dio62 08.09.12, 11:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dum10 Dlaczego czlowiek zaczal chodzic na dwoch nogach 08.09.12, 15:06 " Powodem była zapewne radykalna zmiana środowiska i zmiana sposobu życia - z lasu na sawannę, z roślinożerności na mięsożerność (lub z początku padlinożerność) i z chodzenia na bieganie." Czemu wiec nie zaczal biegac jak gepart na rekach i nogach czyli lapach? Teraz pewnie nie potrzebowalby samochodu bo biegalby z szybkoscia 120km/godz. Tak wygladaja zapachy teorii ewolucji.Mozna dostac orgazmu umyslowego. Odpowiedz Link Zgłoś
pedror Re: Dlaczego czlowiek zaczal chodzic na dwoch nog 08.09.12, 17:32 Nie trzeba być geniuszem, żeby wpaść na to, że utrata owłosienia jest prostszym i szybszym krokiem adaptacyjno-ewolucyjnym niż zmiana całej budowy ciała z małpopodobnej na gepardzią. Odpowiedz Link Zgłoś
buki82 Re: Dlaczego czlowiek zaczal chodzic na dwoch nog 14.09.12, 18:29 hahahahahah! dla tego! Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futra? 08.09.12, 16:24 Jesli na tak elementarne pytania nie znaja odpowiedzi, to co mowic o reszcie... "ludzie różnią się między sobą najbardziej i zajmują tak różne nisze ekologiczne, że gdyby chodziło o inny gatunek, nikt pewnie nie miałby oporów, by ich na wiele gatunków podzielić." Ja tam sporo wiecej roznic widze np. u psow... Odpowiedz Link Zgłoś
dum10 Re: Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futr 08.09.12, 16:41 bimota napisał: > Ja tam sporo wiecej roznic widze np. u psow... Ale dlaczego psy sa takie madre? Byc moze nie sa najmadrzejsze wsrod zwierzat ale na pewno maja najbardziej rozwinieta strone emocjonalna umyslu. Dlaczego tak bardzo emocjonalnie potrafia sie zwiazac z czlowiekiem? Znalem psy (labrador) ktore nie jadly nic jak ich opiekun wyjechal i czekaly na niego pod drzwiami.Ich zachowanie sie jest zupelnie jak ludzi.Mowia oczami,smieja sie nimi i obrazaja.Potrafia wyrazic swoj bol choroby i przeczucie ze jest smiertelna. Znam osobe bardzo mi bliska,ktora powiedziala ze nigdy w zyciu nie bedzie juz miala psa, po tym jak jej zdechl,bo pies zyje za krotko i ona nie chce juz tak cierpiec.Ta milosc byla z reszta odwzajemniona. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futr 08.09.12, 19:39 Skad mam wiedziec... Dba sie o nie, to sie zwiazuja... Jedne bardziej, inne mniej, np. delfiny tez sa bystre... Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futr 10.09.12, 01:11 dum10 napisał: > Ale dlaczego psy sa takie madre? Byc moze nie sa najmadrzejsze wsrod zwierzat a > le > na pewno maja najbardziej rozwinieta strone emocjonalna umyslu. bioslawek.wordpress.com/2012/09/10/w-poszukiwaniu-ewolucyjnego-przepisu-na-czlowieka/ Tutaj znajdziesz odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
raptor.1 Re: Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futr 09.09.12, 00:37 "U mężczyzn można z kolei spytać o sens posiadania wyjątkowo dużego członka czy zwisającego na zewnątrz, niezwykle narażonego na urazy worka na jądra." Dla wiekszego przezycia orgazmu poprzez wiekszy kontakt,lepszego zaplodnienia, (duzy czlonek) i nizszej temperatury dla jader niz wnetrze ciala (worek). Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Do Moderatora!! 09.09.12, 11:41 Dlaczego ten wątek nie idzie na oślą lawkę? Wyrzucasz wszystkie dotyczące ID, a tego nie wyrzucasz, choć jest jawnym przykładem pieniactwa,a z nauką nie ma już nic wspólnego? To zwykły szajs propagandowy, ale widać moderacji taki szajs pasuje. Trzeba bedzie napisac, gdzie trzeba i pokazac "bezstronność" Moderatora. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Do Moderatora!! 09.09.12, 13:02 Z zasady nie wyrzuca się na "oślą ławkę" wątku, który jest zwiazany z artykułem! Zwłaszcza że wypowiedzi odnoszą sie do niego. W takim przypadku można jedynie moderować poszczególne wypowiedzi. I to już zrobiłem - wyrzuciłem najbardziej agresywne, czego nie widzisz. Jednak przyznaję, ze można "oczyścić" wątek bardziej, co właśnie robię ryzykując oskarżenia o nadgorliwość cenzorską i ograniczanie wolności słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: Do Moderatora!! 09.09.12, 19:19 pomruk napisał: > Z zasady nie wyrzuca się na "oślą ławkę" wątku, który jest zwiazany z artykułem > ! Zwłaszcza że wypowiedzi odnoszą sie do niego. W takim przypadku można jedynie > moderować poszczególne wypowiedzi. I to już zrobiłem - wyrzuciłem najbardziej > agresywne, czego nie widzisz. Jednak przyznaję, ze można "oczyścić" wątek bard > ziej, co właśnie robię ryzykując oskarżenia o nadgorliwość cenzorską i ogranicz > anie wolności słowa. Z mojej strony takich oskarżeń nie będzie, a spamerzy zawsze się będą burzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Do Moderatora!! 09.09.12, 23:42 A juz myslalem, ze chodzi ci nie o to by usuwac, a o to by nie usuwac... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 o jedynościach 09.09.12, 13:01 Cytat Jesteśmy jedynym ssakiem dwunożnym i wyprostowanym Jeśli wymienimy odpowiednią koniunkcję kilku cech człowieka, to istotnie człowiek okaże się jedynym pasujacym zwierzakiem. Podobnie można by zrobić z dowolnym innym gatunkiem. Np. ,,antaplonicus albonegrus jest jedynym wertopodem merdafagotalnym, noktodiurnalnym i owogenetycznym'' (cokolwiek by ten żargon miał oznaczać). A jeśli będziemy rozpatrywać te cechy z osobna, to do dwunożnych (choć niewyprostowanych) trzeba doliczyć jeszcze przynajmniej kangury i nietoperze; a do wyprostowanych (choć niedwunożnych) choćby delfiny i foki. Gibbony są chyba zarówno dwunożne jak wyprostowane Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: o jedynościach 09.09.12, 22:29 Masz rację, że się czepiasz, gdyż to jest typowy żargon antropocentryków. Tu nie chodzi o pokazanie rzeczywistych zależności, ale o nieuświadamiane budowanie uzasadnień dla ideologii. W tekście i rysunkach są też zwykłe błędy, np. w zasięgu występowania człowieka gruzińskiego i neandertalczyka. To jest jednak "mały pikuś" w porównaniu z bzdurami o wielkim zabijaniu megafauny (overkill) i przenoszeniu tych bajek na czasy współczesne. Brakuje jeszcze tylko powiązania overkill z wielkim głodem na Ukrainie w latach 30. i Holocaustem. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: o jedynościach 10.09.12, 01:28 europitek napisał: > To jest jednak "mały pikuś" w porównaniu z bzd > urami o wielkim zabijaniu megafauny (overkill) i przenoszeniu tych bajek na cza > sy współczesne. Pikuś to będzie w przypadku porównywania teorii wielkiego zabijania z twoimi poronionymi pomysłami,szytymi grubymi nićmi poronionej ideologii. Teoria wielkiego zabijania jest w stosunku do tych pomysłow bardzo dobrze potwierdzona matematyką (dyskutowaliśmy już o tym). A że tobie się ona nie podoba, bo nie pasuje do twojej ideologii, to już osobna teoria, która tłumaczy chyba najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
dum10 Re: o jedynościach 10.09.12, 02:45 noveyy777 napisał: >A że tobie się ona nie podoba, bo nie pasuje do > twojej ideologii, to już osobna teoria, która tłumaczy chyba najwięcej. Wydaje mi sie,ze powinienes brac pod uwage to,ze nikt tutaj nie ma tak wielkiej wiedzy na te tematy ewolucji jak Ty.To sa tylko wlasne przemyslenia polaczone z jakimis fragmentami informacji,a Ty masz to przeanalizowane doglebnie. Poniewaz jestes odosobniony,bo reprezentujesz poglad kreacjonistyczny wszyscy zaprzeczaja Ci. Moj poglad na ewolucje jest zaden,bo nie mam odpowiedniej wiedzy,ale go wypowiem. Nie wydaje mi sie zeby miala inteligentnego projektanta.Tyle ze moj poglad wynika nie jak innych tak twierdzacych z materialistycznego punktu widzenia ktory oni nazywaja naukowym, ale z idealistycznego. Uwazam tak dlatego,ze wierze w istnienie Boga i tak jak Einstein uwazam,ze nie gra on w kosci. Poniewaz swiat widze jako uklad ktory podlega prawom statystki musze wykluczyc w nim taka dzialalnosc.U mnie swiat jest "niechcianym" dzielem inteligentnego projektanta. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: o jedynościach 10.09.12, 06:55 noveyy777 napisał: > Teoria wielkiego zabijania jest w stosunku do tych pomysłow bardzo > dobrze potwierdzona matematyką (dyskutowaliśmy już o tym). Chyba coś Ci się poplątało z tą matematyką i potwierdzeniem. Ostatnio chyba chodziło o Warda i jego odwołania do Pitcairn jako przykładu szybkiego wzrostu liczebności populacji ludzkiej, co miało służyć jako argument za taką możliwością w przypadku Clovisów. I skończyło się chyba na tym, że pokazałem błędy (w obliczeniach) jakie popełnił. Nie będę tego powtarzał po raz wtóry - możesz sobie odszukać w archiwum forum. Wielkie zabijanie jest "bujdą na resorach", ponieważ wymaga nierealnego modelu demograficznego. To powód wystarczający do odrzucenia "overkill", ale są jeszcze i inne. A moja ideologia jest taka, że każda tego typu hipoteza ma być zgodna z ogólnie dostępną wiedzą z innych powiązanych dziedzin. Jeśli P. Martin i jego naśladowcy chcą się podpierać demografią to muszą robić to zgodnie z jej regułami gry. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Wielkie zabijanie-nasze dyskusje 10.09.12, 19:19 europitek napisał: > noveyy777 napisał: > > Teoria wielkiego zabijania jest w stosunku do tych pomysłow bardzo > > dobrze potwierdzona matematyką (dyskutowaliśmy już o tym). > > Chyba coś Ci się poplątało z tą matematyką i potwierdzeniem. Ostatnio chyba cho > dziło o Warda i jego odwołania do Pitcairn jako przykładu szybkiego wzrostu lic > zebności populacji ludzkiej, co miało służyć jako argument za taką możliwością > w przypadku Clovisów. Tobie to się nawet pomieszać nie może ze wzgledu na krótką pamięć. Dyskutowaliśmy na podstawie twierdzen wielu uczonych, a szczegulnie Diamonda. > I skończyło się chyba na tym, że pokazałem błędy (w oblic > zeniach) jakie popełnił. Niczego takiego nie pokazaleś, ale za to skutecznie unikałeś merytorycznych odpowiedzi. Ale ja wiem,że ty jestes przekonany, że pokazałeś. >Nie będę tego powtarzał po raz wtóry - możesz sobie od > szukać w archiwum forum. Mówisz i masz: forum.gazeta.pl/forum/w,32,130303813,130334066,Re_polowanie_na_mastodonty_13_800_lat_temtu.html forum.gazeta.pl/forum/w,721,138348630,138355461,Ludzie_sa_przystosowani_do_przeludniania_Ziemi.html > Wielkie zabijanie jest "bujdą na resorach", ponieważ wymaga nierealnego modelu > demograficznego. To powód wystarczający do odrzucenia "overkill", ale są jeszcz > e i inne. Jak narazie nie udowodniłeś,że model Diamonda jest nierealny. A twoje utyskliwanie i tupanie nozkami nie robi na mnie zadnego wrazenia. > A moja ideologia jest taka, że każda tego typu hipoteza ma być zgodna z ogólnie > dostępną wiedzą z innych powiązanych dziedzin. Jeśli P. Martin i jego naśladow > cy chcą się podpierać demografią to muszą robić to zgodnie z jej regułami gry. Najpierw pokaż jakie są twoje reguły gry. Niedawno dyskutowałem o tym na jednym forum dyskusyjnym i nawet mało rozgarnięci ludzie nie mieli kłopotow z tym, żeby policzyć,że jakby człowiek żył na świecie miliony lat (a nawet kilkadziesiat tysiecy!) a jedna para dochowywalaby się przecietnie dwojga potomstwa doprowadzajac ta dwojke do wieku rozrodczego, to juz po kilku tysiacach lat byłoby miliardy ludzi na swiecie, a po kilkudziesieciu byłoby ich tylu, co atomow we wszechświecie. Ludzie którzy wzięli się za te wyliczenia tez chcieli mi dowieść,że nie mam racji. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Wielkie zabijanie-nasze dyskusje 10.09.12, 21:24 > Dyskutowaliśmy na podstawie twierdzen wielu uczonych, > a szczegulnie Diamonda. Fakt, chodziło o Diamonda, a nie Warda, choć ten ostatni też jest miłośnikiem Martina. > Niczego takiego nie pokazaleś, ale za to skutecznie unikałeś > merytorycznych odpowiedzi. Ale ja wiem,że ty jestes > przekonany, że pokazałeś. Tekst linka Tekst linka Przestań się podpalać i mnożyć bezpodstawne zarzuty - nie tędy droga do przekonania kogokolwiek, ze mną włącznie. Lepiej "spójrz w lustro" - zobacz ile konkretów sam podałeś. Nie odpowiedziałeś nawet na pytanie (odpowiedź jest w tekście Diamonda, który podobno masz i przeczytałeś) skąd wziął on populację założycielską w liczbie 100 osób. > Jak narazie nie udowodniłeś,że model Diamonda jest nierealny. > A twoje utyskliwanie i tupanie nozkami nie robi na mnie zadnego > wrazenia. Zaczynasz przynudzać, ale rozumiem, że to taki Twój rytuał dyskusyjny. > Najpierw pokaż jakie są twoje reguły gry. Moje reguły znajdziesz w podręczniku akademickim Holzera, który kilkakrotnie cytowałem w wątku o Diamondzie i Pitcairn. W wątku o Saguenay–Lac-Saint-Jean w ogóle się nie wypowiadałem. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: Wielkie zabijanie-nasze dyskusje 11.09.12, 22:18 europitek napisał: > > Niczego takiego nie pokazaleś, ale za to skutecznie unikałeś > > merytorycznych odpowiedzi. Ale ja wiem,że ty jestes > > przekonany, że pokazałeś. > > Tekst linka > Tekst linka No i ostałeś wszystkie odpowiedzi, które się składały z kolejnych replik i dementi. Wystarczy prześledzić zalinkowane przeze mnie dyskusje, żeby się o tym przekonać. > Przestań się podpalać i mnożyć bezpodstawne zarzuty - nie tędy droga do przekon > ania kogokolwiek... Ble, ble... Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Wielkie zabijanie-nasze dyskusje 12.09.12, 01:25 > No i ostałeś wszystkie odpowiedzi, które się składały z kolejnych > replik i dementi. Nie dostałem odpowiedzi na kilkukrotne pytanie dlaczego Diamond zakładał populację założycielską o wielkości 100 osób. W ogóle zachowywałeś się w myśl zasady "wiem, ale nie powiem". Na puste kłótnie dla kótni szkoda mi czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 jak 100 dlaczego nie 1000? 12.09.12, 13:25 europitek napisał: > > No i ostałeś wszystkie odpowiedzi, które się składały z kolejnych > > replik i dementi. > > Nie dostałem odpowiedzi na kilkukrotne pytanie dlaczego Diamond zakładał popula > cję założycielską o wielkości 100 osób. W ogóle zachowywałeś się w myśl zasady > "wiem, ale nie powiem". Udowodnij, że nie odpowiedzialem. Bo ja ci nawet odpowiedzialem,ze mozna zalozyc,ze ta poc zatkowa populacja skladala sie z 500 lowcow zbieraczy, jak moglo byc 100, to dlaczego nie 500 nie 1000? i ze wystarczy dochowac do wieku rozrodczego nie czworo,a dwoje dzieci. Wystarczy zeby tak sie rozmnozyc,aby po 1000 lat zjesc megafaunę. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: jak 100 dlaczego nie 1000? 12.09.12, 16:48 > Udowodnij, że nie odpowiedzialem. Musiałbym zacytować kilka swoich postów z tym pytaniem i Twoje niby odpowiedzi. Dlatego prostsze jest działanie odwrotne - podaj link do swojego postu, wk którym jest odpowiedź na pytanie "dlaczego Diamond przyjął populację założycielską w liczbie 100 osób? i wtedy będzie jasne, że nie mam racji. > Bo ja ci nawet odpowiedzialem,ze mozna zalozyc,ze ta poczatkowa > populacja skladala sie z 500 lowcow zbieraczy, jak moglo byc 100, > to dlaczego nie 500 nie 1000? No właśnie nie bardzo możliwa jest taka dowolność. Gdybyś wiedział (twierdziłeś, że masz tekst), dlaczego Diamond przyjął 100, to pewnie byś mi wcześniej odpowiedział bez kluczenia i nie pisałbyś teraz o 500 lub 1000. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: jak 100 dlaczego nie 1000? 12.09.12, 22:47 europitek napisał: > > Udowodnij, że nie odpowiedzialem. > > Musiałbym zacytować kilka swoich postów z tym pytaniem i Twoje niby odpowiedzi. > Dlatego prostsze jest działanie odwrotne - podaj link do swojego postu, wk któ > rym jest odpowiedź na pytanie "dlaczego Diamond przyjął populację założycielską > w liczbie 100 osób? i wtedy będzie jasne, że nie mam racji. O nie-ty stawiasz tezę, więc ciężar jej dowiedzenia lezy po twojej stronie. Wiem,że tak jest prościej, ale kto powiedział,że będę ci upraszczał te sprawy? A dlaczego przyjął, to ci teraz mogę odpowiedzieć: 1) Bo taka populacja mogła dotrzeć do Nowego Świata, jak i każda inna. 2)Dlatego,że uczciwie wyszedł z najbardziej pesymistycznych założeń, a i tak uwiarogodnił swoje postulaty. > > > Bo ja ci nawet odpowiedzialem,ze mozna zalozyc,ze ta poczatkowa > > populacja skladala sie z 500 lowcow zbieraczy, jak moglo byc 100, > > to dlaczego nie 500 nie 1000? > > No właśnie nie bardzo możliwa jest taka dowolność. Gdybyś wiedział (twierdziłeś > , że masz tekst), dlaczego Diamond przyjął 100, to pewnie byś mi wcześniej odpo > wiedział bez kluczenia i nie pisałbyś teraz o 500 lub 1000. Mam wrażenie, że chodzi ci o badania genetyczne? Jeżeli tak, to bądz pewien,że do populacji złozonej z 10 000 też je można dopasować. Pewne jest tylko to, że cała ludzkość pochodzi od niedawno istniejącej małej populacji. Reszta ludzkosci na świecie jest bardzo jednolita i porównywanie pojedynczych polimorfizmów jest najbardziej skuteczne w obrębie bliskiego pokrewienstwa. Ty zatrzymałeś się na etapie ludzi z CLOVIS już jest więcej i nowszych teorii na temat przebiegu kolonizacji Nowego Świata. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: jak 100 dlaczego nie 1000? 13.09.12, 05:49 noveyy777 napisał: > Wiem,że tak jest prościej, ale kto powiedział,że będę ci > upraszczał te sprawy? Bo sobie też w ten sposób upraszczasz - musiałbym dać linki do połowy tamtego a wątku a Ty byś musiał sprawdzać czy coś nie pomyliłem. Poza tym nie warto tego traktować na zasadzie "kto wygra", bo sens problemu zniknie w proceduralnych sporach. Jeśli uważasz, że masz rację powinieneś dążyć do jej okazania w najskuteczniejszy sposób. > A dlaczego przyjął, to ci teraz mogę odpowiedzieć: > > 1) Bo taka populacja mogła dotrzeć do Nowego Świata, jak i każda inna. > > 2)Dlatego,że uczciwie wyszedł z najbardziej pesymistycznych założeń, > a i tak uwiarogodnił swoje postulaty. Rzecz w tym, że nie każda i nie o każdym czasie. Diamond napisał, że Indianie są najbardziej homogeniczną grupą zasiedlającą cały kontynent (s. 276), a póżniej podał te 100 osób (s. 308). W czasie, gdy pisał "Trzeciego szympansa" (wyd. 1991) dysponowano znacznie mniejszą wiedzą o róźnych genetycznych niuansach i opierano się na badaniu mówiącym, że grupa założycielska była ok. 50 osób (chyba wzmiankuje to Ward w jednej ze swoich książek). Diamond przyjął 100 i niech mu będzie. Ale podnoszenie tego "na oko" na 500 lub 1000 to już byłoby duże ""ryzyko". Nawet pomijając to ustalenie genetyków (50 osób) to Beryngia była zadupiem ówczesnego świata i niedługo wcześniej sama przeszła przez wąskie gardło populacyjne związane z maksimum ostatniego zlodowacenia. Diamond tego nie wiedział, ponieważ badania genetyczne (mtDNA) poparte zaawansowanymi metodami statystycznymi pokazały się dopiero chyba 10 lat po napisaniu jego książki. W czasie, gdy Diamond pisał tę ksiąźkę te wyniki nie były znane, ale był ogólny brak znalezisk z Beryngii z okresu poprzedzającego stanowiska Clovisów. Najstarszym wówczas stanowiskiem było Berelekh nad O. Lodowatym (odkryte na początku lat 70. XX w.), które miało datowania na 13500-13000 lat temu. Nie było więc podstaw, by twierdzić, że Beryngię zamieszkiwała jakaś duża (na one czasy) populacja. Starsze stanowisko (Yana RHS, 28000-22000 lat temu) odkryto gdzieś ok. 2000 r., sądząc po dacie publikacji jego opisu. Jest więc nadal "dziura" na jakieś 10000 lat (do Clovisów) i nie zapełnia jej wysyp stanowisk o datach pośrednich. Już samo to sugeruje kryzys populacji Beryngii w końcowej fazie szczytu zlodowacenia. > Ty zatrzymałeś się na etapie ludzi z CLOVIS już jest więcej i nowszych > teorii na temat przebiegu kolonizacji Nowego Świata. Nie ja tylko ta dyskusja, ponieważ dotyczy ona konkretnego konceptu Martina i jego obrony przez Diamonda. Model demograficzny tu przedstawiany jest błędny, ponieważ Diamond przyjmuje sobie abitralnie pewne możliwe (jego zdaniem) maksimum przyrostu naturalnego bez zagłębiania się w szczegóły - dlatego "poległ" jego przykład z Pitcairn. Poddał się magii liczb, których nie rozumiał. W przypadku przyrostu naturalnego głównym czynnikiem decydującym o jego wielkości nie jest wcale poziom rozrodczości, ale umieralność. Aby model Diamonda miał sens, umieralność powinna stale spadać, czyli powinna się wydłużać długość życia - w szybkim tempie przez setki lat. Przy współczesnym szalonym tempie wzrostu poziomu cywilizacyjnego długość życia wzrosła nam (w krajach rozwiniętych) o jakieś 50-70% za ostatnie 150-200 lat. Zaś sama kolonizacja obu Ameryk to trochę inna sprawa niż "overkill". Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Nowa genetyka Indian Amerykańskich 13.09.12, 21:12 europitek napisał: Co do sprawy moich rzekomych wypowiedzi, to ostatni raz ci piszę (ostani, bo najwidoczniej masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem), że skoro twierdzisz, że ja coś tam napisałem, to to zacytuj i zalinkuj. Koniec kropka. > Rzecz w tym, że nie każda i nie o każdym czasie. Diamond napisał, że Indianie s > ą najbardziej homogeniczną grupą zasiedlającą cały kontynent (s. 276), a póżnie > j podał te 100 osób (s. 308). W czasie, gdy pisał "Trzeciego szympansa" (wyd. 1 > 991) dysponowano znacznie mniejszą wiedzą o róźnych genetycznych niuansach i op > ierano się na badaniu mówiącym, że grupa założycielska była ok. 50 osób (chyba > wzmiankuje to Ward w jednej ze swoich książek). Diamond przyjął 100 i niech mu > będzie. Widzisz nawet nie pamietałem dlaczego tak przyjął, a z jaką łatwością się domyśliłem. >Ale podnoszenie tego "na oko" na 500 lub 1000 to już byłoby duże ""ryzy > ko". Nawet pomijając to ustalenie genetyków (50 osób) to Beryngia była zadupiem > ówczesnego świata i niedługo wcześniej sama przeszła przez wąskie gardło popul > acyjne związane z maksimum ostatniego zlodowacenia. Masz stare informacje. Poczytaj sobie coś nowego na ten temat. Jest fajna polskojęzyczna przęglondówka podsumuwująca wiedzę na temat nowych koncepcji kolonizowania Ameryk z 2009-10 roku. Muszę tylko odszukać ten materiał. Krótko i węzłowato: Indianie Amerykańscy okazali się być populacją o wiele bardziej zróżnicowaną genetycznie niż wcześniej zakładano. I tak, jak się można spodziewać czym bliżej mieszkające plemiona tym bardziej spokrewnione genetycznie, im dalsze tym mniej. A więc można zakladać,że początkowa populacja była większa. A co za tym idzie można zakładać, że początkowa populacja składała się z 2000 kolonizatorów. Można nawet założyć, że co jakiś czas była zasilana nowymi falami migracji. Zrozum też-tak otwórz umysł i przyjmij do woiadomości o czym nie masz pojęcia-porównywanie pojedynczych polimorfizmów, to dobrsa metoda dla blisko spokrewnionych organizmów. Ojeciec-syn-dziadek itd., czym dalsze pokrewieństwo tym ta metoda jest niepewna, a przy kilkumilionowej populacji wszelkie wyniki to pobożne życzenia. Można mniej więcej ocenić, że jakaś tam populacja wywodzi się od wspólnych przodków, ale stosując tą metodę NIE MOZNA OCECNIĆ CZY POCZĄTKOWA POPULACJA INDIAN AMERYKANSKICH SKŁADAŁA SIĘ ZE 100 CZY 2000000 CZŁONKÓW. Te twoje watpliwości są wyssane z palca. Na podstawie tej metody (porównan DNA) namierzą twojego ojca, czy syna, ale nie kuzyna, z którym miałeś wspólnego przodka pięć, dzieisec pokolen temu. Mozna co najwyzej okreslic,że mial coś wspólnego z twoją linią rodową, ale co i kiedy, to już wysoko posunieta spekulacja. Kpw? kopalniawiedzy.pl/Indianie-Ameryka-pochodzenie-genetyka,3796 "(....)Naukowcy z University of Michigan zdobyli kolejne dowody na to, że ludzie dostali się do Ameryki drogą lądową. Akademicy zbadali 678 kluczowych lokalizacji łańcucha DNA u 29 populacji Indian z obu Ameryk. Dane porównano z badaniami przeprowadzonymi na dwóch grupach mieszkańców Syberii. Okazało się, że różnorodność genetyczna oraz genetyczne podobieństwo do mieszkańców Syberi zmniejsza się w miarę oddalania się od Cieśniny Beringa. Oznacza to, że ludzie przybyli do Ameryk z północnego wschodu. Ponadto u mieszkańców Nowego Świata znaleziono pewien unikatowy ślad genetyczny, co sugeruje, iż mieliśmy do czynienia albo z jedną dużą falą migracji, albo z kilkoma mniejszymi, ale pochodzącymi z jednego źródła. Wiadomo więc, że Ameryk nie zasiedlali przybysze z innych części świata, gdyż wspomniany ślad genetyczny występuje tylko i wyłącznie we wschodniej Syberii. Naukowcy sądzą, że pojawił się on u mieszkańców Syberii albo na krótko przed migracją, albo krótko po niej. Wśród innych, godnych uwagi odkryć, warto odnotować, że naukowcy zauważyli iż mieszkańcy Andów i Ameryki Środkowej są do siebie genetycznie podobni, populacje zamieszkujące zachodnią część Ameryki Południowej są bardziej genetycznie zróżnicowane niż mieszkańcy jej wschodniej części, a u populacji, u których można zauważyć największe podobieństwa genetyczne, występują też podobieństwa lingwistyczn" Rzuć też okiem na to: kopalniawiedzy.pl/Amazonia-zaludnienie-cywilizacja-osada-Per-Stenborg-Denise-Schaan,11691 "Kolejne badania potwierdzają wcześniejsze doniesienia o istnieniu na terenie Amazonii wysoko zorganizowanych społeczeństw i gęstym zaludnieniu tego obszaru w przeszłości. Wgląd w przeszłość Amazonii dają nam prace archeologów z Brazylii i Szwecji. Na południe od miasta Santarem znaleźli oni pozostałości po aż 90 siedliskach ludzkich. "Najbardziej zdumiewające jest to, że wiele z nich znajduje się w dużej odległości od rzek, w okolicach, które są obecnie wyjątkowo rzadko zaludnione" - stwierdził Per Stenborg. Specjaliści dotychczas przypuszczali, że obszary oddalone od rzek były bardzo słabo zaludnione, gdyż tamtejsza ziemia jest bardzo uboga, a ponadto w okresach suchych nie ma tam żadnych źródeł wody. Takie przypuszczenia kontrastowały z doniesieniami hiszpańskiego odkrywcy Francisco de Orellana, który w latach 1541-1542 podróżował wzdłuż Amazonkii i opisywał Amazonię jako gęsto zaludniony region, z "miastami" znajdującymi się w oddaleniu od rzek. Obecnie naukowcy znajdują w Amazonii obszary tzw. "czarnej ziemi Indian". To żyzne miejsca, przystosowane przez ludzi do uprawy, otoczone ziemią mało żyzną. Okazuje się jednak, że mieszkańcy Amazonii nie tylko potrafili użyźnić ziemię. Równie ważny jest fakt, że w obok licznych dużych osad znaleźliśmy obniżenia terenu, niektóre o średnicy setek metrów. Mogą to być pozostałości zbiorników wodnych, które zapewniały wodę w okresach suchych - dodaje Stenborg. W okolicach Santarem archeolodzy znaleźli bardzo dużo przedmiotów będących dziełem ludzkich rąk, przede wszystkim ceramikę. Ponadto w Muzeum Kultury Świata w Goteborgu znajduje się duża, niezbadana dotychczas kolekcja materiału archologicznego zebranego w pobliżu Santarem w latach 20. ubiegłego wieku. Archeolodzy muszą jednak się spieszyć. Okolice Santarem ulegają obecnie szybkim przeobrażeniem. Rozwija się tam rolnictwo i budowane są liczne drogi, a to oznacza, że pozostałości po dawnych cywilizacjach mogą ulec zniszczeniu." Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Umieralność 13.09.12, 21:23 Europitek: Aby model Diamonda miał sens, umieralność powinna stale spadać, czyli powinna się wydłużać długość życia - w szybkim tempie przez setki lat. Przy współczesnym szalonym tempie wzrostu poziomu cywilizacyjnego długość życia wzrosła nam (w krajach rozwiniętych) o jakieś 50-70% za ostatnie 150-200 lat. KK: Co ty za nowe farmazony wypisujesz? A skąd ty dysponujesz informacjami ile żyli Indianie z czsów kolonizacji i to przy takiej obfitości pożywienia? Czerpiesz jakieś sofizmaty z sufitu, zamiast użyć mózgu. A swoją drogą to kiedys uwazano,że neandertalczycy krótko zyli, teraz się znalezli inni "europitecy gawedziarze", co myślą inaczej (choć z pewnością jeszcze nie raz [jak w przypadku Hobbita] pojawi się nowa sufitologia na ten temat). Ja wiem,że ty chcesz sobie poukladac wszystko w głowie po swojemu-u mnie jednak potwierdzenia dla swojej wiary nie znajdziesz. bioslawek.wordpress.com/2012/05/07/neandertalczycy-nie-zyli-krocej-niz-ludzie-wspolczesni/ Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: o jedynościach 10.09.12, 01:24 stefan4 napisał: > Cytat > jedynym, który posługuje się językiem > > Na razie pozostajemy przy ssakach i dlatego językiem ptaków śpiewających ani ps > zczół nie musimy się zajmować, prawda? A co ma wspólnego śpiew ptaka do ludzkiej mowy. Czytając twoje wypociny zdołałem zdzierżyć je tylko do tego momentu i dalsze czytanie wolę spasować. Odpowiedz Link Zgłoś
rkcb Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futra? 09.09.12, 23:30 Z uporem maniaka oficjalna nauka lansuje teorie o tym, że człowiek wstał i pozbył się futra na sawannie. Nie zauważa jednego prostego faktu - niemożności przeżycia form przejściowych pomiędzy owłosionym czworonożnym a nagim dwunożnym. Najbliższy kuzyn człowieka - szympans - jest praktycznie czworonożny, nie ma tych wszystkich przystosowań do dwunożności jakie ma człowiek i jakie można wyczytać ze śladów po australopiteku. Australopitek był stworzeniem dwunożnym - takim jak człowiek. Miał w zasadzie ludzkie nogi (stopy, kolana, kat główki stawu biodrowego), kręgosłup, miednice i czaszkę przystosowaną do postawy wyprostowanej. Być może naga skórę. Ludzka skóra nie tylko jest naga - ona jest też zupełnie inna niż skóra lądowych ssaków. Jeżeli ktoś ma psa lub kota to łatwo zauważy, że jego skóra nie jest związana tak ściśle z podłożem jak ludzka. Jest też dużo cieńsza. Podobna w budowie skórę do ludzkiej mają słonie, hipopotamy, foki, morsy i walenie - to nie jest przypadek. To jest przystosowanie do życia w wodzie. Taka skóra - gruba i z podskórnym tłuszczem zapewnia izolację w wodzie, której nie może zapewnić mokre futro. Pomysł, że można utracić futro, aby chronić się przed upałem może pochodzić od kogoś, kto sawannę widział tylko w tv. W kontynentalnym klimacie, nawet w tropiku, w nocy jest po prostu zimno i zwierze bez futra by zamarzło. Nie mówiąc już o tym, że zamienianie doskonałej lekkiej izolacji jaka daje futro, na ciężką tłuszczową, jest kiepskim pomysłem dla lądowego zwierzęcia o przeżyciu którego decyduje jego mobilność. I jak bym miało wyglądać funkcjonalne stadium przejściowe, takie, gdzie każdy kolejny osobnik jest lepiej przystosowany od poprzedniego? Ewolucja w środowisku wodnym rozwiązuje ten problem - każdy gram tłuszczu pod skórą i każde zwiększenie jej grubości to bezpośrednia korzyść, tak jak i stopniowa utrata włosów. Patrząc na ewolucję dwunożności można by powiedzieć to samo - małpa, która by zdecydowała się żerować przy plaży odnosi bezpośrednie korzyści, z każdego centymetra swojego wzrostu. Jednocześnie może spokojnie przebudowywać swój organizm. Nie ma problemu lądowego zwierzęcia, które most musi zmienić w słup. Uzyskanie dwunożność w warunkach sawanny jest praktycznie niemożliwe - jaką korzyść miało by odnosić zwierzę pokroju szympansa z przyjmowania postawy wyprostowanej? Musiała by być to korzyść tu i teraz, a nie za 100 czy 1000 pokoleń - ewolucja niczego nie planuje! W wodzie korzyść jest oczywista - im wyżej głowa, tym głębiej można wejść do wody - po jedzenie lub schronienie przed lądowymi drapieżnikami. Za teorią ewolucji człowiekowatych w wodzie jest też wiele innych argumentów. Wrodzone umiejętności ludzi do pływania, kontroli nad oddechem, gruczoły łzowe pomagające pozbyć się nadmiaru soli i wiele wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futr 09.09.12, 23:51 Ja mam cienka skore i nieprzylegajaca. Bez futra by zamarzli, ale mieli futra, tyle ze nie swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futr 10.09.12, 01:21 bimota napisał: > Ja mam cienka skore i nieprzylegajaca. > > Bez futra by zamarzli, ale mieli futra, tyle ze nie swoje... U człowieka to norma. Traci swoje i zdziera z drugiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Po co kobiecie orgazm? Dlaczego nie mamy futr 09.09.12, 23:59 Dlaczego bobry i wydry nie są "łyse"? Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 W poszukiwaniu ewolucyjnego przepisu na człowieka 10.09.12, 00:45 europitek napisał: > Dlaczego bobry i wydry nie są "łyse"? To skrajne przypadki, czy reguła? Ile razy mam cię uczyć,zebyś nie popelniał błedu logicznego ze złej analogii? Swoją drogą to napisałem komentarz do tego artykułu: bioslawek.wordpress.com/2012/09/10/w-poszukiwaniu-ewolucyjnego-przepisu-na-czlowieka/ Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: W poszukiwaniu ewolucyjnego przepisu na człow 10.09.12, 07:00 > To skrajne przypadki, czy reguła? A człowiek to wyjątek, czy reguła? Co do ewentualnych błędów logicznych, to daj sobie spokój, bo to na mnie nie robi żadnego wrażenia. Próbowałeś już tak wielokrrotnie i to nic nie dało. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: W poszukiwaniu ewolucyjnego przepisu na człow 10.09.12, 19:05 europitek napisał: > > To skrajne przypadki, czy reguła? > > A człowiek to wyjątek, czy reguła? Wyjątek. A co masz co do tego wątpliwości? bioslawek.wordpress.com/2012/05/16/na-obraz-i-podobienstwo-czyli-o-zachowaniach-ludzkich-niezgodnych-z-zasada-eg-egoizmu-genowego/ > Co do ewentualnych błędów logicznych, to daj sobie spokój, bo to na mnie nie ro > bi żadnego wrażenia. Próbowałeś już tak wielokrrotnie i to nic nie dało. No tak, z tym,ze na mnie w dalszym ciągu robi wrazenie, jak ktoś gwałci zasady logicznego argumentowania i logiki. Skoro dla ciebie parszywa wydra jest dowodem na ewolucję człowieka, to ja nie bede tego komentował. Wiadome jest jedno,ze zaspokoisz sie kazdym ochłapem, kazda bajeczka rzucona przez SAMOdziejcow, zeby tylko uciec od rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: W poszukiwaniu ewolucyjnego przepisu na człow 10.09.12, 20:46 > No tak, z tym,ze na mnie w dalszym ciągu robi wrazenie, jak ktoś gwałci zasady > logicznego argumentowania i logiki. W przeszłości tak nadużywałeś powoływania się na błędy logiczne w miejscach, gdzie ich nie było, że Twoje oskarżenia nie są wiarygodne. Jeśli chcesz wykazać tego rodzaju błąd to musisz zrobić rozbiór logiczny rozumowania adwersarza i literalnie pokazać, co należy. Samo sypanie zarzutami to zwuczajne pustosłowie i jako takie nie robi na mnie żadnego wrażenia. Co do linku do Twpjego tekstu to przeczytam, ale trochę później. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Re: W poszukiwaniu ewolucyjnego przepisu na człow 11.09.12, 22:15 europitek napisał: > > No tak, z tym,ze na mnie w dalszym ciągu robi wrazenie, jak ktoś gwałci z > asady > > logicznego argumentowania i logiki. > > W przeszłości tak nadużywałeś powoływania się na błędy logiczne w miejscach, gd > zie ich nie było, że Twoje oskarżenia nie są wiarygodne. Twoje za to okażą się wiarogodne wtedy, kiedy pokażesz gdzie to było. Odpowiedz Link Zgłoś
noveyy777 Hipoteza małpy wodnej 10.09.12, 01:19 rkcb napisał: > Z uporem maniaka oficjalna nauka lansuje teorie o tym, że człowiek wstał i pozb > ył się futra na sawannie. Nie zauważa jednego prostego faktu - niemożności prze > życia form przejściowych pomiędzy owłosionym czworonożnym a nagim dwunożnym. Na > jbliższy kuzyn człowieka - szympans - jest praktycznie czworonożny, nie ma tych > wszystkich przystosowań do dwunożności jakie ma człowiek i jakie można wyczyta > ć ze śladów po australopiteku. Australopitek był stworzeniem dwunożnym - takim > jak człowiek. Miał w zasadzie ludzkie nogi (stopy, kolana, kat główki stawu bio > drowego), kręgosłup, miednice i czaszkę przystosowaną do postawy wyprostowanej. > Być może naga skórę. Odnośnie lokomocji australopiteków to wiesz jeszcze bardzo mało: bioslawek.wordpress.com/2012/03/31/czy-australopiteki-chodzily-na-dwoch-nogach/ A odnośnie hipotezy małpy wodnej niepotrzebnie się tyle naprodukowałeś. Ta hipoteza była na tym forum, od kiedy ja tutaj zacząłem pisywać, wałkowana dziesiątki razy. Odpowiedz Link Zgłoś