Dodaj do ulubionych

Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie???

08.05.11, 16:13
Według najnowszego sondażu 67% Polaków chciałoby nauczania w szkołach o kreacjonizmie zamiast o parszywej i kłamliwej, niepopartej żadnymi faktami ewolucji. Dlaczego więc rząd Tuska się do tego nie dostosuje????????"?
Obserwuj wątek
      • stalybywalec Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 08.05.11, 18:43
        Pomruku, gdyby Stwórca/Czynnik Sprawczy, pomylił się minimalnie ( bardzo ! - 1 na 10 ^10^123) i trafił swoją szpilką przypadkowo w obszar maksymalnej entropii, wtedy nie mielibyśmy okazji do dyskusji :). Kreacjonizm wcale nie musi oznaczać dyletanctwa, a wręcz przeciwnie, on ustawicznie będzie testował naukę i obserwację.
        • pomruk Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 08.05.11, 19:20
          Kreacjonizm jako tłumaczenie powstawania gatunków na pewno jest czymś nienaukowym. Pogląd, jakoby Stwórca stworzył świat 3,7 sekundy temu wraz z całą jego historią, reliktami po dinozuarach oraz oczywiście moją pamiecią itd., jest logicznie spójny, ale też całkowicie nienaukowy. I raczej nie powinien być nauczany w szkołach. Inna rzecz, że można - jak najbardziej - z nienaukowych pozycji atakować teorie naukowe - powinny się obronić.

          Ktoś powiedział, że jeśli religia i nauka zaczynają sobie przeczyć, to coś jet nie w porzadku z jedną i/lub drugą. Odpowiada mi takie umiejscowienie dwu rzeczy na zupełnie różnych płaszczyznach.

          • stalybywalec Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 08.05.11, 19:37
            Pomruku, to że kreacjonizm atakuje biologię/ewolucję, to jeszcze można zrozumieć, wszak bliższa koszula ciała... , ale gdy wkracza, a przecież wkracza, do kosmologii, no to sprawa nabiera innego ciężaru gatunkowego. Wielu prominentnych naukowców w ostatnich latach, zaczyna w sposób zakamuflowany "przemycać" do swych opracowań i artykułów wiele cech kreacjonistycznych, to ciekawe i nowe zjawisko....
                • tetlian Re: Successful troll is successful :) 24.05.11, 10:50
                  To faktycznie wygląda jak żart, ale niestety tacy ludzie naprawdę istnieją. I nie jest ich tak mało. Kiedyś oglądałem wykłady niejakiego "dr" Kenta Hovinda. Gość o bzdurach potrafi tak wiarygodnie opowiadać, że mnie nie dziwi, iż sporo ludzi o niskiej inteligencji daje się na to nabierać i zaczyna wierzyć w te kreacjonistyczne bajki.
                  • basia8.93 Re: Successful troll is successful :) 24.05.11, 12:25
                    nauka ma odkrywać prawdę, a robi to po kawałku, dodając nowe teorie do wcześniejszych. temu, czego nie może udowodnić na gruncie poznanym nadaje rangę bajki. 800 lat temu poruszanie się w powietrzu też było mitem, kojarzonym z latającym dywanem, porozumiewanie się na odległość było całkiem nienaukową bajką. sądzę, że naukowo jest niczego nie odrzucać ostatecznie, a raczej przyglądać się, szukać, zakładać aktualnie niepełne poznanie. być może za kolejne 800 lat nasz sposób rozumienia świata opierać się będzie na zupełnie odmiennych teoriach.
                    • rikol Re: Successful troll is successful :) 24.05.11, 12:40
                      Najwyrazniej te 67% Polakow nie jest katolikami, bo kosciol katolicki nie ma nic przeciwko teorii ewolucji. Papiez Jan Pawel II wyrazal poparcie dla teorii ewolucji, a nic nie wiem, zeby Benedykt byl przeciwny. Takze wynika z tego, ze katolikow w Polsce jest mniej niz 30%. Bardzo dobra wiadomosc - mozna przestac sie kierowac zabobonami koscielnymi w polityce, zlikwidowac religie w szkolach. bedzie wiecej kasy na NAUKE.
                    • tetlian Re: Successful troll is successful :) 24.05.11, 13:48
                      > być może za kolejne 800 lat nasz spos
                      > ób rozumienia świata opierać się będzie na zupełnie odmiennych teoriach.

                      No jako Sfera Dysona mogąca w swym umyśle symulować całe światy, zapewne będziemy o wiele lepiej rozumieć Wszechświat :) Ale to już nie będziemy ludźmi. Już nawet za 100 lat nasza cywilizacja nie będzie tworzona przez biologicznych ludzi o indywidualnych umysłach. No ale mniejsza o to :)
                    • kretynofil Matko boska... 24.05.11, 14:14
                      > 800 lat temu poruszanie się w powietrzu też było mitem, kojarzonym z latającym dywanem,

                      Nie jestem pewien co teoria kreacjonizmu mówi o obecności ptactwa 800 lat temu, ale różnorakie malowidła z tego okresu pozwalają przypuszczać że ludziom zjawisko latania było znane.

                      Oczywiście, to że sami nie potrafili się tak przemieszczać, nie oznacza jeszcze że zjawisko jako takie nie było im znane.

                      Czyli: nauka jako taka znała zjawisko lotu obiektów cięższych od powietrza, ale technologia nie wystarczała do opanowania tego zjawiska.

                      Możesz mi wskazać okres w historii ludzkości gdzie gusła i mrzonki o mniejszych i większych bóstwach były naukowo udowodnione a zabrakło nam technologii żeby w te bóstwa się przemienić?

                      Nie? To znaczy że Twój przykład jest o kant dupy potłuc.

                      > porozumiewanie się na odległość było całkiem nienaukową bajką.

                      Wręcz przeciwnie. Sygnały przesyłane były przy pomocy dymu czy odbitego światła.

                      Dlatego właśnie zawsze śmieszą mnie takie ciotki-klotki które przeczytają brednie w jakichś guslarskich periodykach i wierzą w to bez cienia refleksji...

                      I tak, nauka miała swoje wpadki, oczywiście. Rzecz w tym że tych wpadek nie daje się w żaden sposób użyć do argumentacji "bóstwa istnieją, tylko że brakuje nam wiedzy żeby te bóstwa zobaczyć i nie zanegować ich boskości".

                      Bo, technicznie rzecz biorąc, zarazków też nikt nie widział jeszcze kilkaset lat temu - więc byłyby całkiem dobrym kandydatem na niewidocznego i wszechobecnego boga; problem w tym że nie są za bardzo wszechmogące i, co najważniejsze, mają nasze modły głęboko w tym czym wydalają swoje zarazkowe odchody ;)
                    • andrzejto1 Re: Successful troll is successful :) 24.05.11, 15:40
                      rikol napisała:

                      > Poza tym w Polsce kazdy ma 2 godziny religii w tygodniu, przez kilkanascie lat.
                      > A na przedmioty scisle rzekomo nie ma pieniedzy. Potem jeden z drugim nie umie
                      > procentu policzyc.

                      Nie uczą również o dualizmie falowo-korpuskularnym, który to wywraca naszą wiedzę wyniesioną z Newtonowskiego widzenia świata i nauki.

                      A może dzięki temu nabralibyśmy nieco pokory wobec dokonań nauki. A raczej naszego rozumienia świata.
                      polecam:
                      www.youtube.com/watch?v=DINIZY6fjoE&playnext=1&list=PLB4DBFA78B4BC9DDD
                      • el3ment Re: Successful troll is successful :) 24.05.11, 16:03
                        Akurat to o dualizmie korpuskularno-falowym uczą. Kończyłem gimnazjum nie tak znowu dawno temu, bo jakieś 5 lat minęło, a do dzisiaj pamiętam jak nauczycielka fizyki tłumaczyła, że zależnie od metody obserwacji światło przejawia własności cząsteczki albo fali ;-)
                  • majka_monacka Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 16:49
                    > Widzisz, cały czas pytanie brzmi: Z jakiego powodu nastąpił ten Big Bang? Jak na dzień dzisiejszy nie ma żadnych dowodów na jego cykliczność, a i powód dla którego ta materia miałaby się zebrać w kupę, by potem eksplodować też jest nieznany. I żadnych sensownych teorii na ten temat nie ma.
                    >
                    Jeśli chodzi o mojego szefa to także nie ma żadnych dowodów na jego cykliczność, a i powód dla którego cała ta materia miałaby się zebrać w kupę, by potem eksplodować nad moją głową też jest nieznany. I żadnych sensownych teorii na ten temat nie ma.

                    Jeśli zaś chodzi o Pana Boga .....
                      • m_16 Re: Majka ......... 27.05.11, 15:49
                        Novey...ale my napradę lubimy merytoryczną dyskuzsję a nie pierdoły w postaci rysunków :D

                        Więc albo zacznij dyskutować na serio albo spie...j....

                        Odparłem już niże twoje argumenty -wyraźnie nadużywasz logiki....
                        • noveyy777 Re: Majka ......... 27.05.11, 19:50
                          m_16 napisał:

                          > Novey...ale my napradę lubimy merytoryczną dyskuzsję a nie pierdoły w postaci r
                          > ysunków :D
                          >

                          Jak tłuki nie chca do merytorycznego watku ,to do tlukow ,nieukow ,szarlatanow trzeba rysuneczkami. :-) Podskoczysz mi w takiej dziedzinie jak biologia molekularna czy biochemia tluku jeden ?
                          • m_16 Re: Majka ......... 27.05.11, 20:14
                            Al głąbie ja nie potrzebuję podskakiwać.....:D....Widziśz durniu rzecz w tym że ty fakty możesz wskazywać i dobre ale wyciągasz z nich błędne wnioski...

                            Dodatkowo jesteś mocno na bakier z logiką...

                            Wreszcie wypierdku dałem ci linki do których się nie odniosłeś.....w twoich nie widzę zasadniczo merytorycznych argumentów.....
                            • noveyy777 Trócja baranow i ciemniakow. 27.05.11, 20:26
                              m_16 napisał:

                              > Al głąbie ja nie potrzebuję podskakiwać.....:D....Widziśz durniu rzecz w tym
                              > że ty fakty możesz wskazywać i dobre ale wyciągasz z nich błędne wnioski...

                              Najciemniejsz z ciemniakow: wejdz do watka merytorycznego i wskaz na mylne wnioski KPW?
                              jEST NA TYM FORUM I NA TYM .wybor nalezy do ciebie. I badz grzeczny ,rozumiesz? Masz byc grzeczny i potulny jak oswiecony twardziel i dzentelmen do ciebie przemawia.


                              https://pomyslynazakupy.pl/data/Image/dom2/rekawice.jpg

                              https://plfoto.com/mini_new2/1982696.jpg

                              A to pomruk:

                              https://www.iswinoujscie.pl/im/artykuly/15702_24102010.jpg

                              A to dalalata:

                              https://www.funiaste.net/obrazki/cc15a0633d85abeeae67f5a7488b2f77/4ddfec7b/2008/kwiecien/03/38643830.jpg

                              A tak wasze łuby beda lezec po konfrontacji ze mną:

                              https://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764482,f,99ace5b8108395786f414b0761b1a995.jpg
                                  • m_16 Re: <a href="<a href="http://www.sfinia.fora.pl/genesi" target 27.05.11, 20:57
                                    Biedny durniu

                                    Sam nazywałeś to co zrobił Matzke modelem.....i sam cytujesz bodajże na tej nawet stronie co ją nieustannie linkujesz -Dembskiego który też uznaje to za model nawet jeśli go krytykuje....Nie pluj się ........


                                    I nie wklejaj po raz setny tej samej strony -wargumentów tam nie ma a jak są to sprowadzają się do przerzucania cięzaru dowodu na opnenta i do sofizmatu argumentum ad ignorantiam.....chcesz dyskutować to zacznij się wyrażać spójnie i nie wrzeszcz jak małpa....
                                    • noveyy777 Co to ma znaczyc? 27.05.11, 21:07
                                      m_16 napisał:

                                      > Biedny durniu
                                      >
                                      > Sam nazywałeś to co zrobił Matzke modelem.....i sam cytujesz bodajże na tej na
                                      > wet stronie co ją nieustannie linkujesz -Dembskiego który też uznaje to za mode
                                      > l nawet jeśli go krytykuje....Nie pluj się ........

                                      CO TO MA ZNACZYC:"UZNAJESZ MODEL MAZTKEGO"?

                                      Baranku tak napisalem:
                                      www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pod-wzgledem-funkcji,5734.html
                                      "Witka bakteryjna jest o wiele bardzioej zlozonym organem i cały czas nas zaskakuje. Pojawiają się na temat jej badań coraz nowsze i zdumiewajace doniesienia creationism.org.pl/bakteryjny_silnik_naprawiany_w_pracy . Ostatnio posciągałem swietne artykuły o sposobach montażu tego narządu (nokautowaniu genów), a zaraz pózniej trafiłem na angielską stronę japońskich uczonych, którzy zajmują się badaniem wici i trafiłem na jeszcze ciekawsze doniesienia. Badz cierpliwy, chce to zrobić rzetelnie. Jezeli mój materiał kogoś tam nie przekona do IP, to przynajmniej zdobędzie jakies wartosciowe informacje na temat tego ogranu.

                                      Tak szczerze pisząc ,to model Matzkego jest już mocno przestarzały. Ale z braku w to miejsce czegoś lepszego (stara praktyka zwolenników SAModziejstwa) jest on dalej promowany. Nie mam z czym dyskutować ,więc i ja z braku laku musze dyskutować z tym modelem:-)."

                                      Wiec nie przekrecaj moich slow i nie przypisuj mi wlasnych nieracjonalnych ,mitomanskich czerpiacych sile z nieuctwa pogladow. Ide spac wpadne tutaj za jakis czas ,a wy sobie podyskutujcie w moiich watkach. Nie chce was ztresowac,wpadne poczytam i sie posmieje.

                                      nara.

                                      I MASZ BYC POTULNY JAK BARANEK:)))))

                                      • ka_p_pa Re: Co to ma znaczyc? 27.05.11, 21:16


                                        noveyy777 napisał:
                                        Ide spac wpadne tutaj za jakis
                                        > czas ,a wy sobie podyskutujcie w moiich watkach. Nie chce was ztresowac,wpadne
                                        > poczytam i sie posmieje.

                                        Noveyy idzie spać. Noveyowi wklejki się skończyły? Novey, nie załamuj się, niedługo znów coś ktoś skleci i zamieści na jakiejś kreacjonistycznej stronce i będziesz mógł ponownie udawać naukowca.
                                      • m_16 Re: Co to ma znaczyc? 27.05.11, 21:18
                                        nowey

                                        moja uwaga była terminolologiczna -po prostu sam nazywasz to modelem i tyle -bez względu na to jak go oceniasz.... Rozumiem że jesteś tak durny że tego nie zauważyłeś....


                                        Prawdą jest też to że uciekasz od dyskusji z nami... I tyle... Jest się do czego odnosić ale ty wolisz uciekać...

                                        I to że jest on promowany to normalna praktyka naukowa -właśnie dlatego że nie ma nic lepszego..


                                        <<<< I MASZ BYC POTULNY JAK BARANEK:)))))[/

                                        Pierdol się biedny kretynie.....
                                  • ka_p_pa Re: <a href="<a href="http://www.sfinia.fora.pl/genesi" target 27.05.11, 21:05
                                    noveyy777 napisał:

                                    > ka_p_pa napisał:
                                    >
                                    > > Nie mędrkuj, tylko wskaż błędy modelu.
                                    >
                                    > W JAKIM MODELU ? W DZIURZE JAKA MASZ WGLOWIE ? W TAKIEJ STODOLE TO
                                    > SIE NAWET BLEDOW NIE DA WYKAZAC.

                                    >
                                    > rel="nofollow">www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pod-wzgledem-funkcji,5734.html

                                    A w tym modelu
                                    home.planet.nl/~gkorthof/pdf/Pallen_Matzke.pdf
                                    W punktach i z dowodami.
                              • m_16 Re: Trócja baranow i ciemniakow. 27.05.11, 20:34
                                Ale już wskazałem -przeczytaj moje posty niżej -zwłaszcza te wskazujące na twoje błędy logiczne- te posty do których na razie się nie odniosłeś.......


                                I badz grzeczny ,rozumiesz?
                                > Masz byc grzeczny i potulny jak oswiecony twardziel i dzentelmen do ciebie prz
                                > emawia.[/b]

                                "Oświecony twardziel i dzentelmen" - a cóż to za figura :D

                                I jeszcze te rysunki -to niby dowód twego "oświecenia" :D

                                Nowey ty jesteś najzwyczajniej w świecie pie...ięty....mogę z tobą dyskutować dla sportu ale szacunku ode mnie nie dostaniesz bo jesteś zwyczajnym kretynem oraz zjebem :D.....

                                • noveyy777 Miejsce na gorzkie zale. 27.05.11, 20:59
                                  m_16 napisał:

                                  > Ale już wskazałem -przeczytaj moje posty niżej -zwłaszcza te wskazujące na twoj
                                  > e błędy logiczne- te posty do których na razie się nie odniosłeś.......


                                  NIE ODNIOSLEM SIE ,BO NIE MA DO CZEGO SIE ODNIESC ,A BIEDZIE DO CZEGO SIE ODNIESC JAK SWOJE GORZKIE ZALE ZOSTAWISZ TUTAJ:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,32,125541522,125541522,Darwin_zlapany_w_pulapke_na_myszy_.html
                                  tutaj:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,32,125579268,125579268,_ID_subtelne_dopasowania_.html
                                  czy tutaj:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,32,125584785,125584785,Przeobrazenie_zupelne_owadow_a_neodarwinizm_.html
                                  Juz jeden dzielny sie znalazl.SZCUN DLA NIEGO !!! Potrafie docenic kazdego bohatera/kamikadze!

                                  Lektura uzupelniajaca:

                                  www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pseudonaukowa-koncepcja,5714.html
                                  www.sfinia.fora.pl/genesis,36/ewolucja-nie-jest-taka-jaka-wczesniej-sadzilismy-quot,5717.html
                                  www.sfinia.fora.pl/genesis,36/definicja-projektu-richarda-dawkinsa-ostateczny-boeing-747,5622.html
                                  www.sfinia.fora.pl/genesis,36/abiogeneza-w-prawdziwym-zwierciadle,5682.html
                                  www.sfinia.fora.pl/genesis,36/wielki-projekt-zycia,5578.html


                                  www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pod-wzgledem-funkcji,5734.html

                  • allegropajew Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 23.06.12, 12:26
                    > Widzisz, cały czas pytanie brzmi: Z jakiego powodu nastąpił ten Big Bang?

                    Widzisz, na pytanie "DLACZEGO istniejemy?" odpowiedzi NIGDY nie będzie, tak jak nie ma największej liczby (a nawet liczb [porządkowych] jest tak wiele, że przy żadnej aksjomatyzacji klasy (rozszerzenie zbioru) one wszystkie i tak tej klasy nie tworzą, tylko "coś większego").

                    Dlatego warto przyjąć zasadę, że "świat [wrzechświat] był i już". Opcja z wrzechświatem cyklicznym jest filozoficznie łatwiejsza do zaakceptowania od opcji "jednorazowego wybryku", tym bardziej, że są narzędzia matematycznego opisu takiej cykliczności. Oczywiście propozycje Hawkinga są w tym momencie taką samą filozofią jak koncepcja "piany" (nawet bez tuneli między bąblami via czarne dziury). Należy przyjmowac hipotezy najprostsze jako najbardziej prawdopodobne.

                    Z drugiej strony einsteinowskie czarne dziury też brzmiały nieprawdopodobnie (no bo jak, nieskończoność???) ale okazało się, że są. A nawet zanim się to okazało, to już w okopach pod Verduin Shwarzshild swoje rozwiązanie wydumał i wymyślił promień horyzontu.

                    Podobnie punktowe rozmiary cząstek, np elektronu działały przez 50 lat od pomysłów Diraca, choć nikt nie wierzył, że mogą być punkty bezwymiarowe. No i nie ma, a po 50 latach wreszcie wymyślono teorię, w której już tych nieskończoności nie trzeba mieć (tzw. renormalizacje). Więc nauka ma ścieżkę rozwojową i należy wierzyć, że ta ścieżka się nie skończy.

                    Gościula
          • andrzejto1 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 15:33
            pomruk napisał:

            > Kreacjonizm jako tłumaczenie powstawania gatunków na pewno jest czymś nienaukow
            > ym. Pogląd, jakoby Stwórca stworzył świat 3,7 sekundy temu wraz z całą jego his
            > torią, reliktami po dinozuarach oraz oczywiście moją pamiecią itd., jest logicz
            > nie spójny, ale też całkowicie nienaukowy. I raczej nie powinien być nauczany w
            > szkołach. Inna rzecz, że można - jak najbardziej - z nienaukowych pozycji atak
            > ować teorie naukowe - powinny się obronić.

            Z drugiej strony teoria ewolucji jest równie nienaukowa. W zasadzie można mówić co najwyżej o dostosowywaniu się gatunków do środowiska które je otacza. Bo jeśli ewolucja jest faktem, to z jakiego powodu rekiny, krokodyle i parę innych organizmów jest niezmienne od setek tysięcy lat??

            > Ktoś powiedział, że jeśli religia i nauka zaczynają sobie przeczyć, to coś jet
            > nie w porzadku z jedną i/lub drugą. Odpowiada mi takie umiejscowienie dwu rzecz
            > y na zupełnie różnych płaszczyznach.

            Co powiesz o fizyce kwantowej?? Tam akurat wydarzają się rzeczy które na dzień dzisiejszy są raczej domeną religii..
            • asteroida2 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 16:41
              > Z drugiej strony teoria ewolucji jest równie nienaukowa. W zasadzie można mówić
              > co najwyżej o dostosowywaniu się gatunków do środowiska które je otacza. Bo jeśli
              > ewolucja jest faktem, to z jakiego powodu rekiny, krokodyle i parę innych
              > organizmów jest niezmienne od setek tysięcy lat??

              Większość wielokomórkowców jest niezmienna od setek tysięcy lat.
              Gatunki o których piszesz są niezmienne od dziesiątek milionów lat.
              I wynika to właśnie z ewolucji, która prowadzi każdy gatunek w kierunku najbliższego lokalnego maksimum dostosowania, a potem pozostawia go w niezmiennej postaci, dopóki to maksimum istnieje.

              > Co powiesz o fizyce kwantowej?? Tam akurat wydarzają się rzeczy które na dzień
              > dzisiejszy są raczej domeną religii..

              Masz na myśli jakieś konkretne rzeczy, czy tylko afiszujesz się ze swoją nieznajomością mechaniki kwantowej?
              Bo dla fizyków nie ma w mechanice kwantowej niczego nienaturalnego. Co najwyżej może być nieintuicyjna, tak jak nieintuicyjne jest na przykład to, że Ziemia krąży wokół Słońca.
            • santoallora Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 18:28
              > Z drugiej strony teoria ewolucji jest równie nienaukowa. W zasadzie można mówić
              > co najwyżej o dostosowywaniu się gatunków do środowiska które je otacza. Bo je
              > śli ewolucja jest faktem, to z jakiego powodu rekiny, krokodyle i parę innych o
              > rganizmów jest niezmienne od setek tysięcy lat??

              Idźcie już, nielogicy, oszczędźcie sobie wstydu. Aż żal wzas słuchać.

              Czy ty człowieku nie widzisz, że walczysz, że swoim własnym argumentem?


              > Z drugiej strony teoria ewolucji jest równie nienaukowa. W zasadzie można mówić
              > co najwyżej o dostosowywaniu się gatunków do środowiska które je otacza.

              To znaczy, że czym się różni jedno od drugiego?

              Sam sobie wymyśliłeś jakieś "dostosowywanie do środowiska", jako teorię różną od ewolucji
              a poźniej się dziwisz, że coś się nie zgadza z twoją teorią.
              Nie zgadza się z Twoją teorią, a nie z teorią Darwina.

              > Bo je śli ewolucja jest faktem, to z jakiego powodu rekiny, krokodyle i parę innych o
              > rganizmów jest niezmienne od setek tysięcy lat??

              Acha, bardzo dziwne. To znaczy zdążyłeś zauważyć, że było jednak jakieś "parę setek tysięcy lat" a nie parę tysięcy i że krokodyl i rekin przez te parę setek tysięcy lat nie zmieniły się.

              Ale kto do tego doszedł, że rekin się przez tyle czasu nie zmieniał?
              Przecież nie ksiądz i autorzy Bibli.

              Uwierzyłeś tym kłamliwym naukowcom, gdy powiedzieli coś w co chciałes wierzyć
              (chociaż wątpię że w te setki tysięcy lat chciałeś wierzyć)

              Ale gdy powiedzieli, że przez te same setki tysięcy lat inne gatunki się zmieniały to już nie wierzysz.
              Czyli raz ci ludzie są dla ciebie wiarygodni a raz nie. Ciekawe dlaczego?

              Przecież teoria ewolucji nigdzie nie wsiazuje, że jest jakieś jedno zadane z góry
              tempo zmian. Nawet trudno by było to tempo zdefiniować i zmierzyć.

              Bo jak porównać szybkość rozwoju mózgu z prędkością zanikania ogona?
              Skoro ewolucja gatunków to dostosowywanie się gatunków do środowiska
              to oczywiste jest, że jeśli środowisko dla jakiegoś gatunku nie zmieniało się za bardzo
              to i gatunek nie musiał. Może krokodyl miał zawsze ciepła wodę, a w niej kogokolwiek do pożarcia więc zmieniać się nie musiał. Być może krokodyl jednak jest w stadium wymierania
              i kiedyś było więcej ich odmian lub miały szerszy zasięg.
              Pewnie będzie się musiał zmienić gdy ktoś inny będzie chiał pożreć jego jedzenie
              albo zabić jego samego.
              To się chyba już dzieje.

              Dinozaury też królowały przez miliony lat ale jednak zeszły z tego świata.
          • santoallora Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 18:10
            Oczywiście, stwórca stworzył wszystko gotowe.

            Delfinom dał niepotrzebne szczątkowe nóżki, człowiekowi zbędny wyrostek robaczkowy.
            Skorupa ziemska była od razu pofałdowana w zgrabne górki, z wylewami lawy, skałami metamorficznymi, Kanion Kolorado był już elegancko wycięty w skałach osadowych.
            Afryka przykrojona tak by elegancko pasowała do Ameryki Południowej.
            Dobry Bóg zrobił piękne skały osadowe, utwory polodowcowe, odciski stóp dinozaurów,
            pradolina warszawsko-b erlińska też była elegancko wykrojona, pokłady węgla z odciskami
            paproci, wszystkio wszystko dobry Bóg stworzył.

            I jeszcze promieniowanie tła, niebędne człowiekowi by miał się nad czym zastanawiać
            i gwiazdy różnych populacji i o różnym wieku, pulsary, neutronowe, supernowe,
            wszystko już było gotowe. I światło odległych galaktyk i kwazarów już zostało stworzone
            w drodze na Ziemię. Tak tak. To wszystko jest oparte na faktach i naukowo potwierdzone.

            Ksiunc tak mówił, to musi być prawda, bo on badał wszystko w swoim diecezjalnym labie.
            Światło od odległych gwiazd było już w drodze.
            Bardzo możliwe, że Bóg stworzył tylko światło, a żadnych gwiazd i galaktyk tam nie ma!
            Ha! I jak to światło się skończy to nie będzie nic! Bójcie się i lepiej idźcie do kościółka
            dać na tacę, ino szybko!
        • noveyy777 Do Złotej złota propozycja. 27.05.11, 10:26
          zlota_20 napisał:
          > To ewolucja nie jest nauką tylko bujdą

          Z ludzmi którzy ślepo wierzą w naukowość SAMOdziejstwa nie dyskutuje się w ten sposób. Tylko stracisz nerwy. Im się podaje poniższe linki i to im dopiero zamyka usta. Oni się nie boja CZCZEJ GADANINY ,oni się boją DOŚWIADCZENIA ! Spróbuj a zobaczysz jak rózne 'Majki Manockie' i inne 'pomruki' zaczynają sie kompromitować.....

          forum.gazeta.pl/forum/w,32,125579268,125579268,_ID_subtelne_dopasowania_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,32,125541522,125541522,Darwin_zlapany_w_pulapke_na_myszy_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,32,125584785,125584785,Przeobrazenie_zupelne_owadow_a_neodarwinizm_.html
          pozdrawiam:-).

          • m_16 Re: Do Złotej złota propozycja. 27.05.11, 11:16
            Przeczytałem i stwierdzam -prawdopodobnie bzdura...

            Wszystkie te argumenty za nieredukowalną złożonością opierają się na założeniu że na założeniu że dany twór lub mechanizm (np obrotowa witka) od razu musiał istnieć w takiej formie jakiej ją znamy...tymczasem mogłoby by być iż na przykład dany twór posiadający powiedzmy 100 elementów (z których każdy nie może być usunięty) najpierw powstał jako struktura dwuelementowa -do której dołączały się kolejne fragmenty podług tej samej sztancy ,nie zakłócając wszakże jej funkcji...Gdy twór uzyskał złożoność zaczął być "kopiowany w wielu egzemparzach" i niektóre z mutacji "trafiły" w taką konfigurację która okazała się użyteczna......Innymi słowy...witka mogła powstać jako nieszkodliwa mutacja/mało szkodliwa - która zanim została wyeliminowana przez dobór została powilelona X razy i któraś konfiguracja nadała jej charakter obortowy.....



            2 błedy popełniane tutaj przez kreacjonistów... wyglądają następująco:

            1. Nie oblicza się jakie jest prawdopodobieństwo konfiguracji białek umożliwiających tę witkę i jak to się ma do ilości bakterii (wyrtworzenie przez jedną wystarczy)...

            2. BARDZO WAŻNE - zakłada się w przyrodzie możlia jest tylko jedna taka konfiguracja białek czy innych elementów która spełnia określoną funkcję----coś podobnego miało miejsce z argumentem kreacjonistów żę cytochrom -c jest nieredukowalny -dopasowanie tak wielu argumentów tak dobrze jest nieprawdopodobne więc powstanie życia jest nieprawdopodobne -Ten argument był atoli chybiony bo zakładało to że cytochrom-c jest jedynym białkiem który może pełnić tą funkcję którą pełni -być może są tysiące i miliony innych konfiguracje zdolne do tej samej lub podobnej funkcji - i zajście jednej z pośród nich nie jest niemożliwe -a to że zaszła ta konkretna to przypadek....
            • noveyy777 Darwin, darwin po darwinie.... 27.05.11, 15:09
              m_16 napisał:

              > Przeczytałem i stwierdzam -prawdopodobnie bzdura...
              >
              > Wszystkie te argumenty za nieredukowalną złożonością opierają się na założeniu
              > że na założeniu że dany twór lub mechanizm (np obrotowa witka) od razu musiał i
              > stnieć w takiej formie jakiej ją znamy......

              Na jakich załozeniach opieramy swoje wnioski ,to jest wyłuszczone w watkach merytorycznych ,a nie w twoim gawedzeniu z 'diablem' w swojej glowie. Wiec jak chcesz ,to do watku merytorycznego zapraszam, cytuj i dyskutuj. Myslisz ,ze jelenia trafiles, ze sie bede wdawal w jakies sofistyczne rozwazania z gawedziarzem amatorem ?

              PRAWDA JEST taka ,ze jakbys mial cos do powiedzenia, ty czy inne ASTEROIDY ,to bys tam cos konkretnego napisal. Nie masz nic do powiedzienia i dlatego w biologii liczy się tylko PROJEKT !

              https://jerome23.files.wordpress.com/2010/01/darwinpunk.jpg
              • m_16 Re: Darwin, darwin po darwinie.... 27.05.11, 15:23
                Bzdura -na jakich założeniach opieracie swoje pierdoły -to ustali dopiero stosowna analiza -istnieją coś takiego jak ukrryte założenia....

                a nie w twoim gawedzeniu z 'diablem' w swojej glowie. Wiec
                > jak chcesz ,to do watku merytorycznego zapraszam

                Popie...ło cię? Prawda?

                ,,,,to do watku merytorycznego zapraszam, [b]cytuj i dyskutuj.[/

                Nie mam po co :D....Bo twoje fakty niczego nie dowodzą -o to właśnie chodzi :D....Możesz mieć rację co do faktów ale wnioski wyciągasz z nich kompletnie błędne.... Dodam jeszcze że pułaplą na myszy to się kompletnie zbłaźniłeś bo tam szło właśnie o to że coś może pełnić jedną funkcję a potem po małej mutacji pełnić całkiem inną niezwiązaną z tą poprzednią :D......Podobne struktury mogą nadawać się do różnych rzeczy -tak na przykład witka mogła być pierwotnie czymś innym a potem przeewoluować....


                Mysl
                > isz ,ze jelenia trafiles, ze sie bede wdawal w jakies sofistyczne rozwazania
                > z gawedziarzem amatorem ?



                Myślę że trafiłem na idiotę któremu skończyły ię argumenty i pozostałow kwlejanie obrazków.....



                > PRAWDA JEST taka ,ze jakbys mial cos do powiedzenia, ty czy inne ASTEROI
                > DY ,to bys tam cos konkretnego napisal.


                Ależ napisałem -"Non sequitur" -wszystkie twoje argumenty sprowadzają się do tego że nie potrafisz sobie wyobrazić jak coś mogło powstać niezaprojektowane. Z tego wszelako nie wynika że coś naprawdę nie mogło zostać zaprojektowane.... Porównaj swoje argumenty z sofizmatem zwanym jako "argumentum ad ignorantiam" a dokładnie z "argument from incredulity"......

                Nie masz nic do powiedzienia i dlatego
                > w biologii liczy się tylko PROJEKT !

                Bzdury i zarazem kolejne NON SEQUITUR......:D

                A jeśli chcesz konkretów -to proszę bardzo:


                www.talkorigins.org/indexcc/CB/CB200_1.html
                • noveyy777 Złota -przykład tchórzliwego uniku ! 27.05.11, 15:35
                  Noveyy777:
                  ,,,,to do watku merytorycznego zapraszam, [b]cytuj i dyskutuj.[/
                  >
                  > Nie mam po co :D....Bo twoje fakty niczego nie dowodzą

                  Ze co proszę ? A mnie uczono ze z faktami sie nie dyskutuje !

                  >>o to właśnie chodzi :D.
                  > ...Możesz mieć rację co do faktów ale wnioski wyciągasz z nich kompletnie błęd
                  > ne.... Dodam jeszcze że pułaplą na myszy to się kompletnie zbłaźniłeś bo tam s
                  > zło właśnie o to że coś może pełnić jedną funkcję a potem po małej mutacji pełn
                  > ić całkiem inną niezwiązaną z tą poprzednią :D......Podobne struktury mogą nada
                  > wać się do różnych rzeczy -tak na przykład witka mogła być pierwotnie czymś in
                  > nym a potem przeewoluować....
                  >

                  Bełkot ,który powyżej wyprodukowałeś jest obalony w wątku na który się powołujesz.

                  A co do "zbłaznienia" ,to kazdy wie co to AD PERSONAM. Tchórz jesteś i tyle.

                  https://g.dziennik.pl/pliki/118000/118902.jpg
                  • m_16 Re: Złota -przykład tchórzliwego uniku ! 27.05.11, 15:41
                    > Bełkot ,który powyżej wyprodukowałeś jest obalony w wątku na który się powołuj
                    > esz.


                    Takkk? to zacytuj mi fragment który jakoby to obala?

                    Właśnie że to wy nie macie odpowiedzi na argumenty...uważacie że jeśli coś ma określoną funkcję to selekcja która to wydała musiał "celować" w tą włąśnie funkcję....a tak nie jest....

                    > A co do "zbłaznienia" ,to kazdy wie co to AD PERSONAM. Tchórz jesteś i tyle.


                    Taaak? to czemu nie odniesiesz się merytorycznie do linka który podałem? Sam jesteś tchórzem -ja nie unikam proponowania argumentów :D......
                    • noveyy777 Czytaj głupio sie nie pytaj. 27.05.11, 20:15
                      >Właśnie że to wy nie macie odpowiedzi na argumenty...uważacie że jeśli coś ma
                      > określoną funkcję to selekcja która to wydała musiał "celować" w tą włąśnie fu
                      > nkcję....a tak nie jest....
                      >


                      Słuacha gędo mackowa--jak masz coś do powiedzenia ta tenat : w jaki sposob mogły zdobywać przewagę selekcyjną UKLADY NIEKOMPLETNE, tO ZAJRZYJ DO TEGO WATKU I sam sobie sprawdz ZE TWOJE BEZMYSLENE WYPOCINY ZOSTALY DAWNO TEMU PODWAZONE DEFINICJA I NA KONKTERNYM PRZYKLADZIE.

                      Co klamcy ,nieuki szarlatany--mysleliscie ze sobie na kobiecie pozuzywacie w swojej glupocie i sofistyce? Skoczy;liscie pustoglowe hardozaury z mozgami jak orzechy na Zlotą i sie jezycie ? Ze mna pogadajcie na te tematy neuki ,ciemne aroganty. Damskie boksery. Watek jest na tym forum ,jak i na tym. Wiec nie marudz tylko zapraszam do dyskusji
                      .


                      Tutaj barani stawie stoi o tym napisane,wiec nie pal glupa ,tylko przeczytaj .

                      www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pod-wzgledem-funkcji,5734.html
                      Dawaj do dyskusji ,nad kobieta sie chcesz pastwić/ Zolta ma wiecej wiecej rozumy w malym palcu niz ty w calym baranim ubie!

                      https://pomyslynazakupy.pl/data/Image/dom2/rekawice.jpg

                      Z reguły jestem grzeczny ,ale takiej chamowy nie bede tolerowal. Chamowy w wykonaniu ciemniakow i arogantow!
                      • m_16 Re: Czytaj głupio sie nie pytaj. 27.05.11, 20:30
                        Biedny kretynie

                        1. Żółta nie jest kobietą sama o tym pisała 9to nazwa ulicy) :D

                        2. Układy mógł być kompletny ale niedoskonały -rzecz w tym że Behe winien wykazać że białaka składowe musiałyby być doskonale dopasowane by to działało i że prawdopodobieństw takiego dopasowania było małe....Nie zrobił ani jednego ani drugiego....

                        Możliwe że pierwotnie flagellum nie było stabilną konstrukcją( białka składowe nie przelegały do siebie ściśle tworząc "luźny" kompleks) -ale okazało się na tyle korzystne że ta adaptacja się przechowała i rozwinęła.... Bo nawet skrzeczący się samochód to wciąż lepiej niż wędrówka pieszo.....
                        • m_16 Re: Czytaj głupio sie nie pytaj. 27.05.11, 23:04
                          Widzisz tłuku -także twierdzenie Behego że powiązanie przypadkowe dwóch białek jest statystycznie nieprawdopodobne jest krytykowane:

                          pandasthumb.org/archives/2007/11/an-open-letter-9.html
                          Są tam rysunki, które tak lubisz niedorozwoju.....


                          W dużym uproszczeniu -Hiv potrafi zmieniać swoje "binding sites" spontanicznie tak że lepiej zakażą -a jest "martwy" jak złożone białka.......czemuż zatem, skoro wirus może dostrajać swoją strukturę, czemuż zatem białka nie miałyby na drodze spontanicznych zmian , nie być zdolne do czegoś podobnego.....Wirus mutuje by lepiej zarażać , a białka by łączyć się w złożone struktury.....
                  • m_16 Re: Złota -przykład tchórzliwego uniku ! 27.05.11, 16:59
                    > Ze co proszę ? A mnie uczono ze z faktami sie nie dyskutuje !


                    Fajno że rżniesz głupa - niestety trza odrożnić tezę: "takie a takie rzeczy nie mogły powstać ewolucyjnie" od faktów "te a te rzeczy nie mogą istnieć po usunięciu jednego elementu"....Pierwsze nie jest obserwowanym faktem drugie możę....ale Pierwsze też nie wynika z drugiego....


                    A i odnieś się do tego

                    2.The bacterial flagellum is not even irreducible. Some bacterial flagella function without the L- and P-rings. In experiments with various bacteria, some components (e.g. FliH, FliD (cap), and the muramidase domain of FlgJ) have been found helpful but not absolutely essential (Matzke 2003). One third of the 497 amino acids of flagellin have been cut out without harming its function (Kuwajima 1988). Furthermore, many bacteria have additional proteins that are required for their own flagella but that are not required in the "standard" well-studied flagellum found in E. coli. Different bacteria have different numbers of flagellar proteins (in Helicobacter pylori, for example, only thirty-three proteins are necessary to produce a working flagellum), so Behe's favorite example of irreducibility seems actually to exhibit quite a bit of variability in terms of numbers of required parts (Ussery 1999).

                    www.talkorigins.org/indexcc/CB/CB200_1.html
                    Dodam jeszcze że kontrargument Behego sugerujący że nawet jeśli białka składniki flagellum wyewoluowały to białka nie mogłyby bo są dopasowane również zdaje się mierny -niby dlaczego białka nie mogą dopasowywać się do siebie w naturalnej selekcji? Zwłaszcza że omawiane tu elementy były do siebie podobne i prawdopodobiestwo dopasowania nie musiało być duże ( a jeśli było to na kreacjoniście spoczywa obowiązek wykazania tego)....


                    www.talkdesign.org/faqs/flagellum.html#primitive
                      • noveyy777 Model Matzkego idzie pod noz. 27.05.11, 20:00
                        > home.planet.nl/~gkorthof/pdf/Pallen_Matzke.pdf
                        > Jak ktoś czuje się na siłach niech sobie ryje beret:))))

                        Tłuku pancerny--ty nie potrafisz obronic neodarwinizmu na prostszym przykladzie ,jak pompa jonowa ATP-azy ,a chcesz sie za model Matzkego brac?

                        Post zamieszczony na tym forum i na tym:



                        www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pod-wzgledem-funkcji,5734.html
                        A zeby zadosc sie stalo twojemu nieuctwo slepocie i glupocie (googlowaczu bez zrozumienia) to cie informuje ,ze natepny pod noz idzie model Matzkego.

                        www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pseudonaukowa-koncepcja,5714.html
                        Linkami ktorych nawet nie rozumiesz, to ty mozesz male dzieci straszyc. Jakbys przeczytal moj post (choc ten najprostszy) i go zrozumial ,to bys tez zrozumial ,ze w obowie sobie mozesz te linki powsadzac !
                        • m_16 Re: Model Matzkego idzie pod noz. 27.05.11, 20:12
                          Głąbie

                          1. Co do pierwszego linku to już ci odpowiedziałem -Behe nie wyjaśnia czemuż to włąsciwie białka składowe nie mogą dopasować się ewolucyjnie....Nie jest jasne czy mudszą być doskonale dopasowane by utworzyć system...

                          2. Co do linku 2giego to widzę że przerzucasz cięzar dowodu na oponenta - udajesz że przestałeś bromnić tezy o naukowości IC i teraz to twoi przeciwnicy mają wykazywać jej naukowość -niestetycieżar dowodu spoczywa na tym co twierdzi że teza jest naukowa...
                        • m_16 Re: Model Matzkego idzie pod noz. 27.05.11, 20:23
                          Rozbiorę teraz fragment twojegu tekstu idioto:

                          <<<<Neodarwiniści sami powinni wskazać , że istnieją jakieś TAJEMNICZE , niezidentyfikowane procesy , ktore umozliwiają ewolucję układów nieredukowalnie złozonych. I na tym polega własnie dowodzenie TEZY, poniewaz ANTYTEZA w tym przypadku opiera się na tym ,co już WIEMY ,a nie na tym czego się (być moze) DOWIEMY. >>>>

                          Nic nie muszą pokazywać -Bo wszystko cowidzimy to tyle że istnieje zjawisko którego nie potrafimy AKTUALNIE wyjaśnić---ale zjawisko owo może posiadać redukcyjne wyjaśnienie....WIEMY ŻĘ MOŻE (NIE JEST TO APPPEAL TO FUTURE) bo 1. jest to logicznie możliwe 2. wszelkie nowe odkrycia pokazują nam że jest możliwe istnienie zjawisk o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia ni wyobrażenia.....

                          <<<Michael Behe jest świadom tego , że przyszły rozwój biologii ewolucyjnej może pokazać , w jaki sposób układy nieredukowalne mogą SAMOdziejnie ewoluować (jestem przekonany , że Behe nie da też głowy stając stanowczo przeciw twierdzeniu, iż hipoteza wszechświatów równoległych udowodni w przyszłości istnienie wszechświatów złożonych z samego piwa, komputerów ,czy porcelanowych czajniczków.). >>>>


                          To jest twoje subiektywne przekonanie bez dowodów......ID nie można sfalsyfikować bo zawsze znajdzie się jakiś twór biologiczny który aktualnie nie posiada wyjaśnienia....dlatego jego teza o falsyfikowalności ID jest błęna...

                          <<<Odnośnie genezy układów nieredukowalne złożonych ewolucjoniści/neodarwiniści usiłują popierać swoje tezy tezami ,ktore same domagają się uzasadnienia. W dodatku dowodu na niemożliwość ewentualnego istnienia tych (postulowanych) tez rządają dowodu od oponentów. Takie wymagania rzeczywiście przypominają twierdzenie : "udowodnij mi , że nie ma krasnoludków". >>>>>


                          Tak bo cięzar dowodu spoczywa na tym który dowodzi mocniejszej tezy --Darwinizm wiele wyjasnił - Nieredukowalna złożoność natomiast nie może nic wyjaśnić -bo nie ma żadnej racji by stwierdzić czemu dany organizm wygląda podług ID tak a nie inaczej -natomiast DArwinizm CZĘŚCIOWO może objaśnić czemu dany organizm wygląda ten sposób poprzez wskazanie jego przodków....ID nie potrafi nawet tego....

                • majka_monacka m_16 - idź na ilość 28.05.11, 10:05
                  m_16 napisał:
                  > Bzdury i zarazem kolejne NON SEQUITUR......:D
                  > A jeśli chcesz konkretów -to proszę bardzo:
                  www.talkorigins.org/indexcc/CB/CB200_1.html
                  Hey! m_16! Tak się z Noveyem nie wygra!
                  On ignoruje całą naukową literaturę i Twojego linka także. Tu chodzi o propagandę i ilość bzdur, która ma przykryć naukowe objaśnienie.

                  Nauka jest bezradna wobec bzdury, bo wiedza nigdy nie jest kompletna i musi zachować całą ostrożność naukową w swych twierdzeniach.

                  Bzdura zaś z łatwością może być kompletna.
                  Jeśli chcesz przebić propagandowo Noveya to musisz co najmniej przetłumaczyć swego linka na polski i w całości wkleić razem z obrazkami.

                  Albo zakończyć tę żałosną pseudodyskusję
                  • m_16 Re: m_16 - idź na ilość 28.05.11, 11:06
                    Hmmmm...myśli słuszne...tylko że na to to z kolei ja nie mam czasu......Z drugiej strony: jeśli ignoruje teksty angielskie to czemużby miał mieć szacunek dla polskich...

                    Obrazków nie wkleję -nie będę się wydurniał :D

                    Acz w jednym z moich linków są i obrazki - widać biolog Ian Musgrave w dyskusji z Behe'm poszedł za Twoją radą :D :D :D
          • m_16 Re: Do Złotej złota propozycja. 27.05.11, 11:31
            Dodam jeszcze jedno -wszystkie te argumenty stanowią typowe argumentum ad ignorantiam -"Nie potrafię sobie wyobrazić jak ta złożonośc mogłaby powstać redukowalnie - A ZATEM jest ona nieredukowalna" -błąd to dowodzi co najwyżej tego że obecnie nie możemy tego wyjaśnić -nie znaczy że nie będziemy tego mogli zrobić w przyszłości.....


            By obalić redukowalność np pompy jonowej musiałbyś pomyśleć wszystkie możliw konfiguracje jej biochemicznych składników i ich możliwe drogi ewolucki i pokazać że żadna z nich nie zrobi czegoś takiego jak ta pompa - a tego nie jesteś w stanie zrobić.....
            • asteroida2 Re: Do Złotej złota propozycja. 27.05.11, 12:35
              Technicznie rzecz biorąc, nie różni się to od argumentu "niemożliwe, żeby pioruny same powstawały, więc musi ciskać nimi Thor Gromowładny". Kreacjoniści argumentują, że jeśli współczesna wiedza czegoś nie wyjaśnia, to należy uznać ich odpowiedź za jedyną dobrą.

              Noveyy777 ma tę zaletę, że faktycznie interesuje się tematem i wyszukuje co ciekawsze przykłady skomplikowanych dopasowań w świecie żywych organizmów. Ale jego ciekawość na tym się kończy, bo skoro on już wie skąd się wzieły (zostały zaprojektowane), to nie interesują go teorie wyjaśniające ich powstanie w racjonalny sposób. Takie podejście oznacza niestety zatrzymanie się w rozwoju.
              • noveyy777 Asteroida --na kurs logiki ! 27.05.11, 15:26
                asteroida2 napisał:

                > Technicznie rzecz biorąc, nie różni się to od argumentu "niemożliwe, żeby pioru
                > ny same powstawały, więc musi ciskać nimi Thor Gromowładny".


                'False analogy '-Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna.
                a) Jan jest ssakiem,

                b) Azor jest ssakiem,

                c) zatem Jan jest Azorem.


                Złota --oto teraz widzisz ;takie są argumenty tych szarlatanów :-)

                https://www.robinmalau.com/wp-content/uploads/2008/07/darwin-kong-tattoo.jpg

                • m_16 Re: Asteroida --na kurs logiki ! 27.05.11, 15:38
                  Bzdura kolejny raz pokazujesz że nie rozumiesz na czym logika polega....


                  Analogia jest:

                  Bo tak jak niewiedza i niemożliwość zrozumienia skąd się wziął piorun nieupoważnia do uznania go za zjawisko nadprzyrodzone tak samo niewiedza o tym jak powstała witka i jak mogła powstać naturalnie nie upoważnia do uznania jej za rezultat nadprzyrodzonych sił...


                  Niestety -teraz to widzę jesteś kretynem który sam powinien zapisać się na kurs logiki ---przykro mi....


                  Przecztaj na czym argumentum ad ignorantiam polega...może zmądrzejesz.....
            • noveyy777 Na kurs podstaw logiki posylam ! 27.05.11, 15:20
              m_16 napisał:

              > Dodam jeszcze jedno -wszystkie te argumenty stanowią typowe argumentum ad ignor
              > antiam -"Nie potrafię sobie wyobrazić jak ta złożonośc mogłaby powstać redukowa
              > lnie - A ZATEM jest ona nieredukowalna" -błąd to dowodzi co najwyżej tego że ob
              > ecnie nie możemy tego wyjaśnić -nie znaczy że nie będziemy tego mogli zrobić w
              > przyszłości.....

              Jak chcesz w dyskusjach posługiwać się ZASADAMI LOGIKI ,to najpierw zapisz się na jakiś kurs logicznego argumentowania.

              'Argument to the future'- Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe.

              "Hypothesis contrary to fact"-Błąd tego
              typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś
              mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak
              się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.'.


              Karol Darwin napisał:
              Gdyby można było wykazać, że istnieje jakikolwiek złożony narząd, który w żaden sposób nie
              mógł powstać wskutek następstwa wielu drobnych modyfikacji, moja teoria kompletnie by się załamała.
              ('O pochodzeniu gatunków' s. 151)


              https://crnano.typepad.com/photos/uncategorized/difffgear_povray_1.gif

              https://stwarzanie.files.wordpress.com/2010/04/flagellum-anim.gif



              • m_16 Re: Na kurs podstaw logiki posylam ! 27.05.11, 15:32
                Nieste to raczej ty powinieneś zapisać się na kus logiki

                Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w
                > przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe


                Popełniałbym ten błąd gdybym twierdził bez dowodu że pewne niewyjaśnione zjawiska na pewno zostaną wyjaśnione lub najprawdopodobniej.... A ja twierdzę tylko że one MOZE ZOSTANĄ wyjaśnione i dlatego nie mogą zostać uznane za NIEWYJAŚNIALNE :D....TO natobie spoczywa cięzar dowiedzenia że nigdy nie mogą zostać one wyjaśnione :D.......


                Hypothesis contrary to fact"-Błąd tego
                > typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś
                > mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak
                > się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.


                Tu JEST BLAD LOGICZNY: WOLNO TWIERDZIC ŻE COS MOGŁO SE WYDARZYĆ NAWET JEŚLI NIC NA TO NIE WSKAZUJE. BO "ABSENCE OF THE EVIDENCE IS NOT EVIDENCE FOR ABSENCE"...TO TY KRETYNIE POPELNIASZ TYPOWE ARGUMENTUM AD IGNORANTIAM :D


                NIE WOLNO CZEGOS TWIERDZIC TYLKO GDY SĄ ARGUMENTY PRZECIW TEJ TEZIE.... PRoblem w tym że z faktu że coś jest OBECNIE niewyjaśnione NIE WYNIKA ZE TAKIE POZOSTANIE W PRZYSZŁOŚCI....ANI NAWET NIE JEST TO MOCNY ARGUMENT ZWAZYWSZY ZE nauka stale wyjaśnia to co w przeszłości nie posiadało wyjaśnienia........

                Karol Darwin napisał:
                > Gdyby można było wykazać, że istnieje jakikolwiek złożony narząd, który w żaden
                > sposób nie
                > mógł powstać wskutek następstwa wielu drobnych modyfikacji, moja teoria komplet
                > nie by się załamała.


                Tak tylko że ty nie wykazałeś że cokolwiek NIE MOGŁO powstać w ten sposób.... pokazałeś tylko że obecnie nie mamy pomysłu jak redukcyjjnie wyjaśnić pewne rzeczy....
              • kala.fior Kurs podstaw logiki dla Noveya 27.05.11, 18:32
                Wyobraź sobie że zgubiłeś pompkę do roweru; wieczorem na pewno była, rower zaparkowałeś na noc w zamkniętym garażu, a rano, po prostu zniknęła. Przeszukałeś wszystkie kąty parę razy, wypytałeś domowników, i klapa, no kurcze... zniknęła.

                Czy zaakceptowałbyś wobec tego hipotezę pięcioletniego synka sąsiadów, że to złośliwy krasnal mieszkający pod głazem w parku zakradł się w nocy i zwiną w.w. pompkę ?

                Czy po prostu zaakceptowałbyś fakt że nie wiesz i może nigdy się nie dowiesz gdzie podziała się ta pompka? Choć może kiedyś wyjdzie z norki...

                ---
                Hipoteza Krasnala jaki i ID zakłada istnienie jakichś bliżej nie określonych istnień o mniej lub bardziej miłych intencjach. Nic o nich nie wiemy, wiec raczej lepiej stwierdzić ze się nie wie i może nigdy nie dowie niż bredzić o Krasnalach czy Zegarmistrzach, Projektantach etc.

                Według Ciebie, skoro nauka nie ma wyjaśnienia, to logiczne jest wybranie ID. Byłoby to logiczne gdyby nie było jeszcze jednej możliwości, Twoja dychotomia jest fałszywa.

                Czasem oskarżasz naukowców o symetryczny fałszywy wybór; skoro nie ma wytłumaczenia, to nauka wytłumaczy to w przyszłości, fajnie, tylko NIKT tak nie myśli, podrzucasz nam tu zgniłe kukułcze jajko, klasyczny strawman.

                W wypadku abiogenezy jest to tym bardziej irytujące ponieważ paleobiolodzy stale przypominają ze nie ma śladów wczesnych form życia i że najprawdopodobniej nigdy nie dowiemy się jak powstało życie.
                • dala.tata Re: Kurs podstaw logiki dla Noveya 27.05.11, 20:55
                  wiesz co, kala.fior.....wiadomo, ze nie ma krasnali.
                  to najprawdopodobniej zrobil maly troll.

                  kala.fior napisał:

                  >
                  > Czy zaakceptowałbyś wobec tego hipotezę pięcioletniego synka sąsiadów, że to zł
                  > ośliwy krasnal mieszkający pod głazem w parku zakradł się w nocy i zwiną w.w.
                  > pompkę ?
                  >
                  > Czy po prostu zaakceptowałbyś fakt że nie wiesz i może nigdy się nie dowiesz gd
                  > zie podziała się ta pompka? Choć może kiedyś wyjdzie z norki...
                  >
                  > ---
                  >
          • majka_monacka Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 08.05.11, 19:56
            Przecież to ma być forum naukowe!!! Czy kreacjoniści nie mogliby się przenieść na fora religijne. Jeśli komuś wystarczy wiara, to nie potrzebuje żadnej nauki. Po co zaśmiecać miejsce i czas ludziom, którzy chcą coś zrozumieć z tego co obserwujemy dzięki rozszerzeniom naszych obserwacji poprzez metodologię naukową?
              • pomruk Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 09.05.11, 19:41
                Dośc oryginalne twierdzenie. Przecież to w ogóle nie jest teoria naukowa, gdyz nie spełnia kryteriów naukowości. Naukowość również nie jest cechą tzw. koncepcji "Inteligentnego projektu", chociaż miała ta koncepcja uczynić pojęcie Stwórcy bardziej strawnym dla naukowca.
              • wladek.6 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 10.05.11, 03:00
                zlota_20 napisał:

                > Kreacjonizm to bardzo ceniona teoria naukowa.

                Czy ty jestes czlowiekim powaznym? Nie sadze.
                To jest forum naukowe,tutaj jak ktos wyraza swoje opinie czy jakis poglad
                to musi to krocej czy dluzej uzasadnic.
                Uzasadnienie to musi spelniac warunki uzasadnienia,a wiec wszystkie te kryteria
                ktorymi nauka sie posluguje w celu wyjasnienia problemow watpliwych.
                Watpliwych z naukowego punktu widzenia czyli punktu ktory nalezy rowniez uzasadnic
                ze jest naukowym.W twoim stwierdzeniu wystepuje slowo "ceniona" ktore nie zostalo
                zdefiniowane,a moze rownie dobrze oznaczac cene,jaka trzeba zaplacic aby to stwierdzenie
                zrozumiec.Jezeli cena jest porzucenie swiatopgladu materialistycznego i oddanie sie
                iluzji i urojen wynikajacych z subiektywnych odczuc nie popartych zadnym doswiadczeniem,
                ktore moze byc powtorzone nie tylko w innym punkcie czasoprzestrzeni ale i w innych
                warunkach klimatycznych to cena ta nie jest wymierna i nie moze byc rozpatrywana jako
                rzeczywista gdyz nie posiada ona natury liczby.Warunki klimatyczne sa o tyle wazne,ze
                na skutek scierania sie dwoch obecnych pogladow naukowych dotyczacych ocieplenia
                i oziebienia klimatu prowadzacych do wspolnej wkrotce teorii jednoczesnego ocieplania
                i oziebiania (noc i dzien),nalezy wyraznie zaznaczyc szerokosc i dlugosci geograficzna
                na ktorej taka ocena zostala dokonana.
                Po uzwglednieniu tych czynnikow dopiero mozesz cos powiedziec,ale przed tym muszisz
                sie zastanowiec czy to nie wyrzadzi szkody mentalnej ludziom ktorzy sie z taki stwierdzeniem
                nie zgadzaja.


                • wolt-r Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 18.05.11, 19:06
                  Jestem zwolennikiem t.ewolucji.
                  Niemniej jednak myślę, że kreacjonizm nie musi być dyskwalifikowany jako pogląd obecny na niniejszym, tzw. naukowym, forum. Postrzegam religię i z niej wynikający kreacjonizm oraz t.ewolucji oraz wiele innych jako równouprawnione. Współcześnie przywykliśmy do nazywania nauką tylko tego, co zgodne jest z założeniami oświeceniowymi, takimi jak, m.in. możliwość badania eksperymentalnego, powtarzalność wyników doświadczeń, brzytwa Ockhama. To, co różni religię od oświeceniowej nauki to obszar poznania, obszar objektywnego świata, którego opisem one się zajmują - religia zajmuje się obszarem dla oświeceniowej nauki niedostępnym z powodu ograniczeń metod badawczych - i vive versa. W nauce więc wyróżnić można wiele nurtów, które się nie zazębiają a służą poznaniu, objaśnieniu funkcjonowania świata. Z powyższych powodów nie powinny więc ze sobą konkurować, wchodzić sobie w paradę - tak apriori.
                  Dodam jeszcze tylko, że wg niektórych bóg stworzył życie na Ziemi a w tym i człowieka, ale posłużył się w tym celu... prawami przyrody i zjawiskiem ewolucji.
                  • stefan4 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 18.05.11, 20:25
                    wolt-r::
                    > To, co różni religię od oświeceniowej nauki to obszar poznania, obszar
                    > objektywnego świata, którego opisem one się zajmują - religia zajmuje się
                    > obszarem dla oświeceniowej nauki niedostępnym z powodu ograniczeń
                    > metod badawczych - i vive versa.

                    Zależy jaka religia. Co do katolicyzmu papieskiego, to chyba masz rację. Kreacjonizm jednak wkracza dość głęboko na obszary podległe nauce i powołuje się przy tym raczej na doktryny protestanckie. Katolicyzm ludowy
          • janek344 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 16:02
            Jeżeli uczy się o teorii Darwina to konieczne jest zaprezentowanie także teorii kreacjonizmu. Przecież uczeń spotka się z nią w kościele (i na lekcjach religii) i powstanie w nim mętlik umysłowy. Człowiek światły powinien znać obie teorie a także wiele innych niekiedy ze sobą sprzecznych. Dopiero wtedy będzie inteligentem. Uczenie jedynie teorii Darwina przypomina praktyki PRL (np. tzw.formacje społeczno-ekonomiczne itp.) Świat jest bardziej skomplikowany.
            • majka_monacka Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 16:57
              janek344 napisał:

              > Jeżeli uczy się o teorii Darwina to konieczne jest zaprezentowanie także teori
              > i kreacjonizmu. Przecież uczeń spotka się z nią w kościele (i na lekcjach religii) i powstanie w nim mętlik umysłowy. Człowiek światły powinien znać obie teorie a także wiele innych niekiedy ze sobą sprzecznych. Dopiero wtedy będzie inteligentem. Uczenie jedynie teorii Darwina przypomina praktyki PRL (np. tzw.formacje społeczno-ekonomiczne itp.) Świat jest bardziej skomplikowany.

              Ileż razy można powtarzać, że kreacjonizm nie jest teorią naukową? Przecież nie ma żadnego rozumowania, które uprawdopodobniło by takie zdarzenie przyrodnicze! Nie ma żadnych dowodów, a raczej jest mnóstwo temu przeczących. Może to być tylko akt wiary, co należy do religii i jak piszesz dzieci uczą się tego na lekcjach religii (20 razy dłużej niż zasad ewolucji) . Stąd takie produkty "nauczania" jak część tu piszących.
        • wolt-r Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 18.05.11, 19:25
          W szkołach uczy się wszystkiego po trochu - z jednym wyjątkiem: Nowej (Syntetycznej) Teorii Ewolucji się nie uczy. Dlaczego? Bo mało który nauczyciel rozumie tę teorię. W społeczeństwie pokutują jeszcze błędy darwinowskiej teori. Również w dyskusjach na temat słuszności ewolucji kreacjoniści atakują... tę starą wersję teorii (której naukowy zmierzch nastał ok. lat 60.-70.)
          Niestety "ewolucjoniści" dość często dają się wciągnąć w tę grę i starają się bronić starej darwinowskiej teorii. Po co? ;-P
          Syntetyczna Teoria Ewolucji obroni się sama, ale wiedzieć trzeba, że obecnie istnieje wiele teorii ewolucji współtworzących Syntetyczną Teorię Ewolucji (sa to: teorie neodarwinowskie (np. mutacjonizm, saltonizm) oraz niedarwinowskie (typostrofizm, katastroficzne)).
    • kamyk_wj Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 10.05.11, 10:34
      W szkołach uczą również bzdurnej teorii, że Ziemia jest okrągła. A przecież wiadomo, że jest wklęsła, bo buty wycierają się na palcach i piętach, a jakby była okrągła, to ścierałyby się po środku. Pomimo tak ewidentnego dowodu i wielkiej popularności społecznej, nikt w szkole nie naucza cenionej powszechnie teorii o wklęsłej Ziemi.
      Wietrzę jakiś spisek.
            • woynowski1 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 15.05.11, 14:23
              Można pisać różne bzdety. Można chodzić na kolanach na pielgrzymki. Tylko po co? Chcesz kreacjonizmu, to wal do KK. Oni to tworzy i popiera. Tylko pamiętaj żebyś zbyt wiele nie myślała i nie zadawała pytań, bo możesz skończyć, na całe szczęście, tylko jako wyklęta. Drzewiej dla takich były lepsze czasy ; inkwizycja i stos.
              A teraz chce Cie zapytywać kształcona zwolenniczko teorii. Po jakie licho został w człowieku kawałek ogona któren jest co prawdy przydatny małpiszonom a także innym sakom, gadom i płazom też, ale człekowi w żadnym przypadku nie. Czyżby genialny kreator pomylił się i przyczepił nam niepotrzebny element. A może generalnie jest on niedbały i lubi tworzyć różniste maszkary, posiadające liczne organy szczątkowe z poprzednich prototypów? I odpowiedz na jedne drobne pytanie, kiedy to powstało 6 tys lat temu czy wcześniej?
                • stefan4 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 15.05.11, 23:45
                  zlota_20:
                  > 2. Kreacjonizm to bardzo popularna nauka poważana przez miliardy ludzi na
                  > świecie

                  Przez ile miliardów naukowców?

                  Nie bardzo wiem, co to znaczy ,,popularna nauka''; czy kreacjonizm jest tak popularny jak disko-polo, czy tak jak ,,taniec z gwiazdami''? Do oceny doktryn naukowych nie stosuje się zwykle kryterium popularności, jesteś więc nowatorem.

                  zlota_20:
                  > 3. Jakie masz dowody, że człowiek wywodzi się od szkaradnej małpy???

                  Żadnych, bo nauka nie zajmuje się cechami silnie zależnymi od gustu, takimi jak szkaradność.

                  Co do ,,wywodzenia się od małpy'' to coś Ci się pomyliło. To tak, jakbyś powiedział, że sarna ,,wywodzi się od jeleniowatych''. Człowiek nie wywodzi się od małpy, tylko jest małpą. Trudno o jakieś kryterium biologiczne, które podzieli świat żywy w taki sposób, żeby człowiek pozostał po jednej stronie, a wszystkie pozostałe małpy po drugiej.

                  Najbliższy genetycznie szympansowi jest nie goryl czy orangutan, tylko właśnie człowiek; przepaść między szympansem a człowiekiem jest znacznie płytsza niż między szympansem a innymi małpami.

                  - Stefan
                • woynowski1 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 17.05.11, 20:59
                  Miałeś odpowiedzieć na pytania a nie podawać mi liczby wyznawców jakiejś teorii. Ja tylko jako skromny ludzik zastanawiam się dlaczego rzekomy KREATOR robiąc człowieka w tylu miejscach pododawał tyle zbednych rzeczy? Omylny, niefachowiec, czy pan byle jak? Dlaczego nie zainstalował na przykład kanału łączności ze sobą, albo ze swymi niebiańskimi pomocnikami?
                  No i jaki termin powstania świata kreacjonizm określa 6 tys lat czy więcej i dlaczego?
                  Jeżeli mi na to odpowiesz,wezmę poważnie pod rozwagę to co piszesz. Bez tych podstawowych odpowiedzi twoja obrona teorii kreacji nie ma sensu, bo wszystko wskazuje na to że choć jej bronisz zupełnie jej nie znasz!
                • noveyy777 Zlota oni sie boja prawdziwych biologow 27.05.11, 15:37
                  zlota_20 napisał:

                  > 1. Ja jestem mężczyzną proszę się nie zwracać do mnie jak kobiety ja po prostu
                  > mieszkam na ulicy Złotej 20 w Białołęce
                  > 2. Kreacjonizm to bardzo popularna nauka poważana przez miliardy ludzi na świec
                  > ie
                  > 3. Jakie masz dowody, że człowiek wywodzi się od szkaradnej małpy???

                  Oni sie boja Ciebie:

                  https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRGMH7Nw70N2D7v-8IOJjETsBWoT7bCUBtENg8VmhdXOwdLHBs2Dg
                  • ka_p_pa Re: Zlota oni sie boja prawdziwych biologow 27.05.11, 16:03
                    noveyy777 napisał:

                    > zlota_20 napisał:
                    >
                    > > 1. Ja jestem mężczyzną proszę się nie zwracać do mnie jak kobiety ja po p
                    > rostu
                    > > mieszkam na ulicy Złotej 20 w Białołęce

                    Nie ma w Białołęce ulicy Złotej. Jest Złotych Dębów, jest Złotej Rybki, a Złotej niema. Jest za to ulica Zmyślona. Może tam gołde mieszka?
        • nitro_gbm Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 12:58
          zlota_20 napisał:

          > Ja jestem z wykształcenia geologiem i wiem, że powierzchnia Ziemi nie jest idea
          > lnie okrągła, a więc zdarzają się pewne wypukłości, a nawet wklęsłości.

          A ziemia nie jest przypadkiem eliptyczna - spłaszczona kula? Okrągły to jest okrąg z tego co kojarzę...
        • santoallora Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 24.05.11, 19:01
          Tak ale powiedz, z czego się wzięły te wszystkie pofałdowania, skały osadowe, wulkaniczne etc.
          Czy poszukujesz jakichś minerałów, n.p. ropy naftowej czy gazu i czym się kierujesz
          podczas tych poszukiwań?

          Jeśli sprawdzasz tylko czy jakiś dom może ustać na gruncie to rzeczywiście nie
          musisz zastanawiać się nad tym skąd się ten grunt wziął.
    • tomy1985 Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 16.05.11, 12:24
      nie wiem skąd wziąłeś wyniki tych badań, ale sądzę, że wielu Polaków nawet ma problem rozróżnić kreacjonizm od ewolucjonizmu, najpierw zanim zaczęto by pytać kogokolwiek o to, czy któryś kierunek popiera to trzeba by było wytłumaczyć obywatelom i obywatelkom o co tak naprawdę chodzi...
    • andrew.wader Re: Dwa ulubione, emocjonujące spory… 18.05.11, 09:24
      Jest ciekawym problemem z zakresu psychologii, dlaczego ludzie uwielbiają sprzeczać się od dwa tematy - które nie mają charakteru naukowego, gdyż nie podlegają weryfikacji eksperymentalnej. Są nimi próby odpowiedzi na to skąd wzięło się życie ( ów kreacjonizm ) i czy istnieje Bóg ( Uwaga ! Na ogół nikt nie trudzi się aby wpierw zdefiniować co rozumie pod pojęciem Bóg )


      Uprzejmie informuję, iż można kontynuować ten spór także pod tekstami promowanymi dzisiaj przez portal Wirtualnej Polski. Linki podaję poniżej w P.S. ~ Andrew Wader

      odkrywcy.pl/kat,111404,title,Nieba-nie-ma-To-bajeczka-dla-tych-ktorzy-boja-sie-smierci,wid,13415911,wiadomosc.html?smg4sticaid=6c530

      odkrywcy.pl/kat,111396,title,I-Bog-stworzyl-czlowieka,wid,11676618,wiadomosc.html
      • xan-ti Re: Dlaczego w szkołach nie uczą o kreacjonizmie? 20.05.11, 18:40
        No to chyba żydowskie bóstwa (lub jakieś inne) podłożyły dzisiaj kości w Polsce o_O

        News z dzisiaj:
        "Zespół polskich badaczy odkrył nowy gatunek ptaka wróblowego z wczesnego oligocenu, czyli sprzed około 30 mln lat. To jeden z najstarszych na świecie ptaków przypisywanych do tego rzędu - informują odkrywcy.Szef grupy badawczej dr hab. Zbigniew M. Bocheński podkreślił, że jest to również jeden z trzech najstarszych ptaków dotychczas odkrytych na terenie Polski. Wśród nich jest koliber (Eurotrochilus noniewiczi).Gatunek Jamna szybiaki został opisany przez zespół badawczy w składzie: dr hab. Zbigniew M. Bocheński, dr hab. Teresa Tomek i mgr Krzysztof Wertz z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie oraz dr Małgorzata Bujoczek z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie."

        Drodzy doktorowie - te ptaki, bóstwa Wam podrzucają, bo Oligocenu nie było. A tony gnatów z dinozaurów to robota krasnoludków i wampirów. LOL



        -
        non serviam