Ufamy osobom o twarzach podobnych do naszej

25.03.05, 18:40
pytanie czy przyczyna leży w kulturze, czy w biologii
    • Gość: bez_twarzy Re: Ufamy osobom o twarzach podobnych do naszej IP: *.76.classcom.pl 25.03.05, 22:20
      teraz rozumiem skad ta popularnośc Leppera
      ---------
      przyczyna gdzie leży ? jasne , że w biologii
      w końcu przyczyna kultury też leży w biologii a nie odwrotnie....
      • Gość: reSearcher hehehe :) dobre... i kwachu tez podobna morda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 00:13
        Pytanie czy przyczyna leży w genach czy w kulturze jest dobre -
        wydawałoby się, że w genach, ale przecież nasz praprzodek często w lustro
        nie patrzył :)
        (Oczywiście oglądał znajomych)

        W dzisiejszych czasach zróżnicowanie twarzy w rodzinie bywa bardzo duże.
        Kiedyś w mniejszych społeczeństwach, to co innego...
        (np. naród "niegdyś wybrany", hehe bez urazy :)

        Ja stawiam na geny.
        • Gość: teraz_już_wiem! Dlatego trudno nam zaufać Żydom ?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 12:08
    • Gość: gn0m Re: Ufamy osobom o twarzach podobnych do naszej... IP: *.wroclaw.mm.pl 26.03.05, 05:34
      ... a 2+2=4
      Dostane Nobla?
      Kto finansuje takie "badania"?
    • merlinka_wroclaw Re: Ufamy osobom o twarzach podobnych do naszej 26.03.05, 12:37
      ciekawe jest,że wiele par czy małżeństw to osoby bardzo do siebie podobne,
      mające podobne rysy twarzy. to znaczy, że wybrały się bo sobie zaufały czy
      dlateo,że pociągają się seksualnie, bo z tego artykułu wynika, że jedno nie
      idzie w parze z drugim..hmmm
    • dogma24 Re: Ufamy osobom o twarzach podobnych do naszej 26.03.05, 14:00
      Wniosek z tego taki, że nie możliwe, lub trudne jest zaufanie osobie
      atrakcyjnej dla nas seksualnie. Od dzisiaj wybieram...albo ufam albo czuję
      pociąg seksualny...bzdura jakaś...:(
      • Gość: Doker Re: Ufamy osobom o twarzach podobnych do naszej IP: *.toya.net.pl 26.03.05, 16:24
        Dokładnie. To jakas bzdura. Czesto ufamy komus bo nam dobrze wyglada.
        Zgadzam sie tez z merlinka_wroclaw. Czesto pary dobieraja sie na zasadize
        podobienstwa. Podoba nam sie to co jest znane - to co odzwierciedla nasze
        odbicie wlustrze(do pewnego stopnia). Tak jakby ludzi naszej "podrasy".
        Takim tez ludziom ufamy.

        Tern artykul to bzdura jakas.
        • Gość: yato Re: Mój sąsiad jest bardzo podobny do rotwailera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 18:36
          Do swojego psa rotwailera, oczywiście. I w rzeczy samej bardzo go lubi.
          • Gość: gosc Re: Mój sąsiad jest bardzo podobny do rotwailera IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.03.05, 20:41
            Złożę wszystkim życzenia,abyście nie ufali nigdy nikomu.Już lepiej kształcić w
            sobie cnoty rycerskie,szacunek i honor.
          • Gość: r39 Re: Mój sąsiad jest bardzo podobny do rotwailera IP: *.ifpan.edu.pl 29.03.05, 12:16
            Świetnie, ale brakuje mi drugiej części.
            Jak tam z seksem między nimi? Wspiera
            tekst 'odkrycia', czy wręcz przeciwnie?
            Kawę na ławę, proszę!
    • Gość: r39 Re: Ufamy osobom o twarzach podobnych do naszej IP: *.ifpan.edu.pl 29.03.05, 12:24
      Może to i prawda, ale jeśli tak, to i wyjaśnienie jest
      całkiem zwyczajne. To wychowanie, zastępczo zwane kulturą,
      szczególnie na Zachodzie, jest takie, żeby nie ufać 'obcym'.
      Więc mamy zaufanie (zupełnie irracjonalnie!) do tego, co jest
      nam dobrze znane.
      Natomiast atrakcyjne, w tym na przykład seksualnie, jest coś
      niepospolitego, nie gęby nieznośnie podobne do siebie.
      I wcale nie trzeba być naukowcem 'z branży', żeby samodzielnie
      na to wpaść. Jednakże żadnemu 'ignorantowi' nie przyjdzie
      do głowy, żeby takie oczywistości publikować. I tak 'fachowcy'
      odwaliliby mu taką pracę, bo to 'kibic z dala'.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja