Dodaj do ulubionych

Czy religii nie mozna poświęcić innego forum?

05.06.04, 15:42
To nie jest nauka. To metafizyka. Tymczasem nauka gdzxieś znikała zawalona
watkami światopoglądowymi. MOże nalezy stworzyć oddzielne forum, a przy oakzji
oczyścić forum nauka?????
pozdr
Obserwuj wątek
        • Gość: dziki Re: Można na to spojrzeć z innej strony... IP: *.dyn.optonline.net 06.06.04, 07:49
          abstrakt2003 napisał:

          > Wiara nie wystawiana na próby jest nic nie warta. Może te ataki są potrzebne?

          Wlasnie,i dokladnie.
          Dyskusje religijne,na jakimkolwiek poziomie by one nie byly w koncu
          naleza do dziedziny zwanej teologia,a jest to dziedzina nauki.
          Nie twierdze,ze wszystkie sa takie,ale tak samo nie wszystkie oprocz niej
          sa naukowe.Moze w koncu zaczniemy tutaj rozwiazywac zadania z fizyki czy
          matematyki,czy to wtedy bedzie naukowe?
          Mysle,ze one ubarwiaja to forum,jak i kazde inne zreszta.

          pozdr.

          dziki,:)

          • arcykr Re: Można na to spojrzeć z innej strony... 06.06.04, 14:53
            Gość portalu: dziki napisał(a):

            > Dyskusje religijne,na jakimkolwiek poziomie by one nie byly w koncu
            > naleza do dziedziny zwanej teologia,a jest to dziedzina nauki.
            Hm... A czy rozmowy dresiarzy o sluchanych przez nich produkcjach dzwiekowych
            zaliczysz do muzykologii?
            • rajchman Re: Można na to spojrzeć z innej strony... 07.06.04, 17:09
              arcykr napisał: Gość portalu: dziki napisał(a):
              Dyskusje religijne,na jakimkolwiek poziomie by one nie byly w koncu
              naleza do dziedziny zwanej teologia,a jest to dziedzina nauki.
              Hm... A czy rozmowy dresiarzy o sluchanych przez nich produkcjach dzwiekowych
              zaliczysz do muzykologii?
              K: De gustibus... Also Sprach Zarathustra (poemat symfoniczny R. Straussa),
              dzis uznawane za dzielo superklasy, na poczatku XX wieku zostalo ocenione przez
              sacownych krytytkow jako zbior piskow i zgrzytow... Nie musza ci sie dresiarze
              podobac (mnie sie tez zreszta nie podobaja ich zwyczaje), ale co przez
              ciebie...
              • arcykr Re: Można na to spojrzeć z innej strony... 07.06.04, 19:12
                rajchman napisała:

                > K: De gustibus... Also Sprach Zarathustra (poemat symfoniczny R. Straussa),
                > dzis uznawane za dzielo superklasy, na poczatku XX wieku zostalo ocenione
                przez sacownych krytytkow jako zbior piskow i zgrzytow...
                Ale chyba jednak krytycy szybciej sie na nim poznali niz ludzie z ulicy.

                Nie musza ci sie dresiarze
                > podobac (mnie sie tez zreszta nie podobaja ich zwyczaje), ale co przez
                > ciebie...
                Niby co przeze mnie?
                • kamila_z_nz Re: Można na to spojrzeć z innej strony... 08.06.04, 20:03
                  arcykr napisał:
                  rajchman napisała: K: De gustibus... Also Sprach Zarathustra (poemat
                  symfoniczny R. Straussa) dzis uznawane za dzielo superklasy, na poczatku XX
                  wieku zostalo ocenione przez szacownych krytytkow jako zbior piskow i
                  zgrzytow...
                  - Ale chyba jednak krytycy szybciej sie na nim poznali niz ludzie z ulicy.
                  K: Chyba NIE! Najpierw poznala sie na nich publicznosc koncertowa, przyznaje ze
                  tez elitarna, ale mniej niz mafia krytykow... ;)

                  K: Nie musza ci sie dresiarze podobac (mnie sie tez zreszta nie podobaja ich
                  zwyczaje), ale co przez ciebie...
                  - Niby co przeze mnie?
                  K: Sorry, nacisnalem przez pomylke niewlasciwy klawisz (ciemnica w kafejce)...
                  Mialo chyba byc: Nie musza ci sie dresiarze podobac (mnie sie tez zreszta nie
                  podobaja ich zwyczaje), ale to nie znaczy, ze ich muzyka jest zla, bo mi sie
                  nawet podoba...


                  • arcykr Re: Można na to spojrzeć z innej strony... 10.06.04, 19:02
                    kamila_z_nz napisała:

                    > - Ale chyba jednak krytycy szybciej sie na nim poznali niz ludzie z ulicy.
                    > K: Chyba NIE! Najpierw poznala sie na nich publicznosc koncertowa, przyznaje
                    ze tez elitarna, ale mniej niz mafia krytykow... ;)
                    A czy ja napisalem, ze krytycy byli pierwsi?
                    >
                    > K: Nie musza ci sie dresiarze podobac (mnie sie tez zreszta nie podobaja
                    ich
                    > zwyczaje), ale co przez ciebie...
                    > - Niby co przeze mnie?
                    > K: Sorry, nacisnalem przez pomylke niewlasciwy klawisz (ciemnica w kafejce)...
                    > Mialo chyba byc: Nie musza ci sie dresiarze podobac (mnie sie tez zreszta
                    nie podobaja ich zwyczaje), ale to nie znaczy, ze ich muzyka jest zla, bo mi
                    sie nawet podoba...
                    Czy jest zla, nie nalezy do tematu.
      • rajchman Re: To nie jest dyskusja o religii ... 07.06.04, 17:05
        Gość portalu: Ja napisał(a): To jest antyreligianctwo, zawziętość opluwanie i
        nietolerancja w najgorszym chamskim wykonaniu. Dyskusja TAK, brak tolerancji
        NIE! Może macie jakiś pomysł na wyplenienie draństwa w takim wydaniu - wchodzę
        w każdy skuteczny deal.
        K: Moze bys chcial zabanowac Kagana? Admin zabanowal go kiedys na domowym
        adresie, i spowodowal tym tylko pojawianie sie niezliczonej ilosci kaganowych
        klonow, ktore sa obecnie nie do wytepienia... ;) No coz, prawda w oczy kole,
        szczegolnie religiantow...;)

        • Gość: Ja To nie jest dyskusja o religii ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 20:02
          > K: Moze bys chcial zabanowac Kagana? Admin zabanowal go kiedys na domowym
          > adresie, i spowodowal tym tylko pojawianie sie niezliczonej ilosci kaganowych
          > klonow, ktore sa obecnie nie do wytepienia... ;) No coz, prawda w oczy kole,
          > szczegolnie religiantow...;)

          Oj, Kagan, Kagan ... Mi osobiscie wisi banowanie Ciebie i Twoich klonów. Admin
          Cię zabanował, bo Tobie nie chodzi o dyskusję na temat sensu wiary i stosunku
          nauki do religii, ale głównie i przede wszystkim o obrzygiwanie cudzych
          wartosci i autorytetów. Takie przynajmniej sprawiasz wrażenie (naukowiec, jak w
          coś wierzy, to jest religiant - K). Ale doceniam Twoje połowiczne odstąpienie
          od Tych anty-zasad.
          • rajchman Re: To nie jest dyskusja o religii ... 08.06.04, 17:08
            Gość portalu: Ja napisał(a):
            K: Moze bys chcial zabanowac Kagana? Admin zabanowal go kiedys na domowym
            adresie, i spowodowal tym tylko pojawianie sie niezliczonej ilosci kaganowych
            klonow, ktore sa obecnie nie do wytepienia... ;) No coz, prawda w oczy kole,
            szczegolnie religiantow...;)
            - Oj, Kagan, Kagan ... Mi osobiscie wisi banowanie Ciebie i Twoich klonów.
            Admin Cię zabanował, bo Tobie nie chodzi o dyskusję na temat sensu wiary i
            stosunku nauki do religii, ale głównie i przede wszystkim o obrzygiwanie
            cudzych wartosci i autorytetów. Takie przynajmniej sprawiasz wrażenie
            (naukowiec, jak w coś wierzy, to jest religiant - K). Ale doceniam Twoje
            połowiczne odstąpienie od Tych anty-zasad.
            K: A popierasz cenzure? Pamietaj, Kopernik byl zabanowany przez kosciol kat. na
            setki lat, wiec ma banicja na klika godzin czy dni to nic przy Ksiedzu Kanoniku
            z Fromborka... ;)
    • rajchman Re: Czy religii nie mozna poświęcić innego forum? 07.06.04, 17:02
      alex.4 napisał: To nie jest nauka. To metafizyka. Tymczasem nauka gdzxieś
      znikała zawalona watkami światopoglądowymi. MOże nalezy stworzyć oddzielne
      forum, a przy oakzji oczyścić forum nauka?????
      pozdr
      K: Takie forum zostalo by, niestety, zawladniete "nawracaczami internetowymi"
      typu Jerzego z forum KRAJ... A stosunek religii do nauki, to powinien byc
      dyskutowany na forum RELIGIA, czy NAUKA?
      Pozdr.
    • titus_flavius teologia jest nauką 09.06.04, 16:19
      Chaire,
      ma swoje aksjomaty i metodologię. CZegóż chcieć więcej? Nadto mamy stopnie
      naukowe z teologii, co jest najlepszym dowodem na to, że jest to nauka.
      T.


      alex.4 napisał:

      > To nie jest nauka. To metafizyka. Tymczasem nauka gdzxieś znikała zawalona
      > watkami światopoglądowymi. MOże nalezy stworzyć oddzielne forum, a przy oakzji
      > oczyścić forum nauka?????
      > pozdr
      • alex.4 Re: teologia jest nauką 09.06.04, 19:46
        Teologia posługuje się logiką. zajmuje się czymś w co można wierzyć albo nie.
        Dlatego to nie jest nauka w pełni tego słowa rozumieniu.
        Zresztą tu nie ma problemó teologicznych. Jest nawracanie i odpowiadanie przez
        osoby z religią nie związane. Tymczasem na forum nauka powinny być wątki
        poświęcone włąsnie NAUCE. Dlatego watek czy całun jest parwdziwy jest ok
        (weryfikowalność metodami fiz.) a czy bóg jest juz nie. Proponuje przyjać taki
        podział. Może redakcja stworzyłaby oddzielne forum dla religii szeroko rtozumianej?
        pozdr
        • Gość: dziki Re: teologia jest nauką IP: *.dyn.optonline.net 10.06.04, 00:45

          Teologia jest dziedzina nauki.
          Posluguje sie jak zauwazyles logika,taka sama jak kazda
          inna nauka,a jest to logika implikacji.
          Teologia zaklada istnienie Boga i jest to jej jeden z podstawowych
          aksjomatow, nie zajmuje sie zatem (jak piszesz "w co mozna wierzyc
          albo nie"),ale zajmuje sie wlasie Bogiem,Jego natura transcedentalna,
          jak rowniez i zwiazkiem Boga ze swiatem,a przedewszystkim czlowiekiem.
          Jest wiec taka sama nauka jak np.matematyka,gdzie kazda z teorii oparta jest
          na zbiorze pewnych aksjomatow.W tym wszystkim jest ona do niej najbardziej
          podobna,rowniez do fizyki(a raczej metafizyki) i oczywiscie moze bys traktowana
          jako pewna dziedzina filozofii.
          A zatem jest jaknabardziej nauka!
          A to, czy powinna byc tutaj mowa o Bogu? to,to samo pytanie czy powinna byc
          tutaj mowa o budowie Wszechswiata (opartego o formalizmy matematyczne,
          pelne aksjomatow),czy tez o gieldzie finansowej,ktorej prawa oparte sa
          o statystyke matymatyczna,ktora ma za podstawe pewien zespol aksjomatow
          probabilistycznych,jak zreszta np.fizyka kwantowa.
          Jak widzisz wszystko to jest nauka. A to na jakim sie to poziomie dyskutuje
          zalezy od dyskutantow.
          Po Tobie widze,ze niewiele masz z nauka wspolnego,chociaz moze troche ocierasz
          sie o nia; ale wydaje mi sie ze tutaj kazdy glos sie liczy,bo jest to forum
          a nie sympozjum naukowe poswiecone danej dziedzinie wiedzy.
          A zatem,kazdy tutaj moze mowic,i wyrazac swoje mysli (ale Swoje,a nie
          gdzies tam wyczytane),bo chyba na tym polega najwieksza wartosc tego forum?

          Prosze zatem nie zapeszac tutaj ludzi,ktorzy chcieliby cos powiedziec od siebie
          tym bardziej,ze jak mi sie wydaje reprezentujesz soba chyba najgorszy z
          gatunkow ludzkiej "wiedzy",a mianowicie tzw.pseudointelektualizm ktorego
          w Polsce niestety,ale nie brakuje.

          pozdr.

          dziki,:)



          • Gość: kapitalizm Re: teologia jest nauką IP: *.oc.oc.cox.net 10.06.04, 18:35
            Mam nadzieje, ze zartujesz z tym naukowym zajmowaniem sie bogiem.
            Wiara w boga jest mozliwa tylko po odrzuceniu rozsadku i krytycznego myslenia,
            a wiec z nauka nie ma nic wspolnego.
            Chyba, ze podchodzimy do nauki "umownie", zartujac, ze wszystko jest nauka,
            nawet nienauka czy badanie wplywow krasnoludkow na dlugosc pory roku?
            Choc zgadzam sie, ze mozna naukowo podchodzic do zagadnienia powodow dla
            ktorych ludzie wierza w cuda i nadprzyrodzone zjawiska.
            Ale to nie znaczy, ze cuda czy nadprzyrodzone zjawiska sa w obrebie
            zainteresowania nauki.
            • arcykr Re: teologia jest nauką 10.06.04, 19:05
              Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

              > Mam nadzieje, ze zartujesz z tym naukowym zajmowaniem sie bogiem.
              > Wiara w boga jest mozliwa tylko po odrzuceniu rozsadku i krytycznego
              myslenia,
              Czytales to:
              www.newadvent.org/summa/?
              • Gość: Kagan Re: teologia jest nauką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 13:23
                Nie mam czasu na czytanie wszystkiego, wiec daj streszczenie na kilka zdan.
                Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                - Pamietaj tylko - ateizm jest także formą wiary (w to, że Boga nie ma...)
                Ateizm (A-theism) nie jest wiara, tylko brakiem wiary, jest nie wiara.
                Tak jak apolityczny nie jest "polityczny inaczej", tylko nie polityczny.
                Decuduje tu literka "a"
                - Cala dyskusje w istnienie boga nalezaloby zaczac od okreslenia co to jest co
                nazywasz bog. Nie ma sensu pytanie czy wierzysz w boga albo, ze bog istnieje
                bez okreslenia (rozumowego) co to jest bog.
                To tak jakbym zapytal czy wierzysz w "unis", a nie podal co to jest unis.
                K: ;) Oczywiscie, ze inaczej rozumieja Boga prawdziwi monoteisci (Judaisci i
                Muzulmanie), inaczej "duoteisci" czyli Zoroastrainie, ktorzy wierza w 2
                rownorzednych Bogow: dobrego Ahure Mazde i zlego Ahrymana, a inaczej jeszcze
                politeisci, w tym chrzescijanie, ktorzy maja Boga Ojca (Jehowe), Boga Matke
                (Maryje czyli Miriam), Boga Syna (Jeszue ben Miriam czyli Jezusa) i caly legion
                aniolow roznego stopnia, swietych, blogoslawionych i tzw. Ojca Swietego na
                dodatek i jeszcze Ducha Swietego!
                - Co do reszty to moze w punktach, zeby szybciej:
                * teizm (theizm) czyli wiara w boga (bogow) zaklada nadprzyrodzonosc boga oraz
                calkowita wrodzona niepoznawalnosc boga przez czlowieka,
                * nadprzyrodzonosc czegos oznacza, ze nie jest to cos czescia przyrodzonego
                (naturalnego) swiata, a wiec jest spoza wszechswiata,
                * kazda istota (istnienie) zeby istniec musi posiadac jakas charakterystyke, w
                ten sposob odroznia sie od nieistnienia,
                * skoro bog istnieje(w oczach wierzacego) to musi posiadac jakas
                charakterystyke,
                * kazde okreslenie czym bog jest narzuca temu istnieniu ograniczenie, jesli np.
                jest wszechdobry, to nie moze byc wszechzly - ograniczenie,
                * z powyzszego wynika, ze bog aby istniec musi byc zupelnie nie okreslony (bez
                chrakterystyki).
                K: Oczywiście! Dobrze to ujales...
                * wierzacy mowia, ze bog jest niepoznawalny, ale zeby okreslic, ze cos jest nie
                poznawalne to cos musi istniec,
                * nie mozna miec wiedzy o istnieniu czegos co jest niepoznawalne,
                K: Oczywiście, ergo teologia nie ejst nauka, a tylko pseudonauka, jak np.
                astrologia!
                I stopnie naukowe z teologii sa warte tyle, co z astrologii czy alchemii... ;)
                - Jak wierzacy ma odroznic swa wiare w boga od wiary w nicosc?
                - skoro:
                # bog nie jest materia - nieistnienie (nicosc) rowniez nie jest materia,
                # bog nie ma ograniczen - nieistnienie rowniez nie ma ograniczen,
                # bog jest nie widoczny - tak jak nieistnienie,
                # bog sie nie zmienia - jak wyzej,
                # boga nie da sie opisac - j.w.,
                Wniosek: bog jest zaprzeczeniem rzeczywistosci!
                K: oczywiście!
              • kapitalizm Re: teologia jest nauką 11.06.04, 22:05
                arcykr napisał:

                > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                >
                > > Mam nadzieje, ze zartujesz z tym naukowym zajmowaniem sie bogiem.
                > > Wiara w boga jest mozliwa tylko po odrzuceniu rozsadku i krytycznego
                > myslenia,
                > Czytales to:
                > www.newadvent.org/summa/?


                ???
        • arcykr Re: teologia jest nauką 10.06.04, 19:03
          alex.4 napisał:

          > Zresztą tu nie ma problemó teologicznych. Jest nawracanie i odpowiadanie przez
          > osoby z religią nie związane.
          Odwrotnie. Na tym forum ma miejsce opluwanie wiary i proby jej obrony.
          • Gość: Kagan Re: teologia jest nauką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 13:22
            NIE jest, bo sie zajmuje bytami z def. nielogicznymi.
            Patrz watek deizm a teizm:
            Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
            - Pamietaj tylko - ateizm jest także formą wiary (w to, że Boga nie ma...)
            Ateizm (A-theism) nie jest wiara, tylko brakiem wiary, jest nie wiara.
            Tak jak apolityczny nie jest "polityczny inaczej", tylko nie polityczny.
            Decuduje tu literka "a"
            - Cala dyskusje w istnienie boga nalezaloby zaczac od okreslenia co to jest co
            nazywasz bog. Nie ma sensu pytanie czy wierzysz w boga albo, ze bog istnieje
            bez okreslenia (rozumowego) co to jest bog.
            To tak jakbym zapytal czy wierzysz w "unis", a nie podal co to jest unis.
            K: ;) Oczywiscie, ze inaczej rozumieja Boga prawdziwi monoteisci (Judaisci i
            Muzulmanie), inaczej "duoteisci" czyli Zoroastrainie, ktorzy wierza w 2
            rownorzednych Bogow: dobrego Ahure Mazde i zlego Ahrymana, a inaczej jeszcze
            politeisci, w tym chrzescijanie, ktorzy maja Boga Ojca (Jehowe), Boga Matke
            (Maryje czyli Miriam), Boga Syna (Jeszue ben Miriam czyli Jezusa) i caly legion
            aniolow roznego stopnia, swietych, blogoslawionych i tzw. Ojca Swietego na
            dodatek i jeszcze Ducha Swietego!
            - Co do reszty to moze w punktach, zeby szybciej:
            * teizm (theizm) czyli wiara w boga (bogow) zaklada nadprzyrodzonosc boga oraz
            calkowita wrodzona niepoznawalnosc boga przez czlowieka,
            * nadprzyrodzonosc czegos oznacza, ze nie jest to cos czescia przyrodzonego
            (naturalnego) swiata, a wiec jest spoza wszechswiata,
            * kazda istota (istnienie) zeby istniec musi posiadac jakas charakterystyke, w
            ten sposob odroznia sie od nieistnienia,
            * skoro bog istnieje(w oczach wierzacego) to musi posiadac jakas
            charakterystyke,
            * kazde okreslenie czym bog jest narzuca temu istnieniu ograniczenie, jesli np.
            jest wszechdobry, to nie moze byc wszechzly - ograniczenie,
            * z powyzszego wynika, ze bog aby istniec musi byc zupelnie nie okreslony (bez
            chrakterystyki).
            K: Oczywiście! Dobrze to ujales... :)
            * wierzacy mowia, ze bog jest niepoznawalny, ale zeby okreslic, ze cos jest nie
            poznawalne to cos musi istniec,
            * nie mozna miec wiedzy o istnieniu czegos co jest niepoznawalne,
            K: Oczywiście, ergo teologia nie jest nauka, a tylko pseudonauka, jak np.
            astrologia!
            I stopnie naukowe z teologii sa warte tyle, co z astrologii czy alchemii... ;)
            - Jak wierzacy ma odroznic swa wiare w boga od wiary w nicosc?
            - skoro:
            # bog nie jest materia - nieistnienie (nicosc) rowniez nie jest materia,
            # bog nie ma ograniczen - nieistnienie rowniez nie ma ograniczen,
            # bog jest nie widoczny - tak jak nieistnienie,
            # bog sie nie zmienia - jak wyzej,
            # boga nie da sie opisac - j.w.,
            Wniosek: bog jest zaprzeczeniem rzeczywistosci!
            K: oczywiście! :)
            • arcykr Re: teologia jest nauką 11.06.04, 13:28
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > NIE jest, bo sie zajmuje bytami z def. nielogicznymi.
              > Patrz watek deizm a teizm:
              To co tam jest o nielogicznosci religii?

              > - Co do reszty to moze w punktach, zeby szybciej:
              > * teizm (theizm) czyli wiara w boga (bogow) zaklada nadprzyrodzonosc boga
              oraz
              > calkowita wrodzona niepoznawalnosc boga przez czlowieka,
              Niby czemu zaklada wrodzona niepoznawalnosc Boga?

              > * nadprzyrodzonosc czegos oznacza, ze nie jest to cos czescia przyrodzonego
              > (naturalnego) swiata, a wiec jest spoza wszechswiata,
              I w czym problem?

              > * kazda istota (istnienie)
              To nie to samo.
              www.newadvent.org/cathen/05543b.htm
              zeby istniec musi posiadac jakas charakterystyke, w
              > ten sposob odroznia sie od nieistnienia,
              www.newadvent.org/summa/1.htm
              > * kazde okreslenie czym bog jest narzuca temu istnieniu ograniczenie, jesli
              np.
              > jest wszechdobry, to nie moze byc wszechzly - ograniczenie,
              No i dobrze.

              > * z powyzszego wynika,
              Niby w jaki sposob?

              > * nie mozna miec wiedzy o istnieniu czegos co jest niepoznawalne,
              > K: Oczywiście, ergo teologia nie jest nauka, a tylko pseudonauka, jak np.
              > astrologia!
              Bog jest czesciowo poznawalny.

              > I stopnie naukowe z teologii sa warte tyle, co z astrologii czy alchemii... ;)
              > - Jak wierzacy ma odroznic swa wiare w boga od wiary w nicosc?
              > - skoro:
              > # bog nie jest materia - nieistnienie (nicosc) rowniez nie jest materia,
              > # bog nie ma ograniczen
              Jak napisales wyzej, ma ograniczenia. Nie moze czynic zla.

              > # bog jest nie widoczny - tak jak nieistnienie,
              > # bog sie nie zmienia - jak wyzej,
              > # boga nie da sie opisac - j.w.,
              Ale Bog jest miloscia a nieistnienie nie.
                • arcykr Re: teologia jest nauką 13.06.04, 14:08
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Bog moze czynic zlo, poniewaz nikt nie moze mu tego zabronic.
                  "Zabrania" mu Jego istota.

                  Ograniczajac Boga>
                  > do czynienia samego dobra, pozbawiasz go atrybutu wszechmocy, czyli pelnej, w
                  > niczym nie skrepowanej boskosci, a wiec bluznisz... :(
                  Wszechmoc polega na tym, ze Bog moze czynic, co zechce. A nie chce czynic zla.
                  • reichman Re: teologia jest nauką 13.06.04, 15:00
                    arcykr napisał:

                    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                    >
                    > > Bog moze czynic zlo, poniewaz nikt nie moze mu tego zabronic.
                    > "Zabrania" mu Jego istota.
                    >
                    > Ograniczajac Boga>
                    > > do czynienia samego dobra, pozbawiasz go atrybutu wszechmocy, czyli pelnej
                    > , w
                    > > niczym nie skrepowanej boskosci, a wiec bluznisz... :(
                    > Wszechmoc polega na tym, ze Bog moze czynic, co zechce. A nie chce czynic zla.
                    K: Skad to wiesz? Bog ci powiedzial czy Telewizor?
    • Gość: dziki Re: Czy religii nie mozna poświęcić innego forum? IP: *.dyn.optonline.net 10.06.04, 02:08
      Gość portalu: coto napisał(a):

      > > to nie dyskusje światopogladowe ale konfesyjność. Jest tego za duzo. Watki
      > są
      > > mnozone. MOże to forum zeszło na psy, bo jest na nim za duzo religii?????
      > Tak na prawde to to forum schodzi na psy z powodu takich kaganow. Najlepiej
      nie
      >
      > zwracac na cos takiego uwagi i dac do rozwiazania jakies proste rownanie.
      Forum
      >
      > bedzie mialo spokoj na co najmniej kilka miesiecy. Ta metoda jest stosowana z
      > dobrym skutkiem przy tresurze psow (na ktore ponoc forum schodzi). Rownanie
      > zamienia sie tam na aportowanie.
      >
      Zgadzam sie z Toba w zupelnosci.
      Twoja ironia jest wlasciwa odpowiedzia na post autora watku i innych.
      Zreszta podobnie sam wypowiedzialem sie juz w tym watku.
      A teraz zamykam to.
      pozdr.

      dziki,:))



    • Gość: dziki Re: Czy religii nie mozna poświęcić innego forum? IP: *.dyn.optonline.net 12.06.04, 06:33

      Kagan napisal:

      "Bog moze czynic zlo, poniewaz nikt nie moze mu tego zabronic. Ograniczajac
      Boga
      do czynienia samego dobra, pozbawiasz go atrybutu wszechmocy, czyli pelnej, w
      niczym nie skrepowanej boskosci, a wiec bluznisz... :("

      No,to juz ten watek przestal byc klasy "nauka",bo czlowiek (Kagan) zaczyna
      poprostu fantazjowac.
      Jak Bog moze czynic zlo,skoro z definicji jest dobrem.
      Wydaje mi sie,ze Ty masz problemy ze swa jaznia i intelektem,
      poprostu wszystko sie u ciebie miesza,jak u schizofrenika,i nie ma
      juz dla ciebie zadnych granic,ani regul myslenia,poprostu jest to sen.

      To co piszesz,wlasciwie, ma swoje uzasadnienie i wyjasnienie logiczne,
      jezeli chodzi wlasnie o Boga,czy tez tego twojego "unis",
      ale ci go tutaj nie podam,dojdz do tego sam.
      Nie sadze abys byl do tego zdolny,chociaz kto wie?
      Zycze powodzenia,

      pozdr,

      dziki,:)




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka