Dodaj do ulubionych

Czy jesteśmy narodem idiotów?

17.06.20, 21:09
to się może okazać jeszcze w te wakacje 8-(

to ostatnia sobota

W maseczce, gdy inni są bez, jak idiotka...

tak jakby miała być to nasza ostatnia niedziela



jedno jest pewne - mało kogo obchodzi to, co nauka ma nam do powiedzenia w tym względzie,
bo no bo może... nic konkretnego nie ma tu do powiedzenia? wnioskując przynajmniej po tym forum
Obserwuj wątek
    • suender Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 19.06.20, 12:50
      bonobo:

      > jak.... miała być to nasza ostatnia niedziela ?

      Na pewno nie ewolucyjna!:
      "Dlaczego teoria ewolucji nie spełnia kryterium naukowości?"
      file:///C:/Users/suend/Downloads/Hunter,%20Dlaczego%20teoria%20ewolucji%20nie%20spe%20nia%20kryterium%20naukowo%20ci.pdf
      Pozdrawiam naukowo.
      • suender Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 19.06.20, 20:14
        cojestdoktorku:

        > nie jesteśmy, odosząc sie do innych narodowości
        > pbs.twimg.com/media/EPjqCfvXsAINKv9?format=jpg&name=900x900

        Piszesz o narodowościach,a zalinkowałeś tablicę z państwami.
        To nie jest naukowe działanie, - ot co, .......

        > ale jeseśmy idiotami patrząc na to "obiektywnie"
        > pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Moraveca

        A co za związek z "idiotami" ma tu niby SI do rzeczy?

        Pozdrawiam racjonalnie.
        • cojestdoktorku Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 20.06.20, 18:16
          >A co za związek z "idiotami" ma tu niby SI do rzeczy?

          chyba nie przeczytałeś ze zrozumieniem

          SI pokazuje nam ze to czym się chełpimy czyli zdolnośc do logicznego rozumowania jest w rzeczywistości nasza najsłabsza umiejetnością
          chodzenie czy łapanie piłki to jest coś co robimy dobrze, myślenie jest czymś co robimy bardzo słabo
          bo chodzenie ewoluowało setki milionów lat logiczne rozumowanie ledwie lat tysiace
          więc ciezko nam zaprojektować robota zdolnego do łapania tenisowej piłki w locie, a łatwo postawić kompa z programem który pokona nas w szachy

          jeśli chodzi o zdolnosc do widzenia to u szczytu mamy "sokoli wzrok" a na szarym końcu jakieś mikroby z plamką zdolną odróżnić dzien od nocy
          jeśli chodzi o bieganie to na szczycie mamy gepardy, a na szarym końcu jakieś robaki wijace sie prawie ze losowo w błocie i podążajace powoli w jakimś tam kierunku

          nasza zdolnosc do logicznego rozumowania to wręcz taki wijacy sie losowo robak który bładząc bez przerwy powoli metodą prób i błędów rozwija technologię

          ale kiedyś dzięki SI w temacie logicznego rozumowania powstaną gepardy, a my wciąz bedziemy wijącym sie w błocie robakiem

          to ze zwykły prosty kalkulator bije nas na głowę w w mnożeniu, dzieleniu czy pierwiastkowaniu wyparliśmy pogardliwym "to tylko kalkulator niezdolny do myślenia" no ale jak to jest ze tak proste urzadzenie z tak niewielką ilością "szarych komórek" tak nas przewyższa, przcież my tych komórek mamy nieporównanie wiecej i liczyć powinniśmy nieporównanie lepiej
          tak samo z rozumowaniem, niby komórek w mózgu dużo, ale nasze rozumowanie to est coś jak 2+2 = 4
          kalkulatory (SI) myslace na poziomie 123456x7890 = 974067840 dopiero powstaną
          • suender Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 20.06.20, 19:57
            cojestdokt.:

            > SI pokazuje nam ze to czym się chełpimy czyli zdolnośc do logicznego rozumowania jest
            > w rzeczywistości nasza najsłabsza umiejetnością

            Tak tam pisze, ale to b. licha prawda, .......

            > chodzenie czy łapanie piłki to jest coś co robimy dobrze, myślenie jest czymś co robimy bardzo
            > słabo bo chodzenie ewoluowało setki milionów lat logiczne rozumowanie ledwie lat
            > tysiace więc ciezko nam zaprojektować robota zdolnego do łapania tenisowej piłki w locie,
            > a łatwo postawić kompa z programem który pokona nas w szachy.

            - Część w/w to tylko koncepty bezdowodowe, a Ewolucja też jest jeszcze za słabo udowodniona.
            - Gra w szachy nie jest aż taka łatwa do 100% zaprogramowania.
            Ja w szachy grałem (pierwsze miejsce w dawnej firmie), oraz się nimi interesowałem.
            Powiem Ci tak: Do tej pory nie ma programu dla komputera, który by grał z drugim komputerem i ZAWSZE wygrywał, a to niby takie proste Twoim zdaniem, - ot co, .....

            > to ze zwykły prosty kalkulator bije nas na głowę w w mnożeniu, dzieleniu czy pierwiastkowaniu
            > wyparliśmy pogardliwym "to tylko kalkulator niezdolny do myślenia" no ale jak to jest ze tak
            > proste urzadzenie z tak niewielką ilością "szarych komórek" tak nas przewyższa,
            > przcież my tych komórek mamy nieporównanie wiecej i liczyć powinniśmy nieporównanie lepiej
            tak samo z rozumowaniem, niby komórek w mózgu dużo, ale nasze rozumowanie to est coś jak
            > 2+2 = 4 kalkulatory (SI) myslace na poziomie 123456x7890 = 974067840 dopiero powstaną.

            Kolego!: Fakt: generujesz fajerwerkowe wnioski, lecz same przykłady dobrałeś nieadekwatne.

            Co z tego, że kalkulator szybciej mnoży jak człowiek, jak już arytmometr na korbę szybciej mnożył niż ja (co miał szare komórki w postacie kółek zębatych), - he, he, he, ....

            Mój podnośnik hydrauliczny (ale ręczny do auta) podnosi 1 tonę bez problemu, a ja z ledwością zaledwie 70 kg., - hi, hi, hi, ....
            Sam widzisz iżeś nasadził popeliny z tymi przykładami.
            Ale zgadzam się: Twe dykteryjki łyknie jeszcze gimbaza z podstawówki, ale starsi już nie.
            Pisz jednak dalej dla podtrzymania dyskusji, - to też jest potrzebne.

            Pozdrawiam kalkulatorowo.
            • cojestdoktorku Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 20.06.20, 21:29
              >Powiem Ci tak: Do tej pory nie ma programu dla komputera, który by grał z drugim komputerem i ZAWSZE >wygrywał, a to niby takie proste Twoim zdaniem, - ot co, .....

              proste jest wygrywanie z człowiekiem a nie z drugim komputerem, po za tym komputery programuja mało inteligentni i rozumni ludzie, poczekajmy na programy szachowe zaprojektowane przez SI a nie przez człowieka :)

              w każdym razie już dziś prawdziwe mistrzostwa świata w szachach odbywaja sie nie między ludźmi a między tymi programami szachowymi, nic tam po najlepszych szachistach
              www.chess.com/news/view/13th-computer-chess-championship-leela-chess-zero-stockfish

              >Co z tego, że kalkulator szybciej mnoży jak człowiek, jak już arytmometr na korbę szybciej mnożył niż ja (co >miał szare komórki w postacie kółek zębatych), - he, he, he, ....

              mózg wykonuje 10 do 18 operacji na sekundę i nie jest w stanie liczyć tak jak kółka zębate, to nie swiadczy o słabości kalkulatora tylko o słabości mózgu, potwierdzsz tym przykładem moją tezę mocniej niż moje

              >Mój podnośnik hydrauliczny (ale ręczny do auta) podnosi 1 tonę bez problemu, a ja z ledwością zaledwie >70 kg., - hi, hi, hi, ....przykłady

              bo nasze ułomne małe rozumki dały radę podrobic pracę mięśni (których zasad działania jest bardzo prosta) a teraz dopiero próbują "skopiować" pracę sieci neuronowej w naszym mózgu
              zobacz ze zupełnie nie umiemy skopiować czegoś takiego jak ukłąd odpornościowy który poznaje wirusa, opracowuje antyciała i wirusa zabija
              my nawet widząc jak to sie dzieje, mając te przeciwciała przed oczyma nie umiemy tego naśladować
              nasz "bezrozumny" ukłąd odpornosciowy ma więcej inteligencji niż wszyscy naukowcy i wszystkie laboratoria świata razem wzięte, to kolejny przykład na to jak słabo stoimy z rozumem

              >Ale zgadzam się: Twe dykteryjki łyknie jeszcze gimbaza z podstawówki, ale starsi już nie.
              >Pisz jednak dalej dla podtrzymania dyskusji, - to też jest potrzebne.

              nie wiem z czego kpisz bo dałeś przykłady zgodne z moją tezą nawet tego nie zauważajac, no ale skoro wszyscy jesteśmy quasi-inteligentni to w sumie normalne ze wszyscy (ja tez!) takie błędy w dyskusjach bedziemy popełniać

              paradoks moraveca jest ogólnie przyjętą prawdą, jest oczywistoscią jak sie juz go zrozumie, bo jest logiczną konsekwencją tego jak działa ewolucja
              próbując zaprzeczac temu paradoksowi w zasadzie zaprzeczasz ewolucji
              • suender Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 21.06.20, 09:10
                cojestdoktorku:

                > proste jest wygrywanie z człowiekiem a nie z drugim komputerem,

                Nie do "prostego wygrywania z człowiekiem" się odniosłem, lecz do trudnego pisania programu (najwyżej klasy) szachowego dla komputera (zostańmy przy tym!).

                > to nie swiadczy o słabości kalkulatora tylko o słabości mózgu, potwierdzsz tym przykładem
                > moją tezę mocniej niż moje ...

                Nie pisze się "słabość mózgu", tylko jak już "słabość umysłu" ("umysł" to nie tylko mózg), ale nawet to też nie jakaś typowa "słabość" tylko premedytacyjne zaprojektowanie umysłu w ograniczonym kształcie, jak to miało być z założenia.
                Człowiek miał nie być alfa i omegą, tylko osobnikiem nieco ułomnym, ale świadomym, że przy pomocy "umysłu" siłą rzeczy ograniczonego, da sobie radę w życiu dzięki umiejętnościom spekulacyjnym.

                > próbując zaprzeczac temu paradoksowi w zasadzie zaprzeczasz ewolucji.

                Człowiek nie musi zaprzeczać ewolucji, ona sama sobie robi to doskonale w wielu miejscach tej niby hipotezy. Radzę sobie coś mądrego przeczytać, na ten temat, - ot co, .....

                Pozdrawiam naukowo.
                • suender Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 21.06.20, 11:08
                  do Cojestdoktorku:

                  Bym był zapomniał:

                  Wykorzystując wynalazek dziwacznej logiki Cojestdoktorka można też powiedzieć:

                  Nakrętka M8 ma też jedną wielką SŁABOŚĆ, gdyż nie pasuje do innych gwintów, he, he, he, ...

                  Pozdrawiam miarodajnie.
                    • suender Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 22.06.20, 13:28
                      cojestd.:

                      > nasz mózg nie nadaje sie do rozumnych działań tak jak nakrętka M8 nie nadaje sie do innych gwintów.

                      - Po pierwsze nie MÓZG, lecz UMYSŁ.
                      - Po drugie, każde działanie człowieka (dobre, złe i neutralne) można uznać za rozumne, kiedy praktykowane z premedytacją.
                      Po trzecie nadzwyczajna uniwersalność i wielkość UMYSŁU człowieczego, polega na możliwości wygenerowania tysięcy pomysłów na rozwiązanie pojedynczego problemu, tj. bardzo dobre, dobre, bardzo złe, złe, bardzo głupie i głupie, - ot co, ....

                      > koreańczycy z północy i z południa maja pewnie identyczny poziom inteligencji
                      > ale tylko Ci z południa pchaja technologię światowa naprzód

                      Naukawy bełkot!:
                      Skośnookie (wszystkie) pchają do przodu wielkie NIC, oprócz podwyższania techniki kopiowania zachodniej high-tech, - a to jest jedyny ich plus, - ot co, ....

                      Chybaś rankiem zjadł własne zapyziałe szwajsfusem lacie, że takie mundrości wydalasz z siebie (przepraszam: być może powinienem był napisać: zapocone lacie).

                      He, he, - to te niby głupawe Europejcy (o niskim IQ) wymyślili sobie i zrealizowali lepszy system społeczny, niż owe skośnookie. Daję Ci za to medal mistrza kraju o wdzięcznej nazwie WOLSKA, <---
                      • cojestdoktorku Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 22.06.20, 14:45
                        > Po pierwsze nie MÓZG

                        mózg sie nie nadaje
                        nie nadaje sie do mnożenia i dzielenia, ale nadaje sie świetnie do liczenia bardziej bardziej skomplikowanych rzeczy, jak np. bieganie

                        >wielkość UMYSŁU człowieczego

                        małośc umysłu człowieczego chciałeś powiedzieć :)
                        pierwszy gatunek gatunek ogarniajacy nową czynność nie moze być "wielki" w tej czynności, tak jak pierwsze życie które wypełzło z morza nie mogło być "wielkie" w poruszaniu sie po lądzie, a pierwsze zwierze które wzbiło się w powietrze nie mogło być "wielkie" w lataniu

                        >polega na możliwości wygenerowania tysięcy pomysłów na rozwiązanie pojedynczego problemu, tj. bardzo >dobre, dobre, bardzo złe, złe, bardzo głupie i głupie

                        gdyby umysł był "dobry" to generowałby tylko dobre i bardzo dobre pomysły, a gdyby był "wielki" to od razu najlepsze
                        a ze generuje również głupie i bardzo głupie to dlatego wcześniejsze porównanie do robaka pełznącego bo wijącego sie losowo w błocie i krzyczącego "jak ja wspaniale chodzę" jest odpowiednie :)

                        >wygenerowania tysięcy pomysłów na rozwiązanie pojedynczego problemu

                        czyli w zasadzie nasz mózg w temacie myślenia to taki generator liczb losowych, a później już coś na kształt doboru naturalnego "zabija" głupie pomysły i zostaja te dobre
                        gdzie tu inteligencja i mądrość?
                        na tej samej zasadzie działa ewolucja, mnoży możliwości a dobór naturalny "zabija" te gorsze
                        prawie tyle samo w nas mądrości co w bezrozumnej ewolucji


                        >Skośnookie (wszystkie) pchają do przodu wielkie NIC, oprócz podwyższania techniki kopiowania >zachodniej high-tech, - a to jest jedyny ich plus, - ot co

                        strasznie dużo w Tobie pychy względem innych gatunków a nawet względem innych ras :)

                        przykładowo żółci sa obecnie liderami miniaturyzacji układów scalonych i wielka biała rasa w postaci firm jak Apple, AMD, czy Nvidia prosi żółtą rasę by dla nich wyprodukowali procesory
                        bo od niedawna biała rasa nie umie tak miniaturyzować jak żółta rasa a konkretniej firmy TSMC (chiny) i Samsung (Korea)
                        • suender Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 22.06.20, 16:02
                          cojestdoktorku:

                          > pierwsze życie które wypełzło z morza nie mogło być "wielkie" w poruszaniu
                          > sie po lądzie, a pierwsze zwierze które wzbiło się w powietrze nie mogło być "wielkie" w lataniu ....

                          Zapomniałeś napisać iżeś przy tym "wypełzaniu" i "wzbijaniu" osobiście był i masz filmik nagrany jak to się wszystko odbywało, - hi, hi, hi, ....

                          > czyli w zasadzie nasz mózg w temacie myślenia to taki generator liczb losowych, a później już coś
                          > na kształt doboru naturalnego "zabija" głupie pomysły i zostaja te dobre

                          Jak zwykle błędna konkluzja.
                          Przymiotniki (dobre, złe, głupie mądre, etc.), które dobrałem dla pomysłów ludzkich, są tylko subiektywną oceną danego pomysłu i nic więcej. Pomysł na elektryczny paralizator, mundurowy b. uzna za dobry, a przestępca za b. zły, itd.. Ten przykład powinien Cię oświecić.

                          > strasznie dużo w Tobie pychy względem innych gatunków a nawet względem innych ras :)

                          - Oczywiście żartujesz, a ja żarty lubię, - ot co, ....
                          Dla jasności powtarzam drugi raz: Dla ludzi z każdej strony świta jest przypisana swoista użyteczność.
                          Skośnoocy obdarzeni zostali zmysłem wytrawnego kopiowania, oraz reklamowania w Świecie koloru ŻÓŁTEGO.
                          Czarnoskórzy reklamują kolor BLACK i są świetni w tropieniu zwierzyny i w strzelaniu dmuchawką strzałkami z kurarą.
                          Czerwonoskórzy są nie do pobicia w wyplataniu cudeniek z lian i lin.
                          Resztę możesz sam sobie dośpiewać.

                          - Przeczytaj uważnie post Nickie'go i przemyśl go, - bo tego Ci też brakuje, - ot co.

                          Pozdrawiam edukacyjnie.
                          • cojestdoktorku Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 22.06.20, 18:04
                            >Przymiotniki (dobre, złe, głupie mądre, etc.), które dobrałem dla pomysłów ludzkich, są tylko subiektywną >oceną danego pomysłu i nic więcej

                            a ja uważam te przymiotniki za obiektywne
                            takie pomysł upuszczania krwi chorym był obiektywnie bardzo głupi i szkodliwy a praktykowano go setki jak nie tysiace lat, oto jeden z wspaniałych pomysłów naszego rozumu który nas zabijał, jest on OBIEKTYWNIE bardzo zły

                            to jest odpowiednik "złego ruchu" robaka który chce pełznąc w kierunku kałuży ale niektóre z jego ruchów od tej kałuży go oddalaja bo są tak niezdarne
                            tak samo nasz rozum, wydalił wiele pomysłów które nam szkodziły/szkodzą zamiast pomagać

                            >Skośnoocy obdarzeni zostali zmysłem wytrawnego kopiowania

                            trzymajac sie miniaturyzacji, specjalnie dla Ciebie najnowsza historia "białej" firmy od półprzewodników która Ci umknęła, przeczytaj i przeanalizuj sobie jak szybko dokonał sie upadek w jednej z najwazniejszych dziedzin

                            02-09-2010
                            "Obecnie "28-nanometrowe" procesory ARM Cortex-A9 wchodzą w drugą fazę testów działania i wytrzymałości, ale GlobalFoundries zapowiada, że ich pierwszych dostaw można się spodziewać pod koniec bieżącego roku. Udało się to przede wszystkim dzięki ścisłej współpracy z inżynierami ARM. Według wstępnych informacji mniejszy proces technologiczny w porównaniu do 40 nm zapewni 40% większą wydajność, 30% mniejsze zapotrzebowanie na energię, "
                            02-09-2010
                            www.benchmark.pl/aktualnosci/globalfoundries-wdraza-proces-28-nm.html

                            tu zaczyna sie upadek:

                            4 maja 2015
                            "Przedsiębiorstwo nie mogło poradzić sobie z tak niskim procesem po wieloletniej produkcji w 28 nm. Zdecydowano się więc na wykupienie licencji na technologie 14 nm LPE (low power early) i 14 nm LPP (low power plus) Samsunga. Dzięki temu GlobalFoundries stało się atrakcyjnym wyborem dla producentów chipów."
                            pclab.pl/news63530.html

                            tu próbują walczyć i opracowac coś sami:

                            28-09-2015
                            "Całkiem niedawno dowiedzieliśmy się, że GloFlo nie będzie kupowało licencji na 10- oraz 7-nanometrowy proces technologiczny, bowiem będzie w stanie rozwijać własną litografię razem z ekspertami z IBM. W tym przypadku mówimy jednak o przyszłości - wytwarzanie 10-nanometrowych układów w zakładach GlobalFoundries może rozpocząć się najwcześniej na początku 2017 roku."
                            www.purepc.pl/globalfoundries-rozpoczecie-produkcji-14-nm-ukladow-finfet-lpp

                            tu jaka wciaz są potęgą:

                            06.03.2016
                            "GlobalFoundries to obecnie drugi największy na świecie niezależny producent układów scalonych. Wytwarza je na zlecenie takich firm jak AMD, Broadcom (niedawno przejęty za 37 mld dolarów przez Avago), Qualcomm, czy STMicroelectronics.:
                            www.dobreprogramy.pl/Czy-GlobalFoundries-pojdzie-pod-mlotek,Blog,71098.html

                            kapitulacja:

                            28 sierpnia 2018
                            "GlobalFoundries ogłosiło wstrzymanie prac nad procesem technologicznym 7 nm. Firma zamierza skupić się na dostępnych już litografiach 14 nm i 12 nm, które już teraz są bardzo popularne i przynoszą niezłe dochody"
                            pclab.pl/news78716.html

                            i tak oto zostali do dziś, z kupioną licencją od koreańczyków na 14nm

                            a w tym czasie chińczycy z TSMC:
                            13-02-2019
                            "czyli tajwańskie przedsiębiorstwo znane lepiej jako TMSC, które specjalizuje się w produkcji układów scalonych, poinformowało, że kończy właśnie przygotowania do uruchomienia masowej produkcji w 7 nm procesie litograficznym wykorzystującym technologię ekstremalnie dalekiego ultrafioletu (EUV)."
                            ithardware.pl/aktualnosci/tsmc_w_marcu_ruszy_z_produkcja_7_nm_euv_w_przyszlym_roku_przejdzie_na_5_nm-8612.html

                            9 grudnia 2019
                            "Nie będzie żadnych opóźnień. TSMC idzie jak burza jeśli chodzi o rozwój technologii produkcji. Firma może pochwalić się sporym sukcesem w przypadku węzła 7 nm, ale nie zamierza na tym poprzestać, bo już niedługo uruchomi produkcję w litografii 5 nm."
                            pclab.pl/news82730.html2018-08-29
                            "Teraz otwiera jej nowy rozdział, przechodząc całkowicie pod skrzydła TSMC. Od przyszłego roku zarówno procesory jak i układy graficzne tego producenta będą powstawały w fabrykach na Tajwanie
                            ....
                            Przejście na nowy wymiar daje AMD sporą przewagę nad Intelem"
                            antyweb.pl/amd-produkuje-cpu-w-7nm-tsmc/

                            biały człowiek prosi żółtego by mu zrobił procesory bo sam nie umi i czeka w kolejce jak po ropę w czasie kryzysu naftowego

                            14-04-2020
                            "Szybko jednak okazało się, że w przypadku technologicznych tytanów, takich jak AMD, Apple i Nvidia, którzy stoją w kolejce, aby wypełnić rejestr zamówień TSMC"
                            ithardware.pl/aktualnosci/amd_apple_i_nvidia_przejmuja_zasoby_tsmc_zwolnione_przez_huawei-11959.html

                            i teraz wisienka na torcie
                            11 maja 2020
                            "Biały Dom chce zwiększyć krajową produkcję procesorów, uważając ten segment rynku za infrastrukturę krytyczną. W tym celu administracja Trumpa miała spotkać się już z przedstawicielami Intela i TSMC, by rozmawiać o budowie nowych, zaawansowanych technicznie fabryk, mieszczących się na terenie Stanów Zjednoczonych."
                            pclab.pl/news84308.html

                            prezydent USA prosi chińczyków by budowali fabryki w USA, no bo w razie jakichś rozruchów czy wojny wszystkie te fajne amerykańskie firmy własnie jak AMD, Nvidia, czy Apple, nie będa miały gdzie zamówić procesorów w zaawansowanych procesach technologicznych
                          • cojestdoktorku Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 22.06.20, 18:09
                            >Przymiotniki (dobre, złe, głupie mądre, etc.), które dobrałem dla pomysłów ludzkich, są tylko subiektywną >oceną danego pomysłu i nic więcej

                            a ja uważam te przymiotniki za obiektywne
                            takie pomysł upuszczania krwi chorym był obiektywnie bardzo głupi i szkodliwy a praktykowano go setki jak nie tysiace lat, oto jeden z wspaniałych pomysłów naszego rozumu który nas zabijał, jest on OBIEKTYWNIE bardzo zły

                            to jest odpowiednik "złego ruchu" robaka który chce pełznąc w kierunku kałuży ale niektóre z jego ruchów od tej kałuży go oddalaja bo są tak niezdarne
                            tak samo nasz rozum, wydalił wiele pomysłów które nam szkodziły/szkodzą zamiast pomagać

                            >Skośnoocy obdarzeni zostali zmysłem wytrawnego kopiowania

                            trzymajac sie miniaturyzacji, specjalnie dla Ciebie najnowsza historia "białej" firmy od półprzewodników która Ci umknęła, przeczytaj i przeanalizuj sobie jak szybko dokonał sie upadek w jednej z najwazniejszych dziedzin

                            02-09-2010
                            "Obecnie "28-nanometrowe" procesory ARM Cortex-A9 wchodzą w drugą fazę testów działania i wytrzymałości, ale GlobalFoundries zapowiada, że ich pierwszych dostaw można się spodziewać pod koniec bieżącego roku. Udało się to przede wszystkim dzięki ścisłej współpracy z inżynierami ARM. Według wstępnych informacji mniejszy proces technologiczny w porównaniu do 40 nm zapewni 40% większą wydajność, 30% mniejsze zapotrzebowanie na energię, "
                            02-09-2010
                            www.benchmark.pl/aktualnosci/globalfoundries-wdraza-proces-28-nm.html

                            tu zaczyna sie upadek:

                            4 maja 2015
                            "Przedsiębiorstwo nie mogło poradzić sobie z tak niskim procesem po wieloletniej produkcji w 28 nm. Zdecydowano się więc na wykupienie licencji na technologie 14 nm LPE (low power early) i 14 nm LPP (low power plus) Samsunga. Dzięki temu GlobalFoundries stało się atrakcyjnym wyborem dla producentów chipów."
                            pclab.pl/news63530.html

                            tu próbują walczyć i opracowac coś sami:

                            28-09-2015
                            "Całkiem niedawno dowiedzieliśmy się, że GloFlo nie będzie kupowało licencji na 10- oraz 7-nanometrowy proces technologiczny, bowiem będzie w stanie rozwijać własną litografię razem z ekspertami z IBM. W tym przypadku mówimy jednak o przyszłości - wytwarzanie 10-nanometrowych układów w zakładach GlobalFoundries może rozpocząć się najwcześniej na początku 2017 roku."
                            www.purepc.pl/globalfoundries-rozpoczecie-produkcji-14-nm-ukladow-finfet-lpp

                            tu jaka wciaz są potęgą:

                            06.03.2016
                            "GlobalFoundries to obecnie drugi największy na świecie niezależny producent układów scalonych. Wytwarza je na zlecenie takich firm jak AMD, Broadcom (niedawno przejęty za 37 mld dolarów przez Avago), Qualcomm, czy STMicroelectronics.:
                            www.dobreprogramy.pl/Czy-GlobalFoundries-pojdzie-pod-mlotek,Blog,71098.html

                            kapitulacja:

                            28 sierpnia 2018
                            "GlobalFoundries ogłosiło wstrzymanie prac nad procesem technologicznym 7 nm. Firma zamierza skupić się na dostępnych już litografiach 14 nm i 12 nm, które już teraz są bardzo popularne i przynoszą niezłe dochody"
                            pclab.pl/news78716.html

                            i tak oto zostali do dziś, z kupioną licencją od koreańczyków na 14nm

                            a w tym czasie chińczycy z TSMC:
                            13-02-2019
                            "czyli tajwańskie przedsiębiorstwo znane lepiej jako TMSC, które specjalizuje się w produkcji układów scalonych, poinformowało, że kończy właśnie przygotowania do uruchomienia masowej produkcji w 7 nm procesie litograficznym wykorzystującym technologię ekstremalnie dalekiego ultrafioletu (EUV)."
                            ithardware.pl/aktualnosci/tsmc_w_marcu_ruszy_z_produkcja_7_nm_euv_w_przyszlym_roku_przejdzie_na_5_nm-8612.html

                            9 grudnia 2019
                            "Nie będzie żadnych opóźnień. TSMC idzie jak burza jeśli chodzi o rozwój technologii produkcji. Firma może pochwalić się sporym sukcesem w przypadku węzła 7 nm, ale nie zamierza na tym poprzestać, bo już niedługo uruchomi produkcję w litografii 5 nm."
                            pclab.pl/news82730.html2018-08-29
                            "Teraz otwiera jej nowy rozdział, przechodząc całkowicie pod skrzydła TSMC. Od przyszłego roku zarówno procesory jak i układy graficzne tego producenta będą powstawały w fabrykach na Tajwanie
                            ....
                            Przejście na nowy wymiar daje AMD sporą przewagę nad Intelem"
                            antyweb.pl/amd-produkuje-cpu-w-7nm-tsmc/

                            biały człowiek prosi żółtego by mu zrobił procesory bo sam nie umi i czeka w kolejce jak po ropę w czasie kryzysu naftowego

                            14-04-2020
                            "Szybko jednak okazało się, że w przypadku technologicznych tytanów, takich jak AMD, Apple i Nvidia, którzy stoją w kolejce, aby wypełnić rejestr zamówień TSMC"
                            ithardware.pl/aktualnosci/amd_apple_i_nvidia_przejmuja_zasoby_tsmc_zwolnione_przez_huawei-11959.html

                            i teraz wisienka na torcie
                            11 maja 2020
                            "Biały Dom chce zwiększyć krajową produkcję procesorów, uważając ten segment rynku za infrastrukturę krytyczną. W tym celu administracja Trumpa miała spotkać się już z przedstawicielami Intela i TSMC, by rozmawiać o budowie nowych, zaawansowanych technicznie fabryk, mieszczących się na terenie Stanów Zjednoczonych."
                            pclab.pl/news84308.html

                            prezydent USA prosi chińczyków by budowali fabryki w USA, no bo w razie jakichś rozruchów czy wojny wszystkie te fajne amerykańskie firmy własnie jak AMD, Nvidia, czy Apple, nie będa miały gdzie zamówić procesorów w zaawansowanych procesach technologicznych
                            • cojestdoktorku Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 07.08.20, 09:43
                              takie małe uzupełnienie:

                              " Samsung ewidentnie nie radzi sobie z litografią 5 nm, gdyż kłopoty nie dotyczą wyłącznie wspomnianego zamówienia, ale również autorskich chipów Exynos.
                              ...
                              Zlecenie Qualcomma dla Samsunga zostało najprawdopodobniej w całości wycofane i przekazane TSMC.

                              www.purepc.pl/snapdragon-875g-dopiero-w-2021-roku-samsung-traci-zamowienie#comment-736392

                              "Na firmę Intel wylała się fala krytyki po tym, jak ujawniła, że przejście na proces produkcyjny swoich procesorów opóźni się aż do co najmniej 2022 r."

                              www.dobreprogramy.pl/Intel-opoznienie-procesorow-7-nm-kosztownym-bledem-Odchodzi-szef-dzialu-sprzetu,News,109218.html

                              "Intel i Samsung są obecnie jedynym producentami układów, którzy sami je wykonują. To się może jednak wkrótce zmienić, przynajmniej w pewnym stopniu. Gigant ujawnił, że rozważa nawiązanie współpracy produkcyjnej z firmą, która może produkować układy 7 nm. Byłoby pierwszym przypadkiem, gdy Intel pozwoli innej firmie produkować swoje procesory. Oczywiście, pierwszym logicznym partnerem, który przychodzi na myśl, jest TSMC, a rynki akcji potwierdzają, że większość inwestorów zgadza się z tym krokiem. Mimo to możliwym byłoby również, że rozpocznie on współprace z wyżej wspomnianym Samsungiem."

                              android.com.pl/news/334300-intel-rozpocznie-wspolprace-z-tsmc/
                              Obecnie jedyna firma którą idzie do przodu w miniaturyzacji półprzewodników zostało TSMC, już teraz mają ponad połowę rynku, a najwieksze firmy szykują sie by przekazać im swoją produkcje i zwiększac ten udział
          • bonobo44 Zachód jest bardziej indywidualistyczny, Wschód 21.06.20, 01:17
            zespołowy, Suender: " Co te skośnookie zrobili dla nauki światowej, szczególnie do początku 19 wieku?"

            dużo więcej, niż mógłbyś sądzić - podam jeden banalny przykład: rakiety - to dzięki nim wylądowaliśmy na Księżycu

            ciekawe, że nie mówisz o czasach najnowszych...
            ja tego nie dożyję, ale zdziwisz się, kto najprawdopodobniej jako pierwszy postawi stopę na Marsie...

            porównaj, jak sobie "skośnookie" poradziły z COVID-19 (Chiny+Japonia+Korea Pn. w sumie poniżej 6 tys.ofiar)
            tak się składa, że to ci najinteligentniejsi na globie

            reszta świata już niewiele tylko mniej niż 100 razy więcej (większość Europa i Stany - absolutni przeciętniacy,
            którzy już od wieku nie wydali nikogo na miarę wymienionych przez ciebie osób)
            • bonobo44 Zachód jest indywidualistyczny - Wschód mniej 21.06.20, 01:47
              Co wynaleziono w Chinach? - pytasz:

              "Choć nowoczesna nauka powstała w Europie, jednak przez setki i tysiące lat to Chiny były najbardziej rozwiniętym cywilizacyjnie rejonem naszej planety. Jeszcze w XVII i XVIII wieku przyjeżdżający do Chin podróżnicy i kupcy przyjeżdżali po to, by podpatrywać, wykradać i jawnie kopiować sekrety technologiczne.

              Sekrety te – koncepcje, pomysły i wynalazki, zostały oczywiście w Europie udoskonalone ponad wyobrażenie oryginalnych twórców, jednak to już inna historia. Oryginalne idee większości przełomowych odkryć wywodzą się z obszaru Chin. Szereg czynników sprawił, że nie zostały one ani udoskonalone, ani zastosowane na szerszą skalę. Jednym z tych czynników był brak bodźców ekonomicznych i kulturowych do dokonania niezbędnej przebudowy skostniałych zazwyczaj stosunków społecznych. Rozbudowana biurokracja cesarska mogła jednym edyktem zabronić pewnego rodzaju działalności, jak to stało się z dalekomorskimi wyprawami za czasów dynastii Ming
              ."

              Więcej na ten temat:
              Karl E. Popper: W co wierzy zachód
              Stanisław Lem: Empiria w cywilizacji zachodniej

              Poniżej kilka najbardziej znanych lub po prostu najistotniejszych wynalazków, które zostały odkryte, czy też stworzone na terenie zajmowanym przez cywilizację chińską:


              - Kompas
              - System dziesiętny
              - Papier

              - Druk drzeworytowy
              - Druk - tu parę ciekawostek: "w roku 713 w Chinach zaczęto publikować pierwszą gazetę, zatytułowaną „Różne wiadomości”. Pierwsza książka drukowana – „Diamentowa Sutra” – wydana została dokładnie 11 maja 868 roku. Wtedy to wydrukowany zwój o długości nieco ponad 5 metrów i szerokości ok. 30 cm, ujrzał światło dzienne. W Europie pierwsza książka została wydrukowana w 1440 roku."
              - Proch
              - Pług skibowy
              - Soczewka
              - Komorowa śluza kanałowa
              - Okręty o kadłubach podzielonych grodziami wodoszczelnymi na komory
              - Pas napędowy - I w. p.n.e.
              [b- ]Zegar mechaniczny [/b]
              - Papierowe pieniądze
              - Liczydło
              - Ster rufowy
              - Żeliwo
              - Zapałki
              [b- ]Rotor[/b] (helikoptera) -W IV wieku n.e. popularną zabawką w Chinach była „bambusowa ważka”.
              - Sejsmograf - został wynaleziony w roku 132 przez wielkiego matematyka i wynalazcę Cheng Henga [masz nazwisko]
              - Krążenie krwi - Opis i rozważania dot. krążenia krwi zostały opisane w chińskiej księdze z II w. p.n.e. pt. Podręcznik medycyny cielesnej Żółtego Cesarza. [kolejna postać]
              - System dróg wykładanych blokami kamiennymi - o szerokości przekraczającej współczesne nasze autostrady i kilka razy szersze od sławnych rzymskich - tego samego cesarza Zhenga, któremu wystawiono terrakotową armię
              - Latawiec
              - Rakieta i rakieta wielostopniowa

              LBNL, z tych tylko, które wymienię ;-)
              "W Chinach destylowano alkohole (metodą wymrażania) przynajmniej od VII w. n. e., tymczasem w Europie wynaleziono metodę destylacji dopiero w XII w. we Włoszech.
              Wymrażanie alkoholu polegało na zamrażaniu wina i następnie zlewaniu niezamarzniętego alkoholu. Taka procedura stanowiła też test na siłę trunku".


              chiny.pl/artykul/163-faming-chinskie-wynalazki-co-wynaleziono-w-chinach--
              co do sztuki: Wang Wei, Li Bo i Bo Juyi to moi ulubieni poeci z okresu złotego wieku chińskiej poezji; polecam
              • suender Re: Zachód jest indywidualistyczny - Wschód mniej 21.06.20, 08:39
                bonobo:

                > Co wynaleziono w Chinach? - pytasz:

                Bonobo, miły Bonobo, drogi Bonobo, - po pierwsze:

                1. K. Popper napisał tekst pod z góry założoną tężę, jakoby Chiny były zawsze potęgą naukową, - prawie każdy tak umie.
                2. Nie pytałem o wynalazki chińskie (każda strona świata jakieś ma), pytałem tylko być wymienił znanych z podręczników nauk ścisłych (z których uczyliśmy się) naukowców chińskich, tych do 19 wieku. Wymieniłeś ich wielkie zero: słownie ZERO!
                Zamiast tego uciekłeś w wyliczankę pojedynczych technicznych chińskich eksperymentów. Choć dobre i to, gdyż to też jakaś popularyzacja starych technologii Żółtków, - ot co, ....
                3. Akurat o żółtych poetów nie prosiłem (ale nich są), tylko o światowej sławy kompozytorów.
                Na youtubie jest mnóstwo filmików typu "Flash Mob", oto jeden z nich wykonywany przez skośnookich, dla skośnookich:
                www.youtube.com/watch?v=rbZLCFRNlis

                Znajdź choć jeden taki "Flash Mob" z melodią jakiegoś muzyka chińskiego, - to pogadamy, - hi, hi. hi, hi, ......

                Pozdrawiam logicznie.
                • qwardian Re: Zachód jest indywidualistyczny - Wschód mniej 21.06.20, 09:15
                  Akurat ten przykład jest totalnie chybiony, bo muzyka pop to wytwór czarnoskórych muzyków z Afryki, których dźwięki i rytm kopiowali biali artyści dekady później na czele z Elvisem Presleyem. Po upadku kultury katolickiej, muzyka była w zasadzie jedyną dziedziną artystyczną, która w dwudziestym wieku miała wpływ na ludzi. Reszta to badziewie nie do zaakceptowania dla cywilizowanego człowieka.
                • bonobo44 Re: Zachód jest indywidualistyczny - Wschód mniej 22.06.20, 19:39
                  suender napisał:

                  > być wymienił znanych z podręczników nauk ścisłych (z których uczyliśmy się) naukowców chińskich, tych do 19 wieku.


                  Czy znasz historię Chin XIX w. i rolę, jaką "cywilizowani" Europejczycy (znani ze swych podręczników nauk ścisłych od czasów Newtona) w niej odegrali?

                  Jeszcze w 1600 n.e. w Europie spalono Giordano Bruno. (Isaak Newton urodził się w niecałe 44 lata później! Miał chłop szczęście, że nie we Włoszech, bo no bo było by już po naszej nowożytnej nauce. )
                  W 1600 p.n.e. w Chinach zakończyła panowanie Dynastia Xia (2070–1600 p.n.e.)
                  ustępując miejsca dynastii Shang (1600–1046).
                  Po Europie biegali w owym czasie koczownicy o średniej inteligencji i wykształceniu dorównującym troglodytom i ... 321nikodemowi. Tacy właśnie troglodyci, nota bonobo o chrześcijańskich korzeniach, spalili ze szczętem Bibliotekę Aleksandryjską. Wszystko, czego się nauczyli później zawdzięczają głównie... Chińczykom.
                    • bonobo44 Serapeum 23.06.20, 20:26
                      qwardian napisał:

                      > Biblioteka Aleksandryjska spaliła się podczas ataku floty Juliusza Cezara, co j
                      > est starannie udokumentowane w historycznych źródłach..

                      nie uważałeś na lekcjach historii:

                      Główny zbiór znajdował się w Bruchejonie, w pałacu królewskim. W 48 roku p.n.e. został częściowo zniszczony podczas działań wojennych Juliusza Cezara w Egipcie.


                      w Aleksandrii w Egipcie. W czasie panowania dynastii Ptolemeuszy znajdował się tam ośrodek myśli filozoficznej oraz ogromna biblioteka, skupiająca około 70 000 rękopisów. W 391 roku Serapeum zostało zburzone na rozkaz cesarza Teodozjusza w ramach wprowadzania w życie Dekretów teodozjańskich.


                      • kornel-1 Re: Serapeum 23.06.20, 21:55
                        bonobo44 napisał:

                        > Tacy właśnie troglodyci, nota bonobo o chrześcijańskich korzeniach, spalili ze szczętem Bibliotekę Aleksandryjską.
                        > Główny zbiór znajdował się w Bruchejonie, w pałacu królewskim. W 48 roku p.n
                        > .e. został częściowo zniszczony podczas działań wojennych Juliusza Cezara w Egipcie.


                        W chamski sposób wyciąłeś to co najistotniejsze:
                        W 273 roku Aurelian doszczętnie zniszczył dzielnicę Bruchejon wraz z głównym księgozbiorem. [źródło]

                        A tu o chrześcijańskich korzeniach Aureliana (ROTFL):
                        "Aurelian strengthened the position of the Sun god Sol Invictus as the main divinity of the Roman pantheon. His intention was to give to all the peoples of the Empire, civilian or soldiers, easterners or westerners, a single god they could believe in without betraying their own gods. The center of the cult was a new temple, [Świątynię Słońca - przyp. Kornel] built in 274 and dedicated on December 25] [...]. During his short rule, Aurelian seemed to follow the principle of "one faith, one empire", which would not be made official until the Edict of Thessalonica. He appears with the title deus et dominus natus ("God and born ruler") [...]. Lactantius argued that Aurelian would have outlawed all the other gods if he had had enough time. He was recorded by Christian historians as having organized persecutions."

                        Spadaj na drzewo, Mistrzu Historyku.

                        Kornel
                        • bonobo44 Re: Serapeum 24.06.20, 12:14
                          Znaczy się kult słońca rozgrzesza chrześcijaństwo za uwieńczenie dzieła (napisałem 'ze szczętem') zniszczenia cywilizacji (70 tys. rękopisów) i jej cofnięcie o Jedyny Bóg Slońce (nie licząc Jedynego Jahwe i dziś Jedynego Allaha) dziś wie, ile tysięcy lat?
                          (Nie ma to jak zaczynać zawsze wszystko od nowa - tzn. od... jednej książeczki do nabożeństwa 8-(

                          --
                          słoma z butów
                          • qwardian Re: Serapeum 24.06.20, 12:51
                            Nie bardzo chwytam. Nawiązujesz do towarzysza Mahometa, Al-Sahmiego, który również podobno spalił bibliotekę (ile razy można), albo, że w jej zbiorach były księgi z Mekki, Medyny i Księga tysiąca i jednej nocy..
                            • bonobo44 Re: Serapeum 24.06.20, 19:28
                              tak się dziwnie złożyło, że to Arabowie przechowali resztki piśmiennej kultury antycznej, jakie pozostały z owych podpaleń

                              a to, że z opóźnieniem starają się dziś nadrobić owe zaległości, gdzie tylko sięgają wpływy 'Państwa Islamskiego' w owo samo imię 'Jedynego Boga' i jego brodatego proroka, to zupełnie inna beczka łatwopalnych środków 'perswazji'

                              w świetle powyższego możemy zastanowić się (lub nie), jak to jest z ową 'Jedynością' i jej konsekwencjami dla 'bioróżnorodności' kulturowej w obrębie zasapanego gatunku?
                          • kornel-1 Re: Serapeum 24.06.20, 16:10
                            bonobo44 napisał:

                            > Znaczy się kult słońca rozgrzesza chrześcijaństwo za uwieńczenie dzieła (napisałem 'ze szczętem') zniszczenia cywilizacji (70 tys. rękopisów) i jej cofnięcie o Jedyny Bóg Slońce (nie licząc Jedynego Jahwe i dziś Jedynego Allaha) dziś wie , ile tysięcy lat? (Nie ma to jak zaczynać zawsze wszystko od nowa - tzn. od... jednej książeczki do nabożeństwa 8-(


                            Bełkot

                            k.
                • bonobo44 Zachód - Wschód a muza 22.06.20, 22:46
                  Zachód jest indywidualistyczny - Wschód mniej (ale i to się gwałtownie zmienia)

                  suender napisał:

                  > Akurat o żółtych poetów nie prosiłem (ale niech są

                  cóż za łaskawca, doprawdy? 8-)

                  > tylko o światowej sławy kompozytorów.

                  To, że czegoś nie znasz, nie znaczy, że to nie istnieje.
                  W szczególności, jeśli lubisz słuchać p.....ł, nie masz pojęcia o bogactwie muzyki, którą żyje świat (i wcale nie jest to muzyka europejska; w Japonii np. z muzyki romantyzmu poważana jest jedynie muzyka Szopena, a z okresu XX-lecia międzywojennego - kilka utworów skomponowanych przez... Teklę Bądarzewską-Baranowską... wiesz, kto to w ogóle był?
                  a rynek muzyczny Japonii to największy taki rynek świata, przynajmniej jeśli chodzi o muzykę na trwałych nośnikach); chciałeś nazwisk? proszę, oto mała garstka:

                  Xi Xinghai
                  www.youtube.com/watch?v=5PUu8w3k8FI
                  Nin Er
                  Ma Sicong
                  Li Kequan
                  Ma Ke
                  Fou Ts’ong
                  Yin Cheng-tsung
                  Matsudaira Yoritsune
                  Toyama Yūzō
                  Koyama Kiyoshige
                  Mamiya Yoshio
                  Miyoshi Akira
                  Yashiro Akio
                  Irino Yoshirō
                  Moroi Makoto
                  Mayuzumi Tashiro
                  Fukushima Kazuo
                  Takemitsu Tōru
                  Ishii Maki
                  Shinohara Makoto
                  Yuasa Jōji
                  • suender Re: Zachód - Wschód a muza 23.06.20, 20:39
                    bonobo44:

                    > Nin Er
                    > Ma Sicong
                    > Li Kequan
                    > Ma Ke
                    > Fou Ts’ong

                    A który z w/w dorównuje takim jak Bach, Mendelssohn-Bartholdy, Haendel, van Beethoven, Paganini, Vivaldi, Schumann. Co? ---> Dobrze słyszę, ŻADEN, och! jaka szkoda, - he, he, he, he, ..

                    Fakt, nie należę do jakichś tam wielkich znawców muzyki, ale w życiu kręciłem się wokół tej muzy bardzo często i co nieco wiem.
                    Powiem Ci więc tak, te żółte muzykanty jakieś tam dokonania mają, ale na pewno nie takie, by w skali światowej jakieś prominentne miejsca zajęli.

                    Taką trywialną rzecz, jak zapis nutowy strawny dla większości muzycznej elity stworzyć skośnookie nie potrafili. Ba nawet chleb powszedni muzyków, np. terminy: polifonia, kreszczendo, kontrapunkt, etc. nawet im się nie śniły, - z czym zatem do ludzi?

                    Dla uświadomienia skali różnic pomiędzy muzyką dalekiego wschodu a starego kontynentu + USA, to właśnie w tych ostatnich na akademiach muzycznych studentów z obcych krajów to właśnie tzw. Schlitzäugige jest najwięcej. A w Pekinie i w szerokiej tamtej stronie świata to prawie białych nie uświadczysz.

                    Tak, to prawda, Chińczyki europejskie studia muzyczne cenią sobie najwyżej, bo potencjał muzyczny u nich jest spory, tylko nie mogą u siebie takich nauk na najwyższym poziomie prawie pobierać.

                    Miałem Ci w planie dać linka jak śpiewaczka (chyba Japonka) wyśmienicie zgrała głosowo w duecie z Pavarottim (ale tera na prędce nie potrafię go znaleźć), w zamian za to inny duet tego tenora, z biała kobietą, która nie wiele lepsza od tej skośnookiej.
                    www.youtube.com/watch?v=voKPrKtVmco

                    Mówi Ci to coś?

                    Pozdrawiam melodyjnie.
                    • bonobo44 Tan Dun 23.06.20, 21:02
                      w jakim sensie... dorównuje?

                      co cię tak cieszy? że Europejczycy "wyjęli" 2 poprzednie wieki rozwoju Chin? akurat te wieki, o które pytasz?

                      dziś jakoś dorównują:
                      Missing Moon
                      Tan Dun
                    • bonobo44 notacje muzyczne 01.07.20, 13:02
                      W najstarszych n.m., związanych z muzyką monodyczną (chiń. 1300 p.n.e., babilońskiej 800 p.n.e., ind., gr.), stosowano znaki zaczerpnięte z alfabetów oraz cyfry; n.m. literowe rozwinęły się także w zachodniej Europie (...)
                      rozwinęła się w XVII w. współcz. notacja muzyczna.
                      [istotnie warunkowała ona gwałtowny rozwój muzyki klasycznej w Europie (ale nie w jej koloniach! to nieco przypominało niewolniczą relację pan-chłop; liczni (chlopi/niewolnicy/ludność podporządkowanych Europie kolonii) służyli nielicznym, którzy mieli czas na 'kulturalne przyjemnostki'; niewolnikom pozostawał folklor) w wiekach następnych]
                      W 2. poł. XX w. w związku z rozwojem nowych technik kompozytorskich powstało wiele nowych form zapisu muzycznego.
                      encyklopedia.pwn.pl/haslo/notacja-muzyczna;3948447.html
                      co do 'crescendo':

                      [Chińczycy] od najmłodszych lat uczeni są w szkole muzyki, w tym notacji muzycznej. Zapis ten jest jednak nieco inny od tego, który znamy w Europie.(...) chińska muzyka tradycyjna opiera się na odmiennym zapisie. Chińczycy używają bowiem zapisu numerycznego (...) Również w muzyce chińskiej spotykamy określenia sugerujące wykonawcy charakter i tempo danego utworu.(...) Co ciekawe, w zapisie muzyki chińskiej korzysta się z tych samych symboli. [do oznaczenia głośności dźwięku.]
                      salonliteracki.pl/new/muzyka/1662-zapisac-muzyke
                      artykuł nie dodaje, że muzyka Chin przyswoiła sobie w możliwym zakresie (pentatonika) naszą notację nutową, patrz np. partyturę, jaka pojawia się od czasu do czasu np. tu:

                      youtu.be/iqAsR_LJZyo
                      co sprzyja nie tylko jej dalszemu rozwojowi na miejscu w Chinach, ale i wejściu do innych obszarów kulturowych (koncerty)

                      masz pretensje o to, że 2 wieki temu Chińczycy nie 'dobili się' kompozytorów na miarę
                      tych europejskich; jak jednak niby mieli to uczynić? (to tak, jakbyś zgłaszał pretensje do Janka Muzykanta, że nie grał wirtuozersko utworów Straussa) podobnie rzecz się miała w krajach Ameryki Lacińskiej; jedni i drudzy nadrabiają to obecnie (dziś to potomkowie Janków Muzykantów wirtuozersko i bez najmniejszych kompleksów brylują na salonach i scenach naszych filharmonii i nieodmiennie zbierają należne im rzęsiste oklaski w blasku reflektorów), gdy tymczasem nasza muza spoczęła na laurach i oddaje się głównie wirtuozerskiemu właśnie ... cyzelowaniu starych dokonań;
                      i tu jest właśnie miejsce na drugie 'właśnie': otóż dlatego właśnie jest martwa... młodzi słuchają rapu i innej jarmarcznej tandety (wróciliśmy w ten sposób po wielkim łuku do folkloru z murzyńskich plantacji, podczas gdy prawdziwa muza uprawiana jest gdzie indziej; to w istocie głęboki upadek europejkiej kultury muzycznej 8-( muzyka klasyczna stała się tu niewiele więcej niż odpowiednikiem martwego języka, jakim była średniowieczna łacina)
                      • suender Re: notacje muzyczne 02.07.20, 17:10
                        bonobo:

                        > [Chińczycy] od najmłodszych lat uczeni są w szkole muzyki, w tym notacji muzycznej.

                        Jeżeli nie pokazujesz dowodów na to że muzyka złółto-skórych przynajmniej na 20% dorównuje poziomem do muzyki zachodniej, to ja w/w wynurzenie o szkołach chińskiej muzyki nazwę wprost: Zwykłe ble, ble, ble, - ot co, ...

                        > masz pretensje o to, że 2 wieki temu Chińczycy nie 'dobili się' kompozytorów
                        > na miarę tych europejskich; jak jednak niby mieli to uczynić?

                        Jak można mieć pretensje do chińskich laików muzycznych, z ............ urodzenia?
                        A jak mieli to uczynić?, - odpowiadam: SKUTECZNIE.

                        > : otóż dlatego właśnie jest martwa... młodzi słuchają rapu i innej jarmarcznej tandety

                        Takie dictum Cię muzycznie wprost dyskredytuje.

                        Jakim prawem nazywasz kwękanie i rombankę tonową w smart-fonach i tabletach małolatów muzyką, - idź się natychmiast wyspowiadać z tego CIĘŻKIEGO grzechu, .... <--
                        • bonobo44 Re: notacje muzyczne 02.07.20, 19:39

                          > Jakim prawem nazywasz kwękanie i rombankę tonową w smart-fonach i tabletach małolatów muzyką, - idź się natychmiast wyspowiadać z tego CIĘŻKIEGO grzechu, .... <--
                            • bonobo44 Ennio Morricone 06.07.20, 21:34
                              po pierwsze: wypraszam sobie ten ton protekcjonalizmu!
                              nic Ci do tego, czy mi lekko czy ciężko... gdyby nie pamięć wielkiego muzyka "popularnego", który nakazał nie gardzić innym człowiekiem (tylko dlatego, że - jak wielu na tym forum - nie dorównuje poziomem miernemu 44-temu bonobo) (nota bonobo: nie dziwił się on, że to bonobo może mieć wielu sapiONcych w niskiej estymie), moje zdanie na Twój temat poszybować by musiało w dół, podobnie jak to miało m-ce w przypadku pewnego zera forumowego...

                              po drugie: ów muzyk skomponował muzykę do "Bema pamięci..." i ten jeden utwór przeniósł go w mojej opinii do panteonu muzyki klasycznej



                              po trzecie:





                              Dziś należy się należny trybut temu wielkiemu kompozytorowi muzyki filmowej.
                              Jednak...
                              zauważmy przy tym, że muzyka ta stała się czymś służebnym, ilustracyjnym, potęgującym emocje "ważniejszej" od samej muzyki muzy wizualnej...
                              w istocie muzyka klasyczna została ma Zachodzie wyparta przez taką czy inną formę muzyki "popularnej"...

                              i LBNL po czwarte: coś chlubnie wyjątkowego działo się u nas w Polsce

                              • bonobo44 Czesław Juliusz Niemen-Wydrzycki 06.07.20, 22:19
                                O tym, że to nie przypadek, tylko świadome wyjście poza pop,
                                może świadczyć także i ten w pełni "klasyczny" utwór:


                                W zasadzie powinienem wymienić jednym tchem:
                                Tangerine Dream, Klausa Schulze, Vangelisa,
                                Iona Andersona, Isukei Tomitę czy Pink Floyd (niektóre ich utwory rocka symfonicznego).
                                Czyli w istocie z tą muzyką Zachodu bliską muzyki "klasycznej" nie było tak źle za mojego pokolenia. Wiele z tych utworów można rozpoznać jako takie po tym, że "bez trudu" da się je zaaranżować do postaci utworu orkiestry symfonicznej. W większości z nich słychać też taki potencjał (w którym nie były by one własną karykaturą). Jednak sam fakt, że nie powstały one jako utwory symfoniczne, a utwory muzyki pop, ów fakt sam w sobie dowodzi trwającej degrengolady muzyki Zachodu. W zasadzie po epoce rocka symfonicznego nie dzieje się już w niej nic zasługującego na miano Muzyki przez duże M.
                  • bonobo44 Nie Er 24.06.20, 19:55
                    czy człowiek prawdziwie kulturalny (a nie jedynie jego sapIOnca odmiana troglodytus europenensis) może o sobie tak powiedzieć (lub w ogóle tak pomyśleć), jeśli nigdy nie wysłuchał z fascynacją takiego jak ten utworu, w tak znakomitym wykonaniu? (tak, tak... muzykę chińską również można wykonywać świetnie lub... miernie)
                    www.youtube.com/watch?v=1x5TeFkR6qI
                    • bonobo44 ErHu 26.06.20, 21:59
                      Muzyka została skomponowana w 1959 roku z okazji dziesiątej rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej przez He Zhan-hao (何占豪) i Chen Ganga (陳鋼), dwóch studentów muzyki w Konserwatorium Muzycznym w Szanghaju.

                      Historia w tle jest opowieścią ludową, która miała miejsce w czwartym wieku w wiosce w południowych Chinach. Wiejska dziewczynka Zhu Ying-Tai (祝英台) uczyła się w szkole bez zgody rodziców. Poznała tam Liang Shan-bo (梁山伯), studiowała z nim i zakochała się w nim. Po ukończeniu szkoły Zhu została zmuszona do poślubienia syna urzędnika. Zhu próbowała odmówić ślubu, ale to się jej nie udało. Liang zdał sobie sprawę, że Zhu jest kobietą i że on też ją kocha. Udało mu się zaproponować małżeństwo, ale było już za późno.

                      Z rozpaczy Liang zachorował i umarł. Zhu dowiedziała się o śmierci Lianga, poszła do jego grobowca i płakała. Grób pękł i Zhu weszła do środka, by spać obok Lianga. Na koniec Zhu i Liang przekształcili się w dwa motyle i odtąd już bez przeszkód razem latali szczęśliwie.

                      Muzyka ma formę sonaty w skali pentatonicznej z progresją akordów charakterystyczną dla muzyki zachodniej. Jest bogata w elementy muzyczne tradycyjnej opery chińskiej.

                      Butterfly Lovers ErHu Concerto
                      www.youtube.com/watch?v=vtFerLQsnzA
                      • suender Re: ErHu 27.06.20, 09:02
                        bonobo44:

                        > .... z progresją akordów charakterystyczną dla muzyki zachodniej.

                        "charakterystyczną dla muzyki zachodniej.", - a nie pisałem, że naśladownictwo wzorców zachodnich opanowali nader dobrze? Poza tym ja prosiłem o wybitny i światowej klasy dorobek muzyczny Chińczyków sprzed setek lat, którego nie potrafisz pokazać, - he, he, he, .....

                        Nie potrafisz pokazać, a mimo to zachwycasz się ichnimi kompozytorami. Zatem jak tak robisz, to przed Bachem, Mozartem, Beethoven(em) powinieneś natychmiast paść na kolana i dalej nie zabierać głosu, - ot co, ......

                        Pozdrawiam edukacyjnie.
                        • bonobo44 Re: ErHu 27.06.20, 16:07
                          i czego głupio szczerzysz zęby niczym jakiś tępak, którym - mam taką cichą nadzieję - nie jesteś?

                          muzyka nie jest własnością Wschodu czy Zachodu
                          to nasze wspólne wielkie dziedzictwo kulturowe

                          w tym cały sęk, że w Europie już w zasadzie... martwe
                          (dlatego powołujesz się na kompozytorów sprzed ca.2 wieków)

                          serce współczesnej muzyki bije na Dalekim Wschodzie i Dalekim Południowym Zachodzie - tam jest ona żywa, bo no bo tam jest nadal uprawiana na gruncie tego, co najlepszego osiągnęła gdziekolwiek wcześniej na naszym globie

                          jak powiedziałem: gdyby nie zniewolenie Chin w tym okresie, gdy u nas muzyka jeszcze nie była martwym reliktem, już wtedy powstawać by mogły podobne jak dziś arcydzieła z udziałem ich mistrzów (kultura światowa jest bogata bogactwem przenikających się nurtów i uzupełniających się wzorów - niczym wątek z osnową)

                          Pozdrawiam kultowo 8-)44
                          • suender Re: ErHu 28.06.20, 13:44
                            bonobo44:

                            > muzyka nie jest własnością Wschodu czy Zachodu
                            > to nasze wspólne wielkie dziedzictwo kulturowe

                            - Resztę Twego postu nie nadaje się do skomentowania, bo nie zrozumiałeś o co mi chodziło, a ja nie mam czasu by Ci wszystko tłumaczyć od zera, - ot co, ....

                            - Skomentuję jednak w/w przeklejony fragment:
                            Tzw. "dziedzictwo ludzkości" to sztuczny termin wygenerowany poprzez ową mityczną niby "poprawność polityczną", a z rzeczywistością ma prawie wielkie NIC wspólnego.
                            Zauważ iż na ten termin powołują się głownie ci, co wnieśli prawie zerowy wkład w zdobycze do zbioru światowej nauki, techniki, filozofii, czy muzyki, - bo niby im się należy (jak psu zupa) korzystanie z ogólnoludzkiego dorobku.
                            Tak robi głownie motłoch z III Świata, w tym niestety też z RP.

                            Tylko bardzo dziwnym jest fakt, jak tym maruderom w peletonie nauki uda się (raz na ruski rok) coś mądrzejszego wymyślić np. w branży militarnej to skrywają go skrzętnie przed całym światem i już nie gotowi twierdzić, iż to jest wspólne światowe dziedzictwo (w tym przypadku z techniki militarnej) <-----
                              • bonobo44 Re: ErHu 29.06.20, 16:05
                                Wręcz przeciwnie - reszta mojego post nadaje temu 'wspólnemu dziedzictwu' właściwy wymiar. Dlaczego słowem nie odnosisz się do kolonialnej spuścizny Europy? W jaki sposób zniewolone narody miały wnosić swój wkład do tworzenia dziedzictwa kulturowego? Chyba tylko taki, jak Murzyni na plantacjach bawełny?
                                • qwardian Re: ErHu 30.06.20, 10:49
                                  Europa była areną handlu słowiańskimi niewolnikami, których radaniccy izraelici transportowali do kalifa w Kordobie. Nieprzypadkowo na przedchrześcijańskim terytorium Polski, dominującą walutą były arabskie dirhemy bite w srebrze..
          • cojestdoktorku Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 22.06.20, 11:54
            >Zachwyty nad Chinolami są wprawdzie obecnie modne, ale pozbawione podstaw.
            >Oni, dlatego iż ich jest duuużo mają swój handikap, ale nie nie górują nad innymi inteligencją (szczególnie >nad Europejczykami). Co te skośnookie zrobili dla nauki światowej, szczególnie do początku 19 wieku, >wielkie NIC!

            tu sie nie zgadzamy
            to tylko dane pomiarów inteligencji, nie musi sie przekładać na osiągnięcia
            koreańczycy z północy i z południa maja pewnie identyczny poziom inteligencji ale tylko Ci z południa pchaja technologię światowa naprzód
            bo nie tylko inteligencja sie liczy ale też system w jakim żyjemy
            nasza inteliegncja jest na tyle marna ze to system w jakim funkcjonuje człowiekstaje sie istotniejszy niz sam poziom inteligencji, dlatego "głupsi" biali dokonali w XXi wieku więcej niż inteligetniejsi żółci
        • nikodem321 IQ bonobo 21.06.20, 21:00
          bonobo44 napisał:

          > Szokuje niskie IQ państw islamskich (typowe dla umysłów kompletnie zniewolonych
          > , dla których za całe światopoglądowe wyjaśnienie wystarczy jedna zielona książ
          > eczka

          A która książeczka tłumaczy niskie IQ bonobo44?
          Kreśli te swoje durne kreseczki...
          Mądrzy ludzie tłumaczą mu, że to co robi jest... głupie.
          Ciekawe jaką książeczkę trzyma wtedy nasz bonobo44 w rękach?
        • bonobo44 [...] 08.07.20, 01:09
          Nie odtworzę tego, a szkoda (zresztą 'szkoda' to pojęcie względne - w istocie 'wisi mi to jak' jak to ktoś wcześniej dosadnie tu określał; batalia toczy się jak zwykle o płytko rozumianą "poprawność polityczną", powiązaną z alergią na hasła-określenia (na które szczególnie wycz(z/i)ulone są pewne prymitywne AIsze): Czarny, Biały a wkrótce nawet Szaro-Bury; czy też - dajmy na to - Cudowne Dziecko w.p.). Szkoda, bo no bo wybrzmi zapewne gorzej (jak wszystko co wtórne):

          Mieszkańcy Kongo mają IQ porównywalne średnio z troglodytami.
          Wynika to z tego, że ich dostęp do edukacji jest porównywalny z poziomem tamtych wspólnych przodków sapiONcych i "Panów" Troglodytów, a nie zdążyli oni jeszcze średnio nadrobić tych braków doświadczeniem życiowym (bo no bo połowa to dzieci).
          Gdzie tu miejsce na zarzucany mi przez nadwornego cenzora rasizm?
          Stwierdzam po prostu (tak jak i poprzednio) fakt, że dostęp do edukacji warunkuje poziom mierzalnego (inna sprawa jak?) IQ.
          Na Dalekim Wschodzie jest on najwyraźniej dużo wyższy niż w Afryce. A EuroUSA mieszczą się pośrodku,
          co bynajmniej dobrze im nie wróży, bo no bo znajdują się między młotem a kowadłem.

          Oczywiście rozumiem rozterkę moderatora... z jednej strony zarzucony jest sugestiami, że ktoś tu sobie otworzył blog na temat COVID... z drugiej strony, ten ważki i zasługujący na wszechstronne (mniej lub bardziej naukowe) rozwałkowanie temat obudził z letargu to forum... a bogactwo dedykowanych wONtków (nie tylko rzeczonego "blogera") przyprawiło o ból zębów okazjonalnych uczestników (których coraz trudniej nazwać było wcześniej mianem 'bywalców') przywykłych do obcowania tu średnio z jednym lub dwoma nowymi na semestr (zamierającymi z reguły po kilku wpisach).
          Ułatwię sprawę... jeśli i ta wypowiedź zostanie wycięta z uwagi np. na zaciekłość forumowej wyroczni k., mam tym razem jej kopię i oczywiście nie zawaham się jej użyć... proponuję zatem od razu przejście do skasowania całego wONtku... tego nie będzie mi się chciało odtwarzać... 8-)

          Alternatywą zadawalającą większość oponentów będzie oczywiście zbanowanie bombowca b44 na stałe.
          Też się nie pogniewam, strzepnę pył ze swych owłosionych bonobiastych łap i poszukam sobie innego... bananowca.
    • bonobo44 Bogurodzica 06.07.20, 22:45
      Na tak postawione pytanie powinienem spodziewać się znacznie silniejszej fali odporu.
      (Czyżbyśmy pogodzili się z pogardliwym zachodnim desygnatem "Poles"?)

      A przecież nie mamy się czego wstydzić. Mamy wielkich przodków - i to zarówno siłą miecza, jak i rozumu:



      Może czas na powrót do dawnego naszego hymnu? Może czas na zerwanie z kompleksami? Póki co z pandemią radzimy sobie 44 razy lepiej niż sprawcy utrwalenia naszego ostatniego rozbioru! I to zarówno ci zza kanału jak i zza oceanu. Tytuł wONtku nawiązywał do sensowności nie-zaprzepaszczenia i tego dzisiejszego spektakularnego sukcesu! (Nie bójmy się tych słów! Nigdy więcej nie wstydźmy się naszych narodowych osiągnięć!).
      • bonobo44 „Chasing Chasing” 06.07.20, 23:08
        Nigdzie nie widać tak dobrze wzrostu narodowej dumy jak w muzyce. Chińczycy biją Europę już nie tylko na blisko 10 punktów wyższym średnio IQ



        Pamiętajmy i my, że nie tylko nasze narodowe IQ nie odstaje ani na jotę od tego zachodniego. Jesteśmy też na prostej drodze do wybicia się na ekonomiczną i kulturową niezależność. A wiele, bardzo wiele zależeć tu będzie od tego, czy potrafimy się zdobyć także na pokonanie bezwładu naszego systemu akademickiego. Póki co daliśmy się tu zepchnąć do roli pariasów Europy (wciąż dużo więcej wnosimy do unijnej kasy wkładu na badania naukowe, niż go odzyskujemy w postaci grantów europejskich 8-(44 Niemcom i nie tylko bardzo to zdaje się pasować)
        • suender Re: „Chasing Chasing” 07.07.20, 10:27
          bonobo44:

          > Chińczycy biją Europę już nie tylko na blisko 10 punktów wyższym średnio IQ

          Ledwo co na trochę spuściłem oko z tego wątku, a już naprodukowałeś kilka wpisów o pokręconych intencjach, kiepsko związanych ze zananą tezą o trzeciorzędowej muzyce żółtoskórych.
          Zaszumiałeś o arbitralnych podziale muzyki na klasyczną, pop, rap, symfoniczną, filmową, etc., co ma niby dowodzić o Twej "znajomości" tej szlachetniej muzy, - i być może o czymś jeszcze innym, - ale daremnie bo cały czas pudłujesz.
          Muzyka jest jedna, a ten Twój podział, to tylko techniczny zabieg dla celów segregacji zbiorów dokumentacji dzieł muzycznych, - także w archiwach. Na dodatek przepływ pomiędzy takimi niby gatunkami muzyki (z jednych do drugich) dzieje się na bieżąco, bo nie ma ścisłych definicji, a nasz Bonobo nie jest namaszczony, by swoje chciejstwo muzyczne nam melomanom dyktować, - ot co, .......

          > Pamiętajmy i my, że nie tylko nasze narodowe IQ nie odstaje ani na jotę od tego zachodniego.

          Nie ma czegoś takiego jak "narodowe IQ", gdyż NARÓD w pradawnej (prawdziwej) swej formie już dawno nie istnieje, - że tego nie wiesz bardzo dziwi, ........

          > A wiele, bardzo wiele zależeć tu będzie od tego, czy potrafimy się zdobyć także na pokonanie
          > bezwładu naszego systemu akademickiego. Póki co daliśmy się tu zepchnąć do roli pariasów
          > Europy (wciąż dużo więcej wnosimy do unijnej kasy wkładu na badania naukowe, niż go
          > odzyskujemy w postaci grantów europejskich 8-(44 Niemcom i nie tylko bardzo to zdaje się pasować)

          I znowu te herezje powtarzane za Dobrozmianowcami:

          - Że nauka w RP kuleje, że gospodarka kuleje, jest pochodną "demokratycznego" wyboru poselskiego suwerena, chcą nieudaczników u steru kraju, to mają ich! Teraz znowu wybory Prezydenta żeglują w stronę czarnego scenariusza, - he, he, he, ....
          Mądry suweren, co sam ze swego grona przez dekady nie potrafi wybrać roztropnego władcy, powinien chyba sięgnąć po łebskich facetów z innej strony świata, - ale tu musi być suweren z dobrym keepele (czyt.: z wyższym IQ).

          - Nie!, - Niemcom słaba Polska za sąsiada bardzo nie pasuje. Oni się czują duuużo lepiej kiedy mają obok siebie partnera wysokiej klasy, który ich będzie bardziej dopingował do jeszcze lepszego windowania ich światowej pozycji gospodarczej, polityczne, a także militarnej.
          Od słabej Polski Alemania coraz bardziej gnuśnieje (wręcz w proch się obraca), przez co szybko traci pozycję lidera europejskiego, a w dużej części części też światowego, - ot co, ....

          Pozdrawiam edukacyjnie.
          • bonobo44 Re: „Chasing Chasing” 07.07.20, 22:31
            > Że nauka w RP kuleje, że gospodarka kuleje, jest pochodną "demokratycznego" wyboru poselskiego suwerena,

            z tym "wyborem" i jego konsekwencją jest trochę tak, jak z wyborem "poselskiego suwerena", który miałby preferować OZE przed np. amerykańskiej lub frankońskiej proweniencji energetyką jądrową?

            jakoś nie widać opcji politycznej, która nie chciałaby energetyki jądrowej (co mnie, zwyczajnie, zastanawia - zważywszy na wolę suwerena właśnie porównywalną jedynie z onegdajszą wolą na rzecz wzięcia udziału w wojence irackiej); zarazem jednak (akurat w tym wypadku) nader szczęśliwie - żadna nie przejawia niezbędnej ku temu... potencji, turgoru, woli czy zwyczajnego ludzkiego lub bonobiego... pojęcia?

            z nauką polską jest trochę tak, jak z naszym systemem sądownictwa; oba są niezawisłe i oba zakorzenione w poprzednim systemie - przyspawane (tu się nie wyrażę, z uwagi na przyczajonego cenzora k.) do stołków
            • bonobo44 "Nauka to nie demokracja" 08.07.20, 09:37
              Kiedyś pewien prominentny profesor z "warszawki" bez cienia żenady poinformował mnie, że on nie pozwoli, aby Polska wzięła oferowane jej podówczas ciepłą rączką 200 mln eur z Unii na budowę ośrodka badawczego światowej klasy, bo no bo to odciągnąć by musiało... setki tysięcy zetpeł napływających do jego katedry corocznie w formie przyznawanych sobie kolesiowych (łapka w łapkę) grantów... ujął to lapidarnie: "Nauka to nie demokracja"
          • bonobo44 „Chasing Chasing” II 07.07.20, 22:42
            suender napisał:

            > Muzyka jest jedna, a ten Twój podział, to tylko techniczny zabieg...

            Jakim prawem nazywasz kwękanie i rombankę tonową w smart-fonach i tabletach małolatów muzyką, - idź się natychmiast wyspowiadać z tego CIĘŻKIEGO grzechu, .... <--
          • bonobo44 „Chasing Chasing” I cing 07.07.20, 22:49
            > Nie ma czegoś takiego jak "narodowe IQ", gdyż NARÓD w pradawnej (prawdziwej) swej formie już dawno nie istnieje, - że tego nie wiesz bardzo dziwi, ........

            OK - przyjmijmy na moment ten Twój niepodzielany przez żadne bonobo [żadne bonobo nie da się zakwalifikować do sapiONcych, czy to już znaczy, że bonoba stanowią oddzielny od różnorakich szczepów kongijskich hominidów naród, nie wiem; wiem, że jesteśmy tak nieliczni, że z trudem można mówić tu o szczepie właśnie 8-( ] kosmopolityczny pkt widzenia - podstaw sobie "państwowe IQ"
          • bonobo44 „Chasing Chasing” All-gem-eine 07.07.20, 22:56
            suender napisał:


            > - Nie!, - Niemcom słaba Polska za sąsiada bardzo nie pasuje. Oni się c
            > zują duuużo lepiej kiedy mają obok siebie partnera wysokiej klasy, który ich bę
            > dzie bardziej dopingował do jeszcze lepszego windowania ich światowej pozycji g
            > ospodarczej, polityczne, a także militarnej.

            co do tego ostatniego (podkreślonego przez bonobo) - pi-pi (to na użytek cenzora k.k.) sobie robisz?

            Francuzi również?
          • bonobo44 „Chasing Chasing” III non da-Dur 08.07.20, 10:03
            suender napisał:

            > związanych ze zananą tezą o trzeciorzędowej muzyce żółtoskórych.

            to wyłącznie Twoja teza wyciągnięta być może istotnie z anana, bo no bo na pewno nie przeze mnie z banana 8-)

            (uważaj na przyszłość, bo no bo k. nie śpi, a ten Twój tekst brzmi wybitnie... "niepolitycznie")

            genialne (no ale do takiego wykonania - nie mówiąc już o ocenie - potrzebne tu przynajmniej IQ 108-)


    • bonobo44 Czy jesteśmy narodem pożytecznych idiotów? 10.07.20, 23:47
      Na kwadrans przed ciszą wyborczą sparafrazuję wyjściowe pytanie do postaci powyższego pytania natury scjologicznej (socjologia=nauka o zachowaniach społecznych):
      Jakim trzeba było być pożytecznym idiotą/idiotką, aby dać się wpisać w koleiny KOD?
      Jaki mamy interes, chociażby związany z naprawą nauki, aby przywrócić do koryta ludzi, którzy ją kompletnie zrujnowali w naszym kraju (przypomnę jedynie niecały procent poświęcany wówczas na naukę i... rezygnację z matematyki na maturze)? Także wprowadzenie gimnazjum, które zabiło dobry, sprawdzony schemat edukacji postawowej... wreszcie wprowadzenie testów maturalnych, które powieliły schemat poziomu zidiocenia, jaki marzył się... hitlerowcom 8-(
      • by_t Re: Czy jesteśmy narodem pożytecznych idiotów? 18.07.20, 00:48
        bonobo44 napisał:

        " Na kwadrans przed ciszą wyborczą sparafrazuję wyjściowe pytanie do postaci ..."

        Piękny apel i jak się okazuje niestety skuteczny. Ale to jednak smutne – to co tu piszesz.

        Rozumiem , że mówiąc o nauce masz na myśli - szerokie rzesze zwycięskich wyborców z wykształceniem podstawowym i zawodowym – czyli tych, którzy chodzili jeszcze do podstawówki (i stąd wnosisz o ich szczerym zatroskaniu oraz zaangażowaniu w rozwój nauki). Czy może masz na myśli (poza parametryzacją) dobrą zmianę czy raczej znaczącą zmianę - co do ilości księży uczestniczących np. w inauguracji roku akademickiego (niektórzy nawet usiłują przemawiać – budząc zażenowanie i dezorientację u studentów/studentek)

        Jeśli stetryczałe mumie rządzą – to najwyraźniej nie umiecie sobie z nimi poradzić (sam przecież piszesz o wyjątkach – więc może to nie sprawa systemu? Parametryzacja zabrała już ostatki czasu, który można było poświęcić studentom a jeśli masz do zrobienia jeszcze jakąś administrację to studenci nikogo poza asystentem nie widzą) Możliwe jest także zwiększenie ilości godzin religii w podstawówkach (oczywiście -także w imię pogłębienia wiedzy najmłodszych ) A instytucje państwa…


        To rzecz jasna nie ma sensu - bo to raczej spór ideologiczny/ontologiczny - tuż przy ścianie i cofnąć nie ma się gdzie…(poza własne najgłębsze genetyczne skłonności) ale skoro o ideologiach – polecam (jeśli nie znasz) poczytać Carla Schmitta a cała skomplikowana polityczna gra (ufundowana na katastroficznym kłamstwie ) stanie się prostą grą w trzy karty. I nie chodzi o to, że przez pewien okres - był piewcą faszystowskiego państwa - tylko o to jak szeroko i wszechstronnie jego mętne zalecenia są stosowane przez prezesa(to w nawiązaniu do hitlerowców).

        Wracając do założycielskiego pytania tego wątku – nie uważam- tego pytania za rozstrzygnięte (rzecz jasna poza Suenderodumem )
        • bonobo44 Re: Czy jesteśmy narodem pożytecznych idiotów? 18.07.20, 15:57
          A jakąż to alternatywę nam zaproponowała ta strona mająca pretensje do "wyłączności na demokrację"?
          Ta sama - dodajmy - która upowszechniła "edukację wyższą" do postaci, która teraz odbija nam się czkawką magisterskiej inflacji przypominającej pustką nadęty balon finansowej inflacji schyłku PRLu. To, że PiS z tym nic nie zrobił i nie zrobi to niemal pewne, z racji, na które się powołujesz. Ale to, co mamy dotąd, to efekt ich wspólnego POPiSu, którego jedynie ukoronowaniem były ostatnie lata.

          Niestety PiS jest skuteczniejszy na wielu innych polach i wygląda na to, że nakaże amim skutecznie zbudować u nas elektrownie atomowe tak, jak ich skutecznie tu sprowadził. Istotnie wolałbym w tym (atomowym) m-cu kompletną indolencję PO-PSLu.
          Istnieje też nikła nadzieja, że gdy uda im się załatwić komusze sądownictwo, to wezmą się z braku laku i za komusze szkolnictwo wyższe. Muszą ruszyć głowami, bo no bo polityka socjalna (kapitalny pomysł na rozruszanie koniunktury) okazuje się niewystarczająca dla uzyskania poklasku gawiedzi (oprócz chleba, potrzeba i igrzysk - póki co za igrzyska robią przepychanki z trzecią władzą; myślę, że o wiele bardziej spektakularne może stać się zrzucanie z grzęd najbardziej przyrośniętego do nich własnymi ekstrementami "establishmentu" naukawego; osobiście już się szykuję na to widowisko... tylko czy premiera odbędzie się jeszcze za mojego życia? powątpiewam poważnie... może z atomem ami wyeksportują nam i swój płatny system akademicki?).
    • bonobo44 Czy jesteśmy narodem pożytecznych idiotów? 13.07.20, 12:36
      Okazuje się, jednak, że nie. Jak zazwyczaj, tacy trafiają się i będą trafiali i u nas. To ci, co - niewątpliwie - powędrują na ulice i za granicę w imię obrony lukratywnych apanaży traconych przez tych, którzy uwłaszczyli się Polską na jej transformacji. Większość głosujacych na Trzaskowskiego paradokasalnie głosowała przeciwko pogłebiającemu się podziałowi społeczeństwa, który jest postrzegany jako coś złego. Tymczasem to podział charakterystyczny dla dojrzałych demokracji i gdy osiąga on parytet bliski 50:50, stanowi idealny obraz dwubiegunowego społeczeństwa demokratycznego, reagującego czule na każde nadużycia władzy.
      Źle sie dzieje, gdy opcja zmuszona chwilowo do odwrotu kwestionuje prawo drugiej (chwilowo ">") połowy do dokonania zwycięskiego demokratycznego wyboru (bo no bo zwyczajnie odmawia go tym samym również sobie na przyszłość).

      Dla nas na tym FN ważne jest to, co ten konkretny wynik wyborów przyniesie nauce polskiej. Uważam, ze władza ta uzyskałą pełną legitymizację ze strony suwerena zarówno dla zakończenia zawieszonej reformy sądownictwa, jak i rozpoczęcia analogicznej przebudowy w ogromnym stopniu (nie licząc chwalebnych wyjątków) zdziadziałych, zramolałych i "niezawiśle" zakorzenionych w poprzednim systemie struktur kadrowych naszej nauki. Jeśli pozostanie jedynie przy modyfikacjach oceny parametrycznej tego systemu, zmarnuje na wiele lat (a być może bezpowrotnie) szansę na radykalną jej przebudowę do postaci istniejących najlepszych wzorców światowych (analogicznie, jak próbuje korzystać ze wzorców rozwiniętych państw europejskich w reformie sądownictwa). Obawiam się, jednak, że opór materii może być równie analogiczny, jeśli nawet nie przemożniejszy 8-(
    • bonobo44 Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 02.08.20, 19:18
      to się może okazać jeszcze w te wakacje 8-(
      to ostatnia sobota we Władysławowie

      naród postanowił pójść w ślady Anglików?

      tyle, że u nich "pęknie" wkrótce pierwsze 50.000 ofiar w Europie
      (czyżbyśmy zamierzali być następni?)
      • europitek Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 03.08.20, 02:56
        Jeśli możliwy jest taki tłok, że między ludzi nie da się wcisnąć koronowirusa, mamy metodę przed nim obrony. Metodę jedną z niezawodnych.
        A mówiąc poważnie, w maju rząd dał półdupek znosząc przedwcześnie ostre ograniczenia, naród dołożył do tego drugi olewając tę złagodzoną wersję... i mamy teraz całą...
      • bonobo44 Czy jesteśmy cywilizacją idiotów? 05.08.20, 10:45
        Na to wygląda:

        Cywilizacja Zachodu - Europa i Stany: 350.000 ofiar (IQ średnio 100) COVID-19 i końca tego wielofalowego sztormu tu nie widać

        Cywilizacja Wschodu - Chiny, Korea i Japonia: 3.500 ofiar (IQ średnio 100+2*3,5)

        "Cywilizacja" środkowoeuropejska - w rozkroku z tendencją przychylną kompletnemu już zidioceniu tej pierwszej

        (vide katedry Notre Dame w Paryżu, Piotra i Pawła w Nantes; i coraz bardziej pstro, a raczej "tęczowo" w głowach)
        • tbernard Re: Czy jesteśmy cywilizacją idiotów? 05.08.20, 13:32
          bonobo44 napisał:

          > Na to wygląda:
          >
          > Cywilizacja Zachodu - Europa i Stany: 350.000 ofiar (IQ średnio 100) COVID-19
          > i końca tego wielofalowego sztormu tu nie widać
          >
          > Cywilizacja Wschodu - Chiny, Korea i Japonia: 3.500 ofiar (IQ średnio 100+2*3,5)

          Ciekawe jak to policzyłeś, skoro z www.worldometers.info/coronavirus/ w samych Chinach podane jest
          4634 zgonów. To w Korei i Japonii musiała być liczba ujemna jeśli w sumie wyszło 3500 ofiar, czyli tam koronawirus zmarłych ożywiał?

          A nieco bardziej poważnie, to nie wykluczone, że azjatyckie ludy z powodu specyficznej kuchni i większego kontaktu z podobnymi wirusami mają system odporności nieco inny, który skutkuje mniejszą ilością zgonów. O ile Chinom można próbować zarzucać, że fałszują dane, to Japonia i Korea są chyba bardziej wiarygodne.
          • europitek Re: Czy jesteśmy cywilizacją idiotów? 06.08.20, 00:27
            tbernard napisał:
            > A nieco bardziej poważnie, to nie wykluczone, że azjatyckie ludy z powodu
            > specyficznej kuchni i większego kontaktu z podobnymi wirusami mają
            > system odporności nieco inny, który skutkuje mniejszą ilością zgonów.

            Albo duże zanieczyszczenie powietrza w miastach przyzwyczaiło ludzi do masek jeszcze przed tą epidemią. Poza tym te społeczeństwa są tradycyjnie zdyscyplinowane.
            Fizyczna izolacja to najlepszy środek zapobiegawczy.
    • bonobo44 Re: Czy jesteśmy narodem idiotów? 06.08.20, 20:34

      kornel-1 04.03.20, 11:26 : No, nareszcie! Mamy go!

      Parafrazując: No, "doczekaliśmy się"! Po 5 m-cach wracamy do gry! Na własne życzenie wracamy do odroczonego modelu europejskiego... pytanie już tylko, czy podążymy drogą brytyjską, czy bardziej umiarkowaną - hiszpańską?

      Bo no bo inteligentna dalekowschodnia nam już raczej "nie zagraża" 8-(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka