Dodaj do ulubionych

Izery nie na skutery

08.02.11, 08:21
"U cietrzewi w Alpach na których tereny zimowe wkroczyli narciarze naukowcy w odnotowali podwyższony hormon stresu, co może odbić się na ich zdrowiu"

Zapraszamy spowrotem kiedy będze Pan miał konkrety, a nie dywagacje. Mieszkałem w Górach Izerskich, nie ma tam nic ciekawego, bezrobocie wysokie, miasteczka się rozpadają, a tych, którzy chcą oglądać cietrzewie i tak na to nie stać bo jeden oglądacz cietrzewia to ok. 10 zwykłych turystów.

Żeby przyciągnąć turystów w tak nieciekawe tereny trzeba stworzyc coś atrakcyjnego. Jeśli stawamy na cietrzewie, to rezygnujemy z przysłowiowych skuterów. Proszę w takim razie wyciągnąć rękę do miejscowych gmin i pokryć im różnicę w przychodach.
Obserwuj wątek
    • zbyszek.bejach Izery nie na skutery 08.02.11, 08:39
      W większości swoich publikacji Wajrak totalnie przegina pałę. Gdyby bezkrytycznie zastosować się do jego sugestii to w Polsce już dawno zabrakło by miejsca dla człowieka. Fakt, że ogół przyrody zmienia się jest całkowicie zgodny z jej prawami. Silniejszy gatunek zwycięża. W epoce dinozaurów nie było człowieka, który by je niszczył, mimo to wyginęły.
      • dar61 zabrakłobyż miejsca dla "zabrakło by"? 08.02.11, 23:49
        W większości forumowych wpisów "by" przegina pałę.
        Gdyby bezkrytycznie zastosować się do zapisanych przez nie sugestii, to w Polsce już dawno zabrakłoby miejsca dla pochwały "zabrakło by".
        Fakt, że ogół forumian tak zapisuje nie znaczy, że taki zapis jest zgodny z zasadami polskiej ortografii.
        Wydawałoby się, że silniejszy, liczniejszy zapis zwycięża. W epoce dinozaurów gramatyki, fleksji czy epistolografii nie byłoby człowieka, który by te zasady niszczył, mimo to nie wyginęły.
    • mrrrwrrr Izery nie na skutery 08.02.11, 08:51
      Jakby taki burak zasuwał pod moimi oknami na ryczącym skuterze, oberwałby co najmniej snieżką. Albo z wiatrówki. Szkoda, że cietrzewie nie mają wiatrówek.
      A jak czytam przedmówców, coraz bardziej jestem przekonany co do prawdziwości twierdzenia, że polactwo to buractwo.
    • czerwono-zielony Re: Izery nie na skutery 08.02.11, 09:26
      Trzeba być zupełnym głupcem żeby niszczyć tak wyjątkową przyrodę jaka jest w Izerach. To rezerwat ciemnego nieba. Powinien też być rezerwatem ciszy i rezerwatem zwierząt. Tak mało jest spokojnych i naturalnych miejsc, że godzenie się z niszczeniem tego unikalnego miejsca to samobój. Smutek wielki że mieszkańcy tego nie doceniają.
      Jeśli przedmówca szuka pracy i nie potrafi docenić walorów przyrody i zarobić na tym, to droga wolna- samoloty tanie- zmywaki w Anglii czekają.
      • lmblmb Cynizm tego zdania jest przeogromny. 08.02.11, 12:39
        czerwono-zielony napisał:

        > Trzeba być zupełnym głupcem żeby niszczyć tak wyjątkową przyrodę jaka jest w Iz
        > erach. To rezerwat ciemnego nieba. Powinien też być rezerwatem ciszy

        Tym już jest, bo przemysłu zbytnio nie ma.

        > Tak mało jest spokojnych i naturalnych miejsc, że godzenie się z n
        > iszczeniem tego unikalnego miejsca to samobój.

        Ależ nikt nie chce niszczyć tego miejsca, a wręcz odwrotnie: spowodować, żeby nadawało sie do życia.

        > Smutek wielki że mieszkańcy tego nie doceniają.

        Cynizm tego zdania jest ogromny. Miejscowi to głównie imigranci z zabużańskich ziemianek, ludzie którzy sami terenów nie rozwiną. Potrzebna im pomoc, ale nie w wydaniu Wajraka.

        > Jeśli przedmówca szuka pracy i nie potrafi docenić walorów przyrody i zarobić n
        > a tym, to droga wolna- samoloty tanie- zmywaki w Anglii czekają.

        Już wyjechałem, dziękuję, bynajmniej nie do Anglii i nie na zmywak. Walory przyrody doceniam, ale mieszkawszy kiedyś w Izerach rozumiem ich potrzeby - zdaje się, że bardziej od was.
        • kornel-1 Re: Artykuł w wersji papierowej - żenada. 09.02.11, 07:53
          mkaczka napisał:

          > Właśnie widzę, że w papierowym wydaniu też ilustruje zdjęcie głuszca podpisaneg
          > o jako... cietrzew. Antyekolodzy mogą boki zrywać.

          Oj tam! ;) Głuszce są tak podobne do cietrzewi, że same się nie odróżniają i tworzą krzyżówki. Masz zbyt wygórowane oczekiwania od redaktorów. To tylko GW.
          Zabawniejszy podpis "Ślady cietrzewia przecięte śladem skutera" znajduje się pod zdjęciem w artykule Świeradów-Zdrój: Rozjeżdżają Izery na skuterach.

          Kornel
      • eptesicus Re: Radio Erewań albo żaba ruchawka. 22.04.11, 19:14
        > Cytowany artykuł nie dotyczył cietrzewi tylko głuszców. I nie skuterów tylko wę
        > drówek na skitourach i rakietach. Czyli jak w klasycznym radzieckim dowcipie o
        > rozdawaniu rowerów.

        no cóż, ten papier w J. App. Ecol. jest o cietrzewiach. Konkluzje te same.

        infonet.vogelwarte.ch/upload/03109911.pdf
        natomiast to, że w Alpach chodziło o narty, nie o skutery, to akurat Wajrak napisał. Nie doczytałeś, a się wymądrzasz
        • kornel-1 Re: Radio Erewań albo żaba ruchawka. 22.04.11, 22:28
          eptesicus napisał:
          > no cóż, ten papier w J. App. Ecol. jest o cietrzewiach.

          Adam Wajrak:
          "Jak wynika z badań nad żyjącymi w Alpach cietrzewiami, przeprowadzonymi przez szwajcarskich i austriackich naukowców"

          He he :)
          Uważasz, że p. Wajrak nie odróżnia naukowców austriackich od australijskich?

          Kornel
    • stefan4 Re: Izery nie na skutery 08.02.11, 11:01
      lmblmb:
      > Zapraszamy spowrotem kiedy będze Pan miał konkrety, a nie dywagacje.

      Pluralis maiestaticus?

      lmblmb:
      > Żeby przyciągnąć turystów w tak nieciekawe tereny trzeba stworzyc coś
      > atrakcyjnego.

      Jeszcze atrakcyjniejsze byłoby zezwolenie ,,turystom'' na jeżdżenie spychaczami po chodnikach i rozwalanie domów. Naprawdę potrzebni Wam są goście, których kręcą takie zabawy?

      Zamiłowanie do rekreacji spalinowej, polegającej na tym, że zniewieściały grubas siedzi na wyściełanym siodełku i naciska pedał lub okręca rączkę, wywołując tym smród, hałas i stress na wiele kilometrów, jest objawem upadku ducha w narodzie. To samo dotyczy quadów, zakały polskich lasów, nie tylko w górach. Ich entuzjaści czerpią satysfakcję nie z własnej siły, sprawności, wytrzymałości czy wiedzy, tylko z posiadania dobrego silnika, skonstruowanego przez kogoś innego.

      Czy taki amator tratowania i zasmradzania nie mógłby się zadowolić komputerowym symulatorem jazdy na skuterze czy quadzie? Wysiłek dodania gazu jest porównywalny z wysiłkiem przesunięcia myszy lub dżojstika, a jeszcze mógłby w trakcie tego sportu sączyć piwo, co w terenie jest trudniejsze. I natura byłaby mu wdzięczna.

      - Stefan

      • stefan4 Re: Izery nie na skutery 08.02.11, 12:05
        bebestman:
        > A teraz powiedz mi drogi lmblmb jak napieprzające skutery mają wpłynąć na
        > spadek bezrobocia w tamtym regionie.

        On chyba myśli, że jak z Gór Izerskich zrobi się zagłębie Rozrywkowej Dewastacji Wszystkiego co się Rusza, to miejscowa ludność znajdzie zatrudnienie przy żywieniu pt. Dewastatorów Rozrywkowych oraz zaopatrywaniu ich w materiały, potrzebne do czynienia rozpierduchy.

        - Stefan
        • lmblmb Re: Izery nie na skutery 08.02.11, 12:40
          stefan4 napisał:

          > bebestman:
          > > A teraz powiedz mi drogi lmblmb jak napieprzające skutery mają wpłynąć na
          >
          > > spadek bezrobocia w tamtym regionie.
          >
          > On chyba myśli, że jak z Gór Izerskich zrobi się zagłębie Rozrywkowej Dewastacj
          > i Wszystkiego co się Rusza, to miejscowa ludność znajdzie zatrudnienie przy żyw
          > ieniu pt. Dewastatorów Rozrywkowych oraz zaopatrywaniu ich w materiały, potrzeb
          > ne do czynienia rozpierduchy.

          Czy podstawowe zasady ekonomii są aż tak trudne do zrozumienia dla przeciętnego Polaka?
    • jot10 Izery nie na skutery 08.02.11, 12:49
      Góry Izerskie panie redaktorze!
      Żadne Izery.
      A cietrzewie w Górach Izerskich pomimo ryku skuterów, gondolówki na Stóg i innego badziewia i tak przeżyją.

      Z poważaniem
      jot10
    • zwiezak1974 Izery nie na skutery 08.02.11, 13:56
      Nie rozumiem twierdzeń o nieatrakcyjności Gór Izerskich. To piękne miejsca, spokój, którego w innych górach nie sposób dostrzec. Mieszkam na przedgórzu od wielu lat i w wolnych chwilach nadal poznaję te góry. Strasznie żal mi, że inni ludzie ich nie szanują. Nie rozumiem tylko bierności stróżów prawa. Góry Izerskie to przecież niemal bez wyjątku lasy, a do tych nei możńa przecież wjeżdżać. Może więc policja i służby leśne zamiast wyszukiwać rzypadkowych turystów, którzy wjechali kilkanaście metrów do lasu i postawili tam swoj samochód zajmą się rzeczywistym problemem niszczenia lasów i gór przy okazji. Kilka surowych mandatów być może powtrzymałoby przynajmniej niektórych wandali.
    • ovana Izery nie na skutery 08.02.11, 15:57
      Motocykle i quady widuję w poczciwym mazowieckim Kampinosie. Wiem, wiem, to taka "niby puszcza", ale po pierwsze jednak park narodowy, po drugie - daje szanse na odpoczynek od miejskiego hałasu. Byłabym za radykalnym zamknięciem enklaw przyrody (również tych niechronionych prawem) przed wszelkimi pojazdami silnikowymi - spytajcie wspinaczy o adrenalinę bez zanieczyszczania środowiska... Ale to pewnie nie przejdzie :-/
    • g00sman Re: Izery nie na skutery 08.02.11, 17:46
      lmblmb napisał:

      > Żeby przyciągnąć turystów w tak nieciekawe tereny trzeba stworzyc coś atrakcyjn
      > ego.

      To może lepiej byłoby się zastanowić, co atrakcyjnego stworzyć, a nie po prostu pozwolić skuterowcom rozjeździć wszystko i liczyć, że problem sam się załatwi? Przyzwolenie na skutery to nie jest stworzenie czegokolwiek, tylko pozwolenie na niszczenie tego, co się ma wg starej zasady "co by tu zrobić, żeby zarobić, a się nie orobić".

      > Jeśli stawamy na cietrzewie, to rezygnujemy z przysłowiowych skuterów.

      Jakie jest przysłowie o skuterach?

      Pro
      > szę w takim razie wyciągnąć rękę do miejscowych gmin i pokryć im różnicę w przy
      > chodach.

      OK. Jak rozumiem, w związku z tym miejscowe gminy pokryją mi różnicę w zniszczonej przyrodzie, tak?
    • w111mil ekolog czyli hojny Antek z cudzej torby 09.02.11, 10:29
      Wprowadzanie zakazow i ograniczen w celu ochrony komfortu rozmnazania sie jednego gatunku odbywa sie kosztem mojego gatunku. Uczciwi milosnicy innych gatunkow powinni poswiecic czesc swojego dochodu na uprawianie swojego hobby np. wykupujac czesc dzungli tropikalnej. W Polsce wymuszaja administracyjne restrykcje, powodujac obnizenie wartosci nieruchomosci ludzi mieszkajacych na "chronionym" obszarze.
    • zawsze-mmarek1 Izery nie na skutery 09.02.11, 10:48
      generalnie zgadzam się, że do lasu pojazdami silnikowymi (motory, quady) wjazd powinien być całkowicie zakazany - w lesie jesteśmy gośćmi. Jedno - Izery nie są częścią Karkonoszy - zarówno Karkonosze jak Izery są częścią Sudetów
    • coelka Nie zgadzam się. 24.04.11, 20:01
      Dobry, przemyslany spójny rozwój dajacy prace ludziom , nie jest jednoznaczny z niszczeniem czegokolwiek. By cos było atrakcyjne turystycznie nie musza po tym jedxdzić róznej masci pojazdy i niekonieznie trzeba dopuszczec rózne atrakcje. Poczytaj sobie jak przed wojna Niemcy rozwijali swoje rejony tutrystyczne i jak to wygładało, wszystko było ładnie zaplanowane , przemyslane , ale nie dewastujace. Wkleiłam kawałek artykuu polskiej głupoty z artykułu o archeologii, ale mysłe ,ze mozna to powiazac z tymi Izerami i nie popelnic w Izerach tego samego błedu.Ja mieszkam w Wałbrzychu i tez to nie wyglada dobrze, pracy nie ma miasto sie zwija a nie rozwija, Nic sie nie dzieje w sferze kultury , sa dzielnice , które sie sypia, wszystko prawie dzieje sie poz najomosci. teraz w ratuszu poleciŁO ZNOWU POŁWA PRACOWNIKÓW BY ZAtrudnic inna opcję. Miasto ma około 120 tys, ludnosci do głosowania jest uprawnoinych 100tys, czyli prawie nie ma dzieci , jesli nie madzieci to jest to miast rencistów i emerytów . Około 15 lat temu miało prawie 150 tys. te liczby mowia same za siebie.
      Nie mam nic przeciwko turystycznemu ożywianiu regionów, ale nie można tego robić kosztem zabytków. Mamy w Polsce jakąś manię budowania grodów na grodach. Tumska rekonstrukcja jest szokująca, bo radykalnie ingeruje w formę krajobrazu, która kształtowała się kilkaset lat. Mamy tam autentyczny krajobraz średniowieczny w stanie nienaruszonym od 800 lat z dwoma zabytkami. To niezwykle rzadki przypadek w Polsce. A teraz to wszystko ma być zniszczone. Mają tam być odtwarzane trzy fragmenty wału, brama, całość na jakichś betonowych wylewkach, do których będą przyklejane kamienie udające licowanie kamienne, a nad tym wszystkim planuje się jeszcze wydumane konstrukcje drewniane..

      Twórcy tych rekonstrukcji powołują się na przykład Biskupina...

      - Kilka lat temu byłem w międzynarodowym jury, które co roku przyznaje unijne nagrody za badania dziedzictwa kulturowego i jego ochronę. Zgłoszony był wtedy Biskupin. Wszyscy członkowie komisji rzucili się na ten wniosek. Chcieli go odrzucić, bo ta rekonstrukcja stoi na autentycznym stanowisku. Mówili, że to skandaliczne. Musiałem wyjaśniać, że sama ta rekonstrukcja jest już zabytkiem. Ma 70 lat i jest świadectwem, jak wówczas rekonstruowano stanowiska archeologiczne. Ostatecznie Biskupin dostał unijny dyplom, ale z zastrzeżeniem, że jest to przykład działań, których dziś absolutnie się nie akceptuje. Tymczasem w XXI wieku w Polsce, powołując się na ten stary Biskupin, prowadzi się akcje zupełnie niezgodne z duchem Konwencji Maltańskiej i konwencji dotyczącej krajobrazu kulturowego. Nie mam nic przeciwko rewitalizacji rejonów zaniedbanych, ale należy to robić tak, by nie niszczeć tego, co mamy najcenniejsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka