Obracający się Wszechświat

13.07.11, 18:24
Nikt nie komentuje tej nowiny: www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Kosmologia/bigbang20110710.html ?
Jeżeli się to potwierdzi, no to... otwiera szerokie pole do spekulacji, bo nawet jeśli nie potwierdzi się teza autorów, to nadal przyjdzie szukać jakiejś megastruktury? Niezłe to jest - o ile nie banalne błędy w obliczeniach.

A wy tylko z Noveyem i o Novey'u. Całkiem zdominował to forum.
    • pomruk Re: Obracający się Wszechświat 13.07.11, 19:30
      Czytałem :) Nie komentowałem :) Troszkę szczegółów i uzupełnień -stwierdzono 7% nadmiar galaktyk obracającyh się przeciwnie do kierunku obrotu wskazówek zegara, badając galaktyki leżące w kierunku północnego bieguna współrzędnych galaktycznych. Szczegóły podaję za
      www.physorg.com/news/2011-07-universe-born-symmetry-cosmos.html
      Nawiasem mówiąc - "moment kątowy" (angular momentum) to po polsku raczej moment pędu. Wektory jego nie są najwyraźniej rozrzucone przypadkowo, co świadczyłoby o anizotropowości obserwowanej części Wszechswiata. Właśnie - obserwowanej części. Jest coraz wiecej obserwacji, mówiących o jakiś fluktuacjach o skali porównywalnej z obserwowaną miedzygalaktyczną. Przykładem jest "Dark Flow" - uporządkowana składowa w ruchu galaktyk. Niekoniecznie świadczy to o nierównoważności kierunków w jeszcze większej skali... Choć ta ostatnia skala musiałaby być naprawdę duża.

      I jeszcze jedno - kilka lat temu doniesiono o obserwacjach świadczacych o różnicach w stałej struktury subtelnej (stalej alfa) między odległymi kwazarami na półkuli północnej a tymi na południowej.

      Wszystko wskazuje na to, że obserwujemy coraz więcej niejednorodności Wszechświata w dość dużych skalach.
      • noveyy777 Re: Obracający się Wszechświat 14.07.11, 11:39
        pomruk napisał:

        > Wszystko wskazuje na to, że obserwujemy coraz więcej niejednorodności Wszechśw
        > iata w dość dużych skalach.

        I jaki z tego wniosek, to znaczy jaka tego może być przyczyna? Tak tylko pytam ,z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy z dziedziny kosmologii.

        pozdrawiam.

        • pomruk Re: Obracający się Wszechświat 14.07.11, 19:53
          O, moja wiedza jest bardzo mala, a teoretycznej kosmologii żadna:) A jak się orientuję, na razie mądrzy naukowcy starają sie potwierdzic np. zmiennośc stalej alfa, uważając że "nazdzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów". O ile pamiętam, kilka projektów obserwacyjnych dało nieco odmienne wyniki , choć większość zgadzaja sie co do występowania anizotropii. Jako jedną z konsekwencji filozoficznych podaje już się fakt, że powstanie życia jakie znamy jest mocno związane związane z wielkoscią stałej alfa, czy więc narodziliśmy się w części Wszechświata akurat "sprzyjającej"? (byoby to w pewnej sprzecznosci z zasdą antropiczną). Zmienność stałej ponoć przewiduja np. niektóre z teorii wywodzących sie z teorii strun, jest też wytłumaczenie, że musimy odejsć od geometrii Riemanna na rzecz zupełnie nowej, zaproponowano już jedną. Co do anizotropii "Dark Flow"
          spekuluje się np., że jest to pozostałość grawiatacyjnego oddziaływania Wielkiego Czegoś sprzed epoki inflacji - sugerowałoby to wielkie niejednorodności w tamtych czasach - pewna rewolucja! Ale są też tacy, którzy widza w nim grawitacyjne oddziaływanie z innym Wszechświatem - np w ramach jednej z wersji teorii multiversum... Tak czy siak, zdaje sie, ze jesteśmy na bardzo wczesnym etapie tłumaczenświżo zaobserwanych niejednorodnosci - ostatecznie pierwszy artykuł o Dark Flow opublikowano pod koniec 2008 roku!
          • noveyy777 Re: Obracający się Wszechświat 14.07.11, 22:05
            Ja to rozumiem po chłopsku. Wszechświat się rozszerzał i stygł. Czy mogło być tak ,że w pewnych misjcach stygł inaczej/szybciej i wówczas ten szybciej ostygły obszar odziaływał ogawitacyjnie z innym takim obszarem pozostajacym w zasięgu jego grawitacji i lokalnie hamowały się nawzajem? Pozniej na zasadzie zawiowań bardziej goracej materii ,która 'najechała w swoim pędzie' na ten bardziej zagęszczony obszar mogła zacząć wirować w drugą stronę. Coś jak woda płynaca w rzece, kiedy natrafi na jakieś nierówności ,lub kamienie zaczyna wirować i dziwnie się 'zachowywać';-).

            Jest to możliwe?

            pozdrawiam.
            • pomruk Re: Obracający się Wszechświat 14.07.11, 22:32
              Hm,nie bardzo to czuję :) Począwszy od wyrażenia "wszechświat stygł inaczej". Jeśli za temperaturę Wszechswiata uznamy temperaturę równowagi materia-promieniowanie, to wg obecnych teorii stygł bardzo równomiernie (w wielkich skalach). Dalej, gdyby nawe powstały wyspy o niższej temperaturze, dlaczego miałyby oddziaływać grawitacyjnie ze sobą w sposób jakiś odmienny niż z gorętszą reszta? Dlaczego zimniejsze obszary miałyby stać się gęstsze? To nie prawa gazowe...
    • asteroida2 Re: Obracający się Wszechświat 13.07.11, 20:16
      Pierwsze pytanie, jakie trzeba zadać, to "W jaki sposób określali, w którą stronę obraca się dana galaktyka?".
      Bo analogiczny problem pojawił się kiedyś w projekcie galaxyzoo. Tam do opisywania skrętności galaktyk używano ochotników, którzy ręcznie określali w którą stronę skręcone są ich ramiona. I ochotnicy znaleźli więcej prawoskrętnych. Ale z tego co pamiętam, sprawę udało się wyjaśnić: gdy ochotnikom przedstawiano lustrzane odbicia rzeczywistych obrazów, na lustrzanych odbiciach też znajdowali więcej prawoskrętnych.

      "Prawoskrętność" okazała się nie być cechą wszechświata, tylko ludzkiego spojrzenia.
      • pomruk Re: Obracający się Wszechświat 13.07.11, 21:28
        Skrętność określali ochotnicy. By zapobiec preferencjom statowano taką metodę (przytaczam opis z pracy):

        The HTML program mirrored half of the images at random to avoid scanning biases favoring
        a particular handedness. The scanners had no visual cue as to whether the image was mirrored.
        This essentially eliminated systematic effects due to scanner biases since hard-to-classify galaxies
        had an equal chance of being mislabeled as L or R, and any inherent scanner bias would be
        equally likely to turn L into R or vice versa. In general, incorrectly classified spirals only dilute
        any real left-right asymmetry with no overall bias.

        Przyznam się, że nie rozumiem. Jeśli w mózgu człowieka tkwi tendencja do pomyłek na rzecz - powiedzmy - R, a obrazy galaktyk nie wykazują - przypuścmy - żadnej tendencji, taka procedura do niczego nie doprowadzi, nadal wykaże nadmiar R. Raczej należałoby chyba podzielić "skanerów" na dwie grupy, podajac jednej wyłącznie obrazy nieodbite, drugiej odbite?

        Tekst pracy jest tutaj:
        arxiv.org/ftp/arxiv/papers/1104/1104.2815.pdf
        Aha, badano 230,000 galaktyk z z < 0.085, a więc stosunkowo bliskie.Co zmienia nieco sprawę - ewentuana nieizotropowosć może byc bardziej lokalna, niż myślałem poprzednio.

        • asteroida2 Re: Obracający się Wszechświat 14.07.11, 11:00
          > Przyznam się, że nie rozumiem. Jeśli w mózgu człowieka tkwi tendencja do pomyłek
          > na rzecz - powiedzmy - R, a obrazy galaktyk nie wykazują - przypuścmy - żadnej
          > tendencji, taka procedura do niczego nie doprowadzi, nadal wykaże nadmiar R.

          Rozumiem że tym, którym prezentowano odwrócone obrazy, potem odwracano odpowiedzi, żeby efekt się zniósł.

          Ja z kolei nie rozumiem czego innego. Jak lokalnie obserwowana skrętność ma się do całkowitego momentu obrotowego?
          Wyobraźmy sobie, że wszystkie galaktyki mają skierowaną oś w tę samą stronę i wszystkie obracają się w tę samą stronę. Mamy więc sytuację, gdy cały Wszechświat się obraca. Ale patrząc z jednego punktu w lokalne otoczenie, widzimy na jednej półsferze galaktyki obracające się w lewo, a na drugiej obracające się w prawo. Pierwszych jest tyle samo co drugich.

          Czy może w tym badaniu właśnie wykryto korelację między kierunkiem obracania się galaktyki i kierunkiem, w którym się ona znajduje w stosunku do nas?
          • pomruk Re: Obracający się Wszechświat 14.07.11, 19:12
            asteroida2 napisał:
            > Ja z kolei nie rozumiem czego innego. Jak lokalnie obserwowana skrętność ma się
            > do całkowitego momentu obrotowego?
            > Wyobraźmy sobie, że wszystkie galaktyki mają skierowaną oś w tę samą stronę i w
            > szystkie obracają się w tę samą stronę. Mamy więc sytuację, gdy cały Wszechświa
            > t się obraca. Ale patrząc z jednego punktu w lokalne otoczenie, widzimy na jedn
            > ej półsferze galaktyki obracające się w lewo, a na drugiej obracające się w pra
            > wo. Pierwszych jest tyle samo co drugich.
            >
            > Czy może w tym badaniu właśnie wykryto korelację między kierunkiem obracania si
            > ę galaktyki i kierunkiem, w którym się ona znajduje w stosunku do nas?

            Kurczę, link który podałem już(?) nie działa,i nie mam już dostępu do publikacji! Tylko możliwość platną! Więc cytuję z pamięci po pobieżnym przejrzeniu. Tak jak podałeś w ostatnim zdaniu - wykryto korelację między nadwyżką galaktych o określonej skrętności a kierunkiem obserwacji. Obserwacje prowadzono dla ograniczonego obszaru nieba, ale natrofiono akurat w jego obrębie na kierunek gdzie nadwyżka jest największa. W innych malała w miare oddalania sie od tego kierunku, obliczono więc "moment dipolowy" dla sfery jako całości.
      • fan_xiecialuki Re: Gdyby ci ochotnicy byli z PiS-u,... 14.07.11, 21:21
        ...to dopatrzyliby się niechybnie wyłącznie prawoskrętnych galaktyk.

        Oni by wszystko zrobili, by uchodzić za "prawicę"
        • czlowiek_z_marsa Re: Gdyby ci ochotnicy byli z PiS-u,... 14.07.11, 22:13
          fan_xiecialuki napisał:

          >
          co jest kompletnym nonsens
          > em, bo dyć to jest melanż socjalizmu z powtórką z narodowej demokracji, "prawic
          > a" w odniesieniu do nich to nonsens.

          ...ta, a prawdziwa prawica to:

          "Termin wywodzi się z okresu rewolucji francuskiej (1789), kiedy to w Zgromadzeniu Narodowym przedstawiciele szlachty, arystokracja i duchowieństwo zasiadali po prawej stronie sali, zaś po lewej politycy żądający przemian społecznych i politycznych (lewica).
          Określenie prawica przez cały XIX w. było kojarzone z ugrupowaniami zachowawczymi, walczącymi o utrzymanie feudalnych przywilejów stanowych, zwalczającymi postępowe ruchy społeczne."

          pl.wikipedia.org/wiki/Prawica
    • noveyy777 Zazdrosny jesteś? 14.07.11, 11:33
      dawwwkins2 napisał:

      > A wy tylko z Noveyem i o Novey'u. Całkiem zdominował to forum.

      Zazdrosny?;-).

Inne wątki na temat:
Pełna wersja