Gość: oś ziemi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.02.05, 14:06
W artykule Polityki jest napisane, że na cykliczne zmiany klimatu na Ziemi
np. zlodowacenia m.in. ma wpływ zmiana nachylenia osi ziemskiej, jej precesja
oraz ekscentryczność orbity wokół Słońca. Wynikałoby z tego, iż oś ziemi
ciągle zmienia nachylenie do Słońca, co przecież powinno skutkować zmianą w
długości pór roku, kątem nachylenia padania promieni słonecznych, długością
dnia itd. A przecież ciągle obowiązuje ten sam kalendarz i podobno dopiero za
3 tysiące lat trzeba bedzie dołożyć 1 dzień by go zrównać z ruchem obiegowym
ziemi wokół Słońca. Czyli jest bardzo dokładny. Nie obserwujemy też zmiany
długości dnia- zawsze od lat jest ta sama długość np. 21 czerwca i 22 grudnia.
Kto mi więc wytłumaczy, dlaczego badacze sugerują zmiany orbity, skoro nie
obserwujemy tego na przestrzeni powiedzmy ostatniego 1000 lat? Jeżeli byłby
to proces stały to z roku na rok powinny być jakieś różnice, a tak nie jest.