Dodaj do ulubionych

Czy droga zakażenia ma znaczenie?

07.04.20, 19:53
skoro mozna zakazić sie tez jedząc to czy to czasem nie jest "lżejsze" niż inhalacja wirusem? moze organizm ma wiecej czasu na opracowanie antyciał?

--
diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
Obserwuj wątek
      • stefan4 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 11:10
        nikodem321:
        > Nie słyszałem, aby można było się zakazić drogą pokarmową.

        A jeśli ktoś się zakrztusi i odrobina jedzenia z wirusem wpadnie mu do płuc?

        Przepraszam za brak powagi, ale już nie mogę z tą epidemią...

        - Stefan

        --
        Zwalczaj biurokrację!
        • nikodem321 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 11:26
          stefan4 napisał:

          > A jeśli ktoś się zakrztusi i odrobina jedzenia z wirusem wpadnie mu do płuc?
          >
          > Przepraszam za brak powagi, ale już nie mogę z tą epidemią...

          Ja już też nie mogę.
          Szczególnie nie mogę, gdy widzę po cztery posty dziennie w każdym z czterech różnych wątków pisanych przez naszego forumowego wróżbitę.

          Jednak odpowiem Ci na Twój post, bo to forum szumnie nazywającym się "Nauka" odwiedzają różni ludzie, więc mogą nabrać fałszywych przekonań.

          Otóż cojestdoktorku chodziło o możliwość zakażenia przez pokarm drogą przewodu pokarmowego - co nie jest możliwe. I ewentualną sekwencję zdarzeń.
          Ty natomiast wskazujesz na możliwość zakażenia przez pokarm ale drogą płucną.
          Jest to duża różnica.
      • cojestdoktorku Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 11:44
        trochę nie rozumiem tego mycia rąk, ono przeciez zabezpiecza głównie drogę pokarmową

        --
        diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
          • cojestdoktorku Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 13:01
            myślę ze jak masz coś na rękach to w 90% albo i więcej przypadków to trafia do żołądka a nie do płuc,
            szczególnie ze nawet jak coś zainhalujesz a nie zjesz to moze osiąśc na podniebieniu gardle i zostać w efekcie i tak połkniete ze śliną, dlatego napisałem "głównie"

            według tego filmu wirus trafiając do żoładka nie jest chyba wtedy całkiem obojętny
            www.youtube.com/watch?v=BtN-goy9VOY


            --
            diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
            • nikodem321 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 13:12
              cojestdoktorku napisał:

              > myślę ze jak masz coś na rękach to w 90% albo i więcej przypadków to trafia do
              > żołądka a nie do płuc,

              I dobrze myślisz - trafia do żołądka, tylko, że:
              W żołądku kwas solny (pH <4) + pepsyna, a w dwunastnicy (pH>7) dodatkowo trypsyna i lipaza.
              Tylko nieliczne wirusy takie jak WZW A czy polio potrafią takie kąpiele przeżyć.
        • cojestdoktorku Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 16:44
          nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi :)

          zamysł jest taki (na 99,9% bezsensowny)
          ze jeśli wirus jest jednak w stanie przetrwac w układzie trawiennym i bardzo powoli sie namnażać w trudnych dla siebie warunkach to organizm ma dużo czasu by się go "nauczyć" i opanować inwazję zanim zacznie się ona na poważnie
          w płucach w których wirus ma sie świetnie bywają jak wiadomo z tym problemy

          w takim przypadku może miałoby sens wprowadzenie do organizmu wirusa w inne niż płuca miejsce





          --
          diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
          • suender Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 17:02
            Cojestdoktorku:

            > w takim przypadku może miałoby sens wprowadzenie do organizmu wirusa w inne niż płuca miejsce

            Masz rację w b. dużym procencie, ale błagam: Nie słuchaj Nikieg'o, bo to jakiś nawiedzony forumowicz!

            Pozdrawiam nikośowo.
            • nikodem321 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 19:31
              suender napisał:

              > Masz rację w b. dużym procencie,

              Nie ma racji w żadnym procencie.

              Twój głos nie ma żadnego znaczenia.
              To nie jest teleturniej "Milionerzy", gdzie "głos publiczności" ma jakieś znaczenie. Nie znasz się na tym o czym się wypowiadasz, to siedź cicho.
                • nikodem321 W języku polskim- koniecznie podwójne zaprzeczenie 11.04.20, 22:47
                  suender napisał:

                  > Niki321:
                  >
                  > > Twój głos nie ma żadnego znaczenia.
                  >
                  > Jak nie ma ŻADNEGO znaczenia, znaczy się iż jakieś znaczenie ma, - tak m
                  > ówi logika.

                  W języku polskim obowiązuje "podwójne zaprzeczenie" - "nie ma żadnego".
                  Inna forma gramatyczna jest niepoprawna.

                  I twoja logika nie ma tu nic do gadania.
                  Takie są reguły gramatyki języka polskiego.
                • stefan4 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 00:03
                  suender:
                  > Jak nie ma ŻADNEGO znaczenia, znaczy się iż jakieś znaczenie ma,
                  > - tak mówi logika.

                  Dopóki prawicie sobie słodkości w sprawach medycznych, to ja się nie znam. Ale logikę lepiej pozostaw w spokoju. Trudno o coś bardziej nielogicznego jak przenoszenie rachunku zdań do języka naturalnego.

                  Zapewne masz na myśli t.zw. ,,podwójne przeczenie'', które się jakoby kasuje. Otóż w językach naturalnych europejskich ono się na ogół nie kasuje: podwójne przeczenie jest albo niepoprawne, albo tak samo przeczące jak pojedyncze przeczenie. Wyjątkami nie używającymi wielokrotnego przeczenia w sensie pojedycznego są
                      • łacina,
                      • niemiecki,
                      • sztuczny angielski wylansowany przez językodawców w XVIII wieku i nadal nie wszędzie używany.

                  Czegoś takiego jak inwolucyjna negacja z rachunku zdań nie ma w żadnym języku naturalnym. W żadnym z nich nie trzeba liczyć zaprzeczeń i ustalać, czy była to liczba parzysta, czy nieparzysta -- byłoby to przecież skrajnie niepraktyczne w normalnym życiu. Np. nikt nigdy nic nie wie -- pokasuj sobie przeczenia i sprawdź, co Ci zostało.

                  W niektórych językach (np. we francuskim) co najmniej dwa słowa przeczące są wymagane (w większości przypadków), żeby zdanie było poprawnie zanegowane (np. je ne le sais pas = nie wiem tego; personne ne le sait = nikt tego nie wie).

                  W większości języków (w tym we wszystkich słowiańskich) dla zwykłej negacji czasownika wystarczy jedno słowo przeczące (np. nie wiem tego), ale wszelkie inne negatywizmy wymagają parki (np. nikt tego nie wie).

                  W niemieckim i sztucznym angielskim podwójne przeczenie się nie kasuje, tylko jest zwyczajnie niepoprawne (np. ich weiß nicht nichts darüber albo I do not know nothing about this wcale nie oznaczają, że wiem coś). Tylko w łacinie podwójne przeczenie w pewnych sytuacjach (nie w każdej) może oznaczać wzmocnienie stwierdzenia.

                  - Stefan

                  --
                  Zwalczaj biurokrację!
                  • suender Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 08:53
                    stefan4:

                    Zapewne masz na myśli t.zw. ,,podwójne przeczenie'', które się jakoby kasuje. Otóż w językach naturalnych europejskich ono się na ogół nie kasuje: podwójne przeczenie jest albo niepoprawne, albo tak samo przeczące jak pojedyncze przeczenie. Wyjątkami nie używającymi wielokrotnego przeczenia w sensie pojedycznego są ....
                    =======================================================================

                    Subiektywną interpretację Stefana4 już znam od dłuższego czasu i jest jako tako zgodna z poglądem niektórych pewnych starych dziadków z RJP. Problem jest jednak w tym, że czytelnik/słuchacz ma prawo dane zdanie rozumieć po swojemu i ŻADNE prawidła ze (trącącego myszką) środowiska RJP nie musi przestrzegać. Pamiętam jak kiedyś dowodziłeś: "Język powszedni kształtuje pospólstwo, a dziadki z RJP, mają jedynie za zadanie rejestrować tylko to, co pospólstwo swym zbiorowym (może i siermiężnym) intelektem wykombinuje."

                    Jak wiesz, zajmuję się tłumaczeniami pisma ręcznego, (bywają to czasami nawet teksty sądowe) i te wielokrotne a kolejne "nie" tłumaczę wg. własnego uznania, - i co zamkniesz mnie za to do tjurmy, czy zgłosisz mundurowym Sündera do sztrafy?

                    > W języku polskim obowiązuje "podwójne zaprzeczenie" - "nie ma żadnego".
                    > Inna forma gramatyczna jest niepoprawna. [Niki321]

                    Z tym bywa różnie, popatrz tu:

                    "Piotr Pacewicz to ŻADEN kontestator czy libertyn, .... ", ale mogli też napisać: "Piotr Pacewicz to nie jest ŻADEN kontestator czy libertyn, ...." Poniał?

                    Potwierdzenie tu: wpolityce.pl/polityka/166745-piotr-pacewicz-to-zaden-kontestator-czy-libertyn-raczej-zwykly-inzynier-mlodziak-z-ferdydurke-w-odpowiedzi-krzysztofowi-klopotowskiemu

                    > ich weiß nicht nichts

                    Inny przykład: "Ich weiß, daß ich nichts weiß" ----> Ja wiem, że nic nie wiem." ---> "Ja wiem, że NIC wiem."

                    Popatrz na powyższe to zrozumiesz, w czym rzecz. Natomiast szanuję Twą subiektywną interpretację, - poszanuj też moją i mnie podobnych, - ot co, ....

                    Pozdrawiam językowo.
                      • suender Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 12:12
                        Stefan4:

                        > Aha.

                        Właśnie: Czy ale, żem przez Stefa4 został sromotnie językowo skarcony, znaczy się iż On też bez litości zbeszta językowo naszą Panią Krysię, co śpiewa:

                        "Małe tęsknoty znaczące ....... ...... NIC" zamiast ".....Małe tęsknoty znaczące ...... nie NIC ...."
                        .-----> (przecież jedno "nie' się niby w j. polskim nie liczy).

                        , czy też z powodu urody tej kobiety i jej talentu wokalnego, odstąpi od tak brutalnej publicznej egzekucji?
                        Szczegóły tu: www.youtube.com/watch?v=qJcvdxAjOYY&list=TLPQMTIwNDIwMjCOzjhshziYSQ&index=4

                        Pozdrawiam muzycznie.
                    • nikodem321 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 11:29
                      suender napisał:



                      > Jak wiesz, zajmuję się tłumaczeniami pisma ręcznego, (bywają to czasami nawet t
                      > eksty sądowe)

                      Szok i niedowierzanie, że tłumaczeniami czasami sądowymi zajmuje się człowiek, który nie ma wyczucia językowego, na który przekłada tekst.

                      O to przykład:

                      >
                      > "Piotr Pacewicz to ŻADEN kontestator czy libertyn, .... ", ale mogli też
                      > napisać: "Piotr Pacewicz to nie jest ŻADEN kontestator czy libertyn, ..
                      > .." Poniał?

                      Naprawdę nie rozumiesz różnicy semantycznej między:
                      "PP to żaden kontestator" a "PP to nie jest żaden kontestator"?

                      No, jeśli nie rozumiesz tej różnicy semantycznej, to tylko współczuć Twoim klientom, że dają się nabijać w butelkę Twoimi tłumaczeniami.
                          • suender Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 14:47
                            Nicki321:

                            > Głupota kosztuje

                            Przestań już drażnić. Już raz przegrałeś ze mną potyczkę słowna i znowu pchasz się do porażki?

                            Ja Ci się nie wpinkalam kiedy piszesz rzeczowo posty około-medyczne, na których się jako tako znasz, to nie wtykaj nosa d/s językowych, w którychś niekompetentny, - ot co, .....

                            Pozdrawiam na płaszczyźnie CV-19.
                            • nikodem321 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 15:19
                              suender napisał:

                              > Nicki321:
                              >
                              > > Głupota kosztuje
                              >
                              > Przestań już drażnić. Już raz przegrałeś ze mną potyczkę słowna i znowu pchasz
                              > się do porażki?

                              Mówisz o tej potyczce słownej (Twoje słowa):
                              "Jak nie ma ŻADNEGO znaczenia, znaczy się iż jakieś znaczenie ma, - tak mówi logika."?
                              Gdzie się potknąłeś, klepnąłeś bzdurę?
                              Gdzie stefan wypunktował Ciebie tak, że powinieneś zapaść się ze wstydu pod ziemię, zwłaszcza, że chełpisz się tym, że tłumaczysz coś dla sądów?

                              O tej potyczce mówisz?

                              • suender Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 16:34
                                Nicki321:

                                > Mówisz o tej potyczce słownej (Twoje słowa):

                                Nie o tej (ta jeszcze nie zakończona), tylko sprzed dobrych kilku lat, - ot co, ....

                                > Gdzie stefan wypunktował Ciebie tak, że powinieneś zapaść się ze wstydu pod ziemię,
                                > zwłaszcza, że chełpisz się tym, że tłumaczysz coś dla sądów?

                                - Stef4 wielkie NIC wypunktował, tylko zaprezentował swój subiektywny punkt widzenia, wprawdzie nie zgodny z subiektywnym moim, ale jego szanuję, gdyż ma do tego prawo. Nie powiem jego przemyślenia są często dla mnie bardzo interesujące, a nawet pouczające. Poza tym nie jest arogancki jak nie przymierzając niejaki forumowicz o nicku na literkę "N", - ot co, ...

                                - Moimi tłumaczeniami nie mam powodu do chełpienia się. Taką robotą zajmuje się sporo ludzi, chociaż ostatnio coraz mniej. W mym 40 tysięcznym mieście jest ich raptem chyba tylko dwóch, więc dlatego jesteśmy cenieni.

                                - A na koniec zauważ, że Cię w ostatnim poście też doceniłem, kiedy znalazłem Nickieg'o dosyć obeznanym jako tako w branży medycznej. Szanujmy siebie nieco nawzajem, - och!

                                Pozdrawiam pojednawczo.
            • nikodem321 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 22:39
              suender napisał:

              > Masz rację w b. dużym procencie,

              Nie ma racji w żadnym procencie.

              Twój głos nie ma żadnego znaczenia.
              To nie jest teleturniej "Milionerzy", gdzie "głos publiczności" ma jakieś znaczenie. Nie znasz się na tym o czym się wypowiadasz, to siedź cicho.
          • nikodem321 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 19:23
            cojestdoktorku napisał:


            > ze jeśli wirus jest jednak w stanie przetrwac w układzie trawiennym

            Przetrwać? Przez jaki czas?

            > i bardzo po
            > woli sie namnażać w trudnych dla siebie warunkach

            SARS-CoV-2 nie może się namnażać w przewodzie pokarmowym, gdyż tam w nabłonkowej warstwie nie występuje konwertaza angiotensyny typu drugiego, a bez niej SARS-CoV-2 nie może wniknąć do komórki, więc nie może się namnażać.
            • kornel-1 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 11.04.20, 19:55
              nikodem321 napisał:


              > SARS-CoV-2 nie może się namnażać w przewodzie pokarmowym, gdyż tam w nabłonkowe
              > j warstwie nie występuje konwertaza angiotensyny typu drugiego, a bez niej SARS
              > -CoV-2 nie może wniknąć do komórki, więc nie może się namnażać.


              Digestive tract w starym SARS, co myślisz?

              Kornel
              --
              Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
              "Kornel: moje podróże"
                • kornel-1 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 00:50
                  nikodem321 napisał:

                  > NIc nie myślę, bo link się nie otwiera. Podaj DOI

                  Ja to robię lewą myszą.
                  10.1084/jem.20050828]10.1084/jem.20050828

                  Multiple organ infection and the pathogenesis of SARS
                  J Exp Med. 2005 Aug 1; 202(3): 415–424.

                  k.
                  • kornel-1 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 01:04
                    kornel-1 napisał:

                    A zresztą... jedna rodzina :)

                    Na koronaobiad dziś mamy:
                    Evidence for Gastrointestinal Infection of SARS-CoV-2

                    I na koronadeser :
                    SARS-CoV-2 Gastrointestinal Infection Causing Hemorrhagic Colitis: Implications for Detection and Transmission of COVID-19 Disease

                    A dla głodnych jeszcze:
                    Digestive system is a potential route of COVID-19: an analysis of single-cell coexpression pattern of key proteins in viral entry process

                    Kornel
                    --
                    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
                    "Kornel: moje podróże"
                    • nikodem321 bonobo i jego wojenne łosie 12.04.20, 10:55
                      kornel-1 napisał:
                      >
                      > Na koronaobiad dziś mamy:
                      > I na koronadeser :
                      > A dla głodnych jeszcze:

                      Dania które zaserwowałeś na pierwszy rzut oka wydają się apetyczne, ale przy konsumpcji okazują się nieco niedogotowane.
                      Mówimy o możliwości zakażenia drogą pokarmowego.

                      Ten może cytat:
                      " ACE2 protein, which has been proven to be a cell receptor for SARS-CoV-2, is abundantly expressed in the glandular cells of gastric, duodenal, and rectal epithelia, supporting the entry of SARS-CoV-2 into the host cells. ACE2 staining is rarely seen in esophageal mucosa, probably because the esophageal epithelium is mainly composed of squamous epithelial cells,which express less ACE2 than glandular epithelial cells"

                      Czyli ACE-2 występuje w przełyku (chyba tylko jedyne miejsce wejścia w p. pokarmowym) tak, jakoby jej nie było. O pozostałych częściach przewodu pokarmowego nie piszę, bo chyba kąpiele w sokach trawiennych dla SARS-CoV-2 są śmiertelne.

                      To przypomina mi dyskusję, czy można zarazić się HIV podczas seksu oralnego.
                      Teoretycznie można, a praktycznie nie.
                      A tak właściwie to taka dyskusja nie ma sensu, skoro tak naprawdę ma znaczenie tylko waginalna lub analna droga transmisji.

                      W Twoich daniach wyczułem jednak bardzo ciekawy smak. Nazywa się on ACE-2.
                      Sama przyprawa jest banalna - każdy wie, że występuje w płucach. Stąd płuca zostają zapalone podczas infekcji.
                      Występuje ona również w sercu - czytałem o możliwości kardiotoksycznego wpływu SARS-CoV-2 na ten narząd. W nerkach też.
                      Jednak zaserwowana z flaczkami daje niespotykany smak.
                      Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że ACE-2 jest eksponowana również w przewodzie pokarmowym.

                      boonobo wierzy w pacaneum jakim ma być ECMO.

                      Chce przestawiać cały polski przemysł na tryb wojenny - na budowę jakiś respiratorów - łosi.
                      Nie rozumie przy tym, że problem może tkwić w "burzy cytokinowej", które jego "łosie" mogą tylko zaognić.
                      Ty teraz dostarczasz argumentów, ze SARS-CoV-2 to nie tylko problem zapalonych płuc, lecz przy tej infekcji cały organizm staje w ogniu, łacznie z przewodem pokarmowym.
                      • cojestdoktorku Re: bonobo i jego wojenne łosie 14.04.20, 13:49
                        no to czy ma znaczenie czy nie
                        moze bym w wakacje zjadł wirusy i przeszedł chorobę niegroźnie w przełyku zamiast w płucach

                        --
                        diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
                          • cojestdoktorku Re: bonobo i jego wojenne łosie 14.04.20, 16:29
                            >No to se zjedz i przejdź
                            >Na zdrowie

                            na jakiej podstawie wydawajesz tak jednoznaczną opinię?

                            --
                            diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
                      • kornel-1 Re: bonobo i jego wojenne łosie 14.04.20, 15:27
                        nikodem321 napisał:


                        > Czyli ACE-2 występuje w przełyku (chyba tylko jedyne miejsce wejścia w p. pokar
                        > mowym) tak, jakoby jej nie było. O pozostałych częściach przewodu pokarmowego n
                        > ie piszę, bo chyba kąpiele w sokach trawiennych dla SARS-CoV-2 są śmiertelne.


                        W pierwszej z cytowanych prac (Evidence for Gastrointestinal Infection of SARS-CoV-2) czytam: "Recently, we and others have isolated infectious SARS-CoV-2 from stool (unpublishedQ12data), confirming the release of the infectious virions to the gastrointestinal tract."

                        Co to oznacza z Twojego punktu widzenia:
                        "W żołądku kwas solny (pH <4) + pepsyna, a w dwunastnicy (pH>7) dodatkowo trypsyna i lipaza.
                        Tylko nieliczne wirusy takie jak WZW A czy polio potrafią takie kąpiele przeżyć."


                        Kornel
                        --
                        Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
                        "Kornel: moje podróże"
                        • w11mil czegoś nie rozumiem 14.04.20, 15:56
                          Z publikacji Xia et al wynika, że u zarażonych wirus wykryto również w stolcu.
                          Moim zdaniem to nie jest to dowód na to, że można zarazić przez jedzenie.
                          • kornel-1 Re: czegoś nie rozumiem 14.04.20, 16:18
                            w11mil napisała:

                            > Z publikacji Xia et al wynika, że u zarażonych wirus wykryto również w stolcu.
                            > Moim zdaniem to nie jest to dowód na to, że można zarazić przez jedzenie.


                            Co ci mówi tytuł pracy?

                            Generalnie zgadzam się z nikodem123, że to kwestia prawdopodobieństwa, tak jak z oralem przy HIV. Może ta pani, co lizała w USA towary w sklepie zachoruje i będzie dowodem...?


                            --
                            Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
                            "Kornel: moje podróże"
                          • cojestdoktorku Re: czegoś nie rozumiem 14.04.20, 16:33
                            czyli moze sie zarażamy przez jedzenie a moze nie,
                            zakładajac jednak ze tak jest (bo jak nie to mozemy wirusy jesc i traktowac jako białko i tłuszcz)
                            to czy ktoś ma jakieś przesłanki sugerujące ze taka droga zakażenia moze być lepsza lub gorsza?




                            --
                            diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
                          • suender Re: czegoś nie rozumiem 14.04.20, 16:58
                            w11mil:

                            > Z publikacji Xia et al wynika, że u zarażonych wirus wykryto również w stolcu.

                            Powiem więcej, CV-19 wykryto równię w świeżych wymiocinach, co dowodzi, że te soki trawienne nie są w stanie wykończyć na amen wirusa,
                            Zatem kiedy przy wymiotowaniu pacjent się zakrztusi, to droga do płuc stoi otworem. To tak ku przemyśleniu dla Nickie'go, - ot co, .....

                            Pozdrawiam poświątecznie.
                            • nikodem321 wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 14.04.20, 22:41
                              suender napisał:
                              > Zatem kiedy przy wymiotowaniu pacjent się zakrztusi, to droga do płuc stoi otwo
                              > rem. To tak ku przemyśleniu dla Nickie'go, - ot co, .....

                              Jak pacjent zakażony może się zakazić po raz kolejny?!
                              Do tego własnymi wymiocinami?!
                              Jakaś piramidalna głupota.
                              - ot co,...

                              • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 15.04.20, 18:14
                                Nicki:

                                > Jak pacjent zakażony może się zakazić po raz kolejny?!

                                - Raczej chodziło w tym eksperymencie o człowieka nie zarażonego, który co dopiero zjadł pokarm z małym szczepem CV-19., który po chwili zwymiotował.

                                - A z innej beczki, taka nowość: Christian Kurts und Katarzyna Jobin von der Universität in Bonn w wyniku swych badań laboratoryjnych zalecają: "W okresie obecnej zarazy CV-19 jedzcie więcej soli, bo ona wzmacnia system immunologiczny przez tym wirusem," - ot co, ......
                                www.faz.net/aktuell/wissen/medizin-ernaehrung/ernaehrung-wie-salzige-nahrung-unsere-immunabwehr-schwaecht-16723903.htmlPozdrawiam.
                                • kornel-1 Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 15.04.20, 19:46
                                  suender napisał:

                                  > - A z innej beczki, taka nowość: Christian Kurts und Katarzyna Jobin von der Un
                                  > iversität in Bonn w wyniku swych badań laboratoryjnych zalecają: "W okresie
                                  > obecnej zarazy CV-19 jedzcie więcej soli, bo ona wzmacnia system immunologiczny
                                  > przez tym wirusem,"
                                  - ot co, ......
                                  > www.faz.net/aktuell/wissen/medizin-ernaehrung/ernaehrung-wie-salzige-nahrung-unsere-immunabwehr-schwaecht-16723903.html Pozdrawiam.


                                  Linkujesz do artykułu w Frankfurter Allgemeine. A czytałeś go w całości?

                                  Bo ja widzę, że wg tych badaczy nadmiar soli szkodzi:

                                  A high-salt diet compromises antibacterial neutrophil responses through hormonal perturbation

                                  i omówienie po angielsku:

                                  Too much salt weakens the immune system


                                  Kornel
                                  --
                                  Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
                                  "Kornel: moje podróże"
                                  • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 16.04.20, 10:24
                                    kornel1

                                    > Bo ja widzę, że wg tych badaczy nadmiar soli szkodzi:

                                    Ale najważniejsze, że szkodzi wirusowi CV-19.
                                    Nie łudź się, nie ma lekarstw bez skutków ubocznych.
                                    Nawet takie bardzo popularne lekarstwo jak KIEŁBASA w nadmiarze szkodzi, - ot co, .....

                                    Pozdrawiam popularnie-naukowo.
                                    • kornel-1 Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 16.04.20, 11:23
                                      suender napisał:

                                      > kornel1
                                      >
                                      > > Bo ja widzę, że wg tych badaczy nadmiar soli szkodzi:
                                      >
                                      > Ale najważniejsze, że szkodzi wirusowi CV-19.


                                      Pokaż mi konkretne zdanie zdanie z artykułu, że dieta bogata w sól szkodzi wirusowi.
                                      W publikacji jest, że sól osłabia system immunologiczny. Czy Twoim zdaniem osłabienie systemu immunologicznego szkodzi wirusowi?

                                      > Pozdrawiam popularnie-naukowo.


                                      Dziękuję. Wolałbym bardziej naukowo, mniej popularnie.

                                      k.
                                      • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 16.04.20, 12:00
                                        kornel:

                                        > Pokaż mi konkretne zdanie zdanie z artykułu, że

                                        "Anfänglich hatten die Wissenschaftler angenommen, eine salzreiche Ernährung könnte die Abwehrkräfte sogar stärken. Denn bestimmte Immunzellen, die in der Haut häufigen Makrophagen, bringen Eindringlinge in salzreicher Umgebung sehr viel effizienter zur Strecke als in salzarmer."

                                        Pozdr.
                                        • kornel-1 Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 16.04.20, 13:09
                                          suender napisał:


                                          > "Anfänglich hatten die Wissenschaftler angenommen, eine salzreiche Ernährung
                                          > könnte die Abwehrkräfte sogar stärken. Denn bestimmte Immunzellen, die in der
                                          > Haut häufigen Makrophagen, bringen Eindringlinge in salzreicher Umgebung seh
                                          > r viel effizienter zur Strecke als in salzarmer
                                          ."



                                          No.. Tak początkowo zakładali. I co tam dalej w tekście? Przeczytałeś w całości?

                                          k.
                                          • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 16.04.20, 13:59
                                            kornel1:

                                            > Przeczytałeś w całości?

                                            Wirtualny FAZ na razie nie wyświetla całości tekstu, więc czytałem tylko zajawkę.
                                            W/w fragment z tego pochodzi. Ale niezależnie co tam dalej stoi, to jest wiadomym od starożytności, że NaCl b. silne właściwości baziliobójcze na pewno ma, - a to jest już bardzo dużo, - ot co, ......

                                            Pozdrawiam baziliobójczo.
                                            • kornel-1 Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 16.04.20, 14:20
                                              suender napisał:


                                              > Wirtualny FAZ na razie nie wyświetla całości tekstu, więc czytałem tylko zajaw
                                              > kę.
                                              > W/w fragment z tego pochodzi. Ale niezależnie co tam dalej stoi, to jest wiadom
                                              > ym od starożytności, że NaCl b. silne właściwości baziliobójcze na pewno ma, -
                                              > a to jest już bardzo dużo, - ot co, ......


                                              Podałem link do publikacji, podałem link do omówienia po angielsku.
                                              Nawet tytuły tych tekstów nic Ci nie mówią?

                                              Nic więcej nie mogę zrobić dla Ciebie.
                                              Poddaję się.

                                              Kornel
                                              --
                                              Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
                                              "Kornel: moje podróże"
                                                • kornel-1 Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 16.04.20, 21:46
                                                  suender napisał:

                                                  > Mój Drogi:
                                                  > Linki (po angielsku) co podałeś nie otwierają się.


                                                  Linki się otwierają dwustopniowo. Poprzez stronę z reklamami. To nowy pomysł Agory, która ledwo przędzie. Dotyczy wszystkich linków spoza domen portalu.

                                                  Kornel
                                                  --
                                                  Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
                                                  "Kornel: moje podróże"
                                                  • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 17.04.20, 10:39
                                                    kornel1:

                                                    > Linki się otwierają dwustopniowo. Poprzez stronę z reklamami.
                                                    > To nowy pomysł Agory, która ledwo przędzie.

                                                    - Tego knifu nie znałem, dzięki za podpowiedź.
                                                    - Liche "przędzenie" Agory już trochę trwa, - dla mnie wystarczy jak dociągnie do 2030, bo chyba dłużej nie pożyję.

                                                    - Przeczytałem obydwa ostanie linki i widzę tam raczej skupienie się na szkodliwości nadmiernego spożycia NaCl dla nerek i innych organów wewnętrznych, - co już od dosyć dawna wiadomym jest.
                                                    Natomiast autorzy tych omówień tylko prześliznęli się w kwestii pozytywnego/negatywnego wpływu NaCl na odporność względem akurat CV-19.

                                                    Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że w laboratoriach typu high-tech to w badaniach nawet biologicznych niezliczone dane z konkretnego eksperymentu są przetwarzane przez komputery z zaimplementowanymi programami tzw.. AI.
                                                    Właśnie taki programy tam tworzą zestawienia z badań i niemal formułują konkluzje z eksperymentów (do czego to doszło!), a człowiek jest ledwo biernym statystą.
                                                    Jak uda mi się znaleźć bardzo ciekawe opracowanie fachowca od AI (które mi mignęło ca. 1/2 roku temu), - to Ci zalinkuję. Facet pisze wyraźnie: "Wyników pracy AI (np. w laboratoriach), ze względu na ich obszerność i ich prawie kosmiczną złożoność, umysł ludzi nie jest w stanie skontrolować, więc tworzone są specjalne programu komputerowe, do kontrolowania tych pierwszych programów,- i licho wie czym się to skończy?"

                                                    Zatem kto wie, czy sprawa pozytywnego oddziaływania NaCl przeciw CV-19 niedługo nie odżyje, i będziemy świadkami, jak wstępne przypuszczenia pary: Christian Kurts & Katarzyna Jobin się jeszcze bardziej potwierdzą. Po prostu: "Życie lubi zaskakiwać!"

                                                    Pozdrawiam medycznie.
                                                  • kornel-1 Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 17.04.20, 13:46
                                                    suender napisał:


                                                    > - Przeczytałem obydwa ostanie linki i widzę tam raczej skupienie się na szkodli
                                                    > wości nadmiernego spożycia NaCl dla nerek i innych organów wewnętrznych, - co j
                                                    > uż od dosyć dawna wiadomym jest.
                                                    > Natomiast autorzy tych omówień tylko prześliznęli się w kwestii pozytywnego/neg
                                                    > atywnego wpływu NaCl na odporność względem akurat CV-19.



                                                    Obawiam się, że jednak nie przeczytałeś linkowanej publikacji ani omawiającego ją artykułu.
                                                    Po prostu.
                                                    Publikacja nie mogła zawierać odniesień do koronavirusa SARS-CoV-2, gdyż została wysłana do redakcji 13 lipca 2019 roku, na wiele miesięcy przed epidemią. Konsekwentnie autor omówienia skoncentrował się na wynikach badań nad wpływem słonej diety na poziom glukokortykoidów.
                                                    Ani publikacja ani omówienie nie koncentrują się na znanych skutkach nadużywania soli (podwyższenie ciśnienia krwi), lecz na wpływie na układ odpornościowy. A dokładniej wpływie wysokosolnej diety na obronę immunologiczną przeciwko odmiedniczkowemu zapaleniu nerek u myszy wywołanemu przez bakterię E. coli a także na badaniach zdrowych ludzie spożywających dużo soli, u których obserwowano hiperglukokortykoidyzm i upośledzenie antybakteryjnej funkcję neutrofili.
                                                    Oczywiście, ponieważ badano sprawność neutrofilii, to wnioski dotyczą tylko infekcji bakteryjnych, nie wirusowych.


                                                    Skoro omówiłem pokrótce i po polsku te badania - do źródeł oryginalnych już nie musisz sięgać.

                                                    Kornel
                                                    --
                                                    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
                                                    "Kornel: moje podróże"
                                                  • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 17.04.20, 14:29
                                                    kornel1:

                                                    > Skoro omówiłem pokrótce i po polsku te badania - do źródeł oryginalnych już nie musisz sięgać.


                                                    Jednak czytałem treści zalinkowane, tylko zwracając bardziej uwagę że system odpornościowy ma swoje różnorodne aspekty, w zależności od choroby, z którą ma się zmierzyć. Faktycznie, odnośnie: "przeciwko odmiedniczkowemu zapaleniu nerek u myszy wywołanemu przez bakterię E. coli a także na badaniach zdrowych ludzie spożywających dużo soli, u których obserwowano hiperglukokortykoidyzm i upośledzenie antybakteryjnej funkcję neutrofili." to tak może być, ale wobec innych chorób może system (dzięki NaCl), działać korzystnie. Nie wykluczone, że w stosunku do CV-19 tak właśnie jest, - nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć.
                                                    A co tyczy się Twej egzegezy, zawartej w owym "omówieniu", to masz prawo mieć takową subiektywną opinię.

                                                    Na koniec, z wielką czułością zwróciłem Ci uwagę, że programy komputerowe najnowszej generacji (AI) robią też niemałe psikusy badaczom, a my propagatorzy nauki i techniki mamy później z tym wilki kłopot, - szkoda iż tego nie zauważyłeś, - ot co, ....

                                                    Pozdrawiam zdrowotnie..

                                                    P.S. Nie daj się przechytrzyć Nick'iemu.
                                                  • kornel-1 Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 17.04.20, 16:09
                                                    suender napisał:

                                                    > Jednak czytałem treści zalinkowane, tylko

                                                    Och, miałem na myśli czytanie ze zrozumieniem...

                                                    > to tak może być, ale wobec innych chorób może system (dzięki NaCl), działać korzystnie.
                                                    Nie wykluczone, że w stosunku do CV-19 tak właśnie jest, - nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć.


                                                    Och daj spokój. W mediach niefortunnie powiązano bieżący i ważny problem związany z epidemią wywołaną wirusem z badaniami dotyczącymi dietetyki i poziomu steroidów wpływających na niektóre choroby (pośrednio, poprzez system immunologiczny - neutrofile). Ot, taki kwiatek do kożucha.

                                                    k.
                                                  • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 17.04.20, 19:31
                                                    kornel1:

                                                    > Och, miałem na myśli czytanie ze zrozumieniem...

                                                    No, nie żartujmy! I co, teraz dwa stare chłopy będą się licytować, kto lepiej czyta ze zrozumieniem? - a KYSZ z takim pomysłem!

                                                    > Och daj spokój. W mediach niefortunnie powiązano bieżący i ważny problem związany
                                                    > z epidemią wywołaną wirusem z badaniami dotyczącymi dietetyki i poziomu steroidów
                                                    > wpływających na niektóre choroby (pośrednio, poprzez system immunologiczny - neutrofile).
                                                    > Ot, taki kwiatek do kożucha.

                                                    Oczywiście, - i jak teraz w takim zamotanym świecie żyć?, he, he, he, ....


                                                    Pozdrawiam.
                                                  • suender Re: wymiociny i auto infekcja. Głupota. ot co... 17.04.20, 20:40
                                                    kornel1:

                                                    > ...... poprzez system immunologiczny ......

                                                    I jeszcze uzupełnienie w zakresie nie tylko z CV-19, ale także z wszelką działalnością naukową:
                                                    Pierwsze to było już wspomniany wielki problem weryfikowania naukowych opracowań generowanych komputerowe AI, przez inne AI, bo człowiek staje się za cienki..

                                                    Natomiast drugi problem wyłania się z dzisiejszego artykułu w FAZ, pt.: "Irren ist wissenschaftlich" [von Juergen Kaube]:

                                                    "Am 26. Februar fand im Radioprogramm des NDR das erste jener Gespräche mit dem Berliner Virologen Christian Drosten statt, von denen bis heute zweiunddreißig Folgen gesendet wurden. Seit kurzem finden sie nur noch dreimal pro Woche statt, denn wer etwas sagen will, muss auch die Zeit zum Lesen haben; von allen anderen Terminen Drostens einmal abgesehen. Die Sendungen sind inzwischen zu einem Maßstab für Wissenschaftskommunikation geworden. Wodurch?

                                                    Es liegt zum einen am Wissenschaftler. Drosten ist seit beinahe zwanzig Jahren mit Viruskrankheiten und seit 2003 mit Coronaviren befasst. Er forscht selbst, und zwar nicht im weitesten Sinne, sondern genau zu Fragen, um die es derzeit geht. Entsprechend kennt er immens viel, was auf seinem Gebiet publiziert wird. Das macht ihn auch urteilsfähig, wenn ihm Studien unterkommen, die er für nicht gut gemacht hält, oder Zahlen und Behauptungen ihm völlig unplausibel erscheinen. Der britische Medizinsoziologe Phil Strong hat einmal notiert, dass sich in Epidemien oft nicht nur Viren unkontrolliert verbreiten, sondern auch moralisch aufgeladene Meinungen. Die Aufgabe der Wissenschaftskommunikation ist insofern eine doppelte: Beschreibung der Erkenntnisse und Bekämpfung der Vorurteile."


                                                    Jak więc w świetle powyższego mamy wierzyć w opracowania robione w high-tech laboratoriach?

                                                    Pozdr.

                                                    "Wir muessen wissen, udn wir werden wissen!" [David Hilbert]
                        • nikodem321 Zarźliwe bąki 16.04.20, 15:57
                          kornel-1 napisał:

                          > nikodem321 napisał:
                          >
                          >
                          > > Czyli ACE-2 występuje w przełyku (chyba tylko jedyne miejsce wejścia w
                          > p. pokar
                          > > mowym) tak, jakoby jej nie było. O pozostałych częściach przewodu pokarmo
                          > wego n
                          > > ie piszę, bo chyba kąpiele w sokach trawiennych dla SARS-CoV-2 są śmierte
                          > lne.

                          >
                          > W pierwszej z cytowanych prac (Evidence for Gastrointestinal Infection of SARS-
                          > CoV-2) czytam: "Recently, we and others have isolated infectious SARS-CoV-2
                          > from stool (unpublishedQ12data), confirming the release of the infectious virio
                          > ns to the gastrointestinal tract
                          ."

                          >
                          > Co to oznacza z Twojego punktu widzenia:
                          > "W żołądku kwas solny (pH <4) + pepsyna, a w dwunastnicy (pH>7) doda
                          > tkowo trypsyna i lipaza.
                          > Tylko nieliczne wirusy takie jak WZW A czy polio potrafią takie kąpiele przeżyć
                          > ."


                          To doniesienie niczego nie zmienia w moim punkcie widzenia, że zakażenie drogą p. pokarmowego jest praktycznie niemożliwe, a przynajmniej ta możliwość nie ma znaczenia.

                          "confirming the release of the infectious virions to the gastrointestinal tract."

                          Oznacza tyle, że infekcja nie dotyczy tylko płuc, ale wirus u JUŻ zakażonego pojawia się w przewodzie pokarmowym i zostaje wydalany z kałem. Nie potwierdza, że wirus jest w stanie przejść wszystkie kąpiele na drodze od żołądka do jelita grubego.

                          To kolokwialnie oznacza, że jeśli zakażony w towarzystwie pierdzi będąc bez majtek i spodni, to może zakazić obecnych, ale wciąż i tylko drogą oddechową.
                          A poważniej mówiąc, toaleta może być źródłem aerozolu, który zawiera wirusa. Dlatego zaleca się, aby osoby na kwarantannie raczej korzystali z toalet innych niż reszta domowników. Droga oddechowa, a nie pokarmowa nadal obowiązuje jako jedyna droga transmisji.
                          Zaleca się przynajmniej dezynfekcję sedesu i innych urządzeń sanitarnych po skorzystaniu z toalety przez zakażonego lub podejrzanego oraz przewietrzenie.

                          Mam wrażenie, że jest to zachowanie histeryczne, podobnie jak to było w latach 80-tych, gdzie zakażeni HIV mieli używać osobnych sztućców. Z tym przykuwaniem uwagi do fecalnej drogi transmisji widzę pewną dozę histerii, co w latach 80-tych w związku z HIV. Wtedy też podnoszono kwestię, że HIV jest obecny w ślinie.

                          Moim zdaniem liczy się ładunek kopii wirusa w aspirowanym powietrzu, a tu mam wątpliwości czy on w "bąku" jest dostatecznie wysoki, co w powietrzu wydychanym z płuc, aby spowodować zakażenie.

                          Brudne ręce po wyjściu z toalety mogą wirusa przedransportować wirusa w pobliże ust - dróg oddechowych, a więc zwiększyć jego ładunek w powietrzu wdychanym.
                          • kornel-1 Re: Zarźliwe bąki 16.04.20, 16:56
                            nikodem321 napisał:

                            > Oznacza tyle, że infekcja nie dotyczy tylko płuc, ale wirus u JUŻ zakażonego po
                            > jawia się w przewodzie pokarmowym i zostaje wydalany z kałem.


                            Tak prawdopodobnie jest, ale nie wynika to z tej publikacji. Badane osoby były zakażone wirusem i miały typowe objawy (np. związane z oddychaniem). Kupki badano przy okazji, nie sądzisz? Nie jest udokumentowana kolejność zakażenia: układu oddechowego - układu pokarmowego.


                            >Nie potwierdza, że wirus jest w stanie przejść wszystkie kąpiele na drodze od żołądka do jelita
                            > grubego.


                            Jak się znalazł w jelicie grubym?
                            k.
                    • dum.10 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 05:37
                      europitek napisał:

                      > Mnie tamten link wszedł bez oporu, czyli za pierwszym razem.

                      Chodziło mi o to, że wiedza na ten temat mogłaby być wypowiedzenia językiem medycyny teoretycznej, a taką rozumiał by tutaj może tylko Nikodem.
                      A więc i tak nie nadawała by się na to forum.

                      Ale mogłaby być opowiedziana.
                      • dum.10 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 05:52
                        dum.10 napisał:

                        Sorry, pomyliłem wątki. To była odpowiedź na Twój post do mnie w innym wątku gdzie daję religijne kazania skoro piszę do ludzi w moim kraju który pamiętam z religijnej wiary.
                        To wspomnienie jest dla mnie bardzo przyjemne ale i pełne tęsknoty za utraconą rzeczywistością.




                        • stefan4 Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 12.04.20, 15:22
                          dum.10:
                          > piszę do ludzi w moim kraju który pamiętam z religijnej wiary.

                          Z takiej dawnej piosenki:

                              Odbudujemy cię, Ojczyzno,
                              jak tę kapliczkę w kurnej chacie,
                              jakby z nasz każdy był turystą,
                              co tu przyjeżdża na wakacje.

                              Odbudujemy cię z piernika,
                              z cieniutkich wafli i ze strucli,
                              bo jak przyjedzie Hameryka,
                              wtedy, daj Boże, może kupi.


                          Ale wiesz, to se uż ne vrati, jak mówią bracia Litwini. Dorośliśmy -- nic na to nie poradzisz.

                          - Stefan

                          --
                          Zwalczaj biurokrację!
                      • nikodem321 Nie ma medycyny teoretycznej, 12.04.20, 11:11
                        dum.10 napisał:

                        > ycyny teoretycznej, a taką rozumiał by tutaj może tylko Nikodem.
                        > A więc i tak nie nadawała by się na to forum.

                        Medycyna rzetelna opiera się o EBM - Evidence Based Medicine (Medycyna Oparta na Faktach)

                        Szymborska powiedziała: "Na tyle się znamy, na ile się sprawdziliśmy"

                        EBM mówi: "Na tyle was, na ile was sprawdziliśmy"

                        Medycyna teoretyczna, nie sprawdzona metodami EBM, to szarlataneria, albo, w najlepszym przypadku, kasyno
    • cojestdoktorku Re: Czy droga zakażenia ma znaczenie? 17.04.20, 15:28
      ogólnie stawiam dolary przeciwko orzechom ze najgorsze nawet maseczki będą o wiele skuteczniejsze niz to całe mycie i dezynfekowanie rąk
      mamy do czynienia z wirusem co przenosi sie drogą kropelkową a ograniczenia wprowadzono takie jak dla bakterii przenoszonych przez kontakty fizyczne

      --
      diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka