Dodaj do ulubionych

Niepohamowane napady wściekłości - neurofizjologia

03.06.12, 14:45
Neurofizjologia inteligencji emocjonalnej - i praktyka

W wielu wypowiedziach Majki Monackiej odnajdujemy opinię, że najważniejsza jest funkcja kory mózgowej - w której "rodzi się" owa ciekawość i w końcu samo - świadomość. Czasami niepokoi ją .. nieznajomość funkcji wielu ośrodków podkorowych (po co one w ogóle istnieją).

Po przemyśleniach doszłem do wniosku że budowanie teorii funkcji ośrodków podkorowych trzeba rozpocząć .. od podstaw.. to znaczy od dołu..

Na "samym dole" mózgu mamy podwzgórze i przysadkę mózgową, które "tłumaczą sytuację psychiczną".. na "właściwą reakcję hormonalną".

Neurofizjologia podwzgórza jest juz dość dobrze poznana i opisana w wielu podręcznikach i publikacjach . Aby sobie uświadomić wystarczy zajrzeć pod.:
[ en.wikipedia.org/wiki/Hypothalamus ]

Jest tak między innymi dlatego, że jakoś tak jest iż ludzie lepiej poznali funkcje ciała (np. szlaki metaboliczne w wątrobie, działanie nefronu, itp) aniżeli strukturę i funkcję mózgu.

Na mózg - czas przyszedł dopiero teraz...

Ale wracając do wątku .. Nieco powyżej .. albo .. w najbliższym sąsiedztwie podwzgórza są tzw. ciała migdałowate (amygdala)

Po dość dobrym zrozumieniu funkcji podwzgórza następnym krokiem wysiłków poznawczych - moim zdaniem powinny być owe amygdala
[ en.wikipedia.org/wiki/Amygdala ]

Postanowiłem więc otworzyć niniejszy watek o charakterze roboczym.. to znaczy takim, że ewentualne jego rozwijanie się będzie pomocne w opracowaniu publikacji naukowej.. To znaczy jeśli byłyby "głosy w dyskusji" to wykorzystam je w publikacji naukowej (o charakterze poglądowym), która zacząłem opracowywać. Tymczasowy, roboczy tytuł tej publikacji to.:
"Neurofizjologia inteligencji emocjonalnej - znaczenie praktyczne"

Oczywiście śledząc dyskusje zachodzące w niniejszym wątku, można spostrzec.. że wątek tylko wtedy się rozwija, jeśli budzi emocje.. Znaczenie poznawcze jakiegoś tematu nie odgrywa większej roli.. jeśli nie można sie posprzeczać .. "ulać emocji"..

Oczywiste jest też, że większość "prawdziwych", aktualnych tematów naukowych ( można przeglądnąć np. pod news.sciencemag.org/ ) jest zbyt wyspecjalizowana aby nadawała sie na temat wątku w otwartej, ogólnej grupie dyskusyjnej "nauka"

Tak się jednak składa, że neurofizjologia jąder migdałowatych nadaje się na temat wątku w takiej grupie dyskusyjnej ..

Dlaczego ? Otóż amygdala służą do emocjonalnego znakowania postrzeganych sytuacji, służą ...do "wytwarzania emocji".

Co więcej pewna dysfunkcja jąder migdałowatych zwana " Zmylenie (uprowadzenie) przez jadra migdałowate" [ en.wikipedia.org/wiki/Amygdala_hijack ] powoduje znane, każdemu z nas nagłe, nieproporcjonalnie intensywne ataki wściekłości - niektórych ludzi.

Jak czytamy pod en.wikipedia.org/wiki/Amygdala_hijack

[ " Amygdala hijack is a term coined by Daniel Goleman in his 1996 book Emotional Intelligence: Why It Can Matter More Than IQ. Drawing on the work of Joseph E. LeDoux, Goleman uses the term to describe emotional responses from people which are immediate and overwhelming, and out of measure with the actual stimulus because it has triggered a much more significant emotional threat..."]

Wg Daniela Golemana owe "amygdala hijacks" to jeden z głównych wyznaczników.. istnienia lub braku inteligencji emocjonalnej. Osoby które pozwalają sobie na takie "ataki wściekłości" .. na pewno nie mogą być określane jako ludzie obdarzeni "inteligencja emocjonalną".

Jest to zagadnienie istotne dla ludzi mających zawodowy kontakt z młodzieżą .. Jak wiadomo nauczyciele są narażeni ostatnio bardzo często na owe "amygdala hijacks".

Znajomość fenomenu "Amygdala hijack" - jest też istotna na polu ..naszych ocen .. aktywności polityków, dziennikarzy..

Co więcej jest to zagadnienie ważne dla.. każdej pary partnerskiej ..i ewentualnie dzieci tej pary.

W w/w wpisie do Wikipedii czytamy.:

[".. Thus for example 'one key marital competence is for partners to learn to soothe their own distressed feelings...nothing gets resolved positively when husband or wife is in the midst of an emotional hijacking'..."]

Konkretnie jednak, wyzwaniem niniejszego, podjętego tu tematu jest możliwość wypowiedzenia sie na temat - jak rozpoznawać i przeciwdziałać, uczyć .: ludzi, dzieci, młodzież, polityków, hm... także niektórych dyskutantów niniejszego forum aby nie zostali co chwila "uprowadzani" przez "amygdala hijack" . Myślę zresztą, że całość problematyki przejawów inteligencji emocjonalnej lub deficytu inteligencji emocjonalnej jest ciekawa ~ Andrew Wader
Obserwuj wątek
    • psycholog2012 Re: Niepohamowane napady wściekłości - neurofizjo 04.06.12, 12:13
      Pod www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16251988 jest artykuł :

      Bechara A. Decision making, impulse control and loss of willpower to resist drugs: a neurocognitive perspective. Nat Neurosci, 2005; 8, 1458 - 1463

      Fragment.: "I suggest that addiction is the product of an imbalance between two separate, but interacting, neural systems that control decision making: an impulsive, amygdala system for making: an impulsive, amygdala system for signaling pain or pleasure of immediate prospects, and a reflective, prefrontal cortex system for signaling pain or pleasure of future prospects.

      After an individual learns social rules, the reflective system controls the impulsive system via several mechanisms. However, this control is not absolute; hyperactivity within the impulsive system can override the reflective system. I propose that drugs can trigger bottom-up, involuntary signals originating from the amygdala that modulate, bias or even hijack the goal-driven cognitive resources that are needed for the normal operation of the reflective system and for exercising the willpower to resist drug"
      • witekjs Niepohamowane napady wściekłości-neurofizjologia 04.06.12, 18:32
        Jak funkcjonuje mózg człowieka
        psychologiczna.edu.pl/psychologia/mozg/mozg.swf
        Podstawy inteligencji emocjonalnej
        Mamy dwa mózgi

        lelahel.pl/emocje/podstawy.php
        Inteligencja emocjonalna
        www.eioba.pl/a/sc/inteligencja-emocjonalna

        Inteligencja emocjonalna – nowe prace doktorskie
        inteligencjaemocjonalna.com/
      • andrew.wader Re:Szlaki neuronalne dochodzące do amygdala ? 05.06.12, 11:20
        Dziekuję P.T. vitekijs za wskazanie i podanie linków do ogromnej ilości tekstów dotyczących poruszonego w niniejszym wątku tematu. Ilość i objętość tych tekstów obrazuje jak trudno jest współcześnie ogarnąć umysłem to co jest już wiadome ..o umyśle.

        Aby z niniejszego postu była też mała korzyść praktyczna, to zacytuję z w/w literatury .. dwa zdania, które mi się podobaja.:

        "Jeśli czuję się rozdrażniony i zdenerwowany powinienem dotrzeć do źródła zamiast gwałtownie reagować..."


        "Wyobrażanie siebie w sytuacji innej osoby prowadzi do stosunkowo silnego poczucia empatii..."

        Jest ogromnym problemem na czym powinny się skoncentrować osoby pragnące się włączyć do prac (lub rozważań) nad funkcjonowaniem mózgu. Otwierając niniejszy wątek proponowałem skupienie się na (1) poznaniu i zrozumieniu znaczenia połączeń biegnących "do ...i od ...amygdala" oraz opisaniu funkcji jąder migdałowatych.

        W tym celu można użyć różnych metod. Jedną z nich jest badanie "functional connectivity" . Przytaczam tytuły trzech prac dotyczących tego problemu.
        ...........
        Lee H, Heller AS, van Reekum CM, Nelson B, Davidson RJ. Amygdala-prefrontal coupling underlies individual differences in emotion regulation. Neuroimage. 2012 May 24. [Epub ahead of print]

        Kim MJ, Loucks RA, Palmer AL, and al, The structural and functional connectivity of the amygdala: from normal emotion to pathological anxiety. Behav Brain Res. 2011 Oct 1;223(2):403-10.

        Strakowski SM, Adler CM, and al .: The functional neuroanatomy of bipolar disorder: a consensus model. Bipolar Disord. 2012; 14(4):313-3
        .............
        Mimo ogromnej ilości publikacji .. nie jest prostym zadaniem .. hm..powiedzmy narysowanie schematu połączeń biegnących od i do jąder migdałowatych .. a zwłaszcza określenie jaka jest rola i funkcja konkretnych polaczeń..

        Jak wiadomo jądra migdałowate .. biorą udział w "natychmiastowym podjęciu decyzji" w oparciu o pierwsze, pierwotne dane (czasami ta decyzja prowadzi do gwałtownej reakcji emocjonalnej). Trzeba by więc w pierwszym rzędzie wskazać na szlaki neuronalne biegnące m.inn. od narządów wzroku i słuchu ??? .. ~ Andrew Wader
    • nikodem123 Re: Niepohamowane napady wściekłości - neurofizjo 14.06.12, 18:03
      Neurobiologią nie specjalnie się interesuję, jednak pozwolę sobie na kilka uwag.

      Napisałeś, że ciało migdałowate leży w pobliżu podwzgórza. To nie jest tak do końca. Bardzo mylący jest rysunek w angielskiej wersji wikipedii. Migdałowate leży wewnątrz płata skroniowego, a więc anatomicznie należy do kresomózgowia. Podwzgórze zaś należy do międzymózgowia. Jest to dość duża odległość. Płat skroniowy w trakcie rozwoju kresomózgowia podwija się pod tą część mózgu w związku z czym migdałowate "ląduje" w bliskiej fizycznej odległości (stąd te mylące obrazy na diagramach) od podwzgórza i wzgórza, ale anatomicznie jest to duża odległość.

      Zajrzyj może do polskiej wiki
      pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_migda%C5%82owate
      Tam są w miarę przyzwoicie opisane drogi nerwowe łączące migdałowate z innymi strukturami mózgu.

      Czytając te połączenia, jakoś nie widzę, aby ciało migdałowate było tak bardzo odpowiedzialne za napady agresji w sposób bezpośredni. Zauważ, że drogi wychodzące to tylko podwzgórze i pień mózgu. Tam są zestawiane reakcje tylko wegetatywne, a "walenie pięścią w stół czy twarz" takimi nie są. A więc migdałowate może nas spocić, przyspieszyć rytm serca, przyspieszyć oddech, ale już nic więcej.

      Ciekawe są drogi bezpośrednia i pośrednia. Szczególnie doceniałbym drogę związaną z węchem, bo paradoksalnie wśród ssaków to węch jest głównym sygnałem wzbudzającym emocje. Wiem pogląd kontrowersyjny, ale niech mi będzie. Opiszę to na swoim przykładzie. W dzieciństwie byłem w szpitalu - duża trauma. Zapach lizolu, czy czego tam wtedy stosowano, bardzo silnie skojarzył mi się ze stanem zagrożenia. Każde wejście do apteki, które właśnie pachniały tym specyfikiem, powodowało natychmiastowe przyspieszenie rytmu serca (droga bezpośrednia). Po rozeznaniu się w sytuacji (droga pośrednia) rytm zwalniał - nowa kora miała szansę wytłumienia reakcji migdałowatego.

      Zauważ inne sytuacje z życia codziennego. Czy kiedykolwiek przestraszył Cię ktoś z domowników, który niespodziewanie znalazł się w polu widzenia, bezszelestnie wemknął się do pokoju (droga bezpośrednia). Na pewno. Potem z ulgą mówiłeś (droga pośrednia przez nową korę), a to ty, ale mnie przestraszyłeś. Albo niespodziewany hałas w mieszkaniu. Też pewnie serce Ci zabiło (droga bezpośrednia). A potem pomyślałeś włamanie, a potem uznałeś, że włamanie miałoby inny dźwięk (droga pośrednia - nowa kora zanalizowała sytuację) i serce się uspokoiło. Mogło być też że uznałeś jednak że sytuacja na prawdę może być groźna i serce dopiero zaczęło walić jak dzwon.

      Mimo, że migdałowate, nie ma połączeń (?) z węchomózgowiem - czy szerzej układem limbicznym (do którego zresztą należy) - myślę, że rozważanie jak generowane są emocje bez uwzględnienia całej tej struktury może być za dużym uproszczeniem. Przecież w moim przypadku ten zapach lizolu musiał być wcześniej rozpoznany. Nie wiem czy migdałowate przechowuje "pamięć", za to w pamięć zaangażowane są inne struktury układu limbicznego. Z drugiej zaś strony jak idziemy przez las to zwykły nagły szelest (nie mający żadnych śladów w pamięci) powoduje przyspieszenie rytmu serca.

      Jak napisałem nie śledzę rozwoju neuro-anatamii, -psychologii, -psychiatrii. Coś nie coś z dawnych lat pamiętam. Nie wydaje mi się aby na migdałowate można było zwalać całą winę za napady szału, a przede wszystkim na brak kontroli nad swoimi reakcjami - ostatecznie nad migdałowatym czuwa nowa kora.

      • andrew.wader "Amygdala hijacks" Golemana były więc przesad 15.06.12, 13:17
        Nikodem 123 napisał.:

        [".. Napisałeś, że ciało migdałowate leży w pobliżu podwzgórza. To nie jest tak do końca. Bardzo mylący jest rysunek w angielskiej wersji wikipedii. Migdałowate leży wewnątrz płata skroniowego, a więc anatomicznie należy do kresomózgowia. Podwzgórze zaś należy do międzymózgowia. Jest to dość duża odległość.

        Czytając te połączenia, jakoś nie widzę, aby ciało migdałowate było tak bardzo odpowiedzialne za napady agresji w sposób bezpośredni. Zauważ, że drogi wychodzące to tylko podwzgórze i pień mózgu. Tam są zestawiane reakcje tylko wegetatywne, a "walenie pięścią w stół czy twarz" takimi nie są. A więc migdałowate może nas spocić, przyspieszyć rytm serca, przyspieszyć oddech, ale już nic więcej..."]

        Dziękuję za powyższe uwagi .. Z Twoich rozważań wynikałoby, że Daniel Goleman mówiąc o "amygdala hijacks" - nie przemyślał istniejących połączeń.

        Ponadto - tego typu rozważania są niezbędne aby ci od ustalania połączewń (conectome, functional connectivity) mieli jakieś szanse w zrozumieniu tego jak działa mózg. ~ Andrew Wader
        • nikodem123 Re: "Amygdala hijacks" Golemana były więc przesad 15.06.12, 15:36
          Na temat Golemana się nie wypowiem, bo nie czuję się na siłach.

          > Ponadto - tego typu rozważania są niezbędne aby ci od ustalania połączewń (con
          > ectome, functional connectivity)

          "conectome, functional connectivity" - te określenia są mi nieznane. Słownik lekarski "drogi nerwowe" tłumaczy jako nerve tracts. Sprawdzałem w medline i rzeczywiście "nerve tract"
          jest tam rozpoznawany. Być może "Twoje" określenia funkcjonują w kręgach psychologicznych czy jakoś takich - takich nie do końca medycznych. Do których ja podchodzę nieco nieufnie, gdyż często tam anatomię i biologię, fizjologię miesza się z "filozofią" - takimi rozważaniami "czym jest umysł", co dla mnie jest jałowe. Bliżej mi do przedmiotów ścisłych niż humanistycznych. Zresztą nie znam się. Gdybyś chciał coś sobie poszperać w medline, to właśnie nie zapominaj o "moim" tłumaczeniu.

          Radzę abyś sięgnął po książkę: "Neuronalny świat umysł" Krzysztof Jodzio. W niej rozdział: "Podstawy anatomiczne procesów zapamiętywania i emocji" napisał profesor Moryś. Tu mam całkowite zaufanie. Profesor pochodzi z Katedry, która zajmowała się neuroanatomią i neurofizjologią "od zawsze". Na tych zagadnieniach zbudował swój cały dorobek naukowy. Teraz jest tam szefem, a więc cały sztab asystentów wspomaga go w pracy. Jeśli ktoś w Polsce jest kompetentny w tych sprawach, to przede wszystkim on.

          Przejrzałem ten rozdział napisany przez profesora - wiele, wiele ciekawych informacji. Niestety nie prześlę Ci żadnego cytatu, bo mam tę książkę w formie skanu. Ale od czego jest wujek Google.


          • andrew.wader Re: Ośrodki sterujące (on/off) dla kory mózgowej.. 15.06.12, 16:47

            Dziękuję, to są bardzo cenne informacje. Jestem przekonany, że zrozumienie funkcji właśnie jąder podkorowych - jest niezbędne dla zrozumienia działania mózgu. To ośrodki podkorowe.. strują ( wąączają i wyłączają) .. działanie kory mózgowej. Twoimi informacjami powinna się zainteresować także Majka Monacka.
            Owe .. functional conectivity i badania zmierzające do uzyskanie "human connectome" są jednak już bardzo zaawansowane. Vide.:

            www.scholarpedia.org/article/Brain_connectivity.
            www.humanconnectomeproject.org/
            O tych badaniach była mowa w wątkach pod.:

            forum.gazeta.pl/forum/w,32,134905011,134905011,Human_Connectome_project.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,32,135548570,135548570,Caly_mozg_myszy_w_2_TB.html

            ~ Andrew Wader
            • nikodem123 Re: Ośrodki sterujące (on/off) dla kory mózgowej. 16.06.12, 02:29
              W sumie to ja Ci powinienem podziękować - zainteresowałem się czymś nowym.

              Twoje słowa:
              > u. To ośrodki podkorowe.. strują ( wąączają i wyłączają) .. działanie kory mózg
              > owej.

              Nie, nie! Mocno się mylisz.
              Na prawdę przeczytaj to, co prof. Moryś opisał. To wszystko nie jest takie proste.
              Tekst jest gęsty. Każde zdanie to porcja informacji. Tam nie ma beletrystyki. To nie jest tekst popularno-naukowy. To jest taki tekst, który ja lubię. Tylko o kosmologii lubię czytać beletrystykę, bo nie potrafię czytać "równań całkowych"
              Ja jestem dopiero po "pierwszym czytaniu" chociaż to ledwie kilkanaście stron.
              Mimo to, mam dużą satysfakcję. Napisałem Ci, że nie jestem biegły w neurobiologii i wszystko się potwierdziło. Druga satysfakcja to, że nie można interpretować działania migdałowatego w oderwaniu od całego układu limbicznego. Tak jak pisałem, migdałowate działa tylko na: przspieszenie oddechu i rytmu serca.

              A teraz uważaj!
              Moryś pokazuje jak migdałowate działa na korę mózgową, chociaż nie wykazano dróg eferentynch w tym kierunku.
              Migdałowate, poprzez podwzgórze (droga nam już znana) powoduje wyrzut adrenaliny z rdzenia nadnerczy. No ale adrenalina nie przenika przez barierę krew-mózg! Spoko, Moryś pokazuje, że adrenalina działa na eferentne włókna nerwu błędnego i w ten sposób przekazuje informację wprost do kory mózgowej.

              Patrz! Ktoby pomyślał!

              Miałem wątpliwości, czy migdałowate posiada pamięć. Okazuje się, że posiada.

              Na prawdę warto przeczytać to, co prof. Moryś zebrał i opisał.

              Majkę.Monacką znam tylko z kilku wpisów. To co ona zaprezentowała, to jest właśnie ten miks: trochę wiedzy z biologii wymieszanej z "humanistyką". Dla mnie taka mikstura jest niestrawna.

              Dzięki za przesłane linki.
              W najbliższym czasie czekają mnie jeszcze "dwa czytania" tekstu prof. Morysia. Jak już będę po "trzecim czytaniu", to pewnie dziwactwa "humanistów" będą mnie tylko irytować.
          • andrew.wader Re: Elektroniczny atlas mózgu 06.07.12, 14:25
            W zakresie wyjaśniania i uświadamiania sobie (i innym) zachodzących powiązań poszczególnych części mózgu (co ma znaczenie dla rozumienia funkcjonowania mózgu) przybyło dzisiaj nieco informaacji.
            "Gaz. Wyb." z dnia dzisiejszego opublikowała bardzo ciekawy artykuł pt.: "Mózg jak z klocków Lego" o dokonaniach pewnego Polaka - prof. Wiesława Nowińskiego. Stworzył on i stale rozwija elektroniczny atlas mózgu - bardzo przydatny neurochirurgom i neuroradiologom. Atlas opiera się o dane uzyskiwane przez stale uzupełniane skany "MA imaging" własnego mózgu. Autor atlasu działa w Singapurze i może dlatego pracuje kilkanaście godzin na dobę. ~ Andrew Wader
            • nikodem123 Re: Elektroniczny atlas mózgu 06.07.12, 18:43
              Jakiekolwiek deprecjonowanie atlasu, który stworzył Profesor byłoby czystą głupotą. Ze swojej strony szczerze gratuluję sukcesu.

              Nauka anatomii mózgu jest niezwykle trudna. Nawet jak można pracować na preparatach anatomicznych - można ludzkie mózgi "kroić w kostkę". Na naukę anatomii mózgu uniwersytety medyczne przeznaczają tyle samo czasu, co na naukę anatomii jamy brzusznej (wraz ze wszystkimi narządami tam znajdującymi). Na nauka anatomii kończyny (ze wszystkimi szczegółami - sam nadgarstek ma osiem kości) trwa o połowę krócej.

              Taki dokładny atlas 3D jest super nie ocenioną pomocą. Nic dziwnego, że zbiera nagrody.

              Ja jednak trochę pomarudzę.

              1. Jest to atlas 3D , ale tylko jednego mózgu. Mówi on co prawda, że próbuje wnosić poprawki na zmienności anatomiczne u innych ludzi, ale tłumacząc się z tego po prostu zmienia temat, aby pochwalić się kolejną nagrodą, ale za coś innego - za atlasik dla pacjentów. Gdyby opracował technologię, która pozwala zrobić klientowi rezonans magnetyczny (MR) i przerobić skany na tak dokładną wizualizację 3D to rzeczywiście biłbym brawo z całych sił. Taka wizualizacja dla neurochirurga byłaby na pewno czymś rzeczywiście niezwykle cennym. A tak jest jednak zwykłym, choć bardzo dokładnym, atlasem anatomicznym w wersji 3D.

              2. Kieszonkowy atlas pokazujący pacjentowi co się stanie jeśli któraś "żyłka" mu się zatka, to bądźmy szczerzy - gadżet. Efektowny gadżet, który będzie dobrze się sprzedawać - to prawda. Rodziny pacjenta po udarze chętnie to kupią, aby móc zobaczyć, co tak się na prawdę stało.

              3. Te jego wywody, że jaki zakres niedowładów, czy szerzej szkód (tak to zrozumiałem) przyniesie udar (w domyśle niedokrwienny), które można przewidzieć dzięki jego atlasowi, moim zdaniem, nie mają sensu. Nie mają sensu, bo nie zmieniają postępowania leczniczego. Ponadto efekt udaru oceniamy po owocach. Mózg jest na prawdę plastyczny i tu prawdziwe cuda się zdarzają.

              4. Wirtualne (to znaczy wykonywane przy pomocy skanowania tomografią komputerową - TK, CT) koloskopie czy koronarografie 3D są już dostępne nie tylko w laboratoriach, ale również dla pacjentów. Tak, więc techniki obrazowania 3D ze skanów 2D już są dostępne na poziomie nie tylko eksperymentalnym. Dodatkowo te obrazy 3D można uzyskać nie tylko dla jednego, przykładowego osobnika, lecz dla każdego pacjenta. Technologia istnieje. Oczywiście chodzi o skalę trudności. Co innego zobrazować prostą rurę jaką jest jelito grube, a co innego mózg.

              5. NAJWAŻNIEJSZE myślę, że zwłaszcza dla Ciebie andrew.wader
              Ten atlas nic nie wnosi w zakresie funkcjonowania mózgu! Pamiętasz jak rozmawialiśmy jak funkcjonuje ciało migdałowate? Ja podałem drogi nerwowe łączące go z innymi strukturami mózgu i wykazałem (na wyrost), że te "demoniczne" funkcje są przypisywane mu na wyrost. Potem podałem rozdział napisany przez prof. Morysia, który korygował i moje, i to "demoniczne" postrzeganie ciała migdałowatego. Niestety metoda opracowana przez Profesora nie pozwala na badaniu tych połączeń.

              Profesor zaczyna nawijać makaron na uszy.

              Profesor pisze: "Taka np. struktura zwana claustrum [przedmurze - mój przypis] . Mało się o niej mówi, u mnie widać jak na dłoni". No super, że cały świat poznał kształt przedmurza Profesora, tle tylko że z tego, dla poznania jego funkcji, nic nie wynika. A nawet, jeśli poznamy kształt przedmurza tysięcy osób, to nadal nic z tego wynikać nie będzie. Przedmurze jest bardzo dobrze widoczne w zwykłych przekrojach sekcyjnych. Anatomowie prawidłowi i patolodzy w ten sposób badają go "od stu lat" i nic to nie wniosło. Zbadanie dróg nerwowych łączących go z innymi ośrodkami, zbadanie neuroprzekaźników to są drogi do poznania przedmurza. Niestety atlas Profesora tego nie opisuje, nawet dla jego własnego claustrum.

              Jeszcze raz powtórzę. Profesor stworzył rzecz wybitną - dokładny atlas anatomiczny mózgu pojedynczego człowieka w wersji 3D. Profesor tą rzecz wybitną rozwija, aby również obejmował najczęściej występujące warianty anatomiczne. Gratuluję osiągnięć!
              • andrew.wader Re: Atlas mózgu - a emocje wstępne 07.07.12, 14:27
                Nikodem 123 napisał.:

                ["..5. NAJWAŻNIEJSZE myślę, że zwłaszcza dla Ciebie andrew.wader
                Ten atlas nic nie wnosi w zakresie funkcjonowania mózgu! Pamiętasz jak rozmawialiśmy jak funkcjonuje ciało migdałowate? Ja podałem drogi nerwowe łączące go z innymi strukturami mózgu i wykazałem (na wyrost), że te "demoniczne" funkcje są przypisywane mu na wyrost. Potem podałem rozdział napisany przez prof. Morysia, który korygował i moje, i to "demoniczne" postrzeganie ciała migdałowatego. Niestety metoda opracowana przez Profesora nie pozwala na badaniu tych połączeń..."]

                Zgadzam się z Twoim zapatrywaniem i wykorzystam go w opracowywaniu tekstu "przeglądowo- poglądowego" na temat amygdala, co już zacząłem, ale "co (na razie) stoi w kolejce" w moich planach...

                To jest bardzo ważne, że wskazałeś na szlaki neuronalne odpowiedzialne, za bardzo wstępne rozpoznanie emocjonalne spostrzeganych sytuacji. Człowiek musi miec takie "obwody - układy" aby móc np.natychmiastowo zareagowac na nagłą spostrzeżoną sytuację na drodze .. i zacząć odruchowo, bez myślenia natychmiast hamować, ..a winnych sytuacjach uderzyć pięścią ..

                W swoich wcześniejszych tekstach próbowałem to intuicyjnie zilustrować następującym rysunkiem.:
                https://learning.orangespace.pl/wst-rozpozn-emoc.jpg


                Przyszedł czas na dokonywanie intuicyjne zrozumiałych opracowań o funkcjonowaniu "poszczególnych układów mózgu".. Nie wiem jak bedą się na to zapatrywać redakcje..

                W innym wątku ktoś napisał o innym fragmencie artykułu "Mózg jak z klocków".. o sposobie finansowania nauki wg ROI.

                W fragmencie tym jest m.inn.:

                [".. A w Singapurze jest tak: dostajesz pieniądze, ale z finansowaniem wiąże się tzw. ROI (Return of Investment), czyli współczynnik zwrotu inwestycji.

                Teraz mam grant i mogę zatrudnić czterech programistów i dwie panie lekarki z Polski. Ale jak pan myśli, jaki mam ROI? To znaczy, ile mam zwrócić, w stosunku do tego, co mi dali?

                Dwa razy więcej?

                10 razy! Jeśli się żalisz, że nie masz pieniędzy na badania, wyobraź sobie, że ktoś przychodzi i daje ci 100 milionów, ale masz w przyszłości zwrócić miliard. Bierzesz coś takiego, czy nie?

                A jak pan nie zwróci, to co? Pójdzie pan siedzieć?

                Mam nadzieję, że nie. Ale w Singapurze jak już ktoś daje pieniądze, to wcześniej sprawdza naukowca i finansuje to, co jest realne..."]

                Toż moim zdaniem owe wyżywanie się młodych ludzi nad tzw. naukowcami pracującymi w polsce.. podając wypowiedzi jak wyżej .. to jest rodzaj pastwienia się nad ludżmi, którzy systemu nauki w Polsce nie ustawiali ( o ile ktokolwiek go ktoś przemyślał i dostosował do wysokości naszego PKB. )

                To jest miej więcej tak jak w podręcznikach etyki dla pielęgniarek, gdzie jest napisane, że pielęgniarka powinna być sumienna, współczująca, prawdomówna, oddana.. i jeszcze 20 przymiotników żadających aby była ...święta.. bezinteresownie.. To jest nadmierny perfekcjonizm żądany jedynie od delikwentów "na dole" z kompletnym brakiem odpowiedzialności tych którzy zarządzają sprawami "na górze" ~ Andrew Wader
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka