Dodaj do ulubionych

Polska (nie)wiedza naukowa

21.08.12, 08:13
"lasery emitują dźwięk"- to akurat bywa prawda. impuls swiatla z lasera duzej mocy jest czesciowo pochlaniany przez powietrze- podgrzewa je, na skutek czego rozszerza sie ono i powstaje fala dzwiekowa.
--
The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
Obserwuj wątek
    • mnbvcx Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 08:34
      "Barwa – wrażenie psychiczne wywoływane w mózgu zwierząt, gdy oko odbiera promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu światła. Główny wpływ na to wrażenie ma skład widmowy promieniowania świetlnego"- z wikipedii. wiec swiatlo emitowane przez slonce ma barwe biala. sklad widmowy jest zblizony do emisji ciala doskonale czarnego o temperaturze okolo 5800 K. pytanie jest mocno tendencyjne ;P .
      --
      The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
      • mnbvcx Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 08:38
        "Dinozaury (Dinosauria – z stgr. δεινός deinos – straszny, potężny + σαῦρος sauros – jaszczur) – grupa archozaurów (gadów naczelnych), które zdominowały ziemskie ekosystemy na ponad 160 mln lat, pojawiając się w środkowym triasie. Pod koniec okresu kredy, około 65,5 mln lat temu, katastrofalne wymieranie skończyło ich dominację na lądzie na wszystkich kontynentach. Jedna grupa dinozaurów przeżyła do dnia dzisiejszego: większość taksonomów uważa, że współczesne ptaki są dinozaurami z grupy teropodów."- z wikipedii.
        --
        The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
        • mnbvcx Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 08:47
          "I trudno się cieszyć z tego, że aż 93 proc. wie, iż Ziemia obraca się wokół Słońca" ruch mozna opisywac wzgledem dowolnego ukladu odniesienia. oczywiscie w niektorych ukladach odniesienia ten opis bywa bardzo skomplikowany np opis ruch samochodu w ukladzie zwiazanym z para ludzi tanczaca quickstepa.
          --
          The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
          • gall.anonim.pn Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 12:58
            Najzabawniejsze jest to, że ani Słońce nie kręci się wokół Ziemi (choć tak twierdził noblista Lech Wałęsa), ani Ziemia wokół Słońca. Nie tylko jest to znacznie bardziej skomplikowane (bo śa dalej oddalone planety o znacznie wyższej masie), ale w takim układzie ciała obiegaja środek masy grawitacyjnej. W tym przypadku ten znaduje się wewnątrz Słońca, ale wcale to nie jest regułą. To tak jak z Księzycem i Ziemią - zawsze widzimy ciągle tę samą stronę ale nie jest to regułą.
            Nota bene Ziemia wykonuje około 17 rodzajów ruchów (nie tylko wirowy i obiegowy). Jak się zazwyczaj zapytać studentów fizyki czym jest precesja, ten trzeci co do ważności ruch Ziemi to rozdziawiają gęby. O dalszych w kolejności nie ma co wspominać.

            PS Zabrakło mi tu przywołania redaktora Stasińskiego z "GW", wtedy nawet vice gazety, który w czasie afery z Anetą Krawczyk, w przypadku badań genetycznych Łyżwińskiego na ojcostwo twierdził że "geny da się jakoś podrobić". Ot, trzeci geniusz "nowoczesnej genetyki", zaraz za Trofimem Łysenką i Olgą Lepieszyńską.

            --
            Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
            Ile kosztuje rzetelność dziennikarska? Sprawdź tu: goo.gl/xV2ia !
          • tpepe Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 13:26
            I sugerujesz, że odpowiedzi naszych rodaków na te pytania były wynikiem powszechnej świadomości błędu systematycznego, którym jest wydzielenie ptaków z gadów? Czy może powszechności studiów nad ruchem wielu ciał w polu grawitacyjnym? Pytania są formułowane na potrzeby ludzi dysponujących wiedzą potoczną i w tym kontekście laser emituje światło nie dźwięk, słońce świeci mieszaniną fal świetlnych a dinozaury są dead.
            • kamyk_wj Re: Polska (nie)wiedza naukowa 22.08.12, 00:05
              Też miałem parę problemów z odpowiedziami. Wynikały one z nieprecyzyjnie postawionych pytań. Część (nie wszystkie zgoła!) ładnie wypunktował mnbvcx.
              Z jednej strony, trudno precyzyjnie sformułować pytania, kierowane do powszechnego odbiorcy. Z drugiej jednak strony, zastosowane uproszczenia mogą być denerwujące dla tych lepiej obznajomionych z naukami przyrodniczymi, a co gorsza, mogą utrwalać nadmierne uproszczenia (Ziemia wokół Słońca/Słońce wokół Ziemi - a gdzie swoboda wyboru punktu odniesienia?).
              Bardzo ciekawe są również dalsze komentarze, zwłaszcza zahaczające o aspekt religijny. Interesująca byłaby analiza niezgodności czy przeciwstawienia religii nauce. Czy tę przeciwstawność widzą w większym stopniu ludzie wierzący w Boga (bo nauka próbuje w ich opinii podważyć ich kanony wiary), czy raczej ateiści, uważający religię za zabobon?
              I jedno, i drugie podejście świadczyłoby o słabiej znajomości zarówno religii jak i nauki.

              PS. Do Redaktora: jeżeli polonistyka jest równiż nauką, to proszę poprawić na wielką literę pisownię Słońca w kontekście ruchu wokół Ziemi. Tutaj Słońce to nazwa własna gwiazdy, Ziemia to nazwa planety, a Księżyc to nazwa największego satelity Ziemi. Co nie znaczy, że jutro nie będzie słońca i nie będzie można kupić paru hektarów ziemi. A księżyc będą wspólnie oglądać zakochani.
              • entres Re: Polska (nie)wiedza naukowa 23.08.12, 11:51
                kamyk_wj napisał:
                > Też miałem parę problemów z odpowiedziami. Wynikały one z nieprecyzyjnie postawionych
                > pytań. Część (nie wszystkie zgoła!) ładnie wypunktował mnbvcx.

                Pytanie:
                "To, czy noworodek będzie dziewczynką, czy chłopcem, zależy od genów ojca."
                Odpowiedź w teście: Prawda.

                Może rzeczywiście płeć moich dzieci zależy od moich genów i nie mogę mieć synów, choćbym nie wiem jak się starał? Z chęcią poczytałbym o jakichś badaniach na ten temat ;).

                Pytanie:
                "Światło, które dociera ze Słońca na Ziemię, jest złożone tylko z jednej barwy składowej - białej."
                Odpowiedź w teście: Fałsz.

                No ja przepraszam. Oczywiście można tu się sugerować użyciem słowa "składowa", ale zaprawdę wystarczy, by dochodziła do mnie wyłącznie barwa biała - jako mieszanina wszystkich barw ze spektrum widzialnego ;).
          • mrrrwrrr Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 09:38
            Daj spokój wikipedyście.
            Problem jest poważniejszy - głąbem jest autor artykułu, który ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
            Pytanie z testu brzmi "czy lasery działają dzięki falom dźwiękowym" a nie "czy lasery wytwarzają fale dźwiękowe".
            Różnica jak dla mnie zasadnicza.
            • mnbvcx Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 09:59
              to jest tez bardzo ciekawy problem- czy mozna wytworzyc inwersje obsadzen za pomoca energii fali dzwiekowej? moze ktos wie?
              --
              The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
              • mnbvcx Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 10:20
                da sie :) . "The explosively pumped gas dynamic laser is a version of GDL (gas dynamic laser) pumped by expansion of explosion products." -tez z wikipedii. wikipedia jest bardzo dobrym narzedziem do rozpoczecia poszukiwan- jak juz sie cos wie, mozna szukac w literaturze naukowej.
                --
                The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
              • gasherbrum8080 Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 11:03
                mnbvcx napisał:

                > to jest tez bardzo ciekawy problem- czy mozna wytworzyc inwersje obsadzen za po
                > moca energii fali dzwiekowej? moze ktos wie?
                ======
                oczywiście że nie!!
                Można ten PROBLEM rozwiązać jedynie przez konversje zasiedzeń.

                "Perelman’s response, the next day, was terse: “That’s correct. Grisha.”"
              • annx78 Znam jednego kraba 21.08.12, 12:59
                który pod wodą posługując sie szczypcami wytwarza falę szokową z charakterystycznym pstryknięciem. to widać i słychać jak dopada swoją ofiarę.

                nawet małe zwierzątko to potrafi. tylko nazwy jego własnej nie mogę sobie przypomnieć.
      • pyskata666 Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 10:19
        tyberium11 napisał:

        > a co ma krwisty zachód słońca do widma światła? To chyba tęcza już lepsza jako
        > przykład albo szkolny pryzmat?

        Tylko ze pryzmat rozszczepia swiatlo biale, czyli przyklad zaprzecza tezom testu. Mam wrazenie, ze autorzy pytan chcieli je tak bardzo uproscic i przyblizyc pojeciom przecietnych respondentow, ze czasem sami omal nie popisali sie ignorancja.

        A dla mnie najlepszy jest komentarz o niebieskim kolorze nieba. zy to znaczy, ze zdaniem autrora artykulu slonca wysyla za dnia w strone Ziemi swiatlo niebieskie ? :-)
        • kandelabre Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 15:48
          pyskata666 napisała:

          > tyberium11 napisał:
          >
          > > a co ma krwisty zachód słońca do widma światła? To chyba tęcza już lepsza
          > jako
          > > przykład albo szkolny pryzmat?
          >
          > Tylko ze pryzmat rozszczepia swiatlo biale, czyli przyklad zaprzecza tezom test
          > u. Mam wrazenie, ze autorzy pytan chcieli je tak bardzo uproscic i przyblizyc p
          > ojeciom przecietnych respondentow, ze czasem sami omal nie popisali sie ignoran
          > cja.
          >
          > A dla mnie najlepszy jest komentarz o niebieskim kolorze nieba. zy to znaczy, z
          > e zdaniem autrora artykulu slonca wysyla za dnia w strone Ziemi swiatlo niebies
          > kie ? :-)

          No, toś błysnęła/błysnął.
          Na litość boską - czy nikt tu nie umie wyjaśnić czemu niebo jest niebieskie?

          Słońce emituje fale elektromagnetyczne o różnej długości. Część z tych fal nazywamy światłem, bo są to fale, które postrzega nasze oko. Różna długość fali daje różny kolor światła.
          W widmie Słońca są wszystkie kolory światła (stąd działanie pryzmatów, tęcza etc.). Stąd też czerwone zachody Słońca i niebieskie niebo! Otóż światło niebieskie ma długość fali akurat taką, jaka najskuteczniej rozpraszana jest przez atmosferę Ziemi. Dlatego oświetlona przez Słońce atmosfera jest niebieska.
      • pajacowo1 Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 10:39
        "a co ma krwisty zachód słońca do widma światła?"

        Ma i to dużo. Światło zachodzącego słońca jest w wiekszośc pochłaniane przez grubszą niż zwykle atmosferę (wiesz dlaczego grubszą?). Do naszych oczu dochodzą jedynie fale o długości odpowiadającej kolorowi czerwonemu. I to jest właśnie dowód na niejednobarwność (widmowość) światła słonecznego.
        • mnbvcx Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 10:53
          barwa, a widmo to dwie rozne rzeczy. barwa to wrazenie jakie wywoluje swiatlo. jest nieskonczenie wiele widm wytwarzajacych wrazenie barwy bialej. teoretycznie wystarcza swiatlo zawierajace dwie dlugosci fali (odpowiednio dobrane). barwa swiatla slonecznego jest biala. jesli zmodyfikuje sie jego widmo np przepuszczajac przez filtry, albo odbijajac od powierzchni selektywnie pochlaniajace swiatlo o roznych dlugosciach fali otrzymamy inne wrazenie barwne.
          --
          The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
          • gandalph Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 13:01
            mnbvcx napisał:

            > barwa, a widmo to dwie rozne rzeczy. barwa to wrazenie jakie wywoluje swiatlo.

            Owszem, zatem dla większej precyzji: ponieważ światło niebieskie (czyli o długości fali ok. 350 nm) jest znacznie silniej rozpraszane niż czerwone (ok. 700 nm), co wynika z prawa Rayleigha, w związku z tym, gdy o zmierzchu pada pod większym kątem niż w południe, czyli przebywa znacznie dłuższą drogę w atmosferze, do powierzchni Ziemi (a więc i oka obserwatora) dochodzi już tylko światło o długich falach. Stąd jest efekt czerwonego nieba.

            > jest nieskonczenie wiele widm wytwarzajacych wrazenie barwy bialej. teoretyczni
            > e wystarcza swiatlo zawierajace dwie dlugosci fali (odpowiednio dobrane). barwa
            > swiatla slonecznego jest biala. jesli zmodyfikuje sie jego widmo np przepuszcz
            > ajac przez filtry, albo odbijajac od powierzchni selektywnie pochlaniajace swia
            > tlo o roznych dlugosciach fali otrzymamy inne wrazenie barwne.
            To prawda, ale nie o to chodziło w pytaniu: nie ma czegoś takiego, jak światło białe, tzn. nie ma długości fal wywołujących takie wrażenie. Wrażenie światła białego powstaje w wyniku mieszania fal świetlnych odpowiadających różnym barwom.


            --
            "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
            • mnbvcx Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 13:23
              mieszasz pojecie barwy i dlugosci fali :D . prawda jest, ze swiatlo monochromatyczne nigdy nie da wrazenia barwy bialej (chyba ze u daltonisty). swiatlo biale istnieje- to takie ktore daje wrazenie barwy bialej.
              --
              The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
              • gandalph Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 16:05
                mnbvcx napisał:

                > mieszasz pojecie barwy i dlugosci fali :D .
                Niczego nie mieszam! Napisałem wyraźnie to, co napisałem. Niebo sprawia wrażenie niebieskiego, bo fale krótkie (w zakresie widzialnym) są znacznie silniej rozpraszane w wyniku fluktuacji w atmosferze. Akurat te krótkie fale są odbierane przez nas jako światło niebieskie.
                O zachodzie słońca, jak również o wschodzie, światło słoneczne przebywa znacznie dłuższą drogę w atmosferze, w związku z tym fal krótkich (czyli światła odbieranego jako niebieskie) praktycznie już nie ma w tym , co dociera do powierzchni Ziemi. Stąd wrażenie "płonącego nieba".

                prawda jest, ze swiatlo monochromat
                > yczne nigdy nie da wrazenia barwy bialej (chyba ze u daltonisty). swiatlo biale
                > istnieje- to takie ktore daje wrazenie barwy bialej.

                Wrażenie światła białego daje mieszanina fal e-m (z zakresu widzialnego) o różnych długościach i w określonych proporcjach. W związku z tym można używać określenie "światło białe" pod warunkiem, że się rozumie, co się za tym w istocie kryje. To, co dociera do powierzchni ziemi, jest w istocie mocno zubożone o składnik niebieski (czyli tak naprawdę o krótkofalową część widma promieniowania w zakresie widzialnym).
                Żeby było jasne: skończyłem fizykę o specjalności optyka, więc wiem, o czym mówię.
                --
                "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
                • mnbvcx Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 17:01
                  "Żeby było jasne: skończyłem fizykę o specjalności optyka, więc wiem, o czym mówię."- o to nikt cie nie przekona, ze "biale jest biale, a czarne, czarne". jak widze biale to dla mnie jest biale, choc zdaje sobie sprawe, ze ktos inny moze powiedziec iz jest ecru lub D65, a eskimos okresli go jednym z kilkudziesieciu odcieni.
                  --
                  The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
                    • mnbvcx Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 20:19
                      chodzi mi o to, ze barwa jest wrazeniem subiektywnym, choc oczywiscie jest cala dziedzina wiedzy probujaca opisac barwy obiektywnie. temu sluza temu opisy widm, wspolrzedne trojchromatyczne, temperatury widmowe, wspolczynniki oddawania barw itd. ale i tak na koncu jest odczucie subiektywne. swiatlo sloneczne ma okreslone widmo, ale (z reguly) daje odczucie barwy bialej, wiec nazwanie go bialym jest jak najbardziej sluszne. w kazdym razie w tekscie jest mowa o barwie, a w pytaniu testowym o skladowych barwy, stad pewnie nieporozumienia. z drugiej strony nie wiem jak rozumiec biala skladowa?
                      --
                      The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
                      • mnbvcx Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 21.08.12, 21:01
                        jesli ktos powie, ze swiatlo sloneczne jest barwy bialej to sie zgodze. jesli powie, ze ma wiele skladowych barw to tez sie zgodze. ale jak pyta, czy ma skladowa biala to trudno mi odpowiedziec, bo albo tak, poniewaz skladowe nie musza byc monochromatyczne (mozna np podzielic widmo jakiegos zrodla na skladowa ciagla i monochromatyczne- np w przypadku lamp rontgenowskich), albo nie, bo nie istnieje pojecie skladowej bialej.
                        --
                        The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
                        • gandalph Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 22.08.12, 13:48
                          Światło słoneczne ma istotnie barwę białą (tzn. jako barwa biała jest odbierane), natomiast nie istnieje składowa biała (tzn. nie w tym kontekście. O składowej białej mówi się w kontekście nasycenia barw, ale to zupełnie inna beczka). Biała barwa jest subiektywnym efektem kompozycji fal odpowiadających różnym barwom. Jak zmieszasz monochromatyczne światło czerwone, zielone i niebieskie w odpowiednich proporcjach, to też otrzymasz wrażenie barwy białej.
                          --
                          "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
                      • gandalph Re: nie oglądali krwistego zachodu słońca 22.08.12, 13:43
                        mnbvcx napisał:

                        > chodzi mi o to, ze barwa jest wrazeniem subiektywnym,
                        Barwa jest wrażeniem subiektywnym, ale nie długość fali.
                        >choc oczywiscie jest cala
                        > dziedzina wiedzy probujaca opisac barwy obiektywnie. temu sluza temu opisy wid
                        > m, wspolrzedne trojchromatyczne, temperatury widmowe, wspolczynniki oddawania b
                        > arw itd. ale i tak na koncu jest odczucie subiektywne.
                        Mieszasz pojęcia obiektywne z subiektywnymi. Widmo promieniowania e-m i jego opis jest czymś jak najbardziej obiektywnym. Barwa nie ma tu zasadniczo nic do rzeczy. Swego czasu zajmowałem się spektroskopią rentgenowską, gdzie w ogóle nie ma sensu mówienie o barwach, a o widmach - jak najbardziej.
                        A żeby było śmieszniej, pszczoły widzą w innym zakresie długości fal i to, co nam wydaje się białe, dla nich nie jest białe, bo u nich zakres widzialności wkracza w nadfiolet. Z kolei dzikie kaczki mają węższy zakres widzialności, ale za to rozróżniają znacznie więcej odcieni barw. Tak więc wrażenia są istotnie czymś czysto subiektywnym (nie mówię już o daltonistach).
                        >swiatlo sloneczne ma okr
                        > eslone widmo, ale (z reguly) daje odczucie barwy bialej,
                        Światła białego jako takiego nie ma; jedynie mieszanina fal o różnych długościach daje tylko takie wrażenie. Inaczej: istnieje światło, praktycznie monochromatyczne, czerwone, żółte, zielone itd., ale białego nie ma!
                        wiec nazwanie go bialy
                        > m jest jak najbardziej sluszne. w kazdym razie w tekscie jest mowa o barwie, a
                        > w pytaniu testowym o skladowych barwy, stad pewnie nieporozumienia. z drugiej s
                        > trony nie wiem jak rozumiec biala skladowa?

                        Z pojęciem "składowa biała" zetknąłem się w kontekście światła monochromatycznego zmieszanego z mieszaniną dającą efekt światła białego. Stąd zresztą biorą się odcienie barw - od białej po czarną.
                        A przy okazji: barwa brązowa istnieje ale światła brązowego nie ma! Podobnie z białym.
                        --
                        "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
    • awm10 Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 09:31
      Tragedia, po czymś takim trzeba zadać pytanie o nasz system edukacji.
      Potrzeba rewolucji w tym systemie nie wymaga uzasadnienia.
      Kurski miał sporo racji mówiąć o ciemnym ludzie.
      I to sporo ważniejsze niż modny obecnie Amber Gold.
    • szejski Czy krew pępowinowa nie pochodzi z płodu? 21.08.12, 09:33
      A można ją pobierać bez zabijania dziecka.
      W ogóle sporo odpowiedzi na zadane pytania nie jest aż tak oczywista, jak się wydaje.
      Np. w żelazie dźwięk rozchodzi się szybciej od światła.
      Poza tym, elektrownie atomowe wytwarzają parę wodną, która jak najbardziej jest gazem cieplarnianym.
    • etatowyszyderca Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 09:34
      I dzieje się to w kraju gdzie od kilkunastu lat trąbiło się o wielkim sukcesie jakim było spowodowanie sytuacji, że studia podjęło kilka milionów ludzi. Jakże to być może - w kraju gdzie już prawie co 2 obywatel ma papierek uczelni wyższej a maturę niedługo będą dawać razem z metryką urodzenia, najpóźniej z dowodem osobistym.
      Gospodarka oparta na wiedzy, boom edukacyjny...
    • zdzicho_waciak Re: Polska (nie)wiedza naukowa 21.08.12, 09:38
      "I trudno się cieszyć z tego, że aż 93 proc. wie, iż Ziemia obraca się wokół Słońca (tutaj należałoby się jednak zastanowić, skąd się bierze pozostałe 7 proc.)..."

      Pozostałe 7% ma to w d...

      Swoją drogą, ciekawe, że aby dziś uchodzić za wykształconego i inteligentnego wystarczy powtarzać pewien zestaw tzw. "modnych bzdur", które choć z nauką też mają niewiele wspólnego, to jednak są propagowane nawet na łamach wysokonakładowych gazet "opiniotwórczych"...
      --
      Jeszcze tu jestem, mój kocie. I staram się trzymać fason...
    • spectral_bunny A niby czemu miałoby być inaczej? 21.08.12, 09:38
      A niby czemu miałaby nie wierzyć skoro swoją wiedzę czerpie głównie z telewizji?? A tam przecież co rusz jakiś hit sci-fi (z naciskiem na "fi" i wcale nie piszę tutaj o filmach). Tak to już jest u nas (i nie tylko), że media kreują rzeczywistość i brak jest poszanowania dla nauki przez duże i małe "n". Hordy polityków lansują jakieś kosmiczne teorie poparte zaocznymi wywodami naukowców-emigrantów a media puszczają to w prime time lub na pierwszych stronach gazet. A jak jesteśmy świadkami jednego z największych odkryć we współczesnej fizyce, to Pan Piotr Kraśko z ujmującym uśmiechem dyletanta, dla którego to tylko ciekawostka z gatunku zabawnych, zapowiada materiał w którym wyedukowana z pewnością Pani Redaktor zadaje pytania o boską cząstkę małym dzieciom i staruszkom-emerytom. Na szczęście jakość materiału współgrała z jego priorytetem - puścili go na końcu Wiadomości....

    • inkluz7 Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 09:48
      Ciekawe jaki wpływ na naszą wiedzę mają nauki kościoła? Wydaje się że bardzo często sprzeczne z nauką. Katolicy nie wierzą w ewolucję. Szkoła uczy bzdur i szczegółów. Nie ma w szkole najważniejszego przedmiotu czyli podstawowej wiedzy ekonomicznej - jak prowadzić budżet domowy, a przecież z tym mamy do czynienia przez całe życie.
    • prawdziwy-bankrut Niedoceniana rola telewizji w edukacji 21.08.12, 10:04
      Wystarczy porównać to co w telewizji ogląda przeciętny Polak: durne seriale przeplatane oszukańczymi reklamami, z tym co może zobaczyć w swojej telewizji przeciętny Niemiec, który jest wręcz bombardowany w 40 programach ciekawymi, naukowymi, historycznymi, przyrodniczymi itd. programami. Wszystko w ramach zwykłego abonamentu. W Polsce ludzie uczą się tylko w szkołach, w niemczech mądre państwo zadbało, żeby ich obywatele mogli uczyć się całe życie.
      • neure Re: Niedoceniana rola telewizji w edukacji 21.08.12, 10:17
        prawdziwy-bankrut napisał:

        > Wystarczy porównać to co w telewizji ogląda przeciętny Polak: durne seriale prz
        > eplatane oszukańczymi reklamami, z tym co może zobaczyć w swojej telewizji prze
        > ciętny Niemiec, który jest wręcz bombardowany w 40 programach ciekawymi, naukow
        > ymi, historycznymi, przyrodniczymi itd. programami. Wszystko w ramach zwykłego
        > abonamentu. W Polsce ludzie uczą się tylko w szkołach, w niemczech mądre państw
        > o zadbało, żeby ich obywatele mogli uczyć się całe życie.

        www.youtube.com/watch?v=1AqgCFXSZow
    • sunday Co za durne pytania! 21.08.12, 10:11
      > Dwóch na trzech byłoby gotowych sięgnąć po antybiotyk przy wirusowym
      > zapaleniu gardła, bo nie mają pojęcia, że te leki nie zabijają wirusów.

      I nie tak rzadko mają rację -- wirusowe zapalenie gardła często jest nadkażane bakteryjnie. Kiedyś dawało się antybiotyki prewencyjnie, zwłaszcza dzieciom. Teraz tego się nie robi, a niekiedy jednak by było trzeba.

      > Jedynie w Polsce i w Stanach Zjednoczonych jest więcej osób skłaniających się
      > do stwierdzenia, że to Bóg stworzył człowieka mniej więcej takiego, jak wygląda
      > on dziś, niż sądzących, że Homo sapiens stworzyła ewolucja.

      Ale przecież jedno drugiemu wcale nie przeczy. Np.: stworzył człowieka takiego, jakim teraz jest, ale poprzez ewolucję. Może te pytania tłumaczyli na polski eksperci GW?

      > Tylko jedna czwarta Polaków śledzi wiadomości naukowe bądź artykuły
      > o technologiach w gazetach

      Jeśli tą gazetą miałaby być GW, to niewielka strata.
      • jamnnik Re: Co za durne pytania! 21.08.12, 10:20
        sunday napisał:

        > Ale przecież jedno drugiemu wcale nie przeczy. Np.: stworzył człowieka takiego,
        > jakim teraz jest, ale poprzez ewolucję.

        poprzez ewolucję i zgodnie z nauką Kościoła na swój wzór i podobieństwo... czyli Bóg też podlega ewolucji?
        • sunday Re: Co za durne pytania! 21.08.12, 10:26
          > poprzez ewolucję i zgodnie z nauką Kościoła na swój wzór i podobieństwo...
          > czyli Bóg też podlega ewolucji?

          Widzę, że w kolejnym teście należałoby zadać parę pytań z logiki...
        • babajaga99 Re: Co za durne pytania! 21.08.12, 19:05
          Moje uznanie ...za celny argument :))

          --------------------------------------------------------------
          "Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell.
          "Religia jest dla ludzi bez rozumu. Polacy są narodem idiotów." -Piułsudzki
      • 6burakow Re: Co za durne pytania! 21.08.12, 13:58
        sunday napisał:

        > Ale przecież jedno drugiemu wcale nie przeczy. Np.: (bog) stworzył człowieka takiego,
        > jakim teraz jest, ale poprzez ewolucję.

        Jest sprzeczne chyba ze chcesz predefiniowac znaczenie slowa "jest". Zeby zacytowac klasyka: "It depends what the definition of is is".
    • wojtek-gdansk Przecież Ziemia nie obraca się wokół Słońca. 21.08.12, 10:29
      Napisano: "Ziemia obraca się wokół Słońca." Ziemia obraca się wokół własnej osi i obiega Słońce.
      O tym wie każde polskojęzyczne dziecko poza Polską, bo w Polsce to już nie tylko dziecko nie wie.

      Oto co i jak "mówiła" Telewizja POLSKA podczas Olimpiady:
      "Widziałam to na każdym kroku na własnej skórze" - Joanna Wajda korespondentka TVP z Londynu.
      "Jest to takie ostrzeżenie werbwlno-słowne" - komentator TVP podczas chodu na Olimpiadzie
      "I znów mamy remis ze wskazaniem na zawodnika z Azji" -komentator TVP w czasie pojedynku zapaśniczego Koreańczyka z Kazachem.
      "Koniec marzenia o półfinale, koniec marzenia aby stać się mężczyznami" -komentator TVP jednego z olimpijskich meczów siatkówki mężczyzn.

      Natomiast ustawodawcy ustalają misję językową w piosenkach na antenach radia publicznego na tak wysokim poziomie procentowym, że już brak takiej ilości piosenek w dorobku narodowym i niedługo trzeba będzie sięgnąć do discopolo i pieśni kościelnych.
      Oczywiście wszystkie piosenki polskich wykonawców w językach obcych się do tej misji nie liczą. W Polsce taka ABBA nie miała by najmniejszych szans zaistnienia.

    • pajacowo1 Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 10:33
      "...wielu wierzy w to, że lasery emitują dźwięk..."

      Jak pan stanie z boku lasera, to też usłyszy dźwiek. Jak każde urządzenie elektryczne również laser hałasuje. W laserach małych mocy (np.: odwtarzaczach DVD) hałasują głównie elementy mechaniczne. W laserach duzych mocy hałasuja także elementy elektryczne (słyszał pan kiedyś dźwięk emitowany przez transformator? a przeciez tam sam prąd, żadnych mechanicznych elementów).

      Bardziej należy się dziwić tak nieprofesjonalnie sformułowanemu pytaniu, niż odpowiedzi.
    • katejot666 Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 10:36
      Oblałem pytanie nr 14 (o wpływ genów ojca na płeć dziecka). Myślałem sobie naiwnie, że można być ojcem synów i córek (a przecież geny nie zmieniają się przed kolejnymi poczęciami :-) .
      Do wielu z tych pytań można się przyczepić (że nieprecyzyjne).
    • glion Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 10:41
      Pytania byly tendencyjne, z gory nastawione na prosta szablonowa odpowiedz pod oczekiwania pytajacych, Polacy jeszcze nie sa tak schematyczni ;0).

      A na powaznie, to mysle ze Polacy wcale nie wygladaja duzo gorzej niz tacy brytyjczycy czy amerykanie. Po prostu jest teraz trend na "edukacje" poprzez zachamowanie samodzielnego myslenia i powielanie z gory narzuconych schematow, generacje "sily roboczej niezdolnej do samodzielnego myslenia".
    • sfizo Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 10:42
      czy ktoś mógłby mi pomóc? mam dwa pytania źle i czuję się głupkiem;)

      mianowicie: to z tym światłem słonecznym. mogę przyjąć, że światło nie jest tylko białe (swoją drogą, kwiatki o niebieskim niebie to fantastyczna sprawa) - ale jakie jeszcze światło emituje słońce? jestem bardzo ciekawa.

      i jeszcze: To, czy noworodek będzie dziewczynką, czy chłopcem, zależy od genów ojca. Czy chromosom jest genem? Bo ja nie jestem niestety przekonana.

      W ogóle: test jest prosty bardzo, ale jak by się zastanowić, do wielu rzeczy można dać odpowiedzi "tak, ale...". Dziennikarz na pewno jest niedouczony i szkoda, że po nas jedzie bez litości.
      • turpin Cała prawda, tyż prawda i g.. prawda 21.08.12, 11:20
        Umiejętność rozwiązywania testu polega nie tylko na wiedzy merytorycznej z jego zakresu, ale i na oszczacowaniu stopnia ignorancji jego twórców.

        > i jeszcze: To, czy noworodek będzie dziewczynką, czy chłopcem, zależy od genów
        > ojca. Czy chromosom jest genem?

        Rzeczywiście - płeć zależy od przypadku (bądź innych niezbyt dobrze poznanych czynników decydujących o tym czy wyscig wygra plemnik z chromosomem X czy Y). Geny, przynajmniej wedle współczesnej wiedzy, mają tu raczej niewiele do roboty, wyjąwszy rzadkie sytuacje jak np. genetycznie uwarunkowany zespół niewrażliwości na androgeny.

        Podobnie - leki przeciw-wirusowe, których jest coraz więcej, to także 'antybiotyki' w szerokim rozumieniu. Tyle, że przeciwwirusowe.

        Co do komórek macierzystych - zależy, jak je zdefiniować. Totipotencjalnych komórek macierzystych jak na razie chyba rzeczywiscie nie da się pobrać bez przemielenia płodu w igramenty, ale już komórki macierzyste naskórka - jak najbardziej.

        Na fizyce znam się tak sobie, ale coś mi ze szkoły świta, że materię można jednak przekształcić w energię, tak jak w Hiroszimie czy Semipałatyńsku.
        • rekreativa Re: Cała prawda, tyż prawda i g.. prawda 21.08.12, 11:38
          "Rzeczywiście - płeć zależy od przypadku (bądź innych niezbyt dobrze poznanych c
          > zynników decydujących o tym czy wyscig wygra plemnik z chromosomem X czy Y). G
          > eny, przynajmniej wedle współczesnej wiedzy, mają tu raczej niewiele do roboty,
          > wyjąwszy rzadkie sytuacje jak np. genetycznie uwarunkowany zespół niewrażliwoś
          > ci na androgeny."

          Coś Ci się chyba pomieszało.
          Jak geny mogą nie mieć do czynienia z płcią? A co to jest ten chromosom, jeżeli nie zbiór konkretnych genów?
          Na chromosomie Y jest między innymi położony gen SRY, odpowiedzialny za rozwój gonad w kierunku męskim (czyli za wytwarzanie testosteronu i rozwój jąder).
          • mnbvcx Re: Cała prawda, tyż prawda i g.. prawda 21.08.12, 11:49
            moim zdaniem to pytanie jest zle zadane, bo plec nie zalezy od tego jakie geny ma ojciec, ale ktore przekaze. Wiekszosc mezczyzn (poza nielicznymi przypadkami) ma geny umozliwiajace posiadanie zarowno synow jak i corek.
            --
            The creatures outside looked from pig to man, and from man to pig, and from pig to man again; but already it was impossible to say which was which.
          • turpin Popatrzmy na to od tej strony: 21.08.12, 13:03
            Jeśli weźmiesz chłopa (albo i stu chłopów) i dasz jego (ich) genom do przeskewencjonowania to nijak z tego nie wyjdzie, czy będzie płodził (będą płodzili) chłopców, czy dziewczynki; oczywiście z nielicznymi wyjątkami, jak np wspomniany przeze mnie zespół.

            W tym sensie płeć dziecka nie 'zależy od genów mężczyzny', nieprawdaż?

            To po prostu jeden z możliwych i bynajmniej nie absurdalny tok rozumowania w podejściu do tego pytania. I czy istotnie trzeba zniżać się do onetowego poziomu z tym 'pomieszaniem'?
            • rekreativa Re: Popatrzmy na to od tej strony: 21.08.12, 14:23
              Komplikujesz, nie wiedzieć po co, prostą sprawę. Płeć dziecka zależy od chromosomu w plemniku. Na tym chromosomie są geny warunkujące cechy związane z płcią. Plemnik zaś pochodzi od chłopa. A zatem płeć dziecka zależy od genów przekazanych przez chłopa.

              Natomiast który konkretnie plemnik zapłodni jajeczko to jest sprawa czysto losowa i nie da się tego przewidzieć.
                • rekreativa Re: Popatrzmy na to od tej strony: 23.08.12, 16:21
                  Przypadek decyduje , który plemnik się połączy z jajeczkiem, ale wciąż ten przypadek przenosi geny męskie , w sensie pochodzące od męskich komórek rozrodczych, prawda?
                  Więc tak to można interpretować.
                  Poza tym, owszem, w plemniku może być X, a zatem chromosom od matki -żeński, ale jedynie chromosom Y decyduje o wykształceniu się płci męskiej, a on też pochodzi z plemnika, czyli od mężczyzny.
                  Podczas gdy jajo zawsze jest X, więc od samego jaja płeć nie zależy. Płeć zależy od materiału genetycznego w plemniku, a więc posługując się skrótem myślowym można od biedy powiedzieć, że płeć zależy od genów mężczyzny.
      • kandelabre Re: Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury 21.08.12, 15:45
        Na litość boską - czy nikt tu nie umie wyjaśnić czemu niebo jest niebieskie?

        Słońce emituje fale elektromagnetyczne o różnej długości. Część z tych fal nazywamy światłem, bo są to fale, które postrzega nasze oko. Różna długość fali daje różny kolor światła.
        W widmie Słońca są wszystkie kolory światła (stąd działanie pryzmatów, tęcza etc.). Stąd też czerwone zachody Słońca i niebieskie niebo! Otóż światło niebieskie ma długość fali akurat taką, jaka najskuteczniej rozpraszana jest przez atmosferę Ziemi. Dlatego oświetlona przez Słońce atmosfera jest niebieska.

        Dziękuję za uwagę.
    • toja3003 A jaka jest wiedza dziennikarza, który takie wnios 21.08.12, 10:50
      „Tak jakby nigdy nie oglądali krwistego zachodu słońca albo nie zastanawiali się, skąd się bierze błękit nieba”. A jaka jest wiedza dziennikarza, który takie wnioski wyciąga? Otóż barwa nieba to naprawdę złożone zjawisko, którego precyzyjny opis (i powiązanie z emisją promieniowania słonecznego) wymaga ponadpodstawowej wiedzy fizycznej (fizyko-chemicznej, meteorologicznej).

      Przykładowo: białawy czy szary kolor (bezchmurnego!) nieba warunkowany jest kropelkami wody, kryształkami lodu czy ziarenkami pyłów. Obiekty te mają średnice około 10 lub więcej mikrometrów a więc są duże w porównaniu z długością światła widzialnego rzędu pół mikrometra. Stąd rozpraszanie nieselektywne w wyniku czego kolor światła rozproszonego jest taki sam jak kolor światła padającego czyli biały. Oszczędzę dalszego wykładu ze spektrum elektromagnetycznego dlaczego niebo jest niebieskie.

      Czyli: ostrożnie z testowymi pytaniami. Podejrzewam, że lepsze wyniki w innych krajach wynikają też z tego, że tam od dawna kszałci się troglodytów umysłowych, napakowanych bzdurnymi testami, gdzie trzeba się wyuczyć binarnych odpwowiedzi typu „czy Słońce emituje tylko światło jednej barwy – białej?”. Prawidłowa odpowiedź: „nie”. I test zaliczony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka