Dodaj do ulubionych

COVID-19 na świecie - prognoza

09.03.20, 17:08
Najpierw będzie coraz więcej zakażeń, a później coraz mniej :)
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: COVID-19 na świecie - prognoza 09.03.20, 20:19
      Wikipedia podaje dość aktualną statystykę wirusa łącznie z liczbą wyzdrowień. Bez tego nie można ocenić, jak bardzo jest on groźny.

      Np. na dzisiaj dla Chin mamy: 80 735 przypadków, w tym 3 119 zgonów i 58 600 wyzdrowień. Śmiertelność wynosi więc
         3 119 / (3 119 + 58 600) ≈ 5%
      Ten wynik jest obarczony dość dużą niepewnością związaną z 19 016 przypadkami, o których nie wiemy jeszcze, jak się zakończą. Umieszczanie w mianowniku liczby wszystkich przypadków nie ma sensu.

      Ta niepewność dla pozostałych krajów jest oczwiście znacznie większa niż dla Chin -- np. w Polsce wypadałoby podzielić zero przez zero...


      --
      - Stefan

      --
      Zwalczaj biurokrację!
    • cojestdoktorku Re: COVID-19 na świecie - prognoza 10.03.20, 21:42
      no to wszystko w zasadzie jasne
      małe dzieci nie daja praktycznie zadnych objawów, dlatego beda zarazac swoich równieśników i dorosłych
      kwarantanna na dorosłych nic nie daje bo dzieci będą powodowac nowe ogniska choroby dzielac sie miedzy sobą, a póxniej ze swoimi rodzicami (którzy czesto objawy odczują)
      prędzej czy później praktycznie każdy z nas przejdzie test na odpornosc na koronowirusa

      życze kazdemu by przeszedł ten test w lecie w wysokich temepraturach i słonecznej pogodzie, moze GW nam pomoze

      docelowo kolejne pokolenia zapomną o tej chorobie bo beda ja przechodzic jak dzis przechodzą swinke czy rózyczkę, tyle ze bezobjawowo, kazdy zanim stanie sie dorosły nabedzie odpornosci bez zadnych szczepionek tak jak dziś nabywa odpornosci na wiele wirusów a to nabywanie nazywamy lekkim przeziebieniem

      tylko obecne pokolenia niestety musza przejsc trudny test bo za młodu nie miały szansy odpornosci wykształcić
      zdrowia życzę
      p.s. niemy tez już sie pogodzili
      wiadomosci.wp.pl/niemcy-angela-merkel-60-70-proc-obywateli-zarazi-sie-koronawirusem-6487493665691777a

      --
      diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
    • bonobo44 Re: COVID-19 na świecie - prognoza 11.03.20, 22:19
      > Najpierw będzie coraz więcej zakażeń, a później coraz mniej :)

      To oczywista i święta prawda:
      twistedsifter.com/videos/straightforward-explanation-on-exponential-growth-and-epidemics/

      Pytanie brzmi: Kiedy nastąpi to "później", tzn. przy jakim poziomie zakażonych?


      --
      "One explosion was so powerful that it lit up the blacked-out
      capital" C N N 2003
      • bonobo44 Re: COVID-19 na świecie - prognoza 27.03.20, 20:00
        Ponieważ już kilkukrotnie miałem na 100% trafioną prognozę, a nie widzę nigdzie modeli, które lepsze by były od tych moich prostych aproksymacji, pokusiłem się o globalną, tym razem opartą już na dużej próbce, w odróżnieniu od mojej prognozy zerowej sformułowanej na poziomie niewielkiej liczby początkowych przypadków, bardziej ku przestrodze.(Wówczas traktowano sobie u nas tę epidemię bardzo lekko.)
        Nadal nie wygląda to wesoło 8-( proszę jednak pamiętać, że wg mojej zerowej prognozy wszyscy już powinniśmy być zarażeni. Zatem:
        UWAGA: Do tej prognozy należy podchodzić z nikłym poziomem zaufania, zwłaszcza dla horyzontów czasowych dłuższych niż 2-3 tygodnie!!! A to zaledwie 5 kolejnych punktów na tym wykresie.

        --
        Niemcy: 589/mln. 0,7% zm.: 4/mln. Szwecja: 302/mln. 3% zm.: 9/mln.
        Polska: 34/mln. 1,2% zm.: 0,4/mln. GB: 215/mln. 5,1% zm.: 11/mln.
        Włochy: 1,33/tys. 10,2% zm.: 136/mln. Hiszpania: 1,37/tys. 7,6% zm.: 104/mln.
        Francja: 447/mln. 5,8% zm.: 26/mln. USA: 260/mln. 1,5% zm.: 4/mln.
        • bonobo44 Re: COVID-19 na świecie - prognoza 01.04.20, 23:31
          do 30 III minęło 5 dni i kolejne paciorki precyzyjnie "nanizały się" na moją prognozę dla świata sprzed 7 dni

          --
          "Sanepid, który jest częścią administracji rządowej, nie jest zainteresowany ustaleniem, że człowiek zmarł z powodu koronawirusa, bo to pogarszałoby statystyki (...) Drzwi do mieszkania były zamknięte, zmarła nie miała obrażeń, a wezwany do stwierdzenia zgonu lekarz rodzinny wykluczył udział osób trzecich. W takich sytuacjach wpisujemy w karcie zgonu, że był to zgon nagły, a jako przyczynę wskazujemy zatrzymanie krążenia."
    • bonobo44 Re: COVID-19 na świecie - prognoza 22.03.20, 14:22
      Gdzie są teraz zapewnienia sprzed tygodnia niektórych bywalców tego forum, że liczba zmarłych żadną miarą nie przekroczy 12 tys.?

      --
      Niemcy zachorowań: 261 na mln. Zmarłych: 0,9 na mln mieszkańców
      Szwecja zachorowań: 173 na mln. Zmarłych: 2 na mln mieszkańców
      Polska zachorowań: 12 na mln. Zmarłych: 0,13 na mln mieszkańców
      • suender Re: COVID-19 na świecie - prognoza 22.03.20, 14:55
        bobobo44:

        > Gdzie są teraz zapewnienia sprzed tygodnia niektórych bywalców tego forum, że liczba
        > zmarłych żadną miarą nie przekroczy 12 tys.?

        Ja do nich nie należę. Wręcz przeciwnie, jak COVID-19 chce na poważnie zmniejszyć populację, to umartych musi być eine Haufe, - prawda?

        Pozdrawiam.
        • bonobo44 Re: COVID-19 na świecie - prognoza 28.03.20, 12:18
          suender napisał:

          > Ja do nich nie należę. Wręcz przeciwnie, jak COVID-19 chce na poważnie zmniejszyć
          > populację, to umartych musi być eine Haufe, - prawda?


          Populacji ucierpi 4,56%
          Jednak co do chorych (a nie jedynie zarażonych) tu liczby są zbieżne z tym, nazwijmy to (chociaż zwyczajnie zaczyna mi tu brakować "środków wyrazu" 8-( "nonszalanckim", (typowym chyba tylko dla homo sapiens i lemmus lemmus) życzeniem śmierci (bo no bo to i ty mógłbyś łacno w tej "eine Haufe" się znaleźć). Wyżej było to 12%. Teraz śmiertelność wśród chorych sięga 17% i dąży do punktu wyjściowego i zarazem granicznych 50%:
    • kornel-1 COVID-19 - kryterium 5% dziennego przyrostu(?) 03.04.20, 20:29
      virks napisał:
      > Najpierw będzie coraz więcej zakażeń, a później coraz mniej :)

      Zgadza się. Pytanie jest, jak poznać, że trend jest już zniżkowy.
      Bardzo prostym, zgrubnym testem testem, że wszystko zmierza ku końcowi, jest osiągnięcie niewielkich przyrostów dziennych w stosunku do całkowitej liczby infekcji. Bardziej poprawne byłoby liczenie w stosunku do aktywnych przypadków, ale te ostatnie nie zawsze są aktualizowane/dostępne. Bazując więc tylko na całkowitej liczbie zachorowań (tych "potwierdzonych") i aktualnej liczbie nowych przypadków można się pokusić o prognozy. Jaką wartość powinien mieć ten dzienny przyrost, by sensownie coś wyrokować? Myślę, że poniżej 5%. Oczywiście w okresie, kiedy epidemia w danym kraju już się rozszalała, nie biorę pod uwagę początkowej fazy, gdy się ona rozkręca.
      Pokusiłem się o zobrazowanie sytuacji na mapce przedstawiającej sytuację na dzień 2 kwietnia. Im bardziej zielono tym lepiej, Im bardziej czerwono tym gorzej. Kółkami zaznaczyłem kraje o stosunkowo małej liczbie zakażeń 100-1000 przypadków. Kraje <100 przypadków - pominąłem.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/lb/mc/yk4b/Y0gCA7OPUYQkUSwPQA.png
      Jak widać, epidemia została opanowana w Chinach i Korei Płd. (O Urugwaju się nie wypowiadam). Kolejnymi kandydatami są: Francja, Austria, Włochy i Finlandia.
      Oczywiście ta mapa odzwierciedla sytuację na konkretny dzień i dzienne przyrosty mogą jeszcze się pozmieniać.

      Kornel
      --
      Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
      "Kornel: moje podróże"
      • europitek Re: COVID-19 - kryterium 5% dziennego przyrostu(? 04.04.20, 21:07
        kornel-1 napisał:
        > Zgadza się. Pytanie jest, jak poznać, że trend jest już zniżkowy.

        > Bardzo prostym, zgrubnym testem testem, że wszystko zmierza ku końcowi,
        > jest osiągnięcie niewielkich przyrostów dziennych w stosunku do całkowitej liczby
        > infekcji. (...)
        > Bardziej poprawne byłoby liczenie w stosunku do aktywnych przypadków,
        > ale te ostatnie nie zawsze są aktualizowane/dostępne.

        No nie wiem czy bardziej.

        Dla wskaźnika 1%
        . . . . . . . . . . . ogólna liczba . . liczba . . . . . liczba . . . . . . . liczba nowych
        . . . . . . . . . . . aktywnych . . . . zgonów . . . wyzdrowień . .zachorowań
        dzień X . . . . 10000 . . . . . . . . . 500 . . . . . . . 500 . . . . . . . . 1000
        dzień X+1. . 10100 . . . . . . . . 1000 . . . . . . 1000 . . . . . . . . 2100
        dzień X+2. . 10201 . . . . . . . . 1500 . . . . . . 1500 . . . . . . . . 3201

        Tak mogłoby wyglądać liczenie do przypadków aktywnych. Ogólna ich liczba rosłaby nieznacznie, ale liczba nowych zachorowań mogłaby rosnąć skokowo.
        Dzieje się tak, ponieważ liczba przypadków aktywnych jest częściowo zależna od pozostałych zmiennych. Może się tak zdarzyć, że ilość przypadków aktywnych będzie stała lub nawet malejąca, a ilość zgonów i nowych zachorowań będą rosły.

        Moje wątpliwości budzi również liczenie z stosunku do ogólnej liczby zachorowań, ponieważ przy jej skumulowaniu z dłuższego okresu czasu będzie ona miała na tyle dużą wartość, że 1% może oznaczać tysiące nowych przypadków dziennie (aktualnie a USA prawie 3000). Czy tak sytuację można uznać za zahamowanie lub schyłek epidemii? Raczej nie.

        Oznak zahamowania rozwoju epidemii szukałbym raczej w samej dziennej liczbie zachorowań - w jej minimalnym wzroście lub jego braku. W końcu epidemia to masowość zachorowań na jakąś chorobę, więc wskaźniki opisujące jej dynamikę powinny zależeć przede wszystkim od ilości nowych przypadków.

        > Bazując więc tylko na całkowitej liczbie zachorowań (tych "potwierdzonych")
        < i aktualnej liczbie nowych przypadków można się pokusić o prognozy.

        Zastosowałbym raczej wskaźnik porównujący liczbę wszystkich przypadków do liczby przypadków zakończonych (zgony+wyzdrowienia). Czyli w gruncie rzeczy liczbę przypadków aktywnych i dynamikę jej zmian.

        > Jak widać, epidemia została opanowana w Chinach i Korei Płd.

        Tak, to jedyne dwa kraje, gdzie ilość przypadków zakończonych jest większa niż połowa wszystkich zachorowań. I oczywiście dla tej oceny nie ma znaczenia czy chorzy wyzdrowieli czy umarli.

        > Kolejnymi kandydatami są: Francja, Austria, Włochy i Finlandia.

        Niestety nie widzę tego tak różowo. Pierwsze trzy kraje czeka jeszcze długa droga przez mękę przy dużej liczbie zgonów i nowych zachorowań. Już lepiej wygląda Hiszpania, choć do końca jeszcze ma daleko.
        W przypadku Finlandii brakuje mi danych (liczby wyzdrowień).

        Zobaczymy też, czy w niektórych krajach nie dojdzie do zawrotów szybkiego wzrostu zachorowań. Chodzi mi tu informacje z Włoch, że na południu ludzie słabo przestrzegają ograniczeń w poruszaniu się, a dzisiejszy filmik z Neapolu wyglądał jak próba masowego samobójstwa (tłumek na ulicach).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka