Dodaj do ulubionych

Czy pół roku płatnego urlopu jest dziś możliwe?

06.09.20, 18:53
Czy pół roku płatnego urlopu jest już dziś możliwe?

Odpowiedź Suendera nie na temat w innym moim wONtku,
skłoniła mnie do otwarcia tego nowego o charakterze zapytania, ponownie na gruncie socjologicznym.

Czy powyższe jest możliwe? Czy nauka (nauki ekonomiczne, socjologia, psychologia społeczna) ma w tym względzie coś do zaproponowania?

A jeśli nie, to dlaczego zdaje się być zainteresowana w utrzymaniu istniejącego satus quo?

<<sukcesowi sprzyjają cechy typowe dla łupieżcy, szacunek dla bliźnich, dobroć są echami pożądanymi do pewnego stopnia w każdej grupie społecznej, ale nie zapewniają sukcesu. „Brak skrupułów, życzliwości, uczciwości i poszanowania cudzego życia w olbrzymim stopniu decyduje o sukcesie jednostki w systemie kultury
pieniężnej. Ludzie wszystkich czasów, którzy zdobyli naprawdę wysoką pozycję, byli właśnie tacy” – konkluduje Veblen.
(...)
Najbliższą dla klas próżniaczych grupą wśród klas niższych są zdaniem Veblen pospolici przestępcy, wskazujący tę samą mentalność – egoistyczne przekonania, że należy im się od społeczeństwa prawo do konsumpcji dóbr bez wykonywania żadnej pożytecznej pracy.>>



Tkwi w tym jeden zasadniczy błąd, który wyraźnie opisał W.Cejrowski w swoich programach, gdy zbierajac materiał do nich, zauważył, że społeczności szczęśliwsze to bliższe prymitywnym warunkom egzystencji społeczeństwa "próżniacze" z naszego punktu widzenia, oddając się pracy średnio nie więcej niż 2 godziny dziennie.
Dziedziczymy to po naszych przodkach, którzy spędzali większość czasu na drzewach w błogiej kontemplacji obłoków, gdy już najedli się do syta znalezionymi owocami. A nie byli oni misiami koala i nie musieli jeść przez cały dzień kłopotliwych w przeżuwaniu liści eukaliptusa.

Diagnoza wydaje się zatem w znacznym stopniu fałszywa. Nawet robotnik po ciężkim dniu pracy wraca do domu i z punktu widzenia utyskującej z tego powodu wiecznie żony zachowuje się zwykle jak próżniak, gdy po podanym mu posiłku zasiada z piwem przed telewizorem na resztę dnia.

Szczególny wyraz znajduje to także w zasiłakch dla bezrobotnych, którzy z wyboru lub (znacznie częściej) nie, ale pędzą żywot próżniaczy i to częstokroć przez znaczną część życia.

W niektórych spoleczeństwach dla 50% młodzieży nie ma żadnej pracy po zakonczeniu nauki. Rośnie zatem pokolenie próżniacze ani-ani. (I nie mam tu na mysli znanego kabaretu 8-) Które ani nie zamierza się dalej kszałcić ani aktywnie poszukiwać żadnej pracy.

W istocie caly technologiczny rozwój produkcji zmierza w stronę uzyskania jak najwięcej wolnego czasu. A przy tym dąży się do zastępowania ciężkiej pracy fizycznej pracą maszyn i automatyzacją linii produkcyjnych. Powoli zmierzamy do stanu, w którym pracować będziemy tylko pół tygodnia, a to oznacza, że równie dobrze już dziś możemy mieć pół roku płatnego urlopu pracując przez 6 dni w tygodniu jedynie przez drugie półrocze. Inaczej po cholerę miałby być komu potrzebny ten cały postęp technologiczny?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka