Dodaj do ulubionych

rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie" zegaró

04.05.21, 14:12
Czy w trakcie przyspieszani rakiety jej dziób przyspieszy mniej niż rufa z powodu skrócenia obiektu rozsynchronizujac (bez cudzysłowia) zegary i pogłębiając w ten sposób „rozsynchronizowanie" (w cudzyslowiu) związane z tą tzw - zmianą płaszczyzny jednoczesnosci?
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie" z 05.05.21, 11:04
      jotde3:
      > Czy w trakcie przyspieszani rakiety jej dziób przyspieszy mniej niż rufa z powodu
      > skrócenia obiektu

      Zanim dojdziemy do skrócenia, to ustalmy, czy zakładasz, że rakieta jest doskonale sztywna. Jeśli nie jest, to silnik przyspiesza jej rufę, ona popycha centrum, a ono w końcu napędza dziób
          • neuroleptyk Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie 05.05.21, 13:46
            >Nie widać na rysunku? Po 3.5 s konczymy przyspieszanie

            Ale jak skończy już przyspieszać, to może lecieć dowolnie długo, przy dowolne małej różnicy prędkości końcowej będzie można tą rakietę dowolnie "rozciągnąć ".

            > Pomijam że jak bym chciał dojść w 3.5 s do 0.75c do by chyba rufa sie zdematerjalizowała

            Raczej nie próbuj dojść w 3,5 s nawet do 1Ma
            • jotde3 Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie 05.05.21, 13:56
              neuroleptyk napisał:

              > >Nie widać na rysunku? Po 3.5 s konczymy przyspieszanie
              >
              > Ale jak skończy już przyspieszać, to może lecieć dowolnie długo, przy dowolne m
              > ałej różnicy prędkości końcowej będzie można tą rakietę dowolnie "rozciągnąć "
              > .

              Nie rozumiem, wiem ze góra rysunku pomija prawdziwy wzrost predkosci a przedstawia jedynie początek i skutek, wiem że jak bym chcial pokazać naprawde ten wzrost w tym czasie to musiał bym w sporym fragmencie przekraczać C (czas by biegl wstecz). Pomijam jednak to bo chodzi o wykazanie róznicy czasu na rufie i dziobie. Nie rozumiem zupelnie tego fragmentu
              "przy dowolne małej różnicy prędkości końcowej będzie można tą rakietę dowolnie "rozciągnąć ""
              Prędkość końcowa ma być dla rufy, dzioba i kazdego punktu rakiety taka sama.
        • stefan4 Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie 05.05.21, 15:26
          jotde3:
          > znasz taki kawał -> leci 2 facetów balonem [...] on po kilku minutach milczenia odpowiada
          > „ w balonie" [...] jego odpowiedź jest w 100% poprawna

          Oczywiście, że znam, on ma przecież tak długą brodę, że można by nią owinąć kulę ziemską. W dodatku odpowiedź tego cudzoziemca była w 100% niepoprawna: gdyby siedzieli ,,w balonie'' to musieliby oddychać wodorem albo helem.

          jotde3:
          > Chodzilo mi raczej o efekt po przyspieszaniu, jak juz bedzie sobie leciec ze stałą prędkoscią.
          > Procedura jest taka: mamy rakiete dł 5s C ,standartowo synchronizujemy zegary na dziobie i rufie,
          > rozpędzamy rakiete do 0.75

          I wyłączamy silniki? To znaczy dalszy lot jest inercjalny? No to sygnał będzie leciał 5 sekund. Tak jakby rakieta stała w miejscu
          • jotde3 Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie 05.05.21, 16:38
            Tak, wyłączamy.
            1).Pamiętasz ze nie dokonujemy ponownej synchronizacji po nadaniu prędkości? Policz prosze w takim razie np. ile bedzie wynosić C od rufy do dziobu w rakiecie gdy po zsynchronizowaniu zegarów nadamy jej prędkość 99%C. Mi wychodzi że ~1/2 C. To co ciagle słyszalem to bylo że „ do dlatego ze zegary się rozsynchronizowaly". Wychodzi tak dlatego ze gamma jest tam >~7 wiec po skroceniu rakiety i zwolnieniu czasu ~ wychodzi 50%.

            2).Czy rufa rakiety nie ulegnie większemu przyspieszeniu w procesie skrócenia Lorentza a więc zegar na niej nie ulegnie większej dylatacji niż ten na dziobie? Moim zdaniem tak i to moze być dość istotne. W narysowanym (uproszczonym) przykladzie wyszlo mi ze rozjazd w tej sytuacji moze być i 3sekundy
            • stefan4 Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie 06.05.21, 08:13
              jotde3:
              > 1).Pamiętasz ze nie dokonujemy ponownej synchronizacji po nadaniu prędkości?

              Jeśli były zsynchronizowane, potem przez ten sam czas działało na nie to samo przyspieszenie i nie działały żadne inne czynniki, to nie wiem, co mogłoby je rozsynchronizować.

              jotde3:
              > Policz prosze w takim razie np. ile bedzie wynosić C od rufy do dziobu w rakiecie
              > gdy po zsynchronizowaniu zegarów nadamy jej prędkość 99%C.

              Zaraz, raczej nie C tylko L
              • jotde3 Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie 06.05.21, 11:39
                stefan4 napisał:

                > jotde3:
                > > 1).Pamiętasz ze nie dokonujemy ponownej synchronizacji po nadaniu prędko
                > ści?
                >
                > Jeśli były zsynchronizowane, potem przez ten sam czas działało na nie [b
                > ]to samo przyspieszenie[/b] i nie działały żadne inne czynniki, to nie w
                > iem, co mogłoby je rozsynchronizować.

                Wydaje mi się że rozsynchronizować moglo by je skrócenie "rakiety" w strone srodka z której to przyczyny pewną część drogi dziób pokona z inną prędkością niż rufa. Ale za to "rozsynchronizować" moglo by je to że po uzyskaniu wiekszej prędkości swiatlo z rufy będzie wolniej szlo do przodu a co nie zostanie zniwelowane w 100% skróceniem Lorentza i dylatacją czasu.

              • jotde3 Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie 06.05.21, 12:07
                moze teraz? podkreśle ze rysunek jest uproszczony i realizowany jedynie w celu okreslenia rozmiaru rozsynchronizowania (od góry do poziomu 3.5s po lewej, jak i "rozsynchronizowania" co do ktorego już nie mialem wątpliwosci ze następuje i ze koryguje sie je ponowną synchronizacją, teraz całkiem zgłupiałem na nowo.
                Po lewej stronie masz oznaczenie 3.5s, dotyczy ono czasu jaki uplynął w w bazie gdy rakieta rozpędzała się i kurczyła. Skórczyła się z 5sC : gamma 1.512 do 3.3sc. Nizej masz już efekt "rozsynchronizowania" ( w cudzyslowiu bo to nie zegary sie przestawily a c mimo korekty gama², od rufy biegnie wolniej do dzioba )
      • allegropajew Re: rozsynchroniziwanie i „rozsynchronizowanie" z 07.05.21, 21:52
        Absolutnie przyspieszenie nie wymaga OTW. Przyspieszenie analizuje się w STW!!!!! Służy do tego układ KOWĘDRUJĄCY, większość rachunków nawet w Newtonie wtedy da się wykonywać!!!!!

        OTW uzyskujemy z STW za pomocy metod wariacyjnych, ale lokalnie stele mamy STW!!!!!!!!! Tensor grawitacji służy do tego, by "uzgadniać" STW w różnych miejscach na trajektorii (taka łopatologia).

        A metody wariacyjne można stosować właśnie dlatego, że lokalnie to STW. A w STW ruch odbywa się tak, by się maksymalnie zestarzeć w czasie własnym. A maksimum maksimów to wariacyjne maksimum.

        A wszystko to i tak zasada Fermata dla fal....

        Gościula

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka