Czy prędkość światła jest widoczna ?

26.02.02, 05:48
Jeśli widoczny jest ruch pociągu, samolotu, rakiety kosmicznej, ślad
spadającego meteorytu, to:

Czy obiekty poruszające się z prędkością światła są widoczne?

Ktoś rzucił przed moimi oczami (5 cm) kamieniem - ujrzałam tylko cień.
Ten sam kamień, lecący z tą samą prędkością rzucony już parę metrów przede mną
był doskonale widoczny dla mnie.

Kula wystrzelona leci bardzo szybko i jakbym nie stała w stosunku do ruchu
kuli, czy z boku, czy wzdłuż osi kuli, czy to oddalającej się, cze też
zbliżającej (samobójczyni!), to i tak jej nie widzę, bo za mała, ale gdyby była
większa to jak wielka, i jak daleko ode mnie musi lecieć ta kula, bym ją
zobaczyła?

I jak to jest z obiektami pędzącymi z prędkością zbliżoną do prędkości światła?

lisa2 [ : >
    • Gość: +++ignor Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.02, 08:48
      lisa2 napisał(a):

      > Jeśli widoczny jest ruch pociągu, samolotu, rakiety kosmicznej, ślad
      > spadającego meteorytu, to:
      >
      > Czy obiekty poruszające się z prędkością światła są widoczne?
      >
      > Ktoś rzucił przed moimi oczami (5 cm) kamieniem - ujrzałam tylko cień.
      > Ten sam kamień, lecący z tą samą prędkością rzucony już parę metrów przede mną
      > był doskonale widoczny dla mnie.
      >
      > Kula wystrzelona leci bardzo szybko i jakbym nie stała w stosunku do ruchu
      > kuli, czy z boku, czy wzdłuż osi kuli, czy to oddalającej się, cze też
      > zbliżającej (samobójczyni!), to i tak jej nie widzę, bo za mała, ale gdyby była
      >
      > większa to jak wielka, i jak daleko ode mnie musi lecieć ta kula, bym ją
      > zobaczyła?
      >
      > I jak to jest z obiektami pędzącymi z prędkością zbliżoną do prędkości światła?
      >
      > lisa2 [ : >


      Wtam!

      Liso2!

      A promyk swiatła widziałaś..?

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 26.02.02, 14:42
        Gość portalu: +++ignor napisał(a):

        > A promyk swiatła widziałaś..?

        Nie !!!

        To co widziałam, było tylko wspomnieniem po promyku światła!

        Było to lśnienie, które po bezpośrednim oślepieniu mnie, zostawił w pamięci
        bolesny punkt wielkości wszystkich sensorów znajdujących się na dnie oka.
        Większość z nich została tak pobudzona, że nie byłam w stanie nic zobaczyć -
        zwłaszcza zidentyfikować.

        W zobaczeniu prędkości światła, chodzi mi o takie jego oglądanie, jak np.
        przejeżdżającego pociągu, mogę patrzeć na niego przez tak długo, jak pozwalają mi
        obiekty nie przysłaniające jego widoku. Nie ma tu żadnych konsekwencji ujemnych
        dla samego widzenia, ani wzroku.

        Wyobraźmy sobie, że mamy pociąg przejeżdżający w odległości 1-go kilometra przede
        mną, jest niczym nie ograniczony widok od lewej do prawej. Załóżmy również, że z
        punktu obserwacyjnego część horyzontu jest wycinkiem/odcinkiem (błędne odrzucić)
        okręgu, tor po którym porusza się pociąg z lewej do prawej, cięciwą, a promień
        koła od punktu, w którym zobaczę pociąg i w punkcie, w którym ten pociąg zniknie
        wynosi 1 km. Kąt, jaki jest między tymi promieniami zawarty - załóżmy 70 stopni.
        (Wszystkie wartości są wymyślone ad hoc - więc mogą być błędne - tu chodzi o opis
        a nie o wartości), zakładając, że pociąg jedzie po cięciwie z prędkością 100
        km/godz., to widzę ten pociąg i jestem w stanie utrzymać na nim wzrok, załóżmy
        przez 5 minut.

        A teraz wyobraźmy sobie, że wydłużamy sobie wielkość okręgu tak, że promień
        wydłużamy do 10 kilometrów, pozostawiając ten sam kąt patrzenia, wydłuża się
        cięciwa czyli droga, po której jedzie pociąg, załóżmy, że pociąg jest jeszcze
        widoczny, no, przy pomocy lornetki. To jaką prędkość musi mieć pociąg, by tą nową
        trasę przebyć w tym samym czasie 5-ciu minut? Na pewno dużo większą. Ale ruch
        pociągu jest widoczny, sam pociąg jest widoczny i prędkość jest widoczna,
        niewidoczne są tylko, śledząc ruch pociągu, źdźbła traw obok toru, te migają
        wręcz niezauważalnie, ale gdyby zrobić zdjęcie, to na zdjęciu widoczne byłyby te
        źdźbła obok stacjonarnego, ewentualnie nieco poruszonego pociągu.

        I to jest w moim przypadku możliwość zobaczenia prędkości światła i obiektu,
        który porusza się z tą prędkością - do sprawdzenia w rzeczywistości. A więc
        widzialny obiekt, choćby przez teleskop, odległość obiektu od obserwatora na tyle
        duża, że obserwator może śledzić obiekt przez jakiś czas nie tracąc go z oczu i
        mozliwość zrobienia takiej chwili stacjonarnej, w której sa widoczne obiekty
        znane na tle przesuwającego się obiektu głównego.

        Wierzę, że są jacyś uczeni, którzy potrafią wskazać, takie obiekty i podać, co to
        jest za obiekt, w jakiej odległości się znajduje, jak długo można go obserwować,
        i czy są już jego wiarygodne zdjęcia? A może rzeczywiście nie ma takich obiektów,
        bo nie ma takiej prędkości, jak prędkość światła, a sama prędkość światłe, jest
        tylko wartością przybliżoną, zmieniająca się w czasie? Bo teoretyczna wartość (ta
        przyblliżona 300 000 km/sek) jest jakąś tylko teoretyczną wartością, jak suma
        kątów w trójkącie w zwykłej geometrii dwuwymiarowej?

        Jak to jest?

        lisa2
        • Gość: waldi Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! IP: *.chello.pl 26.02.02, 19:46
          Przeczytałem uważnie i dwukrotnie Twój wywód i wydaje mi się, ze mylisz dwa
          pojęcia zdolność postrzegania ruchu przez nasz dość ułomny wzrok (np dzieki tej
          ułomności możemy oglądać obraz na ekranie TV/monitora) oraz względnośc ruchu
          obiektu w stosunku do obserwatora. Nie jestem fizykiem, ale wydaje mi się, ze
          jeżeli możliwe by było zbliżenie się do prędkości podświetlnych to może tam
          występować efekt podobny do fali kumulacyjnej przy dochodzeniu do prędkości
          dźwięku. Natomiast co do prędkości światła jest ona różna (chociaż zawsze
          wielka) w zależności od środowiska a także od sąsiedztwa duży mas. Światło jest
          odchylane przez duże masy ze względu na swoją istotę, a ponieważ jest odchylane
          jest również hamowane. Reasumując nie potrafie odpowiedzieć na Twoje pytanie
          (pociesza mnie że nie ja jeden).
          Pozdrawiam
          • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 26.02.02, 21:10
            Gość portalu: waldi napisał(a):

            > Przeczytałem uważnie i dwukrotnie Twój wywód i wydaje mi się, ze mylisz dwa
            > pojęcia zdolność postrzegania ruchu przez nasz dość ułomny wzrok (np dzieki tej
            > ułomności możemy oglądać obraz na ekranie TV/monitora) ...

            Tak, to też chcę wiedzieć.

            > ...oraz względnośc ruchu
            > obiektu w stosunku do obserwatora. ...

            jw.

            > ...Nie jestem fizykiem, ale wydaje mi się, ze
            > jeżeli możliwe by było zbliżenie się do prędkości podświetlnych to może tam
            > występować efekt podobny do fali kumulacyjnej przy dochodzeniu do prędkości
            > dźwięku.

            przecież samolot przekraczający prędkość dźwięku lub jej wielokrotność, nie znika
            nam z oczu, dalej go widzimy.

            > Natomiast co do prędkości światła jest ona różna (chociaż zawsze
            > wielka) w zależności od środowiska a także od sąsiedztwa duży mas.

            ??? Czyżby ???

            Jeśli można ją zmniejszyć w środowisku gęstym, to może można przyspieszyć w
            środowisku rzadszym niż "normalne" dla światła?

            A bardzo duża masa może przyspieszy ponad 300000 km/sek?

            > Światło jest
            > odchylane przez duże masy ze względu na swoją istotę, a ponieważ jest odchylane
            > jest również hamowane. Reasumując nie potrafie odpowiedzieć na Twoje pytanie
            > (pociesza mnie że nie ja jeden).

            Nie zgadzam się. Wystrzelono z Ziemi próbniki, które wykorzystywały zakrzywienie
            swoich orbit do przyspieszenia i opuszczenia naszego układu planetarnego, tych
            próbników było dwa (nie wiem, czy nie Galileo? nie pamiętam)

            Przenieśmy się na post:

            adefunct@poczta.gazeta.pl 26-02-2002 20:04

            i tam dalej dyskutujmy, bo zaczął się ciekawie.

            lisa2
            • Gość: waldi Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! IP: *.pkobp.pl 27.02.02, 11:19
              Względność ruchu
              to proste jezeli jedziesz samochodem z prędkością 100km/h i obok Ciebie jedzie drugi samochód z tą samą
              prędkością to względem siebie pozostajecie w spoczynku.

              Jak jest toworzony obraz na monitorze/TV
              W tanej chwili T > 0 jest malowany tylko jeden punkt na ekranie ( znasz przecież takie parametry jad
              częstotliwość odświerzania, które napewno ustawiałaś na karcie graficznej). Obraz widzisz tylko dzięki
              bezwładności ludzkiego wzroku zresztą z tego samego powodu obraz w kinie wydaje się ruchomy pomimo że
              tak naprawdę jest to wyświetlanie 25 nieruchomych zdjęć na sekundę (a może 24 nie pamiętam).

              Odchylenie światła przez duże masy
              Znane również pod nazwą "soczewki grawitacyjnej" jest to zjawisko które między innymi potwierdziło
              empirycznie słusznośc teorii Einstain`a. Zjawisko to odpowida również za nieostry obraz dalekich zakmarków
              wszechświata. Jeżeli Ci bardzo na tym zleży mogę temat rozwinąć ale równie dobrze można o tym poczytać w
              literaturze lub prasie popularno- naukowej.

              "...Samolot ni znika..."
              Porównując to to bariery dźwięku miałem na myśli obserwowanie dźwieku a nie obrazu

              Pozdrawiam
              • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 28.02.02, 05:19
                No, znalazłam trochę czasu, to ci zaraz dokopię moimi pomysłami.

                Gość portalu: waldi napisał(a):

                > Względność ruchu to proste jezeli jedziesz samochodem z prędkością 100km/h
                > i obok Ciebie jedzie drugi samochód z tą samą prędkością to względem siebie
                > pozostajecie w spoczynku.

                Czyli gdy jestem obserwatorem poruszającym się z prędkością światła, i poruszam
                się dokładnie obok, równolegle do i w tym samym kierunku co obiekt poruszający
                się obok z prędkością światła -

                to co widzę? :

                a) Obiekt?
                b) światło?
                c) Nic?

                > Jak jest toworzony obraz na monitorze/TV
                > W tanej chwili T > 0 jest malowany tylko jeden punkt na ekranie (znasz
                > przecież takie parametry jak częstotliwość odświerzania, które napewno
                > ustawiałaś na karcie graficznej). Obraz widzisz tylko dzięki bezwładności
                > ludzkiego wzroku zresztą z tego samego powodu obraz w kinie wydaje się ruchomy
                > pomimo że tak naprawdę jest to wyświetlanie 25 nieruchomych zdjęć na sekundę
                > (a może 24 nie pamiętam).

                Po pierwsze, mój monitor jest z 1991 roku i ma tylko jeden guzik ze startym
                napisem ON. Nie ma żadnej regulacji odświerzania, on cały czas się sam odświerza.

                A tak nawiasem - w kinie jest 24 obrazy na sekundę, a w telewizji SECAM i obecnie
                w Polsce PAL 25 obrazów na sekundę (jak sieć nie siądzie - bo wtedy jest trochę
                mniej. A w Ameryce jest jeszcze więcej bo aż 26 w NTSC i dlatego oryginalne filmy
                telewizyjne nagrane w NTSC u nas wyświetlone bez obróbki migoczą). Poza tym w
                chwili T > 0 jest rysowana cała linia (przez całą szerokość ekranu), a nie tylko
                jeden punkt (telewizor to nie monitor ciekłokrystaliczny, Wszystkie lampy
                kineskopowe w tym też monitory komputerowe, rysują linię ciągłą, tylko w
                monitorach kolorowych ta linia ciągła jest przerywana i/lub zasłaniana jeszcze
                maską z otworkami, tak że efekt jest złudny - punktowy.

                Po drugie, w innych postach, do tej pory ustaliliśmy już, że bezwładność wzroku
                nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ fotony sobie przerw nie robią i albo lecą
                wykorzystując swoją prędkość, albo ich po prostu nie ma i jest czarno.

                > Odchylenie światła przez duże masy
                > Znane również pod nazwą "soczewki grawitacyjnej" jest to zjawisko które między
                > innymi potwierdziło empirycznie słuszność teorii Einstain`a. Zjawisko to
                > odpowiada również za nieostry obraz dalekich zakmarków wszechświata. Jeżeli Ci
                > bardzo na tym zależy mogę temat rozwinąć ale równie dobrze można o tym poczytać
                > w literaturze lub prasie popularno--naukowej.

                No, nie, bezczelny, odsyła mnie do literatury, jak ja mam FORUM - mnie, lenia,
                który całe życie nie przeczytał żadnej książki? WSTYD!

                Użyłeś bardzo brzydkiego słowa, którego nie rozumiem EMPIRYCZNY - wyjaśnij co to.

                Rozumiem, że duża grawitacja powoduje ściąganie z toru prostego lecące fotony,
                ale te wielkie skupiska materii, posiadające tak wielką masę, robią to tak
                delikatnie, że ja siebie po latach, teoretycznie nie obejżę, z powodu zawrócenia
                z powrotem mojego fotonowego obrazu. Chociaż uważam, że wszystko jest możliwe. Bo
                jeżeli możliwa jest Czarna Dziura, która całkowiecie ściąga wszystko, włącznie z
                fotonami, które wpadną w jej okolice, to dla równowagi powinny być siły
                pośrednie, które umożliwiałyby zawrócenie z drogi fotonu i wysłanie go z powrotem.

                > "...Samolot ni znika..."
                > Porównując to to bariery dźwięku miałem na myśli obserwowanie dźwieku a nie obr
                > azu

                OK!

                lisa2
                • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 28.02.02, 05:39
                  cd. kopa, bo zapomniałam o jednym.

                  > ...Zjawisko to odpowiada również za nieostry obraz dalekich zakamarków
                  > wszechświata.

                  Za nieostry obraz, wcale nie odpowiada soczewka grawitacyjna, bo to tak jak z
                  KURĄ I JAJKIEM. Oczywiście najpierw była KURA. Najpierw była soczewka, a potem
                  gdzieś tam blisko stożka (chyba się to nazywa w optyce ognisko), ale nie w samym
                  punkcie stożka, pojawiła się jakaś głupia Ziemia i zaczęła oglądać Wszechświat.
                  Jakiś mądrala wymyślił, że jak złoży dwa nie za bardzo podobne obrazy, jeden z
                  lewej - drugi z prawej (a jeszcze muszę dodać, że ta Ziemia, wcale nie była na
                  osi stożka rzucanego przez tą soczewkę grawitacyjną), to jak złoży te dwa
                  obrazy, to otrzyma złożony obraz jednego obiektu, co da dowód:

                  a) jedni twierdzą że: światło się zakrzywia z powodu jakiejś tam olbrzymiej masy,
                  b) inni zaś każą wierzyć, że: Wszechświat jest zamkniętą sferą i jak kula
                  wystrzelona przed siebie będzie leciała, to po jakimś czasie kopnie nas w d...
                  c) są jak zwykle pośrednicy, i trzecia teoria mówi że i a) i b).

                  Ale ja im nie wierze i dociekam dalej.

                  > Jeżeli Ci bardzo na tym zależy mogę temat rozwinąć ...

                  Oczywiście, że mi zależy, będę ci dozgonnie wdzięczna, a conajmniej dopóki
                  skleroza nie zadziała.

                  Z góry dziękuję za poświęcenie, trudy wyjaśniania i cierpliwość

                  lisa2
        • jablkoweczka Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 26.02.02, 21:22
          O ile pamietam ze szkoly, to dla tak zdefiniowanej "predkosci swiatla"
          odpowiedz prawdopodobnie jest negatywna, poniewaz zgodnie z
          przeksztalceniami Lorentza, dlugosc objektu materialnego poruszajacego
          sie z predkoscia v -> c skraca sie do zera.
          Podejrzewam ze znacznie ciekawsze by bylo postawienie problemu -
          jak wygladalby twoj pociag poruszajac sie z predkoscia podswietlna
          np. v=0.99c ? Jaki bylby jego ksztalt i kolor na zdjeciu wykonanym w
          roznych momentach - np. na poczatku w srodku i na koncu luku.
          • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 26.02.02, 23:16
            jablkoweczka napisał(a):

            > O ile pamietam ze szkoly, to dla tak zdefiniowanej "predkosci swiatla"
            > odpowiedz prawdopodobnie jest negatywna, poniewaz zgodnie z
            > przeksztalceniami Lorentza, dlugosc objektu materialnego poruszajacego
            > sie z predkoscia v -> c skraca sie do zera.
            > Podejrzewam ze znacznie ciekawsze by bylo postawienie problemu -
            > jak wygladalby twoj pociag poruszajac sie z predkoscia podswietlna
            > np. v=0.99c ? Jaki bylby jego ksztalt i kolor na zdjeciu wykonanym w
            > roznych momentach - np. na poczatku w srodku i na koncu luku.

            No, no, no, już blisko, coraz bliżej...

            Ale dalej nie wiem.
            lisa2
            • jablkoweczka Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 28.02.02, 18:34
              No i raczej sie nie dowiesz! Na moj rozum to zle sformulowalas
              problem, poniewaz Ci ktorzy sie na tym znaja (fizycy), to taka
              grupa ludzi dla ktorych nie istnieje punkt materialny (tj. o masie > 0)
              ktory poruszal by sie z predkoscia swiatla. Oni prawdopodobnie
              nie maja rzadnej sprawdzonej doswiadczalnie teorii, w ktorej
              tego typu obiekty by istnialy - a wiec raczej nie beda dyskutowac
              na ten temat. Jedyny chwyt jaki chyba mozna tu zrobic to
              sprobowac zblizac sie asymptotycznie do "c". Odsylam do
              "B. Jaworski, A. Dietław , L. Miłkowska; Kurs fizyki, Warszawa
              1981; t3." Tam jest opisane jak moze wygladac przedmiot
              poruszajacy sie z predkoscia podswietlna.
              • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? TAK! 28.02.02, 23:09
                Dziękuję!

                lisa2
        • wpich Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? NIE 27.02.02, 13:11
          Prędkość nie jest widoczna. Tak jak nie można usłyszeć napięcia, ani poczuć
          smaku energii, tak nie można zobaczyć preędkości światła a także żadnej innej.
          Prędkość światła jest wielością mierzalną i potrafimy ją wyrazić w odpowiednich
          jednostkach, niestety nie mają one nic wspólnego z wrażeniami wizualnymi.
          Rozumiem, że chodziłoby Ci o obserwację ruchu fotonów. W przypadku światła
          ułomność nasych zmysłów na to nie pozwala.
          W odpowiednim ośrodku można spowolnić światło tak, że fotony poruszają się
          odpowiednio wolno aby można było obserwować ich ruch. To już opisali Ci
          poprzednicy.
          • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? NIE 27.02.02, 15:04
            wpich napisał(a):

            > Prędkość nie jest widoczna. Tak jak nie można usłyszeć napięcia, ani poczuć
            > smaku energii, tak nie można zobaczyć preędkości światła a także żadnej innej.

            To wiem, użyłem tego jako skrót myślowy.
            Chodzi mi o obraz obiektów poruszających się z prędkością zbliżoną lub równą
            prędkości światła.

            > Prędkość światła jest wielością mierzalną i potrafimy ją wyrazić w odpowiednich
            > jednostkach, niestety nie mają one nic wspólnego z wrażeniami wizualnymi.

            Jeśli się odnoszą do obrazu samej prędkości to tak, ale jeśli odnoszą się do
            obrazu obiektu poruszającego się z tą prędkością to...?

            > Rozumiem, że chodziłoby Ci o obserwację ruchu fotonów.

            No nie za bardzo, bo same fotony nie są widzialne, chyba że ja o tym nie wiem.

            > ...W przypadku światła ułomność nasych zmysłów na to nie pozwala.

            OK!

            > W odpowiednim ośrodku można spowolnić światło tak, że fotony poruszają się
            > odpowiednio wolno aby można było obserwować ich ruch. To już opisali Ci
            > poprzednicy.

            Co to za ośrodek, czy dzisiaj jest on znany?
            Czy to samo oddziaływanie elektromagnrtyczne, grawitacyjne czy inne może być
            takim ośrodkiem?

            lisa2
    • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 26.02.02, 20:04
      Jest możliwa dosyć "bezpośrednia" obserwacja prędkości światła.
      Polega to na skonstruowaniu ośrodka, który będzie miał drastycznie małą tą
      prędkość, czyli niewyobrażalnie wysoki współczynnik załamania, czyli będzie
      bardzo (ale nie za bardzo ;-) dużą barierą potencjału dla promieniowania EM.
      Takim ośrodkiem może być np. odpowiedni kondensat Bosego-Einsteina. Zrobiono to
      już parokrotnie (ostatnio, z tego co wiem, spowolniono światło do kilku km/h).
      Inna sprawa, że światło można praktycznie zatrzymać i np. wywołać koherentne,
      statyczne wzbudzenie cząsteczek ośrodka.
      • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 26.02.02, 21:21
        defunct napisał(a):

        Dygresja:

        > ... drastycznie ...

        Przepraszam, nie rozumiem słowa "drastycznie", ostatnio to słowo zaczyna się
        pojawiać w nieoczekiwanych miejscach. Zbyt często i w nieodpowiednich.
        Proszę zastąpić to słowo prawidłowym.

        > Jest możliwa dosyć "bezpośrednia" obserwacja prędkości światła.
        > Polega to na skonstruowaniu ośrodka,

        to rozumiem.

        > który będzie miał drastycznie małą tą prędkość,

        Chyba:
        który będzie maksymalnie spowalniał tą prędkość (światła) ?

        > czyli niewyobrażalnie wysoki współczynnik załamania,

        mała prędkość = wysoki współczynnik załamania NIE ROZUMIEM

        > czyli będzie bardzo (ale nie za bardzo ;-) dużą barierą potencjału dla
        promieniowania EM.

        Co to jest: duża bariera potencjału dla promieniowania EM?
        Co to jest: promieniowanie EM?

        > Takim ośrodkiem może być np. odpowiedni kondensat Bosego-Einsteina.

        Co to takiego?

        > Zrobiono to już parokrotnie (ostatnio, z tego co wiem, spowolniono światło do
        > kilku km/h).

        W jaki sposób?

        > Inna sprawa, że światło można praktycznie zatrzymać i np. wywołać koherentne,
        > statyczne wzbudzenie cząsteczek ośrodka.

        Co to znaczy: koherentne?
        Co to znaczy: statyczne wzbudzenie cząsteczek ośrodka?

        Przepraszam za te pytania, one wynikają z rzeczywistego niezrozumienia tekstu.

        lisa2
        • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.02.02, 11:01
          Moim zdaniem samego światła zobaczyć nie można tylko obiekty przez nie
          oświetlone.Ponieważ prędkość światła jest wielka wydaje nam się,że światło pada
          na nie w jedny momencie.
        • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.02.02, 12:48
          Jeżeli przyjąć,że światło to energia to nie ma możliwości zobaczenia tylko
          można obserwować skutki dziania.Promień światła można zobaczyć wyłącznie gdy
          stanie się na jego drodze.
          • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 27.02.02, 15:25
            Gość portalu: Rycho napisał(a):

            Odpowiem od razu na obydwa twoje posty

            1 post

            > Moim zdaniem samego światła zobaczyć nie można tylko obiekty przez nie
            > oświetlone.

            Oczywiście mój skrót myślowy: chodzi o obiekty poruszające się z prędkością
            światła.

            > Ponieważ prędkość światła jest wielka wydaje nam się, że światło pada
            > na nie w jedny momencie

            Więc należy je spowolnić, a jeśli tego nie potrafimy, to przyspieszyć
            obserwatora, by względna różnica prędkości umożliwiła mu obserwację tego obiektu.

            2 post

            > Jeżeli przyjąć, że światło to energia to nie ma możliwości zobaczenia tylko
            > można obserwować skutki dziania.

            W związku z tym należy obejżeć tą energię w sposób pośredni, jak?

            > Promień światła można zobaczyć wyłącznie gdy stanie się na jego drodze.

            1) Ponieważ światło widzimy, stoimy mu na drodze, chociażby patrząc w ciemnych
            okularach na Słońce, bez okularów na ogień, czy słabą żarówkę. Różne natężenie
            światła, różne skutki dla oka, ale stoimy na drodze.

            2) Światło odbite, od obiektów, w zależności od jego rodzaju widzimy sam obiekt i
            jego kolor. Od lustra, czyli bardzo płaskiego obiektu, które gubi bardzo małą
            ilość fotonów - bo jeśli widzimy - to widzimy fotony, tylko w dużej ilości,
            pojedynczego fotonu - ze względu na jego wielkość - oko ludzkie chyba nie jest w
            stanie zobaczyć.

            Czyli:

            A) Oko ludzkie widzi FOTONY - poprzez reakcję receptorów w oku, które zamieniają
            to oddziaływanie fotonów na receptory na impulsy mikroelektryczne i przekazuje
            nerwem wzrokowym do odpowiedniego ośrodka w muzgu, który je interpretuje w mózgu.

            Czy tak?

            B) Jeśli tak - to my przyzwyczailiśmy się do powszechnego skrótu myślowego
            mówiąc, że widzimy obiekt, a faktycznie widzimy tylko taki układ fotonów, który
            został odbity od obiektów, od każdego ich załamania i stopnia załamania zależnego
            od własności poszczególnych punktów obiektu na który padnie pojedynczy foton.

            Czy dobrze rozumuję?
            Czy to prawda?

            lisa2
            • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.ipipan.gda.pl 27.02.02, 17:01
              Rycho:
              > Ponieważ prędkość światła jest wielka wydaje nam się, że światło pada na nie w
              > jedny momencie
              lisa2:
              > Więc należy je spowolnić, a jeśli tego nie potrafimy, to przyspieszyć
              > obserwatora, by względna różnica prędkości umożliwiła mu obserwację tego
              > obiektu.

              Przyspieszyc obserwatora tak, zeby swiatlo wzgledem niego lecialo wolniej niz
              normalnie? Nie zartuj tak okrutnie. Niezaleznie od przyspieszania obserwatora,
              predkosc swiatla w prozni wzgledem niego bedzie zawsze c (ok.300tys km/sek).

              > B) Jeśli tak - to my przyzwyczailiśmy się do powszechnego skrótu myślowego
              > mówiąc, że widzimy obiekt, a faktycznie widzimy tylko taki układ fotonów,
              > który został odbity od obiektów,

              To nie jest skrot myslowy, tylko taka jest definicja widzenia: widzenie obiektu
              to jest rejestrowanie okiem fotonow lecacych od tego obiektu. Niezaleznie od
              tego, czy one sie na tym obiekcie urodzily, czy tez tylko zostaly przez niego
              odbite.

              - Stefan

              • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 27.02.02, 19:34
                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                > lisa2:
                > > Więc należy je spowolnić, a jeśli tego nie potrafimy, to przyspieszyć
                > > obserwatora, by względna różnica prędkości umożliwiła mu obserwację tego
                > > obiektu.
                >
                > Przyspieszyc obserwatora tak, zeby swiatlo wzgledem niego lecialo wolniej niz
                > normalnie? Nie zartuj tak okrutnie. Niezaleznie od przyspieszania obserwatora,
                > predkosc swiatla w prozni wzgledem niego bedzie zawsze c (ok.300tys km/sek).

                Nie zrozumiałeś, to nie jest bardzo okrutne:

                Przypadek A) - Jeśli zwiększymy prędkość obserwatorowi do prędkości np. 270 000
                km/sek a prędkość światła wynosi w przybliżeniu 300 000 km/sek. i oba obiekty
                (obserwator i obiekt o prędkości światła) będą przemieszczały się w tym samym
                kierunku równolegle, to różnica prędkości wynosić będzie tylko ok. 30 000 km/sek.

                Taka prędkość (30 000) km/godz jest już dla człowieka wyobrażalna chyba to jest
                pierwsza prędkość kosmiczna (o ile sobie dobrze kojarzę prędkość wyrwania się z
                orbity Ziemi = ok 32 000 km/sek.), a przecież satelity lecące z taką prędkością,
                są już obserwowalne przez człowieka, choć pośrednio (przez przyrządy - radiowe,
                optyczne itp.)

                Mogłam tu coś pomieszać z prawdziwymi prędkościami i jednostkami, ale tu chodzi o
                zasadę i o stwierdzenie, czy taki obiekt poruszający się z prędkością światła, a
                takim jest chociażby samo światło jest widoczny.

                Bo jeśli nie potrafimy zobaczyć samego obiektu przemieszczającego się z
                prędkością światła, bo on się robi fizycznie płaski osiągając tą prędkość, to
                znaczy, że on niknie i traci masę, a pozostaje tylko sam jego obraz w postaci
                fotonów.

                I drugi wariant tej sytuacji, gdy obiekt osiągając prędkość światła spłaszcza się
                tylko pozornie, ponieważ żaden obserwator, nie jest w stanie tak szybko się
                przemieszczać by widzieć różny obraz fotonów odbitych od początku obiektu i jego
                końca w różnym miejscu (chodzi o grubość tego obiektu - ponieważ akapit wyżej
                wszystkie fotony i z przodu i z tyłu obiektu obserwator widział w tym samym
                czasie i miejscu - dlatego obraz docierający do obserwatora był płaski)

                lisa2
                • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.ipipan.gda.pl 01.03.02, 17:42
                  lisa2:
                  > Przypadek A) - Jeśli zwiększymy prędkość obserwatorowi do prędkości np. 270 000
                  > km/sek a prędkość światła wynosi w przybliżeniu 300 000 km/sek. i oba obiekty
                  > (obserwator i obiekt o prędkości światła) będą przemieszczały się w tym samym
                  > kierunku równolegle, to różnica prędkości wynosić będzie tylko ok. 30 000
                  > km/sek.

                  Naprawde nigdy nie slyszalas o relatywistycznym dodawaniu predkosci? Tak jak
                  piszesz, to bylo u staruszka Newtona, ale od tego czasu wiele sie zmienilo.
                  Albo zajrzyj do jakiegokolwiek podrecznika fizyki, moze byc szkolny podrecznik,
                  albo uwierz na slowo, ze swiatlo jest rzecza dziwna:
                  (1) jest jednoczesnie fala i jednoczesnie strumieniem czastek
              • sapiezanka Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 27.02.02, 23:41
                Gość portalu: Stefan napisał(a):
                Rychu:
                > > mówiąc, że widzimy obiekt, a faktycznie widzimy tylko taki układ fotonów,
                > > który został odbity od obiektów,

                STEFAN:
                > To nie jest skrot myslowy, tylko taka jest definicja widzenia: widzenie obiektu
                > to jest rejestrowanie okiem fotonow lecacych od tego obiektu. Niezaleznie od
                > tego, czy one sie na tym obiekcie urodzily, czy tez tylko zostaly przez niego
                > odbite.

                > - Stefan

                To genialne
                :" Niezaleznie od tego, czy one sie na tym obiekcie urodzily, czy tez tylko zostaly przez niego
                odbite."

                Pomyslalam:
                JASNA materia to obiekty, ktore "rodza fotony".
                SZARA materia staje sie widoczna, bo odbija fotony.
                A CiEMNA materia po prostu je wchlania. Fajne, co?
                A kazda rozni sie rodzajem i stopniem zakrzywienia!!!!!
                Stad te ich zroznicowane wlasciwosci zwiazane z reakcjami na fotony.
                Mnie sie podoba ten pomysl. A Wam?

                Do Lisy. A propos efektu Dopplera. Mnie mecza po nocach te galaktyki,
                ktore "poruszaja sie z predkoscia swiatla"?
                Juz nawet sni mi sie, ze nasza Ziemia wylatuje z orbity i leci....leci...... leci......
                az wpada na inna, ktora umozliwia obserwowanie dwoch nowych ksiezycow!!!

                Serdecznie pozdrawiam i sle uklony dla forumowiczow - Sap.



                • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 04:28
                  sapiezanka napisał(a):

                  > To genialne
                  > :" Niezaleznie od tego, czy one sie na tym obiekcie urodzily, czy tez tylko zo
                  > staly przez niego
                  > odbite."

                  Nie złość się na niego, ja też mam pokrzywiony móżdżek i dlatego trudno jest mi
                  zrozumieć tak proste sprawy.


                  > Pomyslalam:
                  > JASNA materia to obiekty, ktore "rodza fotony".

                  To jasne jak Słońce - rodzą to znaczy same emitują światło (fotony)

                  > SZARA materia staje sie widoczna, bo odbija fotony.

                  No jasne - każde światło odbite musi tracić na wadze ile jej pochłonie
                  powierzchnia (analogia do tego co się chciał utopić w beczce w starożytności).
                  Ponadto niema lustra idealnego.

                  > A CiEMNA materia po prostu je wchlania. Fajne, co?

                  Pewnie że fajne, jakbyś wpadła w taką czarną dziurę, to też byś zciemniała. Ale,
                  ponieważ możesz z nami dyskutować (i to w moim stylu) to znaczy, że nie jesteś aż
                  tak ciemna jak ci, którzy wstydzą się mi to wprost wyjaśnić.

                  > A kazda rozni sie rodzajem i stopniem zakrzywienia!!!!!

                  Skoro świat jest krzywy, to i my są pokrzywieni, no nie? Tylko dlaczego moje
                  światło dochodzi do mojego oka wprost?

                  > Stad te ich zroznicowane wlasciwosci zwiazane z reakcjami na fotony.
                  > Mnie sie podoba ten pomysl. A Wam?

                  > Do Lisy. A propos efektu Dopplera. Mnie mecza po nocach te galaktyki,
                  > ktore "poruszaja sie z predkoscia swiatla"?

                  Noo, noo, noo..., już coś świta... tylko dlaczego dalej jest mi ciemno?

                  > Juz nawet sni mi sie, ze nasza Ziemia wylatuje z orbity i leci....leci......
                  > leci......
                  > az wpada na inna, ktora umozliwia obserwowanie dwoch nowych ksiezycow!!!

                  Fotony jej nie wypchną, bądź spokojna, JA SWOJE WIEM.
                  • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 23:37
                    lisa2 napisał(a):

                    > sapiezanka napisał(a):
                    > No jasne - każde światło odbite musi tracić na wadze ile jej pochłonie
                    > powierzchnia (analogia do tego co się chciał utopić w beczce w starożytności).
                    > Ponadto niema lustra idealnego.

                    chodzi Ci zapewne o strate energii. niestety, takie zjawisko nie ma miejsca w żadnych normalnych warunkach: fotony odbite (ODBITE) od jakiejs powierzchni nie tracš na swej energii, chyba, że zwišzane jest to z jakimi� procesami (fizyko)chemicznymi: absorpcjš fotonu w jakiej� czšsteczce, a potem emisji fotonu o innej, niższej energii. jedynym zjawiskiem, które normalnie zachodzi, jest pochłoniecie pewnej cze�ci fotonów, co wišże sie ze stratš całkowitej energii przy odbiciu.

                    > Skoro świat jest krzywy, to i my są pokrzywieni, no nie? Tylko dlaczego moje
                    > światło dochodzi do mojego oka wprost?

                    zaraz zaraz, czy to pytanie na serio? :-)

                    (un)helpful
                    defunct
                    • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 01.03.02, 03:07
                      defunct napisał(a):

                      > lisa2 napisał(a):
                      >
                      > > sapiezanka napisał(a):
                      > > No jasne - każde światło odbite musi tracić na wadze ile jej pochłonie
                      > > powierzchnia (analogia do tego co się chciał utopić w beczce w starożytnoś
                      > ci).
                      > > Ponadto niema lustra idealnego.
                      >
                      > chodzi Ci zapewne o strate energii. niestety, takie zjawisko nie ma miejsca w ż
                      > adnych normalnych warunkach: fotony odbite (ODBITE) od jakiejs powierzchni nie
                      > tracš na swej energii, ...

                      Czyli kula rzucona z wysokości 1 metra odbija się spowrotem na wysokość 1 metra?

                      > ... chyba, że związane jest to z jakimiś procesami (fizyko)chemicznymi:
                      > absorpcją fotonu w jakiejś cząsteczce, a potem emisji fotonu o innej, niższej
                      > energii. ...

                      Tzn., że foton uderza w jakiś atom, wybija z niego inny foton, a sam?:

                      a: - absorbcja - zajmuje miejsce wybitego fotonu ? - ćwiczenie z fizyki 4 kulki
                      metalowe na nitkach, zetknięte ze sobą, gdy odchylimy 1-szą kulę i puścimy
                      swobodnie, to ta uderzy w 2-gą, 2-ga w 3-cią itd., a 4-ta odskoczy na tą samą
                      odległość, na jaką była odchylona pierwsza i spowrotem, 4-ta uderzy w 3-cią, ta w
                      2-gą i itd. bez utraty energii w nieskończoność. Przepraszam, ale w
                      rzeczywistości, chyba nie ma mniejszych i większych fotonów? Wszystkie mają tę
                      samą masę, mogą mieć tylko różną energię? To są warunki idealne, i trzeba wykazać
                      utratę energii fotonu, a przecież energia fotonu przejawia się tylko w
                      zwiększeniu lub zmniejszeniu jego drgań, co my widzimy jako zmieniony kolor
                      światła.

                      Czy tak?

                      b: odbija się w jakimś dowolnym kierunku ? - laser, dokładamy energię z zewnątrz,
                      zwiększa się liczba fotonów, a ponieważ te fotony są zamknięte w lustrze, to
                      coraz im cieplej, więc latają jak głupie i się jeszcze bardziej rozgrzewają, a
                      ponieważ czują się jak pijane, to obijając się o te lustrzane ścianki, wybijają z
                      nich następne, nowe fotony, liczba fotonów rośnie lawinowo, rozpalają się do
                      białości, i jak ich ten w białym fartuchu nie wypuści przez otworek, to spowodują
                      spalenie się lasera, a jak je ten białofartuchowiec jednak popuści cienką wiązką,
                      to one sobie gwałtownie polecą z prędkością światła i np. zaczną nagrzewać
                      dowolny napotkany obiekt, np. na grubą płytę stalową, przecinając ją jak masło.

                      Czy tak?

                      c: zostaje pochłonięty, przez czarną masę i ginie?

                      Które z nich, a, b czy c?

                      > ...jedynym zjawiskiem, które normalnie zachodzi, jest pochłonięcie pewnej
                      > części fotonów, co wiąże sie ze stratą całkowitej energii przy odbiciu.

                      To znaczy, że zachodzą jednoczećnie dwa zjawiska,

                      1) Foton zostaje wchłonięty przez czarną masę.
                      2) Foton wytraca swą energię i mniej drga, zachowując swą prędkość.

                      Które z nich, czy jeszcze inaczej?

                      Czegoś tu nie rozumiem:

                      Co się dzieje z prędkością fotonu. Czy foton ma prędkość? Czy foton może istnieć
                      bez prędkości? Bo to że foton drga, to niech sobie drga, dopóki nie ma prętkości,
                      to się nie przemieszcza i ja go nie widzę, bo on nie wpada do mojego oka, co
                      powoduje, że ja nie mam wrażeń wzrokowych?

                      Jak to jest?

                      lisa2 [ : <<<
                      >
                      > > Skoro świat jest krzywy, to i my są pokrzywieni, no nie? Tylko dlaczego mo
                      > je
                      > > światło dochodzi do mojego oka wprost?
                      >
                      > zaraz zaraz, czy to pytanie na serio? :-)
                      >
                      > (un)helpful
                      > defunct

                      • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 01.03.02, 10:03
                        Fotony są jak najbardziej realnymi tworami. Można je (pojedyncze egzemplarze!)
                        rejestrowac w różnych eksperymentach fizycznych. No cóż, mają dość "ulotne",
                        nieintuicyjne własności, a to wynika z tego, że
                        a) nie mają masy spoczynkowej
                        b) wykazują jednocześnie, jak każda forma energii, własności falowe i rządzą się
                        prawami mechaniki kwantowej
                        c) mogą mieć różną energię - czyli kolor, ale (w próżni) poruszają się zawsze tak
                        samo szybko

                        Kiedy foton leci sobie przez jakiś jeden ośrodek, to od czasu do czasu ma szansę
                        spotkać się z cząsteczką tego ośrodka. A jak już się spotka, to może:
                        1) odbić się w jakimś z grubsza dowolnym kierunku - odpowiada to rozpraszaniu
                        światła (pomyśl np. o mgle)
                        2) zostać pochłonięty (zawsze w całości) przez tą cząsteczkę. wtedy energia tej
                        cząsteczki rośnie, ale przez pewną króciutką chwilę jest stabilna (mówimy, że
                        cząsteczka jest w stanie wzbudzonym)
                        W drugim przypadku sytuacja potoczyć dalej może się bardzo różnorodnie, np.
                        1) cząsteczka wzbudzona przez światło, jeśli jest jakąś skomplikowaną drobiną
                        organiczną, może zmienić swoją geometrię, "inwestując" w to energię wzbudzenia -
                        to zjawisko nazywa się relaksacja
                        2) może zderzyć się z inną, nie wzbudzoną cz. i wymienić się energią tak, że po
                        tym zderzeniu tylko ta druga będzie wzbudzona, albo obydwie będą, ale inaczej,
                        niż przed zderzeniem. to zjaw. nazywa się chyba inter-system crossing
                        3) może zderzyć się z inną cząsteczką, obydwie wracają do stanu podstawowego, a
                        energia wzbudzenia zamienia się na energię kinetyczną, czyli cząsteczki ruszają
                        się coraz szybciej - odpowiada to obserwowanemu nagrzewaniu ośrodka przez światło
                        4) może wyemitować foton, obniżając swoją energię do stanu podstawowego albo do
                        któregoś z bardziej stabilnych stanów wzbudzonych
                        5) może zaabsorbować kolejny foton, o tej samej albo innej długości fali - mamy
                        wtedy do czynienia z absorpcją dwufotonową (TPA), która prowadzi do mnóstwa
                        ciekawych i skomplikowanych zjawisk optyki nieliniowej

                        Kiedy zaś ośrodek się zmienia, to zmieniają się w nim też warunki rozchodzenia
                        światła, czyli w szczególności prędkość (zależna od tego, czy światło ma bardzo
                        czy tylko trochę "pod górkę").
        • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 22:54
          lisa2 napisał(a):

          > defunct napisał(a):
          > > który będzie miał drastycznie małą tą prędkość,
          > Chyba:
          > który będzie maksymalnie spowalniał tą prędkość (światła) ?

          tak

          > mała prędkość = wysoki współczynnik załamania NIE ROZUMIEM

          wsp. zalamania okresla, jak bardzo na granicy osrodkow "zagina" sie swiatlo.
          fajna rzecz to to, ze wsp. zalamania - im wiekszy dla danego osrodka, tym w nim wolniej rozchodzi sie swiatlo

          > Co to jest: duża bariera potencjału dla promieniowania EM?
          > Co to jest: promieniowanie EM?

          EM=elektromagnetyczne (swiatlo, tzn)
          bariera potencjalu... no nie wiem czy tak latwo to wytlumaczyc bez znajomosci podstaw mech. kwantowej. zrobmy eksperyment myslowy:
          jedziemy sobie samochodem na luzie i wjezdzamy pod gore (to jest nasza bariera potencjalu). samochod spowalnia, bo czesc jego energii kinetycznej zostala zuzyta wlasnie na pokonanie tej bariery. podobnie (ale to bardzo bardzo duze uproszczenie) jest ze swiatlem. im "trudniej" swiatlo przechodzi przez jakis osrodek, tym wolniej sie w nim rozchodzi.

          > > Takim ośrodkiem może być np. odpowiedni kondensat Bosego-Einsteina.
          >
          > Co to takiego?

          pokrotce i bardzo niedokladnie: stan materii, w ktorym pojedyncze czasteczki sa juz nierozroznialne, wypelniaja (z grubsza) jednorodnie cala przestrzen, czyli taka papka. mozna to osiagnac eksperymentalnie, chlodzac odpowiednia substancje do b. (BARDZO) niskiej temp. ma to zalete taka, ze wtedy w kazdym punkcie przestrzeni nasza bariera potencjalu jest taka sama. w normalnym ciele stalym/cieczy/gazie mamy sytuacje, gdzie bariery potencjalu sa silnie zlokalizowane: blisko czasteczek swiatlo ma bardzo pod gorke, ale pomiedzy nimi zostaje duzo wolnego miejsca, praktycznie prozni, swiatlo idzie na latwizne i pelga sobie przez tš próżnie jak gdyby nigdy nic, zupelnie szybko.

          > W jaki sposób?

          zrobiono kondensat B-E, schlodzono (bodajze gazowy cez) bardzo bardzo

          > Przepraszam za te pytania, one wynikają z rzeczywistego niezrozumienia tekstu.

          mam nadzieje, że rozjasnilem nieco ;-)
          • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 23:25
            defunct napisał(a):

            > > mała prędkość = wysoki współczynnik załamania NIE ROZUMIEM
            >
            > wsp. zalamania okresla, jak bardzo na granicy osrodkow "zagina" sie swiatlo.
            > fajna rzecz to to, ze wsp. zalamania - im wiekszy dla danego osrodka, tym w nim
            > wolniej rozchodzi sie swiatlo

            To znaczy, że gdy wiązka światła przechodzi przez pryzmat, jak w standardowym
            przykładzie z fizyki, rozszczepia się na tęczę, to tą tęczę reprezentują fotony o
            różnych prędkościach, w zależności od koloru mają inną - różną od 300 000 km/sek
            prędkość? Czy tylko drgają z różną częstotliwością?

            Rozjasniłeś nieco ;-)

            lisa2
            • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 23:41
              lisa2 napisał(a):

              > To znaczy, że gdy wiązka światła przechodzi przez pryzmat, jak w standardowym
              > przykładzie z fizyki, rozszczepia się na tęczę, to tą tęczę reprezentują fotony
              > o
              > różnych prędkościach, w zależności od koloru mają inną - różną od 300 000 km/se
              > k
              > prędkość? Czy tylko drgają z różną częstotliwością?

              drgaja z roznymi czestotliwosciami. sad but true: swiatlo w danym osrodku rozchodzi sie zawsze z ta sama czestotliwoscia, niezaleznie od dlugosci (czestotliwosci) fali
              • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 23:43
                defunct napisał(a):

                > drgaja z roznymi czestotliwosciami. sad but true: swiatlo w danym osrodku rozch
                > odzi sie zawsze z ta sama czestotliwoscia, niezaleznie od dlugosci (czestotliwo

                ehm... z ta sama predkoscia, oczywiscie... :-)
                • sapiezanka Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 23:56
                  defunct napisał(a):

                  > defunct napisał(a):
                  >
                  > > drgaja z roznymi czestotliwosciami. sad but true: swiatlo w danym osrodku
                  > rozch
                  > > odzi sie zawsze z ta sama czestotliwoscia, niezaleznie od dlugosci (czesto
                  > tliwo
                  >
                  > ehm... z ta sama predkoscia, oczywiscie... :-)
                  Dobrze, ze wyjasniles w koncu, bo juz sie balam, ze odkryto jakis ciekawy paradoks zjawiska, jakim jest swiatlo.

                  A swoja droga to ciekawe, ze przy stalej predkosci swiatla, pojawiaja sie rozne czestostotliwoscii poszczegolnych
                  fotonow przy "zalamywaniu". Dzieki. Nareszcie ktos przystepnie o tym napisal, bo jak dotad pisanowylacznie o stalej
                  predkosci i basta.:-)
                  P.S. Osmiele sie prosic, tak na marginesie, mily defunct-cie, nie uzywaj polskich czcionek, bo tekst staje sie
                  lamiglowka.
                  Pozdrowienia
                  Sap.
                  • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 23:59
                    sapiezanka napisał(a):

                    > Dobrze, ze wyjasniles w koncu, bo juz sie balam, ze odkryto jakis ciekawy parad
                    > oks zjawiska, jakim jest swiatlo.

                    (un)helpful ;-)

                    > A swoja droga to ciekawe, ze przy stalej predkosci swiatla, pojawiaja sie rozn
                    > e czestostotliwoscii poszczegolnych
                    > fotonow przy "zalamywaniu". Dzieki. Nareszcie ktos przystepnie o tym napisal, b
                    > o jak dotad pisanowylacznie o stalej
                    > predkosci i basta.:-)
                    > P.S. Osmiele sie prosic, tak na marginesie, mily defunct-cie, nie uzywaj polski
                    > ch czcionek, bo tekst staje sie
                    > lamiglowka.

                    ehem. oki. tak to jest, jak się używa Opery zamiast Internet E*p*ore*a
                • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 01.03.02, 03:33
                  defunct napisał(a):

                  > ...sad but true...

                  Co to znaczy?

                  Czyli foton niezależnie od ośrodka posiada prędkość światła c.
                  A częstotliwość drgań fotonu zależy od:
                  a - energii jaką otrzymał w momencie emisji,
                  b - od ośrodka w którym się znajduje.

                  Czy tak?
              • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.ipipan.gda.pl 01.03.02, 17:17
                defunct:
                > swiatlo w danym osrodku rozchodzi sie zawsze z ta sama czestotliwoscia,
                > niezaleznie od dlugosci (czestotliwosci) fali
                defunct (poprawka):
                > ehm... z ta sama predkoscia, oczywiscie... :-)

                Defunkcie, znowu pudlo. Sam przeciez (slusznie) mowiles, ze predkosc swiatla w
                danym osrodku ma zwiazek ze wspolczynnikiem zalamania:

                defunct:
                > wsp. zalamania - im wiekszy dla danego osrodka, tym w nim wolniej rozchodzi
                > sie swiatlo

                Wiec tecza albo rozszczepienie swiatla pryzmatem dowodza, ze predkosc swiatla w
                kroplach deszczu (w drugim przypadku: w szkle) ZALEZY od czestotliwosci.

                - Stefan

                • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 02.03.02, 14:53
                  Gość portalu: Stefan napisał(a):

                  > defunct:
                  > > swiatlo w danym osrodku rozchodzi sie zawsze z ta sama czestotliwoscia,
                  > > niezaleznie od dlugosci (czestotliwosci) fali
                  > defunct (poprawka):
                  > > ehm... z ta sama predkoscia, oczywiscie... :-)
                  >
                  > Defunkcie, znowu pudlo. Sam przeciez (slusznie) mowiles, ze predkosc swiatla w
                  > danym osrodku ma zwiazek ze wspolczynnikiem zalamania:

                  true, true. zagalopowałem się.

                  > Wiec tecza albo rozszczepienie swiatla pryzmatem dowodza, ze predkosc swiatla w
                  > kroplach deszczu (w drugim przypadku: w szkle) ZALEZY od czestotliwosci.

                  no tak.

                  where is my mind? ;-)
    • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.ipipan.gda.pl 27.02.02, 14:34
      lisa2:
      > Jeśli widoczny jest ruch pociągu, samolotu, rakiety kosmicznej, ślad
      > spadającego meteorytu, to:
      >
      > Czy obiekty poruszające się z prędkością światła są widoczne?

      Tamte obiekty sa dla Ciebie widoczne w ruchu, bo z kazdego miejsca po drodze
      wysylaja (lub obijaja) w Twoja strone dosyc swiatla, zebys je zauwazyla. Jesli
      obiekt bardzo szybko sie poruszajacy spelni ten warunek, to go zobaczysz.

      Samego promienia swiatla skierowanego inaczej niz prosto na Twoja siatkowke nie
      mozesz zobaczyc; ale mozesz zobaczyc skutki jego rozproszenia np. na drobinkach
      kurzu tanczacych w powietrzu.

      lisa2:
      > Ktoś rzucił przed moimi oczami (5 cm) kamieniem - ujrzałam tylko cień.
      > Ten sam kamień, lecący z tą samą prędkością rzucony już parę metrów przede mną
      > był doskonale widoczny dla mnie.
      >
      > Kula wystrzelona leci bardzo szybko i jakbym nie stała w stosunku do ruchu
      > kuli, czy z boku, czy wzdłuż osi kuli, czy to oddalającej się, cze też
      > zbliżającej (samobójczyni!), to i tak jej nie widzę, bo za mała, ale gdyby
      > była większa to jak wielka, i jak daleko ode mnie musi lecieć ta kula, bym ją
      > zobaczyła?

      Pytanie zle skierowane: my nie znamy cech Twojego wzroku. Zapytaj swojego
      okulisty. Albo sama obadaj. Rozumiem, ze wchodza tu w gre dwie umiejetnosci:
      (1) zauwazanie malych przedmiotow z daleka, oraz
      (2) zauwazanie przedmiotow w ruchu.
      W obu wypadkach wazne sa katy: w (1) rozmiary katowe przedmiotu a w (2) predkosc
      katowa. Jak chcesz ta kule w locie zobaczyc, to albo niech leci wolniej, albo
      dalej od Ciebie, ale wtedy niech bedzie jak najwieksza. Wszystko tu jest
      liniowe (co wynika z tw. Talesa, ktore chyba sie przerabia w szkolach
      podstawowych): jesli kula bedzie k razy dalej od Ciebie, to jej rozmiar katowy i
      jej predkosc katowa beda k razy mniejsze.

      lisa2:
      > I jak to jest z obiektami pędzącymi z prędkością zbliżoną do prędkości
      > światła?

      Pytasz o poprawki relatywistyczne? Jesli ta kula leci w poprzek linii Twojego
      wzroku tak, ze stale jest mniej wiecej w stalej odleglosci od Ciebie, to chyba
      jedynym efektem jest jej splaszczenie w kierunku ruchu. A wiec z oryginalnej
      kuli robi sie plaska tarcza poruszajaca sie tym plaskim do przodu. Z Twojej
      pozycji trudniej ja zauwazyc, bo wydaje sie wezsza. Jesli leci w Twoja strone,
      to mozesz nie zauwazyc jej na czas, bo swiatlo przyleci zbyt krotko przed sama
      kula. Wyglada wtedy tak, jak nadlatujaca plaska tarcza.

      Jesli ktos swieci reflektorem w proznie a ty probujesz dogonic rakieta ten
      promien swiatla, to w miare przyspieszania rakiety swiatlo z reflektora robi Ci
      sie coraz czerwiensze, ale stale ma w stosunku do Ciebie predkosc c (ok.300tys
      km/sek). W ten sposob nigdy nie uda Ci sie leciec obok ,,nieruchomego'' fotonu
      z reflektora. Spowolnienie swiatla w osrodkach o wysokim wspolczynniku
      zalamania polega na czym innym.

      - Stefan

      • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.02.02, 15:53
        Zgodnie z obecną wiedzą światło ma predkość stałą.
        Światło nie jest materią.
        Nie jest możliwe uzyskanie prędkości światła dla jakiegokolwiek obiektu
        materialnego.
        Rozumiem Twoją chęć zobaczenia prędkości światła,ale wydaje mi się to w tej
        sytuacji mało prowdopodobne.Są sposoby na zmierzenie prędkości światła lecz nie
        polegają one na bezpośredniej obserwacji promienia świetlnego,tylko na pomiarze
        momentu rozpoczęcia impulsu i dotarcia promienia po jakim czasie do celu.Znając
        odlegość możemy wyliczyć prędkość światła.
      • Gość: lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 21:33
        Gość portalu: Stefan napisał(a):

        ) Tamte obiekty sa dla Ciebie widoczne w ruchu, bo z kazdego miejsca po drodze
        ) wysylaja (lub obijaja) w Twoja strone dosyc swiatla, zebys je zauwazyla. Jesli
        ) obiekt bardzo szybko sie poruszajacy spelni ten warunek, to go zobaczysz.

        OK odpowiedź bez komentarza i przyjęta jako pewnik.

        ) Samego promienia swiatla skierowanego inaczej niz prosto na Twoja siatkowke nie
        ) mozesz zobaczyc; ...

        ??? wyżej wyjaśniałam - tu poszerzę - promień światła to jest wiązka fotonów raz
        grubsza, raz cieńsza ale wiązka fotonów...

        ) ...ale mozesz zobaczyc skutki jego rozproszenia np. na drobinkach
        ) kurzu tanczacych w powietrzu.

        cd. znowu już poprzednio wyjaśniałam - poszerzę - skutki jego rozproszenia to
        utrata ostrości obrazu przenoszonego skupioną wiązką światła, chyba że:

        może miałeś na myśli, że wiązka fotonów natykając się w twoim przykładzie na
        pyłek kurzu część fotonów wiązki trafia na środek pyłku, a część na zewnętrzne
        krańce tego pyłku, a ponieważ fotony są tak małe i jest ich tak dużo, że
        pokrywają całą powierzchnię obiektu (pyłku kurzu) i odbijają się we wszystkich
        kierunkach, część z nich jest również odbita w kierunku obserwatora, i tylko
        dlatego obserwator może je dostrzec, że tych odbitych jest również wystarczająco
        dużo.

        Czy tak?

        ) lisa2:
        ) ) Ktoś rzucił przed moimi oczami (5 cm) kamieniem - ujrzałam tylko cień.
        ) ) Ten sam kamień, lecący z tą samą prędkością rzucony już parę metrów przede
        ) mną
        ) ) był doskonale widoczny dla mnie.
        ) )
        ) ) Kula wystrzelona leci bardzo szybko i jakbym nie stała w stosunku do ruchu
        ) ) kuli, czy z boku, czy wzdłuż osi kuli, czy to oddalającej się, cze też
        ) ) zbliżającej (samobójczyni!), to i tak jej nie widzę, bo za mała, ale gdyby
        ) ) była większa to jak wielka, i jak daleko ode mnie musi lecieć ta kula, bym
        ) ją
        ) ) zobaczyła?

        ) ...Zapytaj swojego okulisty. Albo sama obadaj. ...

        Oooj! Nie denerwuj się. Zachowaj cierpliwość. Tłumaczysz osobie, która
        dociekliwie pyta i nie robi sobie z nikogo jaj. Odsyłając mnie do swojego
        okulisty unikasz odpowiedzi na pytanie zamiast odpowiedzieć NIE WIEM lub starać
        się wyjaśnić tak jak wiesz i potrafisz najprościej i posługując się zrozumiałymi
        przykładami.

        " Samodzielne obadanie przeze mnie " - to już jest bardziej niegrzeczne - ale się
        jeszcze nie obrażam. Jak dwa akapity wcześniej.

        Pamiętaj, ja będe się dopytywała dotąd, aż zrozumiem całość zagadnienia, albo
        nikt już nie będzie mi mógł lub chciał nic wyjaśniać.

        Tym bardziej, że jest to FORUM NAUKA, a więc mogę oczekiwać, że to Forum NAUKA
        czytają i wyjaśniają również znawcy tematu, nie muszą to być uczeni z MENSA czy
        innych firm typu IBJ-Świerk.

        Jeszcze raz powtarzam, pytanie i dyskusja jest na serio. (lisa2)

        ) Pytanie zle skierowane: ... Rozumiem, ze wchodza tu w gre dwie umiejetnosci:
        ) (1) zauwazanie malych przedmiotow z daleka, oraz
        ) (2) zauwazanie przedmiotow w ruchu.
        ) W obu wypadkach wazne sa katy: w (1) rozmiary katowe przedmiotu a w (2) predkos
        ) c
        ) katowa. Jak chcesz ta kule w locie zobaczyc, to albo niech leci wolniej, albo
        ) dalej od Ciebie, ale wtedy niech bedzie jak najwieksza. Wszystko tu jest
        ) liniowe (co wynika z tw. Talesa, ktore chyba sie przerabia w szkolach
        ) podstawowych): jesli kula bedzie k razy dalej od Ciebie, to jej rozmiar katowy
        ) i
        ) jej predkosc katowa beda k razy mniejsze.

        Dalej unikasz odpowiedzi na pytania.

        Ale jednak wyciągam z tego jeden tylko wniosek:

        Zamiast przykładu o 5-ciominutowej obserwacji kuli mogę opisać swój przykład w
        sposób następujący:

        Mamy trójkąt równoramienny, w którego wierzchołku stoi obserwator (ten punkt
        nazwiemy punktem O), a obiekt obserwowany przemieszcza się z punktu A
        (mieszczącego się na drugim końcu lewego ramienia trójkąta) do punktu B
        (mieszczącego się na drugim końcu prawego ramienia trójkąta). Załóżmy, że to jest
        prawdziwy trójkąt, a więc obiekt porusza się po prostej AB.

        Załóżmy również, że mój wzrok jest sokoli, a nawet lepszy, i niezależnie jak ta
        kula jest duża czy mała, to ja ją widzę.

        I teraz wyobraź sobie następujące sytuacje:

        a) kula K1 jest wystrzelona w odległości 1 metra od obserwatora, i leci z taką
        prędkością że drogę A1 B1 przebywa w czasie 5 minut (przyjmuję tu prędkość kątową
        kuli jako stałą do przyszłych celów i nazwę ją VKt);

        b) kula K2 jest wystrzelona z prędkością światła (z jakiegoś świetlnego pistoletu
        np. Słońce lub inne źródło światła czyli fotonów) w jakiejś dalekiej odległości
        od punktu O, i przebywa drogę A2 B2 w tym samym czasie 5 minut (czyli z tą samą
        prędkością kątową VKt).

        I tak wykorzystałam twój pomysł na prędkość kątową - z czego się musi nasunąć
        pytanie:

        Jaka jest odległość z punktu O do punktu A2 czyli prosta O-A2 czyli odległość, w
        której prędkość światła będzie widoczna bez żadnych przyrządów (przepraszam, nie
        prędkość światła, a obiekty poruszające się z taką prędkością c )?

        Teraz drugi wniosek (pytanie) jaki mi się nasuwa: Jak duży musi być ten obiekt?

        Trzeba znaleźć wielkość obiektu by był widoczny gołym okiem ludzkim (nie tylko
        moim, z założenia wyżej superwzrokiem)

        Załóżmy, że kulę pistoletową zamienimy na piłkę nożną, lekką jak piórko, i
        umieszczoną w nieważkości, w próżni (by wyeliminować wszelkie obce siły, nawet
        Nieziemskie - jest to możliwe, ponieważ na stacjach orbitalnych panuje
        nieważkość, a wystarczy, że jakiś nieodpowiedzialny astronauta-samobójca otworzy
        zawór i już mamy próżnię - no, prawie - dla naszego przykładu wystarczy). I teraz
        ten samobójca kopie tę kulę po prostej A1 B1 (trójkąt równoramienny jak w
        poprzednim założeniu). I ta kula przemierza drogę A1 B1 w czasie 5 minut z
        prędkością kątową VKt. I teraz, żeby ta piłka była widzialna w punkcie A2 (czyli
        w miejscu, w którym posiada prędkość światła) tak samo jak w punkcie A1 to trzeba
        ją powiększyć do wielkości jaką nam uczynią proste wychodzące z punktu O i
        styczne do obwodu piłki, mierzone w miejscu przecięcia się tych stycznych w
        odległości punktu A2 lub B2.

        I teraz trzeci wniosek a raczej pytanie: Jak mocno musi być oświetlony ten
        obiekt, byśmy mogli go zobaczyć?

        Ale to już chyba pytanie retoryczne, bo zaraz mi tu wyskoczy jakiś uczony, że
        odległość jaką będzie musiało przebyć światło będzie tak wielka, że moje
        najstarsze praprapra...wnuki tego nie zobaczą, ale przypuśćmy.

        Może jednak ktoś się o to pokusi i będzie miał pomysł i na to.

        ) lisa2:
        ) ) I jak to jest z obiektami pędzącymi z prędkością zbliżoną do prędkości
        ) ) światła?

        ) Stefan:
        ) Pytasz o poprawki relatywistyczne?

        Żadne relatywistyczne, po to chcę dociec widoczność światła, żeby mi tu nikt nie
        walił po oczach relatywizmem.

        (Mam już dość relatywizmu gospodarczego, relatywnie zarabiam 250 $ miesięcznie, a
        rzeczywiście umieram z głodu.)

        ) ... Jesli ta kula leci w poprzek linii Twojego
        ) wzroku tak, ze stale jest mniej wiecej w stalej odleglosci od Ciebie, to chyba
        ) jedynym efektem jest jej splaszczenie w kierunku ruchu. A wiec z oryginalnej
        ) kuli robi sie plaska tarcza poruszajaca sie tym plaskim do przodu. Z Twojej
        ) pozycji trudniej ja zauwazyc, bo wydaje sie wezsza. Jesli leci w Twoja strone,
        ) to mozesz nie zauwazyc jej na czas, bo swiatlo przyleci zbyt krotko przed sama
        ) kula. Wyglada wtedy tak, jak nadlatujaca plaska tarcza.

        To pamiętam z lekcji fizyki, z podręcznika, w którym obok normalnego Einsteina
        przejeżdżał pociąg z normalną ludzką prędkością i był normalny, i drugi rysunek
        pod nim, też niegłupi Einstein a obok posciąg sunący z prędkością (tak było
        napisane) zbliżającą się do prędkości światła, tylko ten pociąg był już głupi, bo
        taki jakiś proporcjonalnie krótki, jak krulik Bugs na filmach Disneja.

        Ale moje rozważania idą w kierunku, co zrobić by to zobaczyć na własne oczy, w
        rzeczywistości, i czy to jest w ogóle możliwe, jeśli nie to proszę o zrozumiały
        dowód.
        • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 27.02.02, 21:54
          O, jeszcze jedno co mi się teraz skojarzyło!

          Pewnie jedna z definicji światła?

          Światło jest to jeden z nośników obrazów.

          E u r e k a ! ! !

          Bez światła nie widzimy oczami obiektów. Żadnych! Nawet samych siebie!

          Ponieważ światło to FOTONY, więc:

          Fotony są z nośnikami obrazów.

          Nie, cholera, coś tu nie tak.

          Z lekcji fizyki pamiętam, że fotony mają różne drgania, z tymi drganiami
          związany jest kolor, jaki my widzimy, chyba coś tak.
          Im foton ma większą energię, tym szybciej drga i tym widzimy go jako bielszy.

          Czy tak?

          A jeśli kolor odbierany przez nas, jest związany tylko z częstotliwością drgań
          to jaki związek ma tu zmiana koloru na czerwony, gdy go gonię? Przecież on drga
          tak samo. (Oj, coś mi tu Dopplerem śmierdzi, ale nie pamiętam co i jak to
          udowodnić bez zaglądania do książek?).

          Nie kapuję!

          lisa2
          • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 28.02.02, 08:47


            Lisa2,daj sobie spokój.Bierzesz pod uwagę jedynie własne przemyślenia,a do tego
            forum jest Ci absolutnie zbędne.Chyba,że żartujesz to wtedy życzę wesołej
            zabawy.
            • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 16:01
              Nie. Ja chcę po prostu w pełni zrozumieć temat. Trudno mi to przychodzi, i stąd
              pełno dygresji i coraz większych przybliżeń tematu.

              Ale widocznie w Forum Nauka, nie ma osób, które chciałyby poważnie wyjaśnić
              tego tematu w sposób na tyle jasny i prosty i na moim poziomie wyjaśnić mi
              problem.

              Ostatecznie nie używam tu żadnych dygresji nie na temat, ani nie obrażam
              żadnego z dyskutantów. Poza tym, każdy ma prawo poruszyć temat jaki go
              interesuje, niezależnie od faktycznego stanu wiedzy lub niewiedzy.

              To Forum powinno umożliwić mu w sposób nieskrempowany zajęcie się tym tematem.

              lisa2
              • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 28.02.02, 23:49
                Zainteresuj się fizyką,poszukaj trochę literatury na ten temat.Bez tego
                będziesz z uporem stawiała coraz to nowe pytania zupełnie pozbawione sensu.
                • defunct Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 28.02.02, 23:56
                  ej. wyluzuj.
                • lisa2 Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? 01.03.02, 03:39
                  Gość portalu: Rycho napisał(a):

                  > Zainteresuj się fizyką,poszukaj trochę literatury na ten temat.Bez tego
                  > będziesz z uporem stawiała coraz to nowe pytania zupełnie pozbawione sensu.

                  Dobrymi radami piekło wybrukowane.

                  Wyobraź sobie, że jestem sparaliżowana, działa tylko ten mój płaski móżdżek, i
                  dwa palce przywiązane do klawiatury, a w Internecie nie ma zni jednej książki z
                  fizyki w języku polskim jako pełen i darmowy tekst.

                  Dlatego rozmawiam na Forum.

                  Zdrowia tobie rzyczę, żebyś nie musiał więcej takich rad udzielać, a tylko
                  uczciewie i cierpliwie odpowiadać.

                  lisa2
                  • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.pl 01.03.02, 08:13
                    Lisa,baw się dobrze.Może ktoś z tobą podyskutuje lecz na pewno szybko straci
                    ochotę.Pozdrawiam Rycho.
                  • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 01.03.02, 08:27
                    wiem.onet.pl/wiem/008131.html Lisa,poczytaj to.Przy większej chęci
                    szukania w internecie znajdziesz bardzo dużo na temat światła.
        • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła jest widoczna ? IP: *.ipipan.gda.pl 01.03.02, 18:19
          lisa2:
          > Dalej unikasz odpowiedzi na pytania.

          No to jakie bylo pytanie?

          lisa2:
          > Mamy trójkąt równoramienny, w którego wierzchołku stoi obserwator (ten punkt
          > nazwiemy punktem O), a obiekt obserwowany przemieszcza się z punktu A
          > (mieszczącego się na drugim końcu lewego ramienia trójkąta) do punktu B
          > (mieszczącego się na drugim końcu prawego ramienia trójkąta). Załóżmy, że to
          > jest prawdziwy trójkąt, a więc obiekt porusza się po prostej AB. Załóżmy
          > również, że mój wzrok jest sokoli, a nawet lepszy, i niezależnie jak ta kula
          > jest duża czy mała, to ja ją widzę. I teraz wyobraź sobie następujące
          > sytuacje:
          > a) kula K1 jest wystrzelona w odległości 1 metra od obserwatora, i leci z taką
          > prędkością że drogę A1 B1 przebywa w czasie 5 minut [...];
          > b) kula K2 jest wystrzelona z prędkością światła [...] w jakiejś
          > dalekiej odległości od punktu O, i przebywa drogę A2 B2 w tym samym czasie 5
          > minut (czyli z tą samą prędkością kątową VKt).
          [...]
          > Jaka jest odległość z punktu O do punktu A2 czyli prosta O-A2

          Przeciez mowilem, ze z Talesa. Predkosc kuli w (a) wynosi v = s/5min. gdzie s
          jest dlugoscia odcinka z A1 do B1. Predkosc ,,kuli'' w (b) wynosi
          c = 300tys.km/sek. Wobec tego kula w (b) jest c/v razy predsza; wiec musi byc
          c/v razy dalej, zeby predkosc katowa byla taka sama. Wobec tego
          (odleglosc 0-A2) = c/v * 1m . Podstaw c i v , zamien jednostki tak, zeby minuty
          nie pomylily sie z sekundami a kilometry z metrami, i juz masz odpowiedz.

          lisa2:
          > czyli odległość, w której prędkość światła będzie widoczna bez żadnych
          > przyrządów (przepraszam, nie prędkość światła, a obiekty poruszające się z
          > taką prędkością c )?

          Jeszcze niedobrze: obiekty materialne nie moga poruszac sie z taka predkoscia.
          Ale zapewne mozemy obserwowac sam promien swiatla rozpraszajacy sie na jakichs
          czasteczkach

          lisa2:
          > I teraz ten samobójca kopie tę kulę po prostej A1 B1 (trójkąt równoramienny
          > jak w poprzednim założeniu). I ta kula przemierza drogę A1 B1 w czasie 5 minut
          > z prędkością kątową VKt. I teraz, żeby ta piłka była widzialna w punkcie A2
          > (czyl i w miejscu, w którym posiada prędkość światła) tak samo jak w punkcie
          > A1 to trze ba ją powiększyć do wielkości jaką nam uczynią proste wychodzące z
          > punktu O i styczne do obwodu piłki, mierzone w miejscu przecięcia się tych
          > stycznych w odległości punktu A2 lub B2.

          To jest zadanie bardzo skomplikowane. To znaczy fizyka jest w nim chyba prosta,
          ale retoryka jest zbyt gleboka jak na mnie. Jesli dobrze rozumiem, to ta pilke
          trzeba powiekszyc dokladnie tak samo, pomnozyc przez c/v. Z tego samego
          Talesa. Ale moja egzegeza tej barokowej wypowiedzi moze byc nietrafna, wiec z
          gory przepraszam gdyby wyszlo, ze odpowiadam na inne pytanie niz Ty zadalas.

          lisa2:
          > I teraz trzeci wniosek a raczej pytanie: Jak mocno musi być oświetlony ten
          > obiekt, byśmy mogli go zobaczyć?

          To jest troche bardziej skomplikowane, Tales nie wystarcza, trzeba podniesc do
          kwadratu. Nie mam na mysli geometrii, ,,podniesc do kwadratu'' oznacza:
          pomnozyc przez siebie. Jasnosc oswietlenia obiektu maleje z kwadratem
          odleglosci, takie prawo matematyczno-fizyczne. Wobec tego jesli chcesz jakis
          obiekt oddalic c/v razy zachowujac jego jasnosc obserwowana przez siebie, to
          jego prawdziwe oswietlenie musisz powiekszyc (c/v)^2 razy. Czyli (c*c)/(v*v)
          razy.

          lisa2:
          > Żadne relatywistyczne, po to chcę dociec widoczność światła, żeby mi tu nikt
          > nie walił po oczach relatywizmem.

          Chcialabys, zeby ktos wytlumaczyl Ci swiat (1) prosto, (2) prawdziwie, (3)
          nierelatywistycznie. Nie za duzo zadasz? Wymagania (2) i (3) sa ze soba
          sprzeczne.

          - Stefan

          • Gość: Widz Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.pl 12.04.02, 13:48
            Gość portalu: Stefan napisał(a):

            >
            > Chcialabys, zeby ktos wytlumaczyl Ci swiat (1) prosto, (2) prawdziwie, (3)
            > nierelatywistycznie. Nie za duzo zadasz? Wymagania (2) i (3) sa ze soba
            > sprzeczne.
            >
            > - Stefan
            >
            WIDZ: Witam,
            Lisa2 jak widzę ma duży talent do barokowego wyrażania myśli, ale wydaje mi się
            jednak, że nie odpowiedziałeś na pytanie, które tak naprawdę chciała zadać - no
            i odpowiedz otrzymać.
            Pytanie Lisy można chyba tak sformułować:
            -w układzie obserwatora (inercjalnym, przestrzeń nieodkształcona) są dwa małe
            obiekty A i B oddalone od siebie - załóżmy - o 5 sekund świetlnych.
            -obserwator widzi te obiekty znajdując się na symetralnej odcinka AB w odległości
            5 sekund świetlnych od tak A jak i B - ma zatem oba te obiekty w polu widzenia,
            jeżeli jest człowiekiem (kąt widzenia jest tu 60 stopni).
            -w chwili To czasu obserwatora obiekt A strzela w kierunku B swiecący pocisk z
            prędkością 0.999c.
            -co widzi obserwator w czasie następnych 10 sekund?

            Sądzę, że Lisa2 oczekiwała odpowiedzi typu:
            -w chwili To+5sek obserwator widzi.....itd. itp.....

            Stefanie, jak znajdziesz wolną chwilę - odpowiedz . Ja będę wdzięczny "jako ja",
            a sądzę że i Liza takiej odpowiedzi oczekiwała - a raczej nie dostała, chyba że
            coś przeoczyłem przy studiowaniu kolejnych postów tego wątku.

            Pozdrawiam
            Widz



            • lisa2 Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) 12.04.02, 13:59
            • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 17:39
              Widz:
              > -w układzie obserwatora (inercjalnym, przestrzeń nieodkształcona) są dwa małe
              > obiekty A i B oddalone od siebie - załóżmy - o 5 sekund świetlnych.
              > -obserwator widzi te obiekty znajdując się na symetralnej odcinka AB w
              > odległości 5 sekund świetlnych od tak A jak i B - ma zatem oba te obiekty w
              > polu widzenia, jeżeli jest człowiekiem (kąt widzenia jest tu 60 stopni).
              > -w chwili To czasu obserwatora obiekt A strzela w kierunku B swiecący pocisk z
              > prędkością 0.999c.
              > -co widzi obserwator w czasie następnych 10 sekund?

              Moim zdaniem (jesli tu nie ma zadnego haczyka) widzi swiatelko poruszajace sie z
              A do B z predkoscia katowa MNIEJ WIECEJ 12 stopni na sekunde
              • Gość: Widz Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.pl 12.04.02, 18:38
                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                > Widz:
                > > -w układzie obserwatora (inercjalnym, przestrzeń nieodkształcona) są dwa m
                > ałe
                > > obiekty A i B oddalone od siebie - załóżmy - o 5 sekund świetlnych.
                > > -obserwator widzi te obiekty znajdując się na symetralnej odcinka AB w
                > > odległości 5 sekund świetlnych od tak A jak i B - ma zatem oba te obiekty
                > w
                > > polu widzenia, jeżeli jest człowiekiem (kąt widzenia jest tu 60 stopni).
                > > -w chwili To czasu obserwatora obiekt A strzela w kierunku B swiecący poci
                > sk z
                > > prędkością 0.999c.
                > > -co widzi obserwator w czasie następnych 10 sekund?
                >
                > Moim zdaniem (jesli tu nie ma zadnego haczyka) widzi swiatelko poruszajace sie
                > z
                > A do B z predkoscia katowa MNIEJ WIECEJ 12 stopni na sekunde
                • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 20:52
                  Widz:
                  > niepoki mnie sytuacja, gdy jednocześnie zostaną wystrzelone dwa pociski. Nie -
                  > nie o zderzenie chodzi, niech się "jakoś" miną, ich zmartwienie. Niepokoi mnie
                  > po prostu to, że i przed i po tym minięciu będą się względem siebie poruszać -
                  > z punktu widzenia obserwatora ulokowanego poprzednio - z prędkoscią bliską 2c.

                  Nie ma zakazu na przekraczanie predkosci swiatla na papierze, czy na ekranie
                  kompa. Moge napisac: c+c+c = 3c i zadnego bledu nie popelnilem. Jest zakaz na
                  realizacje fizyczna takich predkosci, i to na realizacje bardzo okreslonej
                  natury. Nie moge z predkoscia wieksza niz c przeslac zadnej materii, ani
                  energii, ani informacji. Moge Ci podac nawet bardziej przekonujacy niz Twoj
                  przyklad przekraczania predkosci c , bo JA wyprodukuje cos, co bedzie WZGLEDEM
                  MNIE poruszalo sie predzej niz c .

                  Biore dwa lasery, ustawiam je jeden po lewej, drugi po prawej. One musza byc
                  zamontowane na podstawkach umozliwiajacych ruchy lufy w prawo i w lewo bez
                  zadnych ruchow w gore i w dol. Ustawiam je tak, zeby byly wycelowane w jakis
                  punkt znajdujacy sie na symetralnej odcinka miedzy nimi i wlaczam. Obserwuje
                  punkt przeciecia wiazek swiatla z tych laserow
                  • Gość: Rycho Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 12.04.02, 21:38
                    Teoretycznie można to sobie wyobrazić,lecz w realnym świecie jest to
                    niemożliwe.Punkt przecięcia wiązek możesz sobie wyobrazić lecz w
                    rzeczywistości nigdy go nie zobaczysz bo nie istnieje.Światło lesera widać z
                    boku wyłacznie dlatego,że oświetla drobiny materii.W próżni z boku nie można
                    stwierdzić czy obok nas biegnie promień świetlny czy nie i dlatego nie można
                    zaobserwować "szybkości światła".
                    • zwyczajny Niedawno skonstruowano osrodek, gdzie 13.04.02, 07:46
                      swiatlo porusza sie tak wolno, ze latwo stwierdzic jego ruch.
                  • Gość: Widz Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.pl 13.04.02, 13:13
                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                    > Widz:
                    > > niepoki mnie sytuacja, gdy jednocześnie zostaną wystrzelone dwa pociski. N
                    > ie -
                    > > nie o zderzenie chodzi, niech się "jakoś" miną, ich zmartwienie. Niepokoi
                    > mnie
                    > > po prostu to, że i przed i po tym minięciu będą się względem siebie porusz
                    > ać -
                    > > z punktu widzenia obserwatora ulokowanego poprzednio - z prędkoscią bliską
                    > 2c.
                    >
                    > Nie ma zakazu na przekraczanie predkosci swiatla na papierze, czy na ekranie
                    > kompa. Moge napisac: c+c+c = 3c i zadnego bledu nie popelnilem. Jest zakaz na
                    > realizacje fizyczna takich predkosci, i to na realizacje bardzo okreslonej
                    > natury. Nie moge z predkoscia wieksza niz c przeslac zadnej materii, ani
                    > energii, ani informacji. Moge Ci podac nawet bardziej przekonujacy niz Twoj
                    > przyklad przekraczania predkosci c , bo JA wyprodukuje cos, co bedzie WZGLEDEM
                    > MNIE poruszalo sie predzej niz c .
                    >
                    > Biore dwa lasery, ustawiam je jeden po lewej, drugi po prawej. One musza byc
                    > zamontowane na podstawkach umozliwiajacych ruchy lufy w prawo i w lewo bez
                    > zadnych ruchow w gore i w dol. Ustawiam je tak, zeby byly wycelowane w jakis
                    > punkt znajdujacy sie na symetralnej odcinka miedzy nimi i wlaczam. Obserwuje
                    > punkt przeciecia wiazek swiatla z tych laserow
                  • Gość: AndrzejM Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.pl 13.04.02, 13:34
                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                    > Widz:
                    > > niepoki mnie sytuacja, gdy jednocześnie zostaną wystrzelone dwa pociski. N
                    > ie -
                    > > nie o zderzenie chodzi, niech się "jakoś" miną, ich zmartwienie. Niepokoi
                    > mnie
                    > > po prostu to, że i przed i po tym minięciu będą się względem siebie porusz
                    > ać -
                    > > z punktu widzenia obserwatora ulokowanego poprzednio - z prędkoscią bliską
                    > 2c.
                    >
                    > Nie ma zakazu na przekraczanie predkosci swiatla na papierze, czy na ekranie
                    > kompa. Moge napisac: c+c+c = 3c i zadnego bledu nie popelnilem. Jest zakaz na
                    > realizacje fizyczna takich predkosci, i to na realizacje bardzo okreslonej
                    > natury. Nie moge z predkoscia wieksza niz c przeslac zadnej materii, ani
                    > energii, ani informacji. Moge Ci podac nawet bardziej przekonujacy niz Twoj
                    > przyklad przekraczania predkosci c , bo JA wyprodukuje cos, co bedzie WZGLEDEM
                    > MNIE poruszalo sie predzej niz c .
                    >
                    > Biore dwa lasery, ustawiam je jeden po lewej, drugi po prawej. One musza byc
                    > zamontowane na podstawkach umozliwiajacych ruchy lufy w prawo i w lewo bez
                    > zadnych ruchow w gore i w dol. Ustawiam je tak, zeby byly wycelowane w jakis
                    > punkt znajdujacy sie na symetralnej odcinka miedzy nimi i wlaczam. Obserwuje
                    > punkt przeciecia wiazek swiatla z tych laserow
                    • Gość: AndrzejM Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.pl 13.04.02, 13:47
                      Przepraszam, oczywiście powinno być "Rychu" a a nie "Krzychu"
                    • Gość: Stefan Re: Czy prędkość światła ... (do Stefana) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 16:00
                      AndrzejM:
                      > -Ale - jak też mi się wydaje - na szczeście dla TW to ten punkt będzie się
                      > względem Ciebie poruszał z prędkością nie większą od prędkości światła.

                      Przeliczylem. Niestety (czy na szczescie?) masz racje. Niniejszym odszczekuje
                      w niemalowane drewno: hau, hau.

                      Wyliczenie jest takie. Niech lasery stoja po lewej i prawej stronie w
                      odleglosci L ode mnie i niech sie obracaja ze stala predkoscia katowa omega.
                      Foton wylatujacy z lasera w chwili t osiaga symetralna w chwili
                      t' = t + L/(c*cos(omega*t)) w odleglosci R = L*tg(omega*t) ode mnie. Interesuje
                      nas predkosc zmian R w stosunku do t' ; to znaczy dR/dt' . Jesli rozniczkowalem
                      poprawnie, to wychodzi

                      dR/dt' = omega*L*c / (c*cos^2(omega*t) + omega*L*sin(omega*t))

                      Gdy kat omega*t dazy do 90st (czyli t -> 90st/omega) to dR/dt' dazy do c .

                      AndrzejM:
                      > -Bo te wiązki nie będą chyba w twoim układzie prostymi. To
                      [...]
                      > będą pewnie spirale Archimedesa.

                      Fakt.

                      Ale skoro ten przyklad polegl, to Widzowi nalezy sie inny. Chodzilo o ruch
                      czegos wyraznego choc niematerialnego z predkoscia wieksza niz c . No to moze
                      tak. Stoje w samym srodku duzego pierscienia kurzu o promienu wewnetrznym R .
                      To znaczy jak poswiece laserem w ktorakolwiek strone w plaszczyznie pierscienia,
                      to po czasie R/c na tym pierscieniu pojawi sie plamka swiatla. Wlaczam laser i
                      zaczynam sie obracac z predkoscia katowa omega . Wtedy predkosc ruchu plamki po
                      tym pierscieniu wynosi R*omega . Przy wzrastajacym promieniu R predkosc ruchu
                      tej plamki dazy do nieskonczonosci.

                      Uff. Czy teraz dobrze?

                      - Stefan

Inne wątki na temat:
Pełna wersja