half of cases go unnoticed and among those that are recognised, many do not receive adequate treatment. In France, there is limited research concerning the prevalence, detection and management of these conditions in primary care.

                OBJECTIVES: To estimate the prevalence of psychiatric disorders, overall and for the main psychiatric diagnostic categories, encountered in primary care; to describe general practitioners' (GPs') case identification rate; to examine psychotropic medication prescription according to diagnosis, in a regionally representative sample of GP attenders.

                METHODS: GP practicing standard general practice in an urban area of the city of Montpellier and a nearby semi-rural region were recruited to participate. The response rate was 32.8% (n=41). Five additional GP almost exclusively offering homeopathy and acupuncture were recruited nonrandomly for convenience purposes. In each GP surgery, consecutive patients entering the waiting room were invited by a research assistant to participate until 25 patients per GP were recruited. Each participant completed self-report questionnaires in the waiting time, including the patient health questionnaire (PHQ), which yields provisional DSM-IV diagnoses. The GP completed a brief questionnaire during the consultation, giving his/her rating of the severity of any psychiatric disorder present and action taken.

                RESULTS: The patient response rate was 89.8%. In all, 14.9% of patients reached DSM-IV criteria for major depression or anxiety disorder on the PHQ (9.1% for major depression, 7.5% for panic disorder; 6% for other anxiety disorders). For the subthreshold categories, 7.4% met criteria for other depressive disorders, 11.8% for somatoform disorders and 10.9% for probable alcohol abuse or dependence. 66.3% of patients with DSM-IV diagnoses of major depression or anxiety disorder were identified by the GP as having a psychiatric disorder. The identification rate was 51% for all depressive disorders, anxiety and somatoform disorders. Of patients receiving a prescription for anxiolytic or antidepressant medication on the survey day, 80% were classified as cases of psychiatric disorder by the GP. Only 48.8% met criteria for major depression or anxiety disorder on the PHQ.

                CONCLUSION: This study highlights the frequency of psychiatric disorders in a regional study of French general practice. Overall, prevalence rates were similar to those found elsewhere, except for probable alcohol abuse and dependence, which was considerably higher than in the USA PHQ validation study. As in other countries, GP identified roughly half of psychiatric cases. Furthermore, half of patients treated by anxiolytic or antidepressant medication did not meet the diagnostic criteria on the survey day for which these medications have mainly shown their efficacy. This confirms the French paradox of one of the highest psychotropic medication consumption rates in Europe despite many cases of depression remaining untreated. The PHQ could be a rapid and acceptable diagnostic aid tool for French general practice but first needs to be validated against the diagnosis of mental health professionals in this setting.

                PMID: 20004287 [PubMed - indexed for MEDLINE]
                • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 17:25
                  no , myslisz ze jak zamiescisz dluzszy cytat to bedziesz wygladal na madrzejszego?
                  FRANCJA MA NAJWIEKSZE SPOZYCIE LEKOW ANTYDEPRESYJNYCH W EUROPIE.
                  koniec i kropka.
                  Zeby zarazic sie syfem lub adidasem trzeba sie szlajac. Wyjatki jedynie potwierdzaja regule.
                  Syf sie pojawil w Europie bo przywiezli go konkwistadores , ktrozy sie szlajali z Indiankami a pozniej z portowymi prostytutkami.
                  Grzech bezdzietnosci to wynik rozpadu malzenstwa jako wynik szlajania sie kobiet od 14 roku zycia i durnego feministycznego mitu o karierze biurwy za 2 tysiace zlotych i pierwszym dziecku po 35 roku zycia.
                  • ka_p_pa Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 17:32
                    Parkinsonizm z kolei jest karą za grzech onanizmu. Chcesz przykład?
                    • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 18:18
                      A co tobie rece sie trzesa jak swoj narzad zobaczysz?
                      • ka_p_pa Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 18:40
                        Obraz mi w tv drżał, jak JP2 pokazywali. Za co bo tak pokarało?
                  • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 19:14
                    nihil-istka napisała:

                    > no , myslisz ze jak zamiescisz dluzszy cytat to bedziesz wygladal na madrzejsze
                    > go?

                    Nie, myślę natomiast, że lepiej zamieścić więcej niż mniej istotnych informacji.
                    Raczej bardziej bym się spodziwał zarzutu, że za mało zacytowałem.


                    > FRANCJA MA NAJWIEKSZE SPOZYCIE LEKOW ANTYDEPRESYJNYCH W EUROPIE.
                    > koniec i kropka.

                    Ale to miał być najwidoczniej obserwacja popierająca hipotezę, że ateizm powoduje depresję, niestety to raczej w obliczu tego co zacytowałem nie przekłada się na wyjątkową zachorowalność. Problem w tym, że to nie ja muszę w pierwszej kolejności udowadniać, że literatura nie potwierdza tego co napisałaś i martwić się czy zamieściłem wszystkie istotne dane, zadanie wykazania tego należy do ciebie.

                    > Zeby zarazic sie syfem lub adidasem trzeba sie szlajac.

                    Niestety nie trzeba.

                    Wyjatki jedynie potwi
                    > erdzaja regule.

                    Brak szlajania nie zagwarantuje ci braku takich infekcji.
                    Żeby się zarazić potrzebny jest taki kontakt z patogenami, który umożliwa skuteczne wniknięcie tych patogenów do organizmu.

                    Syf sie pojawil w Europie bo przywiezli go konkwistadores , ktrozy sie szlajali
                    > z Indiankami a pozniej z portowymi prostytutkami.

                    Nie pytałem skąd pojawił się w Europie, ale skąd u ludzi w ogóle.

                    > Grzech bezdzietnosci to wynik rozpadu malzenstwa jako wynik szlajania sie kobie
                    > t od 14 roku zycia i durnego feministycznego mitu o karierze biurwy za 2 tysiac
                    > e zlotych i pierwszym dziecku po 35 roku zycia.

                    To, że bezdzietność to grzech, to stanowisko twoje, czy może kościoła do którego należysz?
                    Wydaje mi się iż mylisz karanie za grzechy bezdzietnością z bezdzietnością jako grzechem.
                    • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 19:18
                      Oczywiście powinieniem napisać iż wykazanie tego, co twierdzisz należy do ciebie.
                    • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 21:09
                      Czlowieczku , zeby syfem sie zarazic musisz miec sex dopochwowy ,analny albo oralny.
                      A wiec jesli powiedziales malzonce ,ze zaraziles sie na basenie- to oczywisce lzesz.
                      Bezdzietnosc, ktora jest reultatem egoizmu, konsumpcjonizmu i zboczenia - jest grzechem.
                      • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 07:39
                        nihil-istka napisała:

                        > Czlowieczku , zeby syfem sie zarazic musisz miec sex dopochwowy ,analny albo or
                        > alny.
                        > A wiec jesli powiedziales malzonce ,ze zaraziles sie na basenie- to oczywisce l
                        > zesz.
                        > Bezdzietnosc, ktora jest reultatem egoizmu, konsumpcjonizmu i zboczenia - jest
                        > grzechem.

                        Niestety wciąż istnieje możliość zarażenia się poza kontaktem płcowym.
                        O z tym grzechem to stanowisko kościoła tak?
                        Tak przy okazji jestem ciekaw czy zabicie kogoś, kto namawia na rezygnację z wiary, czy jej zmianę jest grzechem według twojej religii. Co powiesz wierzącym, np. członkom własnej rodziny, jeżeli otrzymają od Boga rozkaz by ciebie zabić, zaczniesz argumentować, że mają urojenia?
                        • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 12:32
                          Jesli jest mozliwosc byc walnietym przez piorun to byc moze istnieje mozliwosc zarazenia sie syfem przez internet.
                          Co do twoich urojen na temat religii - to nadrzednym moralnym wskazaniem jest dekalog, ktory mowi: NIE ZABIJAJ, NIE KRADNIJ, NIE CUDZOLOZ, NIE KLAM.
                          A wiec czlowieczku nie klam i nie sciemnia. Zegnam . Over and out.
                          • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 14:46
                            nihil-istka napisała:

                            > Jesli jest mozliwosc byc walnietym przez piorun to byc moze istnieje mozliwosc
                            > zarazenia sie syfem przez internet.
                            > Co do twoich urojen na temat religii - to nadrzednym moralnym wskazaniem jest d
                            > ekalog, ktory mowi: NIE ZABIJAJ, NIE KRADNIJ, NIE CUDZOLOZ, NIE KLAM.
                            > A wiec czlowieczku nie klam i nie sciemnia. Zegnam . Over and out.

                            Chyba najwidoczniej ciebie ponoszą nerwy. Być może to efekt tych pytań. Uważasz będąc osobą wierzącą, że wykonywanie rozkazów, czy chociaż sugestii Boga żeby zabić jest niemoralne? Moża napiszesz, że nic podobnego w Biblii nie ma?

                          • ka_p_pa Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 15:00
                            > Co do twoich urojen na temat religii - to nadrzednym moralnym wskazaniem jest d
                            > ekalog, ktory mowi: NIE ZABIJAJ, NIE KRADNIJ, NIE CUDZOLOZ, NIE KLAM

                            Nie jest przypadkiem, że dekalog nie zawiera przykazania nie kłam.
                            • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 16:29
                              Dekalog zawiera przykazanie - "'nie mow falszywego swiadectwa....."" = nie klam
                              • ka_p_pa Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 17:04
                                > Dekalog zawiera przykazanie - "'nie mow falszywego swiadectwa....."" = nie klam

                                Nie mów fałszywego świadectwa nie równa się nie kłam.
                                • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 18:04
                                  Tiaaa. Biale jest czarne a czarne jest biale czyli atolskie bzdety. Normalka
                                  • ka_p_pa Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 18:12
                                    Nie, drogie dziecko.
                                    1) Czarne jest czarne
                                    2)białe jest białe
                                    3)nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu nie równa się nie kłam
                                    • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 05.02.11, 21:17
                                      Twoje dziecko koppa? Musikalbys miec 80 lat. ha,ha,ha,ha,ha,
              • asiazlasu Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 17:00
                "Ateistyczna Francja ma najwieksze w Europie spozycie lekow antydepresyjnych "

                bo od czasu jak ma ich w unii to musi znosic takich odlotowych sasiadow jak polacy :-D

                PS. Nie macie pojecia jak Polacy wygladaja na ponurych, zle wychowanych i depresyjnych w tej Ateistycznej francji gdzie usmiech za usmiechem, dziekuje, prosze przepraszam tysiac razy dziennie. Az mnie dobija ich towarzystwo. Najgorsze jak zapytac dlaczego nie sa uprzejmi to ci odpowiedza ze nie lubia ...hipokryzji !!! o matko !
                • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 04.02.11, 17:30
                  Ach ten francuski raj - jakos nie odnosi sie do stosunkow pomiedzy francuzami a 20 milionami ich muzulmanskich wspolobywateli. Francja to malo higieniczne pieklo obludnych , pasywnych,
                  obojetnych i ksenofobicznych ludzikow. Kilka razy w roku podrozuje przez francowaty syfland w drodze do mojego wakacyjnego domu w Calpe Allicante.
                  • divineisabel Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 09.02.11, 12:47
                    nihil-istka czy ty jesteś katoliczką? O ile się nie mylę ta religia mówi też: NIE OSĄDZAJ!!!

                    Jak chcesz gdziekolwiek odwoływać się do religii to przeczytaj sobie ten cytat i weź go sobie głęboko do serca:
                    "Wszelka zaś pogarda, niezależnie od tego czy wyrażana jest prymitywnie czy też w najbardziej kulturalny sposób, nie należy do świata prawdziwej religii, dlatego, że Stwórcą człowieka jest sam Bóg, który nie gardzi, lecz kocha człowieka. Bo Bóg jest Miłością."
                    Źródło: ks. Stefan Szary CR, Biblioteka Kaznodziejska, www.bkaznodziejska.pl/nr/sugestie_homiletyczne/2_niedziela_adwentu/nie_osadzaj_nie_potepiaj.html
                    Musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.
                    • dzioucha_z_lasu Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 09.02.11, 13:47
                      nihil-istka jest trolem, grasującym dość intensywnie między innymi na forum Feminizm. Ponadto nihil-istka jest facetem.
                      Nie dokarmiajcie prymitywnego frustrata.
                      • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 09.02.11, 14:17
                        Alez dzioucha, jestem wielbicielem racjonalnego myslenia , naukowej prawdy i uczciwosci.
                        A ze prawda nie jest zgodna z lewacka poprawnoscia polityczna - tym gorzej dla prawdy.
                        • dzioucha_z_lasu Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 09.02.11, 14:49
                          Czy twoja żona urodziła już po tej dwuletniej ciąży, czy nadal jest bytem wirtualnym, podobnie jak reszta kobiet twojego życia?
                          • nihil-istka Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 09.02.11, 16:30
                            Dzioucha , moja zona sppdziewa sie rozwiazania w maju.
                            Osczedz sobie durnego cynizmu. Jej poprzednia ciaza skonczyla sie niestety spontanicznym poronieniem. Zona bardzo plakala i ja takze.
                            • dzioucha_z_lasu Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 09.02.11, 18:48
                              W którym maju? Bo to już chyba drugi czy trzeci maj...
                              Weź sobie chłopie znajdź jakieś hobby na świeżym powietrzu, od razu ci się polepszy, a w każdym razie nie będziesz zaśmiecał forów swoimi wątpliwej jakości wpisami.
                    • neuroleptyk Re: Miesiączkowy granat w brzuchu, czyli endometr 09.02.11, 14:11
                      divineisabel napisała:

                      > nihil-istka czy ty jesteś katoliczką? O ile się nie mylę ta religia mówi też: N
                      > IE OSĄDZAJ!!!
                      >
                      > Jak chcesz gdziekolwiek odwoływać się do religii to przeczytaj sobie ten cytat
                      > i weź go sobie głęboko do serca:
                      > "Wszelka zaś pogarda, niezależnie od tego czy wyrażana jest prymitywnie czy też
                      > w najbardziej kulturalny sposób, nie należy do świata prawdziwej religii, dlat
                      > ego, że Stwórcą człowieka jest sam Bóg, który nie gardzi, lecz kocha człowieka.
                      > Bo Bóg jest Miłością."
                      > Źródło: ks. Stefan Szary CR, Biblioteka Kaznodziejska, rel="nofollow">www.bkaznodziejska.pl/nr/sugestie_homiletyczne/2_niedziela_adwentu/nie_osadzaj_nie_potepiaj.html
                      > Musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.

                      To czy Bóg nie gardzi jest własnie problematyczne, jeżeli dla kogoś Biblia jest niezawodnym źródłem wiedzy o Bogu. Wygląda na to iż wierzący często doszukują się w Biblii tego, co popiera ich moralne przekonania, ale jednocześnie ignorują, to co nie jest zgodne. Dość pewne będzie iż Bibli nie wynika jednoznacznie, że Bog jest taki kochający, czy ceniący życie. Chyba najwiekszym problemem dla wielu wierzących jest sytuacjia, gdy Bóg wyda rozkaz by zabić.

                      Wydaje mi się iż większość wierzących nie wierzy iż Bóg jest autorem moralności, że to co dobre i złe jest niezależne od woli Boga, i że Bóg jest tylko informatorem. Problem jest nadal z tym że wg. Biblii Bóg robił, czy namawiał do czegoś, co nie jest problematyczne dla takiej koncepcji moralności, więc można mieć wątpliwość czy informacje w Biblii o tym co dobre a co złe są wiarygodne. Chcę tu zaznaczyć i nie chodzi o wątpliwość, że miał miejsce fakt iż nadprzyrodzony personalny agent podyktował, to co nazywamy dekalogiem, ale chodzi tu o wiarygodność w sensie, czy to co podyktował jest prawdą. Prościej skąd wiadomo iż dyktujący dekalog jest Bogiem?? Bo dyktuje to co moralne?? Ale jeżeli tak, to wcale nie jest informatorem o tym co moralne czy nie, ponieważ żeby zweryfikować musimy niezależnie od niego wiedzieć co jest moralne czy nie, żeby go nie pomylić z kimś innym. Nieco porządkując to co może się wydać bardzo chaotyczne, chciałem tu przy okazji zaznaczyć iż argumentacja, że bez Boga nie możemy wiedzieć co jest dobre, a co złe jest problematyczna. To samo tyczy się argumentacji iż moralność ateistyczna ma orgromną wadę w stosunku do chrześcijańskiej, która jej od niej wolna. Wszystko z powodu tego iż musimy umieć rozpoznawać dobro i zło żeby rozpoznać Boga. Prawdopodobnie apologeta może tutaj zacząć bronić tej argumentacji w taki sposób iż ludzie mogą rozpoznać dobrą naturę agenta od złej, ale być niezdolni do rozpoznania np. natury czynów. Ale jeżeli ktoś kogo nazywamy seryjnym mordercą rozpozna, że sam jest z natury dobrym agentem, to jak mu argumentować iż czyni zło? Jeżeli zdolność rozpoznawania natury agenta jest niezawodna, to nie ma sensu mówić o zbroniach takiej osoby. Problem w tym iż wiele osób zaprzeczy iż ropoznał poprawnie swoją naturę. Jednak zawodność rozpoznawania natury agenta cofa nas w sumie do orygnalnego problemu rozpoznawania natury czynów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja