Dodaj do ulubionych

Zapotrzebowanie na "inaczej myślących"

22.05.13, 16:52
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,13956412.html
"Autyści są w niektórych dziedzinach niezwykle uzdolnieni; szczegóły postrzegają inaczej niż inni. Bezbłędne sprawdzenie niekończących się ciągów liczb wielu autystom nie przysparza żadnych trudności.

- W światowej walce o młode talenty z zakresu IT ten projekt jest dla SAP szansą pozyskania szczególnie uzdolnionych pracowników - twierdzi Anke Wittenberg, odpowiedzialna w koncernie za różnorodność i integrację.

Z doświadczeń tego przedsiębiorstwa wynika, że zespoły mieszane wpływają zarówno na poprawę produktywności firmy, jak i na zadowolenie klientów."

Też coś w tym klimacie.Tekst linka

"14-latek poruszył cały świat! Wmawiali mu, że nie nauczy się nawet mówić, a on jest geniuszem

"Nie powinienem tu w ogóle być" - powiedział w ubiegłym roku podczas konferencji technologicznej w Nowym Jorku. "Wiecie, powiedziano mi, że nie będę mógł mówić. Prawdopodobnie gdzieś tam jest terapeuta, który właśnie odchodzi od zmysłów".

Co ciekawe, borykający się z syndromem Aspergera Barnett, który tak często porównywany jest do Einsteina, uważa, że jest w stanie udowodnić, iż słynna teoria względności genialnego fizyka jest błędna."


Jak to jest z tymi autystykami, co prawda nie miałem problemów z mówieniem, ale mam łatwość do dużych liczb, czy liczenia, "jestem ten co liczy wszystko", oraz widzę to co innym nawet do głowy by nie przyszło, chyba mam coś w ten deseń ;) a czy na tym forum jest Zapotrzebowanie na "inaczej myślących"?
Obserwuj wątek
    • kala.fior Ensteinów jak mrówków... 22.05.13, 23:30
      "uważa, że jest w stanie udowodnić, iż słynna teoria względności genialnego fizyka jest błędna."

      tacy pretendenci mrowią się na każdym forum związanym z nauką, żadna sensacja
      • alsor ależ skąd 23.05.13, 01:36
        > "uważa, że jest w stanie udowodnić, iż słynna teoria względności genialnego fiz
        > yka jest błędna."
        >
        > tacy pretendenci mrowią się na każdym forum związanym z nauką, żadna sensacja

        No, pewnie mogliby udowodnić błędność TW,
        ale dopiero wtedy, gdyby ktoś udowodnił formalne jej słuszność,
        bo bez tego nie ma w czym szukać błędów - brak wywodu.

        Obecnie funkcjonuje nieformalny modelik roboczy zwany Teorią Względność, a nie teoria naukowa.
        • dum10 Re: ależ skąd 23.05.13, 01:38
          alsor napisał:

          > Obecnie funkcjonuje nieformalny modelik roboczy zwany Teorią Względność, a nie
          > teoria naukowa.

          A co wedlug Ciebie w fizyce jest teoria? i jaki to moze miec wplyw na jej uzytecznosc?
          • alsor a to wiadomo co jest 23.05.13, 04:15
            > A co wedlug Ciebie w fizyce jest teoria? i jaki to moze miec wplyw na jej uzyte
            > cznosc?

            Nagie fakty, które nie podlegają interpretacji.
            No i one są oczywiście obiektywne, co znaczy że są niezależne od obserwatora -
            bezczelnie sprzeczne z tym co zwykle opowiada się w ramach TW.

            No, ale jednak można udowodnić że TW jest błędna,
            a raczej to, że nie jest prawdziwa - że to nie jest opis rzeczywistości,
            lecz tylko tam takie skecze.

            Jak?
            Wystarczy podać teorię, która ogarnia całkowicie TW.
            Wtedy TW będzie tylko jednym szczególnym modelem w ramach tej teorii,
            czyli uproszczeniem - konwencją.

            No i okazuje się że już jest taka teoria.
            To jest ta baza na której Einstein budował STW:
            teoria eteru stacjonarnego H. Lorentza.

            Przyjmujemy konwencję, że prędkość św. (jednokierunkowa)
            jest jednakowa i równa c, z punktu widzenia dowolnego obserwatora,
            no i takim właśnie sposobem, a nie innym, Einstein otrzymał to STW.

            Potem OTW - wyprowadzamy to z prawa Gaussa, ale też z tą konwencją: c = inv, czyli w zasadzie z stw.
      • czlowiek_z_marsa Re: Ensteinów jak mrówków... 23.05.13, 11:47
        kala.fior napisał:

        > "uważa, że jest w stanie udowodnić, iż słynna teoria względności genialnego fiz
        > yka jest błędna."
        >
        > tacy pretendenci mrowią się na każdym forum związanym z nauką, żadna sensacja
        >

        To akurat jest taka mniej ważna statystycznie ciekawostka, zresztą Enstein też podobno był: Einstein i Newton byli autystykami?, mnie bardziej zainteresowało to, że dodanie jednego "inaczej myślącego" na 100 i ujęcie z tego jednego normalnie myślącego, daje wyraźny wzrost produktywności. (1 na 99) do 100 to nie jest dużo, chyba, że te zespoły są w innych proporcjach, tak czy inaczej wyższa produktywność to wynik dodania "inaczej myślących".

        "Do 2020 r. 1 procent wszystkich pracowników zatrudnionych w SAP mają stanowić osoby dotknięte autyzmem - podał przedstawiciel koncernu. Dziś SAP zatrudnia prawie 65 tysięcy osób.[...]Z doświadczeń tego przedsiębiorstwa wynika, że zespoły mieszane wpływają zarówno na poprawę produktywności firmy, jak i na zadowolenie klientów."
        • stefan4 wściekły = iratus 23.05.13, 14:58
          czlowiek_z_marsa:
          > Wszystko pięknie tylko podobno w łac. Suevus znaczy wściekły.

          ,,Wściekły'' w jakim sensie?
          Jeśli rozgniewany, to ,,iratus'' (od ,,ira'' = gniew).
          Jeśli chory na wściekliznę, to ,,rabidus'' (od ,,rabies'' = wścieklizna). Zresztą tak też można powiedzieć na skrajnie rozgniewanego.
          Jeśli ,,nie spełna rozumuu'', to ,,demens'' albo ,,mente captus''.

          ,,Suevus'' jest tylko nazwą narodowości, przynajmniej w miejscach, do których zaglądałem.

          - Stefan
          Zwalczaj biurokrację!
          • czlowiek_z_marsa Re: wściekły = iratus 23.05.13, 15:54
            stefan4 napisał:

            > czlowiek_z_marsa:
            > > Wszystko pięknie tylko podobno w łac. Suevus znaczy wściekły.
            >
            > ,,Wściekły'' w jakim sensie?
            > Jeśli rozgniewany, to ,,iratus'' (od ,,ira'' = gniew).
            > Jeśli chory na wściekliznę, to ,,rabidus'' (od ,,rabies'' = wście
            > klizna). Zresztą tak też można powiedzieć na skrajnie rozgniewanego.
            > Jeśli ,,nie spełna rozumuu'', to ,,demens'' albo ,,mente captus''
            > .
            >
            > ,,Suevus'' jest tylko nazwą narodowości, przynajmniej w miejscach, do kt
            > órych zaglądałem.
            >
            > - Stefan
            > Zwalczaj biurokrację!

            Też mnie to znaczenie zaskoczyło, Suevus to też nazwa rzeki identyfikowanej z Odrą czy Sprewą, owszem związane jest to z Suevami w sensie etnicznym, akurat szukałem związku z "W mitologii greckiej, poza Apollem, dzik symbolizuje Aresa, Artemidę, Hermesa, Posejdona." Bo ma Apollo na głowie coś co można interpretować jako węzeł Suevski.

            https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRb_YsH_bjp7R66MB6fEWl9iLg4j3Hi5OSSXgFggY1RjdpR5ZB9WA

            pl.wikipedia.org/wiki/Dzik#Mitologie
            Dzik w czasach antyku posiadał cechy walecznego wojownika, jak i potwora, budzącego grozę. Określano go takimi słowami jak np. acer (gwałtowny), ferox (zapalczywy), ferus (dziki), fremens (warczący), fulmineus (piorunujący), rubicundus (porywczy), suevus (wściekły), spumans (toczący pianę), torvus (groźny), videntus (brutalny).
            • petrucchio Re: wściekły = iratus 23.05.13, 18:41
              czlowiek_z_marsa napisał:

              > suevus (wściekły)

              Nie ma takiego przymiotnika w łacinie; komuś się coś pozajączkowało. Nazwa plemienna Suēvī lub Suēbī (w wersji zlatynizowanej) jest pochodzenia germańskiego (germańskie *swēβa- > staronord. Sváf-, staroang. Swǣf-, starogórnoniem. Swāb-) i oznacza mniej więcej 'nasi (współplemieńcy), swojacy'.
              • czlowiek_z_marsa Re: wściekły = iratus 24.05.13, 09:35
                petrucchio napisał:

                > czlowiek_z_marsa napisał:
                >
                > > suevus (wściekły)
                >
                > Nie ma takiego przymiotnika w łacinie; komuś się coś pozajączkowało. Nazwa plem
                > ienna Suēvī lub Suēbī (w wersji zlatynizowane
                > j) jest pochodzenia germańskiego (germańskie *swēβa- > sta
                > ronord. Sváf-, staroang. Swǣf-, starogórnoniem. Swāb
                >
                -) i oznacza mniej więcej 'nasi (współplemieńcy), swojacy'.
                >
                Mogę mieć wątpliwości? Wystarczy zmienić u w a i coś się znajdzie suevus-saevus, z tego "scaevus" łatwo zrobić sc(l)aevus-sclavus.

                www.perseus.tufts.edu/hopper/text?doc=Perseus:text:1999.04.0059:entry=saevus
                I.gen. plur. saevium, Amm. 15, 9; 29, 5), adj. etym. dub.; perh. akin with scaevus, q. v., roused to fierceness (while ferus signifies naturally fierce); raging, furious, fell, savage, ferocious, etc. (mostly poet.)

                Największe moje wątpliwości budzi podobno naukowa opowieść, że nie jeden tylko wiele ludów Suewskich, ni z gruszki ni pietruszki znikło z terenów miedzy Łabą, a Estami. Zastąpieni zostali też ni stąd ni zowąd, równie wieloma ludami Słowiańskimi.

                At this point the Suevic sea, on its eastern shore, washes the tribes of the Æstii, whose rites and fashions and style of dress are those of the Suevi, while their language is more like the British. They worship the mother of the gods, and wear as a religious symbol the device of a wild boar.

                Symbol religijny pewnie wyglądał jakoś tak (znów ta leliwa):

                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/15/Wild_boar_tusks.jpg/250px-Wild_boar_tusks.jpg
                • petrucchio Re: wściekły = iratus 24.05.13, 15:56
                  czlowiek_z_marsa napisał:

                  > Mogę mieć wątpliwości? Wystarczy zmienić u w a i coś się znajdzie suevus-saevus
                  > , z tego "scaevus" łatwo zrobić sc(l)aevus-sclavus.

                  Zamieniając sobie wedle upodobania literki można zmienić cokolwiek w cokolwiek innego, na przykład wodę w wino:

                  WODA > WADA > WATA > WITA > WINA > WINO

                  Nie zmienia to faktu, że Suēvus/Suēbus 'członek plemienia Swebów' oraz saevus/saevis 'wściekły, szalony' to dwa zupełnie różne i tylko powierzchownie podobne wyrazy, nawet nie wymawiane w podobny sposób (jeszcze innym wyrazem jest scaevus 'lewy, niezgrabny'). Pierwszy z nich zaświadczony jest praktycznie we wszystkich językach germańskich w postaci cytowanych powyżej regularnych refleksów tej samej pierwotnej formy. Nie ma nawet mowy, żeby miał coś wspólnego z nazwą Słowian (prasłow. *slověne).
                  • czlowiek_z_marsa Re: wściekły = iratus 25.05.13, 11:52
                    petrucchio napisał:

                    > czlowiek_z_marsa napisał:
                    >
                    > > Mogę mieć wątpliwości? Wystarczy zmienić u w a i coś się znajdzie suevus-
                    > saevus
                    > > , z tego "scaevus" łatwo zrobić sc(l)aevus-sclavus.
                    >
                    > Zamieniając sobie wedle upodobania literki można zmienić cokolwiek w cokolwiek
                    > innego, na przykład wodę w wino:
                    >
                    > WODA > WADA > WATA > WITA > WINA > WINO
                    >
                    > Nie zmienia to faktu, że Suēvus/Suēbus 'członek plemien
                    > ia Swebów' oraz saevus/saevis 'wściekły, szalony' to dwa zupełnie
                    > różne i tylko powierzchownie podobne wyrazy, nawet nie wymawiane w podobny spo
                    > sób (jeszcze innym wyrazem jest scaevus 'lewy, niezgrabny'). Pierwszy z
                    > nich zaświadczony jest praktycznie we wszystkich językach germańskich w postaci
                    > cytowanych powyżej regularnych refleksów tej samej pierwotnej formy. Nie ma na
                    > wet mowy, żeby miał coś wspólnego z nazwą Słowian (prasłow. *slověne).
                    >

                    Ale to *slověne jest jakąś współczesną rekonstrukcją, to żaden dowód, podobnie ten Sweb od nazwy najpóźniejszej historycznie Szwab, najpierw byli Suevi potem Swewi a na końcu zteutonizowani Szwabi. My mówimy dalej po suewsku Sławko(suawko), a Ukraińcy Slawko.

                    Trzeba znać trochę historię Paweł Diakon pisał o wojnie Swewów i ludów z nimi sprzymierzonych z Sasami o obecną Szwabię, w której padło 26 000 Sasów, wojna była po podbiciu Italii przez Longobardów.

                    Ich sprzymierzeńcy jak świadczą te nazwy to byli na pewno Słowianie, a i w samej Szwabi znajdziemy takie nazwy jak rzeka Wornica.

                    www.hdbg.eu/karten/karten_detail_140.php
                    https://www.hdbg.eu/karten/karten/vorschau/140.jpg

                    Ja już kiedyś sprawdzałem salvaje hiszpański m.i. synonim "vándalo, bárbaro", czyli może być to nazwa odetniczna, to saevus to wpadło, mi przy okazji.

                    www.etymonline.com/index.php?term=savage&allowed_in_frame=0
                    To od "Old French sauvage, salvage from Late Latin salvaticus" robisz przestawkę sauvage, salvage, salvaje, masz suavage, slavage, slavija, slavaticus, przekonałeś mnie ;) jeśli dla językoznawcy to przypadkowe podobieństwa, no cóż to może wynikać tylko z tzw. "głębokiego przekonania" inaczej wiary.

                    Były wielkie wojny Swewsko Sarmackie II wiek, mało znane, czy praktycznie jakaś kontynuacja tych wojen Wandali z Gotami i Sarmatami, którym Rzymianie tylko kibicowali, aż im te bandy Gocko-Sarmackie Wandale wpędzili w granice.

                    Kto je w końcu wygrał, wiadomo bo; "Sclavania igitur, amplissima Germaniae provintia, a Winulis incolitur, qui olim dicti sum Wandali" Czyli to co Tacyt nazywał Wolną Suevią. O jakiej to starodawnej(starożytnej) wolności Polski w XII pisał Gall tez wiadomo.

                    "Cesarz przeto widząc, że przez dalsze wyczekiwanie raczej narazi się na straty i hańbę, niż [znajdzie] chwałę lub zysk, postanowił wracać, trupy tylko wioząc ze sobą jako trybut. A ponieważ poprzednio pysznie domagał się wielkich sum pieniężnych, na koniec choć mało [tylko] chciał, nie dostał ani denara. A że nadęty pychą, zamyślał podeptać starodawną wolność Polski[...]"
                    • czlowiek_z_marsa Re: wściekły = iratus ad. przestawka 25.05.13, 12:37
                      robisz przestawkę sauvage, salvage, salvaje, masz suavage, slavage, slavija, slavaticus

                      tzn. au w ua, al w la

                      www.slownik-online.pl/kopalinski/3C90522CD7FF0AA2C12565DB00376234.php
                      "metateza przestawka, przestawienie głosek w wyrazie; przekładnia, zmiana zwykłego szyku słów dla wzmożenia wyrazistości wypowiedzi; por. permutacja.

                      Etym. - gr. metáthesis 'przestawienie; odsunięcie; zmiana'; zob. meta-; teza."

                      lub

                      www.gwarypolskie.uw.edu.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=135
                      Jest też tzw. asymilacja słowa do innego języka tu z przestawką np. imię Sławomir - Slavomir, jest asymilowane w postaci Salvomir, np, cytaty "ADAMOVIC SALVOMIR MUSIC" "Salvomir Mrozhek" "Salvomir Knazovicky" itp.
                    • petrucchio Re: wściekły = iratus 25.05.13, 16:12
                      czlowiek_z_marsa napisał:

                      > Ale to *slověne jest jakąś współczesną rekonstrukcją, to żaden dowód,

                      Identycznie jak ta rekonstrukcja wygląda odpowiednia nazwa starocerkiewnosłowiańska, a wszystkie współczesne słowiańskie odpowiedniki są jej regularną kontynuacją (włącznie z polskim Słowianie). W dzisiejszej wymowie polskiej, w której dawne *l > ł uległo wokalizacji do [w], nazwa Słowian może się wydawać podobna do nazwy Swebów, ale to efekt wtórny, współczesnego pochodzenia.

                      > po
                      > dobnie ten Sweb od nazwy najpóźniejszej historycznie Szwab, najpierw byli Suevi
                      > potem Swewi a na końcu zteutonizowani Szwabi. My mówimy dalej po suewsku Sławk
                      > o(suawko), a Ukraińcy Slawko.

                      Nie wiem jak ty, ale ja mówię na co dzień po polsku, nie po swebsku ani suewsku. Rozumiem, że oczywiście jako językoznawczy ignorant nie wiesz, skąd się wzięło w łacińskich wersjach tej nazy plemiennej wahanie b ~ v, ale mógłbyś przynajmniej wiedzieć, że w językach słowiańskich było najpierw [l], a dopiero o wiele później, i to tylko lokalnie, [w].

                      > Trzeba znać trochę historię Paweł Diakon pisał o wojnie Swewów i ludów z nimi s
                      > przymierzonych z Sasami o obecną Szwabię, w której padło 26 000 Sasów, wojna by
                      > ła po podbiciu Italii przez Longobardów.
                      >
                      > Ich sprzymierzeńcy jak świadczą te nazwy to byli na pewno Słowianie...

                      Jakie nazwy? Sasi, Longobardzi i Swebowie to wszystko ludy germańskie i nazwy germańskie o przejrzystej etymologii. Nazwą Swebów (podobnie zresztą jak Sasów) określały się różne jednostki etniczne znane od czasów spotkania Juliusza Cezara z Ariowistem. Moja osobista teoria jest wręcz taka, że określenie "Germanin" (nieznane wśród samych Germanów) było łacińską kalką terminu Sweb 'swojak, krewniak' na łacinę (być może inspirowaną przez jakiś odpowiednik galijski).
                      • petrucchio Autokorekta 25.05.13, 18:18
                        petrucchio napisał:

                        > ... było łacińską kalką terminu Sweb 'swojak, krewniak' na łacinę (być może inspirowaną
                        > przez jakiś odpowiednik galijski).

                        Powinno być:

                        ... było łacińską kalką terminu Sweb 'swojak, krewniak' (być może inspirowaną przez jakiś odpowiednik galijski).
                      • stefan4 germanus = rodzony 25.05.13, 19:05
                        petrucchio:
                        > Moja osobista teoria jest wręcz taka, że określenie "Germanin" (nieznane wśród
                        > samych Germanów) było łacińską kalką terminu Sweb 'swojak, krewniak' (być
                        > może inspirowaną przez jakiś odpowiednik galijski).

                        Być może?!

                        Łacińskie ,,germanus'' oznacza ,,rodzony'', z tego samego ojca i matki, stanowiący rodzeństwo. Od tego jest ,,germanitas'' = pokrewieństwo. Wszystko razem od ,,germen'' = zarodek, kiełek; oraz ,,germinare'' = pączkować, wypuszczać pędy. Cała rodzina słów wygląda na łacinę pełną gębą. ,,Germanin'' jest z łaciny, w przeciwieństwie do ,,Słowianina'', który późna łacina pożyczyła od nas (,,esclavus'' jest średniowieczny, przedtem był tylko ,,servus'').

                        - Stefan
                        Zwalczaj biurokrację!
                        • petrucchio Re: germanus = rodzony 25.05.13, 19:53
                          stefan4 napisał:

                          > Cała rodzina słów wygląda na łacinę pełną gębą.

                          Tak i mnie się zdaje. Dla Germānus (w znaczeniu 'Germanin') proponowano najrozmaitsze etymologie germańskie i celtyckie. Niezależnie od tego, że są one naciągane albo w ogóle nie trzymają się kupy pod względem formalnym, pozostaje trudność podstawowa: nie ma żadnego dowodu, że jakiekolwiek plemię germańskie określało samych siebie tą lub podobną nazwą, albo też było tak nazywane przez galijskich sąsiadów. Germānī pojawiają się ni stąd, ni zowąd u Cezara jako zbiorowe określenie Charudów, Swebów i kilkunastu innych wyszczególnionych plemion zza Renu (dopiero w trakcie podboju Galii Rzymianie zdali sobie wyraźnie sprawę, że między Galami a Scytami mieszkają ludy nie mieszczące się w uproszczonej klasyfikacji stosowanej przez geografów greckich). Od tej pory Rzymianie używali nowej nazwy konsekwentnie. Ponieważ przymiotnik germānus jest nienagannie łaciński (germen ma nawet przyzwoitą etymologię indoeuropejską od rdzenia *genh₁- 'rodzić'), nie widzę potrzeby postulowania dla niej jakiegokolwiek pozałacińskiego źródła. Ariowist (nazywany przez Cezara rex Germanorum) był przywódcą Swebów. Narzuca się podejrzenie, że nazwę znaczącą w gruncie rzeczy tyle, co 'nasz lud, rodacy' i podkreślającą pochodzenie od wspólnego przodka, po prostu przetłumaczono na łacinę.
                        • czlowiek_z_marsa Re: germanus = rodzony 26.05.13, 12:27
                          > petrucchio:
                          > > Moja osobista teoria jest wręcz taka, że określenie "Germanin" (nieznane
                          > wśród
                          > > samych Germanów) było łacińską kalką terminu Sweb 'swojak, krewniak' (być
                          >
                          > > może inspirowaną przez jakiś odpowiednik galijski).
                          >

                          Oczywiście nazwą Vend-Venet od celt.(galijski) veni- "ród" też taka zbieżność kunni- (goc. kuni) 'ród, plemię' czyli Hunii, bo to wszystko synonimy. Ale Sweb to zapożyczenie od etnonimu Suevi (suawni-suowianie, Sławni-Słowianie).

                          stefan4 napisał:
                          > Łacińskie ,,germanus'' oznacza ,,rodzony'', z tego samego ojca i matki,
                          > stanowiący rodzeństwo. Od tego jest ,,germanitas'' = pokrewieństwo. Ws
                          > zystko razem od ,,germen'' = zarodek, kiełek; oraz ,,germinare''
                          > = pączkować, wypuszczać pędy. Cała rodzina słów wygląda na łacinę pełną gębą.
                          > ,,Germanin'' jest z łaciny, w przeciwieństwie do ,,Słowianina'', który późn
                          > a
                          łacina pożyczyła od nas (,,esclavus'' jest średniowieczny, przedte
                          > m był tylko ,,servus'').

                          To było już wałkowane, już Paweł Diakon (ok. 720-799) podawał taką etymologię. Nic nowego plemię<->plemniki, za'rodek<->ród, gr. sporia-zarodki Sporowie wspólna stara nazwa wszystkich Słowian. Stąd takie słowotwórstwo jak pollen (pyłek m kwiatowy), (Helianthemum pollensis) itp. Rosyjskie imię Siemion siemię(nasiona lnu), cемья sem'ja(rodzina), głowa-przywódcy Suewów to Semnoni. Cieszę się, że się jednak w czymś zgadzamy, prawie.
                      • czlowiek_z_marsa Re: wściekły = iratus 26.05.13, 13:07
                        petrucchio napisał:

                        > czlowiek_z_marsa napisał:
                        >
                        > > Ale to *slověne jest jakąś współczesną rekonstrukcją, to żaden dow
                        > ód,
                        >
                        > Identycznie jak ta rekonstrukcja wygląda odpowiednia nazwa starocerkiewnosłowia
                        > ńska, a wszystkie współczesne słowiańskie odpowiedniki są jej regularną kontynu
                        > acją (włącznie z polskim Słowianie). W dzisiejszej wymowie polskiej, w k
                        > tórej dawne *l > ł uległo wokalizacji do [w], nazwa Słowian może się
                        > wydawać podobna do nazwy Swebów, ale to efekt wtórny, współczesnego pochodzeni
                        > a.

                        Starobułgarski nie jest czystym językiem słowiańskim, u nas jest swoboda na Bałkanach sloboda. Ł jest wszędzie gdzie są najstarsze siedziby "Ł (przekreślone L, L z kreską ukośną) – szesnasta litera polskiego alfabetu. Występuje także w kilku alfabetach języków słowiańskich (w kaszubskim, dolnołużyckim, górnołużyckim i w białoruskiej łacince)"

                        Mamy taka informację.

                        Kallimach (1437-1496), o wenetyjskim rodowodzie Polaków: „Dla potwierdzenia tego poglądu przytaczają język Wenetów do dziś nieskażony i właściwe im pismo, które, jak z jednej strony dowodzi, że byli tuziemcami w swojej krainie, tak z drugiej wskazuje, że od nich wyszli wszyscy pozostali, którzy mają wspólne z nimi cechy języka, gdziekolwiek żyją na ziemi, choć po większej części ulegli wpływom obcych języków i przyjęli obce pismo.”



                        > My mówimy dalej po suewsku Sławk
                        > > o(suawko), a Ukraińcy Slawko.
                        >
                        > Nie wiem jak ty, ale ja mówię na co dzień po polsku, nie po swebsku ani suewsku
                        > . Rozumiem, że oczywiście jako językoznawczy ignorant nie wiesz, skąd się wzięł
                        > o w łacińskich wersjach tej nazy plemiennej wahanie b ~ v,

                        Jeżeli "Cezar, Strabo, Tacyt, Ptolemeusz, piszą Suevi, Σοηβοι, Σονηβοι". To widać, że to wpływ greckiego alfabetu β-v~b Vizantíjskaja impérija (cesarstwo bizantyńskie), (Imperium Graecorum), stąd różne Bazyle-Wasyle, Warwary-Barbary, Balamiry-Walamiry, to była wówczas dominacja polityczna, militarna i gospodarcza Imperium Graecorum, przynajmniej w śródziemnomorskiej ekumenie.

                        >
                        > > Trzeba znać trochę historię Paweł Diakon pisał o wojnie Swewów i ludów z
                        > nimi s
                        > > przymierzonych z Sasami o obecną Szwabię, w której padło 26 000 Sasów, wo
                        > jna by
                        > > ła po podbiciu Italii przez Longobardów.
                        > >
                        > > Ich sprzymierzeńcy jak świadczą te nazwy to byli na pewno Słowianie...
                        >
                        > Jakie nazwy? Sasi, Longobardzi i Swebowie [...] Sweb 'swojak, krew
                        > niak' na łacinę (być może inspirowaną przez jakiś odpowiednik galijski).
                        >

                        Longobardowie mieli się nazwać Winulami to nazwa Słowian, mogli się uważać za Słowian mówiąc nawet po łacinie czy niemiecku, tak jak Grecy uważali się za "Sami Bizantyńczycy nazywali się Rzymianami (hoi Romaioi)".

                        Nie mówiłem o Sasach, podałem link do nazw związanych z mapą, "Suawisch ;) -deutsche Mischnamen np., Raduanasberga, zum slawischen Personennamen *Radovanъ czy poprzekręcane Premævssel, slawische Ausgangsform *Premyšlь ‚Siedlung eines *Premyslъ’ , und Döllnitz (mehrfach in Bayern), um 1135 (Kopie um 1170) Tolince."

                        Nazwa w Szwabii to Wörnitz, sam stołeczny Stuttgart wygląda jak (Stydgard) Deutsche-suawische Mischnamen chyba dosłownie miasto-gród.

                        A taką "germańską" perełkę znasz. Wisi-na Słowianka prawdziwa Artemida, taki sam przedrostek jak w Wisi-mir, którego durnie uważają za Niemca. "małe tarcze koloru nieba" stąd w w łacinie venetus-niebieski(Jerzy Kolendo przypomniał, że venetus to po łacinie niebieski).

                        pl.wikipedia.org/wiki/Wisimar

                        “Oto fragment Gesta Danorum autorstwa Saxo Grammaticusa. Nasze gesta opisuja historie dziejące się od VII do XIIw włącznie, ale poniższy fragment dotyczy walk z VIIIw w Skandynawii.
                        Za Wisiną, kobietą nieugiętą i wielce doświadczoną w sprawach militarnych ciągnęło wojsko Słowian (…).Pozostali ze słowiańskiego zastępu, mając korpus osłonięty tarczą, wyposażeni byli w długie miecze i we wspomniane małe tarcze koloru nieba. Te w czasie walki albo przesuwali na plecy, albo oddawali swoim pachołkom i – odrzuciwszy wszystkie osłony torsu, wystawiając ciała na wszelkie niebezpieczeństwa – z wyciągniętymi mieczami szli do walki.”
                        • stefan4 Re: wściekły = iratus 26.05.13, 15:49
                          czlowiek_z_marsa:
                          > Starobułgarski nie jest czystym językiem słowiańskim, u nas jest swoboda
                          > na Bałkanach sloboda.

                          A dokładniej słobodija, czyli cлoбoдия, z akcentem na и. To jest archaizm, dzisiaj mówią cвoбoдa albo вoлнocт.

                          czlowiek_z_marsa:
                          > Ł jest wszędzie gdzie są najstarsze siedziby "Ł (przekreślone L, L z kreską ukośną) –
                          > szesnasta litera polskiego alfabetu.

                          Czyje siedziby? Starobułgarów? Jakie ,,Ł'' z kreseczką, skoro oni piszą cyrylicą?

                          Czasami mam wrażenie, że Ty nie prowadzisz żadnego wywodu, tylko ot, tak sobie gaworzysz, jakimiś oderwanymi chrząknięciami, przechodzącymi jedno w drugie: sauvage, salvage, salvaje, masz suavage, slavage, slavija, slavaticus... Jaką tezę ma udowadniać zewnętrzne podobieństwo dźwięków, emitowanych przez ludzi z różnych kontynentów odległych od siebie o tysiąclecie? Tylko że mieli podobnie skonstruowane krtanie, czy może coś głębszego? Tej tezy nie udało mi się w Twoich wywodach znaleźć. Jeśli ona istnieje, to proszę, wypowiedz ją jasno, dbając o poprawną gramatyczną konstrukcję tej wypowiedzi. Wtedy będzie wiadomo, czy mamy ją poprzeć, czy obalić. Dopóki tego nie zrobisz, to nie ma jak tego analizować, można tylko się zachwycić, albo nie zachwycić.

                          Tu masz przykład ,,wywodu'', który z powodu braków gramatycznych brzmi jak całkowity bełkot:

                          czlowiek_z_marsa:
                          > Wisi-na Słowianka prawdziwa Artemida, taki sam przedrostek jak w Wisi-mir, którego
                          > durnie uważają za Niemca. "małe tarcze koloru nieba" stąd w w łacinie venetus-
                          > niebieski(Jerzy Kolendo przypomniał, że venetus to po łacinie niebieski).

                          Jaka Wisina? Co ona ma mieć wspólnego z Artemidą, albo z łaciną? Jakich durniów masz na myśli? O ci Ci chodzi z małymi tarczami? Dlaczego ująłeś je w cudzysłów? Napisałeś, że po łacinie venetus to niebieski stąd, że małe tarcze koloru nieba
                          • czlowiek_z_marsa Re: wściekły = iratus 27.05.13, 18:46
                            stefan4 napisał:
                            >
                            > Czyje siedziby? Starobułgarów? Jakie ,,Ł'' z kreseczką, skoro oni piszą cyryl
                            > icą?

                            Sorry, że ciacham ale nie chce mi się wyświetlać Bułgarzy, to są mieszańcy Słowian i Turków i to już nad Kamą, tak piszą o nich w IX wieku Arabowie, Bałkany pobiliśmy zmieszaliśmy się z tamtejszym substratem to nie są czyste języki Słowian, zresztą są takie pojęcia jak bałkańska liga językowa.

                            > Jaką tezę ma udowadniać zewnętrzne podobieństwo dźwięków, emitowanych przez lud
                            > zi z różnych kontynentów odległych od siebie o tysiąclecie?

                            Hiszpański, Francuski, Angielski (łacina) jest w Europie, Arabowie twierdzą (ich kroniki), że w Hiszpanii walczyli z Słowianami, pejoratywne nazwy Polaków w portugalskim i hiszpańskim, to nie jest efekt jakiegoś motyla, tylko skutek jakiegoś wydarzenia historycznego, ich traumy, no trudno może się to komuś wydać całkowicie przypadkowe tylko, że ja lubię przyczynowo-skutkowe wyjaśnienia, ja nie jestem człowiekiem wiary.

                            > Jaka Wisina? Co ona ma mieć wspólnego z Artemidą, albo z łaciną? Jakich durni
                            > ów masz na myśli? O ci Ci chodzi z małymi tarczami? Dlaczego ująłeś je w cudz
                            > ysłów? Napisałeś, że po łacinie venetus to niebieski stąd, że ma
                            > łe tarcze koloru nieba
                    • stefan4 to ja też spróbuję poprzestawiać 25.05.13, 20:05
                      czlowiek_z_marsa:
                      > Ja już kiedyś sprawdzałem salvaje hiszpański
                      [...]
                      > To od "Old French sauvage, salvage from Late Latin salvaticus" robisz przestawkę
                      > sauvage, salvage, salvaje, masz suavage, slavage, slavija, slavaticus, przekonałeś
                      > mnie ;) jeśli dla językoznawcy to przypadkowe podobieństwa, no cóż to może wynikać
                      > tylko z tzw. "głębokiego przekonania" inaczej wiary.

                      Ale ten dziki salvaticus oczywiście pochodzi od silvaticus = leśny (silva = las). Silvaticus, silvatica, sillvaca, silly vaca
                      • petrucchio Re: to ja też spróbuję poprzestawiać 25.05.13, 21:38
                        Człowiek_z_marsa serwuje sieczkę cytatów z autorów rzymskich (sprzed "wędrówek ludów") i źródeł późniejszych o tysiąc lat (Adam z Bremy, Gall Anonim). Brakuje tylko "Kronik marsjańskich". Autorzy średniowieczni zachowali orientacyjny podział północnej Europy na "Galię", "Germanię" i "Scytię/Sarmację" jako tradycyjne regiony geograficzne, niezależnie od tego, kto je zamieszkiwał i jakim językiem mówił. Podobnie Londyn nadal znajduje się w Wielkiej Brytanii, choć tej części wyspy nie zamieszkują dziś celtyccy Brytowie. Słowianie zachodni w VI-VII w. zaczęli stopniowo zajmować tereny opuszczone przez Wandalów i inne ludy wschodniogermańskie, więc utożsamiano ich okazyjnie z Wandalami zwłaszcza, jeśli niektóre nazwy plemienne brzmiały podobnie (np. Wieleci bywali myleni z Wenetami, a ci z kolei z Wandalami). W tym czasie historycznych Wandalów już dawno nie było. Przez Bałkany wynieśli się do zachodniej Europy i wreszcie do Afryki i na wyspy śródziemnomorskie. Ich ostatnie królestwo ze stolicą w Kartaginie rozbiła ekspedycja bizantyjska w 533 r., a po utracie tożsamości politycznej zasymilowali się językowo i etnicznie z innymi ludami.

                        Ani w starożytności, ani w średniowieczu, terminów takich jak "germański" czy "słowiański" nie używano rygorystycznie w dzisiejszym sensie, bo nie istniało językoznawstwo porównawcze i nikt nie badał stosunków pokrewieństwa języków ani nie orientował się w etnicznym galimatiasie Barbaricum. Goci uchodzili raczej za "Scytów" (także we własnych oczach), dopóki zajmowali dawną Scytię. Zresztą dzisiaj szary człowiek nie jest o wiele mądrzejszy. Założę się, że większość Polaków uważa język estoński za bliski łotewskiemu i litewskiemu, bo to wszystko "republiki bałtyckie". Spotkałem się też z opinią, że język fiński należy do grupy skandynawskiej.
                        • czlowiek_z_marsa Re: to ja też spróbuję poprzestawiać 26.05.13, 13:51
                          petrucchio napisał:

                          > Człowiek_z_marsa serwuje sieczkę cytatów z autorów rzymskich (sprzed "wędrówek
                          > ludów") i źródeł późniejszych o tysiąc lat (Adam z Bremy, Gall Anonim). Brakuje
                          > tylko "Kronik marsjańskich". Autorzy średniowieczni zachowali orientacyjny pod
                          > ział północnej Europy na "Galię", "Germanię" i "Scytię/Sarmację"

                          Jednego nie rozumiem "Germania" tu się zgadzamy to pojęcie rzymskie czysto literackie często etnograficzne "ci co maja stałe siedziby", a ludy owej "Germanii" traktujesz w dzisiejszym językowym tego znaczenia pojęciu. To prawdziwa zagadka.

                          Cytaty dotyczą geograficznie i chronologicznie tej samej ziemi zgoda na przestrzeni ok. 800-900 lat miedzy Tacytem, Masudim. Adam z Bremy opisuje stan z XI wieku ale od VI wieku w sensie etnicznym nic się na tym terenie wielkiego nie zmieniło co najwyżej były zmiany religijne czy polityczne.

                          Wierzysz, że pieśń awarska która była sygnałem do ataku na śpiących Słowian, dokonanego przez Greków była śpiewana po turecku :) Bo logicznie rzecz biorąc tylko pieśń śpiewna po słowiańsku nie dekonspirowała by napastników. Pomijając to, że na Bałkanach świetnie i powszechnie znano dialekt awarski, śpiewano w nim "kołysanki", a nie zachowało się z niego nawet kilka słów.

                          CytatThe Gepid proceeded to the presence of the unsuspecting Musokios and asked him for a supply of boats to transport the remnant of the Slavonic army of Ardagast across the river Paspirion. Musokios readily placed at his disposal 150 monoxyles and thirty oarsmen, and he crossed the river. Meanwhile Priscus, according to the preconcerted arrangement, was approaching the banks, and at midnight the Gepid stole away from the boatmen to meet the Boman army, and returned to the river with Alexander and two hundred soldiers. At a little distance from the bank he placed them in an ambush, and on the following night, when the time was ripe, and the barbarians, heavy with wine, were sunk in slumber, the Eomans issued from their hiding-place, under the conduct of the Gepid. The signal agreed on was an Avaric song, and the soldiers halted at a little distance till their guide had made sure that all was safe. The signal was given, the boatmen were slaughtered as they slept, and the boats were in the possession of the Eomans.

                          Co do chronologii czy to nie dziwne, że Słowianie zaczęli budować w zasadzie "oppidia" 800-1000 lat później technicznie identyczne, o podobnej wielkości Stulsko 250ha, Chodlik z podgrodziem 100ha, opis oblężenia Avaricum Cezara "Naród ten obdarzony jest niezwykłym sprytem i wyjątkową zdolnością naśladowania i podrabiania tego, co od innych przejmują." Prawie jak o obrońcach Głogowa czy Bytomia. Acha te wielkie grody na południe od Karpat nazwano są awarskimi ringami.

                          oblężenie Avaricum ludu Bituryngów (królów świata)
                      • stefan4 autokorekta geograficzna 26.05.13, 00:32
                        stefan4:
                        > Wygląda na to, że autor cytatu odwrotnie niż my rozumiał długość i szerokość
                        > geograficzną.

                        Nie wiem, skąd mi się tak napisało. Jak patrzę teraz na ten tekst, to z długością i szerokością geograficzną wszystko jest normalnie i po naszemu.

                        - Stefan
                        Zwalczaj biurokrację!
                      • czlowiek_z_marsa Re: to ja też spróbuję poprzestawiać 26.05.13, 14:39
                        > czlowiek_z_marsa:

                        > > To od "Old French sauvage, salvage from Late Latin salvaticus" robisz prz
                        > estawkę
                        > > sauvage, salvage, salvaje, masz suavage, slavage, slavija, slavaticus,

                        stefan4 napisał:

                        > Ale ten dziki salvaticus oczywiście pochodzi od silvaticus
                        > = leśny (silva = las).

                        Tylko ja nie uważam by silva był tu podstawą silva da najwyżej slivę, to jest podobieństwo przypadkowe, dziki salvaticus to jest od nazwy plemiennej Suowian-Suawian, słowo i sława mają ta sama etymologię przynajmniej w naszych słownikach etymologicznych.

                        > Dlaczego swój cytat z Wikipedii urwałeś w tym miejscu

                        Bo chodziło od nazwy Słowian i z synonimami (Winulis & Wandali), zresztą nazwa Słowianie pierwotnie nie obejmowała całości Słowian, Antowie i Sclawinowie równoważnie byli Venetami, u Masudiego mamy królów Bordjan(Bardjan), Bułgarów i Słowian.

                        Bordjanie to Chorwaci, omfalowie - lud środka, mieszkający wśród Słowian, z Wilzensagi wiadomo, że Wielot Wilcynius, zjednoczył Słowian drogą podbojów. Zresztą to widać w archeologii prowincja sukow-dziedzice obejmuje Wielkopolskę i Połabie, reszta kraju to kultura praska Chorwaci. Połabie u Galla to Selencja. Chorwacka nazwa lucice znaczy porty, Lucice nasza nazwa Połabian. itp.

                        > Skoro Boemian i Polanów należało dopiero dodawać do tej Sclavanii, to by z
                        > naczyło, że nie było bezdyskusyjne, że do niej należą.

                        Soława to najpewniej owa rzeka S(o)ława, Suevus który dał nazwę <-> wziął nazwę Słowianom (Serbom-Servom, Serb-sreb'ny). Związane jest to z nazwą srebra, w duńskim sølv-srebro, sløv-jan, srebrnym - niebieskim ludem. (Jerzy Kolendo przypomniał, że venetus to po łacinie niebieski).
                        • stefan4 Re: to ja też spróbuję poprzestawiać 26.05.13, 16:13
                          stefan4:
                          > Ale ten dziki salvaticus oczywiście pochodzi od silvaticus = leśny
                          > (silva = las).

                          czlowiek_z_marsa:
                          > Tylko ja nie uważam by silva był tu podstawą

                          Faktycznie, tylko Ty, bo reszta świata tak właśnie uważa. Patrz na przykład tu:
                          Cytat
                          The Latin word for "woods, forest" was silva, and from this came the adjective silvaticus, meaning "of the woods, wild." Later, the Latin word silvaticus came to be spelled salvaticus, and this spelling appeared in the French of the Middle Ages as savage, meaning "wild, untamed."

                          albo tu:
                          Cytat
                          Late Latin salvaticus, alteration of silvaticus "wild," literally "of the woods," from silva "forest, grove"


                          czlowiek_z_marsa:
                          > silva da najwyżej slivę

                          Przestawka nie jest jedyną alteracją, której podlegają słowa.

                          czlowiek_z_marsa:
                          > dziki salvaticus to jest od nazwy plemiennej Suowian-Suawian

                          Musisz się postarać o argumenty, bo na razie bardziej przekonuje mnie wywód Petruccia, z którego wynika, że bzdurzysz, pisząc ,,Słowian'' przez ,,u'' i utożsamiając ich ze Suebami.

                          stefan4:
                          > Dlaczego swój cytat z Wikipedii urwałeś w tym miejscu

                          czlowiek_z_marsa:
                          > Bo chodziło od nazwy Słowian i z synonimami (Winulis & Wandali), zresztą nazwa
                          > Słowianie [...]

                          Ale z całości cytatu było widać jaśniej, że autor wypowiedzi nie wiedział, o czym pisze; niczego nie wiedział o Słowianach; nie odróżniał ludów od ich (zmiennych) terytoriów; i w dodatku do jego łacińskiego tekstu nawtykano mu błędów.

                          Sformułuj tezę, której dowodzisz.

                          - Stefan
                          Zwalczaj biurokrację!
                          • czlowiek_z_marsa Re: to ja też spróbuję poprzestawiać 27.05.13, 17:44
                            stefan4 napisał:

                            > stefan4:
                            > > Ale ten dziki salvaticus oczywiście pochodzi od silvatic
                            > us
                            = leśny
                            > > (silva = las).
                            >
                            > czlowiek_z_marsa:
                            > > Tylko ja nie uważam by silva był tu podstawą
                            >
                            > Faktycznie, tylko Ty, bo reszta świata tak właśnie uważa. Patrz na przykład [u
                            > rl=http://www.wordcentral.com/cgi-bin/student?savage]tu[/url]:
                            > [quote]
                            > The Latin word for "woods, forest" was silva,

                            Po zastanowieniu jednak to kupuję, w końcu Nestor nazwa nas Lachami od lasów, w których mieszkamy, tzn. taka daje etymologię Lachów. No też dla tego "silver" skoro uważam duńskie solv ma związek z nazwą S(o)łowian (może też ołow-ian też od tego)

                            silver

                            > Przestawka nie jest jedyną alteracją, której podlegają słowa.

                            To widać na przykładzie czeskie stříbro, podobieństwo do silver, dość odległe. Ale jest najbardziej czytelną mutacją czy permutacją, w czasie zresztą to się odpodabnia i upodamia do czegoś innego.

                            > czlowiek_z_marsa:
                            > > dziki salvaticus to jest od nazwy plemiennej Suowian-Suawian
                            >
                            > Musisz się postarać o argumenty, bo na razie bardziej przekonuje mnie wywód Pet
                            > ruccia, z którego wynika, że bzdurzysz, pisząc ,,Słowian'' przez ,,u'' i utożsa
                            > miając ich ze Suebami.

                            Argumentów jest wiele i różnych np., geograficzno-demograficznych (matematycznych), o religii też mało wspominałem. To jest mapa zachodnich Słowian.(ok. 500 tys. km2)

                            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/bb/West_slavs_9th-10th_c..png/300px-West_slavs_9th-10th_c..png

                            Suevia z opisu Tacyta, to praktycznie to samo od Łaby do Wisły, Suevię ma też dzielić pasmo gór czyli Sudety i Karpaty. Niestety dane demograficzne są niekiedy hehe zabawne np;

                            Społeczność celtycka w polsce

                            "Znany badacz - celtolog Z. Woźniak proponuje ustalić gęstość zaludnienia w okresie średnio i późnolateńskim na 5 osób na 1 kilometr kwadratowy."

                            Ale co ciekawe, zaraz wspomina to dziełko zaludnienie Galii, terytorium praktycznie tej samej wielkości co wyżej Suevi:

                            "Przy liczebności ludności Galii szacowanej na 20 - 30 mln i tamtejszych małych plemion na 20 - 50 tysięcy rysuje się peryferyjny charakter osadnictwa celtyckiego na naszych ziemiach."

                            Przy tak zaniżonym zaludnieniu daje to zaludnienie naszych Suevskich ziem 2-3 miliony ludzi, 10 razy mniej, zaludnienie obecne XXI wiek naszych ziem jest porównywalne z zaludnieniem Francji.

                            > stefan4:
                            >
                            > Sformułuj tezę, której dowodzisz.
                            >

                            Jak tu coś udowadniać jak z niewiadomo jakiego dzwonka zaludnienie Suevi, okres późnolateński to I wiek, właśnie wtedy to Tacyt opisywał Suevię, jest 10 razy niższe od Galii, przy porównywalnym zaludnieniu, teza o wywędrowaniu 20-30 milionów ludzi, a nawet niech będzie połowa z tego 10-15 milinów jest niedorzeczna.

                            ps. Adam z Bremy rażących błędów rzeczowo nie popełnił, a Polaków czy Czechów do Połabian (Sclwinów-Winuli) zaliczył na podstawie podobieństwa języka, co jak wiadomo nie jest sprzeczne z wiedzą językoznawców.
                            • czlowiek_z_marsa o co w ogóle chodzi tzw. model allochtonistyczny 28.05.13, 21:06
                              Tak myślę, że może nie każdy wie o co ta walka, otóż istnieje teoria która uchodzi za pewnik w środowisku głównie krakowskich archeologów, ale jest podważana np., przez antropologów. Teoria ta wygląda jak kiepskie SF, ale jest podobno naukowa.

                              www.eioba.pl/a/1ww2/skad-wzieli-sie-slowianie
                              "Archeolodzy posłużyli się w tym przypadku pewnym założeniem demograficznym. Dowodem na brak ciągłości zasiedlenia i przybycie nowego ludu nad dorzecze Odry i Wisły ma być domniemane dwustuletnie wyludnienie na obszarach obecnej Polski między okresem wpływów rzymskich a wczesnym średniowieczem."

                              Zanik jak w/w ludów Suewskich (podobno ok. niemieckojęzycznych) tyczy nie tylko Polski, ale sięga Łaby, a nawet ją przekracza. Saksonia i reszta teutońskiej gromady językowej niestety nie zniknęła. W tę pustkę wkroczyło ok. 300 tys. Słowian i się rozmnożyło.

                              https://i45.tinypic.com/900mcx.png

                              To była teoria pierwotna hardcorowa. Dziś po badaniach antropologicznych, chociaż może głównie badaniach zróżnicowania DNA, wykazującego, że w zdecydowanej większości jesteśmy autochtonami z czasów rzymskich, poza tym jesteśmy dużo starsi genetycznie niż reszta Słowian, wyznawcy teorii allochtonicznej twierdzą, że owszem zostało tu 500 tysięcy antycznych Germanów (niemieckojęzycznych), nie wiadomo dla czego posiadających słowiański marker DNA R1A1, ale przybyło 100 tys. Słowian i narzuciło im swój język, stąd to zróżnicowanie genetyczne i kontynuacja.

                              Tu te DNA im ciemniejszy rdzawy kolor tym większa pula w % R1A1 w populacji(czystsza populacja Słowian), mniejsza mapka w rogu, im ciemniejszy zielony tym starsza populacja genetycznie, w tysiącach lat, w Polsce sięga to 10 000 lat.

                              https://www.eioba.org/files/user15684/r1a1a7_small.gif

                              Przy okazji, takie stare tłumaczenie:

                              [XXXIX].Semnonowie maią się za najdawniejszych i nayzacniejszych ze wszystkich Swewow. Dowodzą tej starożytności samą religią. W pewnych, dniach, wszystkie z iednej krwi idące powiaty, zbieraią się przez posły do ubóstwionego modłami przodków, i starożytnym poszanowaniem lasu; gdzie na wstępie barbarzyńskiej ofiary człowieka publicznie zarżynaią. Jest i drugi rodzaj nabożeństwa w tej świątnicy. Żaden tam nie wchodzi, chyba związany: a to dla wyznania przez te niewolniczą postać zwierzchności boskiey. Jeśli się zdarzy upaść, nie godzi się podnosić: czołgają się nazad. Te zabobony mają za cel. aby każdy pomniał, że naród iego tu wziął początek: że tu Bóg nad wszystkim panuje: reszta mu służy i podlega. Utwierdzaią się w tym mniemaniu Semnonowie potęgą swoią: składa się ich naród ze stu powiatów, a dla wielkości sil krajowych mienią się być głową wszystkich Swewow.


                              [39] Vetustissimos se nobilissimosque Sueborum Semnones memorant; fides antiquitatis religione firmatur. Stato tempore in silvam auguriis patrum et prisca formidine sacram omnes eiusdem sanguinis populi legationibus coeunt caesoque publice homine celebrant barbari ritus horrenda primordia. Est et alia luco reverentia: nemo nisi vinculo ligatus ingreditur, ut minor et potestatem numinis prae se ferens. Si forte prolapsus est, attolli et insurgere haud licitum: per humum evolvuntur. Eoque omnis superstitio respicit, tamquam inde initia gentis, ibi regnator omnium deus, cetera subiecta atque parentia. Adicit auctoritatem fortuna Semnonum: centum pagi iis habitantur magnoque corpore efficitur ut se Sueborum caput credant."


                              Pomijając to jak lud przywiązany do swoich świątyń i grobów przodków, dumny z swego pochodzenia w niewiadomych okolicznościach miałby porzucić swoje ziemie, groby przodków, świątynie.
                              To mamy Sto powiatów, centum pagi dokładnie w miejscu Suewskich Semnonów, nad Hawelą, mamy Sto-doran, po połabsku dora to góra, pagus etymologicznie to od kamienia granicznego niekiedy, to były graniczne kopce, czyli górki, Sto-doran to sto górek, (lud stu górek).
                              • cwetan Re: o co w ogóle chodzi tzw. model allochtonistyc 17.01.14, 00:42
                                Zupełnie fajnie kombinujesz, ale jak wiesz są różne subklady genu R1a. My, Czesi, i Połabianie oraz Łużyczanie zdaje się mamy M-458. Rosjanie mają subklady bardziej wschodnie. Skandynawowie też inne.
                                R1a M-458 to gen prawdziwych Germanów. Chichotem historii jest to, że Celtowie przechwycili nazwę oraz zachodnią rubież Germanów (Łaba - Odra), co widać w genetyce współczesnych Niemców (znakomicie u Łużyczan). Germanowie a Wenedowie to jedno. Oni dali po zmieszaniu początek etnosowi Słowian --> slo-Venedi. Za Słowian właściwych należy uważać ludność haplogrupy I2a1b - masowo występująca w krajach byłej Jugosławii, co jest zgodne z opisem wędrówek ludów słowiańskich. Ten gen wykluwał się na zachodnich terenach Ukrainy i Białorusi i faktycznie ruszył stamtąd na ziemię Wenedów. Zniekształcili nam język. Polacy mają obecny literacki bliższy białoruskiemu i ukraińskiemu niż połabskiemu (wymarłemu, ale są ślady zapisane i dostępne w internecie). Gwara wielkopolska jest inna od wschodniosłowiańskiej mowy. Celtowie przechwytując nasze zachodnio-germańskie plemiona przejęli nie tylko nazwę ale i część z języka Wenedów/Germanów. Powszechnie wiadomo, że język niemiecki to język skreolizowany i ma sporo wspólnego z zachodniosłowiańskimi.

                                • czlowiek_z_marsa Re: o co w ogóle chodzi tzw. model allochtonistyc 20.01.14, 23:55
                                  cwetan napisał:

                                  > Zupełnie fajnie kombinujesz, ale jak wiesz są różne subklady genu R1a. My, Czes
                                  > i, i Połabianie oraz Łużyczanie zdaje się mamy M-458. Rosjanie mają subklady ba
                                  > rdziej wschodnie. Skandynawowie też inne.
                                  > R1a M-458 to gen prawdziwych Germanów. Chichotem historii jest to, że Celtowie
                                  > przechwycili nazwę oraz zachodnią rubież Germanów (Łaba - Odra), co widać w gen
                                  > etyce współczesnych Niemców (znakomicie u Łużyczan). Germanowie a Wenedowie to
                                  > jedno.

                                  Tzw. Germanie funkcjonują w różnych pismach, głównie dla starożytności to Tacyt ale z niego poza ogólnymi wnioskami typu, panował u nich ustrój feudalny i preferowali monogamię, wierność żon wymuszona obyczajem i prawem, opis obyczajów jest typowo słowiański, te święte gaje, wróżenie przy pomocy świętych koni itp., co jest do szczegółów zgodne z opisem późniejszych religii Połabian. Ja tak nie specjalnie przywiązuję znacznie do tej genetyki choć to bardzo cenny dowód, bo dla mnie jest oczywistym, że Suevi to stara nazwa Słowian (słowność germanów, ludzie Słowni-Słowianie), słowność to nie jest obyczaj światowy (moje słowo droższe pieniędzy), trochę wątpię by Merkury bóg kupców i złodziei, był głównym bogiem słownego ludu, bo to się nieco wyklucza, możliwe, że tu coś się komuś pomieszało przez epitet "Merkurego Loquensa" .

                                  Co do zmieszania z wschodnimi Słowianami, to było to moim zdaniem trochę inaczej, zresztą jest to w legendach i źródłach arabskich to poszło z Selencji Połabia( z Wielkopolską), stąd wyszedł impuls zjednoczenia Słowian przez Maha(księżyc), ale potem rządy sprawowali coś ala papieskie (święty król słonce) władcy z Artanji (Białej Chorwacji) to są zdarzenia z III do X wieku. Co ma potwierdzenie i w archeologii.

                                  tu jest parę mapek jak to wyglądało terytorialnie
      • tornad1 Re: Ensteinów jak mrówków... 23.05.13, 16:36
        Einstei byl jeden. Chyba "obalaczy" jego teorii miales na mysli.
        Einstein byl osobliwoscia lecz ma na calym swiecie milony wiernych. Tak, wiernych, gdyz jego teoria jest rodzajem religii, wiary w ktora nalezy albo nawet musi sie wierzyc.
        Ja to wytlumaczylem sobie na swoj wlasny uzytek prosto. Otoz twierdze, ze teoria wzglednosci jest matematycznie poprawna, wszystkie wyprowadzenia sa stosunkowo proste i w nich bledow nie ma. Ona jest spojna, piekna, symetryczna, wrecz gienialna...
        Jedyna jej wada jest fakt, ze te dylatacje, kontrakcje i cudowne namnazanie sie masy, i daslsze wywody, oparte sa o bledne, wrecz bzdurne zalozenia zwane elegancko postulatami. Jesli ktos ma z pol godziny czasu to zapraszam na swa antyczna strone tornadosolution.com na ktorej Czytelnik znajdzie artykul pt. Fundamentalne bledy w fundamentalnej teorii. Dla oszczednosci czasu polecam wersje skrocona, okolo 10 stron
        Chetnie przeczytam wszelkie uwagi na ten temat.
        Pzdr
        Tornad
    • dum10 Re: Zapotrzebowanie na "inaczej myślących" 23.05.13, 01:30
      czlowiek_z_marsa napisał:

      > Jak to jest z tymi autystykami, co prawda nie miałem problemów z mówieniem, ale
      > mam łatwość do dużych liczb, czy liczenia, "jestem ten co liczy wszystko", ora
      > z widzę to co innym nawet do głowy by nie przyszło, chyba mam coś w ten deseń ;
      > ) a czy na tym forum jest Zapotrzebowanie na "inaczej myślących"?

      Co do liczenia to chyba lepsze sa komputery,a widziec to co innym nawet do glowy nie przyszlo
      nie warto,bo nikogo to nie obchodzi oprocz tych co chca znac swoja przyszlosc.
      • czlowiek_z_marsa Re: Zapotrzebowanie na "inaczej myślących" 23.05.13, 12:35
        dum10 napisał:

        > czlowiek_z_marsa napisał:
        >
        > > Jak to jest z tymi autystykami, co prawda nie miałem problemów z mówienie
        > m, ale
        > > mam łatwość do dużych liczb, czy liczenia, "jestem ten co liczy wszystko
        > ", ora
        > > z widzę to co innym nawet do głowy by nie przyszło, chyba mam coś w ten d
        > eseń ;
        > > ) a czy na tym forum jest Zapotrzebowanie na "inaczej myślących"?
        >
        > Co do liczenia to chyba lepsze sa komputery,

        To zależy co rozumiemy pod słowem "lepsze" na pewno szybsze, tylko wtedy szybsze i też lepsze bo tańsze, powszechnie dostępne, jest "translate.google", zna (przetłumaczy) też więcej języków niż najwybitniejszy językoznawca. Ale czy komputer wie co liczy, a "translate.google" co tłumaczy?

        > a widziec to co innym nawet do glowy nie przyszlo
        > nie warto,bo nikogo to nie obchodzi oprocz tych co chca znac swoja przyszlosc.

        Gdy weźmiemy przykład z autopsji, to fizykom atmosfery, bardzo trudno przychodzi przyznać (zauważyć) coś co wydaje się oczywiste, jeśli widzi się świat też poprzez liczby.

        "Żeby oddać wudinowi sprawiedliwość, to w literaturze pojawiają się podobne głosy:
        www.nature.com/ngeo/journal/v5/n6/full/ngeo1476.html
        dx.doi.org/10.1029/2011GL048794
        whiteskies
        2013/05/08 14:39:46
        @szcqcz
        No tak, efekt pompowania wód gruntowych jakiś jest. Artykuł z GRL ocenia go ilościowo jako mały, artykuł z Nature-Geosciences jako znaczący (do 0.77 mm/rok czyli nawet do 25% z obserwowanego ostatnio wzrostu 3.3 - 3.4 mm/rok). W tym ostatnim przypadku trwa dyskusja:
        www.nature.com/ngeo/journal/v6/n1/full/ngeo1688.html
        www.nature.com/nclimate/journal/v3/n4/full/nclimate1744.html


        A co do tego co tylko ja widzę w przyszłości, tak najbliższe 100 lat, to np., że GW to raczej bajka i by na stałe zabezpieczyć się, przed nadchodzącą epoką lodowcową, to trzeba będzie setki tysięcy kilometrów^3 skroplonego azotu przytransportować z Tytana, by podnieść masę atmosfery czyli efekt cieplarniany, oczywiście też można zgazować 1 m warstwę wód oceanów, uwalniając z niego tlen, tylko co zrobić z wodorem czy większą łatwopalnością przy poziomie np., 25%, tlenu w atmosferze.

        Powolne ochładzanie się naszego interglacjału

        https://i.racjonalista.pl/img/strony/gisp2-ice-core-temperatures.jpg
    • porazostatni Zapotrzebowanie na mity 23.05.13, 20:33
      Można wierzyć Susan Pinker (od książki "Paradoks płci"), że mózg męski to mózg autystyczne. :P Zaś z książki o psychologicznych mitach :
      Z badań wynika, że wśród chorych na autyzm sawanci stanowią raczej wyjątek niż regułę. Większość badań wskazuje, że co najwyżej jeden na dziesięciu spośród cierpiących na autyzm wykazuje jakieś szczególne zdolności tego typu (...) pewne wyjaśnienie może stanowić fakt, że autystyczni sawanci średnio mają IQ wyższy od pozostałych chorych (...).
      Zacznijmy od tego, że są różne stopnie autyzmu. Zespół Asprengera to najlżejszy z nich. Można go mieć i nic o tym nie wiedzieć. W dzisiejszych czasach jest nacisk na komunikatywność i ekstrawersje, że dla wielu zwykła introwersja to już zaburzenie. Rzucanie przykładami o Newtonie i Einsteinie to czyste spekulacje, bo nie da się tego sprawdzić. A media i kino chętnie hołdują stereotypowi geniusz = wariat. Ciekawszy do pokazania jest matematyk ze schizofrenia (Piękny umysł) niż geniusz o zwykłej osobowości (w sensie bez zaburzeń).
    • alsor ja mam zapotrzebowanie 24.05.13, 17:39
      > Jak to jest z tymi autystykami, co prawda nie miałem problemów z mówieniem, ale
      > mam łatwość do dużych liczb, czy liczenia, "jestem ten co liczy wszystko", ora
      > z widzę to co innym nawet do głowy by nie przyszło, chyba mam coś w ten deseń ;
      > ) a czy na tym forum jest Zapotrzebowanie na "inaczej myślących"?

      Kiedyś zauważyłem taką zabawną koincydencję numeryczną z Księżycem,
      i nie wiem czy to przypadek, czy też jakaś mega reguła astronomiczna.

      Gdy obliczymy przyspieszenie orbitalne Księżyca wyjdzie nam coś takiego:
      a = GM/r^2 = 1/366.25 m/ss

      czyli tu wychodzi jakby rok przestępny - 366.25 dni

      No, ale co ma liczba dni do przyspieszenia?

      Może sprawdźmy jeszcze przyspieszenie z rotacji Ziemi:
      a = w^2r = 0.0337 = 1/29.7 m/ss,
      może tu znowu wychodzi w dniach - okres Księżyca = 29.5 dni, hehe!

      Może jeszcze z orbity Ziemi:
      a = (2pi/rok)^2 150 mln km = 0.00594... = 1/168.2
      chyba liczba jakichś okresów Słońca, hehe!

      Chyba tu chodzi o synchronizację - rotacja Ziemi jest pewnie
      jakoś dopasowana do orbity Księżyca... nie jest przypadkowa.
      365.25 / 27.321 = 13.37
      366.25 / 29.53 = 12.4

      ... 168.2 / 12.4 = 13.38;

      Aha, Słońce też wiruje dookoła swojej osi - z 30 dni, czyli podobnie do Księżyca.
      • czlowiek_z_marsa Re: ja mam zapotrzebowanie 25.05.13, 13:07
        alsor napisał:

        > > Jak to jest z tymi autystykami, co prawda nie miałem problemów z mówienie
        [...]
        > > ) a czy na tym forum jest Zapotrzebowanie na "inaczej myślących"?
        >
        > Kiedyś zauważyłem taką zabawną koincydencję numeryczną z Księżycem,
        > i nie wiem czy to przypadek, czy też jakaś mega reguła astronomiczna.
        >
        > Gdy obliczymy przyspieszenie orbitalne Księżyca wyjdzie nam coś takiego:
        > a = GM/r^2 = 1/366.25 m/ss
        >
        > czyli tu wychodzi jakby rok przestępny - 366.25 dni
        >
        [...]
        > a = (2pi/rok)^2 150 mln km = 0.00594... = 1/168.2
        > chyba liczba jakichś okresów Słońca, hehe!
        >
        > Chyba tu chodzi o synchronizację - rotacja Ziemi jest pewnie
        > jakoś dopasowana do orbity Księżyca... nie jest przypadkowa.
        > 365.25 / 27.321 = 13.37
        > 366.25 / 29.53 = 12.4
        >
        > ... 168.2 / 12.4 = 13.38;
        >
        > Aha, Słońce też wiruje dookoła swojej osi - z 30 dni, czyli podobnie do Księżyc
        > a.

        Ja dość dawno głębiej interesowałem się strukturą materii, czy astronomią, co do wzorów jak mogę to liczę głównie bez, siłą rzeczy po prostu nie jestem w nich biegły, we wzorach uciekają mi liczby nie wiem potem co z czego wynika, a wynik to wtedy rodzaj wyciągania królika z kapelusza, jeżeli już to od razu lubię ich rozwinięcie z podstawionymi liczbami, a to wyżej to może jakiś wynik rezonansów orbitalnych, szukania jakieś stabilności układu.

        Teraz głownie(od lat) siedzę w historii, języku czy religioznawstwie wbrew pozorom zdolności matematyczne też są tam potrzebne, itd., wyobraźnia geometryczno-przestrzenna.

        A taki problem czy Ziemia zmieniała swoją orbitę w ciągu tych 4-5 miliardów lat, dlaczego jest taka a nie inna, jest na pewno interesujący, choćby w kontekście "paradoksu młodej Ziemi".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka