Dodaj do ulubionych

przerażający film o GMO

29.09.12, 15:03
Muszę przyznać , że zszokował mnie ten film :

www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=pdvxdC9NPB8#!
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: przerażający film o GMO 29.09.12, 15:21
      To jednak jest zastanawiające, jak niski jest poziom wykształcenia ludzi, którzy wrzucają całą dziedzinę technologii, jaką jest GMO, do jednego worka i na podstawie szkodliwości wybranych przykładów uznają, że należy całkowicie zrezygnować z całej dziedziny.

      To mniej więcej tak jakby zrobić film o "straszliwych skutkach używania narzędzi żelaznych", pokazujący krwawe trupy ludzi przebitych mieczami, z głowami roztrzaskanymi toporami i zadźganych nożami. A potem z transparentami "narzędzia żelazne to zło" pójść protestować przeciwko dopuszczaniu do używania ich w Polsce. I panikować na widok każdego śrubokręta i kombinerek, bo to przecież też "narzędzie żelazne", więc pewnie równie szkodliwe co miecz albo topór.
      W dodatku przecież nie możemy przewidzieć skutków wprowadzenia narzędzi żelaznych do naszych mieszkań, wiec najlepszym wyjściem jest całkowita rezygnacja z nich, co nie?
      • nikodem123 Re: przerażający film o GMO 29.09.12, 16:02
        Święte słowa!

        Cala współczesna żywność jest już genetycznie zmodyfikowana. Dzika kukurydza miała kolby wielkości palca. Jabłuszka - psiuniary czasami można spotkać dziko rosnące - wyglądają zupełnie inaczej niż te ze sklepu.

        Odmiany ziemniaka odporne na zarazę ziemniaczaną, to przecież jest modyfikacja genetyczna.
        • noveyy777 GMO i manipulacja wiedzą 29.09.12, 18:43
          nikodem123 napisał:

          > Cala współczesna żywność jest już genetycznie zmodyfikowana. Dzika kukurydza mi
          > ała kolby wielkości palca. Jabłuszka - psiuniary czasami można spotkać dziko ro
          > snące - wyglądają zupełnie inaczej niż te ze sklepu.
          >
          > Odmiany ziemniaka odporne na zarazę ziemniaczaną, to przecież jest modyfikacja
          > genetyczna.

          To o czym piszesz, to zupełnie inne procesy niż modyfikowanie genetyczne przy pomocy narzędzi biotechnologicznych. Widzę ,że i ty dałeś się złapać na tą oszukańczą propagandę zwolenników GMO. Otóż procesy bazujace na dryfie genetycznym, czy doborze sztucznym opierają się na NATURALNYM wyposażeniu genetycznym. Na ZMIENNOŚCI FREKWENCJI ALLELI. Jak ten proces wygląda, o tym uczą już w gimnazjum. Nie polega on jednak na transformowaniu genomów obcymi genami, na drodze inżynierii genetycznej i na ogólonie pojętej manipulacji biotechnologicznej. Wyselekcjonowanie pewnej grupy alleli (a co za tym idzie cech fenotypowych) np. kodujących białą barwę, które już istnieją w populacji charakteryzującej się POLIMORFIZMEM GENETYCZNYM (np. wielokrotnością alleli), to nie biotechnologiczne manipulacje genetyczne. A więc szukanie tutaj analogii jest chybione i opiera się na całkowitym niezrozumieniu procesów genetycznych, które są opisane w każdym podstawowym podręczniku do genetyki populacyjnej. Sam czytałem kłamstwa profesorów broniących w imię niecnego zysku GMO. Argumentowali oni,że ludzie od tysięcy lat prowadzą hodowlę opartą na doborze sztucznym, więc (ich zdaniem) GMO nie powinno niepokoić. Jak więc widziecie takie deklaracje nie są zgodne z prawdą;

          pl.wikipedia.org/wiki/Dobór_sztuczny
          "Dobór sztuczny jest szczególnym przypadkiem doboru naturalnego, gdzie dostosowanie jest warunkowane subiektywną oceną i działaniami hodowcy. Dobór sztuczny zwykle produkuje osobniki o cechach nieprzydatnych w warunkach naturalnych. Dobór sztuczny został zauważony przez Karola Darwina, choć nieświadomie był stosowany przez tysiąclecia w kulturach ludzkich. Współczesne rośliny uprawne oraz udomowione zwierzęta są przykładem działania doboru sztucznego."

          https://storage.sfd.pl/1/images2004/20040713002546.jpg

          pl.wikipedia.org/wiki/Dryf_genetyczny
          Dryf genetyczny

          "Dryf genetyczny, dryft genetyczny, zjawisko Wrighta[1] – proces polegający na fluktuacji częstości występowania danego allelu w populacji, nie wynikający z mutacji, migracji ani z doboru naturalnego. Twórcą pojęcia jest Sewall Wright w 1921 roku(....)."

          Proponują jako podstawy poznać prawa Mendla, to może następnym razem nie dacie się tak łatwo wprowadzić w błąd:

          pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_Mendla
          "Pierwsze prawo Mendla (prawo czystości gamet) – każda gameta wytwarzana przez organizm posiada tylko jeden allel z danej pary alleli genu. Wynika z tego, że każda komórka płciowa musi zawierać po jednym genie z każdej pary alleli.
          Drugie prawo Mendla (prawo niezależnej segregacji cech) – geny należące do jednej pary alleli są dziedziczone niezależnie od genów należących do drugiej pary alleli, w związku z czym w drugim pokoleniu potomnym (F2) obserwuje się rozszczepienie fenotypów w stosunku 9:3:3:1 ."

          A czym dla odmiany jest GMO?

          pl.wikipedia.org/wiki/Organizm_zmodyfikowany_genetycznie
          "Organizmy modyfikowane genetycznie w skrócie GMO (ang. Genetically Modified Organisms) – organizmy, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących).(.....)Modyfikacje, jakim podlegają organizmy można podzielić na trzy grupy
          zmieniona zostaje aktywność genów naturalnie występujących w danym organizmie
          do organizmu wprowadzone zostają dodatkowe kopie jego własnych genów
          wprowadzany gen pochodzi z organizmu innego gatunku (organizmy transgeniczne)

          Modyfikacje genetyczne budzące najwięcej kontrowersji to przeważnie wprowadzenie genów pochodzących z innych gatunków, które nadają modyfikowanemu organizmowi pożądaną cechę, nie występującą u niego naturalnie."
          https://www.portal.wci.pl/wp-content/uploads/2012/09/GMO-CORN.bmp

          Koniec, kropka. I tak właśnie wykląda prawda o GMO. Prawda, której większość ludzi nie zna przede wszystkim z takich powodów,że dają łatwo się oszukać, ponieważ nie znają i nie rozumieją podstawowych procesów genetycznych. Dają się oni wówczas łapać na manipulację wiedzą serwowaną im przez przepłaconych i chciwych naukowców.
          • asteroida2 Re: GMO i manipulacja wiedzą 29.09.12, 19:13
            Widzę że masz wysokie mniemanie o swojej wiedzy, ale to co napisałeś jest powszechnie znane. Każdy kto umie korzystać z sieci, już dawno dowiedział się takich rzeczy. Więc ta "manipulacja", gdyby rzeczywiście istniała, byłaby bardzo mało skuteczna. Musisz spróbować wejść na nieco wyższy poziom, żeby dyskutować na tym forum.

            Nic z tego co napisałeś nie świadczy o szkodliwości GMO. Przenosimy geny z jednego organizmu do drugiego. I co z tego? Napisz, co według ciebie miałoby się z tego powodu stać.
            • europitek Re: GMO i manipulacja wiedzą 29.09.12, 20:51
              > Przenosimy geny z jednego organizmu do drugiego. I co z tego?

              Dokładnie to, że nie można używać argumentacji, którą posłużył się Nikodem:

              > Cala współczesna żywność jest już genetycznie zmodyfikowana.

              Co do szkodliwości GMO to już inna kwestia.
              • bioslawek Re: GMO i manipulacja wiedzą 29.09.12, 23:53
                europitek napisał:

                > > Przenosimy geny z jednego organizmu do drugiego. I co z tego?
                >
                > Dokładnie to, że nie można używać argumentacji, którą posłużył się Nikodem:

                Żeby zrozumiał, co mu napisałeś, to najpierw musiałoby mu zależeć na poznaniu prawdy. Taki akt dobrej woli (dla własnego dobra), to pierwszy krok do poznania tej prawdy.
              • nikodem123 Re: GMO i manipulacja wiedzą 30.09.12, 00:10
                > > Przenosimy geny z jednego organizmu do drugiego. I co z tego?
                >
                > Dokładnie to, że nie można używać argumentacji, którą posłużył się Nikodem:
                >
                > > Cala współczesna żywność jest już genetycznie zmodyfikowana.

                Halo, halo!
                Rośliny Rundup Ready nie otrzymały, żadnego genu pochodzącego z innego organizmu.
                Wyhodowanie rośliny Rundup Ready jest możliwe również przy pomocy tradycyjnych metod.
                • bioslawek Re: GMO i manipulacja wiedzą 30.09.12, 01:12
                  nikodem123 napisał:

                  > Halo, halo!
                  > Rośliny Rundup Ready nie otrzymały, żadnego genu pochodzącego z innego organizm
                  > u.
                  > Wyhodowanie rośliny Rundup Ready jest możliwe również przy pomocy tradycyjnych
                  > metod.

                  I dlatego twoje przykłady były hybione. Ty w dalszym ciągu nie rozumiesz o czym się pisze.
                  • bioslawek Re: GMO i manipulacja wiedzą 30.09.12, 09:58
                    europitek napisał:

                    > Przeczytaj to:
                    > Tekst linka
                    > Jeśli masz jakieś inne dane na ten temat, to poproszę. Na razie to co mapisałeś
                    > nie jest zgodne z tym, co podają inni.

                    Dlaczego nie zacytować? Niech ten wątek będzie edukacyjny i przejdzie nie tylko do archiwum, ale też do historii. Najwyższy czas (chociaż na tym forum) ukrócić nieustannie powielane fałszywe historie na temat GMO:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Soja_transgeniczna
                    "Soja transgeniczna — soja genetycznie modyfikowana otrzymana przy pomocy inżynierii genetycznej (zobacz genetycznie modyfikowana żywność). Dziś na rynku spotyka się tylko jedną odmianę soi transgenicznej. Jest ona odporna na działanie herbicydu Roundup. Wykorzystano w niej gen enzymu z agrobakterii, uodporniające ją na działanie glifosatu, będącego czynnym składnikiem środka Roundup.

                    W sprzedaży występuje również pod marką «Roundup Ready» (co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że jest przystosowana do używania wraz ze środkiem do zwalczania roślin Roundup). W swojej reklamie firma produkująca soję transgeniczną twierdzi, że odporność na Roundup zwiększa wydajność i obniża koszty uprawy. Informacja ta nie została jednak potwierdzona przez wiele niezależnych badań. Istotnie odporność na herbicydy ułatwia walkę z chwastami na polu uprawnym. Dzięki temu soja transgeniczna wchodzi w skład coraz większej liczby produktów. W składzie chemicznym i wg wartości odżywczych nie różni się od swojego naturalnego odpowiednika. Jednakże nasiona tak otrzymywanej soi mogą posiadać szczątkowe pozostałości herbicydu Roudnup wraz z produktami jego rozkładu(.....)."
            • wendrowczyk Re: GMO i manipulacja wiedzą 11.10.12, 12:53
              asteroida2 napisał:
              > Nic z tego co napisałeś nie świadczy o szkodliwości GMO. Przenosimy geny z jedn
              > ego organizmu do drugiego. I co z tego? Napisz, co według ciebie miałoby się z
              > tego powodu stać.

              Popsuł się smak żywności. Jeśli w pomidorze będzie zamieszczona informacja genetyczna o np. szczurze, to do smaku pomidora doda się smak szczura.
              • kornel-1 dobre wieści (LOL) 12.10.12, 21:10
                wendrowczyk napisał:

                > Popsuł się smak żywności. Jeśli w pomidorze będzie zamieszczona informacja gene
                > tyczna o np. szczurze, to do smaku pomidora doda się smak szczura.


                Wspaniale, że można tak manipulować smakiem!
                Uważasz, że szczur o smaku pomidora to dobry pomysł?

                k.
      • noveyy777 False analogy 29.09.12, 18:15
        asteroida2 napisał:

        > To jednak jest zastanawiające, jak niski jest poziom wykształcenia ludzi, którz
        > y wrzucają całą dziedzinę technologii, jaką jest GMO, do jednego worka i na po
        > dstawie szkodliwości wybranych przykładów uznają, że należy całkowicie zrezygno
        > wać z całej dziedziny.

        To ile testów należy jeszcze wykonać, żeby się przekonać, że HIV czy HCV to choroby wszczepienne? Należy zakazić w drodze eksperymentu całą współczesną i przyszłą populację?

        > To mniej więcej tak jakby zrobić film o "straszliwych skutkach używania narzędz
        > i żelaznych", pokazujący krwawe trupy ludzi przebitych mieczami, z głowami rozt
        > rzaskanymi toporami i zadźganych nożami. A potem z transparentami "narzędzia że
        > lazne to zło" pójść protestować przeciwko dopuszczaniu do używania ich w Polsce
        > . I panikować na widok każdego śrubokręta i kombinerek, bo to przecież też "nar
        > zędzie żelazne", więc pewnie równie szkodliwe co miecz albo topór.

        Już ci setki razy pokazywałem co to jest nielogiczny błąd ze złej analogii:

        False analogy- Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna.

        a) Jan jest ssakiem,

        b) Azor jest ssakiem,

        c) zatem Jan jest Azorem.
          • noveyy777 Re: False analogy 29.09.12, 18:46
            pomruk napisał:

            > Jak sie powołujesz na false analogy, musisz pokazać, ze analogia jest fałszywa,
            > inaczej nie jest to argument :)

            Wybacz, ale po twoich ostatnich stronniczych wystapieniach przeszła mi jakakolwiek ochota na dyskusje z toba. Ale,żeby sprawiedliwosci stało się zadość oto uzasadnienie:

            forum.gazeta.pl/forum/w,32,139250805,139253525,GMO_i_manipulacja_wiedza.html

            • pomruk Re: False analogy 29.09.12, 19:08
              Uzasadnienie nie dotyczy pytania. Mówimy o fałszywosci analogii. Dotyczy to nastepującego tekstu:

              > To mniej więcej tak jakby zrobić film o "straszliwych skutkach używania narzędz
              > i żelaznych", pokazujący krwawe trupy ludzi przebitych mieczami, z głowami rozt
              > rzaskanymi toporami i zadźganych nożami. A potem z transparentami "narzędzia że
              > lazne to zło" pójść protestować przeciwko dopuszczaniu do używania ich w Polsce
              > . I panikować na widok każdego śrubokręta i kombinerek, bo to przecież też "nar
              > zędzie żelazne", więc pewnie równie szkodliwe co miecz albo topór.

              Już ci setki razy pokazywałem co to jest nielogiczny błąd ze złej analogii:

              False analogy- Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna.


              a) Jan jest ssakiem,

              b) Azor jest ssakiem,

              c) zatem Jan jest Azorem.
              • europitek Re: False analogy 29.09.12, 20:59
                Analogia jest poprawna w zakresie, któy Asteroida określił w pierwszym akapicie swojego postu. Ale okazało się, że niektórzy zrozumieli to jako generalny argument za GMO - jednych ucieszył, a innych nie.
                • bioslawek Re: False analogy 29.09.12, 23:50
                  europitek napisał:

                  > Analogia jest poprawna w zakresie, któy Asteroida określił w pierwszym akapicie
                  > swojego postu. Ale okazało się, że niektórzy zrozumieli to jako generalny argu
                  > ment za GMO - jednych ucieszył, a innych nie.

                  Analogia jest zła, ponieważ to, że samolotu można użyc do przewozu ludzi w odległe miejsca i zbombardowania wioski, to oczywiste. Natomiast, co jakie skutki przyniesie GMO,to się dopiero okaże. Istnieją dowody na to, że skutki mogą być tragiczne i przed podjęciem dalszych badan należy zakazać GMO. Proste jak metr sznurka. Nie wprowadza się nowego leku na rynek przed przeprowadzeniem testów. A anemia sierpowata nie jest dobra tylko dlatego,że heterozygoty są odporne na malairię.


                  • europitek Re: False analogy 30.09.12, 03:26
                    > Analogia jest zła, ponieważ to, że samolotu można użyc do przewozu ludzi
                    > w odległe miejsca i zbombardowania wioski, to oczywiste. Natomiast, co
                    > jakie skutki przyniesie GMO,to się dopiero okaże.

                    Przecytaj jeszcze raz pierwszą część postu Asteroidy - wynika zniej, że chodzi mu oto, by na podstawie pojedynczych przypadków nie ferować wyroków o całości dziedziny. I tu ma rację - analogia jest dobra.
                    Ocena wpływu produkowania GMO to już sprawa z innej kategorii.
                    • bioslawek Re: False analogy 30.09.12, 09:54
                      europitek napisał:

                      > > Analogia jest zła, ponieważ to, że samolotu można użyc do przewozu ludzi
                      > > w odległe miejsca i zbombardowania wioski, to oczywiste. Natomiast, co
                      > > jakie skutki przyniesie GMO,to się dopiero okaże.
                      >
                      > Przecytaj jeszcze raz pierwszą część postu Asteroidy - wynika zniej, że chodzi
                      > mu oto, by na podstawie pojedynczych przypadków nie ferować wyroków o całości d
                      > ziedziny. I tu ma rację - analogia jest dobra.

                      I o to chodzi. Analogia jest zła. Jeżeli jakaś bakteria zabija w dziesięciu procentach, bo dziewiedziesiąt procent ludzi jest na jej działanie odporna, to przecież nie będzioemy dodawać jej do pożywienia!
                      • asteroida2 Re: False analogy 30.09.12, 10:45
                        > I o to chodzi. Analogia jest zła. Jeżeli jakaś bakteria zabija w dziesięciu procentach,
                        > bo dziewiedziesiąt procent ludzi jest na jej działanie odporna, to przecież nie
                        > będzioemy dodawać jej do pożywienia!

                        Chyba nie rozumiesz o co chodziło w tej analogii. W twoim przykładzie wyglądałaby ona tak: Czy jeśli jakaś bakteria zabija w dziesięciu procentach, to należy zakazać jakichkolwiek bakterii w pożywieniu?
                        Bo tak rozumują przeciwnicy GMO. Nie chce im się analizować JAKIE modyfikacje genetyczne są szkodliwe i zakazywać tych konkretnych modyfikacji, tylko uznają, że lepiej zakazać wszystkiego.

                        Państwa, które będą podejmowały decyzje w taki sposób, zatrzymają się w rozwoju i ostatecznie doprowadzą do swojej zagłady, ponieważ obecna gospodarka nie jest samowystarczalna. A rośliny transgeniczne mogą to zmienić.
                        • bioslawek Re: False analogy 30.09.12, 12:11
                          asteroida2 napisał:

                          > Chyba nie rozumiesz o co chodziło w tej analogii. W twoim przykładzie wyglądała
                          > by ona tak: Czy jeśli jakaś bakteria zabija w dziesięciu procentach, to należy
                          > zakazać jakichkolwiek bakterii w pożywieniu?

                          Nie w moim przykładzie chodzi o tą jedną. Jeżeli w twoim chodzi o inne gatunki, to jest to zła analogia.

                          > Bo tak rozumują przeciwnicy GMO. Nie chce im się analizować JAKIE modyfikacje g
                          > enetyczne są szkodliwe ...

                          We wcześniejszym poście wymieniłem jakimi narzędziami posługuje się GMO, i wszystkie one skutkują rearanżacjami genomów, są inwazyjne, a najniebezpieczniejsza jest metoda transgeniczna. Nie potrafisz czytać, czy nie przyjmujesz do wiadomości? A może nie rozumiesz? Jeżeli tak to najpierw się doucz,a pózniej bierz za cięzkie (jak dla ciebie) tematy.

                          i zakazywać tych konkretnych modyfikacji, tylko uznają,
                          > że lepiej zakazać wszystkiego.
                          >
                          > Państwa, które będą podejmowały decyzje w taki sposób, zatrzymają się w rozwoju
                          > i ostatecznie doprowadzą do swojej zagłady...

                          Starczy tych kocopołów. A zagłada to może być, jak stworzą jakiegoś transformowanego mutanta, który wykosi dużą część populacji ludzkiej. GMO może się przyczynić do powstania niechcianej broni biologicznej. Te twoje wypowiedzi na temat tak wielkiego zapotrzebowania na GMO, związanego z ewentualną zagładą ludzi, to po prostu kabaret w czystej postaci.

                          EOT
                          • asteroida2 Re: False analogy 30.09.12, 15:12
                            > A zagłada to może być, jak stworzą jakiegoś transformowanego mutanta, który wykosi dużą
                            > część populacji ludzkiej.

                            OK. Teraz przynajmniej wiadomo czego się boisz. Jedyne konkretne zagrożenie związane z GMO, jakie potrafisz wymyślić, to "stworzenie transformowanego mutanta, który wykosi dużą część populacji ludzkiej".

                            Nic takiego stać się nie może. Najwyraźniej mylisz GMO z wojskowymi badaniami nad bronią biologiczną. Rośliny, którym przeszczepisz cudze geny, naprawdę nie zaczną "kosić populacji ludzkiej". Jest to tylko klasyczny lęk ignorantów przed nieznanym, taki sam jak w przypadku energii jądrowej, szczepionek czy latania samolotami.
                            • kornel-1 Re: False analogy 30.09.12, 17:55
                              asteroida2 napisał:
                              >Jest to tylko klasyczny lęk ignorantów przed nieznanym, taki sam jak w przypadku energii jądrowej, szczepionek czy latania samolotami.

                              Lub promieniowaniem jonizującym...

                              Kornel
                            • bioslawek GMO i broń biologiczna 30.09.12, 20:23
                              asteroida2 napisał:

                              > > A zagłada to może być, jak stworzą jakiegoś transformowanego mutanta, któ
                              > ry wykosi dużą
                              > > część populacji ludzkiej.
                              >
                              > OK. Teraz przynajmniej wiadomo czego się boisz. Jedyne konkretne zagrożenie zwi
                              > ązane z GMO, jakie potrafisz wymyślić, to "stworzenie transformowanego mutanta,
                              > który wykosi dużą część populacji ludzkiej".
                              >
                              > Nic takiego stać się nie może. Najwyraźniej mylisz GMO z wojskowymi badaniami n
                              > ad bronią biologiczną.

                              Jakiś ty mądry! A czym twoim zdaniem różnią się badania nad bronią biologiczną przy zastosowaniu technik biotechnologicznych od GMO?

                              > Rośliny, którym przeszczepisz cudze geny, naprawdę nie z
                              > aczną "kosić populacji ludzkiej". Jest to tylko klasyczny lęk ignorantów przed
                              > nieznanym, taki sam jak w przypadku energii jądrowej, szczepionek czy latania s
                              > amolotami.

                              Coś takiego! Wystarczy, że jakaś transgeniczna roślina, czy grzyb nabiorą oporności na naturalnych wrogów i staną się plagą szkodników, jak australijskie ropuchy. Mogą wyniszczyć tyle upraw, że duża część ludzkości (czy zwierząt) zacznie głodować. W ten sposób mogą wyginąć całe łańcuchy pokarmowe. To spowoduje migrację i roznoszenie chorób, a tym samym epidemie. Transformowane rośliny mogą w wyniuku rekombinacji genetycznej tworzyć nowe wersje genów, które mogą okazać się zabujcze dla innych organizmów. Te nowe rekombinowane geny mogą być na zasadzie przenoszenia horyzontalnego przenoszone na inne organizmy i te mogą tworzyć jeszcze inne, bardziej szkodliwe kombinacje genów. Ludzie, czy zwierzęta, spożywający transgeniczne rośliny są narażeni na transfer horyzontalny genów tych roślin go własnych komórek, co może okazać się tragiczne w skutkach! W taki sposób mogą powstawać nowe szczepy zjadliwych bakterii i wirusow. Gama możliwości jest wprost nieograniczona. Ludzie popełnili już wiele błędów. Karmili krowy mączką mięsną, co zaowocowało chorobami prionowymi. A więc wszelkie takie eksperymenty są niebezpieczne i sprawiają szeroką gamę zagrożeń. I to wystarczy, żeby zakazać tych praktyk przed podjęciem dalszych badań. GMO jest zagrożeniem dla czystości genetycznej innych roślin (dzikich roślin), ale nie tylko, bo też dla bioróżnorodności, co śmiało przyznają sami propagatorzy GMO. Transformowane genetycznie rośliny mogą produkować nowe nieznane toksyny, które u wielu ludzi mogą działać dopiero w połączeniu z jakimiś latami, lub stanowić bombę zegarową. Takie toksyny mogą kumulować się latami w organizmach i następnie spowodować falę zgonów w wyniku najróżniejszych powikłań. I przestań nazywać tutaj kogoś "ignorantem", bo jeżeli taki tutaj dyskutuje w dziedzinie biologii, to ty nim jesteś. Pośród przeciwników GMO jest wielu biologów molekularnych. Oni też są ignorantami? I przestań stosować tutaj analogie np. ze szczepionkami, bo to zupełnie inna sprawa. Znowu popełniasz błąd ze złej analogii.
                              Przeczytaj sobie ten artykuł:

                              pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2184,article,3420
                              "(...)uwolnione do środowiska żywe organizmy transgeniczne (nasiona, sadzeniaki), ze względu na silne swe właściwości rozprzestrzeniania się, mogą zanieczyścić cały teren, a po dłuższym czasie wyprzeć uprawy ekologiczne, integrowane i konwencjonalne, prowadząc do nieprzewidywalnych i nieodwracalnych skutków. Ze względu na to, że pyłek z roślin transgenicznych utrzymuje się w powietrzu do kilku godzin, a przy odpowiedniej prędkości wiatru przenosi się na dziesiątki kilometrów, istnieje duże zagrożenie dla upraw ekologicznych, integrowanych i konwencjonalnych.(....)Karmienie szczurów kukurydzą zmodyfikowaną genetycznie wywołało dramatyczne efekty, m.in.: podwyższoną liczbę białych krwinek w przypadku samców, zmniejszoną liczbę nierozwiniętych czerwonych krwinek oraz znaczący wzrost poziomu cukru we krwi u samic, a także częstsze występowanie zaburzeń pracy nerek u samców (np. zapalenia). Wysoki poziom śmiertelności i zaburzenia wzrostu u szczurzego potomstwa to wynik karmienia ich matek genetycznie modyfikowaną soją. Z badanej próbki matek karmionych soją GM aż 55,6% szczurzego potomstwa zmarło w ciągu 3 tygodni. Dla porównania – tylko 9% takich szczurów umierało, gdy były karmione naturalną soją oraz 6,8% w przypadku, gdy matki w ogóle nie były karmione produktami zawierającymi soję.

                              Według dr. Zbigniewa Hałata, GMO może być powodem wielu zagrożeń zdrowia i środowiska:
                              nowe alergeny mogą pojawić się w żywności i pyłku, i w ten sposób uwolnić się do środowiska;
                              nowe toksyny mogą pojawić się w żywności, co spowoduje, że zarówno organizmy agroekosystemu, jak i ludzie będą eksponowani na nowe toksyny, kiedy wejdą w kontakt z GMO lub zjedzą rośliny tak zmodyfikowane;
                              toksyny występujące w środkach spożywczych mogą osiągać wyższe stężenia lub pojawiać się w częściach jadalnych roślin; ogólny wzrost stężenia substancji wytwarzanych przez roślinę może doprowadzić do pojawienia się ich toksycznych poziomów w częściach jadalnych;
                              po wprowadzeniu do roślin nowych genów, zmodyfikowane organizmy mogą wytwarzać wcześniej nieznane kombinacje białek, wywołujące nieprzewidywalne efekty, a w efekcie mogą wystąpić straty wartości odżywczej roślin.

                              Badania wykazały, że zarejestrowana w 1998 r. jako pasza dla zwierząt hodowlanych genetycznie zmodyfikowana kukurydza StarLink zanieczyściła 10% zbiorów amerykańskiej kukurydzy, a także znalazła zastosowanie w przetwórstwie spożywczym. W ciągu dwóch miesięcy po ujawnieniu afery amerykańskie zrzeszenia producentów żywności przetworzonej (National Ford Processors Association i Grocery Manufacturers of America) zanotowały 90-krotny wzrost zgłoszeń reakcji alergicznych łączonych z żółtą kukurydzą. Jeden z raportów przekazanych do FDA dotyczył 210 konsumentów, u których po spożyciu produktów kukurydzianych rozwinęły się reakcje alergiczne, w 74 przypadkach wymagające interwencji lekarza, a w 20 – pomocy ratującej życie."






                              • k_a_p_p_a Re: GMO i broń biologiczna 30.09.12, 21:44
                                bioslawek napisał:

                                Wystarczy, że jakaś transgeniczna roślina, czy grzyb nabiorą oporn
                                > ości na naturalnych wrogów i staną się plagą szkodników, jak australijskie ropu
                                > chy. Mogą wyniszczyć tyle upraw, że duża część ludzkości (czy zwierząt) zacznie
                                > głodować. W ten sposób mogą wyginąć całe łańcuchy pokarmowe.(...)

                                Transgeniczność czy nie- trasgeniczność nie ma tu żadnego znaczenia. Twoje australijskie ropuchy nie są transgeniczne, a masz z nimi utrapienie.

                                Transformowane rośliny mogą w
                                > wyniuku rekombinacji genetycznej tworzyć nowe wersje genów, które mogą okazać s
                                > ię zabujcze dla innych organizmów. Te nowe rekombinowane geny mogą być na zasad
                                > zie przenoszenia horyzontalnego przenoszone na inne organizmy i te mogą tworzyć
                                > jeszcze inne, bardziej szkodliwe kombinacje genów. Ludzie, czy zwierzęta, spoż
                                > ywający transgeniczne rośliny są narażeni na transfer horyzontalny genów tych r
                                > oślin go własnych komórek, co może okazać się tragiczne w skutkach! W taki spos
                                > ób mogą powstawać nowe szczepy zjadliwych bakterii i wirusow. Gama możliwości j
                                > est wprost nieograniczona.

                                Jak wyżej. Transgeniczność czy nie- trasgeniczność nie ma tu żadnego znaczenia. Twoje australijskie ropuchy nie są transgeniczne, a masz z nimi utrapienie.

                                Ale nie o to chciałem zapytać. Piszesz:
                                Może tworzyć nowe wersje genów, bardziej szkodliwe kombinacje genów itd.

                                A jeszcze niedawno pisałeś, choćby tu:
                                groups.google.com/forum/#!msg/pl.soc.religia/MxdmNcdJ_uw/Zkj7URHBOzoJ
                                Mutanty nie chciały zdominować populacji (selekcyjne wymiatanie),a nowe cechy
                                powstałe w wyniku indukowanych mutacji rozmywały się szybko w kolejnych
                                pokoleniach zamiast się kumulować, co dowodzi tego,że dobór naturalny raczej
                                stabilizuje genotypy i fenotypu zmienione w wyniku przypadkowych mutacji
                                niż,że je preferuje. Istnieje wiele mechanizmów naprawczych DNA i one
                                eliminują zmiany nawet po kilku pokoleniach!

                                Mało tego: wywnioskowano,że może tutaj działać selekcja stabilizująca
                                (teoretycznie eliminująca fenotypy skrajne), więc aby wywołać selekcję
                                kierunkową pod kątem uzyskania pożądanych zmian ewolucyjnych nieustanie
                                stymulowano różne populacje stosując najróżniejsze presje środowiskowe. W
                                naturze środowisko nie zmienia się tak szybko,więc takie zabiegi powinny
                                błyskawicznie wywołać korzystne zmiany ewolucyjne!

                                A więc mamy rzetelnie przeprowadzone tysiące doświadczeń, które dowodzą,że
                                ewolucja neodarwinowska nie może zachodzić.

                                Na tej podstawie Wolf-Ekkehard Lönnig sformułował PRAWO POWTARZALNEJ ZMIENNOŚCI.



                                Czy nie dostrzegasz elementarnej sprzeczności w swoich wywodach?


                                • bioslawek Mutacje indukowane, a inżynieria genetyczna 30.09.12, 22:44
                                  k_a_p_p_a napisał:

                                  > [i]Mutanty nie chciały zdominować populacji (selekcyjne wymiatanie),a nowe cech
                                  > y
                                  > powstałe w wyniku indukowanych mutacji rozmywały się szybko w kolejnych
                                  > pokoleniach zamiast się kumulować, co dowodzi tego,że dobór naturalny raczej
                                  > stabilizuje genotypy i fenotypu zmienione w wyniku przypadkowych mutacji
                                  > niż,że je preferuje. Istnieje wiele mechanizmów naprawczych DNA i one
                                  > eliminują zmiany nawet po kilku pokoleniach!
                                  >
                                  > Mało tego: wywnioskowano,że może tutaj działać selekcja stabilizująca
                                  > (teoretycznie eliminująca fenotypy skrajne), więc aby wywołać selekcję
                                  > kierunkową pod kątem uzyskania pożądanych zmian ewolucyjnych nieustanie
                                  > stymulowano różne populacje stosując najróżniejsze presje środowiskowe. W
                                  > naturze środowisko nie zmienia się tak szybko,więc takie zabiegi powinny
                                  > błyskawicznie wywołać korzystne zmiany ewolucyjne!
                                  >
                                  > A więc mamy rzetelnie przeprowadzone tysiące doświadczeń, które dowodzą,że
                                  > ewolucja neodarwinowska nie może zachodzić.
                                  >
                                  > Na tej podstawie Wolf-Ekkehard Lönnig sformułował PRAWO POWTARZALNEJ ZMIENNOŚCI

                                  > Czy nie dostrzegasz elementarnej sprzeczności w swoich wywodach?


                                  Nie dostrzegam takich sprzeczności, ponieważ wtedy pisałem o MUTACJACH INDUKOWANYCH, a nie o inżynierii genetycznej polegającej na TRANSFORMOWANIU jakiegoś organizmu obcym genem. Temu ostatniemu zjawisku już bliżej do horyzontalnego transferu niż do mutacji indukowanych np. napromieniowaniem. Wracając do tego, co dostrzegam, to dostrzegam, że kolejny raz się kompromitujesz, bo nie rozumiesz o czym się tutaj pisze.

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Transformacja_DNA
                                  "Transformacja – zjawisko i proces aktywnego pobierania DNA, zwykle plazmidowego DNA, przez organizmy jednokomórkowe, najczęściej bakterie i drożdże. Zdolność do transformacji nazywa się kompetencją. Kompetencja polega na syntezie niskocząsteczkowego białka - czynnika kompetencji. Jest uwarunkowana genetycznie, zależy od stanu fizjologicznego komórek i od fazy wzrostu. Naturalnie bakterie i drożdże mają stosunkowo niską kompetencję. W celach eksperymentalnych kompetencja może być podwyższona przez traktowanie organizmów roztworami soli.

                                  Transformacja pełni u bakterii funkcję namiastki procesu płciowego, umożliwiając wprowadzenie genów, często z organizmów bardzo odległych systematycznie. Zjawisko transformacji ma ogromne znaczenie medyczne, gdyż geny warunkujące lekooporność są wymieniane na plazmidach, znacznie przyspieszając rozprzestrzenianie się oporności na antybiotyki.

                                  Zjawisko transformacji ma rozległe zastosowanie w technikach biologii molekularnej. Jest używane do klonowania genów, powielania plazmidowego DNA, wymuszonej ekspresji obcych genów w organizmach jednokomórkowych, etc."

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Transformacja_genetyczna
                                  "Transformacja genetyczna (transgenizacja, transgeneza) - wprowadzenie do komórki obcego materiału genetycznego (DNA), zwłaszcza niewielkiej jego porcji, obejmującej jeden do kilku genów. Zmodyfikowana w ten sposób komórka oraz - w przypadku organizmów wielokomórkowych - zregenerowany z niej organizm nosi nazwę transformanta.

                                  Gen wprowadzony na zasadzie transfo
                                  rmacji do komórki-biorcy zwany jest ogólnie transgenem. Transformant i jego potomstwo dziedziczące transgeny nazywa się organizmami transgenicznymi albo zgodnie z przyjętym obyczajem, choć nie całkiem zgodnie z logiką, organizmami genetycznie zmodyfikowanymi, czyli GMO. Otrzymywanie transformantów, czyli transformacja genetyczna jest istotą inżynierii genetycznej."

                                  A teraz dla odmiany co to jest mutacja indukowana:
                                  aneksy.pwn.pl/biologia/1.php?id=1473411
                                  "mutacje indukowane, mutacje powstające na skutek działania → mutagenów występujących w naturze (mutageneza środowiskowa) lub stosowanych przez człowieka; m. i. mogą służyć otrzymywaniu genotypów roślin czy zwierząt przydatnych w hodowli, a także w biotechnologii (w procesie → mutagenezy ukierunkowanej), uzyskiwaniu organizmów produkujących na przykład pożądane białka."

                                  Tym razem nie radzę ci dyskutować z faktami-bo to taka twoja strategia. Ponieważ na Forum 'Nauka' pisuje trochę ludzi, którzy znają podstawy biologii.
                                  • k_a_p_p_a Re: Mutacje indukowane, a inżynieria genetyczna 30.09.12, 23:03
                                    bioslawek napisał:

                                    > Nie dostrzegam takich sprzeczności, ponieważ wtedy pisałem o MUTACJACH INDUKOWA
                                    > NYCH, a nie o inżynierii genetycznej polegającej na TRANSFORMOWANIU jakiegoś or
                                    > ganizmu obcym genem. Temu ostatniemu zjawisku już bliżej do horyzontalnego tran
                                    > sferu niż do mutacji indukowanych np. napromieniowaniem. Wracając do tego, co d
                                    > ostrzegam, to dostrzegam, że kolejny raz się kompromitujesz, bo nie rozumiesz o
                                    > czym się tutaj pisze.

                                    Szkoda, że nie dostrzegasz sprzeczności, bo różnica w jaki sposób powstał nowy genom- przez mutację naturalną, indukowaną czy na drodze inżynierii genetycznej -nie ma najmniejszego znaczenia w aspekcie twoich wywodów o "prawie powtarzalnej zmienności" i nie zmieni tego to, że wkleisz tu kilka tysięcy znaków z wikipedii.
                                    Czy gen powstały na drodze takiej czy innej mutacji dziedziczy się inaczej niż gen wprowadzony sztucznie?

                                    > Tym razem nie radzę ci dyskutować z faktami-bo to taka twoja strategia. Poniewa
                                    > ż na Forum 'Nauka' pisuje trochę ludzi, którzy znają podstawy biologii.

                                    Miło, że nawiązujesz do swojego popisu ignorancją. Choć będzie to nie na temat, myślę że moderacja nie wyrzuci ci krótkiego wyjaśnienia jak rozumiesz różnicę( lub, wg ciebie, brak różnicy) między polimorfizmem genetycznym a heterozygotycznością.
                                    • bioslawek Mutacje, transformacje i polimorfizm 30.09.12, 23:17
                                      k_a_p_p_a napisał:

                                      > Szkoda, że nie dostrzegasz sprzeczności, bo różnica w jaki sposób powstał nowy
                                      > genom- przez mutację naturalną, indukowaną czy na drodze inżynierii genetycznej
                                      > -nie ma najmniejszego znaczenia w aspekcie twoich wywodów o "prawie powtarzaln
                                      > ej zmienności" i nie zmieni tego to, że wkleisz tu kilka tysięcy znaków z wikip
                                      > edii.
                                      > Czy gen powstały na drodze takiej czy innej mutacji dziedziczy się inaczej niż
                                      > gen wprowadzony sztucznie?

                                      Skoro w dalszym ciągu nie rozumiesz, to nie jestem w stanie ci tego prościej wytłumaczyć. Pozostaje mi tylko przestać ci odpisywać,mzeby uchronić ten wątem przed zaśmiecaniem go spamem, jaki nałogowo produkujesz. Może Europitek będzie miał więcej cierpliwości i wyjaśni ci, w którym momencie bładzisz.

                                      > Miło, że nawiązujesz do swojego popisu ignorancją. Choć będzie to nie na temat,
                                      > myślę że moderacja nie wyrzuci ci krótkiego wyjaśnienia jak rozumiesz różnicę(
                                      > lub, wg ciebie, brak różnicy) między polimorfizmem genetycznym a heterozygotyc
                                      > znością.

                                      Moderacja nie musi mi tego tłumaczyć, bo jak chyba pamiętasz tłumaczyli nam to biologowie. To znaczy tobie tłumaczyli, a taka jest konkluzja tych wyjaśnień:

                                      www.forum.biolog.pl/co-to-jest-polimorfizm-genetyczny-vt43435.htm
                                      "(....)No i o to mi chodziło. Doszliśmy do konsensusu. Pojęcie polimorfizmu (zróżnicowania w budowie) może dotyczyć genomu osobnika heterozygotycznego, ponieważ występuje w nim jeden gen w dwóch (lub więcej) wersjach, allelach. Może dotyczyć całej populacji, gdy występuje w niej jeden gen w wielu wersjach. Dobór sprzyjający heterozygotom sprzyja natomiast polimorfizmowi w populacji ("jedno wynika z drugiego"). Mogą występować też inne polimorfizmy genetyczne. Np. polimorfizmy DNA, to znaczy poszczególnych nukleotydów (często traktowanych, jako markery w różnych badaniach). Podkreślam, że nie przyszedłem tutaj siać fermentu. Chciałem przy Waszej pomocy poukładać sobie w głowie pewną wiedzę, gdyż wyjaśnienia, na które dotychczas natrafiałem były, w moim odczuciu, nieprecyzyjne."

                                      Jeżeli nie zgadzasz się z tą konkluzją, to już ci mówiłem, żebyś się na tamtym forum biologów zarejestrował i napisał ripostę, ty natomiast ograniczyłeś się do pyskówek na forum 'Religia', bo masz zasobą moderatora, który jeszcze mniej wie o biologii niż ty. Tutaj też raczej twoje fantazje nie przejdą, ponieważ jak ci napisałem wielu ludzi tu pisujących znają podstawy biologii molekularnej i genetyki. A już z pewnością wiedzą co to jest gen GENOM transformowany jakimś obcym genem, a co GEN zmutowany za pomocą czynników mutagennych.

                                      Dlaczego ty męczysz ludzi zamiast zakupić sobie jakiś porządny podrecznik do biologii i się douczyć? Dlaczego usiłujesz się robić mądrzejszy od wikipedii, przecież edytuje ją wielu zawodowych biologów?
                                      • bioslawek Polimorfizm, a heterozygotyczność 30.09.12, 23:47
                                        K_a_p_p_a na podstawie znanej sobie chyba tylko logice utrzymuje, że stan heterozygotyczny nie zaliczą się szeroko pojętych polimorfizmów genetycznych (wielopostaciowości w budowie). Na dodatek jest powszechnie wiadome, że faworyzowanie heterozygotyczności przez dobór sprzyja POLIMORFIZMOWI GENETYCZNEMU W POPULACJI:

                                        www.biolog.pl/encyclopedia-59.html
                                        "Dobór faworyzujący heterozygoty – przewaga heterozygot lub naddominacja utrzymuje polimorfizm w populacji. Najczęstsze allele dają najgorzej dostosowane homozygoty, rzadkie allele występują głównie w wysoce dostosowanych heterozygotach, dlatego dostosowanie alleli jest odwrotne do ich częstości. Równowaga częstości zależy od względnego dostosowania dwóch homozygot."

                                        Koniec, kropka, bo jak znam życia K_A_P_P_A i tą informację zaneguje. Najlepiej jakby napisał swój własny podręcznik do genetyki:)
                                        • k_a_p_p_a Re: Polimorfizm, a heterozygotyczność 30.09.12, 23:55
                                          bioslawek napisał:

                                          > K_a_p_p_a na podstawie znanej sobie chyba tylko logice utrzymuje, że stan heter
                                          > ozygotyczny nie zaliczą się szeroko pojętych polimorfizmów genetycznych (wielop
                                          > ostaciowości w budowie).

                                          Kłamiesz. Kappa na podstawie dostępnej powszechnie wiedzy twierdzi, że polimorfizm i heterozygotyczność to dwa odrębne pojęcia i że pojedynczy egzemplarz nie może być nosicielem polimorfizmu obserwowanego w populacji.
                                          • asteroida2 k_a_p_p_a i bioslawek 02.10.12, 23:51
                                            Niestety wasza dyskusja zamieniła się już w totalną pyskówkę, gdzie obie strony zwyczajnie się wyzywają i do niczego to nie prowadzi. Tego co wypisywaliście nawet nie powinny czytać postronne osoby, dlatego wszystko zostało usunięte.

                                            Proponuję żebyście darowali sobie kontynuowanie tej dyskusji. Obaj musieliście się już zorientować, nie ma ona sensu.
                                            • bioslawek Re: k_a_p_p_a i bioslawek 03.10.12, 18:30
                                              asteroida2 napisał:

                                              > Niestety wasza dyskusja zamieniła się już w totalną pyskówkę, gdzie obie strony
                                              > zwyczajnie się wyzywają i do niczego to nie prowadzi. Tego co wypisywaliście n
                                              > awet nie powinny czytać postronne osoby, dlatego wszystko zostało usunięte.

                                              Szkoda, lubię gromadzić na niego amunicję. Już tyle jej mam w archimum forumowym GW:(
                              • europitek Re: GMO i broń biologiczna 30.09.12, 21:57
                                bioslawek napisał:
                                > Ze względu na to, że pyłek z roślin transgenicznych utrzymuje się
                                > w powietrzu do kilku godzin, a przy odpowiedniej prędkości wiatru
                                > przenosi się na dziesiątki kilometrów, istnieje duże zagrożenie dla
                                > upraw ekologicznych, integrowanych i konwencjonalnych.

                                To jest również problem prawny, ponieważ nasiona "Monsanto" są chronione patentami. Może się więc okazać, że ktoś komu pojawią się na polu tacy nieproszeni goście stanie się przestępcą mimo woli. Pozatym, taka "wędrówka" na sąsiednie uprawy ma już miejsce w niektórych rejonach Meksyku i nie ma praktycznego sposobu na jej opanowanie.

                                > Karmienie szczurów kukurydzą zmodyfikowaną genetycznie wywołał
                                > o dramatyczne efekty, m.in.: podwyższoną liczbę białych krwinek
                                > w przypadku samców, zmniejszoną liczbę nierozwiniętych czerwonych
                                > krwinek oraz znaczący wzrost poziomu cukru we krwi u samic, a także
                                > częstsze występowanie zaburzeń pracy nerek u samców (np. zapalenia).
                                > Wysoki poziom śmiertelności i zaburzenia wzrostu u szczurzego
                                > potomstwa to wynik karmienia ich matek genetycznie modyfikowaną
                                > soją. Z badanej próbki matek karmionych soją GM aż 55,6% szczurzego
                                > potomstwa zmarło w ciągu 3 tygodni. Dla porównania – tylko 9% takich
                                > szczurów umierało, gdy były karmione naturalną soją oraz 6,8%
                                > w przypadku, gdy matki w ogóle nie były karmione produktami
                                > zawierającymi soję.

                                Zapewne chodzi tu o reanalizę danych z ujawnionych (nie dobrowolnie) przez "Monsanto", której dokonał 5 lat temu zespół prof. Seraliniego. Ale sprawa nie jest dla mnie do końca jasna, ponieważ podniosły się też głosy (z udziałem komercyjnych fachowców) kwestionujące jednoznaczność jego wyników.
                                Natomiast pojawiła się (latem tego roku) kwestia stwierdzenia przez niemieckich badaczy z Lipska występowania glifosatu w organizmach ludzi i dotyczy to również osób nie mających bezpośredniego kontaktu z rolnictwem. Możliwe, że jest to związane z tym, że kukurydza GMO zawiera niewielkie ilości glifosatu. Link do wzmianki prasowej na ten temat:
                                www.sfora.pl/Naukowcy-Ten-srodek-chwastobojczy-jest-grozny-dla-ludzi-a45246
                                • bioslawek Re: GMO i broń biologiczna 30.09.12, 22:22
                                  europitek napisał:


                                  > Zapewne chodzi tu o reanalizę danych z ujawnionych (nie dobrowolnie) przez "Mon
                                  > santo", której dokonał 5 lat temu zespół prof. Seraliniego. Ale sprawa nie jest
                                  > dla mnie do końca jasna, ponieważ podniosły się też głosy (z udziałem komercyj
                                  > nych fachowców)
                                  kwestionujące jednoznaczność jego wyników.

                                  Z udziałem komercyjnych "naukowców"? Firmy tytoniowe korzystają z usług fachowców, którzy na podstawie swoich badań doszli do wniosku, że palenie tytoniu nie jest szkodliwe:

                                  www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1922
                                  • europitek Re: GMO i broń biologiczna 01.10.12, 00:32
                                    > Z udziałem komercyjnych "naukowców"?

                                    Dpkładnie to grupy mieszane: ludzie z uczelni i firm.
                                    Bycir "komercyjnym" nie musi od razu skreślać gościa, ale jest to poszlaka, że trzeba być ostrożnym. W tej chwili nie pamiętam już szczegółów, bo to było trochę czasu temu, ale wyniosłem z rego wrażenie, że nie udało się w zdecydowany sposób obalić twierdzeń Seraliniego.
                              • asteroida2 Re: GMO i broń biologiczna 30.09.12, 21:59
                                > Jakiś ty mądry! A czym twoim zdaniem różnią się badania nad bronią biologiczną
                                > przy zastosowaniu technik biotechnologicznych od GMO?

                                Przede wszystkim tym, że żadne regulacje prawne dotyczące GMO nie zablokują tajnych badań nad bronią biologiczną. Jedyne co możesz uzyskać to schowanie głowy w piasek i udawanie, że takie badania nie są prowadzone. Sądzisz że to zwiększy bezpieczeństwo?

                                > uwolnione do środowiska żywe organizmy transgeniczne (nasiona, sadzeniaki), ze
                                > względu na silne swe właściwości rozprzestrzeniania się, mogą zanieczyścić cały teren,
                                > a po dłuższym czasie wyprzeć uprawy ekologiczne, integrowane i konwencjonalne,
                                > prowadząc do nieprzewidywalnych i nieodwracalnych skutków

                                Dokładnie to samo można powiedzieć o każdych uprawach, które w jakikolwiek sposób są przez człowieka sztucznie wspomagane. Porównaj ciągnące się kilometrami pola żyta z normalnym lasem i łąkami, jakie wcześniej były w tym samym miejscu. To jest dokładnie takie samo "zanieczyszczenie". Zmniejszona bioróżnorodność, wyparcie wielu naturalnie występujących gatunków, stworzenie środowiska w którym nieliczne pasożyty i chwasty rozwijają się nieporównywalnie łatwiej niż w naturalnym - to wszystko i więcej nazywa się "rolnictwo".

                                Przeciwnicy GMO zupełnie ignorują to, jak bardzo tradycyjne rolnictwo ingeruje w środowisko. Bo gdyby ich logikę zastosować do tradycyjnego rolnictwa, to powinniśmy zrezygnować też z niego.
                                • europitek Re: GMO i broń biologiczna 30.09.12, 22:09
                                  > Przeciwnicy GMO zupełnie ignorują to, jak bardzo tradycyjne rolnictwo ingeruje
                                  > w środowisko. Bo gdyby ich logikę zastosować do tradycyjnego rolnictwa, to
                                  > powinniśmy zrezygnować też z niego.

                                  To żaden argument za GMO, a wręcz odwrotnie. Już tyle namieszaliśmy w środowisku, że z dalszą działalności/ą tego typu trzeba szczególnie uważać.
                                  Dodatkowo istnieje zasadnicza różnica między GMO a tradycyjnymi uprawami. Te ostatnie są znacznie lepiej przetestowane, w tym na ludziach.
                                  • bioslawek Re: GMO i broń biologiczna 30.09.12, 22:29
                                    europitek napisał:

                                    > Przeciwnicy GMO zupełnie ignorują to, jak bardzo tradycyjne rolnictwo ing
                                    > eruje
                                    > > w środowisko. Bo gdyby ich logikę zastosować do tradycyjnego rolnictwa, t
                                    > o
                                    > > powinniśmy zrezygnować też z niego.
                                    >
                                    > To żaden argument za GMO, a wręcz odwrotnie. Już tyle namieszaliśmy w środowisk
                                    > u, że z dalszą działalności/ą tego typu trzeba szczególnie uważać.
                                    > Dodatkowo istnieje zasadnicza różnica między GMO a tradycyjnymi uprawami. Te os
                                    > tatnie są znacznie lepiej przetestowane, w tym na ludziach.

                                    Kłopoty z gatunkami inwazyjnymi nie przemawia niektórym do rozumu. A co dopiero może się wydarzyć, gdy się zawlecze obce geny tam, gdzie nie trzeba? I tak, jak piszesz: naturalne hodowle oparte na doborze sztucznym są prowadzone od tysięcy lat i dobrze przetstowane. Wiemy, jakie mogą być skutki chowu wsobnego. Wiemy, że może on prowadzić do załamania się puli genetycznej, ale też stan homozygotyczny u niektórych organizmów hodowlanych może doprowadzić do czyszczenia linii hodowlanych ze szkodliwych alleli. A co wiemy o GMO? GMO to gra w ciemno, to ryzykowanie kosztem konsumentow i jak narazie nikt nie udowodni, że GMO uwolni nasz świat od głodu. Może być wręcz przeciwnie-takie praktyki mogą się przyczynić do jeszcze większych klęsk głodu!
                                • bioslawek Re: GMO i broń biologiczna 30.09.12, 22:48
                                  asteroida2 napisał:

                                  > Przede wszystkim tym, że żadne regulacje prawne dotyczące GMO nie zablokują taj
                                  > nych badań nad bronią biologiczną.

                                  Dobrze wiesz, że miałem na myśli podobieństwo metod. Czyli to, o czym tak naprawdę nie masz zielonego pojęcia.

                                  > Jedyne co możesz uzyskać to schowanie głowy
                                  > w piasek i udawanie, że takie badania nie są prowadzone. Sądzisz że to zwiększy
                                  > bezpieczeństwo?

                                  Jedynie co mogę najlepiej zrobić, to nie otwierać postów ignorantów i ludzi bez wyobrazni. Niestety mam alergię na głupoty i bardzo cięzko (mimo różnych deklaracji z mojej strony) cięzko mi się powstrzymać.
                                  • asteroida2 Re: GMO i broń biologiczna 01.10.12, 11:00
                                    > "Czyli to, o czym tak naprawdę nie masz zielonego pojęcia"
                                    > Jedynie co mogę najlepiej zrobić, to nie otwierać postów ignorantów i ludzi bez
                                    > wyobrazni. Niestety mam alergię na głupoty i bardzo cięzko (mimo różnych dekla
                                    > racji z mojej strony) cięzko mi się powstrzymać.

                                    Masz wysokie mniemanie o własnej wiedzy. Ale prawda jest taka, że w żaden sposób nie odniosłeś się do argumentów, które tu przedstawiłem. Ograniczyłeś się jedynie do obelg i powtarzania oczywistości, nie rozumiejąc nawet, że nikt ich nie kwestionuje. Wciąż nie udało ci się zrozumieć, o czym jest ta dyskusja.

                                    Bo dyskusja jest o tym, czy różne zagrożenia związane z GMO uzasadaniają całkowitą rezygnację z tej technologii, czy raczej powinny wywołać wprowadzenie innego typu regulacji. Bo nikt tutaj nie twierdzi, że nie ma zagrożeń i że każdą modyfikację genetyczną można od razu wprowadzać do masowej produkcji i się nią zajadać. A wygląda na to, że taki jest pogląd, który próbujesz obalić.

                                    Załóżmy, że argumenty podnoszone przez przeciwników GMO są zasadne. Że np. geny B. thuringiensis kodujące delta-endotoksyny rzeczywiście ulegają nieprzewidzianym mutacjom w roślinach i badania Séraliniego pokazujące ich szkodliwość dla szczurów zostaną potwierdzone. Czy to jest argument za tym, żeby całkowicie zrezygnować z GMO, czy raczej za tym, żeby dokładniej badać skutki takich modyfikacji? Jak sądzisz?
                                    • bioslawek Dlaczego gen kodujący delta-endotoksyny mutuje? 01.10.12, 18:08
                                      asteroida2 napisał:

                                      > Masz wysokie mniemanie o własnej wiedzy. Ale prawda jest taka, że w żaden sposó
                                      > b nie odniosłeś się do argumentów, które tu przedstawiłem.

                                      Zaraz się przekonamy.

                                      > Bo dyskusja jest o tym, czy różne zagrożenia związane z GMO uzasadaniają całkow
                                      > itą rezygnację z tej technologii, czy raczej powinny wywołać wprowadzenie inneg
                                      > o typu regulacji. Bo nikt tutaj nie twierdzi, że nie ma zagrożeń i że każdą mod
                                      > yfikację genetyczną można od razu wprowadzać do masowej produkcji i się nią zaj
                                      > adać. A wygląda na to, że taki jest pogląd, który próbujesz obalić.

                                      Jak widzę moje (jak i Europiteka) wyjaśnienia poskutkowały, bo nareszcie zaczynasz pisać z sensem.


                                      > Załóżmy, że argumenty podnoszone przez przeciwników GMO są zasadne. Że np. geny
                                      > B. thuringiensis kodujące delta-endotoksyny rzeczywiście ulegają nieprzewidzia
                                      > nym mutacjom w roślinach i badania Séraliniego pokazujące ich szkodliwość dla s
                                      > zczurów zostaną potwierdzone. Czy to jest argument za tym, żeby całkowicie zrez
                                      > ygnować z GMO, czy raczej za tym, żeby dokładniej badać skutki takich modyfikac
                                      > ji? Jak sądzisz?

                                      Jestem za tym żeby badać, a takie badania trwają dziesiątki lat. Jak myślisz dlaczego ten gen mutuje u organizmu transformowanego tym genem? No to jest pytanie na inteligencję, a odpowiedz jest banalnie prosta.

                                      I na koniec. Nie mam wysokiego mniemania o swojej wiedzyt na temat biologii i biologii ewolucyjnej, tylko (w przeciwieństwie do ciebie) mam tą wiedzę na swoim mózgowym koncie.
                                      • asteroida2 Re: Dlaczego gen kodujący delta-endotoksyny mutuj 01.10.12, 23:56
                                        > Jestem za tym żeby badać, a takie badania trwają dziesiątki lat.

                                        To teraz sprawdź w swojej rozległej wiedzy, kiedy zostały stworzone pierwsze transgeniczne rośliny, a kiedy pierwszą zmodyfikowaną w ten sposób roślinę jadalną wprowadzono na rynek.

                                        Bo w kolejnym poście znów ograniczyłeś się do obelg, a twoja dyskusja z argumentem ograniczyła się do "odpowiedź jest banalna, to jest test na inteligencję".
                                        Powiedz szczerze, czy naprawdę wydaje ci się że wychodzisz na dobrego i merytorycznego dyskutanta?
                                        • bioslawek Re: Dlaczego gen kodujący delta-endotoksyny mutuj 02.10.12, 10:02
                                          .asteroida2 napisał:

                                          > > Jestem za tym żeby badać, a takie badania trwają dziesiątki lat.
                                          >
                                          > To teraz sprawdź w swojej rozległej wiedzy, kiedy zostały stworzone pierwsze tr
                                          > ansgeniczne rośliny, a kiedy pierwszą zmodyfikowaną w ten sposób roślinę jadaln
                                          > ą wprowadzono na rynek.

                                          Jak chcesz mi coś udowadniać, to sam sprawdz i mnie o tym poinformuj

                                          A teraz wracając do pytania na inteligencję: dlaczego ten gen mutuje?
                                          • asteroida2 Czy zagrożenia przeważają nad korzyściami? 02.10.12, 10:35
                                            > Jak chcesz mi coś udowadniać, to sam sprawdz i mnie o tym poinformuj

                                            Pierwszą transgeniczny tytoń wyprodukowano w 1982 roku, czyli trzydzieści lat temu. A więc badania trwają już "kilkadziesiąt lat".

                                            > A teraz wracając do pytania na inteligencję: dlaczego ten gen mutuje?

                                            Każdy gen mutuje. Ale to, że mutacje tego genu powodują szkodliwość kukurydzy jest na razie hipotezą jednego badacza, której nikt nie potwierdził. Rozumiem, że twoje podejście do nauki jest takie, że jeśli komuś z badań wyjdzie, że GMO jest szkodliwe, to automatycznie jest to udowodniony naukowo fakt, a jeśli komuś wyjdzie że jest nieszkodliwe, to automatycznie jest to oszustwo sponsorowane przez koncerny sprzedające GMO? I w twoim mniemaniu jest to obiektywne i naukowe podejście?

                                            Ty twierdzisz że "domagasz się badań" i jesteś z siebie zadowolony, bo pewnie wiesz, że nie da się badaniami udowodnić, że GMO jest nieszkodliwe. Bo to tak, jakbyś chciał udowodnić badaniami, że samochody są nieszkodliwe. Uznajesz, że dopóki badania nie wykażą, że samochody nie stanowią żadnego zagrożenia, to należy zakazać ich używania. I naprawdę wydaje ci się, że myślisz racjonalnie.

                                            Twoje wypowiedzy naprawdę świadczą o tym, że wciąż nie zrozumiałeś tematu dyskusji, choć próbuję ci go tłumaczyć raz za razem. Ta dyskusja dotyczy tego, czy zagrożenia związane z GMO są wystarczająco duże, żeby przeważyć nad potencjalnymi korzyściami. Ty cały czas jeszcze jesteś na etapie "GMO to zagrożenie". Ale nie potrafisz określić skali tego zagrożenia, a z tego co piszesz wynika że nawet nie wyobrażasz sobie jak można by to zrobić, bo dla ciebie każde zagrożenie to niewyobrażalna katastrofa, która nas wszystkich zabije.
                                            • bioslawek Rosyjska ruletka 02.10.12, 19:59
                                              asteroida2 napisał:

                                              > Każdy gen mutuje. Ale to, że mutacje tego genu powodują szkodliwość kukurydzy j
                                              > est na razie hipotezą jednego badacza, której nikt nie potwierdził.

                                              Nie zmieniaj tematu. Ja zapytałem dlaczego ten gen mutuje częściej niż inne geny?

                                              > Rozumiem, ż
                                              > e twoje podejście do nauki jest takie, że jeśli komuś z badań wyjdzie, że GMO j
                                              > est szkodliwe, to automatycznie jest to udowodniony naukowo fakt, a jeśli komuś
                                              > wyjdzie że jest nieszkodliwe, to automatycznie jest to oszustwo sponsorowane p
                                              > rzez koncerny sprzedające GMO?

                                              Wystarczy, że nie ma jednoznacznych wyników,że jest nieszkodliwe. W takim układzie każde dopuszczenie do sprzedazy organizmów modyfikowanych genetycznie jest rosyjską ruletką.
                                              Sam sobie strzelasz w kolano, bo przyznajesz, że GMO nie zosta
                                              ło jeszcze dobrze przetestowane. Poza tym ja chcę mieć wybór w tej kwestii i życzę sobie być informowany czy kupuje jedzenie modyfikowane genetycznie, czy nie.


                                              > Ty twierdzisz że "domagasz się badań" i jesteś z siebie zadowolony, bo pewnie w
                                              > iesz, że nie da się badaniami udowodnić, że GMO jest nieszkodliwe.

                                              Jeżeli się nie da, to należy zakazać. Przecież to jest logiczne. Nie widzisz tego, że to jest logiczne, czy nie rozumiesz procedur badawczych?

                                              >Bo to tak, j
                                              > akbyś chciał udowodnić badaniami, że samochody są nieszkodliwe.

                                              Znowu przykład ze złej analogii. Zaczynasz produkować androny, więc muszę zakończyć tą dyskusję. A co powiesz o papierosach, czy heroinie? Co powinno być dopuszczone do legalnej sprzedazy: papierosy, które zabijają 20 milionow ludzi rocznie, czy heroina, która zabija kilkadziesiąt tysięcy rocznie? Widzisz jak łatwo bezsensownymi pytaniami zbić twoje bezseneoswne analogie?
                                              • asteroida2 Re: Rosyjska ruletka 02.10.12, 23:39
                                                > Nie zmieniaj tematu. Ja zapytałem dlaczego ten gen mutuje częściej niż inne geny?

                                                Nie, nie zapytałeś. Przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź. To może wyjaśniać problemy z dogadaniem się z tobą, jeśli nawet swoich własnych wypowiedzi nie czytasz uważnie, to co dopiero wypowiedzi rozmówców?

                                                A odpowiadając: Skąd pomysł, że mutuje częściej? Potrafisz to jakoś udowodnić, czy po prostu coś takiego potwierdziłoby twoją tezę, więc uznałeś że w takim razie to jest fakt?

                                                > Wystarczy, że nie ma jednoznacznych wyników,że jest nieszkodliwe. W takim układ
                                                > zie każde dopuszczenie do sprzedazy organizmów modyfikowanych genetycznie je
                                                > st rosyjską ruletką.
                                                > (...)
                                                > >Bo to tak, jakbyś chciał udowodnić badaniami, że samochody są nieszkodliwe.
                                                >
                                                > Znowu przykład ze złej analogii.

                                                A wiesz co to znaczy "uzasadnienie swojego zdania"? To, że napiszesz że ta analogia jest zła, świadczy jedynie o tym że tobie się wydaje, że jest zła. I co teraz? Mamy ci uwierzyć na słowo? Czy naprawdę nie potrafisz popierać swojego zdania argumentami? Może spróbuj odpowiedzieć na pytanie: Co jest złego w tej analogii? Skala rozpowszechnienia technologii? Skala potencjalnych zagrożeń? Dogłębność badań nad bezpieczeństwem?

                                                > Co powinno być dopuszczone do legalnej sprzedazy: papierosy, które zabijają 20 milionow
                                                > ludzi rocznie, czy heroina, która zabija kilkadziesiąt tysięcy rocznie?
                                                > Widzisz jak łatwo bezsensownymi pytaniami zbić twoje bezseneoswne analogie?

                                                W tym pytaniu nie ma nic bezsensownego. Porównywanie papierosów do heroiny jest bardzo racjonalnym sposobem oceniania, co powinno być dopuszczone do legalnej sprzedaży.
                                                Tyle że trzeba umieć porównywać statystyki: ile lat życia zabierają papierosy przeciętnemu palaczowi vs. ile lat życia zabiera heroina przeciętnemu heroiniście.
                                                • bioslawek Papierosy, heroina czy GMO? 03.10.12, 18:35
                                                  asteroida2 napisał:


                                                  > W tym pytaniu nie ma nic bezsensownego. Porównywanie papierosów do heroiny jest
                                                  > bardzo racjonalnym sposobem oceniania, co powinno być dopuszczone do legalnej
                                                  > sprzedaży.

                                                  To, co powinno być dopuszczone do legalnej sprzedaży: papierosy, heroina, czy genetycznie dodyfikowana żywność. Jak sądzisz?
        • asteroida2 Re: False analogy 29.09.12, 19:04
          > Już ci setki razy pokazywałem co to jest nielogiczny błąd ze złej analogii:

          Niestety, nie pokazałeś ani razu ŻE jest to zła analogia. Wielokrotnie tylko pokazałeś, że wydaje ci się, że jest ona zła i podawałeś przykład świadczący o tym, że jej nie zrozumiałeś. Tak jak i tym razem.

          Jeśli chcesz, wytłumaczę ci to bez żadnej analogii: To, że jakiś sposób wykorzystania jakiejś technologii jest szkodliwy, nie oznacza, że cała technologia jest szkodliwa. Przeciwnicy GMO opierają się wyłącznie na badaniach pokazujących że "jeden przykład zastosowania tej technologii jest szkodliwy", albo na fakcie że "nie wiemy jakie będą skutki rozpowszechnienia tej technologii". Gdybyśmy ten sposób rozumowania zaaplikowali do dowolnej technologii, to też powinniśmy z niej zrezygnować. To pokazuje, że takie rozumowanie nie jest zbyt mądre.
    • m.kon5 Re: przerażający film o GMO 02.10.12, 16:04
      Film naprawdę daje myślenia, wręcz przeraża... Tutaj też przeczytałam parę faktów na ten temat: jestemeco.pl/2012/uwaga-na-gmo/. Niestety, obecnie praktycznie nie mamy wyboru i wszyscy spożywamy żywność modyfikowaną... No może oprócz tych którzy posiadają własny, przydomowy warzywnik... tego takim ludziom bardzo zazdroszczę..
      • asteroida2 Re: przerażający film o GMO 02.10.12, 16:16
        Te badania nie dotyczą szkodliwości roślin GMO ogólnie, tylko szkodliwości roślin RoundupReady.
        RoundupReady to tylko jeden typ zmodyfikowanych roślin, sprzedawany przez jedną tylko firmę. Wnioskowanie na tej podstawie o szkodliwości całej dziedziny GMO jest naprawdę bardzo dużym nadużyciem. Aż wzbudzającym podejrzenia nieczystych intencji.
        • zielonytata Re: przerażający film o GMO 03.10.12, 22:40
          Hmmm...
          RoundupReady to GMO, choć nie wszystko co GMO to RoundupReady - to oczywiste.
          Dyskusja nad GMO nie zakończy sie dopóki nie bedize w pełni miarodajnych badań żywności modyfikowanej genetycznie. 3 miesiące na jakiekolwiek badania biologiczne w porównaniu do wieloletnich badań klinicznych jakiegokolwiek medykamentu jest moim skromnym zdaniem po prostu śmieszne...
    • wendrowczyk GMO 11.10.12, 12:49
      Kupiłem pomidora modyfikowanego genetycznie, czuć było rybę. Kupiłem pomidora niemodyfikowanego - smakował jak pomidor. Tyle na ten temat. Zamykam wątek.
        • wendrowczyk Re: GMO 11.10.12, 19:59
          kornel-1 napisał:
          > Ach, gdybyś jeszcze umiał odróżnić jedne od drugich!
          Modyfikowane są większe i czerwieńsze. Teraz już wiesz jak odróżnić?
      • asteroida2 Re: GMO 12.10.12, 18:23
        Tematem tej dyskusji jest kwestia, czy GMO można dopuszczać do sprzedaży, czy należy ich zakazać.
        Jeśli dobrze rozumiem, ty stanąłeś na stanowisku, że jeśli tobie coś nie smakuje (np. pomidor którego "czuć rybą"), to należy zakazać sprzedawania tego. I w ten sposób "zamykasz wątek"?
    • sudor1 Re: przerażający film o GMO 15.10.12, 20:50
      Moim skromnym zdaniem dyskusja o szkodliwości GMO jest trochę pozbawiona sensu. Jak wszyscy dobrze wiedzą, problem nie polega na wprowadzeniu do organizmu obcego genu, tylko na wprowadzeniu białka kodowanego przez ten nowy gen. Czyli do organizmów roślinnych i zwierzęcych stanowiących podstawę naszej diety wprowadza się związki chemiczne, których tam wcześniej nie było, co więcej, których nigdy wcześniej nie było w diecie człowieka. Nie wiadomo, jaki skutek wszystkie te związki mogą mieć na organizm człowieka, a nie można tego badać, bo wielkie koncerny, przynajmniej w USA, załatwiły sobie, że żywność GMO nie będzie w żaden sposób oznaczana. Zatem nawet jeżeli prawdopodobieństwo szkodliwości GMO jest niewielkie, to utrudnianie zbierania danych i prowadzenia rzetelnych badań wydaje mi się nieetyczne.
      • sudor1 Re: przerażający film o GMO 15.10.12, 21:07
        Zapomniałem napisać, dlaczego ta dyskusja jest bez sensu. Otóż dlatego, że taką dyskusję należałoby przeprowadzić w odniesieniu do każdego zmodyfikowanego organizmu oddzielnie. Tzn. po prostu określić jakie nowe związki ten organizm wytwarza i jak one wpływają na zdrowie ludzi. Po drugie należałoby oddzielić dyskusję o szkodliwości żywności produkowanej z GMO od zagrożeń, jakie poszczególne zmodyfikowane gatunki mogą stanowić dla róznych ekosystemów.
        • drzejms-buond nasze świeże bułeczki 17.10.12, 16:18
          w drodze uzupełnienia
          tu macie fachowca!

          www.newstalkflorida.com/the-real-story-of-how-our-wheat-was-changed-elizabeth-dougherty-food-nation-radio-network-dr-william-davis/
          dla nieobcojęzycznych
          tu streszczenie
          zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nowoczesna-pszenica-jest-idealna-przewlekla-trucizna

          a teraz spytajcie czemu jest coraz więcej dzieci bezglutenowych i czemu tak trudno nam zrezygnować z białego , pszennego pieczywa?
              • kornel-1 Re: nasze świeże bułeczki 18.10.12, 10:22
                Nie mam dostępu do wywiadu z dr. Williamem Davisem. Ale, ty jako obcojęzyczny, pewnie posłuchałeś tego wywiadu i może wiesz, co on mówi na ten temat.

                Ja znalazłem tylko info, że zmodyfikowano pszenicę w latach 70 zeszłego wieku.
                W jaki sposób się przekonano, że wcześniejsza pszenica nie miała tego felernego białka?

                Kornel
                • asteroida2 Re: nasze świeże bułeczki 18.10.12, 11:33
                  W latach 70. przeprowadzano dopiero pierwsze próby przenoszenia genów między roślinami.
                  Przecież dopiero w latach 60. rozpracowano kod genetyczny, a techniki izolowania poszczególnych genów dopiero powstawały. Więc jeśli ktoś pisze o modyfikacjach genetycznych przeprowadzanych na pszenicy w latach 70, to zwyczajnie zmyśla.

                  Pierwszą genetycznie zmodyfikowaną rośliną wprowadzoną na rynek był tytoń w 1982 roku, a pierwszą jadalną ziemniaki w 1995. Potem dopiero zaczęło się modyfikowanie innych roślin.
                  • kornel-1 Re: nasze świeże bułeczki 18.10.12, 13:11
                    No, tak przypuszczałem. Więc może chodzi o to, że w wyniku krzyżowania odmian pszenicy osiągnięto zwiększenie zawartości konkretnych gliadyn w celu poprawienia jakości mąki? Z tego co się zorientowałem jest wiele gliadyn w pszenicy: omega1- , alfa, beta i gamma..

                    Przy okazji - nasze pszenżyto z okresu stanu wojennego jest ponoć najszerzej rozpowszechnionym na świecie mieszańcem pszenicy i żyta. Czy Polska opatentowała to?

                    Kornel
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka