Nowy wyścig w Kosmosie?

11.06.11, 23:37
Od marca wokół Ziemi krąży mały, bezzałogowy, wielce tajemniczy wahadłowiec US Air Force X-37B. To drugi już pojazd tego typu - pierwszy przebywał w Kosmosie przez 7 miesięcy poprzedniego roku. Obserwatorzy zastanawiają się, po co właściwie siłom powietrznym USA taki pojazd? Oficjalnie - mówi się ogólnikowo o "rozwoju nowych technologii" Nieoficjalnie - wielu mówi o "kosmicznej broni" albo o satelicie szpiegowskim. Ale pojazd jest po prostu mały! Ładownia ma najdłuższy wymiar 2.1 m (rozmiary 2.1 × 1.2 m × ? m). Dziwne... A tu Rosjanie przyznali, że pracują nad podobnym pojazdem, a nawet rozeszły się plotki, że Chiny też... po co im pakować pieniądze w pojazdy wielokrotnego użytku tych rozmiarów? Czyżby rzeczywiście to były pojazdy studialne przed wybudowaniem większych? Ale z tego wynikałoby z kolei, że wahadłowce mają jednak przed soba przyszłość? Czy dlatego, że będa bezzałogowe, co znacznie zmniejszy koszta i kłopoty? Wiele się mowi o gwaltownym rozwoju samolotów bezzałogowych - także myśliwców! - w najbliższych latach. Czy to odprysk takiego wyścigu w Kosmosie? A może jednak... istnieje kosmiczna broń długa na 2 metry, o masie kilkuset kg? Hmmm...

www.wired.com/dangerroom/2011/02/russia-space-plane/
www.space.com/11031-secret-x37b-space-plane-launch.html
en.wikipedia.org/wiki/Boeing_X-37
    • kornel-1 Re: Nowy wyścig w Kosmosie? 12.06.11, 07:04
      Pewnie jest tam dość miejsca, by nasowski serwisant z torbą na ramieniu mógł podjeżdżać do uszkodzonych satelitów...? A do tych przeznaczonych do złomowania - mógł podczepiać silniczek/uzupełniać paliwo i odpalać w kierunku Ziemi..?

      Kornel
    • asteroida2 Re: Nowy wyścig w Kosmosie? 12.06.11, 10:44
      Broń pewnie wymaga większej ładowni, ale mikrosatelity już nie.

      Wydaje się naturalne, że wraz z miniaturyzacją elektroniki, w małym urządzeniu mieści się coraz więcej coraz lepszych sensorów. Satelity sprzed 5 lat mogą już być tak przestarzałe jak komputery sprzed 5 lat. Innymi słowy, żeby utrzymać przewagę w szpiegostwie, trzeba wynosić teraz dużo nowych satelitów. I pewnie nie wystarczy robić raz na rok dużego transportu, tylko trzeba obskoczyć dużo orbit. Więc mały i tani statek jest bardziej przydatny od dużego i drogiego.

      Nawiasem mówiąc, ciekawe jak małe są współczesne wojskowe satelity szpiegowskie, skoro cywilne dochodzą już do kilku cm:
      portalwiedzy.onet.pl/2270289,10489,info.html
      • pomruk Re: Nowy wyścig w Kosmosie? 12.06.11, 14:07
        Współczesne satelity szpiegowskie są... olbrzymie (w większości wypadków) :). Zwiad optyczny to bowiem wielkie teleskopy, rozmiarów teleskopu Hubble'a. Ostatnie wersje tu "rury" o długści 20 metrów i średnicy ponad 3 m, nie liczac baterii słonecznych. Podobnie wielkie są satelity zwiadu radarowego! (rysunek, wymiary w stopach). Nic dziwnego, że amatorzy astronomii wykonują zdjęcia tych kostrukcji na orbicie z widocznymi szczegółami... Sam sensor - element światłoczuły w przypadku zwiadu optycznego - jest malutki. Ale dyfrakcja światła powoduje, ze jeśli chcemy mieć rozdzielczość rzędu kilkunastu cm, zwierciadło teleskopu musi mieć średnicę ok. 2,5 metra, jego ogniskowa to co najmniej kilkanaście m...- i to są nieprzekraczalne granice... Tak więc postępy elektroniki nie zmniejszają wojskowych satelitów szpiegowskich. Choc mało o nich wiemy, wiadomo jednak,ze wojsko zamawia do ich wynoszenia rakiety o wielkim udźwigu - typowo kilkanaście - dwadzieścia ton! Jest jednak klasa małych satelitów zwiadowczych: podsłuch elektroniczny. Ale tam podobno idzie się na "masówkę" - tych satelitów jest o wiele wiecej niż wielkich teleskopów...



        Co do zastosowania małych wahadłowców - możliwe, że testowane są same detektory/sensory - z bezpośrednim tylko oprzyrządowaniem. Byłoby to bardzo wąskie zastosowanie tych mini - promów.
    • pomruk A więc wyścig. 14.06.11, 13:50
      Więc jednak wyścig. Europa również sie przyłącza. Już w 2013 roku startuje prototypowy, bezzałogowy mały whadłowiec IXV długi na 4,4 m i mający masę 1,8 tony. Właśnie ma zapaść też decyzja co do budowy jego operacyjnej wersji rozwojowej, która miałaby polecieć na orbitę około roku 2020. Jednak mamy tu istotną różnicę w porównaniu z amerykańskim X37B - będzie to obiekt cywilny! O jakim przeznaczeniu? "Monitorowanie Ziemi i serwisowanie satelitów" - głoszą komunikaty. Dodajmy, że mowa tu o ograniczonej liczbie satelitów do serwisowania - tychna niższych orbitach, bo ani europejski ani amerykański projektnie jest w stanie osiągnać orbity geostacjonarnej.

      www.space.com/11948-robot-space-plane-europe-ixv-launching-2020.html

      A więc wahadłowce odżywają! Ale w zupełnie nowym wcieleniu - pojazdów bezzałogowych.
Pełna wersja