Dodaj do ulubionych

co tam sie jeszcze zmienia?

22.01.21, 11:42
Jeśli podróżujemy z 99%c to ze skrocenia obiektu i spowolnienia w nim czasu ten pozostaly 1% robi nam sie wg gamma na 50%c, a przecież ma być 100 dla każdego obserwatora, również tego w tym obiekcie? Gdzie więc jest brakujace 50%? ja mam pomysł jedynie gdzie jest 40% ;)
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 24.01.21, 22:00
      jotde3:
      > Jeśli podróżujemy z 99%c to ze skrocenia obiektu i spowolnienia w nim czasu ten
      > pozostaly 1% robi nam sie wg gamma na 50%c

      Powiedz to jakoś po ludzku, proszę.

      Jeśli podróżujemy z prędkością 0.99c, to wg mojego kalkulatora
          γ  =  (1 − 0.99^2)^(−0.5)  =  7.0888121
      I co dalej? Jaki ,,1%''? Jakie ,,50%c''? Co za ,,40%''? I z czym masz trudność?

      - Stefan
    • jotde3 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 25.01.21, 08:00
      Słuchając wyjasnień na temat stałości prędkości światła dla każdego obserwatora słyszalem niejednokrotnie że za to odpowiadają "efekty relatywistyczne" któremu ten obiekt podlega. Czasem dowiadywałem się że chodzi o spowolnienie czasu, bardzo żadko ktoś informował że chodzi też o skrócenie poruszającego się obiektu. Rzecz w tym że jeśli nawet weźmiemy pod uwage oba czynniki to ten 1%C do pelni prędkości C np gdy sztrzelamy wewnatrz laserem, dla obserwatora wewnętrznego może zgodnie z wzorami wynieść ci najwyzej polowe C bo 1%*7(delatacja)*7(skrócenie Lorentza).
      • stefan4 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 25.01.21, 09:24
        jotde3:
        > Czasem dowiadywałem się że chodzi o spowolnienie czasu, bardzo żadko ktoś
        > informował że chodzi też o skrócenie poruszającego się obiektu.

        W prasie codziennej o skróceniiu mówi się ,,żadziej'' tylko dlatego, że nie wymyślono dla niego nazwy równie dźwięcznej jak ,,paradoks bliźniąt''. Ale już w prasie tygodniowej powinni na równi mówić o jednym i o drugim. Tym bardziej, że dylatacja czasu nie może istnieć bez jednoczesnej dylatacji długości.

        > jeśli nawet weźmiemy pod uwage oba czynniki to ten 1%C do pelni prędkości C np gdy
        > sztrzelamy wewnatrz laserem, dla obserwatora wewnętrznego

        Opisz staranniej doświadczenie, które masz na myśli. Krótkimi niezłożonymi zdaniami. Na razie nie rozumiem Twojej wątpliwości. Zdaje się, że nie jestem w tym sam, bo Europitek również nie rozumie.

        - Stefan
        • jotde3 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 27.01.21, 11:37
          Przypomnialo mi się już co jest tym kolejnym elementem który powoduje że dla podróżnika nadal C będzie C. Wydaje się że to mierzenie prędkości C dwukierunkowo.
          1)Jednak chyba podróżnikowi widok za oknem się zmieni (Doppler)? Więc może już z tego stwierdzić że zmienila się dla niego prędkość C. A skoro się zmieniła to stała nie jest.
          2) Spróbuje jak radzisz przez opis doświadczenia uzyskać lepsze zrozumienie. Małymi krokami:
          Mam dwa zsynchornizowane zegary w środku rakiety. W tym samym tempie najpierw jeden niose na dziób a potem wracam się i drugi niosę na rufe, rozumiem że one nadal pozostają z sobą zsynchronizowane, (pokazują to samo)?
          • stefan4 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 27.01.21, 12:28
            jotde3:
            > Mam dwa zsynchornizowane zegary w środku rakiety. W tym samym tempie najpierw
            > jeden niose na dziób a potem wracam się i drugi niosę na rufe, rozumiem że one nadal
            > pozostają z sobą zsynchronizowane, (pokazują to samo)?

            To znaczy, czy jednocześnie pokazują to samo? Ale jednoczesność zdarzeń, zachodzących w pewnej odległości od siebie, zależy od obserwatora.

            Jeśli Ty siedzisz w tej rakiecie, i rakieta jest inercjalna (czyli ma wyłączone silniki), i porusza się dziobem do przodu względem mnie (również inercjalnego), to te zegary
                • będą zsynchronizowane z Twojego punktu widzenia;
                • nie będą zsynchronizowane z mojego punktu widzenia; mianowicie dla mnie zegar na Twojej rufie będzie się spóźniał względem zegara na Twoim dziobie.

            - Stefan
            • jotde3 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 27.01.21, 13:24
              Tak to właśnie chcialem przedstawić.
              Teraz jak już mamy te 2 zegary zsynchronizowane względem podróżnika/środka rakiety to z tego środka wypuszczamy światło jednocześnie w obu kierunkach. Czy zegary zarejestrują ten sam czas jego dotarcia?
              • stefan4 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 27.01.21, 14:34
                jotde3:
                > Teraz jak już mamy te 2 zegary zsynchronizowane względem podróżnika/środka rakiety
                > to z tego środka wypuszczamy światło jednocześnie w obu kierunkach. Czy zegary
                > zarejestrują ten sam czas jego dotarcia?

                Zegary w tej rakiecie
                  • jotde3 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 27.01.21, 17:47
                    . Jak obserwator zewnęt
                    > rzny kiedyś dogoni rakiete i spojrzy na zapis czasów doracia impulsów to zobacz
                    > y że są dla danego impulsu te same i że on ulegał iluzji?

                    Pomińmy ten powyższy fragment bo sprowadzi on na manowce.
                  • stefan4 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 27.01.21, 18:54
                    jotde3:
                    > Ważne są jedynie wskazania zegarów dla czasów dotarcia impulsów.

                    Jeśli zegary są w tej samej odległości L od źródła sygnału, to oba pokażą ten sam czas L/c dotarcia do nich sygnałów. W takim doświadczeniu prędkość rakiety nie ma żadnego znaczenia. Możesz przyjąć, że rakieta razem z zegarami i źródłem sygnałów jest nieruchoma.

                    jotde3:
                    > Jak obserwator zewnętrzny kiedyś dogoni rakiete i spojrzy na zapis czasów doracia impulsów to zobaczy
                    > że są dla danego impulsu te same

                    Tak.

                    jotde3:
                    > i że on ulegał iluzji?

                    Nie. Po prostu miał inny punkt widzenia. Kiedy
                        • ja mówię, że do Warszawy jest bliżej niż do Chicago,
                        • jakiś waszyngtończyk mówi, że do Chicago jest bliżej niż do Warszawy,
                    to który z nas ma rację, a który ulega iluzji?

                    jotde3:
                    > Uznajmy stan początkowy rakiety podczas synchronizacji zegarów jako stan zero
                    > i nadajmy jej natychmiastowo (dla uproszczenia) prędkość np. wspomniane 99%C w
                    > kierunku dziobu.

                    To znaczy zastosujmy nieskończone przyspieszenie. Wtedy na chwilę grawitacja wzrośnie w niej do nieskończoności. Nie wiem, co wtedy się stanie, nie znam się na czarnych dziurach...

                    Lepiej nadawaj jej prędkość stopniowo. Ale skoro mamy do czynienia z jakimiś niezerowymi przyspieszeniami, to ten eksperyment już nie należy do Szczególnej Teorii Względności.

                    jotde3:
                    > Jak rozumiem oba zegary nadal będą zsynchronizowane bo podlegaly tej samej sile.

                    Będą zsynchronizowane z punktu widzenia rakiety. Jednoczesność zależy od obserwatora.

                    jotde3:
                    > Czy wowczas oba zegary rownież będą rejestrować te same czasy dotarcia dla wysyłanych z środka rakiety
                    > impulsów.

                    One tak. A obserwator zewnętrzny powie, że te zegary są popsute. Powie, że to tak, jakbyś mierzył dwóm tak samo szybkim biegaczom czas i wyszłoby Ci tyle samo, chociaż jeden biegł na kilometer, a drugi na 7 kilometrów. Zgodzisz się wtedy, że używałeś zepsutych stoperów, nie?

                    - Stefan
                    • jotde3 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 27.01.21, 19:30
                      > jotde3:
                      > > Czy wowczas oba zegary rownież będą rejestrować te same czasy dotarcia do
                      > a wysyłanych z środka rakiety
                      > > impulsów.
                      >
                      > One tak.

                      Rozumiem więc że pierwotne zsynchronizowanie zegarów nie stanowi jednak problemu. Rozumiem również że synchornizacja zostala by też zachowana w opisanym przypadku.
                      Czy jeśli zrobimy tego typu eksperyment dla dostępnych dla nas prędkości, to zegary byly by w stanie wychwycić różnice w czasie przelotu sygnału gdyby jednak ona mogła zajść?
                      • jotde3 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 29.01.21, 16:36
                        Zastanawia mnie też czy poprawnie jest policzona ta gamma. Jej kwadrat chyba nie powinien przekroczyć 50 dla 99%c? Inaczej C w jedną strone wyjdzie >50% a w drugą strone musiała by byc ujemna by sie calość zlożyla do C
                        • jotde3 Re: co tam sie jeszcze zmienia? 30.01.21, 13:00
                          moj bład, z tą gammą to inaczej jest. Wzieli dla obserwatora zewnetrznego czas przelotu w 2 strony C dla jakiejs tam predkosci obiektu, podzielili na 2 i wyciągneli pierwiastek. I tadam - mamy gamme.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka