dawwwkins2
27.03.13, 22:53
Mam problem i chętnie spytam o poradę mądrzejszych od siebie :)
Mówi się ostatnio o możliwości życia na planetach wokół białych karłów, chociażby tu: [url=http://www.kosmonauta.net/astronomia/menu-artykuly-astronomia/astrobiologia/5256-astrobio20130326.html/url]
Jako idea wygląda to pięknie, zastanawiam się natomiast, jak się mają różnice między gwiazdami takimi jak Słońce a białymi karłami do praktycznej możliwości zaistnienia tam życia typu ziemskiego. Bo inna jest charakterystyka promieniowania, czy więc mogłaby np. zachodzić fotosynteza w znanym nam kształcie? Druga sprawa, poniekąd wiążąca się z pierwszą: aby otrzymać jakąś sensowną dawkę promieniowania, planeta prawdopodobnie musiałaby być bliżej? Wyczytałem, że jasność białego karła to jedna setna do jednej tysięcznej jasności Słońca. Świetnie, zatem na chłopski rozum planeta musiałaby być bliżej. I tu widzę problem w oddziaływaniu masy gwiazdy (przeciętnie pół Słońca) na tę planetę.
Inaczej mówiąc: czy w ogóle wydaje się wam realne istnienie życia na planetach wokół białych karłów? Ja, przyznaję, mam wątpliwości właśnie ze względu na te różnice.
Jeśli zaś popłynąłem, to wyprowadźcie mnie z błędu :)