Dodaj do ulubionych

depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Ziemi?

23.05.20, 18:09
wiem jak to brzmi, ale dla przeludnionej planety, czyli glodu i upadajacych systemow emerytalnych, moze to byc jedyny ratunek. gdy spelni sie jeszcze scenariusz sprzed stu lat, czyli pandemia/kryzys/wojna swiatowa, to rozwiazano by chyba wiele problemow ?
Obserwuj wątek
          • europitek Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 24.05.20, 10:56
            cojestdoktorku napisał:
            > nie bardzo rozumiem jak problem przeludnienia i śmierci z głodu ma rozwiązać
            > choroba i śmierc przez wirusa albo śmierc od wojny

            No właśnie w ten sposób, że ludzie nie będą umierali z głodu, bo wykończą się na wirusa lub zginą na wojnie. Chyba nie rozumiesz, że nikomu nie chodzi o to żeby żyli wiecznie w szczęśliwości wielkiej. Byle tylko nie umierali z głodu i przeludnienia.
            • cojestdoktorku Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 24.05.20, 11:35
              >Byle tylko nie umierali z głodu i przeludnienia.

              a umieranie na wirusa to juz jest ok?

              niech ONZ ustali juz dziś ze "każdy człowiek ma prawo do posiadania dwóch potomków"
              kraje które nie beda sie stosowac, ogólnoświatowe pełne sankcje - to będzie bardziej humanitarne od decydowania czy maja nas zabijac wirusy, wojny czy głód
              • europitek Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 27.05.20, 09:21
                cojestdoktorku napisał:
                > a umieranie na wirusa to juz jest ok?

                Jak najbardziej, bo nie narusza ideologicznych pryncypiów dzisiejszych czasów.

                > niech ONZ ustali juz dziś ze "każdy człowiek ma prawo do posiadania dwóch
                > potomków"

                Nic z tego, bo to by było rozdawnictwo i propaganda dziecioróbstwa. Gdyby coś takiego obowiązywało to "każdy człowiek" zamiast tyrać na chwałę PKB przez kilka lat życia leserowałby zajmując się potomstwem.
        • europitek Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 28.05.20, 06:19
          cojestdoktorku napisał:
          > generalnie z depopulacją jest ten problem ze Ci co ją popierają chca
          > depopulowac innych ale nie siebie

          Tak wygląda działanie ewolucji w praktyce, że można zwiększać swoje szanse rozrodcze przez ograniczanie szans innych. Trzeba tylko ich tak omotać, żeby sami zaczęli działać przeciwko swojemu interesowi ewolucyjnemu. To typowa strategia oszusta, która może być bardzo opłacalna.

          > logika podpowiada ze jesli zwolennikom depopulacji naprawde zależy
          > to powinni zdepopulowac siebie

          "Logika ewolucyjna" jest, jak widać na tym przykładzie, przewrotna.
          • kornel-1 Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 28.05.20, 10:24
            europitek napisał:

            > Tak wygląda działanie ewolucji w praktyce, że można zwiększać swoje szanse rozr
            > odcze przez ograniczanie szans innych.


            Ewolucja - rozumiem, że masz na myśli całą przyrodę, nie tylko gatunek ludzki (?)
            Innych - masz na myśli innych osobników tego samego gatunku czy inny gatunek?

            Kornel
            • europitek Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 29.05.20, 09:14
              kornel-1 napisał:
              > Ewolucja - rozumiem, że masz na myśli całą przyrodę, nie tylko gatunek
              > ludzki (?)

              Oczywiście, to stwierdzenie uniwersalne.

              > Innych - masz na myśli innych osobników tego samego gatunku czy inny
              > gatunek?

              I tych i tamtych, czyli wszystkich konkurujących o te same zasoby.
              • kornel-1 Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 29.05.20, 12:52
                europitek napisał:

                > > Innych - masz na myśli innych osobników tego samego gatunku czy inny gatunek?
                >
                > I tych i tamtych, czyli wszystkich konkurujących o te same zasoby.


                Dzięki za wyjaśnienie.
                O ile znam przykłady regulacji rozrodczości u gatunków innych niż Homo sapiens dokonywanych przez gatunek Homo sapiens (np. sterylizacja kotów i psów), to nie przychodzą mi do głowy przykłady takich działań bez udziału człowieka.
                Pomożesz? Pomożecie?

                Myślę że są, pytam z ciekawości.

                Kornel
                • stefan4 Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 29.05.20, 14:23
                  kornel-1:
                  > O ile znam przykłady regulacji rozrodczości u gatunków innych niż
                  > Homo sapiens dokonywanych przez gatunek Homo sapiens
                  > (np. sterylizacja kotów i psów), to nie przychodzą mi do głowy przykłady
                  > takich działań bez udziału człowieka.

                  Jest dużo gatunków społecznych, u których rozmnaża się tylko jedna para w stadzie. Albo na sposób jeleniowaty
                    • stefan4 Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 29.05.20, 18:04
                      kornel-1:
                      > Zdaje się zapytałem się nie dość dokładnie, mea culpa.

                      Culpa est nec minus mea, bo niezbyt starannie wczytałem się w kontekst pytania.

                      kornel-1:
                      > Chodziło mi o oddziaływanie na rozrodczość innego gatunku nie w obrębie tego
                      > samego gatunku.

                      Teraz to już strzelam na oślep: wpisałem do Google'a ,,parasites causing infertility in animals'' i znalazłem całe stado trafień. Nie mogę, niestety, przyjrzeć się z bliska tym trafieniom, bo muszę pilnie zająć się świeżymi sprawdzianami studenckimi.

                      - Stefan
                      • kornel-1 Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 30.05.20, 19:11
                        stefan4 napisał:

                        > Teraz to już strzelam na oślep: wpisałem do Google'a ,,parasites causing inf
                        > ertility in animals
                        '' i znalazłem całe stado trafień.


                        Faktycznie, wiele tych maleństw w wyniku swojej działalności sprawia, że gospodarz lub gospodyni ;-) zmniejsza zdolność do rozmnażania się. Jednakże te przypadki nie wpisują się w schemat, w którym zwiększa się dostępność zasobów dla agresora a zmniejsza dla gatunku atakowanego. Nawet tutaj działalność pasożytów nie sprzyja dostępności zasobów - właśnie dla nich! - bo gospodarz będzie miał mniej potomstwa.

                        Co innego, gdyby lwy polowały tylko na samice lamparta lub jakieś kakadu rozdziobywało jaja innych papug.

                        To, oczywiście, dyskusja na marginesie tego wątku, można ją urwać.

                        Kornel
                        • europitek Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 31.05.20, 07:39
                          kornel-1 napisał:
                          > Jednakże te przypadki nie wpisują się w schemat, w którym zwiększa się
                          > dostępność zasobów dla agresora a zmniejsza dla gatunku atakowanego.
                          > Nawet tutaj działalność pasożytów nie sprzyja dostępności zasobów -
                          > właśnie dla nich! - bo gospodarz będzie miał mniej potomstwa.

                          To zależy jak rozumiesz procesy ewolucyjne. Ograniczenie rozrodczości gospodarza może być dla pasożyta korzystne, ponieważ gospodarz nie wydatkuje części swoich zasobów na rozród i jest więcej "do ukradzenia" przez pasożyta. A zatem łatwiej jest mu się rozmnożyć w organizmie żywiciela.
                          Analizowanie tego z punktu widzenia interesu gatunkowego jest dość wątpliwą sprawą.
                      • europitek Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 06.06.20, 20:38
                        cojestdoktorku napisał:
                        > warunki do życia

                        Rzecz w tym, że to jest określenie zbyt ogólne, żeby dobrze pasowało do konkretnych aspektów naszego życia. "Warunki życia" to jakaś średnia sytuacji w różnych dziedzinach, w których dzieje się bardzo różnie. W dodatku różne osoby różnie "wyceniają" znaczenie konkretnych dziedzin i zjawisk w nich zachodzących.
                        Akurat w przypadku rozrodczości było tak, że w tamtych czasach były lepsze warunki niż obecnie. Dane pokazują to jednoznacznie tylko my nie chcemy dopuścić do siebie takiej możliwości, że to prawda.
                  • by_t Re: depopulacja 30.05.20, 12:34
                    stefan4 napisał:


                    > Ogólnie: tylko ludziom bezwzględnie nakazano ,,rozradzajcie się i rozmnażajcie'
                    > '. Wszystkie inne organizmy stosują raczej zrelatywizowaną zasadę: ,,rozradzaj
                    > cie się i rozmnażajcie
                    • europitek Re: depopulacja 31.05.20, 07:28
                      by_t napisał:
                      > Jurność naszego gatunku jest zazwyczaj przeceniana a dokładniej rzecz biorąc –
                      > jego skuteczność w tej dziedzinie - stąd już niedaleko do katastroficznych wiz
                      > ji nieokiełznanego rozwoju populacji która – w końcu udusi biedną planetę wywoł
                      > ując apokalipsę (do której tak tęsknią wyznawcy wszelkich mitologii czy innej m
                      > agii) .

                      Strategia rozrodcza gatunku ludzkiego zalicza się do grupy "na nadprzeżywalność", co oznacza małą ilość potomstwa i jego wysoką przeżywalność do osiągnięcia wielu rozrodczego. Biologiczne maksimum ilości potomstwa dla kobiety to 9-10 dzieci. Oczywiście zdarzają się przypadki rekordzistek mocno przekraczających tę granicę, ale są to sytuacje rzadkie.

                      > Mechanizm wydaje się prosty. Kraje stają się bogatsze – rozwija się edukacja/s
                      > łużba zdrowia – pozbywają się (w ideale) krwiożerczych watażków… po prostu „
                      > rozwijają się” . Na początku zmniejsza się umieralność w takim nowobogackim
                      > kraju bo zaczynają „lepiej” jeść i są zdrowsi. Populacja rośnie.
                      > (jak to ładnie określa J.Norberg – „nie dlatego że zaczynają rozmnażać się jak
                      > króliki ,ale dlatego- że przestają umierać jak muchy” )

                      Cała eksplozja demograficzna wielu poprzedniego odbywała się według tego schematu - spadała rozrodczość i jeszcze bardziej umieralność. W efekcie dawało to duży przyrost liczbowy aktualnie żyjącej populacji. Trzeba zaznaczyć, że tak było wszędzie, gdzie dochodziło do znaczącego wzrostu ludności. Również w Trzecim Świecie.

                      > Wzrost populacji jest nieunikniony jednak tymczasowy. Zaczyna spadać bo matki
                      > nie muszą już rodzić na zapas ,zabezpieczając się przed śmiercią jakiejś części
                      > potomstwa. Zaczynają się kształcić i później decydują się na rozmnażanie. Zac
                      > zyna się problem demograficzny i znów walczymy o większą dzietność. (gdzieś ju
                      > ż tu podawałem dane ONZ mówiące o ciągłym spadku dynamiki przyrostu – od lat 60
                      > ubiegłego wieku)

                      I tu zaczniemy się różnić w stawianych tezach.
                      Dzieci nie rodzi się "na zapas", ponieważ to zwiększałoby ilość aktualnie posiadanych dzieci i tylko pogłębiało bieżący deficyt zasobów zwiększając ryzyko ich śmierci, co z kolei prowadziłoby do zmarnowania zasobów już w nie zainwestowanych. Strategia "dzieci zapasowych" prowadziłaby w ten sposób również do zwiększenia ryzyka śmierci dzieci "niezapasowych".
                      Późniejsze wejście kobiet w okres rozrodczy to jest mit będący artefaktem procesów demograficznych w wieku XX. Przykład krajów skandynawskich - tam prowadzono staranną statystykę naturalnego ruchu ludności już od XVIII wieku - pokazuje, że w XIX w. kobiety zaczynały rodzić nie jako nastolatki, lecz jako zamężne 25-latki. Dopiero na początku XX w. doszło do zmian społecznych, które spowodowały obniżenie wieku urodzenia pierwszego dziecka o ok. 5 lat. Stan ten utrzymywał się przez kilkadziesiąt lat i w tym czasie kobiety w wieku 20-24 lata chyba były grupą najczęściej rodzącą dzieci. Dopiero później doszło do powrotu do starego schematu, a w niektórych populacjach europejskich nawet do jeszcze większego podniesienia wieku matek.
                      Krótko mówiąc mamy generalny powrót do wzorca wiekowego sprzed XX w. nasze kłopoty demograficzne wynikają z nie tyle z faktu późniejszego rozpoczęcia rodzenia dzieci, co spadku liczby dzieci urodzonych przez pojedynczą matkę. I zaczęły się już w okresie występowania "wczesnego macierzyństwa".
                      • europitek Re: depopulacja - uzupełnienie 11.07.20, 01:05
                        europitek napisał:
                        > Późniejsze wejście kobiet w okres rozrodczy to jest mit będący artefaktem
                        > procesów demograficznych w wieku XX.

                        Do mojego poprzedniego postu można tu jeszcze dodać jeden argument natury biologicznej, czyli "ślad ewolucyjny" późnego rodzenia pierwszego dziecka w przeszłości... długotrwałej przeszłości. Jest to wskaźnik umieralności niemowląt. Otóż najniższa umieralność niemowląt pierworodnych u danej matki jest dla matek w wieku 25-29 lat.

        • qwardian Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 28.05.20, 10:24
          cojestdoktorku napisał:

          > depopulowac siebie i wtedy cel który im przyświeca zostałby osiągnięty


          Daleko nie trzeba szukać, że taka ofiara to pusta deklaracja. Podczas obecnej tzw. pandemii szybko zawrócono z demagogicznego "ratując jedno życie, ratujesz cały świat", do realistycznego "trzeba z żywymi naprzód iść". Obostrzenia zdejmuje się w samym szczycie zakażeń..

    • bonobo44 co 2 sekundy przybywa 1 sapiONcy 30.05.20, 16:33
      kumoter40 napisał:

      > rozwiazano by chyba wiele problemow ?

      tak sobie czytam te beznamiętne chłodne dywagacje sapiONcych uczonych w piśmie
      i aż mnie ponosi - poniosło mnie (bez stopera) na stronę:
      www.worldometers.info/
      co 18 sekund ktoś umiera na COVID-19
      co 6 sekund ktoś umiera na raka
      co 5 sekund umiera dziecko poniżej 5 roku życia
      co 1 sekundę zabijane jest nienarodzone dziecko
      co 1,3 sekundy ktoś umiera
      co 3,3 sekundy ktoś się rodzi
      co 2 sekundy liczba sapiONcych wzrasta o kolejną jednostkę

      o jakiej depopulacji tu mowa?

      co 1/2 sekundy powstaje nowy samochód i... dwa rowery

      co 6 sekund pojawia się kolejna osoba niedożywiona
      co 4 sekundy umiera ktoś z głodu
      co 3 sekundy pojawia się osoba z nadwagą

      do chwili obecnej wydano już tylko dzisiaj (ciekawe, od której to liczą?)
      i tylko w USA
      500 mln dolarów na walkę z... nadwagą i związane z nią choroby
      (115 mld dolarów od początku roku)

      10 mld dolarów wydano dziś na publiczną służbę zdrowia
      7 mld na edukację publiczną
      3 mld na publiczne zbrojenia


      wygląda mi na to, że kosztem spadku produkcji samochodów z 2 do 1 sztuki na sekundę
      (jest znamienita ku temu okazja),
      spokojnie można utrzymać nawet 3 krotny wzrost populacji sapiONcych nie zabijając przy tym, z ukontentowaniem typowym chyba jedynie dla tego podgatunku naczelnych, żadnych dzieci

      trochę martwią te 3 mld dziennie na p.z.
      w mojej bonobiastej opinii, ich przesunięcie na o.z.e. (a nie depopulacja) rozwiązało by wszystkie problemy globu na najbliższe 1000-lecie
      połowa na "tylko" 5 wieków, a ta
      druga połowa z nich przydzielona na eksplorację i zasiedlenie kosmosu rozwiązać by mogła wszystkie problemy na... wieczność (nie rozwiąże, bo no bo na te cele wydaje się globalnie mniej niż na nowe... komórki i gry komputerowe... w ten sposób sapiONcy z ukontentowaniem przegrają przed kompami i bezowocnie przegadają przez komórki całą swoją potencjalną przyszłość sięgającą poza horyzont najbliższych 300-400 lat)
      • bonobo44 a mogło by spokojnie 3ch 30.05.20, 18:05
        > druga połowa z nich przydzielona na eksplorację i zasiedlenie kosmosu rozwiązać
        > by mogła wszystkie problemy na... wieczność (nie rozwiąże, bo no bo na te cele
        > wydaje się globalnie mniej niż na nowe... komórki i gry komputerowe...

        dlatego od półwiecza w tej dziedzinie obserwujemy to, co obserwujemy, w myśl starej "ofensywnej" ruskiej dewizy:

        шаг вперед два шага назад

      • europitek Re: co 2 sekundy przybywa 1 sapiONcy 31.05.20, 08:06
        bonobo44 napisał:
        > trochę martwią te 3 mld dziennie na p.z.
        > w mojej bonobiastej opinii, ich przesunięcie na o.z.e. (a nie depopulacja)
        > rozwiązało by wszystkie problemy globu na najbliższe 1000-lecie
        > połowa na "tylko" 5 wieków,

        Ale gdy zabierzesz ze zbrojeń na oze to zniknie sporo wielkich firm i może się okazać, że ta "zielona" energia nie będzie nikomu potrzebna. Radykalne przestawianie gospodarki zawsze rodzi duże problemy i niekoniecznie przynosi spodziewane efekty.

        > a ta druga połowa z nich przydzielona na eksplorację i zasiedlenie kosmosu rozwiązać
        > by mogła wszystkie problemy na... wieczność

        Jesteś marzycielem.

        > (nie rozwiąże, bo no bo na te cele wydaje się globalnie mniej niż na nowe...
        > komórki i gry komputerowe... w ten sposób sapiONcy z ukontentowaniem
        > przegrają przed kompami i bezowocnie przegadają przez komórki całą
        > swoją potencjalną przyszłość sięgającą poza horyzont najbliższych
        > 300-400 lat)

        To wcale nie jest stracony czas i środki, jak Ci się wydaje. Bez zaplecza gospodarczego składającego się z miliardów pracowników-konsumentów nic nie osiągniesz. Żeby ci ludzie zechcieli pracować nad "twoimi" projektami musisz im dać "marchewkę", a same talarki nie wystarczą, bo muszą mieć coś do kupienia za nie. Coś co im się spodoba, przyda i ich wciągnie.
    • bonobo44 depopulacja a Demo-2 30.05.20, 23:57
      Dzięki takim rozwiązaniom nawoływania do depopulacji przestaną mieć jakiekolwiek podstawy w horyzoncie czasowym kolejnych 2 stuleci:

      "Robert Behnken i Douglas Hurley. Obaj są doświadczonymi astronautami - stanowili załogę promów kosmicznych, są też pilotami testowymi. Hurley ma 53 lata a Behnken - 49 lat. Zdaniem ekspertów to optymalny wiek dla astronautów; muszą być to bowiem osoby łączące duże doświadczenie i dobrą kondycję psychofizyczną."
      Zgadzam się - to najlepszy wiek, żeby zaryzykować... życie. Młodzi mają je całe przed sobą.
      Lepiej nawet polec w awangardzie postępu, niż pośród kolejnych 100 tys. nonensownych ofiar COVID-19.

      nota bonobo - przydają się przestronne ośrodki kontroli lotów - wszyscy w maseczkach

    • cojestdoktorku Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 29.06.20, 19:21
      cenzorze:
      wycinanie "sztuki" nie różni sie od palenia książek!
      a ta "sztuka" nie jest niczym kontrowersyjnym (jakimś g...em rozmazanym na ścianie) tylko normalnym utworem akceptowanym na całym świecie i notowanym na listach przebojów, oglądanym przez miliony ludzi

      "sztuka" była tez zdecydowanie w temacie, tyle że w odróznieniu od logicznych argumentów ma siłę oddziaływania na emocje, a w takim temacie dobrze poczuć te emocje związane z depopulacją a nie tylko zimno o tym rozmawiać

      zobaczenie tego i chocby minimalne sie wczucie powoduje ze lepiej się czuje o czym tak naprawdę sie rozmawia
      • kumoter40 Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 30.06.20, 09:18
        niestety doktorku, cenzor musiał ciąć. myślę że w matematycznych umysłach jest inny rodzaj emocji, np. odczuwają podniecenie na widok równania 2+2=4. na odgłos piosenki, w ich umysłach powstaje prawdopodobnie jakaś burza neuronowa, jakieś tornado synapsowe czy inny wewnętrzny dramat :) . dlatego, moim zdaniem matematyczne modele przewidujące przyszłość są nic nie warte, ponieważ nie uwzględniają emocji i intuicji dostępnych nie-matematykom. w pełni popieram twoje zdanie nt. używania emocji.
          • kumoter40 Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 07.07.20, 08:59
            ogłuszenie pałką też wywołuje silne emocje. chodzi mi o wrażliwość na sztukę. naukowiec bez tej cechy będzie tylko dobrym rzemieślnikiem. co ciekawe, tyczy się to także np. 80% muzyków, mających do muzyki podejście tylko matematyczne. grają całe stada tych nieszczęśników jazz lub zapełniają orkiestry. przecież jest prosty, wymyślony przeze mnie w tej chwili sposób na stwierdzenie u siebie poczucia estetyki. po prostu bierzemy dwie piosenki, i jeśli jesteśmy w stanie określić, która jest świetna, a która taka sobie, to poczucie estetyki i wrażliwość na sztukę mamy. Einstein grał na skrzypcach.
            • europitek Re: depopulacja z powodu pandemii ratunkiem dla Z 11.07.20, 00:46
              kumoter40 napisał:
              > ogłuszenie pałką też wywołuje silne emocje.

              Sugerujesz, że człek nieprzytomny (ogłuszony) odczuwa jakieś emocje w czasie utraty przytomności?

              > chodzi mi o wrażliwość na sztukę. naukowiec bez tej cechy będzie tylko dobrym rzemieślnikiem.

              > co ciekawe, tyczy się to także np. 80% muzyków, mających do muzyki
              > podejście tylko matematyczne. grają całe stada tych nieszczęśników
              > jazz lub zapełniają orkiestry.

              Rzeczywiście ciekawe.

              > przecież jest prosty, wymyślony przeze mnie w tej chwili

              Ważne! Własne i aktualne!

              > sposób na stwierdzenie u siebie poczucia estetyki. po prostu
              > bierzemy dwie piosenki, i jeśli jesteśmy w stanie określić, która
              > jest świetna, a która taka sobie, to poczucie estetyki i wrażliwość
              > na sztukę mamy.

              Ależ to jest bardzo niewydajne podejście, bo za każdym razem trzeba porównywać dwie piosenki. Poza tym co w sytuacji, gdy mamy tylko jedną?

              > Einstein grał na skrzypcach.

              Ale może on był jak ci z tych 80%, którzy traktują muzykę matematycznie? Raczej tak było, bo o jego światowych sukcesach jako skrzypka nie słyszałem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka