Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ...

30.12.11, 00:16
Aż się kusi, by z leśnikami ekologiści zaczęli rozmawiać o wariantach sukcesji biocenoz, Leśnych Kompleksach Promocyjnych - ale na razie zostawię to, by wspomóc redakcyjnie Adama Wajraka w dziele czytelności jego polemiki.

Do dopieszczenia proponuję:
1.
...czerpali z niej wiedzy, o tym jak las...
>>> ...wiedzy o tym, jak las...

2.
...z przyznaniem komu zawdzięczamy...
>>> z przyznaniem, komu...

3.
...Myślę, że warto...
>>> ...Myślę że warto...

4.
...bolszewikami, oraz...
>>> ...bolszewikami oraz...

5.
...źródła, np. Edward Więcko w swojej „Historii Puszczy Białowieskiej" było przekraczane...
>>> ...Białowieskiej", było ...

6.
...chyba czymś czym należy się chwalić...
>> ...czymś, czym...

7.
...w czasach carskich poza wycięciem części Puszczy...
>>> ...carskich, poza...

8.
...lub sosnowych jak to miało miejsce...
>>> ...sosnowych, jak...

9.
...do tego jak to wygląda obecnie...
>>. ...tego, jak...

10.
...Zapewne te są niedoszacowane...
>>> ...Zapewne te dane są niedoszacowane...

11.
...To, że tak mało ich przetrwało poza Parkiem Narodowym to katastrofa...
>>> ...To, że (...) Narodowym, to...

12.
...Pan Kwiatkowski tłumaczy, że "zadaniem gospodarki leśnej nie było hodowanie, jak największej liczby "wielkich dębów", ale "produkcja leśna" tj. głównie wycinanie tych i innych drzew"....
>>>...nie było hodowanie jak największej (...)„produkcja leśna", tj. głównie wycinanie tych i innych drzew"....

13.
...Po prostu nie dopuszczali, by do tych wymiarów - dodajmy normalnych dla białowieskich dębów dorastały...
>>>...wymiarów - dodajmy: normalnych dla białowieskich dębów - dorastały...

14.
...nie racjonalnego w zostawieniu aż do całkowitego rozkładu...
>>> ...nieracjonalnego w zostawianiu aż do całkowitego rozkładu...

15.
...wyżynanie drzewa...
>>> wyrzynanie drzewa

16.
...Tylko, że 40 metrów...
>>> ...Tylko że 40 metrów...

17.
...27,7 metrów na hektar, dla nadleśnictwa Hajnówka 30,5 metrów...
>>>...27,7 metra (...) 30,5 metra...

18.
...w 1996 r., terenach gdzie jest 81 metrów...
>>> ...w 1996 r. terenach, gdzie jest 81 metrów...

19.
...według raportu Stan Lasów Europy jesteśmy...
>>> ...raportu „Stan Lasów Europy" jesteśmy...

20.
...nie chwaliłbym się tym jak mało martwego drewna (...) nie rozumie co to jest ochrona...
>>> ...się tym, jak mało (...) nie rozumie, co to jest ochrona...

21.
...drewno dla Puszczy jest tym czym koralowce...
>>> ...jest tym, czym ...

22.
...Przyrosło by więcej...
>>> ...Przyrosłoby...

23.
...Białowieska po naszej stronie granicy czyli 60 tys. ha to mniej niż...
>>> ...granicy to 60 tys. ha, czyli mniej niż...

24.
...0,3 proc. tego co wycinają Lasy...
>>> ...tego, co wycinają...

25.
...próby zaklinania rzeczywistości, tak jak to robi Pan Kwiatkowski godzi...
>>> ...Kwiatkowski, godzi...

---

Małe ale, mimo wszystko, panie Redaktorze - Lasy Państwowe nie dzielą się (potencjalnym) swym zyskiem z budżetem państwa przecież dlatego, że się ich nie dotuje, a - mym zdaniem - powinno, by one za zyskiem nie pędziły.

Cóż, po to Lasy Państwowe mają swe Leśne Kompleksy Promocyjne, by z nich czerpać - jak same sobie przecież założyły - naukę do gospodarowania w lasach gospodarczych.
Na naukę [cięć] do rezerwatów Puszczy Białowieskiej nie należy leśników z Lasów Państwowych zapraszać - i niech to pozostawią specjalistom od lasów ochronnych, jeśli nie rezerwatów.

Z poważaniem i z poparciem
DErZ
    • natt Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 31.12.11, 00:29
      Skoro stać cię było tylko na ocenę opakowania (bo tymże wszak jest gramatyka), z treścią merytoryczną się w 100% zgadzasz? Dobrze, będą jeszcze z ciebie ludzie...
      • deerzet Wiedza najcenniejsza 31.12.11, 07:52
        {Natt}:

        ...Skoro stać cię było tylko na...

        Nie tylko.
    • petrucchio Nobody's perfect 31.12.11, 01:35
      deerzet napisał:

      > ...Myślę, że warto...
      > >>> ...Myślę że warto...

      Myślę, że warto.
      Słownik ortograficzny PWN, reguła [362].
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 31.12.11, 16:19
      A. Wajrak napisał: "Widzę, że Marek Kwiatkowski ma trudności z przyznaniem komu zawdzięczamy tak marny stan Puszczy. Ma z tym taki kłopot, że o jej nadmierną eksploatację oskarża jakąś tajemniczą "przedwojenną administrację polską". A jaka to była administracja? Wojskowa? Samorządowa?" - Puszcza jest w "marnym stanie", ale ekologiści, jak jakiś wańka - wstańka wciąż chcą w niej robić park narodowy i oddawać rządy naturze?! Może lepiej poczekać, aż leśnicy reaktywują puszczę głównie poprzez wprowadzenie właściwych gatunków drzew na odpowiednie siedliska? Same tego nie dokonają lub dokonają za kilkaset lat (brak starych egzemplarzy w pobliżu, zacienianie samosiewu przez graby, zwierzyna). W swoim tekście pisałem o nadmiernej eksploatacji puszczy m. in. przez przedwojenną administrację polską. A. Wajrak chce, żeby przyznać, że byli to leśnicy tj. pracownicy LP (o ich poczynania w puszczy toczy się spór), jednocześnie twierdząc, że działaja tam od 77 lat, a więc od 1934 r. Polska odzyskała niepodległość w 1918 r., a więc jakaś polska administracja tam była - nie licząc lat 1925 - 29 (angielscy kapitaliści). "Wojskowa? Samorządowa?" - jeśli ciekawy, niech docieka... cdn.
      • natt Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 01.01.12, 12:43
        Niech pan przeczyta tekst Adama raz jeszcze. Np. twarde dane liczbowe na temat grabu. Albo ilośc drewna jaką pozyskała w Puszczy Białowieskiej Centura, szczególnie w zestawieniu z ilościami jakie pozyskiwały później LP.
        Jeśli nadal pan nie rozumie, niech pan przeczyta jeszcze raz. I jeszcze raz. I tak do skutku.
      • natt Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 01.01.12, 12:51
        mareczekek napisał:

        > Może lepiej poczekać, aż leśnicy reaktywują pu
        > szczę głównie poprzez wprowadzenie właściwych gatunków drzew na odpowiednie sie
        > dliska?

        Tutaj zaprezentował pan niebywałą arogancję. Bo co to znaczy odpowiednie gatunki na odpowiednie siedliska? Odpowiednie z czyjego punktu widzenie? Przyrody? Ale skąd leśnicy wiedzą co jest odpowiednie z punktu widzenia przyrody, która w końcu jest tworem dynamicznym, podlegającym nieustającym przemianom? Weźmy chociażby przykład zimnolubnego świerka. Obecnie Puszcza Białowieska wyznacza mniej więcej południową granicę występowania tego gatunku. Ponieważ nieustannie się ociepla, można się spodziewać, że drzewostany świerkowe w Puszczy ulegną naturalnemu rozpadowi. Czy leśnicy biorą pod uwagę takie procesy?
        A może chodzi o odpowiednie gatunki z punktu widzenia produkcji drewna, z punktu widzenia przyrostu grubizny i gospodarczego wykorzystania Puszczy Białowieskiej? Tyle że to nie ma nic wspólnego z procesami przyrodniczymi. W ten sposób gospodarujecie na prawie 1/4 powierzchni Polski. To chyba wystarczy dla pozyskania materiału na meble, klepkę i papier...
        • mareczekek Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 01.01.12, 14:23
          Gatunki odpowiednie z punktu widzenia Brukseli (to nie żart) jak równiez ekologistów. Ale wrócmy do naszych baranów... czyli obiecanego cdn...
      • adam.wajrak Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 01.01.12, 16:10
        Panie Marku Lasy Państwowe działają od 1924 gdy powstały, a w Puszcze przejeły w 1929, niech Pan sobie odliczy okupację na tym terenie 1939-44 i wyjdzie Panu 77 lat. To proste:))
        pozdrawiam serdecznie
        aw
        • mareczekek Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 01.01.12, 17:23
          Faktycznie drobne nieporozumienie, które nie zmienia postaci rzeczy - administracja polska działała w latach 1918 - 1924 i nie były to LP.Marek kwiatkowski
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 14:40
      A. Wajrak w polemice z M. Kwiatkowskim: "Zasłania się niemieckim okupantem (zresztą którym, bo ten z II wojny światowej Puszczę chronił). Marek Kwiatkowski wcześniej w polemice z A. Wajrakiem: "Aż tu, po trzech miesiącach Adam Wajrak (...) dowodzi czegoś zupełnie odwrotnego - że "polskie władze leśne" w Puszczy Białowieskiej, będącej symbolem ochrony przyrody, "kontynuują dziś" jej rabunkową wycinkę rozpoczętą przez Niemców w czasie I wojny światowej. Czyżby?
      Okupant niemiecki wyciął w latach 1915-18 ok. 5 mln m sześc. drewna stosując zręby zupełne wielkości ponad 100 ha." Wyraźnie zatem napisałem, o którego okupanta chodzi. Przywołanie hitlerowców i ich ochrony puszczy ma aspekt freudowski? Do tej pory analogie między ekologistami a ochroniarzami z lat II wojny (bolszewicy też urządzili tu zapowiednik) przywoływane przez miejscowych mieszkańców uważałem za mocno przesadzone... Marek kwiatkowski cdn...
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 14:48
      A. Wajrak w polemice z M. Kwiatkowskim: "Zasłanianie się niemieckim okupantem (zresztą którym, bo ten z II wojny światowej Puszczę chronił) (...) oraz stalinowskim terrorem, po 77 latach gospodarzenia Puszczą przez Lasy Państwowe po prostu nie przystoi." A przystoi władzom Warszawy gospodarzącym w stolicy od 1945 r.zasłaniać sie "stalinowskim terrorem" w przypadku Pałacu Kultury i Nauki? Marek Kwiatkowski
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 15:06
      Adam Wajrak w polemice z art. z Polityki: " ta "ochrona", którą rozpoczęli Niemcy w czasie I wojny światowej, a kontynuuja dziś polskie władze leśne" ... Na to Marek Kwiatkowski w polemice z A. Wajrakiem, że Niemcy cięli ok. 850 tys. m sześc. rocznie goląc puszczę zrębami zupełnymi, które jednorazowo miały po 100 ha. A obecnie zrebów zupełnych się nie stosuje, a projektuje i pozyskuje 100 tys. m sześc. z wyjątkiem r. ub. (48, 5 tys. m sześc.), z czego połowa w trzebieżach. Na to A. Wajrak rozpoczyna wywód od Century zamiast - jak poprzednio - od niemieckich okupantów z czasów I wojny i kończy: "to cięcia na poziomie 200 tys. metrów w latach 1968-78 można nazwać kontynuacją rabunkowej gospodarki, a pozyskiwanie później 100-150 tys. metrów nie jest chyba czymś czym należy się chwalić." Nie wiem czy się chwalic, czy nie. Wiem, że 100 tys. nie równa się 850 tys., a zręby zupełne to nie trzebieże. Marek kwiatkowski cdn...
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 15:25
      A. Wajrak w polemice z M. Kwiatkowskim: "Zacznę od grabu, bo chyba Marek Kwiatkowski pisząc o tym, że graby "w puszczy zarastają ogromne połacie wypierając inne gatunki drzew" ma na myśli jakąś inną Puszczę. Mam przed sobą dane Biura Urządzania Lasu.
      Otóż grab na terenie Puszczy Białowieskiej poza parkiem narodowym ma w składzie gatunkowym drzew udział wynoszący od 1,7 do 5,6 proc., natomiast według kryteriów gatunku panującego zajmuje 1200 ha, co stanowi 2,4 proc. powierzchni Puszczy . Zapewne te są niedoszacowane, ale do wypierania innych gatunków bardzo mu daleko.
      Jeśli chodzi o park narodowy polecam cytat ze stron tej instytucji: Grab zwyczajny, choć jest gatunkiem pospolitym, z reguły buduje drugie piętro drzewostanów, bardzo rzadko wchodząc do składu gatunkowego drzewostanów głównych". Marek Kwiatkowski we wcześniejszej polemice z A.Wajrakiem: "Adam Wajrak napisał w felietonie, że nie wie „dlaczego tak przeraża dominacja grabu” - może więc zapytać radykalnych ekologistów, z którymi współpracuje. W swym manifeście dotyczącym gospodarki leśnej prowadzonej w części puszczy postulują oni niewycinanie grabów, ale tylko, jeśli nie zarosną one więcej niż 40 proc. danej powierzchni." Jak widać nie ma u mnie takiego cytatu, który przypisuje mi A. Wajrak. Jeśli chce bliżej zapoznać sie z problemem "grabienia" puszczy to - tak jak napisałem - polecam kontakt z kolegami ekologistami, którzy nie mają nic przeciwko wycinaniu grabów, kiedy zarosną więcej niż 40 proc. danej powierzchni. A i cytat ze strony BPN czegoś uczy. Jeśli I piętro drzew obumrze ("wielkie dęby", których pełno w BPN) a 2 piętro tworzy grab - to co zostanie? Marek kwiatkowski PS. Jak dotąd graby są trzymane w szachu przez leśników - tam gdzie jeszcze mogą gospodarować... cdn.
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 15:34
      A. Wajrak o przeszłych carskich zrębach (ale można podciągnąć pod tę opinię także zręby z I wojny i centurowskie|): "Nie ma co porównywać również z tego powodu, że wówczas nie prowadzono sztucznych nasadzeń i Puszcza mogła się regenerować po wycince sama." Zręby nieodnawiane zarastały gatunkami , które najdalej się rozsiewają: brzozy, osiki itp. i powstałe w ten sposób drzewostany zawdzięczaja swój byt człowiekowi, który wyrabał rosnące tu uprzednio gatunki drzew. Gdyby komuś w miejsce obciętej ręki wyrosła noga, to też można by utrzymywać, że organizm sam się zregenerował... Marek Kwiatkowski
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 15:39
      A. Wajrak w polemice z |M. Kwiatkowskim: "Katastrofą dla puszczy był wiek rębności (podpowiadam wiek rębności to wiek, w którym wycina się drzewa, gdy zaczynają wolniej przyrastać) wynoszący 180-240 lat dla białowieskich dębów, które dożywają 400-650 lat." Ale został zniesiony, a AW dalej swoje o kontynuacji rabunkowej gospodarki niemieckiej z I wojny. Marek kwiatkowski
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 15:58
      A. Wajrak w polemice z |M. |Kwiatkowskim: "Dla przyrodnika nie ma nic nie racjonalnego w zostawieniu aż do całkowitego rozkładu wszystkich takich kolosów, które po swojej śmierci mogą być domem setek organizmów nawet przez ponad 100 lat (całkowity rozkład drzewa w warunkach Puszczy, to zwykle około jednej piątej życia drzewa), aż zupełnie znikną. Za nieracjonalne uważam natomiast wyżynanie drzewa, które żyło 240 lat i by dotrwać do tego wieku musiało pokonać masę przeciwności, a żyć może drugie tyle. Nieracjonalne jest wyciąganie z lasu gigantycznego, wiekowego organizmu, którego nie posadził żaden leśnik, a jego funkcje w ekosystemie są nie do zastąpienia." Marek kwiatkowski we wcześniejszej polemice z A. Wajrakiem: "Można ustalić, ile wielkich dębów powinno znajdować się na danej powierzchni, ale pozostawianie wszystkich drzew, które przekroczyły wiek stu lat w celu spróchnienia nie wydaje się racjonalne." Ja o wszystkich drzewach stuletnich, a AW o kolosach, chociaz na kolosy nikt ręki nie podnosi. Dąb stuletni to jeszcze nie kolos, a tymbardziej inne gatunki...Rozumiem, że teraz przy ew. wycince nalezy brać pod uwagę, ile przeciwności do tej pory dane drzewo pokonało... Przyrodnicy mogą do woli badać, czy funkcje stuletniego drzewa w ekosystemie są do zastapienia, czy nie - w BPN i rezerwatach, a jakby tego było mało na tzw. pow. referencyjnych. Ale ci, którzy uważają, że funkcje moga być zastąpione przez inne drzewo, które wyrośnie w danym miejscu tez maja prawo żyć i korzystać z puszczy np. pozyskując i przerabiając nikłą część rocznego przyrostu drewna. Marek Kwiatkowski
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 16:21
      A.Wajrak w polemice z M. Kwiatkowskim: "Myli się pan Kwiatkowski twierdząc, że nie ma badań pokazujących, że 40 m to wystarczająca ilość dla żyjących w Puszczy organizmów. Na przykład badania dotyczące wstępowania dzięcioła białogrzbietego opublikowane w 2006 r. przez zespół ornitologów z Akademii Podlaskiej pokazują, że występowanie tego gatunku było ściśle powiązane z średnią obecnością powyżej 50 m sześciennych martwego drewna na ha. Nie chodzi tylko o to, by martwego drewna było dużo. Ważna jest też jego różnorodność i rozmieszczenie. Na przykład niezwykle rzadki chrząszcz rozmiazg kolweński potrzebuje do życia i rozwoju świerków średniej wielkości, które przewróciły się w wilgotnym środowisku, ale tak by pniem nie dotknąć podłoża." Szacun dla naukowców z Akademii Podlaskiej, ale jeszcze większy dla dzięciołów białogrzbietych, które potrafią obliczyć średnią ilość m sześc. na hektarze... A ja myślałem, że po prostu żyją tam, gdzie dużo drewna. A czy średnia jest 40, czy 50 to i tak znajdą się miejsca, gdzie jest ilość drewna przewyższająca obie liczby. Co do średniej ilości drewna, to jest go wg obliczeń średnio 35 m sześc na ha w LKP wliczając pniaki. A co do rozmiazga kolweńskiego to są ekologiści, którzy twierdzą, że nie ma go w Puszczy Białowieskiej. Po przeczytaniu uwag AW leśnicy rozpoczną jednak zapewne podwieszanie średniej wielkości świerków w środowisku wilgotnym i rozmiazg się zadomowi. Na to potrzebne im będą pieniądze... Marek Kwiatkowski
    • mareczekek Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemika ... 01.01.12, 17:15
      A. Wajrak: "Wiem, że nie muszę czekać sto lat na "efekty zrównoważonej gospodarki leśnej", by wiedzieć, że ta gospodarka pasuje do Puszczy Białowieskiej jak pięść do nosa. Tam gdzie udało jej zaprzestać, Puszcza szybko wraca do swojego naturalnego stanu. Powoli i konsekwentnie." A więc powoli czy szybko? Ja uważam, że powoli, a szybciej osiągnie quasi naturalny stan przy pomocy lesników przy okazji produkując drewno.
      "Tak powinno być na terenie całej Puszczy, która jest jednym leśnym kompleksem. Jednym organizmem, który jedynie w wielu miejscach przez nas ludzi jest poraniony, ale wszystko wskazuje, że Puszcza sobie z tymi ranami poradzi, właśnie dzięki temu, że jej części zmienione przez człowieka sąsiadują z naturalnymi." Nie wszystkie zmienione sąsiaduja z naturalnymi i nie jest to jeden organizm, a dwa: BPN i rezerwaty (las pierwotny w obszarze ochrony scisłej i zbliżony do niego gdzie indziej) oraz część gospodarcza administrowana przez LP (z pozyskaniem drewna ). BYć może puszcza sobie z "ranami" poradzi, ale po co mamy na to czekać, skoro możemy proces przyspieszyć?
      "Czytając Marka Kwiatkowskiego można odnieść wrażenie, że zaprzestanie gospodarki leśnej na terenie Puszczy lub ograniczenie jej tylko do pozyskania drewna na niezbędne potrzeby dla miejscowej ludności - czyli do poziomu około 30 tys. metrów, czy to co proponuje resort środowiska do 50 tys. a nie 100 tysięcy metrów, jakby chciały Lasy, będzie jakąś katastrofą dla polskiego leśnictwa - przecież leśnicy drewno pozyskują tylko z 40 proc. Puszczy - pisze Marek Kwiatkowski. " Nie będzie żadnej katastrofy, ale po co to robić? To nie Lasy "chcą" 100 tys. m, ale fachowcy z urządzania to wyliczyli. Pozyskanie 30 tys. m sześc. ma być zdaniem ekologistów tymczasowe - w przyszłości nic nie nalezy w puszczy wycinać... A miejscowa ludność potrzebuje tylko na opał 10 tys. m na gminę, a opał stanowi góra 10 proc. pozyskiwanego drewna... A czy zakład przemysłu drzewnego wysyłający produkcję np. do Lublina pracuje na potrzeby lokalne? A dlaczego mają byc tylko zaspokajane potrzeby lokalne|?

      "Blisko jedna trzecia powierzchni kraju (LP) to chyba wystarczająca przestrzeń, by wcielać na niej w życie zrównoważoną gospodarkę leśną?" A po co gospodarka leśna skoro "las znakomicie odnawia się sam"? AW powinien postulować zlikwidowanie lesnictwa!

      "Wyszarpywanie z Puszczy 100 tys. metrów tylko po to, by udowodnić swe racje, jest po prostu żenujące! Na szczęście coraz więcej leśników rozumie, że gospodarka leśna w Puszczy nie ma najmniejszego sensu. Wielu leśników wie, że awantura o Puszczę i próby zaklinania rzeczywistości, tak jak to robi Pan Kwiatkowski godzi w wizerunek Lasów Państwowych i nim szybciej się skończy, tym lepiej." Leśnicy podjęli ochronę puszczy na większą skalę w 1975 r. , kiedy nie było dzisiejszych ekologistów. To nie leśnicy wszczęli i kontynuują "awanturę o puszczę". Wizerunek LP z premedytacja psuje A. Wajrak wypisując, że kontynuują rabunkową niemiecką wycinkę z czasów I wojny. Potem twierdzi, że jak zaczną działać pod jego dyktando, to wizerunek poprawią - taki szantażyk jest dopiero żenujący!

      " Zresztą z Puszczy leśników nikt nie wygania. Chodzi tylko o to, by zmienili sposób jej użytkowania. Przecież mogą z niej korzystać w sposób, o którym pisał kilka lat temu prof. Kazimierz Rykowski, wybitny leśnik i naukowiec. To użytkowanie nie polegałoby na cięciu i sadzeniu, ale czerpaniu z niej z wiedzy, o tym jak las się zmienia, jak reaguje na zmiany klimatyczne." Dzięki za dobre słowo w imieniu LP! Sęk (nomen omen) w tym, że wiedza kosztuje - podobnie, jak podwieszanie świerków dla rozmiazga. Im bardziej ekologiczne leśnictwo, tym więcej kosztuje... A. Wajrak ciągle poucza, czym jest las. A więc jeszcze raz: las to MIĘDZY INNYMI ciagła produkcja drewna. Nie ma powodu, żeby rezygnować z całości tej produkcji (zrezygnowano juz na pow. 60 proc. puszczy). Ba! Istnieją powody - prawne i rozumowe - żeby tego nie robić. Marek Kwiatkowski
      • adam.wajrak Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 01.01.12, 21:03
        No widzi Pan Panie Marku, Pan dalej o kubikach:) Kubiki mogą sobie Lasy Państwowe pozyskiwać na pozostałych ponad 7,6 mln ha. Dlaczego nie można wyrżnąć Puszczy na potrzeby miejscowej ludności poza absolutnym minimum? Dokładnie z tych samych powodów dla których miejscowa ludność Krakowa lub Warszawy nie może robić z zabytkami tych miast co się jej podoba. Zostawiam Pan, i proponuję aby na przyszłość zapoznawał się Pan jako pracowni prasy leśnej (finansowanej przez Lasy Państwowe) lepiej zapoznawał się Pan z danymi Biura Urządzania lasu. One są dostępne w internecie:))
        pozdrawiam serdecznie
        aw
        • mareczekek Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 02.01.12, 15:12
          No widzi Pan, Panie Adamie, a Pan dalej o "wyrzynaniu" Puszczy, chociaz nikt jej nie wyrzyna! Jeśli tak - to o ile zmniejszył się jej obszar po wojnie? A może zmniejszyła sie zasobność lub średni wiek drzewostanu? Wie Pan, że nie - ale w dalszym ciągu powtarza swoje, jak katarynka. Co do danych z urządzania - radzę pogadać z fachowcami, wtedy pomogą je zinterpretować. I tak np. co do grabu, to jest to jeden z trzech gatunków odnawiających się pod osłoną - na pierwszym miejscu figuruje świerk, drugi co do ilości jest własnie grab - przeszło dwukrotnie liczniejszy od Pana ulubionych dębów. Inne gat. - sosna, jesion, lipa, wiąz, brzoza - występują w śladowych ilościach i ewidentnie potrzebują pomocy leśników. Drzewa rosną wykorzystując zjawisko fotosyntezy, do którego potrzebne im światło - a więc należy od czasu do czasu coś wyciąć, aby młode drzewa mogły rosnąć i w sposób nieprzerwany oraz równomierny zastępować stare. Stworzenie im ku temu warunków jest ustawowym obowiązkiem lesników wynikającym także ze zdroworozsądkowego podejścia. Dobrze, że |Pan poruszył temat Krakowa. Otóż rzeczywiście tamtejsza ludność nie może robic z Wawelem, ani in. zabytkami, co jej się podoba. Jednak nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie zakazywał burzyć i budować w pozostałych częściach miasta, tak jak |Pan i towarzysze próbujecie zakazać jakichkolwiek prac w białowieskich lasach gospodarczych.Dalej: nie Pan będzie dyktował, gdzie LP mają pozyskiwac drewno, chociaz przez ciągłe insynuacje i manipulacje powielane w gazecie ma |Pan duży wpływ na opinię społeczną. Dalej: prasa leśna to nie tylko prasa finansowana przez LP. I na koniec: co to znaczy absolutne minimum? A szczególnie to "absolutne"? Miejscowa ludnośc wypowiadała się już wielokrotnie i to także Panu prosto w oczy! Jedna tylko gmina zgłosiła zapotrzebowanie na opał w ilości 8 - 10 tys. m sześc. Zwazywszy, że opał może stanowić góra 20 proc pozyskanego drewna - to tylko na potrzeby tej gminy trzeba by wyciąć 50 tys. m sześc., a gdzie reszta gmin?Marek Kwatkowski. PS Proszę namówić szefów, aby pozwolili nam na równych prawach zabrać głos w wydaniu papierowym i zobaczymy jaki Pan silny na argumenty.
          • adam.wajrak Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 02.01.12, 21:14
            I znów Pana Panie Marku odsyłam do twardych danych Lasów Państwowych którymi powinien sie Pan posługiwać otóż średnia sprzedaż na rynek lokalny w latach 2002-2010 z trzech puszczanskich nadlesnictw wynosiła 43 tys metrów. A dane sa wyjatkowo jasne i nic tu nie trzeba interpretowac. W Puszczy zradzaonej przez lesnika mamy niedomiar grabu, ktory jest niezwykle waznym drzewem w lesnych ekosystemach, lipy oraz klonu. Pomocy lesnika, wolne zarty. Niech Panu fachowcy od urzadzania wyjasnia co je tak wymiotło, a raczej wyrżneło i dlaczego w rezerwacie scisłym niczego nie brakuje Powtarzam Las gospodarczy mogą soibie leśnicy robić na pozostałych 7 mln ha. Puszcza to mniej niz proc. i pora dac jej spokój. Zostawiam Pana i naparwdę polecam lepiej zapoznawac sie z danymi Biura Urzadzania Lasu,
            aw
            • mareczekek Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 04.01.12, 14:34
              Nie wiem, co ma znaczyć ta sprzedaz na rynek lokalny w któryms tam roku? Za komuny "na rynek lokalny|" sprzedawano tyle mięsa, a teraz tyle... Po za tym mówi |Pan o 43 tys. m sześc. a ekologiści chca dostarczać 30 tys. i to czasowo. W perspektywie wcale. Zapotrzebowanie na opał tylko gmina Narewka oblicza na 8 - 10 tys. m sześc. - patrz pismo wójta. Opał może stanowić góra 20 proc pozyskania - stąd potrzeba dla gminy Narewka wyciąc 40 - 50 tys. m. |Gmin w powiecie chyba 7. Oto "twarde" dane. Co do grabu - jeszcze raz - twierdze, że na siedliskach lasowych wypiera wszelkie inne gatunki - patrz badania prof. Brzezieckiego z terenu BPN, gdzie podobno nie brakuje żadnego gatunku. Sam Pan napisał, cytując publikacje |BPN, że tworzy tam 2 piętro. Co będzie gdy 1 piętro obumrze (dla niewajemniczonych - 1 p. jest nad 2 p.)? Oto "twarde dane". W LKP grab był wycinany i nawet Pańscy koledzy ekologiści nie mają nic przeciwko temu, jeśli przekroczy 40 proc. powierzchni - oto "twarde dane". Zostawiam Pana z nimi.Marek Kwiatkowski. Ps Faktycznie pora dac puszczy spokój. Może zajmie się |Pan czyms innym?
    • szampon67 Re: Wiedza cenniejsza niż kubiki drewna - polemik 02.01.12, 13:23
      Miodek ,to ty ? przecież ty się na lasach nie znasz ?
      • deerzet forma, by treść 04.01.12, 00:31
        {szampon67}:

        ...Miodek, to ty? przecież ty się na lasach nie znasz...

        Zdziwiłby się {Szampon61}.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja