"Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las" - polemika

29.12.11, 20:54
Argumenty autora wydają mi się bardzo przekonujące.
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl
    • ubiquitousghost88 A ten do niczego nie przeznaczony i nie uznany?... 29.12.11, 21:11
      ...ten zwyczajny, ustawą ustawicznie i na chama ustawiany?
    • deerzet "Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las" - polemika 30.12.11, 01:01
      Ciekawe, że dla autora listu podparcie się ustawową definicją lasu daje asumpt do przeflancowania zasad gospodarki leśnej, ujętej w ustawie „O lasach", do Puszczy Białowieskiej, do tych jej zakątków z gatunku terenów chronionych - jak ulał pasujących do innej ustawy, ba! - ustaw - ochroniarskich. Grzech pierworodny?
      Przecież to rdzeń sporu ekologistów z Lasami Państwowymi - o to, gdzie gospodarować należy, gdzie i gospodarować i chronić, a gdzie tylko chronić.

      Broszura Autora dotyczy więc innych niż Puszcza lasów, nieprawdaż?
      Odpadałaby wtedy cała polemika o definicje wieku rębności dla drzew i drzewostanów w Puszczy, kiedy by ona „uciekła" - szczególnie po powiększeniu o tereny dziś nie chronione - spod kurateli ustawy „O lasach".

      „...pozostawianie wszystkich drzew, które przekroczyły wiek stu lat w celu spróchnienia nie wydaje się racjonalne..."
      Prosić by można, by tym się Autor nie zamartwiał. Puszcza sobie z tymi ponadstulatkami - w ich pozycji horyzontalnej - sama poradzi.
      Trudno mi pogodzić Autora i polemizującego z nim Redaktora co do zasobności średniej [drzewostanów - nie lasu, niestety] - sam Autor podkreśla - i ja się dołączę, że nieporównywalne są i czasy, i siedliska, a szczególnie zadania, priorytety, jakie historycznie musieli/ nie chcieli a musieli realizować gospodarze lasów produkcyjnych, gospodarczych, też i ochronnych. To niejedyny powód, by nie zaogniać tu dysputy.

      Powód drugi to ocena wzrostu średniej zasobności, bo np. porównywać tu można tylko tzw. grubiznę, a w Puszczy (każdej) ważną, ważniejszą rolę spełnia też ta „drobnica", marginalizowana i zostawiana jako procent „mało istotny".
      Wyśmiewanie przez oponentów redaktora Wajraka podawanych przez niego przykładów roli, losów - lekce traktowanych przez niespecjalistów - gatunków ptaków, gryzoni, owadów - wpisuje się w tezę, że ważniejsze jest masowe ujęcie - wielkość cięć, cięć i tylko cięć. Grubizny, rzecz jasna.

      Rolę puszczańskich połaci grabin poznamy dopiero, jak się powszechnie dokopiemy do palinologicznych pokładów jego pyłku z przeszłości tej - i nie tylko tej - okolicy, kiedy poznamy jego sukcesję, rolę w [przeszłej] biocenozie na wiele setek lat - i to w zależności od zmian klimatu. Trudno, by tę wiedzę tak ad hoc mieli leśnicy praktycy. Zostawiam problem dla rozjemców - naukowców.

      I dla badań w Puszczy. Puszczy większej, bo ona na to zasługuje nawet wtedy, kiedy niektórzy Polakom wmawiają, że Polski na to jej powiększenie nie jest stać.

      Darz Bór

      DErZ
      • deerzet errata krucjaty 30.12.11, 01:10
        Docyzeluję swój zapis ...tereny dziś nie chronione... na: „niechronione".
        Tak dla zasady ;-)
        Bo Autor listu - prócz zapominania o klawiszu <Alt+0132> - zawyżył nam orto-poziom.
        • woynowski1 Re: errata krucjaty 30.12.11, 13:38
          Dla mnie sprawy związane z ochroną lasów stanowią swoiste kuriozum. Próba przewrócenia na silę matecznika puszczy białowieskiej jak i każdej innej w postaci uznanej przez kogoś jako pierwotną wydaje się być zupełnym absurdem. Bo w oparciu o jakie kryteria należy uznać pierwotność i jak zbadać jak ta pierwotność wyglądała? Można jedynie zamknąć pewien obszar przed ingerencją ludzką i tyle. Tyle że te zamkniecie nigdy do końca nie będzie skuteczne, bo nad puszącą nie postawimy izolującej kopuły. To fikcja. Nowe gatunki sprawdzone przez człowieka na siedliska obok będą migrowały i tworzyły nową równowagę ekologiczną zarówno na obszarach gdzie jest prowadzona gospodarka leśna jak i na obszarach objętych pełną ochrona. Jeżeli jesteśmy w stanie w pewnym stopniu powstrzymać organizmy makro to z mikro jest znacznie gorzej. Grab widzi każdy leśnik, gorzej z amerykańskim biedronkami. Już dziś drobne zwierzęta i rośliny, nie mówiąc już o mikroorganizmach penetrują ten świat, a często nawet dobry znawca nie potrafi odróżnić gatunków bez szczegółowych badań! To tak jak ze sprawą przywrócenia za miliony populacji rysia w pewnej puszczy. Ekologia się zmieniła i rysie się nie chciały tam osiedlić i już.
          Drugim problemem są potrzeby ludzkie. Tak się dziwnie składa że mieszkam na obrzeżu Puszczy Kampinoskiej. I patrzę na wielką fikcje tej puszczy. Od strony Warszawy sadyby ludzkie wdzierają się w głąb zasobów puszczańskich, jak stopniowo puszcza zaczyna być odcinana od Wisły i tak dalej i dalej. Z jednej strony chroni się za wszelką cenę niestety obudowane enklawy jak Łosiowe Bagno, których wartość biologiczna z powodu sąsiedztwa niknie z każdym dniem, a nie wykorzystuje się możliwości migracji całego układu puszczańskiego na północny wschód, gdzie woda czysta a trawa zielona. Jak długo zielone zagony puszczy opierać się będą narastającemu w tych okolicach smogowi, obniżaniu się lustra wód gruntowych i innym zjawiskom związanym z rozbudową aglomeracji. Ile jeszcze domków powstanie w zielonych enklawach puszczańskich takich jak Izabelin?
          Konfrontacja autorów wydaje się być drobiazgiem w stosunku do istoty problemu ochrony przyrody w aspekcie potrzeb ludzkich.
    • tj2787898 "Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las" - polemika 01.01.12, 08:08
      Dokładnie. Artykuł rzeczowy i na temat, argumenty konkretne i sensowne. Pozostając z całym szacunkiem dla pana Wajraka obawiam się, że miłość do przyrody w tym szczególnym przypadku przesłoniła nieco zdrowy rozsądek. Oby po raz ostatni.
    • waldemark112 "Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las" - polemika 01.01.12, 09:38
      W Karkonoszach lasu nie ma. W dzikim kapitalistycznym kraju liczy się mamona ,zysk i bezdenne draństwo.Tak wycinają jakby założyli ,że po nicch tylko potop.Bo na tej zapomnianej ziemi nie maWariaka.No i czy ostatnio słychać ,kto to minister od ochrony środowiska.Następne pokolenia przeklną debili/.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja