Kto mi naukowo wytłumaczy problem?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:06
W artykule Polityki jest napisane, że na cykliczne zmiany klimatu na Ziemi
np. zlodowacenia m.in. ma wpływ zmiana nachylenia osi ziemskiej, jej precesja
oraz ekscentryczność orbity wokół Słońca. Wynikałoby z tego, iż oś ziemi
ciągle zmienia nachylenie do Słońca, co przecież powinno skutkować zmianą w
długości pór roku, kątem nachylenia padania promieni słonecznych, długością
dnia itd. A przecież ciągle obowiązuje ten sam kalendarz i podobno dopiero za
3 tysiące lat trzeba bedzie dołożyć 1 dzień by go zrównać z ruchem obiegowym
ziemi wokół Słońca. Czyli jest bardzo dokładny. Nie obserwujemy też zmiany
długości dnia- zawsze od lat jest ta sama długość np. 21 czerwca i 22 grudnia.
Kto mi więc wytłumaczy, dlaczego badacze sugerują zmiany orbity, skoro nie
obserwujemy tego na przestrzeni powiedzmy ostatniego 1000 lat? Jeżeli byłby
to proces stały to z roku na rok powinny być jakieś różnice, a tak nie jest.
    • llukiz Re: Kto mi naukowo wytłumaczy problem? 20.02.05, 17:50
      Nie wiem, co wspólnego może mieć kalendarz z długością dnia, tzn. czasem, jaki
      mija od wschodu do zachodu słońca. Dłuższy dzień to krótsza noc i tyle.
      Ekscentryczność orbity prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z czasem obiegu wokół
      słońca.

      llukiz
      • Gość: oś ziemi Re: Kto mi naukowo wytłumaczy problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:43
        No właśnie o to chodzi, że ma. W kalendarzach od zawsze podaje się wschody i
        zachody Słońca. I od zawsze w skrajnych dniach czyli 22 grudnia i 21 czerwca
        dla Warszawy wschód jest (dla czerwca) o 4.13 a zachód o 21.01 i to się na
        przestrzeni lat nie zmienia. A jeśli zmieniałaby się orbita i jej nachylenie,
        automatycznie te wartości też musiałyby ulec zmianie. Dlatego mam tę wątpliwość
        i pytam fachowców w teh dziedzinie.
        • Gość: gość portalu Re: Kto mi naukowo wytłumaczy problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:55
          Co innego efekty istotne a co innego ciekawostki naukowe.
        • Gość: stop Re: Kto mi naukowo wytłumaczy problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 00:17
          Proponuję rozpoczęcie poszukiwań od przeczytania:
          news.astronet.pl/news.cgi?411
          i zwrócenie uwagi na długośc trwania różnych cykli (do cyklu Milankowicza
          proszę podejść z pewna ostrożnością jako do hipotezy a nie teorii popartej
          obserwacjami)

          W Twoim zapytaniu zostało poruszone kilka zjawisk naraz.
          - precesja
          - zmiany ekscentryczności orbity
          - zmiany nachylenia osi Ziemi (te długookresowe, a nie związane z nutacją)

          Biorąc pod uwagę tempo wymienionych zjawisk i konstrukcję kalendarza
          gregoriańskiego, zmiany długości dnia wywołane tymi zjawiskami na przestrzeni
          kilkudziesięciu lat, dla przeciętnego zjadacza chleba nie mają znaczenia.

          Wydaje mi się że nie zaszkodzi poszukać sobie pojęć:
          punkt równonocy, kalendarz gregoriański, juliański, księżycowy.
          precesja, rok gwiazdowy
          itd. itd.
          W internecie jest dużo stron z informacjami dotyczącymi nurtującego Cię
          problemu, wystarczy odpowiednio zapytać w wyszukiwarce, a są to materiały zbyt
          obszerne by je cytować.
          • Gość: oś ziemi Re: Kto mi naukowo wytłumaczy problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 00:41
            Dzięki za linka, niemniej jednak uważam, że w stosunku do Słońca oś ziemi
            zachowuje stałe nachylenie, niezaleznie od precesji, która odbywa się względem
            gwiazd. Za stabilność orbity odpowiada Księżyc. A o niezmienności punktów
            przesileń mogą świadczyć starożytne budowle (nie pamiętam dokładnie nazwy, ale
            chyba Majów) gdzie i dziś w tych dniach Słońce przechodzi przez środek tych
            budowli, co świadczy o niezmienności orbity w ciągu ostatnich paru tysięcy lat.
            Niemniej jednak dzięki, popatrze, poszukam więcej.
Pełna wersja