Dodaj do ulubionych

Ksiadz Helelr jako przyklad szarlatana

IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 25.12.04, 04:42
Czyli pseudonaukowca. Oto jego (Hellera) slowa z:
polityka.onet.pl/162,1208956,1,RA,artykul.html
"Ja klade nacisk na racjonalne przeslanki uwiarygodniajace wiare."
- A przeciez wiara jest z definicji NIEracjonalna.
CRDEDO QUIA ABSURDUM - Tertulian jeden z tzw. Ojcow Kosciola.
Naukowiec nie moze sie zajmowac "uwiarygodnianiem"
jakiejkolwiek nieracjonalnej dokrtynt, bo wtedy staje sie,
jak ksiadz Heller, zwyklym szaralatanem, czylo oszustem,
pseudonaukowcem uprawiajacym pseudonauke, jak to kiedys
uprawiali ja inni szarlatani na partyjnych "uczelniach"... :(
Obserwuj wątek
        • Gość: rej Kagan - fanatyk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 02:24
          Sam atakujesz ad personam księdza Hellera. To, że ktoś nie ma racji, NIE
          ZNACZY, że jest SZARLATANEM. Ksiądz prof. Heller zrobił wiele dla nauki,
          przyznają to również naukowcy absolutnie niewierzący. Michał Heller zrobił
          więcej niż ty kiedykolwiek zdołałeś lub zdołasz zrobić dla rozwoju cywilizacji.

          Jeżeli w jakimś rozumowaniu uczony używa pojęcia Boga, to dla każdego normalnego
          człowieka oznacza, że wnioski z niego należy traktować mniej poważnie
          niż resztę wniosków tego uczonego. Nie wpływa to na wartość merytoryczną tych
          innych wniosków i nie upoważnia do obrzucania takiego naukowca obraźliwymi
          epitetami.

          Twoja chora obsesja, żeby zabić boga w ludzkiej świadomości, kolejny raz
          doprowadziła cię do fałszywego wniosku. Kolejny raz naiwnie wierzysz, że twoje
          wnioski wynikają z logicznego rozumowania, a nie z zaślepienia. A przy tym
          twierdzenie, że ksiądz Heller jest szarlatanem jest typowym atakiem ad personam
          i w żaden sposób nie jest argumentem.

          Kagan kup sobie worek treningowy. W ten sposób łatwiej zaspokoisz swoją agresję
          fanatyka niż wysyłając na forum obraźliwe i pełne nienawiści posty.

          PS Heller nie ma nic wspolnego z LPR, co ktoś tu sugerował. Nie każdy ksiądz
          musi być głupi jak Giertych albo Kagan.
            • Gość: rej Re: Kagan - fanatyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 01:40
              Nieprawda, że używasz tylko rzeczowych argumentów. Używasz wobec Hellera takich
              słów jak "szarlatan" i "pseudonaukowiec" i widać, że samo pisanie o nim w taki
              sposób sprawia ci większą przyjemność niż merytoryczna dyskusja.

              Gdybyś chciał merytorycznej dyskusji, to byś napisał, że Heller próbuje
              racjonalizować wiarę, co jest błędem (i tu się akurat zgadzam). I coś takiego
              zdaje się napisałeś. Jednak to już koniec merytorycznej dyskusji. Reszta
              twojego postu na temat księdza profesora to zaspokajanie twojej obsesyjnej
              nienawiści do kleru i idei Boga. To objaw czystego fanatyzmu i jeśli tłumaczysz
              to sam sobie inaczej, to jest to ślepy fanatyzm.

              Jeżeli chodzi o "ataki ad personam" w moim poprzednim poście, to masz rację
              tylko co do "ad personam", ale nie co do "ataków". Owszem piszę tu trochę na
              temat twojego charakteru, ale nie są to ataki, lecz krótka analiza twoich
              motywów pisania postów o katolikach na forum "Nauka". W moim poście są również
              argumenty na poboczny temat (pretekst) twojego postu, który nazywasz meritum,
              tj. na temat kompetencji księdza prof. Hellera.
              Który bynajmniej nie za darmo ma swój tytuł profesora.

              Sam kończysz swój ostatni post najgorszą w twoich ustach obelgą, tzn. pisząc,
              że postępuje po katolicku. Oczywistą twoją intencją było obrażenie mnie w
              najgorszy możliwy sposób, choć przed chwilą sam potępiałeś ataki ad personam
              (które w twoim mniemaniu przeprowadziłem).
              Ale sorry, ja nie jestem wierzący, więc trochę chybiłeś. Może trafiłbyś
              katolika tym, że czynisz obelgę z jego wyznania.
              • Gość: Sztukmistrz Re: Kagan - fanatyk? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 14.01.05, 12:07
                Tytul profesorski swiadczy glownie o tym, ze ktos byl na
                tyle sprytny, ze go sobie zalatwil. Nie swiadczy ani o wiedzy,
                ani tez o inteligencji, a o sprycie i najczesciej braku
                skrupulow. Pracowalem na wielu uczelniach i wiem, jak sie
                staje profesorem...
                Xiadz Heller zas to najgorszy z mozliwych oszust i szaralatan,
                bo stara sie uzywac nauke do udowodnienia racjonalnosci jego
                zabobonow i przesadow. Stad go atakuje, jako szkodnika
                na duza skale. I nieudawaj ateisty, bo jestes typowym
                religiantem...
                • Gość: rej Re: Kagan - fanatyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 03:39
                  Religiantem - bo się z tobą nie zgadzam?
                  Nawiasem mówiąc słowo "religiant" jest ironicznym, kpiarskim, a więc
                  nacechowanym emocjonalnie stwierdzeniem - czyli jest zarówno atakiem
                  "ad personam", jak i kolejnym dowodem, że chcesz po prostu odreagować kłębiącą
                  się w tobie nienawiść, a nie rozsądnie podyskutować.

                  W wypadku Hellera "profesor" nie jest pustym tytułem.

                  Tam gdzie w swoim rozumowaniu nie używa Boga, Heller jest rzetelnym i świetnym
                  maukowcem.

    • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 27.12.04, 10:11
      Gość portalu: Dodo napisał(a):

      > Czyli pseudonaukowca. Oto jego (Hellera) slowa z:
      > polityka.onet.pl/162,1208956,1,RA,artykul.html
      > "Ja klade nacisk na racjonalne przeslanki uwiarygodniajace wiare."

      Nie przesadzaj. Przecież to powinno być credo każdego wierzącego naukowca:
      widzenie natury i badanie jej jako manifestacji Bożej stwórczej mocy. Z resztą
      Heller, z tego co wiem, to deista. Bóg stworzył wszechświat ustalając mu pewne
      początkowe parametry, dzięki który jego dalsza ewolucja potoczyła się już "z
      górki", rzecz jasna w kierunku ustalonym na początku przez Stwórcę.

      > - A przeciez wiara jest z definicji NIEracjonalna.
      > CRDEDO QUIA ABSURDUM - Tertulian jeden z tzw. Ojcow Kosciola.

      I dlatego nie został świętym :-))))

      Zdrówka
        • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 28.12.04, 15:48
          Gość portalu: Dodo napisał(a):

          > Co za ograniczenie umyslowe u Hellera!
          > Czemu Bog mialby tylko zaczac swiat, a nie
          > prowadzic go do konca? Przeciez jest z def.
          > wszechmocny!

          Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Ponieważ jest wszechmocny więc MOŻE
          stworzyć świat obdarzony pewną autonomią. To jak zegarmistrzoska robota.
          Zegarmistrz tworzy zegarek ze ściśle zintgrowanych ze sobą składników i w
          określonym celu. Nakręca go, a on dalej sam już pracuje bez bezpośredniej
          interwencji zegarmistrza. Analogicznie Heller może widzieć stworzenie
          wszechświata przez Boga.
          • Gość: Dodo Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.12.04, 07:42
            Tyle, ze Bog, jako istota IDEALNA, moze stworzyc tylko
            dzielo IDEALNE (inaczej bylby zlosliwy albo ulomny,
            a wiec nie bylby istota idealna).
            Stad porownanie z zegarmistrzem nie jest dobre, bo
            zegarmistrz nie wie, do czego posluzy jego zegarek
            (np. do "odpalenia" bomby), a Bog, jako wszechwiedzacy,
            wie, do czego bedzie sluzylo jego dzielo...Zegarmistrza nie sposob winic za to,
            ze jego zegarek
            przyczyni sie do smierci wielu ludzi, Boga zas mozna winic
            za konsekwencje jego dziela...
            • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 29.12.04, 09:13
              Gość portalu: Dodo napisał(a):

              > Tyle, ze Bog, jako istota IDEALNA, moze stworzyc tylko
              > dzielo IDEALNE (inaczej bylby zlosliwy albo ulomny,
              > a wiec nie bylby istota idealna).

              A gdzie tam! Mylisz potencjalną zdolność do zrobienia czegoś z koniecznością
              zrobienia czegoś. Bóg, jako byt wszechmocny, może stworzyć idealny świat, ale
              wcale nie musi. Jeśli wszechświat ma pewną autonomię to tym samy masz odpowiedź
              na swój problem - źródłem zła nie jest Bóg jako jego projektant, ale źle
              wykorzystywana wolnośc Jego stworzeń, które mają możliwość w tym wszechświecie
              zamieszać. Taka podobno jest cena wolności...
              • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 30.12.04, 08:29
                Marny to tworca, co by zaprojektowal maszyne parowa
                bez "governora" (jak to jest po polsku) i kociol bez
                zaworu bezpieczenstwa. A Jehowa zas zaprojektowal swiat
                bez bezpiecznikow, "wylatujacych" w przypadku zaistnienia
                szczegolnie ostrego zla (np. ludobojstwo).
                Jahwe by nie zdal matury w technikum, o studiach
                inzynierskich nie mial by co mazyc, zostal by mu
                jeno KUL...
                • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 30.12.04, 10:18
                  Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                  > Marny to tworca, co by zaprojektowal maszyne parowa
                  > bez "governora" (jak to jest po polsku)

                  Ogranicznik zdaje się.

                  > i kociol bez
                  > zaworu bezpieczenstwa. A Jehowa zas zaprojektowal swiat
                  > bez bezpiecznikow, "wylatujacych" w przypadku zaistnienia
                  > szczegolnie ostrego zla (np. ludobojstwo).

                  To nie przedszkole. Chcemy być wolni to z całym dobrodziejstwem inwentarza. To
                  co proponujesz to jakaś piaskownica dla dzieci z bezpiecznikami i
                  ogranicznikami. Libo rybki, libo pipki. Albo wolni z możliwością (niestety)
                  niszczenia, albo niewolnicy i marionetki Stwórcy. Ja wolę już jednak chyba
                  wolnych. Gdyby Stwórca urządził świat według Twoich wizji to teraz, zamiast
                  podważać Jego zdolności pisałbyś jedynie pochwalne Psalmy :-)))
                  • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 30.12.04, 10:27
                    1) Moze byc ogranicznik, choc to chyba sie nazywa regulator.
                    2) Mnie nie chodzi o ograniczenia typu zakaz przkraczania 200km/h
                    (mialem to w USA w mym Chryslerze), ale o bezpieczniki nie pozwalajace
                    np. na swiadome wjechanie takowym Chryslerem w tlum dzieci np.
                    na przejsciu przed szkola. A bardziej na serio: chodzilo mi o to,
                    ze Jehowa, Allach, czy jak mu tam, tworzac swiat, nie zrobilby z nas robotow,
                    ale tez nie pozwolilby na dojscie do wladzy Hitlera, Stalina, Pol-Pota,
                    Pinocheta czy tez Busha jr, nie pozwolulby na funkcjonowanie,
                    i to latami kacetow, gulagow itp., a nawet na taka fale zabijajaca
                    setki tys. ludzi jak ta z Indonezji...
                    • Gość: bobo7 Szarlatan=klaun>sztukmistrz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 11:05
                      Oczywiście przed tą szaleńcza jazdą siadłeś sobie przed komputerkiem(produkt
                      osiągnięć nauki)i obliczyłeś wszystkie możliwe przypadki
                      prawdopodobieństwa.Wynik był pozytywny-nie istnieje boska ingerencja(to
                      przecież mały wybryk w porównaniu z Hitlerem,Stalinem itd.wiec...),a obliczenia
                      wykazały,że wszystko jest bezpieczne i przez Ciebie kontrolowane.
                      Brawo!
                      Pozdr.
                    • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 30.12.04, 11:54
                      Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                      > 2) Mnie nie chodzi o ograniczenia typu zakaz przkraczania 200km/h
                      > (mialem to w USA w mym Chryslerze), ale o bezpieczniki nie pozwalajace
                      > np. na swiadome wjechanie takowym Chryslerem w tlum dzieci np.
                      > na przejsciu przed szkola.

                      A wjechanie nieswiadome? Co ono zmienia w tragedii rodzin dzieci?

                      > A bardziej na serio: chodzilo mi o to,
                      > ze Jehowa, Allach, czy jak mu tam, tworzac swiat, nie zrobilby z nas robotow,
                      > ale tez nie pozwolilby na dojscie do wladzy Hitlera, Stalina, Pol-Pota,
                      > Pinocheta czy tez Busha jr, nie pozwolulby na funkcjonowanie,
                      > i to latami kacetow, gulagow itp., a nawet na taka fale zabijajaca
                      > setki tys. ludzi jak ta z Indonezji...

                      A jak bys chcial ustalic granice? Przeciez zabicie jednego czlowieka jest takze
                      straszna tragedia. Wiec jednego mozna zabic, ale np. 100 lub 100 juz nie? A 50
                      juz tak? Toz to absurd. Ty chcesz, aby ludzie byli traktowani jak dzieci, a nie
                      jak wolne istoty. Poza tym to jest forum nauka. Ty, Sztukmistrz, to sie produkuj
                      o kwarkach, elektronach, genach i ewolucji, a nie zaglada Panu Bogu w karty ;-)
                      • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 31.12.04, 04:31
                        1) Nieswiadome nie jest zbrodnia. Sam pisales, ze nie
                        powinnismy byc robotami, z gory zaprogramowanymi na
                        konkretne postepowenie! Mniejsza tragedia jest jednak
                        smierc z przypadku niz z premedytacji!
                        2) Jednego czlowieka mozna zabic przez przypadek, blad itd.
                        Ale jak ktos morduje setki, tysiace czy miliony, to
                        postepuje konsekwentnie wdklug jakiegos planu! I o tym
                        byla mowa, aby przynajmniej takich szalencow zatrzymac!
                        3) To nie ja, ale szaralatan Heller chce nieistniejacemu
                        bogu zagladac w karty...
                        • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 31.12.04, 19:48
                          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                          > 1) Nieswiadome nie jest zbrodnia. Sam pisales, ze nie
                          > powinnismy byc robotami, z gory zaprogramowanymi na
                          > konkretne postepowenie! Mniejsza tragedia jest jednak
                          > smierc z przypadku niz z premedytacji!

                          Mniejsza dla kogo? I masz jakas miarke, ktora to mierzy? Mozesz to zmierzyc czy
                          zwazyc? Wskutek naturalnego trzesienia ziemi ginie jednego dnia 130 tys. ludzi.
                          Oszacujesz jakos tragedie ich i ich rodzin?

                          > 2) Jednego czlowieka mozna zabic przez przypadek, blad itd.
                          > Ale jak ktos morduje setki, tysiace czy miliony, to
                          > postepuje konsekwentnie wdklug jakiegos planu! I o tym
                          > byla mowa, aby przynajmniej takich szalencow zatrzymac!

                          A kto mialby to oceniac? Zabic jednego czlowieka tez mozna z uprzednim planem.
                          Wiec jednego mozna, ale 100 juz nie? Prosisz o swiat scisle kontrolowany, zeby
                          najlepiej Pan Bog byl jakims policjantem, ktory palka wali po glowie kazdego,
                          kto przekroczy jakies normy. Ot, takie idealne spoleczenstwo. Wszyscy byliby
                          wierzacy, kto nie wierzylby w Boga, bylby natychmiast eliminowany - jak w
                          starozytnym Izraelu ;-) Na pewno w takim swiecie zyloby sie bezpieczniej, a dla
                          wielu nawet przyjemniej. Problem w tym, ze np. Ty bylbys juz dawno "spalowany"
                          za swoj ateizm ;-) Sam nie wiesz o co prosisz.

                          > 3) To nie ja, ale szaralatan Heller chce nieistniejacemu
                          > bogu zagladac w karty...

                          Jesli swoja dzialalnosc widzi jako odkrywanie dzialania Boga w Jego stworzeniu,
                          to daj nam Boze wiecej takich naukowcow.
                          • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.01.05, 00:46
                            1) Owo tsunami z setka tys. ofiar najlepiej swiadczy
                            o tym, ze Bog nie jest i nie moze byc dobry...
                            Pol biedy jak ktos umarl, ale co powiesz o dzieciach,
                            ktore przezyly ale jako kaleki, a stacily rodzicow
                            w tym tsunami? Czy Bog je aby na pewno kocha?
                            2) Czemu za idealne spoleczenstwo uwazasz skrajnie nietolerancyjne?
                            Owszem, zabojstwo 1 czlowieka jest wielka zbrodnia, niemniej
                            zabojstwo 100 osob jest jeszcze wieksza zbrodnia. W swiecie
                            stworzonym przez kochajacego ludzi, a wszechmocnego Boga
                            mozna by mozxe puszczac baki i przeklinac, ale nigdy mordowac.
                            Istnienie zla to najlepszy dowod na nieistnienie Boga, szczegolnie dobrego a
                            jednoczesnie wszechmocnego...
                            3) Po co mialby Bog przekonywac ludzi do swgo istnienia?
                            Aby mu kadzili i holdy skadali? Po co Wszechmocnemu kult
                            jego jednostki? Bog to nie Stalin czy Wojtyla, nie potrzebuje
                            klaki i klakierow... Znow sadzisz Boga swa ograniczona miara...
                            • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 01.01.05, 12:56
                              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                              > 1) Owo tsunami z setka tys. ofiar najlepiej swiadczy
                              > o tym, ze Bog nie jest i nie moze byc dobry...
                              > Pol biedy jak ktos umarl, ale co powiesz o dzieciach,
                              > ktore przezyly ale jako kaleki, a stacily rodzicow
                              > w tym tsunami? Czy Bog je aby na pewno kocha?

                              Mysle, ze tak. Tsunami nie musi swiadczyc o tym, ze Bog jest zly, ale o tym, ze
                              wszechswiat jest "uszkodzony" przez zle wplywy. Tak jak zegarek z usterkami w
                              mechanizmie.

                              > 2) Czemu za idealne spoleczenstwo uwazasz skrajnie nietolerancyjne?

                              Bo pierwszym przykazaniem jest milowac Boga. Jesli chcesz swiat bezposrednio
                              rzadzonego przez Boga to wtedy ten, kto nie kocha Boga podpada pod ten paragraf.

                              > Owszem, zabojstwo 1 czlowieka jest wielka zbrodnia, niemniej
                              > zabojstwo 100 osob jest jeszcze wieksza zbrodnia. W swiecie
                              > stworzonym przez kochajacego ludzi, a wszechmocnego Boga
                              > mozna by mozxe puszczac baki i przeklinac, ale nigdy mordowac.

                              A Ty ciagle o tym swoim przedszkolu (albo lepiej wiezieniu) ;-) Zreszta mnie
                              jako czlowiekowi malej wiary i minimaliscie taki swiat by moze odpowiadal.
                              Aniolowie jako policjanci, wszystcy ludzie zobowiazani do przestrzegania X
                              Przykazan, wszyscy mili, usmiechnieci i grzeczni - tak jak z obrazka o raju
                              swiadkow Jehowy ;-) Problem w tym, ze Bog jest maksymalista. I dal nam taki
                              zakres wolnosci, ze i mnie to przeraza.

                              > Istnienie zla to najlepszy dowod na nieistnienie Boga, szczegolnie dobrego a
                              > jednoczesnie wszechmocnego...

                              Podobno wedlug starej chrzescijanskiej tradycji i samo zlo okaze sie kiedys
                              tylko narzedziem dobra i "srodkiem" do pomnazania dobra. Ale jak i kiedy sie to
                              stanie, to mnie nie pytaj ;-)

                              > 3) Po co mialby Bog przekonywac ludzi do swgo istnienia?

                              A przekonuje? Bo ja tego nie widze. Na swiecie wojny, glod, cierpienie, smierc,
                              niesprawiedliwosc, okrucienstwo, widzisz wiec tu gdzies przekonywanie? Problemem
                              nie jest jak nie dac sie Bogu przekonac, ale jak nie stracic wiary w Niego ;-)

                              > Aby mu kadzili i holdy skadali? Po co Wszechmocnemu kult
                              > jego jednostki? Bog to nie Stalin czy Wojtyla, nie potrzebuje
                              > klaki i klakierow... Znow sadzisz Boga swa ograniczona miara...

                              Zgadza sie. Jednak nie widze w tym nic zlego, w koncu wedle zapewnien zostalismy
                              stworzeni na Jego obraz i podobienstwo. Czlowiek szczesliwy i zyczliwy dla
                              innych chce sie swoim szczesciem bezinteresownie dzielic. Podobnie moze byc z
                              Bogiem. Szczesliwego Nowego Roku.
                              • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 07:59
                                1) A wiec swiat nie moze byc dzielem bozym, bo bylby wtedy
                                albo bez usterek, albo bylyby one niezwlocznie naprawione!
                                2) Pierwszym przykazaniem jest BAC sie Boga, a nie go
                                milowac..
                                3) Bog jako wszechmadry nie mogl stworzyc ludzi z takimi
                                instynktami mordowania...
                                4) Po co ci ta wiara, jak sam widzisz, ze nie ma najmniejszego
                                sensu?
                                5) Czy Hitler, Stalin, Pol Pot albo Pinochet tez sa jak Bog?
                                Happy Neue Rok
                                • leon_de_gazownia Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 02.01.05, 18:23
                                  Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                                  > 1) A wiec swiat nie moze byc dzielem bozym, bo bylby wtedy
                                  > albo bez usterek, albo bylyby one niezwlocznie naprawione!

                                  Nie, ani to ani tamto. To sa tylko Twoje deklaracje wiary, ani sladu argumentacji.

                                  > 2) Pierwszym przykazaniem jest BAC sie Boga, a nie go
                                  > milowac..

                                  Bedziesz milowal Boga calym sercem swoim a blizniego swego tak jak siebie
                                  samego... Podac namiary? ;-)

                                  > 3) Bog jako wszechmadry nie mogl stworzyc ludzi z takimi
                                  > instynktami mordowania...

                                  I nie stworzyl. Instynkty mordowania to efekt wykrzywienia ludzkiej natury,
                                  ktora ulegla podszeptom zlych sil.

                                  > 4) Po co ci ta wiara, jak sam widzisz, ze nie ma najmniejszego
                                  > sensu?

                                  Nie pisalem, ze wiara nie ma sensu. Pisalem, ze trudno ja zachowac wsrod
                                  przeciwnosci (jak zreszta kazda wartosciowa rzecz na tym lez padole). Byc
                                  czlowiekim wierzacym jst trudno. Ponoc jest tylko jedna rzecz trudniejsza. Byc
                                  niewierzacym ;-)

                                  > 5) Czy Hitler, Stalin, Pol Pot albo Pinochet tez sa jak Bog?

                                  Nie.
                                  • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 09:29
                                    1) Tu argumentacja nie jest potrzebna, tylko odrobina
                                    logiki u czytelnika...
                                    2)"Ja Pan, twoj Bog, jestem Bogiem zazdrosnym, ktory karze wystepek
                                    ojcow na synach do 3go i 4go pokolenia itp. itd. - Exodus
                                    20:5, czyli sam poczatek Dekalogu... Odpowiedzialnosc
                                    zbiorowa ma wiec swe korzenie w Dekalogu...
                                    3) Bog z gory wiedzial, ze stworzyl niedokonalego czlowieka,
                                    ktory latwo ulegnie podszeptom Szatana, ktorego Bog
                                    stworzyl znacznie lepiej niz czlowieka...
                                    4) Latwiej jest odrzucic zydowskochrzescijanskie przesady
                                    i zyc jak wolny czlwowiek, a nie sluga kleru...
                                    5) Stalin, Pinochet etc. sa ludzmi, ergo zostali
                                    stworzeni na obraz i podobienstwo Boga (Genesis 1:27).
                    • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 31.12.04, 12:18
                      A bardziej na serio: chodzilo mi o to,
                      > ze Jehowa, Allach, czy jak mu tam, tworzac swiat, nie zrobilby z nas robotow,
                      > ale tez nie pozwolilby na dojscie do wladzy Hitlera, Stalina, Pol-Pota,
                      > Pinocheta czy tez Busha jr, nie pozwolulby na funkcjonowanie,
                      > i to latami kacetow, gulagow itp., a nawet na taka fale zabijajaca
                      > setki tys. ludzi jak ta z Indonezji...

                      Bóg dopuszcza zło, żeby wyprowadzić z niego jeszcze większe dobro.
                      • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.01.05, 00:50
                        Na jakiej podstawie sadzisz, ze Bog jest tak ograniczony,
                        ze moze tworzyc wieksze dobro tylko czyniac, i to swiadomie zlo?
                        Skad masz te wiadomosci, i czy mozesz wyjasnic jak wiekszym zlem
                        wyrzadza sie jeszcze wieksze dobro? Czy jak cie pobije i okradne,
                        ale powiem, ze to dla twego dobra (uwolnilem cie od wlasnosci,
                        ktora jest kardzieza, a przy okazji zaspokoilem twe podswiadome
                        rzadanie kary za to, ze czerpales zyski z kradziezy), to mi
                        uwierzysz i podziekujesz, czy tez zglosisz mnie na policje?
                        • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 01.01.05, 19:45
                          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                          > Na jakiej podstawie sadzisz, ze Bog jest tak ograniczony,
                          > ze moze tworzyc wieksze dobro tylko czyniac, i to swiadomie zlo?
                          Na żadnej, bo wcale tak nie sądzę.

                          > Skad masz te wiadomosci,
                          Z czytania tekstów religijnych.

                          i czy mozesz wyjasnic jak wiekszym zlem
                          > wyrzadza sie jeszcze wieksze dobro?
                          Nie umiem.

                          Czy jak cie pobije i okradne,
                          > ale powiem, ze to dla twego dobra (uwolnilem cie od wlasnosci,
                          > ktora jest kardzieza, a przy okazji zaspokoilem twe podswiadome
                          > rzadanie kary za to, ze czerpales zyski z kradziezy), to mi
                          > uwierzysz i podziekujesz, czy tez zglosisz mnie na policje?
                          Zgłoszę na policję, bo do ciebie nie należy podejmowanie takich ocen.
                    • Gość: Ja(j) Wolna wola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 20:42
                      K:
                      > A bardziej na serio: chodzilo mi o to,
                      > ze Jehowa, Allach, czy jak mu tam, tworzac swiat, nie zrobilby z nas robotow,
                      > ale tez nie pozwolilby na dojscie do wladzy Hitlera, Stalina, Pol-Pota,
                      > Pinocheta czy tez Busha jr, nie pozwolulby na funkcjonowanie,
                      > i to latami kacetow, gulagow itp., a nawet na taka fale zabijajaca
                      > setki tys. ludzi jak ta z Indonezji...

                      J: A tobie NIE POZWOLIŁBY rzucić żony, pluć na ulicy, pić alkohol, obrzygiwać
                      religiantów, rozstać się z córkami, bluźnić, puszczać pornografii po necie. I
                      co ty miałbyś za życie Kagan? Toż to by było niewolnictwo! A tak to robisz co
                      chcesz.

                • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 01.01.05, 19:48
                  Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                  > Marny to tworca, co by zaprojektowal maszyne parowa
                  > bez "governora" (jak to jest po polsku) i kociol bez
                  > zaworu bezpieczenstwa. A Jehowa zas zaprojektowal swiat
                  > bez bezpiecznikow, "wylatujacych" w przypadku zaistnienia
                  > szczegolnie ostrego zla (np. ludobojstwo).
                  www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_07.htm
            • Gość: bobo7 Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 10:29
              Gość portalu: Dodo napisał(a):

              > Tyle, ze Bog, jako istota IDEALNA, moze stworzyc tylko
              > dzielo IDEALNE (inaczej bylby zlosliwy albo ulomny,
              > a wiec nie bylby istota idealna).
              > Stad porownanie z zegarmistrzem nie jest dobre, bo
              > zegarmistrz nie wie, do czego posluzy jego zegarek
              > (np. do "odpalenia" bomby), a Bog, jako wszechwiedzacy,
              > wie, do czego bedzie sluzylo jego dzielo...Zegarmistrza nie sposob winic za
              to,
              > ze jego zegarek
              > przyczyni sie do smierci wielu ludzi, Boga zas mozna winic
              > za konsekwencje jego dziela...

              Widzę od dawna pewien paradoks myślowy i może warto się temu bliżej
              przyjżeć.Otóż:przyjmijmy biblię jako słowo Boga(zaznaczam iż robimy odniesienia
              do tego tekstu,a właściwie to cala dyskusja koncentruje się wokól zawartych tam
              słów,więc jesteśmy zmuszeni do głębokich analiz treści,jako calości,ale też jej
              poszczególnych części).Analiza całości może wydawać się mętną gadaniną,ale
              poszczególne fragmenty,w odniesieniu do całości,tworzą sprytnie
              skonstruowane,gigantyczne puzle,których drobne fragmenty nie tworzą w całości
              takiego obrazu,jaki jesteśmy jesteśmy w stanie ogarnąć wzrokiem naszego
              umysłu,ale składając malutkie obrazki(kawałki układanki są uniwersalne-tworzą
              caly obraz,a po innym zestawieniu tylko jego część i wszystko jest
              jaknajbardziej logiczne)uzyskujemy bardzo ciekawe obrazy,ktorych odkodowanie
              wiąże się jednak z operowaniem na pelnym"wymiarze"całości.Można w taki sposób
              dojść do zaskakujących odpowiedzi na często żle postawione pytania.To nie
              odpowiedzi stają się paradoksami,ale stawiane pytania bywają złożone z
              myślowych pułapek(odniesienia nieadekwatne do stawianych pytań).Oto
              przykład:nie znalazłem miejsca w bibli by Bóg przyobiecywał raj na ziemi(taki w
              którym istnieje tylko dobro,a nie ma zła).Jest wręcz przeciwnie.Po
              symbolu,jakim jest jabłko z drzewa poznania dobra i zła,Słowa bibli mówią o tym
              że od tego momentu,stanie się wręcz przeciwnie,a człowiek będzie mógł znać czym
              jest dobro i zło.Dlaczego Bóg miałby przeczyć samemu sobie i chronić,a nawet
              wymazać zło,skoro zapowiedział jego współistnienie obok dobra.Nie byłby zatem
              Bogiem gdyby łamał obietnice tylko dlatego,że wielu potomkom"Adama i Ewy"nie
              podoba się taka obowiązująca rzeczywistość...
              Temat Boga i tego jak się Go rozumie,to jednak bardzo indywidualna
              sprawa,tutaj już nie ułożymy puzli uniwersalnych dla wszystkich,ale możemy
              wspólnie szukać odpowiedzi,a wtedy każdy zabiera do swojej"układanki"to co
              odpowiada stworzeniu jego logicznej wizji Boga,która nie koliduje ani z
              obowiązującą nauką,ani wewnetrzną potrzebą dążenia do innych wymiarów
              rzeczywistości.
              Pozdr.
              • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 30.12.04, 08:21
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=18935733&a=18975119
                I na jakiej podstawie sadzisz, ze legendy starozytnych Hebrajczykow
                byly inspirowane przez sily ponadnaturalne, i czemu maja skladac sie
                na jakas logiczna calosc? Przeciez cala Biblia jest pelna
                sprzecznosci i oczywistych bzdur, podobnie jak pojecie Boga...
                W linku wyzej jest zas o poczatku konca hipotezy BIG BANG.
                Zle to wiesci dla ksiezy, co sie biora za nauke...
                • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 30.12.04, 15:28
                  ość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=18935733&a=18975119
                  > I na jakiej podstawie sadzisz, ze legendy starozytnych Hebrajczykow
                  > byly inspirowane przez sily ponadnaturalne, i czemu maja skladac sie
                  > na jakas logiczna calosc?
                  Cały Stary Testament składa się na wstęp do Nowego Testamentu.

                  > Przeciez cala Biblia jest pelna sprzecznosci i oczywistych bzdur,
                  Trzeba uwzględnić rodzaj literacki poszczególnych fragmentów.

                  podobnie jak pojecie Boga...
                  Nie ma żadnych sprzeczności.
                  • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 31.12.04, 04:25
                    1) Dla zydow NT to apokryf, dla Muzulmanow Jeszua to ledwo
                    pomniejszy prorok (2giej kat., daleko mu do Machometa).
                    2) "Trzeba uwzględnić rodzaj literacki poszczególnych fragmentów".
                    OK, wiec zgadzasz sie, ze kazdy z nich mial innego autora
                    (Jahwiste, Elohiste itd.), a nie jakiegos zydowskiego bozka?
                    3) Pojecie Boga jest wewnetrznie sprzeczne, bo nie moze
                    byc on np. jednoczesnie wszechmocny i dobry, albowiem
                    wtedy podlegal by jakiemus prawu (tu moralnemu),
                    ktore byloby nad nim, a wiec ustanowione przez sile potezniejsza
                    niz Bog...
                    • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 31.12.04, 09:26
                      Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                      > 1) Dla zydow NT to apokryf, dla Muzulmanow Jeszua to ledwo
                      > pomniejszy prorok (2giej kat., daleko mu do Machometa).
                      Oni nie mają racji.

                      > 2) "Trzeba uwzględnić rodzaj literacki poszczególnych fragmentów".
                      > OK, wiec zgadzasz sie, ze kazdy z nich mial innego autora
                      > (Jahwiste, Elohiste itd.), a nie jakiegos zydowskiego bozka?
                      Nie słyszałeś o teandrycznym pochodzeniu Biblii?

                      > 3) Pojecie Boga jest wewnetrznie sprzeczne, bo nie moze
                      > byc on np. jednoczesnie wszechmocny i dobry, albowiem
                      > wtedy podlegal by jakiemus prawu (tu moralnemu),
                      > ktore byloby nad nim,
                      Dlaczego nad Bogiem?
                      • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.12.04, 11:30
                        1) Wyjasnij, czemu zydzi i Muzulmanie nie maja racji, a katolicy
                        czy tez ogolniej chrzescijanie nie maja?
                        2) O ile wiem, to Stary Testament ma 4 glownych autorow, Nowy
                        Zas to wiadomo: 4 ewangelistow kanonicznych, kilka razy tyle
                        niekanonicznych (wyjasnij czemu?) plus tzw. Ojcowie Kosciola typu
                        Piotrka...
                        3) Nad nim, bo musialby sie go sluchac. Bog Wszechmocny
                        nie ma nad soba zadnego prawa, zadnych nakazow, zadnych
                        ograniczen! A wiec nie moze byc np. dobry, bo to by ograniczalo
                        jego wszechmoc!!
                        • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 31.12.04, 11:40
                          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                          > 1) Wyjasnij, czemu zydzi i Muzulmanie nie maja racji, a katolicy
                          > czy tez ogolniej chrzescijanie nie maja?
                          Dlatego, że Jezus jest Mesjaszem.

                          > 2) O ile wiem, to Stary Testament ma 4 glownych autorow,
                          Jeśli już, to Pięcioksiąg.

                          Nowy
                          > Zas to wiadomo: 4 ewangelistow kanonicznych, kilka razy tyle
                          > niekanonicznych (wyjasnij czemu?)
                          Doprecyzuj pytanie.

                          plus tzw. Ojcowie Kosciola typu
                          > Piotrka...
                          A co mają Ojcowie Kościoła wspólnego z autorstwem Biblii?

                          > 3) Nad nim, bo musialby sie go sluchac. Bog Wszechmocny
                          > nie ma nad soba zadnego prawa, zadnych nakazow, zadnych
                          > ograniczen!
                          Bóg sam się ogranicza.

                          A wiec nie moze byc np. dobry, bo to by ograniczalo jego wszechmoc!!
                          Wszechmoc ta polaga na tym, że Bóg czynie to, co zechce, a nie chce czynić zła.
                          • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.12.04, 12:01
                            1) Dla ciebie Jeszua ben Miriam (Jezus) jest (byl?) Mesjaszem,
                            dla zydow, Muzulmanow nie! Zydzi wciaz czekaja na przyjscie
                            owego "Mosjasza", Muzulmanom jest im obojetny: maja swego
                            Allacha i Proroka Machometa. Wyjasnij, czemu Jezus mialby byc
                            prawdziwym Mesjaszem? Tylko nie pisz, ze "zmartchwystal", bo
                            nie takie sztuczki znali w owczesnej Palestynie...
                            2) Tylko Piecioksiag jest wlasciwa Swieta Ksiega. Reszta to
                            glownie apokryfy i komentarze. Zydzi uznaja Tore, plus
                            Talmud i (niektorzy) Zohar, chrzescijanie takze Nowy
                            Testament, Muzulmanie Quran itd. Wielosc tych "Swietych"
                            ksiag i ich kanonow swiadczy o tym, ze sa one wszystkie
                            tylko zbiorami legend...
                            3) Czemu mamy 4 Ewangelie kanoniczne, a nie jedna albo wiecej
                            niz 4? Jakie kryteria uzywasz przy podziale Ewnagelii
                            na kanoniczne i apokryficzne?
                            4) Bog sie moze sam ograniczac, ale wtedy nie jest
                            Wszechmocny, a wiec przestaje byc Bogiem! Bog samograniczajacy
                            sie to oxymoron!
                            5) Skad wiesz, ze Bog nie czyni zla? Jak wyjasnisz np.
                            ten "Act of God", ktory ostatnio pozbawil zycia ponad 100 tys.
                            osob? A moze to byl akt milosci boskiej?
                            • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 31.12.04, 12:15
                              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                              > 1) Dla ciebie Jeszua ben Miriam (Jezus) jest (byl?) Mesjaszem,
                              > dla zydow, Muzulmanow nie!
                              No przecież wiem. Róznica polega na tym, że to ja (z ponad miliardem innych
                              żyjących na tej ziemi ludzi) mam rację.

                              Wyjasnij, czemu Jezus mialby byc
                              > prawdziwym Mesjaszem? Tylko nie pisz, ze "zmartchwystal", bo
                              > nie takie sztuczki znali w owczesnej Palestynie...
                              Ale tylko za wieśc o Jego zmartwychwstaniu i królowaniu tak wielu oddało życie.

                              > 2) Tylko Piecioksiag jest wlasciwa Swieta Ksiega.
                              Według kogo? Przeciez nie wg. ciebie, bo wg. ciebie żadna księga nie jest właściwa.

                              Wielosc tych "Swietych"
                              > ksiag i ich kanonow swiadczy o tym, ze sa one wszystkie
                              > tylko zbiorami legend...
                              Jak z jednego ma wynikać drugie?

                              > 3) Czemu mamy 4 Ewangelie kanoniczne, a nie jedna albo wiecej niz 4?
                              Widocznie tak spodobało się Bogu.

                              Jakie kryteria uzywasz przy podziale Ewnagelii na kanoniczne i apokryficzne?
                              Wiarę Kościoła katolickiego.
                              www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_10.htm
                              > 4) Bog sie moze sam ograniczac, ale wtedy nie jest
                              > Wszechmocny,
                              Jest w tym sensie, że czyni, co zechce.

                              > 5) Skad wiesz, ze Bog nie czyni zla? Jak wyjasnisz np.
                              > ten "Act of God", ktory ostatnio pozbawil zycia ponad 100 tys.
                              > osob? A moze to byl akt milosci boskiej?
                              Bóg nie czyni zła, co najwyżej je dopuszcza.
                              • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.01.05, 01:03
                                1) Skad ta pwenosc, ze to ty wlasnie masz racje? Miliard tez sie
                                moze mylic. 70 milionow Niemcow mylilo sie popierajac Hitlera,
                                mylil sie podobno nieomylny papiez popierajac tegoz Hitlera,
                                wiec czemu ty mialbys nieomylny? Wiec jakie sa podstawy twego
                                przekonania o swej nieomylnosci?
                                2) Jeszcze wiecej oddalo zycie w kacetach i gulagach, tylko
                                za niewlasciwe pochodzenie rasowe badz klasowe i za
                                nieprawomyslne mysli... Zbiorowa histeria nie jest zadnym dowodem,
                                ze jej przedmiot jest realny...
                                3) Wedlug zydow, ktorzy ja znaja w oryginale...
                                4) Kaprysny ten twoj Bog. Ale czemu nigdzie nie
                                napisal on, wedlug jakich kryteriow uznal tylko 4 ewangelie?
                                Wiara kosciola kat. to zas zaden dowod. Ja moge wierzyc,
                                ze jedynie Sierotka Marysia byla prawdziwie niepokalana
                                dziewica, a nie zydowka Miriam...
                                5) Co wiec moze mu zabronic zlikwidowac swe dzielo (wszechswiat)
                                na przyklad jutro?
                                6) Jesli jest sie wszechmocnym i dopuszcza zlo, to tak samo,
                                jakby sie je czynilo. Jesli Bog stworzyl swiat, to stworzyl
                                tez i zlo, a wiec jest za nie w 100% odpowiedzialny...
                                • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 01.01.05, 11:58
                                  Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                                  > 1) Skad ta pwenosc, ze to ty wlasnie masz racje? Miliard tez sie
                                  > moze mylic.
                                  Ufam opatrzności Bożej.


                                  > mylil sie podobno nieomylny papiez popierajac tegoz Hitlera,
                                  Napisz więcej o tym poparciu. Poza tym, nieomylność dotyczy tylko prawd wiary i
                                  norm ralnych.

                                  > wiec czemu ty mialbys nieomylny?
                                  Napisałem, że ja jestem nieomylny?

                                  > 2) Jeszcze wiecej oddalo zycie w kacetach i gulagach, tylko
                                  > za niewlasciwe pochodzenie rasowe badz klasowe i za
                                  > nieprawomyslne mysli...
                                  I czego to dowodzi?

                                  Zbiorowa histeria nie jest zadnym dowodem, ze jej przedmiot jest realny...
                                  Dlaczego uważasz to za histerię?

                                  > 3) Wedlug zydow, ktorzy ja znaja w oryginale...
                                  Co "według żydów"?

                                  > 4) Kaprysny ten twoj Bog.
                                  Niby dlaczego?

                                  Ale czemu nigdzie nie napisal on, wedlug jakich kryteriow uznal tylko 4 ewangelie?
                                  To nie jest tak, że Bóg uznał, tylko że spodobało Mu się natchnąć do pisania
                                  Ewangelii czterech ludzkich autorów.

                                  > Wiara kosciola kat. to zas zaden dowod.
                                  Zależy, czy się wierzy w ten Kościół.

                                  Ja moge wierzyc,
                                  > ze jedynie Sierotka Marysia byla prawdziwie niepokalana
                                  > dziewica, a nie zydowka Miriam...
                                  No to sobie wierz.

                                  > 5) Co wiec moze mu zabronic zlikwidowac swe dzielo (wszechswiat)
                                  > na przyklad jutro?
                                  Jego miłość.

                                  > 6) Jesli jest sie wszechmocnym i dopuszcza zlo, to tak samo,
                                  > jakby sie je czynilo.
                                  Niby dlaczego?
                                  > Jesli Bog stworzyl swiat, to stworzyl tez i zlo,
                                  Nie stworzył, bo zło jest względnym niebytem.
                                  • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 07:55
                                    1) Ofiary Oswiecimia tez ufaly Opatrznosci Bozej, Szechinie,
                                    czy jak jej tam, a w koncu wylecieli przez komin krematorium...
                                    2) Polecam John Cornwell "Hitler's Pope".
                                    3) Religia to rodzaj histerii, czesto zbiorowej (msze itd.)
                                    4) Zydzi znaja ST w oryginale
                                    5) To nie Bog wybral te 4 Ewangelie, a kosciol, czyli ludzie
                                    6) Udowodnij czemu twa wiara w dziewice Mayrje od Jezusa
                                    jest lepsza od mojej w dziewice Marysie od Krasnoludkow
                                    7) Bog nie moze sie kierowc miloscia, bo wtedy utracilby swa
                                    wszechmoc, a wiec i boskosc
                                    8) Co to znaczy "wzgledny niebyt"? Zlo istnieje bardzo realnie,
                                    jest jak najbradziej realnym bytem. Zreszta Bog jako tworca
                                    WSZYSTKIEGO, w tym bytow wirtualnych, stworzyl tez i zlo.
                                    Tak wiec nawet ow "wzgl. niebyt: jest dzielem bozym...
                                    • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 02.01.05, 10:48
                                      Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                                      > 1) Ofiary Oswiecimia tez ufaly Opatrznosci Bozej, Szechinie,
                                      > czy jak jej tam, a w koncu wylecieli przez komin krematorium...
                                      I co wobed tego?

                                      > 3) Religia to rodzaj histerii, czesto zbiorowej (msze itd.)
                                      Byłeś kiedyś na mszy?

                                      > 4) Zydzi znaja ST w oryginale
                                      Ale nie uznali Chrystusa.

                                      > 5) To nie Bog wybral te 4 Ewangelie, a kosciol, czyli ludzie
                                      "Kto was słucha, mnie słucha".
                                      www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_45.htm
                                      > 6) Udowodnij czemu twa wiara w dziewice Mayrje od Jezusa
                                      > jest lepsza od mojej w dziewice Marysie od Krasnoludkow
                                      Moja opiera się na świadectwie Kościoła.

                                      > 7) Bog nie moze sie kierowc miloscia, bo wtedy utracilby swa
                                      > wszechmoc, a wiec i boskosc
                                      Dlaczego?

                                      > 8) Co to znaczy "wzgledny niebyt"?
                                      To wielka tajemnica.

                                      Zlo istnieje bardzo realnie,
                                      > jest jak najbradziej realnym bytem.
                                      Nie jest
                                      Zreszta Bog jako tworca
                                      > WSZYSTKIEGO, w tym bytow wirtualnych, stworzyl tez i zlo.
                                      W jakim sensie zło?
                                      • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 09:42
                                        1) Ufaly Bogu, a on ich olewal, albo w ogole nie istnial...
                                        2) Bylem, i to nie raz. Na roznych mszach w roznych
                                        krajach, w tym afrykanskich...
                                        3) Bo Jeszua byl heretykiem i bluznierca, co sie
                                        obwolal bogiem, wiec musial zginac za te straszne bluznierstwo.
                                        4) Odp. wlasnymi slowy, a nie jakims "mateuszem"...
                                        5) A moja na swiadectwie M. Konopnickiej i historii literatury.
                                        6) Nie wiesz czemu? Ograniczony mialby wybor, a wiec swa
                                        moc, nie bylby wiec dluzej wszechmocnym bogiem, a ulomnym,
                                        slabym bozkiem, ktorego Szatan moglby latwo pokonac.
                                        7) Tajemnica mowisz? A ja znam jeszcze glebsza tajemnice,
                                        dzieki ktorej nie wierze, ale ci jej wyjawnic nie moge.
                                        9) Jesli Bog jest omnikreatorem, to stworzyl tez i zlo.
                                        Jesli zlo sie stworzylo samo to jest potezniejsze od Boga.
                                        Jesli Szatan stworzyl zlo, to jest silniejszy od Boga.
                                        • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 03.01.05, 16:52
                                          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                                          > 1) Ufaly Bogu, a on ich olewal, albo w ogole nie istnial...
                                          Pamiętaj, że masz wiedzę tylko co do tego, co się z nimi działo do ich śmierci.

                                          > 2) Bylem, i to nie raz. Na roznych mszach w roznych
                                          > krajach, w tym afrykanskich...
                                          I co w tym histerycznego?

                                          > 3) Bo Jeszua byl heretykiem i bluznierca, co sie
                                          > obwolal bogiem, wiec musial zginac za te straszne bluznierstwo.
                                          Teraz to ty bluźnisz.

                                          > 4) Odp. wlasnymi slowy, a nie jakims "mateuszem"...
                                          Woilsz przekaz bardziej pośredni?

                                          > 5) A moja na swiadectwie M. Konopnickiej i historii literatury.
                                          I dlaczego uważasz to źródło za wiarygodne?

                                          > 6) Nie wiesz czemu? Ograniczony mialby wybor, a wiec swa
                                          > moc, nie bylby wiec dluzej wszechmocnym bogiem, a ulomnym,
                                          > slabym bozkiem, ktorego Szatan moglby latwo pokonac.
                                          A jednak można zwyciężyć zło dobrem.

                                          > 7) Tajemnica mowisz? A ja znam jeszcze glebsza tajemnice,
                                          > dzieki ktorej nie wierze, ale ci jej wyjawnic nie moge.
                                          Dlaczego?

                                          > 9) Jesli Bog jest omnikreatorem, to stworzyl tez i zlo.
                                          Jaki rodzaj zła masz na myśli?
                                          • Gość: Sztukmistrz Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 07:53
                                            1) Po ich smieci nic juz sie dziac nie moglo.
                                            I czy owe ofiary zasluzyly na taki los?
                                            2) Byles kiedys w Afryce, albo w murzynskim getcie ameryki
                                            badz Europy zach.?
                                            3) Nie bluznie, bo z definicji Bog nie moze miec potomstwa,
                                            bo jest Bogiem JEDYNYM!
                                            4) Lenisz sie...
                                            5) Konopnicka to primo Polka, secundo pisala po polsku,
                                            tertio byla polska, a nie zydowska patriotka.
                                            6) Albo odwrotnie, co widzimy na codzien.
                                            7) Bo nie wolno mi jej wyjawnic religiantom.
                                            8) Kazdy juz istniejacy, dawniej istniejacy i taki, ktory
                                            dopiero zaistnieje w przyszlosci.
                                            • arcykr Re: Ksiadz Heller jako przyklad szarlatana 04.01.05, 12:02
                                              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                                              > 1) Po ich smieci nic juz sie dziac nie moglo.
                                              Mogło, bo istnieje życie wieczne.

                                              > 2) Byles kiedys w Afryce, albo w murzynskim getcie ameryki
                                              > badz Europy zach.?
                                              Nie. Chodze na tomiast co niedziela do kościoła w Polsce. Histerii nie stwierdziłem.

                                              > 3) Nie bluznie, bo z definicji Bog nie moze miec potomstwa,
                                              > bo jest Bogiem JEDYNYM!
                                              Jest jedyny w trzech Osobach.

                                              > 5) Konopnicka to primo Polka, secundo pisala po polsku,
                                              > tertio byla polska, a nie zydowska patriotka.
                                              No i co z tego?

                                              > 7) Bo nie wolno mi jej wyjawnic religiantom.
                                              A dlaczego?
                                • Gość: Sztukmistrz Re: Ciekawe co takiego X.Heller ujawni 3 stycznia IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 11:53
                                  Oczywiscie nic, poza komunalami typu "Bog jest miloscia" albo
                                  herezjami typu "Bog jest matematyka"...
                                  polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1208641&M=RA&MP=1do
                                  polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1208641&M=RA&MP=7
                                  JERZY BACZYŃSKI, ADAM SZOSTKIEWICZ
                                  Dowód na istnienie Boga - Rozmowa z księdzem profesorem Michałem Hellerem

                                  1) „Jeżeli przyjmuję Pana Boga, to z góry zakładam, że są rzeczy, których nie pojmę.”
                                  Jeśli ksiadz Heller z gory zaklada, ze czegos nie zrozumie, to się nie powinien brac za nauke, a raczej za teologie, jak na ksiedza przystalo.

                                  2) „Bóg jest miłością.”
                                  Skad ten pomysl? Toz to bluznierstwo, ograniczac Boga do bycia miloscia! Bog jest bowiem także calym zlem, cala nienawiscia, bo jest po prostu wszystkim i wszedzie.

                                  3) „Pan Bóg jest matematyką.”
                                  Jak wyzej. Matematyka to jezyk nauki, który się ciagle zmienia, a Bog jest z definicji idealny, a wiec niezmienny, jest on niejako POZA i PONAD matematyka. Bog może być zrodlem matematyki, ale nie można go do niej ograniczac, bo Bog, jako wszechmocny może ja w kazdej chwili zmienic.

                                  4) „Nie usiłuję sobie tłumaczyć tajemnicy Trójcy.”
                                  Bardzo wygodne, ale jak na uczonego, to wychodzi z Hellera lenistwo intelektualne i/lub strach przed poznaniem prawdy.

                                  5) „Znamy na przykład z ogromną dokładnością wiek Wszechświata – 13,8 mld lat.”
                                  Czy aby na pewno? A jak hipoteza Big Bang nie jest jednak prawdziwa? A jak się uczeni myla w ocenie wieku wszechswiata? Zreszta wedlug Biblii ma on ok. 12 tys. lat!

                                  6) „Językiem Wszechświata jest matematyka.”
                                  Znow: skad ten pomysl? Czy aby na 100% matematyka jest taka sama wszedzie we Wszechswiecie, czy moze tylko w tej jego czesci, która znamy?

                                  7) „Prawa matematyki nie podlegają zmianom, są wieczne, istnieją niezależnie od świata materialnego i od naszego umysłu.”
                                  Znow: skad ta pewnosc? Matematyka istnieje najwyzej kilka tysiecy lat. Heller popelnia po raz kolejny tzw. fallacy of composition, czyli sadzi o calosci na podstawie znanych mu fragmentow, które nie musza być wcale reprwezentatywne dla owej calosci. I jak pisalem Bog jest POZA i PONAD matematyka. Bog, jako wszechmocny może ja tez w kazdej chwili zmienic.


                        • Gość: bobo7 Człowiek ludziom zgotował ten los.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 16:04
                          Taka logika jest rzeczywiście arcysztukmistrzowska.Bog,Twoim zdaniem,pomagał
                          np.Hitlerowi,Stalinowi no i oczywiście"świętej inkwizycji"w niszczeniu lub
                          wypaczaniu wiary w niego samego.
                          No to kolejne z braw.BRAWO! Stworzyłeś nową religię i nie jest to nawet
                          pochodna ateizmu,który w swej istocie odrzuca jakąkolwiek możliwość istnienia
                          Boga,dlateg nie ma na Jego temat nic więcej do powiedzenia,jak tylko to,ze Boga
                          nie ma.
                          ..."Waldek ten"Bog"jest naprawdę tylko twój"...
                          Ciekawe co powiedziałby Occam na takie posługiwanie się jego odkryciem?-
                          przecież mowienie o Bogu,w takich kategoriach i przypisywanie jemu takich
                          atrybutów(bez możliwości udowodnienia czegokolwiek)jest niczym innym jak
                          właśnie tworzeniem zbędnych bytów....
    • rezurekcja Tertulian nie nalezy do Ojcow Kosciola 27.12.04, 10:32
      Gość portalu: Dodo napisał(a):

      > Czyli pseudonaukowca. Oto jego (Hellera) slowa z:
      > polityka.onet.pl/162,1208956,1,RA,artykul.html
      > "Ja klade nacisk na racjonalne przeslanki uwiarygodniajace wiare."
      > - A przeciez wiara jest z definicji NIEracjonalna.
      > CRDEDO QUIA ABSURDUM - Tertulian jeden z tzw. Ojcow Kosciola.


      Tertulian nie jest zaliczany do Ojcow Kosciola, jedynie do pisarzy
      wczesnochrzescijanskich.
      ********
      Tertulian
      Z Wikipedii, wolnej encyklopedii.

      Quintus Septimus Florens Tertullianus (ok. 160 - 230 n.e.) - rzymski teolog,
      nawrócony na chrześcijaństwo w 197 roku, stał się jego najzacieklejszym w owym
      czasie obrońcą. Niektóre z poglądów Tertuliana odbiegały od głównego nurtu
      filozofii chrześcijańskiej, zwłaszcza jego surowe poglądy na grzech i
      przebaczenie. Po odejściu od Kościoła przystąpił do sekty montanistów,
      głoszących rygoryzm moralny i konieczność ascezy. Zaliczany jest do pisarzy
      starochrześcijańskich.


    • Gość: Down Undroos Ks Heller nigdy nie bral pod uwage ze Boga nie ma! IP: *.nsw.bigpond.net.au 03.01.05, 02:05
      -Nie przyszło księdzu do głowy, że może Boga nie ma?
      ks.Heller:Pożarki nie dotyczyły kwestii istnienia Boga. Chodziło o
      zaangażowanie w konkretną formę religijności. Najwięcej o tym rozmyślałem w
      czasie studiów seminaryjnych: czy stając wobec chrześcijaństwa, mam racjonalne
      przesłanki, aby przyjąć tę religię? Jeśli nie, to nie należy jej przyjmować,
      ale jeśli uznałem, że takie przesłanki posiadam, to przyjmuję chrześcijaństwo z
      całą jego doktryną. Usuwać z religii coś, co mi się nie podoba, uważam za
      niezbyt rozsądne.

      Po takim wyjasnieniu kleryka mozna profesora skreslic z listy.
    • Gość: Sztukmistrz Komentarz do pelnego tekstu POLITYKI IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 03.01.05, 11:49
      Wlasnie jest juz dostepny na Internecie.
      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1208641&M=RA&MP=1do
      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1208641&M=RA&MP=7
      JERZY BACZYŃSKI, ADAM SZOSTKIEWICZ
      Dowód na istnienie Boga - Rozmowa z księdzem profesorem Michałem Hellerem

      1) „Jeżeli przyjmuję Pana Boga, to z góry zakładam, że są rzeczy, których nie pojmę.”
      Jeśli ksiadz Heller z gory zaklada, ze czegos nie zrozumie, to się nie powinien brac za nauke, a raczej za teologie, jak na ksiedza przystalo.

      2) „Bóg jest miłością.”
      Skad ten pomysl? Toz to bluznierstwo, ograniczac Boga do bycia miloscia! Bog jest bowiem także calym zlem, cala nienawiscia, bo jest po prostu wszystkim i wszedzie.

      3) „Pan Bóg jest matematyką.”
      Jak wyzej. Matematyka to jezyk nauki, który się ciagle zmienia, a Bog jest z definicji idealny, a wiec niezmienny, jest on niejako POZA i PONAD matematyka. Bog może być zrodlem matematyki, ale nie można go do niej ograniczac, bo Bog, jako wszechmocny może ja w kazdej chwili zmienic.

      4) „Nie usiłuję sobie tłumaczyć tajemnicy Trójcy.”
      Bardzo wygodne, ale jak na uczonego, to wychodzi z Hellera lenistwo intelektualne i/lub strach przed poznaniem prawdy.

      5) „Znamy na przykład z ogromną dokładnością wiek Wszechświata – 13,8 mld lat.”
      Czy aby na pewno? A jak hipoteza Big Bang nie jest jednak prawdziwa? A jak się uczeni myla w ocenie wieku wszechswiata? Zreszta wedlug Biblii ma on ok. 12 tys. lat!

      6) „Językiem Wszechświata jest matematyka.”
      Znow: skad ten pomysl? Czy aby na 100% matematyka jest taka sama wszedzie we Wszechswiecie, czy moze tylko w tej jego czesci, która znamy?

      7) „Prawa matematyki nie podlegają zmianom, są wieczne, istnieją niezależnie od świata materialnego i od naszego umysłu.”
      Znow: skad ta pewnosc? Matematyka istnieje najwyzej kilka tysiecy lat. Heller popelnia po raz kolejny tzw. fallacy of composition, czyli sadzi o calosci na podstawie znanych mu fragmentow, które nie musza być wcale reprwezentatywne dla owej calosci. I jak pisalem Bog jest POZA i PONAD matematyka. Bog, jako wszechmocny może ja tez w kazdej chwili zmienic.


      • arcykr Re: Komentarz do pelnego tekstu POLITYKI 03.01.05, 17:03
        Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

        > 1) „Jeżeli przyjmuję Pana Boga, to z góry zakładam, że są rzeczy, których
        > nie pojmę.”
        > Jeśli ksiadz Heller z gory zaklada, ze czegos nie zrozumie, to się nie powinien
        > brac za nauke, a raczej za teologie, jak na ksiedza przystalo.
        Dlaczego?
        >
        > 2) „Bóg jest miłością.”
        > Skad ten pomysl? Toz to bluznierstwo, ograniczac Boga do bycia miloscia!
        Bóg jest miłością nieskończoną.
        Bog j
        > est bowiem także calym zlem, cala nienawiscia, bo jest po prostu wszystkim i
        wszedzie.
        Wychodzi na to, że ks. Heller i ty pisząc lub mówiąc "Bóg" macie na myśli
        zupełnie co innego.
        >
        > 3) „Pan Bóg jest matematyką.”
        > Jak wyzej. Matematyka to jezyk nauki, który się ciagle zmienia,
        A kiedy 2 razy 2 zacznie się równać pięć? Zmienia się tylko zasób naszej wiedzy
        matematycznej.

        bo Bog, jak o wszechmocny może ja w kazdej chwili zmienic.
        Tylko po co?
        >
        > 6) „Językiem Wszechświata jest matematyka.”
        > Znow: skad ten pomysl?
        Z czego zrobiłeś ten swój stopień "Master of Arts"?
        Czy aby na 100% matematyka jest taka sama wszedzie we Ws
        > zechswiecie, czy moze tylko w tej jego czesci, która znamy?
        Myslisz, że gdzieś 2 * 2 = 5?
        >
        > 7) „Prawa matematyki nie podlegają zmianom, są wieczne, istnieją niezależ
        > nie od świata materialnego i od naszego umysłu.”
        > Znow: skad ta pewnosc? Matematyka istnieje najwyzej kilka tysiecy lat. Heller
        popelnia po raz kolejny tzw. fallacy of composition, czyli sadzi o calosci na po
        > dstawie znanych mu fragmentow, które nie musza być wcale reprwezentatywne dla
        owej calosci.
        Żeby udowodnić, że tw. Pitagorasa wynika z założeń geometrii euklidesowej, nie
        trzeba robić błedu pars pro toto.
        • Gość: sztukmistrz Re: Komentarz do pelnego tekstu POLITYKI IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 07:45
          arcykr napisał:
          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):
          1) „Jeżeli przyjmuję Pana Boga, to z góry zakładam, że są rzeczy,
          których nie pojmę.”
          - Jeśli ksiadz Heller z gory zaklada, ze czegos nie zrozumie, to się nie
          powinien brac za nauke, a raczej za teologie, jak na ksiedza przystalo.
          = Dlaczego?
          - Bowiem naukowiec nie mzoe z gory akladac, ze czegos nie zrozumie,
          gdyz w ten sposob sam siebie ogranicza...

          2) „Bóg jest miłością.”
          Skad ten pomysl? Toz to bluznierstwo, ograniczac Boga do bycia miloscia!
          - Bóg jest miłością nieskończoną.
          = ??? W Oswiecimiu i podczas ostaniego tsunami tez?
          - Bog jest bowiem także calym zlem, cala nienawiscia, bo jest po prostu wszystkim i wszedzie.
          - Wychodzi na to, że ks. Heller i ty pisząc lub mówiąc "Bóg" macie na myśli
          zupełnie co innego.
          = Ja mam na mysli Boga z Biblii: okrutnego Jahwe i jego syna Jeszue,
          co pogardzal rodzina i kobietami... Heller ma na mysli bozie
          przedszkolaczkow...

          3) „Pan Bóg jest matematyką.”
          Jak wyzej. Matematyka to jezyk nauki, który się ciagle zmienia,
          - A kiedy 2 razy 2 zacznie się równać pięć? Zmienia się tylko zasób naszej wiedzy matematycznej.
          = 1 + 1 nie rowna sie 2 przy szybkosciach podswietlnych, a 1.
          Niewiele wiesz o matematyce...

          - bo Bog, jak o wszechmocny może ja w kazdej chwili zmienic.
          = Tylko po co?
          - Chocny dla swego boskiego kaprysu!

          6) „Językiem Wszechświata jest matematyka.”
          Znow: skad ten pomysl?
          - Z czego zrobiłeś ten swój stopień "Master of Arts"?
          = Z ekonomii, w tym uzywalem metody ekonometryczne. To zreszta
          nie jest watek o mnie, a o Hellerze.

          Czy aby na 100% matematyka jest taka sama wszedzie we Wszechswiecie, czy moze tylko w tej jego czesci, która znamy?
          - Myslisz, że gdzieś 2 * 2 = 5?
          = Przy v = blisko c, 1 + 1 = 1.
          I A * B nie zawsze jest rowne B * A. Wiesz kiedy?
          A wiec?

          7) „Prawa matematyki nie podlegają zmianom, są wieczne, istnieją
          niezależnie od świata materialnego i od naszego umysłu.”
          Znow: skad ta pewnosc? Matematyka istnieje najwyzej kilka tysiecy lat.
          Heller popelnia po raz kolejny tzw. fallacy of composition, czyli sadzi o calosci na podstawie znanych mu fragmentow, które nie musza być wcale reprezentatywne dla owej calosci.
          - Żeby udowodnić, że tw. Pitagorasa wynika z założeń geometrii euklidesowej, nie trzeba robić błedu pars pro toto.
          = Geometria euklidesowa opisuje nieistniejacy realnie, plaski swiat...

          • arcykr Re: Komentarz do pelnego tekstu POLITYKI 04.01.05, 15:56
            Gość portalu: sztukmistrz napisał(a):

            > - Bowiem naukowiec nie mzoe z gory akladac, ze czegos nie zrozumie,
            > gdyz w ten sposob sam siebie ogranicza...
            Nie ogranicza sam siebie, tylko przyjmuje istnienie ograniczeń istniejących
            obiektywnie. Trochę przekory zawsze się przyda.
            >
            > - Bog jest bowiem także calym zlem, cala nienawiscia, bo jest po prostu
            wszystkim i wszedzie.
            Niby dlaczego jest wszystkim?
            > - Wychodzi na to, że ks. Heller i ty pisząc lub mówiąc "Bóg" macie na myśli
            > zupełnie co innego.
            > = Ja mam na mysli Boga z Biblii: okrutnego Jahwe i jego syna Jeszue,
            > co pogardzal rodzina i kobietami...
            Bóg zawsze przekracza ludzkie kategorie.
            >
            > 3) „Pan Bóg jest matematyką.”
            > Jak wyzej. Matematyka to jezyk nauki, który się ciagle zmienia,
            > - A kiedy 2 razy 2 zacznie się równać pięć? Zmienia się tylko zasób naszej wied
            > zy matematycznej.
            > = 1 + 1 nie rowna sie 2 przy szybkosciach podswietlnych, a 1.
            Nieprawda.
            A słyszałeś o tym, że interwał czasoprzestrzenny jest niezmiennikiem
            transformacji Lorenza?
            >
            > - bo Bog, jak o wszechmocny może ja w kazdej chwili zmienic.
            > = Tylko po co?
            > - Chocny dla swego boskiego kaprysu!
            Bóg nie podlega kaprysom.
            >
            > 6) „Językiem Wszechświata jest matematyka.”
            > Znow: skad ten pomysl?
            > - Z czego zrobiłeś ten swój stopień "Master of Arts"?
            > = Z ekonomii, w tym uzywalem metody ekonometryczne.
            Gdybyś się kształcił w kierunku fizyki, to byś wiedział skąd ten pomysł...
            >
            > Czy aby na 100% matematyka jest taka sama wszedzie we Wszechswiecie, czy moze t
            > ylko w tej jego czesci, która znamy?
            > - Myslisz, że gdzieś 2 * 2 = 5?
            > = Przy v = blisko c, 1 + 1 = 1.
            Nieprawda. To, że trzeba stosować bardziej skomplikowany wzór na składanie
            (słowo "dodawanie" jest używane tylko dla celów popularyzacyjnych) prędkości niż
            wystarcza dla prędkośc dużo mniejszych od c, nie znaczy że samo z samym
            dodawaniem coś się dzieje.

            > I A * B nie zawsze jest rowne B * A. Wiesz kiedy?
            Kiedy A i B nie komutują. Natomiast mnożenie liczb rzeczywistych jest zawsze
            przemienne.
            >
            > 7) „Prawa matematyki nie podlegają zmianom, są wieczne, istnieją
            > niezależnie od świata materialnego i od naszego umysłu.”
            > Znow: skad ta pewnosc? Matematyka istnieje najwyzej kilka tysiecy lat.
            To już kwestia poglądów filozoficznych.

            > = Geometria euklidesowa opisuje nieistniejacy realnie, plaski swiat...
            Ale się nie zmienia.
            • Gość: ztukmistrz Re: Komentarz do pelnego tekstu POLITYKI IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 13:03
              sztukmistrz: Bowiem naukowiec nie moze z gory akladac, ze czegos nie zrozumie,
              gdyz w ten sposob sam siebie ogranicza...
              - Nie ogranicza sam siebie, tylko przyjmuje istnienie ograniczeń istniejących
              obiektywnie. Trochę przekory zawsze się przyda.
              S: W przypadku Hellera chodzilo wyrznie o ograniczenia na tle wiary.

              S: Bog jest bowiem także calym zlem, cala nienawiscia, bo jest po prostu
              wszystkim i wszedzie.
              - Niby dlaczego jest wszystkim?
              S: Bo jest z def. wszystkim (wszechobecny, wszechwiedzacy, wszechmocny).

              - Wychodzi na to, że ks. Heller i ty pisząc lub mówiąc "Bóg" macie na myśli
              zupełnie co innego.
              S: Ja mam na mysli Boga z Biblii: okrutnego Jahwe i jego syna Jeszue,
              co pogardzal rodzina i kobietami...
              - Bóg zawsze przekracza ludzkie kategorie.
              S: Stad nie mozna go okreslac, jak Heller, jako "milosc"...

              3) „Pan Bóg jest matematyką.”
              S: Jak wyzej. Matematyka to jezyk nauki, który się ciagle zmienia,
              - A kiedy 2 razy 2 zacznie się równać pięć? Zmienia się tylko zasób naszej
              wiedzzy matematycznej.
              S: 1 + 1 nie rowna sie 2 przy szybkosciach podswietlnych, a 1.
              - Nieprawda.
              S: ?
              - A słyszałeś o tym, że interwał czasoprzestrzenny jest niezmiennikiem
              transformacji Lorenza?
              S: Uzywaj normalnego jezyka, a nie zargonu. Ja tez znam pseudonaukowy
              zargon, ale tu jest forum popularnonukowe. A szybkosci c NIE
              przekroczysz, a wiec c + n = c.

              S: Bog, jak o wszechmocny może ja w kazdej chwili zmienic.
              = Tylko po co?
              S: Chocby tylko dla swego boskiego kaprysu!
              - Bóg nie podlega kaprysom.
              S: Bog moze wszystko, w tym podlegac kaprysom. Zabronisz mu moze?

              6) „Językiem Wszechświata jest matematyka.”
              S: Znow: skad ten pomysl?
              - Z czego zrobiłeś ten swój stopień "Master of Arts"?
              S: Z ekonomii, w tym uzywalem metody ekonometryczne.
              - Gdybyś się kształcił w kierunku fizyki, to byś wiedział skąd ten pomysł...
              S: A moze wyjasnisz czemu tak sadzisz?

              S: Czy aby na 100% matematyka jest taka sama wszedzie we Wszechswiecie, czy moze tylko w tej jego czesci, która znamy?
              - Myslisz, że gdzieś 2 * 2 = 5?
              S: Przy v = blisko c, 1 + 1 = 1.
              - Nieprawda. To, że trzeba stosować bardziej skomplikowany wzór na składanie
              (słowo "dodawanie" jest używane tylko dla celów popularyzacyjnych) prędkości niż wystarcza dla prędkośc dużo mniejszych od c, nie znaczy że samo z samym
              dodawaniem coś się dzieje.
              S: Dzieje sie, bo c + n = c, oraz n jest zawsze < lub = c.

              S: I A * B nie zawsze jest rowne B * A. Wiesz kiedy?
              - Kiedy A i B nie komutują. Natomiast mnożenie liczb rzeczywistych jest zawsze
              przemienne.
              S: A macierze z liczb rzeczywistych?

              7) „Prawa matematyki nie podlegają zmianom, są wieczne, istnieją
              niezależnie od świata materialnego i od naszego umysłu.”
              S: Znow: skad ta pewnosc? Matematyka istnieje najwyzej kilka tysiecy lat.
              To już kwestia poglądów filozoficznych.
              S: Ale w tym wywiadzie xiadz Heller udaje filozofa...

              S: Geometria euklidesowa opisuje nieistniejacy realnie, plaski swiat...
              - Ale się nie zmienia.
              S: I co z tego? Fizyka Newtona tez sie nie zmienia...
              • arcykr Re: Komentarz do pelnego tekstu POLITYKI 16.01.05, 21:09
                Gość portalu: ztukmistrz napisał(a):

                > S: W przypadku Hellera chodzilo wyrznie o ograniczenia na tle wiary.
                A to źle?
                >
                > S: Bog jest bowiem także calym zlem, cala nienawiscia, bo jest po prostu
                > wszystkim i wszedzie.
                > - Niby dlaczego jest wszystkim?
                > S: Bo jest z def. wszystkim (wszechobecny, wszechwiedzacy, wszechmocny).
                To, że jest wszechobecny, nie znaczy, nigdzie nie ma czego innego. Wszechwiedza
                nie znaczy bycia wszystkim. Wszechmoc nie oznacza czynienia wszystkiego.
                >
                > - Wychodzi na to, że ks. Heller i ty pisząc lub mówiąc "Bóg" macie na myśli
                > zupełnie co innego.
                > S: Ja mam na mysli Boga z Biblii: okrutnego Jahwe i jego syna Jeszue,
                > co pogardzal rodzina i kobietami...
                Napisz więcej o tej pogardzie.

                > - Bóg zawsze przekracza ludzkie kategorie.
                > S: Stad nie mozna go okreslac, jak Heller, jako "milosc"...
                Boża miłość przekracza ludzkie kategorie miłości.
                >
                > 3) „Pan Bóg jest matematyką.”
                > S: Jak wyzej. Matematyka to jezyk nauki, który się ciagle zmienia,
                Można być na stanowisku, że zmienia się (dokładniej: zwiększa) nasza wiedza o
                prawdziwej matematyce będącej np. w umyśle Boga.

                > - A kiedy 2 razy 2 zacznie się równać pięć? Zmienia się tylko zasób naszej
                > wiedzzy matematycznej.
                > S: 1 + 1 nie rowna sie 2 przy szybkosciach podswietlnych, a 1.
                Równa się 2, dlatego wzór na relatywistyczne składanie prędkości musi być neco
                bardziej skomplikowany.

                > - Nieprawda.
                > S: ?
                > - A słyszałeś o tym, że interwał czasoprzestrzenny jest niezmiennikiem
                > transformacji Lorenza?
                > S: Uzywaj normalnego jezyka, a nie zargonu.
                To są jak najbardziej oficjalne terminy niezbędne do stosowania przy
                poważniejszym omawianiu teorii względności. Znaczenie ich można znależć przy
                użyciu przeglądarki.

                Ja tez znam pseudonaukowy zargon,
                Jeżeli "transformacja Lorenza" to według ciebie żargon _pseudonaukowy_, to nie
                mam dalszych pytań...

                A szybkosci c NIE przekroczysz, a wiec c + n = c.
                I po co ta "herezja"? ;-) Po to bardziej skomplikowana postać wzoru na
                relatywistyczne dodawanie prędkości, żeby dać spokój poczciewemu dodawaniu.
                >
                > S: Bog, jak o wszechmocny może ja w kazdej chwili zmienic.
                > = Tylko po co?
                > S: Chocby tylko dla swego boskiego kaprysu!
                > - Bóg nie podlega kaprysom.
                > S: Bog moze wszystko, w tym podlegac kaprysom.
                Może wszystko, co zeczece, a nie chce kaprysić.
                >
                > 6) „Językiem Wszechświata jest matematyka.”
                > S: Znow: skad ten pomysl?
                > - Z czego zrobiłeś ten swój stopień "Master of Arts"?
                > S: Z ekonomii, w tym uzywalem metody ekonometryczne.
                > - Gdybyś się kształcił w kierunku fizyki, to byś wiedział skąd ten pomysł...
                > S: A moze wyjasnisz czemu tak sadzisz?
                Tak sądze, do kształciłem się w kierunku fizyki.
                >

                > - Nieprawda. To, że trzeba stosować bardziej skomplikowany wzór na składanie
                > (słowo "dodawanie" jest używane tylko dla celów popularyzacyjnych) prędkości
                niż wystarcza dla prędkośc dużo mniejszych od c, nie znaczy że samo z samym
                > dodawaniem coś się dzieje.
                > S: Dzieje sie, bo c + n = c, oraz n jest zawsze < lub = c.
                Nie.
                >
                > S: I A * B nie zawsze jest rowne B * A. Wiesz kiedy?
                > - Kiedy A i B nie komutują. Natomiast mnożenie liczb rzeczywistych jest zawsze
                > przemienne.
                > S: A macierze z liczb rzeczywistych?
                One (w przypadku ogólnym0 nie komutują.

                > S: Geometria euklidesowa opisuje nieistniejacy realnie, plaski swiat...
                > - Ale się nie zmienia.
                > S: I co z tego? Fizyka Newtona tez sie nie zmienia...
                Tym się różni matematyka od fizyki, że teorie matematyczne niekoniecznie muszą
                opisywać świat materialny.
          • Gość: Ja(j) Kagan, jesteś niedoścignionyI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:24
            > = Ja mam na mysli Boga z Biblii: okrutnego Jahwe i jego syna Jeszue,
            > co pogardzal rodzina i kobietami... Heller ma na mysli bozie
            > przedszkolaczkow...

            J: Cóś jakąś inną Biblię musisz czytywać.

            > = 1 + 1 nie rowna sie 2 przy szybkosciach podswietlnych, a 1.
            > Niewiele wiesz o matematyce...

            J: No tu to już przeszedłeś samego siebie. NOBEL PO TRZYKROĆ!!! Czy według
            ciebie baranie, pardon - baronie, wszystkie liczby muszą byc interpretowane
            jako predkosci???
            Czy zatem 20 baranów + 20 baranów przy prędkościach podświetlnych to 20
            baranów??? No i już wiemy dlaczego juhasi kierdle POWOLUTKU z hal pędzą. Kruca,
            jaki zmyslny naród! I to przed dziadkiem AE wymyślili, juhy.
            Tylko w ten sposób twoja bezgraniczna wiedza jest w stanie zmieścić się w
            ograniczonym kaganie (etymologicznie - szyszak, czyli zakuty łeb).
            A może tu nie o matematyce tylko o fizyce?
            Ubawilem się jak nigdy. Wiesz, Kagan ty jesteś wesoły chłopak. Można się z
            ciebie usmiać.


            > - Z czego zrobiłeś ten swój stopień "Master of Arts"?
            > = Z ekonomii, w tym uzywalem metody ekonometryczne. To zreszta
            > nie jest watek o mnie, a o Hellerze.

            J: Słyszeliśmy o twoich dokonaniach ekonometrycznych. Szczególnie w dziedzinie
            zgodności estymatorów bez pojecia nieskonczonosci i granicy.

            > = Przy v = blisko c, 1 + 1 = 1.
            > I A * B nie zawsze jest rowne B * A. Wiesz kiedy?
            > A wiec?

            J: A przy v > c , 1 + 1 = 0 (w wareunkach bojowych - nawet -1).


            > = Geometria euklidesowa opisuje nieistniejacy realnie, plaski swiat...

            J: Lokalnie nie jest taka najgorsza. A jaka geometria opisuje całość
            wszechświata? Jeśli wiesz to wal ... Daj se tylko siana z tym dwunastoscianem
            foremnym.


            Po raz pierwszy setnie się ubawilem. Facet nie ma zahamowań. Na nasze sczęście -
            w Australii.

            Ja(j)


            • Gość: Ja(j) Odp. część naukowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:08
              Szkoda, że muszę dwa razy, ale cóż moze dotrze

              Napisałeś: 1 + 1 nie rowna sie 2 przy szybkosciach podswietlnych, a 1.
              > > Niewiele wiesz o matematyce...
              >
              > J: No tu to już przeszedłeś samego siebie. NOBEL PO TRZYKROĆ!!! Czy według
              > ciebie baranie, pardon - baronie, wszystkie liczby muszą byc interpretowane
              > jako predkosci???
              > Czy zatem 20 baranów + 20 baranów przy prędkościach podświetlnych to 20
              > baranów??? No i już wiemy dlaczego juhasi kierdle POWOLUTKU z hal pędzą.
              Kruca,
              >
              > jaki zmyslny naród! I to przed dziadkiem AE wymyślili, juhy.
              > Tylko w ten sposób twoja bezgraniczna wiedza jest w stanie zmieścić się w
              > ograniczonym kaganie (etymologicznie - szyszak, czyli zakuty łeb).
              > A może tu nie o matematyce tylko o fizyce?
              > Ubawilem się jak nigdy. Wiesz, Kagan ty jesteś wesoły chłopak. Można się z
              > ciebie usmiać.

              J: O predkościach podświetlnych, sumowaniu predkości i transformacji Lorenza
              coś niecoś wiemy. Zatem nie musisz wykładać.
              Ale w swoim poście napisałeś ze dla predkości podświetlnych 1+1=1!!! Czy nadal
              utrzymujesz, że rozpędzony w statku kosmicznym wyklepiesz na kalkulatorze 1+1,
              a on ci zwróci 1???? To byłoby odkrycie przerastajace Einsteina i ruinacja
              całej dotychczasowej arytmetyki. Mozesz podać jakieś blizsze szczegóły (tylko
              nie na prędkościach, a lepiej na jabłkach).

              > > = Przy v = blisko c, 1 + 1 = 1.

              J: Jak wyzej.

              > > I A * B nie zawsze jest rowne B * A. Wiesz kiedy?
              > > A wiec?

              J: No wiem. Np. gdy A i B są zdefiniowane jako macierze. A więc???


              > > = Geometria euklidesowa opisuje nieistniejacy realnie, plaski swiat...
              >
              > J: Lokalnie nie jest taka najgorsza. A jaka geometria opisuje całość
              > wszechświata? Jeśli wiesz to wal ... Daj se tylko siana z tym dwunastoscianem
              > foremnym.

              J: No moze geometria Łobaczewskiego??

              No spróbuj w koncu skupic sie na jakimś naukowym wątku. Błyśnij wanaukowością a
              nie wszystkowiedzeniem po wierzchu. Czy pytanie o sposób sumowania liczb przy
              predkosciach podświetlnych nie jest wawystarczajaco dla ciebie naukowe? Twoja
              ad persona to naprawdę za lichy argument na pokrycie niewiedzy. A jak nie to
              leszq...e.

              Kłaniam się nisko, Ja(j)

              • Gość: Ja(j) Przeredagowane...(1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:45
                J: Wzruszyła mnie twoja skłonnosć do dyskusji naukowej. Podzielę problem na
                części w celu ulatwienia strawnosci i ponumeruję. Pozwól, że nie będę ingerował
                w cytaty6 pochodzące od ciebie. z pwenoscią je rozumiesz.
                -------------------------------------------------------
                (1)
                K:
                > 1 + 1 nie rowna sie 2 przy szybkosciach podswietlnych, a 1.
                > Niewiele wiesz o matematyce...
                -------------------------------------------------------
                J:
                > No tu to już przeszedłeś samego siebie. NOBEL PO TRZYKROĆ!!!
                > Czy według ciebie [...] baronie, wszystkie liczby muszą byc
                > interpretowane jako predkosci???
                > Czy zatem 20 baranów + 20 baranów przy prędkościach podświetlnych to 20
                > baranów???
                > No i już wiemy dlaczego juhasi kierdle POWOLUTKU z hal pędzą.
                > Kruca,
                > jaki zmyslny naród! I to przed dziadkiem AE wymyślili, juhy [...].
                > Ubawilem się jak nigdy. Wiesz, Kagan ty jesteś wesoły chłopak.
                > Można się z ciebie usmiać.
                > O predkościach podświetlnych, sumowaniu predkości i transformacji Lorenza
                > coś niecoś wiemy. Zatem nie musisz wykładać. [...]
                > Czy utrzymujesz, że rozpędzony w statku kosmicznym wyklepiesz na kalkulatorze
                > 1+1, a on ci zwróci 1???? To byłoby odkrycie przerastajace Einsteina i
                > ruinacja całej dotychczasowej arytmetyki. Mozesz podać jakieś blizsz
                > szczegóły (tylko nie na prędkościach, a lepiej na jabłkach).
                -------------------------------------------------------------------------
                (2)
                > K: I A * B nie zawsze jest rowne B * A. Wiesz kiedy?
                > A wiec?

                > J: No wiem. Np. gdy A i B są zdefiniowane jako macierze. A więc???
                ---------------------------------------------------
                J: Spróbuj dokształcić mnie w tych obszarach, bo naprawdę odpadłem od ściany.
                Tylko nie zbaczaj w ad personam (wydeletowałem epitety), w mizerię ateizmu i
                uciążliwosć religianctwa.

                > A jak nie to leszq...e i pozostanę w niewiedzy.

                > Kłaniam się nisko, Ja(j)

              • Gość: Ja(j) Kagan a transformacja Lorenza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 18:01
                Gość portalu: Down Undroos napisał(a):

                > przynajmniej w przypadku baranow, bo oba przy takich predkosciach beda juz
                > zdechle, a 2 zdechle barany to tyle co 0 zywych :)
                > tak tylko wtracilem pod nieobecnosc Kagana

                J: Poprawka. 2 zdechłe to w warunkach kosmicznych -1, bo jaki klopot ze
                scierwem.

                Ale ad rem Panowie, jak mowi celna Astra. Do Kagana: czy rzeczywiscie masz
                jakis link, albo coś sam napisałeś na temat zastosowania transformacji Lorenza
                do innych kategorii fizycznych niz predkość. Dla mnie byłaby to naprawdę
                rewelka! Bądź pożyteczny dla nauki, daj cynk.

                Pozdr. Ja(j)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka