Dlaczego fotony poruszają się po najkrótszej lini?

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.12.04, 07:22
Ściślej dotyczy to promieni światła.Pokonują one barierę dwu ośrodków tak,by
to zrobić w najkrótszym czasie.W OTW foton porusza się w polu grawitacyjnym po
odpowiednikach prostych tzw. liniach geodezyjnych.Czyli fotony chociaż nie są
przyciągane tak jak cząstki masy to masa zakrzywia ich tor ze względu na
tensor energii-pędu fotonów.Fotony odznaczają się też różnicą w porównaniu z
cząstkami mającymi masę otóż fotony nie przyciągają się wzajemnie-nie
zakrzywiają przestrzeni wokół siebie.Czym więc jest ta najkrótsza droga dla
promieni światła i fotonów fizycznie?Nie chodzi o wyliczenia i matematykę ale
podłoże fizyczne.
    • Gość: Plank Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.12.04, 13:57
      Trzeba też stwierdzić,ża fotony mają interesujące własności propagacji-będąc
      falą kulistą potrafią się nie rozpraszać.
      • Gość: Everizon Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... IP: *.info.pl / 213.199.207.* 10.12.04, 23:23
        Otóż odrazu chciałbym wyprowadzić z błedu szacownego rozmówcę.
        Fotony nie poruszają się po najkrótszej drodze. Fotony poruszają się po każdej
        możliwej drodze z pewnym prawdopodobieństwiem zależnym o odległości i czasu.
        Co dziwniejsze pojedyńcze fotony zdają się poruszać po kilku z prawdopodobnych
        dróg jednocześnie. Pewne doświadczenia z interferencją pjedyńczych fotonów po
        przejściu przez szczeliny zdają się potwierdzać ten zupełnie karkołomny pomysł.
        Czytałem książkę traktującą o tym. Neumana prawdopodobnie (chociaż już dziś
        jestem zmęczony i nie jestem pewny) w której to opisuje te Wielce ciekawe
        dośiwadczenia.
        Ale upraszczając powyższe odpowiedź na pytanie po jakiej drodze porusza się
        foton: porusza się po lini prostej w zakrzywionej przez mase czaso-przestrzeni.
        (To czaso jest akurat tu tak samo ważne jak i przestrzeni)

        Z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm
        • Gość: Plank Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.12.04, 07:20
          Gość portalu: Everizon napisał(a):

          > Otóż odrazu chciałbym wyprowadzić z błedu szacownego rozmówcę.
          > Fotony nie poruszają się po najkrótszej drodze
          Dziękuję za wypowiedź,ale z błędu mnie rozmówca nie wyprowadzi.Chociaż jest tak
          jak w poście Everizon,to problem został celowo postawiony w sposób przekorny z
          podkreśleniem paradoksu.Są już pojedyncze osoby które zbliżyły się do rozwiązania.
          • Gość: Everizon Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... IP: *.info.pl / 213.199.207.* 11.12.04, 09:40
            Wobec powyższego przepraszam :) nie zrozumiałem intecji pytającego.
            Mam oczywiście nadzieję, iż moja odpowiedz się choć trochę przyczyniła do
            pojaśnienia sytuacji, również osobom postronnym, obserwującym posty.
            A może i zaciemniła? :) okazuje się że świat faktycznie jest dziwniejszy niż
            śniło się to naszym filozofom ! :)

            Pozdrawiam jacekcymerys@poczta.fm
            • Gość: Plank Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.12.04, 10:37
              Gość portalu: Everizon napisał(a):

              > Mam oczywiście nadzieję, iż moja odpowiedz się choć trochę przyczyniła do
              > pojaśnienia sytuacji, również osobom postronnym, obserwującym posty.

              Ustosunkuję się do Neumanna-może chodzi o Richarda Feynmanna wybitnego
              fizyka,który ciekawie przedstawił rozprzestrzenienie się światła w przestrzeni.
              Proszę o kontynuowanie,bo spodziewam się analizy opartej na dobrych podręcznikach.
              Chodziło mi właśnie o to,że fotony mając wiele dróg WYPADKOWO poruszają się po
              prostej w zakrzywionych przestrzeniach.Chociaż nie mają masy zachowują dokładnie
              pęd przez miliardy lat(pomijając inne zjawiska).
              Wiele przeszło odpowiedzi na adres priv?
              • stopp5 Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... 11.12.04, 13:12
                www.phys.uni.torun.pl/~andywojt/ wyklady/wyklad1/wyklad1.html
                • Gość: link prawidłowy Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.12.04, 13:52
                  www.google.pl/search?q=cache:66nHJW6SjXMJ:www.phys.uni.torun.pl/~andywojt/wyklady/wyklad1/wyklad1.html+%0Awww.phys.uni.torun.pl/~andywojt/+wyklady/wyklad1/wyklad1.html
                  • stopp5 Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... 11.12.04, 14:13
                    przepraszam,dziękuję za korektę
                    www.phys.uni.torun.pl/~andywojt/wyklady/wyklad1/wyklad1.html
                    teraz powinno chodzić - sprawdzone ;)
              • Gość: Everizon Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... IP: *.info.pl / 213.199.207.* 11.12.04, 13:25
                Tak oczywiście chodziło mi o Richarda Feynmanna. Nie potrafię go jednak cytować.
                Nie mam tez pod ręką jego książki. A opisuje naprawdę pięknie i prostu, trudne
                sprawy.
                Przepraszam ze tę pomyłkę wczoraj już mi słabo szło myślenie najwyraźniej :)
                (jej) masz nowy powód by podowcipkować :)

                Szacunek i pozdrowienia jacekcymerys@poczta.fm
              • lolita10 Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... 12.12.04, 20:58
                > Chodziło mi właśnie o to,że fotony mając wiele dróg WYPADKOWO poruszają się po
                > prostej w zakrzywionych przestrzeniach.Chociaż nie mają masy zachowują dokładni
                > e pęd przez miliardy lat(pomijając inne zjawiska).

                Jest to możliwe, ponieważ "masę" w fotonach zastępuje ich "geometria". Tak
                wynika z mojego modelu.
                My, ziemianie obserwujemy drogi fotonów po prostych jako w e k t o ry wypadkowe
                wszystkich możliwych dróg fotonu. Płaszczyzna euklidesowa, która stanowi dla nas
                płaszczyznę odniesienia dla prowadzonych przez nas obserwacji sprawia, że
                "widzimy" wyłącznie fotony, które docierają do nas wyłącznie po prostych
                prostopadłych do naszej euklidesowej płaszczyzny odniesienia jako cząstki.
                Dodam, że taki foton w pięciu wymiarach nie porusza się po prostych ale...
                powiedzmy "najprostszych krzywych". Niedługo trzeba będzie wprowadzić małą
                korektę do STW, która rozwiąże wiele problemów, a między innymi paradoks
                Olbersa, pochodzenie wytrysków dżetów z dysków planetarnych i wiele, wiele
                innych. Trzeba będzie tylko wprowadzić piąty wymiar Kaluzy-Kleina jako
                pełnoprawny ( a nie wciśnięty w przestrzenie - za przeproszeniem - poniżej
                wielkości Plancka!) Ten wymiar zostanie troszkę zmodyfikowany - a będzie to
                wymiar "krzywizny kołowej".
                Całuski
                Lola
      • stopp5 Re: Dlaczego fotony poruszają się? po ... 11.12.04, 16:03
        czy można prosić o źródło tej informacji?
    • Gość: LUCYFER Jeszcze duzo musicie sie uczyc. Fotony maja mase IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.12.04, 05:43
      Ich natura jest korpuskularno-falowa i poruszaja sie po "najlatwiejszej"
      trajektorii. Odkryjecie niedlugo, ze fotony mozna zwalniac i podwajac w dwoch
      roznych (dowolnie wybranych) czasoprzestrzeniach.
      • Gość: Everizon Re: Jeszcze duzo musicie sie uczyc. Fotony maja m IP: *.info.pl / 213.199.207.* 12.12.04, 14:00
        Otóż wszystcy tutaj, również naukowcy (oprócz Feynmana) mówią foton ma naturę
        korpuskularno-falową. Używają tego powiedzenia jako kanonu i nikt nie chce/może
        tego wyjaśnić co to właściwie znaczy. Faynman za to sądzi i w swoich
        doświadczeniach udowadania że można całe zachowanie cząstek przenoszących siły
        opisać na podstawie albo tylko fali albo tylko korpuskuły (czyli cząsteczki) za
        którą to i on i ja się opowiadam. NIe ma czego takiego że jak chcemy to jest
        falą bo tak wygodniej w niektórych doświadczeniach, a jak lepiej w innych to
        jest cząsteczką. Czemu to ma niby zależeć od naszego chcenia czym jest?? !!

        Polecam Feymnana Wykłądy z Fizyki tom 1 i 2 na emaila

        Wiele mnie nauczyły

        z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm

        ps. lucyfer czy nie masz przypadkiem troche "nie tego" na punkcie swojej
        wyższości nad nami? (biednymi głupiutkimi istotkami ludzkimi) :) nie żeby mnie
        to denerwowało ale z Twoich (szacuneczek i tak) wypowiedzi wyglądałoby na to że
        masz odpowiedź na wszystko i wiedzę doskonałą a tak przecież nie jest :)

        Pozdrówki for you & all
        • stopp5 Re: a teraz prosta zagadka ;) 12.12.04, 17:00
          Wpisuje się po Everizonie, ale pytanko jest ogólne.
          Co wspólnego z poruszonym tematem ma minerał przedstawiony na zdjeciu....
          www.arktiskebilleder.dk/siulleq/billede/gr48813.html
          (po wejściu na stronę można zdjęcie powiększyć)
          pozdrowionka....
          • Gość: Everizon Re: a teraz prosta zagadka ;) IP: *.info.pl / 213.199.207.* 12.12.04, 19:36
            Nie wiem :) Pewnie służy do spowalniania fotonów, albo ogólnie w jakiś
            doświadczeniach służy do gmatwania istniejących teorii :)

            Jak wiesz to czekam(y)

            pozdrowienia jacekcyemrys@poczta.fm
            • Gość: stop Re: a teraz prosta zagadka ;) IP: *.globonet.hu 17.12.04, 15:33
              www.mmresearch.com/diffract/dfex7.htm
              mała podpowiedź ;)
        • Gość: LUCYFER Musisz przyjac, ze sa istoty obdarzone wysokim IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 12.12.04, 17:58
          mniemaniem o sobie (high self esteem czyli hipertrofia szacundu do samego
          siebie). Jesli nalezysz do inteligentnych 5% gatunku to musisz miec podobne
          mniemanie o sobie. Do rzeczy:
          - wiem wszystko, ale nie moge wyprzedzac waszej wiedzy (bariera efektu
          kazualnego informacji),
          - Feynman probowal nieskutecznie oddzielic czastkowa (korpuskularna) nature
          fotonow od falowej. Nie jest to mozliwe ani teoretycznie ani praktycznie
          (inaczej: foton jest jedynym bosonem, ktory ma dwojaki charakter: spajanie
          jader atomowych i nosnosc informacyjna zarazem).
          - Wykladnia Kopenhaska zaklada, ze swiadomosc moze zmieniac cechy czastek
          podatomowych. Krytycy tej wykladni (koncepcji) nie potrafia wytlumaczyc,
          dublowania fotonu, ktore to dzialanie jest celowym efektem doswiadcen naukowych.
          - przyjete podzialy wspolczesnej fizyki kwantowej (5 kwarkow, 6 bosonow i 4
          leptony) nie pozwoli na zbudowanie zunifikowanej teorii,
          - podam Ci koncept istnienia 11 "lint'ow" ktore decyduja o zakrzywieniach
          przestrzeni i cechach wszystkich czastek i sil fizyki kwantowej. Idz dalej a
          zrozumiesz, ze 11 lintow moze tworzyc 110 stabilnych kombinacji. Stabilnych: tu
          znaczy istniejacych dluzej niz nanosekunda.
          • Gość: Everizon Re: Musisz przyjac, ze sa istoty obdarzone wysoki IP: *.info.pl / 213.199.207.* 12.12.04, 19:53
            NIe wiem jak odpowiedzieć na postawioną sprawę, ponieważ Feynman nigdy nie
            uznał swoich dywagacji za błędne (nic mi o tym nie wiadomo).

            Natomiast tutaj otwiera się zajebiste pole nowego tematu dotyczące wpływu
            obserwatora doświadczenia na owo doświatczenie. :)

            Na ten przykład podam (głównie tobie o "Wszechwiedzący Panie Lucyferze
            Wyprzedzający Naszą Zacofaną Ziemską Naukę O Lata" :) (to żart:) ) ciekawy
            temat:

            Czy ktoś Syszał o problemie nowoczesnej fizyki którą sobie nazwali: "Problem
            Jasnowidzącej Kotki" ?

            Otóż: Wyobraźcie sobie że macie kotkę w domu. Bardzo was kocha i zawsze jak
            przychodzicie do domu to stara się czekać na was przy drzwiach wejściowych.
            Problem w tym że macie dwójkę takich samych drzwi wejściowych do domu i z pracy
            wchodzicie nimi losowo raz jednymi, raz drugimi. To jasne?
            Więc jeżeli ta kotka nie jest jasnowidzem to musiałaby z prawdopodobieństwem
            równym 0,5 trafiać na właściwe drzwi przez które przejdziecie. Tak?
            Zakładam że kotka owa nie ma możliwości dowiedzenia się w żaden sposób (okna,
            tendencja do wybierania jednych drzwi przez nas, telefon do żony przez które
            wejdziecie... :) którymi wejdziecie aż do momentu w którym już je otwieracie.
            Typowe logiczne zadanie w którym jak monetą mamy 0,5 trafień, czyli normalna
            kotka ma 50% trafień (statystycznie).

            Otóż teraz wyobraźcie sobie że naukowcy na poziomie atomowym odtworzyli taki
            eksperyment badając grupę atomów pod dwoma kątami w doświadczeniach które się
            nawzajem wykluczają. Czyli jeżeli atom znajduje się w stanie (T) to nie może
            się znaleźć w stanie (P). Teraz badając daną grupę atomów pod kątem (P) okazuje
            się że w grupie atomów stan (P) ma 80% całości.
            Zmieniając doświadczenie tak żeby teraz zbadać grupę atomów pod kątem
            obserwacji (T) i co się okazuje? Ze atomów wykazujących się stanem (T) nie jest
            20% lecz też 80% !!!! Pamiętajcie przy tym że oba stany w poj. atomie są
            rozłaczne (nie mogą wystąpić razem).

            Teraz pytanie: W jaki sposób te atomy mogą wiedzieć (najwyraźniej wiedzą) jaki
            wykonamy na nich eksperyment? Ponieważ muszą się zawczasu ustawić w wymagający
            doświadczeniu stan !! Muszą za wczasu znać typ doświadczenia !! czy to nie
            dziwne przypadkiem? :) Może to ktoś (lucyfer?) wyjaśnić na gruncie fizyki?

            z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm
            • lolita10 czy to nie dziwne? 12.12.04, 21:08
            • Gość: LUCYFER Wreszcie zrozumiales, ze KTOS moze myslec inaczej IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 13.12.04, 03:54
              Feynman nie przyznawal sie do bledu podobnie jak Hawkings do pierwszej wersji
              horyzontu czasowego. Wspolczesna wykladnia nauki (ciagle innej) sgadza sie
              na 'wyparowanie" czarnych dziur bo (hehe) Hwakings to wyliczyl. Otoz wyliczyc
              tego nie mozna a tylko zalozyc. Prawda jest jednak inna; Andrej Linde o malo co
              nie wpadl na to w swojej koncepcji, ze paczkujacy, nowy stan
              kombinacji 'kwarkow' jest efektem Big Bangu w innej czasoprzestrzeni,
              spowodowanym kolapsem grawitacyjnym. Dlaczego o tym pisze? Otoz dlatego, ze
              stan nauki (systematycznej wiedzy o rzeczywistosci) ciagle sie zmienia.
              Twoje pytanie nalezy do kategorii pytan pozornych typu " Czy Bog moze stworzyc
              kamien, ktorego nie moze On podniesc"? Mozemy badac albo ceche atomu albo jego
              spin (skret) ale nie mozemy badac obu w tym samym czasie. Taki sam blad
              logiczny popelniasz w przypadku kotki. Zakladasz zachowanie, ktore poddajesz
              rowniez zalozonemu testowaniu potwierdzajacemu to zachowanie. Mozesz to obalic
              postepujac w/g znanego od starozytnosci reductio ad absurdum. Nie jest to
              fizyka lecz gra logiczna.
              Na gruncie fizyki takich sprzecznosci nie ma. Sa tylko niewyjasnione jeszcze
              cechy materii.
              • Gość: Everizon Re: Wreszcie zrozumiales, ze KTOS moze myslec ina IP: *.info.pl / 213.199.207.* 13.12.04, 17:02
                Ależ zaznaczyłem że oba stany w jedym atomie nie mogą występować razem, co
                zostało udowodnione innymi dośiwadczeniami wykazyjącymi że pojedyńczy atom jest
                ściśle ukierunkowany w sposób (P) albo ściśle w sposób (T).

                Natomiast ja, jeżeli dobrze pojąłem pana Huw Prica w jego książce "Strzałka
                czasu i punkt Archimedesa", za jego książką uważam że jest możliwe takie
                działanie jak w opisanym eksperymencie jak najbardziej zgodnie z prawami
                fizyki. Chciałem tylko zobaczyć jakie inne mogę dostać wytłumaczenia danego
                eksperymantu na forum.
                Zaznaczam że eksperyment przeprowadzono fizycznie i jako taki podlega juz tylko
                wyłumaczeniu JAK TO SIĘ DZIEJE a nie czy to ma sens i czy może wystąpić.
                Wytłumaczenie tego eksperymentu choć trudne do wyłożenia to jest aż śmiesznie
                proste:) Ale z jednym założeniem często zapominanym przez naukowców. Otóż
                zapominają oni o fakcie że czas jest wymiarem rozciągłym tak samo jak wymiary
                które uważamy ze przestrzenne. Uwzględnienie tego faktu pozwala nam spojrzeć na
                ten eksperyment z punktu ponadczasowego. (dlatego "...punkt archimedesa" który
                by ruszył ziemię jak by mu dać punkt oparcia (w domyśle poza nią)). Tak więc
                zakłądając że czas jest rozciągłym wymiarem, i po wnioskach których tu nie
                przytoczę bo musiałbym przytoczyć całą książkę Huwa Prica, dochodzimy do
                wniosku że każde działanie jest skutkiem wielu (na nasze pojęcie nawet
                nieograniczonej ilości) przyczyn nie tylko przeszłych ale również PRZYSZŁYCH!!.
                W ten sposób wyjaśnia się dlaczego przed czasem eksperymentu atomy ustawiają
                się w stan jeden lub drugi. Ponieważ akt obserwacji chociaż dla nas dopiero
                nastąpi, to już jest jedną z przyczyn danej sytuacji atomów (czyli skutku).
                Zresztą w ten sposób ww. Price wchodzi w dywagacje z Hawkingiem nt
                Oddziaływania obserwatora (pola świadomości istnienia faktu) na obserwowany
                obiekt/zdarzenie udowadniając że przy założeniu przyczynowości wstecznej wiele
                takich eksperymentów można w prosty i elegancki sposób wytłumaczyć.

                Ps. Prywatnie, to panie lucyfer czy nie masz w charakterze takiej przykrej
                cechy, ze jeżeli nie jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie/zadanie ponieważ
                nie mieści się w zakresie Twojej wiedzy, to próbujesz udowodnić wpółrozmówcy że
                myli się z gruntu i wobec tego jego pytanie/zadanie nie wymaga żadnej
                odpowiedzi?

                Tak mi się wydaje :) Panie "Nie Wszystko Jednak Wiedzący" :)

                Pozdrowienia jacekcymerys@poczta.fm
                • Gość: LUCYFER Czas nie jest wymiarem lecz objawem drgan na pozio IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 14.12.04, 01:21
                  mie podkwarkowym. Nie myl tego z teoria stringow, ktorymi chce sie wytlumaczyc
                  10 wymiarow istniejacych w Kosmosie. Zauwaz, ze nawet mierzenie czasu dokonuje
                  sie przy uzyciu drgan atomow. W skali ludzkiej percepcji, czas mierzony tez
                  jest ruchem Ziemi wokol Sol lub osi. Blad lezy w tym, ze jezyk ludzki operuje
                  pojeciem 'czasu' na okreslenie wielu, czesto nie porownywalnych, zjawisk.
                  Inne zagdnienia jak 'punkt Archimedesa", 'doswiadczenie" itp. nie zasluguja
                  nawet na polemike bo sa raczej kwestia wiary w hipoteze a nie teoria naukowa
                  • Gość: Everizon Re: Czas nie jest wymiarem lecz objawem drgan na IP: *.info.pl / 213.199.207.* 14.12.04, 12:04
                    Zgadzam się że mój przedstawiany obraz świata nie jest jedyny możliwy jednak:

                    >Zauwaz, ze nawet mierzenie czasu dokonuje
                    > sie przy uzyciu drgan atomow

                    ale przecież np. linijka mierząca odległość nie jest przez to sama przestrzenią
                    lecz obiektem roziągłym w przestrzeni, zgadza się? Tak samo drgania atomów są
                    zegarem mierzącym odległość w czasie jak linijka odległość w przestrzeni.

                    Z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm
                    • Gość: Plank Re: Czas nie jest wymiarem lecz objawem drgan na IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.12.04, 13:16
                      Wyobraźmy sobie sytuację gdy do pomiaru czasu mamy tylko wahadło,którego okres i
                      zmianę chcemy zmierzyć.Jesteśmy uwikłani.Ludzkość zawsze była w schizofrenii
                      pomiędzy tym co wiemy a tym co istnieje.
                    • Gość: LUCYFER Znowu trafiam na bariere wyobrazni ludzkiej. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 14.12.04, 14:58
                      Linijka jest tylko narzedziem tak samo jak drgania atomu cezu. Dopiero
                      zrozumienie, ze czas istnieje niezaleznie od zwyklej materii doprowadzi do
                      zrozumienia, ze nie jest to wymiar.
                • Gość: Plank Re: O strzałce czasu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.12.04, 12:48
                  www.wiw.pl/biblioteka/czas_davies/01.asp
                  To link do polskiego tłumaczenia 9 rozdziału Paul Davies STRZAŁKA CZASU gdzie na
                  sześciu stronach(szóstej) mowa troszkę o strzałce czasu.Rzecz idzie o to czy i
                  jakie cząstki "czuja" różnicę w kierunku czasu.Mowa tez o różnicy w absorpcji i
                  promieniowaniu nocnego nieba.
                  • Gość: Everizon Re: O strzałce czasu IP: *.info.pl / 213.199.207.* 14.12.04, 14:34
                    pzeczytałem cały przedstawiony materiał w linku

                    www.wiw.pl/biblioteka/czas_davies/01.asp

                    polecam gorąco. Bardzo interesujaca dysputa dla każdego który uczestniczy w tej
                    dyskusji.

                    z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm

                    • lolita10 Re: O strzałce czasu 14.12.04, 23:09
                      Gość portalu: Everizon napisał(a):

                      > pzeczytałem cały przedstawiony materiał w linku
                      >
                      > www.wiw.pl/biblioteka/czas_davies/01.asp
                      >
                      > polecam gorąco. Bardzo interesujaca dysputa dla każdego który uczestniczy w tej
                      >
                      > dyskusji.
                      >
                      > z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm
                      >

                      sorry, że znów się wcinam, ale przyszło mi do głowy niby naiwne pytanie po
                      przeczytaniu fragmentu z polecanej lektury:
                      "Zasada, według której ciepło musi zawsze przepływać w jednym kierunku, od
                      gorąca do zimna, niewątpliwie leży u podstaw wielu "codziennych" ujawnień
                      strzałki czasu. W skali kosmicznej prawo to opisuje Wszechświat zbliżający się
                      do nieuniknionej degeneracji - do ostatecznej śmierci cieplnej"
                      I pytanie:
                      Czy taka zasada umożliwia powstanie Wszechświata, zwłaszcza poprzez wybuch? Skąd
                      się wzięła aż taka energia? Nie mogłaby się w ogóle pojawić, gdyby zasada
                      powyższa była prawdziwa. Zatem powinno istnieć prawo, które mówi, że w pewnych
                      okolicznościach tak zwana "pustka" może się dynamizować, aby możliwe było
                      powstawanie >gorących< elementów w >chłodnych< rejonach tak zwanej "pustki":-)

                      Całuski
                      Lola
                      • lolita10 p.s. 14.12.04, 23:13
                        >Zatem powinno istnieć prawo, które mówi, że w pewnych
                        > okolicznościach tak zwana "pustka" może się dynamizować, aby możliwe było
                        > powstawanie >gorących< elementów w >chłodnych< rejonach tak zwa
                        > nej "pustki":-)


                        czy podobne procesy nie zachodzą na poziomie kwantowym?
                      • Gość: Everizon Re: O strzałce czasu IP: *.info.pl / 213.199.207.* 14.12.04, 23:57
                        Odpowiadam: Dysputa która się toczy we fragmencie książki przechodzi powoli od
                        teorii mniej prawdopodobnych do teroii bardziej prawdopodobnych (czyli więcej
                        i/lub logiczniej tłumaczących dany problem).
                        Osobiście skłaniam się do teorii mówiącej że entropia występije w różnych
                        czasach z różnym prawdopodobieństwem i chociaż prawdopodobieństwo występienia
                        bardzo niskiej entropii jest o wiele mniejsze od prawdopodobieństwa wystąpienia
                        wysokiej entropii to jednak jest możliwe i wystąpiło (przynajmniej raz) co
                        właśnie obserujemy.:)
                        NIe potrafię tak dobrze tłumaczyć ani nawet nie wiem czy do końca dobrze
                        zrozumiełem ten fragment z ksiązki,ale przeczytanie (pół godzinki) całego
                        fragmentu (sześć stron) daje jako takie pojęcie intencjach autora.

                        Dzięki za zainteresowanie: jacekcymerys@poczta.fm
                        • Gość: gość Re: O strzałce czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 03:53
                          Niemożliwością było by gdyby zasada przyrostu entropii obowiązywała zawsze i
                          wszędzie,bo wtedy nie doszło by do powstania świata i wielkiego
                          wybuchu.Oddziaływania w przeciwnym kierunku czsu mogą mieć nieco odmienną
                          postać i warto przeprowadzać eksperymenty (na przykład przekazywanie wyników
                          lotto).
                          • Gość: Everizon Re: O strzałce czasu IP: *.info.pl / 213.199.207.* 15.12.04, 09:45
                            Przypuszczam że byłoby by to niezmiernie trudne ponieważ wywołanie lokalnego
                            zmalenia entropii potrzebnego do odwrócenia strzałki czasu a tym samym zmiany
                            kierunku postrzeganego przez nas stopnia przyczynowości, jest o wiele mniej
                            prawdopodobne niz wygranie głownej nagrody w np. duzym lotku :)

                            z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm
          • lolita10 Re: Musisz przyjac, ze sa istoty obdarzone wysoki 12.12.04, 20:39
            Lucy...pisze:
            > - Feynman probowal nieskutecznie oddzielic czastkowa (korpuskularna) nature
            > fotonow od falowej. Nie jest to mozliwe ani teoretycznie ani praktycznie
            A co, próbowałeś to już zrobić sam?
            Otóż powiem Ci, że można i to naprawdę w bardzo prosty sposób. Potrzebna do tego
            Teoria Kwantowej Grawitacji, która opisze pojęcie geometrii
            (krzywizny)przestrzeni tak zwanej "pustki". To, co chciał zrobić Einstein, ale
            nie zdążył już wkrótce ktoś zrobi... Z mojej teorii na przykład wynika, że
            geometria fotonu jest różna od "antyfotonu, a różnica jest taka jak między
            struną zamkniętą a braną... Natomiast energia "próżni - kwantowej pustki" nie
            jest tak wielka, jak dają to obliczenia w Teorii Strun albo Teorii Kwantów.
            całuski
            Lola
    • Gość: delta Re: Dlaczego fotony poruszają się po najkrótszej IP: *.dyn.optonline.net 15.12.04, 05:37

      po najkrotszej drodze poruszaja sie tez ciala niebieskie.
      w przypadku swiatla to zasada Fermata,a to wogole to znana
      zasada fizyki i nie tylko
      wszystko porusza sie droga "najmniejszego wysilku",rowniez ludzie
      i istoty zywe,to chyba oczywiste.A dlaczego to zapytaj o to
      Boga.Bo tak poprostu jest.
      kapujesz?czy ty bedziesz lecial samolotem z Polski do Ameryki poprzez
      Australie?
      Wlasciwie,to niezla mysl,mozna cos zwiedzic po drodze.
      :):):)

      • Gość: Everizon Re: Dlaczego fotony poruszają się po najkrótszej IP: *.info.pl / 213.199.207.* 15.12.04, 09:42
        Wszystkie obiekty tak jak i fotony poruszają si po drodze o największym stopniu
        prawdopodobieństwa, nie wykluczając wszystkich innych. a bóg nie istnieje.
        (jestem tegotak samo pewny jak ty że istnieje i mam do tego prawo).

        z poważaniem jacekcymerys.poczta.fm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja