bioslawek
08.11.12, 18:57
naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,359565,kreacjonizm-moze-byc-wrodzony.html
Wiara w kreacjonizm i "inteligentny projekt" może być naturalną tendencją, nie wynikającą z wpływu religii - informuje "New Scientist".
Jak wykazały badania zespołu Deborah Kelemen z Boston University, niezależnie od swoich religijnych przekonań, osoby ze średnim wykształceniem często wierzą w wyjaśnienia, które sugerują celowość naturalnych zjawisk.
(....)
Kelemen i jego koleżanka Evelyn Rosset zaprezentowała 230 studentom uniwersytetu różne stwierdzenia w rodzaju:
- Dżdżownice kopią podziemne tunele, aby napowietrzyć glebę,
- Roztocza żyją na skórze, by zjadać jej martwe komórki
- Słońce świeci, aby rośliny mogły fotosyntetyzować
Dwie grupy miały na odpowiedź po 5 lub 3,2 sekundy, trzecia grupa nie miała limitu czasowego. Aby sprawdzić, że nie mają problemu z czytaniem, do testu włączono neutralne zdania w rodzaju "Kwiaty więdną, ponieważ tracą wodę".
Okazało się, że badani popełniali więcej błędów, gdy działali pod presją czasu, jednak także mając czasu do woli wybierali kreacjonistyczne odpowiedzi w rodzaju " Ziemia ma warstwę ozonową, by chroniła ją przed promieniowaniem ultrafioletowym". Szczególnie dotyczyło to stwierdzeń związanych biologia i geofizyką. Co ciekawe, w podobny sposób rozumowali zarówno niewierzący, jak i religijni studenci.
Jak komentuje Paul Bloom z Yale University kreacjonistyczne podejście jest naszą naturalną tendencją, którą można przezwyciężyć tylko na drodze lepszej edukacji. Większość ludzi na Ziemi to kreacjoniści. Wiele osób nie rozumie zresztą subtelności naukowych teorii i traktuję wiarę w Darwinizm podobnie jak wiarę w Boga - "jestem dobrym świeckim liberałem, wierzę w Darwina jego naukę".