speedyhawk
23.04.17, 02:44
Czy to jest nowa fizyka czy też jej koniec?
Julian Barbour w swej książce "The End of Time: The Next Revolution in Physics"
stwierdza, że czas i ruch nie istnieją w świecie fizycznym, lecz są jedynie naszym
psychologicznym odczuciem rzeczywistości.
Dla Barboura istnieją tylko "chwile", które są jak zamrożony świat na jednym zdjęciu,
migawce. Te chwile to "teraz". Nie mają żadnego uporządkowania, wszystkie są na raz
obecne "teraz". Chwile te zbudowane są z obiektów w całkowitym bezruchu i jest
ich tyle ile jest wszystkich możliwych konfiguracji Wszechświata w którym mogą być.
Nasz umysł doswiadczając ich porządkuje je od przeszłości przez teraźniejszość do
przyszłości. W rzeczywistości istnieją one wszystkie naraz i opisuje je bezczasowe równanie
Wheelera–DeWitta.
Barbour wierzy że jego koncepcja bezczasowego Wszechświata może kiedyś pozwoli
rozwiązać problem unifikacji grawitacji z mechaniką kwantową.
bramaoswiecenia.pl/viewtopic.php?t=126
Moim zdaniem jest to następna chybiona próba opisu świata fizycznego, który nigdy
nie zostanie opisany poprawnie, gdyż człowiek nie powstał i rozwija się po to,
aby wyjaśniać sobie samemu to, co się we Wszechświecie dzieje.