Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze!

19.07.11, 01:26
Czyli pada na naszych oczach kolejna neodarwimowska sciema. Jak tak dalej pójdzie ,to się okaże że "odeewoluowaliśmy od naszego z malpami wpóslnego przodka" zanim ten pojawił się na zimi;-)))

Czy Wy rozumiecie ,co zaraz przeczytacie ? Znajdziecie KOLEJNY MOCNY dowód na to ,ze cos takiego jak "mitochondrialna Ewa" ,"zegar molekularny i jego kalibrowanie" ---ISTNIEJE TYLKO W UROJENIACH SAMODZIEJCOW!!! Jeżeli się okazalo (REWOLUCJA I REWELACJA W BIOLOGII EWOLUCYJNEJ),ze tempo mutacji nie jest wieksze dla męskich gamet niz dla zeńskich --CZYLI PADLO NEODARWINOWSKIE ZALOZENIE ZE TEMPO MUTACJI JEST SATLE!!!!!-to ,co powiedzieć o tempie mutacji w genomach mitochondrialnych ? O tych datowaniach na podstawie kopalnego DNA ?
www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/wszyscy-jestesmy-mutantami,78145,1
Tempo ewolucji gatunku ludzkiego, jest trzykrotnie wolniejsze niż zakładano. Ten zdumiewający fakt odkryto dzięki dokładnemu policzeniu liczby mutacji, które odróżniają dzieci od ich rodziców - donosi dzisiejsze „Nature Genetics”.

Ludzki genom składa się z mniej więcej z 6 miliardów zasad - podstawowych cegiełek życia. Połowę z tego dziedziczymy po matce, a połowę po ojcu. Do tej pory uczeni przypuszczali, że rodziców od dzieci odróżnia ok. 100-200 mutacji. Było wiadomo, że zmiany te powstają w tworzącym się jajeczku lub plemniku, a te z kolei po połączeniu dają początek nowemu organizmowi.

Dokładną liczbę tych mutacji udało się ustalić dopiero teraz, za sprawą badań przeprowadzonych na członkach dwóch rodzin biorących udział w projekcie 1000 Genomes Project. Naukowcy m.in. z Wellcome Trust Sanger Institute oraz University of Montreal szukali u dzieci zmian w DNA, nieobecnych u rodziców. Okazało się, że jest ich zaledwie około 60 - trzykrotnie mniej niż dotąd sądzono.

Do tej pory zakładano też, że mutacje zachodzą głównie w plemnikach, bo mężczyźni produkują ich więcej niż kobiety jajeczek, a to zwiększa szanse na błędy w „męskim” DNA. W pierwszym przypadku rzeczywiście tak było - dziecko dostało „po tacie” 92 proc. mutacji, jednak w drugim było to zaledwie 36 proc. Uczeni sądzą, że kwestia tego, ile zmian genetycznych dostajemy od każdego z rodziców jest sprawą indywidualną.

Mniejsza liczba nowych mutacji oznacza też, że tempo ewolucji naszego gatunku jest wolniejsze niż przypuszczano. - Zasadniczo, o dwie trzecie niż zakładaliśmy - mówi Philip Awadalla z University of Montreal. Wynika z tego, że trzeba będzie zrewidować większość obowiązujących do tej pory ustaleń dotyczących ewolucji naczelnych. Stała, określona liczba mutacji, przypadających na jedno pokolenie pozwalała bowiem na postawie analizy genomów niejako „cofnąć się w czasie” i określić, kiedy żył na przykład wspólny przodek ludzi i szympansów. Teraz nie jest to już takie pewne.
    • woynowski1 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 19.07.11, 15:01
      To nic nie dowodzi! Nie uwzględnia presji środowiska, wielkości poszczególnych populacji i ich wzajemnego wpływu. Kilka odrębnych grup /a wśród ludzi pierwotnych było ich wiele, bardzo wiele/ nie utrzymujących ze sobą kontaktów, mogło ewoluować w różnych kierunkach, choćby z uwagi na chów wsobny. Co pewien czas dochodziło jednak do łączenia się tych grup i wzajemnej wymiany genów. Efektem mogło być przyspieszenie lub spowolnienie mutacji zależy jak to oceniać. Na pewno do wszelkich tego typu wyliczeń trzeba podchodzić z wielka dozą ostrożności, zwłaszcza że jest to raczkująca dopiero dziedzina. Robić na tej podstawie wielkie larum wydaje się być mocno przesadzone, no chyba że chce się udowodnić jedynie prawdziwa tezę o istnieniu jakże omylnego i bezwzględnego kreatora.
      • noveyy777 Czy ty rozumiesz ,że nic nie rozumiesz? 19.07.11, 16:56
        woynowski1 napisał:

        > To nic nie dowodzi! Nie uwzględnia presji środowiska, wielkości poszczególnych
        > populacji i ich wzajemnego wpływu.

        Przepraszam bardzo--czy mógłbyś mnie oświecić i wskazać konkretny związek ? Zawsze mnie uczono ,ze mutacje powstają (jak w przypadku tych badanych substytucji) w wyniku indukowanych pomyłek w replikacji komórek somatycznych i rozrodczych (w tym przypadku badano rozrodcze,ponieważ z załozenia ,to mutacje w komórkach rozrodczych powodują ewolucję).

        >Kilka odrębnych grup /a wśród ludzi pierwotn
        > ych było ich wiele, bardzo wiele/ nie utrzymujących ze sobą kontaktów, mogło e
        > woluować w różnych kierunkach, choćby z uwagi na chów wsobny.

        Mylisz pojęcia chłpopcze. Tutaj nie chodzi o tempo rozprzestrzeniania się korzystnych mutacji w populacjach (selekcyjne wymiatanie) tylko o TEMPO POWSTAWANIA MUTACJI. Rozumiesz teraz "ewolucjonisto"? Czy ty rozumiesz ,ze nic nie rozumiesz, że nie wiesz o czym piszesz;-)?


        >Co pewien czas do
        > chodziło jednak do łączenia się tych grup i wzajemnej wymiany genów. Efektem mo
        > gło być przyspieszenie lub spowolnienie mutacji zależy jak to oceniać.

        No włąśnie widać jak ty to oceniasz;-).


        >Na pewno
        > do wszelkich tego typu wyliczeń trzeba podchodzić z wielka dozą ostrożności, z
        > właszcza że jest to raczkująca dopiero dziedzina.

        NIE-nie rozumiesz znaczenia tych badań. Teraz ,gdy sekwencjonowanie genomów jest tak tanie ,a bioinformatyka tak rozwinięta takie badania ,jak te opisane to leberko. I wlasnie spektakularny rozwoj bioltechnologii i bioinformatycznych metod porownawczych grzebie neodarwinizm razem z kopytami. A ty pokazujesz kolejny raz ,ze nie rozumiesz ani znaczenia tych badan,ani rodzaju narzedzi ,jakich uzyli do ich przeprowadzenia badacze. Zamiast sie wymadrzac ,i przy okazji osmieszac, zacznij sie uczyc. Doucz sie ,a pozniej dyskutuj.

        pozdrawiam.
      • walgierz Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy 1,200 + 5,700 os. 19.07.11, 18:16
        woynowski1 napisał:

        > To nic nie dowodzi! Nie uwzględnia presji środowiska, wielkości poszczególnych
        > populacji


        Ale i tak, dla mnie genetyka na razie to bajkopisarstwo;)
        • noveyy777 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy 1,200 + 5,70 19.07.11, 21:49
          walgierz napisał:

          >
          > Ale i tak, dla mnie genetyka na razie to bajkopisarstwo;)
          >

          Ale co ma znaczyć ten cytat z Nature? Tu mowa o waskim gardle przez ktore przeszli nasi przodkowie. Co to ma wspólnego z omawianym tematem ,omawianym doświadczeniem ,to znaczy z tempem POWSTAWANIA MUTACJI ,a nie ROZPRZESTRZENIANIEM SIE ICH W POPULACJI (mniejszej lub większej). Jeżeli zagaiłeś na inny temat ,to OK, jezeli rozumiesz tak ,jak woynowski ,to ty tez zle rozumiesz. Poza tym istnieje GENETYKA I "genetyka (ta w marzeniach ewolucjonistów)" w którą powątpiewasz?

          pozdrawiam.
          • walgierz Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy 1,200 + 5,70 22.07.11, 12:09
            noveyy777 napisał:

            > Ale co ma znaczyć ten cytat z Nature? Tu mowa o waskim gardle przez ktore przes
            > zli nasi przodkowie. Co to ma wspólnego z omawianym tematem ,omawianym doświadc
            > zeniem ,to znaczy z tempem POWSTAWANIA MUTACJI ,a nie ROZPRZESTRZENIANIEM SIE I
            > CH W POPULACJI (mniejszej lub większej). Jeżeli zagaiłeś na inny temat ,to OK,
            > jezeli rozumiesz tak ,jak woynowski ,to ty tez zle rozumiesz. Poza tym istnieje
            > GENETYKA I "genetyka (ta w marzeniach ewolucjonistów)" w którą powątpiewasz?
            >
            > pozdrawiam.[/b]
            • ariellino Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy 1,200 + 5,70 22.07.11, 16:12
              Spierają się wierzący z ateistami a co jeśli żadna ze stron nie ma racji? Czy taki scenariusz jest w ogóle przez kogokolwiek rozpatrywany?
              • nabukomb Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy 1,200 + 5,70 30.07.11, 13:33
                ariellino napisał:

                > Spierają się wierzący z ateistami a co jeśli żadna ze stron nie ma racji? Czy t
                > aki scenariusz jest w ogóle przez kogokolwiek rozpatrywany?

                Przeze mnie od wielu lat :)
            • noveyy777 Za malo czasu na ewolucje od malpy. 26.07.11, 16:48
              [b]Bo to ciekawe ;) Są jakieś porównania tempa mutacji u populacji szympansów i populacji ludzi, zależą te szacunki od liczebności populacji czy nie jakie są dane wyjściowe, czy u szympansów też było w owym czasie wąskie gardło i ile w tym czasie liczyła populacja szympansów itd. Jest też coś takiego jak mutagen czy mutagenne środowisko, czy zależy to też od warunków życia stresu itd. Czy badano parę szympansów, parę ludzi rasy żółtej białej i czarnej, z różnych regionów i klimatów, czy mutacje są tego samego rzędu.

              KK:
              Pomieszanie ,ale postaram się odpowiedziec.

              1)Badania pokazaly ,tempo mutacji NIE JEST IDENTYCZNE dla kazdego,genomu czy genu. Jest trzy razy wolniejsze niz zakladano dla KAZDEGO POKOLENIA.

              2)Wielkosc populacji,waskie gardla moga co najwyzej przyczyniac sie do TEMPA ROZPRZESTRZENIANIA SIE MUTACJI a nie do tempa ich POWSTAWANIA (mylenia sie polimerazy DNA podcza replikacji--tak ciezko to zrozumiec?). Jak jest populacja mala ,to mutacja rozprzestrzeni sie szybciej ,jak duza to wolniej.

              3)Jezeli chodzi o szympanse ,to one czesciej wydaja mlode na swiat nizm H.sapien ,a wiec TEMPO POWSTAWANIA mutacji bedzie o tyle u nich szynsze. Trzeba POLICZYC ILE SAMICA SZYMPANSA JEST W STANIE WYCHOWAC POKOLEN ,ILE TRWA CIAZA I DORASTANIE DO WIEKU ROZRODCZEGO.

              4)Jezeli chodzi o indukowanie mutacji ,to wszystkie sa indukowane przez mutagenne czynniki. Jednak moga sie one nasilic, np. poprzez promieniowanie. Jest to jednak z zalozenia dla ewolucji niekorzystne ,poniewaz doswiadczenia pokazuja ze nagly "wysyp mutacji" jest letalny. Ewolucja z zalozenia potrzebuje czaqsu i wielu pokolen aby w tym totolotku pojawily sie mutacje korzystne i na stosie mutantow letalnych (usmierconych przez mutacje niekorzystne) mialy szanse cos tam ulepszyc. Ewolucja potrzebuje wielu prob i bledow , bo jedna wielka wygrana przez woele trafien w totolotka jest nieprawdopodobna.

              5)Chinczycy maja to samo tempo powstawania mutacji, bo sa ludzmi ,tak samo szybko sie rozradzaja i w tym samym tempie dochodza do wieku rozrodczego. Jezeli ktos by sie wylamal spod tej reguly ,to Pigmeje ,bo oni umieraja w wieku 40 lat ,ale za to szybciej osiagaja wiek rozrodczy.

              To wszystko nalezaloby wziac pod uwage obliczajac tempo mutacji (na nowo kalibrujac zegar molekularny) biorac pod uwage nowe dane co do tempa mutacji. Nawet jezeli z tych 7,6-5 milionow lat ,kiedy niby nasi przodkowie odewoluowali od wspolnego przodka dalo by sie uratowac jakis milion latek ,to i tak wychodzi jakies trzy. A to za malo na ewolucje czlowieka od malpy.

              TY:

              A jak tempo jest 3x mniejsze to kiedy, żyła tzw. Ewcia i Adamek 600 000? lat temu to kim była bo na pewno nie współczesnym homo sapiensem? i gdzie bo tu twierdzono

              KK:
              Nie rozumiesz o czym piszesz, a jeszcze masz czelność szydzić z kogoś ,kto poświęca swoj czas i cię poucza? Wtydzil byś się gościu!


              TY:
              "Mitochondrialna Ewa – w teorii współczesnej genetyki hipoteza twierdząca o istnieniu kobiety, od której pochodzą współcześni ludzie, która prawdopodobnie żyła ok. 200 tys. lat temu. Nazwa mitochondrialna Ewa pochodzi od sposobu określenia jej wieku w badaniach naukowych, do których wykorzystano geny zawarte w ludzkich mitochondriach (mtDNA)."


              KK:
              Ty mnie nie musisz uczyc co to hipoteza mtEwy, sam najpierw zrozum tą bajeczkę. I co ma genom mtDNA do jądrowego ? Tempo mutacji "odpowiedzialnych za ewolucje" ustalano badajac genom jądromy nie mtDNA.

              Masz tutaj dyskusje na ten temat ,jaka przeprowadzilem na racjonaliscie :


              czepialski
              Czepialski ma wiele racji.Każda koncepcja musi być poparta badaniami, które nie są wyrywkowe.Niestety wobec faktu skąpości materialu tak być nie może.

              czepialski:

              OK-więc na jakiej PODSTAWIE Jerry Coyne sugeruje, że jego wnioski są tak NIEPODWAZALNE i w dodatku ogłasza jakieś komiczne konkursy ? Już nawet nie na gruncie ID ,ale na gruncie samej STE te wnioski są oparte na wysokim wskazniku DOMNIEMANIA, a przecież GDYBOLOGIA nie może być dowodem !
              Tak swoją drogą to wszystkim zainteresowanym proponuję przeanalizować na jakich zasadach opiera się koncepcja mt.Ewy, a PRZEDE WSZYSTKIM polecam postudiowanie najnowaszej literatury dotyczącej 'ewolucji' chromosomu Y. Co niektórym szczęka może opaść.

              He,he mogłem to wysłać dziadkowi Coyne moze bym dostał książkę z jego autografem. Ciekawe jak on sie wytłumaczy z tej rewelacji związanej z nieprzewidzianym tempem mutacji?;-))))

              czepialski
              1) Skad Coyne wie jakie możliwości miały genomy A i E ? Dlaczego zakłada iż wiara w Adama i Ewę musi zakładać istnienie wąskiego gardła genetycznego ? Wręcz przeciwnie-genomy AiE mogły być polimorficzne, a dopiero pózniejsza seria wąskich gardeł (spowodowana np. efektem zalożyciela) mogła doprowadzić do różnorodnosci genetycznej (wysekekcjonować odpowiednie geny) w populacji ludzkiej.
              2b)Wymiana genów pomędzy populacjami+rekombinacja.
              3) Jeżeli "wspólny ojciec" ludzkości żył w innym czasie niż "wspólna matka", to i tak się nie da udowodnić ,że reprezentowali dwa gatunki:
              -Kobiety nie mają chromosomu Y,więc się nie da porównać.
              -My H.sapiens stanowimy jeden gatunek, więc pochodzimy od jednego gatunku (AiE?).
              -(Z założenia) dywergencja genu nie musi być tozsama z dywergencją gatunku.
              -**Zakładane** tempo mutacji w gen. mt. i j. jest radykalnie różne.Hipoteza mt.Ewy jest poddana w dużej mierze metodzie oszczędności (dorabianiu ideologii do faktu) ,a zegar molekularny wykalibrowany na podstawie danych chronologicznych (zakładanego tempa mutacji) opartych na skrzynce gnatów wymarłych małp człekokształtnych.A więc mozna się tutaj mylić o całe rzędy wielkosci.
              Podsumowanie: wnioski Jerrego Coyne są popierane tezami ,które same domagają się uzasadnienia (jak zwykle!).
              pozdrawiam.


              pozdrawiam;
              Autor: czepialski Dodano: 13-06-2011
              brzezińska43
              I chyba o to chodzi.Czepialski ma wiele racji.Każda koncepcja musi być poparta badaniami, które nie są wyrywkowe.Niestety wobec faktu skąpości materialu tak być nie może.Stąd uzupelnienia wynikające z wiedzy opartej o inne badania.Co jest z tymi "protoplastami"?W innym artykule autor uzasadnia tezę nieciąglości gatunków.Ciekawa kwestia pozwalająca powrócić do biblijnej koncepcji Adama i Ewy i arki Noego.To, że brak jest "pośredników
              ' nie oznacza, że ich nie bylo.Natomiast odnajdowanie jedynie świadectw istnienia określonych gatunków dowodzi jedynie ich sukcesu ewolucyjnego i zwielokrotnionej szansie odnalezienia skamielin.Prawa ewolucji są charakterystyczne dla calej planety a rozwój w izolacji tylko to potwierdza.Mala jest szansa określenia zmienności warunków istniejących w przeszlości a jeszcze mniejsza określenia gatunków wówczas żyjących.Natomiast pogląd o konieczności dyskusji z kreacjonistami jest sluszny.Tylko na jakim polu?Nie wejdą na grunt racjonalizmu a wykazywanie ewidentnych sprzeczności powoduje śmiertelną obrazę.Nadal pytam co stalo się z kobietą ulepioną z gliny wraz z Adamem?Ewę zrobiono z żebra.
              Oceń na + -
              Autor: brzezińska43 Dodano: 13-06-2011


              Z jednej strony Jerry Coyne. Z drugiej strony "chrześcijanie" typu Francisa Collinsa , którzy koniecznie (nie rozumiem z jakiego powodu?) chcą pożenić neodarwinizm z judeo-chrześcijaństwem. Jeżeli F. Collins i jego "zbór neodarwinistów chrześcijan" akceptują STE ,to wypada im akceptować też metody ,na których neodarwiniści opierają swoje wnioski (nawet jeżeli są to wnioski oparte na gdyboligii ,jak hipoteza mt.Ewy). W tym przeypadku ci "chrześcijanie" wpadli w dołek ,który sami sobie wykopali ! No i Coyne to sprytnie wykorzystał ! A rozwiązanie jest takie proste. Trzecia droga (droga wyjścia) nie wiedzie poprzez teologiczne dyskursy (jakby tego chciał Coyne), ale wiedzie poprzez METODOLOGICZNA analizę metody ,na której Coyne oparł swoje szyderstwa!Innymi słowy hipotezę mt. Ewy można bardzo łatwo (ogędnie mówiąc!) zakwestionować. Czego czepialski dokonał z dziecinną łatwością w komentarzach do pierwszej części tego artykułu:
              www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1887

              poz
    • kornel-1 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 28.07.11, 14:56
      Skoro "do tej pory uczeni przypuszczali, że rodziców od dzieci odróżnia ok. 100-200 mutacji" a stwierdzono ich w jednym badaniu ok. 60, tzn, że liczba mutacji jest 1.7-3.3 razy mniejsza.

      W abstrakcie publikacji jest "These observations suggest considerable variation in mutation rates within and between families.", co oznacza, że nie można wyciągać zbytnio posuniętych uogólnień na temat szybkości mutacji. Zbadano dziedziczenie w dwóch rodzinach.
      To niewielka próbka.

      Kornel
      • noveyy777 Nie rozumiesz czy nie wierzysz w co widzisz 28.07.11, 19:53
        ?kornel-1 napisał:

        g/journal/v43/n7/full/ng.862.html]abstrakcie publ
        > ikacji[/url] jest "These observations suggest considerable variation in mutatio
        > n rates within and between families.", co oznacza, że nie można wyciągać zbytni
        > o posuniętych uogólnień na temat szybkości mutacji. Zbadano dziedziczenie w
        > dwóch rodzinach.
        > To niewielka próbka.
        >

        Albo nie pojmujesz tego prostego streszczenia,albi nie przyjmujesz do wiadomości tego ,co widzisz,albo chcesz kogoś oszukać...Wyrywasz z kontekstu jedno zdanie (w polskim streszczeniu ,ktore przytoczylem tez napisano ,ze "WCZESNIEJSZE WNIOSKI NIE SA JUZ TAKIE PEWNE ODNOSNIE WCZESNIEJSZYCH ZALOZEN CO DO EWOLUCJI CZLOWIEKA". Pewnie ,ze nalezy przeprowadzic jeszcze wiecej badan i NAWET NIE MOGE SIE DOCZEKAC TEGO POGRZEBU NEODARWINIZMU, ale i tak NIGDY nie przeprowadzono w tej dziedzinie tylu i TAK RZETELNYCH badan. Teraz mamy przynajmniej powod do głebokiego,uzasadnionego sceptyzmu ,bo padlo wiele przewidywan,jak to ,ze w plemnikach zachodzi zawsze wiecej mutacji i ze to mezczyzni,samce dostarczaja najwiecej surowca do ewolucji. Nikt tez tempa mutacji ustalonego w nowy sposob badawczy nie neguje ,a tylko pokazuja one ,ze u roznych rodzin takie tempo moze byc rozne dla ROZNYCH GAMET (meskich czy zenskich). Rozumiesz? Wszystko jednak oscyluje wokol wniosku ,ze nopwe badania pokazuja ,ze u H.sapiens tempo mutacji jest 3 razy wolniesze niz zakladano (ZAKLADANO NIE ZBADANO-Rozumiesz>!). A pod spodem pelny cytat:

        "J.B.S. Haldane proposed in 1947 that the male germline may be more mutagenic than the female germline1. Diverse studies have supported Haldane's contention of a higher average mutation rate in the male germline in a variety of mammals, including humans2, 3. Here we present, to our knowledge, the first direct comparative analysis of male and female germline mutation rates from the complete genome sequences of two parent-offspring trios. Through extensive validation, we identified 49 and 35 germline de novo mutations (DNMs) in two trio offspring, as well as 1,586 non-germline DNMs arising either somatically or in the cell lines from which the DNA was derived. Most strikingly, in one family, we observed that 92% of germline DNMs were from the paternal germline, whereas, in contrast, in the other family, 64% of DNMs were from the maternal germline. These observations suggest considerable variation in mutation rates within and between families."

        pozdrawiam.
    • internetowyhit_pl Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 28.07.11, 18:50
      Chcecie więcej ciekawostek? Wejdźcie na link w stopce.
      • noveyy777 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 28.07.11, 19:59
        internetowyhit_pl napisał:

        > Chcecie więcej ciekawostek? Wejdźcie na link w stopce.

        He,he dobre.
        • woynowski1 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 29.07.11, 14:35
          Piękny spór,dobrze, że Nowej jak zwykle ma racje. Dużo mówi o specjalistycznych sprawach,które są dla mnie zbyt specjalistyczne. Ja jednak wiem, że takie zjawisko jak dziura ozonowa ma wpływ na tempo mutacji. Wiem tez że nie zależy ona tylko od działań człowieka. Ot taki Krakatau, czy drobny wylewik magmy na Syberii, na pewno przyczyniły się do powstawania owej mutagennej dziury. A w okresie ostatniego miliona lat, a nawet 200 000 lat działo się w tej atmosferze sporo a sporo. Lody wędrowały, prądy się zmieniały, deszce padały lub trwała susza. Kto wie ile nastąpiło w tym czasie dziur, a ile na skutek krótkotrwałych ociepleń wystąpiło emisji samoczynnych emisji metanu z dna morskiego i jak to wpływało na tempo mutacji i wielkość dziury! A może całe niebo było okresami jedna wielką dziurą. Wielkim uproszeniem jest mówienie że zna się tempo mutacji. Tak można poznać w określonych warunkach i to zapewne z pewna dokładnością,/patrz teoria chaosu/. Rozciąganie to na byt gatunku w stale zmieniających się warunkach, bytujących w odosobnionych enklawach, o populacjach od kilkunastu do setek a może i tysięcy osobników, poddawanych stresowi, zmianie menu i tak dale i dalej jest poważnym nadużyciem na rzecz udowodnienia jedynie słusznej racji. Ponadto jak sam wiesz nasze wykopaliska są niezwykle ubogie w dowody tak kreacjonizmu jak ewolucji. Odstępy czasowe i ilość stanowisk jest zbyt mała, by móc osiągnąć moc niepodważalnych dowodów. Czyli obracamy się jedynie w świecie teorii, a w wypadku badań samego genomu jesteśmy na samiutkim początku drogi. I jutro może okazać się że wnioski o których piszesz są błędne w wyniku braków w naszej wiedzy.
          Jak na razie nowej twoje sposoby udowadniania tez są problematyczne, zwłaszcza dla osoby posiadającej wiedzę interdyscyplinarną. Może zamiast pisać o problemach tempa mutacji, czy o młoteczku i kowadełku, napisz coś o stadiach rozwoju embrionalnego człowieka i powstającym w nim dziwie w postaci struny grzbietowej, kręgosłupa ...itd! I odpowiedz skąd się to wszystko wzięło? Po co zawarty tam jest zapis, ot taka mała księga Genesis od jednokomórkowca do homo sapiens, i po co to kreator stworzył?
          • noveyy777 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 29.07.11, 15:07
            woynowski1 napisał:

            > Piękny spór,dobrze, że Nowej jak zwykle ma racje. Dużo mówi o specjalistycznych
            > sprawach,które są dla mnie zbyt specjalistyczne.

            No niestety to widać ,słychać i czuć. Ale spox nie jesteś w tym odosobniony. Tutaj sami fachowcy z tym ,ze nie od biologii (ewolucyjnej tez) ,a tylko od ogladania nieba przez lunetę w niedzielną noc.

            >Ja jednak wiem, że takie zjaw
            > isko jak dziura ozonowa ma wpływ na tempo mutacji. Wiem tez że nie zależy ona t
            > ylko od działań człowieka.

            No to w takim razie wyniki sa oki ,poniewaz większej dziury ozonowej to chyba nie bylo niz ta,ktora jest wspolczesnie i wiekszych czynnkow mutagennych. A mimo to tempo mutacji i tak jest 3 razy wolniesze niz zakladano;-).

            Drogą kompromisu zalozmy ze w takim srodowisku mutageneza osculowala od kilku milionow latek ,to znaczy w czasie ,kedy zachodzila 'ewolucja i radiacja naczelnych". I co ty na to?;-).

            nerka.

            • woynowski1 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 02.08.11, 09:59
              No tao założenia tempa mutacji w warunkach constans legną w gruzach!
              • noveyy777 Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy wolniejsze! 02.08.11, 10:42
                woynowski1 napisał:

                > No tao założenia tempa mutacji w warunkach constans legną w gruzach!

                Tym razem nie potrafie juz nic wylowic z twojego belkotania.
                • woynowski1 Osoba bełkocąca! 02.08.11, 13:04
                  A ja natomiast uwielbiam czytać twe posty, a zwłaszcza te które wywołują jakiś temat. To że z określonych zjawisk wysnuwamy odmienne wnioski, nie jest podstawa do tego by pisać o Tobie jako bełkocącej osobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja