hohenstaufen 15.06.01, 14:28 Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? Uprzejmie prosze o racjonalne jak i irracjonalne wytłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: thrundui Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? IP: 157.25.125.* 15.06.01, 15:17 diabel dal mu wymuwienie Odpowiedz Link Zgłoś
hohenstaufen Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? 18.06.01, 01:45 ZA 2 LATA BÓG WRÓCI JAK SIĘ DOWIEDZIAŁEM (POLICZYŁEM) I CI DA DIABŁA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bóg Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? IP: 217.30.154.* 18.06.01, 19:02 On sam mówi: "Jestem, który jestem" więc jest, i będzie, i był zawsze To nie jest pojęte przez rozum ludzki, więc nie zdziw się jak ci tego nikt nie wytłumaczy Odpowiedz Link Zgłoś
hohenstaufen Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? 18.06.01, 23:47 Gość portalu: Bóg napisał(a): > On sam mówi: "Jestem, który jestem" więc jest, i będzie, i był zawsze Kiedy? Nie słyszałem, i nie sądze aby Bóg powiedział coś, co nie może być pojęte przez ludzki umysł. >To nie jest pojęte przez rozum ludzki, więc nie zdziw się jak ci tego nikt nie > wytłumaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? IP: 213.76.136.* 21.06.01, 11:00 Bo nie ma go w tym roku i nie było w zeszłym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thrundui Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? IP: 157.25.125.* 21.06.01, 15:30 nicosc jest jego czwartym wcieleniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? IP: *.ceu.hu 22.06.01, 12:03 racjonalne: ona lubi tylko lata przestepne nieracjonalne: ona lubi tylko lata przestepne M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 12:07 Nie będzie przyszłego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
bushido Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? 19.06.02, 09:36 nic mi o tym nie mówił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szatan Re: Dlaczego w przyszłym roku nie będzie Boga??? IP: *.vic.bigpond.net.au 19.06.02, 10:39 Bo ja tak chce... Szatan ;) PS: Ostatnio zmienilem przeszlosc, tak ze Boga nie ma, nie bylo i nie bedzie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DAvid A kiedykolwiek był? IP: 2.3.STABLE* / 10.1.17.* 19.06.02, 10:47 A kiedykolwiek był? DAjcie dowód, a nie powtarzacie przesądy ludzkie i cytujecie opowiadanka pisane zresztą przez zgraję ludzi. W czym biblia różni się od mitologi oraz powiastek fantastycznych. To człowiek jest "stworzycielem" i to w dodatku boga. Ludzie bojąc się burzy stworzyli Zeusa/Jowisza ciskających piorunami, strach przed morską czeluścią - Neptun etc. etc. Strach przed śmiercią doprowadził do "wytworzenia" w umysłach człowieka utopi(lepszego świata), w którym po śmierci jeśli byli dobrzy będą mogli się zabawiać (widocznie ten świat nie jest dla nas najlepszy), jeśli źli to wieczne męki nas czekają - bajkowa/baśniowa sprawiedliwość. Papierz(mądry człowiek aczkoliek...) dopiero kilkanaście lat temu, przyjął za prawdę, że ziemia jest kulista(czy katolicy zawsze będą ponad 2500 lat za babilończykami*(nie jestem pewien czy o nich chodzi ale wiem, że o jakąś starożytną cywilizację), którzy w piramidach rysowali prawdziwy układ słoneczny wraz z plutonem "odkrytym" po wielu wiekach. Moim skromnym zdaniem religie są prymitywnym i obrazowym opisywaniem rzeczywistości tak by przeciętniacy(masy) mogły przyswoić w prostszy sposób otaczającą ich rzeczywistość, religie uczą ich pewnych zachowań moralnych, które nie powiem, że są mylne(wręcz odwrotnie), ale prowadzą tylko tak jak prawo sądowe, do namiastki pokoju na świecie i pozytywnych zachowań(obiecują nam w końcu nagrodę). Pomyślcie choć raz wieczorem o nieskończoności wszechświata, nie tej matematycznej ale prawdziwej, która niesie za sobą wszechobecną pustkę, a poczujecie się mali , zgorzkniali, próbujcie wtedy zastanowić się, gdzie tam jest bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyklon-B Re: A kiedykolwiek był? IP: 63.78.171.* 20.06.02, 18:41 Nie jestem wyznawca zadnej wiary, ale nie zgadzam sie z takim postawieniem sprawy. Czlowiek niewatpliwie stworzyl definicje Boga (a wlasciwie cale ich mnostwo). Definicje te natomiast opisuja zjawisko, fenomen, zasade etc., ktora daje sie zaobserwowac, i o jej istnienie, geneze, powod jak najbardziej mozna przeciez pytac, o ile oczywiscie pytanie jest postawione w sposob scisly... np. poprzez odwolanie sie do tej, a nie innej definicji Boga... a jesli jeszcze dodac do tego fakt, ze cale masy ludzi sa w stanie wyksztalcic w sobie podobne rozumienie pojecia "Bog" przez odwolywanie sie wylacznie do sfery emocjonalnej i intuicji, bez studiowania dorobku filozofow, to mozna dociekac, dlaczego tak sie dzieje i czy za tym wspolnym postrzeganiem kryje sie jakas glebsza zasada, czy tylko czysty przypadek lub propaganda... na pewno wiec jest o co pytac. Odpowiedz Link Zgłoś