Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko?

    • Gość: Rabin Od czego herbata jest słodka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 04:07
      Od dodawania cukru czy od mieszania.Pomieszanie powoduje to ,że pijąc gorącą
      szybciej odczujemy słodycz.Ale hebata była już słodka bez mieszania.To samo jest
      z wiatrakami.Czy będą czy nie to wiatr bedzie sobie wiał.Przy samym wiatraku
      nasze odczucia będą jak przy piciu pomieszanej herbaty.Salom.
    • Gość: Krystyna Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.direcpc.com 19.04.05, 04:45
      Jezeli wszystkie kraje doloza do wiatrakow baterie sloneczne, nie bedzie
      problemu. Te dwa uklady moga siebie zastepowac i nie bedzie potrzebna wielka
      ilosc wiatrakow. O tym, ze wygladaja "zle" w otoczeniu? Zastanowcie sie, czy
      nuklearna przetwornia wyglada lepiej? Czy dla przyrody wplywa lepiej? Wiatraki
      to potrzeba naszych czasow. Jezeli kazda wies bedzie miala swoj wiatrak i kazde
      miasto swoje pole wiatrakowe, na ktorym to mozna sadzic warzywa i drzewa i co
      sie tylko da, gdzie jest problem? Trzeba tylko wsiasc na glowy projektantow,
      gdzie te wiatraki maja stanac. Szum - wiecej szumu robia samochody, pociagi i
      samoloty.
      • Gość: AUTOR masz racje, ze nuklearna tez wyglada nie najlepiej IP: *.ikp.kfa-juelich.de 19.04.05, 12:33
        ale jedna nuklearna = kilka tysiecy wiatrakow, raz obracajacych sie a raz nie.
        Poza tym nuklearnej nikt nie stawia na widoku, w ladnym otoczeniu. Poza tym
        komentowany przez Ciebie tekst jest o czyms zupelnie innym. Pisze o zmianie
        zapatrywania na wiatraki a nie o ich wadach. Pozdrawiam AUTOR
      • Gość: Atomek Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:29
        I jeszcze będą szklane domy.
    • Gość: nie-log odciac prad ekologom,a wam postawic atom.pod domem IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.04.05, 06:19
      Podoba sie taki pomysl? Dodatkowo jeszcze zaklady chemiczne,fabryki. Udlawcie
      sie, smacznego...
      • Gość: Atomek Re: odciac prad ekologom,a wam postawic atom.pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:31
        Elektrownia atomowa nie musi stać po niczyim domem. Można ją postawić na
        odludziu.
    • Gość: Egghead Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.05, 06:54
      "za energię wiatrową niż tą z siłowni" - miało być "tę" - mowa o energii.
      Korekta, pobudka! Kawę wypić!
      • rafal_koko Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? 19.04.05, 10:01
        Akurat "tą" jest równie poprawne jak "tę". Ta druga forma natomiast jest ponoć
        bardziej "elegancka", cokolwiek miałoby to znaczyć.
        • michalfront Tylko Atom! 19.04.05, 10:08
          Najtańszy, najmniej trujący sposób pozyskiwania energii. Czysta ekologia (chbya
          że ktoś twierdzi że budując te koszmarne wiatraki albo gigantyczne betonowe
          tamy, mniej szkodzi środowisku)...
          • Gość: , Re: Tylko Atom! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:27
            szkola.gery.pl/prace/news.php?artc=2159
            Radioaktywne pary, które przedostają się do środowiska nawet podczas
            bezawaryjnej pracy, zawierają pierwiastki promieniotwórcze, krążące w
            przyrodzie przez tysiące lat i zabijające wielokrotnie. Do tego należy dodać
            wycieki radioaktywne z innych ogniw łańcuch obiegu paliwa jądrowego, bez
            którego elektrownia działać nie może.
            Awarie w elektrowniach atomowych są nieuniknione. Według raportów
            Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej od początku lat 70 - tych zdarzyło się
            na świecie ok. 400 wypadków tzw. poważnych.
            Dokładnie ile ich było - nie wiadomo, gdyż nie ma obowiązku informowania MAEA i
            opinii publicznej o awariach. Informacje na ten temat są ukrywane, aby nie
            straszyć ludzi i nie hamować rozwoju energetyki atomowej. Chmura radioaktywna
            ma tę zaletę, że jest niewidoczna.
            Nikt jednak nie zliczy ilu ludzi i innych żywych istot dotąd zabiły i ilu
            jeszcze uśmiercą.
            Energetyka jądrowa niesie ze sobą jeszcze jeden nierozwiązywalny problem -
            pozbywanie się odpadów.
            Kto da gwarancję, że jakiekolwiek miejsce na Ziemi oraz jakikolwiek pojemnik
            wytrzymają w nienaruszonym stanie pół miliona lat? Bo tyle właśnie pluton-239 -
            najbardziej śmiercionośna substancja stworzona przez człowieka - powinien być
            odizolowany od środowiska.
            • losiu4 Re: Tylko Atom! 22.04.05, 11:01
              Gość portalu: , napisał(a):

              > Radioaktywne pary, które przedostają się do środowiska nawet podczas
              > bezawaryjnej pracy, zawierają pierwiastki promieniotwórcze

              jaja se robisz, czy o drogę pytasz? dużo więcej promieniotwórczych pierwiastków
              wydobywa się z elektrowni węglowej lub z wytwórni robiącej "ekologiczne"
              wiatraki, nie wswpominając o budownictwie.

              > Nikt jednak nie zliczy ilu ludzi i innych żywych istot dotąd zabiły i ilu
              > jeszcze uśmiercą.

              nikt nie zliczy i nie zliczy nigdy. Gdyż albowiem pech chce, że w
              promieniowaniu żyjemy od tysięcy lat. To, że jakimś nawiedznym ekologom teoria
              liniowa walnęła do głowy to nie nasza wina.

              > Energetyka jądrowa niesie ze sobą jeszcze jeden nierozwiązywalny problem -
              > pozbywanie się odpadów.

              jak najbardziej rozwiązywalny :) wszak przyroda z tym "problemem" radzi sobie
              ładnych parę miliardów lat :)

              > Kto da gwarancję, że jakiekolwiek miejsce na Ziemi oraz jakikolwiek pojemnik
              > wytrzymają w nienaruszonym stanie pół miliona lat?

              a po co tyle czasu?

              > Bo tyle właśnie pluton-239 -
              > najbardziej śmiercionośna substancja stworzona przez człowieka

              pluton 239 jest jak najbardziej znany w naturze :) do jego wytworzenia człowiek
              nie jest niezbedny :) wyluzuj :)

              Pozdrawiam

              Losiu

              - powinien być
              > odizolowany od środowiska.
    • Gość: zryjcie wiecej Jakbyscie nie pozerali tak gigantycznych ilosci... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.04.05, 07:00
      ...pradu, to nie musielibyscie teraz narzekac na "ekologow", ktorzy probuja cos
      zaradzic, by ochronic Ziemie przed Wasza zarlocznoscia i niszczycielstwem.
      Ziemie nie tylko jako dzika przyrode, ale tez dom waszych wnukow. Tego jednak
      nigdy nie zrozumiecie, bo liczy sie dla was tylko kasa i konsumpcja.
      Przypomnicie sobie tych "ekologow" dopiero jak bedzie za pozno, jak bedziemy
      wszyscy zdychac na raka, albo dusic sie od chemii....
    • Gość: Olek51 Drogo i bez sensu IP: *.teleton.pl 19.04.05, 07:06
      Na terenie spółki dystrybucyjnej, w której pracuję znajduje się dość duża farma
      wiatrowa - 15 wiatraków, łączna moc 30 MW, przy silnych wiatrach oddaje na sieć
      17-18 MW. Za 1 MWh trzeba zapłacić 240 zł (bez VAT), za 1 MWh z elektrowni
      tradycyjnych, kupowanej od PSE od 112 do 120 zł. Jeżeli w systemie są
      elektrownie wiatrowe, to i tak trzeba utrzymywać gotowośc w elektrowniach
      tradycyjnych (turbiny kręcą się bez obciążenia), które muszą oddać moc do
      systemu, gdy nie ma wiatru lub ma za małą prędkość. W efekcie odbiorca płaci
      dwa razy - raz za droższą energię wiatrową, drugi raz za gotowość do dostawy
      energii konwencjonalnej, gdy energia wiatrowa nie jest produkowana. Czy to się
      komuś podoba czy nie, w ciągu kilku najbliższych lat trzeba będzie się
      przeprosić z energetyką jądrową. Na marginesie, na obszarze zajmowanym
      przez "moją" farmę wiatrową zmieści się zwykła elektrownia kondensacyjna o mocy
      co najmnie 400 MW.
    • Gość: adam Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.bluecom.no 19.04.05, 07:53
      wlasnie mieszkam kolo Darlowa gdzie stanelo tych wiatrakow mnostwo. one bardzo
      niszcza krajobraz, to fakt niezaprzeczalny. az sie boje ze kiedys cala Polska
      moglaby byc obstawiona wiatrakami - miejsce przy miejscu.
    • Gość: PB Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 08:12
      Czy ktos policzyl ilosc zanieczyszczen generowana podczas projektowania
      wykonawstwa oraz budowy wiatrakow wydaje mi sie ze to wszystko jest bez sensu a
      energia z sytnezy jadrowej jest jak najmniej dotowana zeby przypadkiem projek
      sie nie rozwinal. Pomijajac to drodzy ekolodzy jestescie najbardziej
      zmanipulowanym srodowiskiem zwalszcza w polsce... przyklad nasza elektrownia
      atomowa pamietacie protesty to nie dzieki wam ja zamknieto po prostu nie bylo
      kasy na budowe. Wszystko to manipulacje koncernow ktore wydobywaja i sprzedaja
      rope gaz wegiel itp... Ekologia ma sens ale nie taka jaka sie lansuje. Młodym
      mozna wcisna kazdy chlam kazdy polityk i strateg wie o tym ze "wojny" wygrywa
      sie za pomoca ludzi mlodych. I do was nastolatki wlaczcie myslenie, nie wszyscy
      maja jakis interes zwlaszcza ci ktorym daje sie glos ;)
      • Gość: M Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: 213.25.91.* 19.04.05, 09:05
        > Czy ktos policzyl ilosc zanieczyszczen generowana podczas projektowania
        > wykonawstwa oraz budowy wiatrakow wydaje mi sie ze to wszystko jest bez sensu
        a

        Nie mozna podchodzic do tego w ten sposob, ale ilosc odpadow (zlomu itp) po
        kilku farmach wiatrowych z pewnoscia jest niemala. Jesli doliczyc do tego
        roznice w cenie energii elektrycznej, koszt budowy elektrowni atomowej
        zamortyzowal by sie stosunkowo szybko, a taka elektrownia zajmowalaby
        powierzchnie nieduzej farmy wiatrowej i zastepowala kilkadziesiat (kilkaset).
        Odpowiednio nadzorowane elektrownie atomowe sa bardzo bezpieczne, a wypadek w
        Czarnobylu to skutek niestosowania sie do protokolow bezpieczenstwa
        (Amerykanie, Anglicy, Francuzi moga sie pochwalic w tej kwestii jedynie tym, ze
        nie udalo im sie doprowadzic do stopienia rdzenia). Owszem skutki takiego
        wypadku sa katastrofalne, ale na setki (tysiace) stacjonarnych i plywajacych
        reaktorow tylko w jednym doszlo do tak powaznego wypadku.
        • Gość: PB Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 10:09
          I owszem. Chodzi mi o to ze nie mamy elektrowwni atomowych jest to karygodne.
          Promieniowanie hałd jest wieksze nizeli wszystkich elektrowni atomowych razem
          wzietych. A pył z tradycyjnych elektrowni unosi sie na rozleglych terenach i
          truje wszystkich. To jest taki sam paradoks jak najbardziej smiertelna choroba
          ... Grypa. Jestem za tym zeby nazywac zeczy po imieniu. Nie oszukujmy sie nowe
          technologie taniej ekologicznej energii juz istnieja i nie sa to wiatraki ani
          elektrownie wodne(Synteza jądrowa). Bo one tylko sa zastępczym tematem. Tak samo
          jak elektryczne samochody. Tak sie je byduje zeby nie dalo sie nimi jezdzc ,a
          naprawde dalo by sie to zrobic lepiej co pokazuja czasem mali produceci niestety
          bez sily przebicia
          • Gość: m Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 14:50
            to nie prawda.
            Hałdy kopalniane, czyli kamień wydobyty wraz z weglęm, są radioaktywne, ale
            jest to bardzo niska dawka, absolutnie nieszkodliwa.
            Akurat mam tu rozległy widok na hałdy, które cały czas się powiększaja i
            faktycznie nie chciałbym mieszkać w ich pobliżu, bo jest pył, a deszcze
            wypłukują czarny osad i roznoszą po okolicy.
            W pobliżu hałdy w suche dni nieprzyjemnie się oddycha.
            Ale jest jedy plus - po zakończeniu składowania kamienia - hałdę się zasypuje
            ziemią, sadzi drzewa i zmienia się ona po prostu w zalesiony pagór.
            Natomiast odpadów radioaktywnych nie można ot tak zakopać.
            • Gość: Atomek Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:48
              Odpadów atomowych nie mierzy się w hałdach tylko w wagonach, którymi odsyła się
              je do dostawcy uranu.
              • Gość: m Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:51
                ja mówiłem o"zwykłych" hałdach.
                poza tym
                www.atomowe.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=47&Itemid=6
      • Gość: tempus Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 14:09
        Gość portalu: PB napisał(a):

        > Czy ktos policzyl ilosc zanieczyszczen generowana podczas projektowania
        > wykonawstwa oraz budowy wiatrakow wydaje mi sie ze to wszystko jest bez sensu
        a
        >
        > energia z sytnezy jadrowej jest jak najmniej dotowana zeby przypadkiem projek
        > sie nie rozwinal. Pomijajac to drodzy ekolodzy jestescie najbardziej
        > zmanipulowanym srodowiskiem zwalszcza w polsce... przyklad nasza elektrownia
        > atomowa pamietacie protesty to nie dzieki wam ja zamknieto po prostu nie bylo
        > kasy na budowe. Wszystko to manipulacje koncernow ktore wydobywaja i
        sprzedaja
        > rope gaz wegiel itp... Ekologia ma sens ale nie taka jaka sie lansuje. Młodym
        > mozna wcisna kazdy chlam kazdy polityk i strateg wie o tym ze "wojny" wygrywa
        > sie za pomoca ludzi mlodych. I do was nastolatki wlaczcie myslenie, nie
        wszyscy
        >
        > maja jakis interes zwlaszcza ci ktorym daje sie glos ;)

        Jestem za jądrowymi. Lecz proponuję uściślenie: wydobycie i wzbogacanie rud
        uranu też powoduje powstanie odpadów. Podobnie jak budowa elektrowni jądrowej.
    • Gość: junior Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: 82.160.21.* 19.04.05, 09:31
      prawda jest taka ze jedynym sposobem zmiejszenia szkodliwosci elektrowni jest
      zmniejszenie zuzycia energii, wtedy elektrownie nie beda musialy produkowac jej
      tyle i nie bedzie trzeba budowac coraz to nowych
      • Gość: AUTOR oszczedzanie i zastepowanie technologii IP: *.ikp.kfa-juelich.de 19.04.05, 12:38
        energochlonnych enegrooszczednymi zmienia zuzycie pradu tylko w nieznacznym
        stopniu. Ta zmiana wynosi ok 5 % i jest raczej jednorazowa. A wzrost konsumpcji
        (zwiazany z kupowaniem nowych urzadzen elektrycznych, ktorych uzywamy coraz
        wiecej) po 2-3 latach "zniweluje" skutki oszczednego korzystania z
        pradu.Pozdrawiam
        • Gość: tempus Re: oszczedzanie i zastepowanie technologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 14:13
          Gość portalu: AUTOR napisał(a):

          > energochlonnych enegrooszczednymi zmienia zuzycie pradu tylko w nieznacznym
          > stopniu. Ta zmiana wynosi ok 5 % i jest raczej jednorazowa. A wzrost
          konsumpcji
          >
          > (zwiazany z kupowaniem nowych urzadzen elektrycznych, ktorych uzywamy coraz
          > wiecej) po 2-3 latach "zniweluje" skutki oszczednego korzystania z
          > pradu.Pozdrawiam

          Nie widzę powodu aby nie wierzyć. Lecz dla środowiska niekiedy te "5%" może być
          sprawą życia lub śmierci.
          • Gość: AUTOR masz racje, tylko czy liczac na te 5% mozemy ... IP: *.ikp.kfa-juelich.de 19.04.05, 14:33
            nie robic nic wiecej ? Oczywiscie powinno sie zastepowac energochlonne
            technologie tymi nowymi. Powinn sie np. wymieniac zarowki na energooszczedne,
            ale to moze nie wystarczyc. Tak samo jak moze nie wystarczyc slepe inwestowania
            w wiatraki. O tym coraz wiecej osob mowi i o tym jest ten tekst. Pozdrawiam Autor
      • Gość: Atomek Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:53
        Nie zapominaj że w Polsce jest 20% bezrobocie. W przyszłości spadnie. Każdy
        nowy etat generuje dodatkowe zużycie energii.
    • Gość: r39 Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.ifpan.edu.pl 19.04.05, 11:09
      Gdzieś nam umknęło sedno sprawy. Elektrownie wiatrowe
      buduje się nie dlatego, że tanie (cha, cha) czy ekologiczne.
      Rzecz w tym, że zasoby paliw kopalnych kiedyś się wyczerpią
      i będzie lepiej, jeśli będziemy mieli pod ręką coś gotowego
      "zamiast", a nie wymyślali i konstruowali cokolwiek na chybcika
      i bez większego sensu. Dziwię się tylko, że pomysły japońskie,
      dotyczące wykorzystania falowania oceanów (ok. 1960) nie uzyskują
      przewagi nad wiatrakami. Na pewno nie szkodziłyby ptakom i nie
      miałyby problemów z zanikami falowania. Tylko ta korozja ..

      • Gość: AUTOR To nie do konca prawda z falowaniem oceanow IP: *.ikp.kfa-juelich.de 19.04.05, 12:43
        Tam gdzie sie da, te technologie sie wykorzystuje, ale to w jeszcze wiekszym
        stopniu niszczy krajobraz. Na duzych odcinkach wybrzerzy trzeba bowiem
        instalowac szpecace elektrownie. Pewnym wyjsciem jest montowanie czegos w stylu
        wiatrakow, ale nie na wiatr tylko na prady morskie. Ale to bardzo drogie i
        wracamy do kwestii podnoszonej przez ekologow przy okazji stawiania wiatrakow
        na morzu, ze niszczy dno morskie. Wszystkie technologie wplywaja na srodowisko
        i wiekszosc niekorzystnie. Cala madrosc polega na tym zeby znalezc takie, ktore
        maja ten wplyw najmniejszy. Pozdrawiam AUTOR.
    • Gość: bynczek @tlen.pl Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: 80.51.205.* 19.04.05, 11:55
      elektrownie wiatrowe są dobre tylko ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o
      tym ,a wydają decyzje o ich lokalizacjipowinni się zająć robótkami na drutach
    • Gość: takityp Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.pro-internet.pl 19.04.05, 14:26
      Jaka jest różnica między mądrym eko
      logiem a ufo-ufo podobno ktoś widział
    • Gość: tom krolewski Re: TEKST SPONSOROWANY ZAPOMNIELISCIE DOPISAC IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.05, 15:39
    • Gość: Atomek Atom to jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:48
      Zamiast czekać aż się zaczną w Polsce braki w dostawach prądu trzeba rozpocząć
      budowę elektrowni atomowej. To jest najczystsze, najbardziej wydajne, najtańsze
      i najbezpieczniejsze źródło energii. Ważne jest tylko żeby nie budowali jej
      ruscy.
      • Gość: m Re: Atom to jest to, ale nie tani IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:25
        szkola.gery.pl/prace/news.php?artc=2159
        W kraju, który nie cierpi na nadmiar pieniędzy, żeby na coś dać trzeba skądś
        wziąć. Wydatki na energetykę jądrową zablokują środki na strukturalne zmiany w
        gospodarce, na wykonanie programu oszczędnościowego, oraz przekreślają nadzieję
        na ograniczenie emisji zanieczyszczeń konwencjonalnych." Nie licząc innych
        przyczyn, samo przyjęcie planu rozwoju energetyki jądrowej spowoduje wzrost
        zadłużenia kraju w roku 2010 do 79 mld dolarów i nie zaspokoi zapotrzebowania
        na energię.
        • Gość: Atomek Re: Atom to jest to, ale nie tani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:56
          To jeszcze nic. Ja czytałem, że w Ameryce to mają taką strefę gdzie trzymają
          złapanych kosmitów i od nich biorą nowe technologie, np internet albo telefony
          komórkowe. A w MacDonaldzie do hamburgerów dodają kopyt.
          • meerkat1 Co robia w Hameryce- WITRYFIKACJA!!! 22.04.05, 06:41
            Nawet KANGURZE miesa dodaja do Hamburgerow (groza) a do odpadow radioaktywnych
            szklo, ktorym je zalewaja, tna w kubiki i skladuja w sztolniach na terenach
            sejsmichznie nieaktywnych.

            I nie na tysiace lat, tylko na 100-200, w ktorym to czasie bedziemy mieli - jak
            zwykle- nowe technologie ktore umozliwiwa ich calkowita neutralizacje.
            [moze po sproszkowaniu bedzie sie dodawalo do soli? .Jod i cez sa b. zdrowe w
            ilosciach sladowych!:-)))]
      • prawdziwy.www.zieloni.w.pl slonce =za darmo 27.07.06, 20:28

        SŁOŃCE=ENERGIA ZA DARMO=PRZYSZŁOŚĆ NALEŻY DO ENERGETYKI ODNAWIALNEJ=ZASOBY
        1000x PRZEWYŻSZAJĄ POTRZEBY ŚWIATA,np.polskie zasoby energii biomasy(dość
        konwencjonalne źródło odnawialnej energii)10-cio krotnie przewyższają potrzeby
        energetyczne Polski, podobnie zasoby energii geotermalnej również około 10-cio
        krotnie przewyższają potrzeby energetyczne Polski.Żeby zaspokoic potrzeby
        energetyczne wystarczy pokryc 50% dachow dzisiejszych bydynków ogniwami
        slonecznymi

        Chociaż Energetyka Odnawialna też podlega pewnym ograniczeniom środowiskowym
        (np. nadmierne skupisko elektrowni wiatrowych może powodować np.hałas,zmiany
        krajobrazu,zmiany klimatyczne-np.podniesienie temperatury na skutek osłabienia
        wiatru) i napotyka na opór lobby surowcowego i czerpiącego zyski z eksploatacji
        przestarzałych i szkodliwych społecznie, zdrowotnie i środowiskowo technologii.

        Energetyka Odnawialna stwarza także nowe lokalne miejsca pracy i powoduje
        rozwój gospodarczy (np. elektrownie wiatrowe są atrakcją turystyczną).

        EKOLOGICZNE CZYSTE PALIWA,POJAZDY NA ENERGIE ODNAWIALNA-ludzkość na skraju
        kolejnego przełomu technologicznego-póki co np.paliwa wodorowe pochodzą tez z
        konwencjonalnych elektrowni-węglowych lub atomowych więc powodują tez
        zanieczyszczenia tylko w sąsiedztwie elektrowni zamiast np. ENERGII SŁONECZNEJ
        CZYSTEJ I DOSTĘPNEJ ZA DARMO-TYLKO KONCERNY NIE CHCĄ PRZESTAĆ ISTNIEĆ GDY ICH
        PALIWA STANĄ SIĘ NIEPOTRZEBNE LUDZIOM

        SAMOCHODY NA SŁOŃCE-ENERGIA ZA DARMO=NIEZYSKOWNA DLA KONCERNÓW=NIEPOTRZEBNYCH
        LUDZIOM!W zawodach pojazdów słonecznych samochody jeżdzą ponad 300km/h,samolot
        obleciał ziemie itp.,nie ma tez problemów z magazynowaniem, tylko koncerny nie
        chcą przestać istnieć gdy ich paliwa staną się niepotrzebne ludziom
        np. pierwszy komputer ważył kilka ton i zajmował ogromna halę, wykonując
        operacje na poziomie dzisiejszego kalkulatora. Nakłady i zainteresowanie jakąś
        dziedziną techniki powoduje postęp, miniaturyzację, obniżkę kosztów i
        zwiększenie dostępności...

        już dzisiaj elektryczne mają taki sam zasięg jak seryjne-samochody
        spalinowe,nawet seryjne przerobione na elektryczne-dochodzi ciężar
        akumulatorów,ale odchodzi ciężar silnika spalinowego,układu przeniesienia
        napędu,wydechowego,wyciszenia,skrzyni biegów,ciężaru paliwa-silniki elektryczne
        są lżejsze,do tego elektryczne mają lepsze przyspieszenie,są tańsze w
        konstrukcji,ciche itp.ładują się stojac/jadąc w dzień(nawet pochmurny)

        a ludzie,którzy nie wierza w energie odnawialne przypominaja XIX wiecznych
        dorożkarzy,którzy nie mogli uwierzyć, że samochód „powóz bez koni” może sam
        jeździć.

        Z WYLICZEN WYNIKA,ŻE WYSTARCZY 30%TERENOW OBECNYCH UPRAW,BT POLSKA W 100%BYŁA
        SAMOWYSTARCZALNA W BIOPALIWA.CZYLI OK! I POLITYCY I MONOPOLE STRACA ZRODLO
        swoich zlodziejskich, mafijnych, monopolistycznych DOCHODÓW
        • picard2 Re: slonce =za darmo 28.07.06, 15:18

          To ciagle Ty to sie nazywa mitomania.Piszesz o energii nie majac o tym temacie
          zielonego pojecia.
      • prawdziwy.www.zieloni.w.pl atomisci do czarnobyla 27.07.06, 20:31

        ZWOLENNICY ATOMU DO CZARNOBYLA:NAJDROŻSZA,TOKSYCZNA POZOSTAŁOŚĆ WYŚCIGU
        ZBROJEŃ,NIEMCY do2020r ZAMKNĄ WSZYSTKIE EL.ATOMOWE=TO SPRZEDADZA ZŁOM POLSCE?
        NAJDROŻSZA,TOKSYCZNA ENERGIA,STWARZA NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIA.

        CZY KUPIĄ TO POLACY? -uruchomienie w Polsce przestarzałej, używanej Elektrowni
        Atomowej jest bardziej niebezpieczne niż bomba atomowa !
        ENERGETYKA JĄDROWA=NAJDROŻSZE ŹRÓDŁO ENERGII,PRODUKUJE NAJBARDZIEJ TOKSYCZNE
        ODPADY I STWARZA NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIA.BYŁA ROZWIJANA TYLKO ZE WZGLĘDÓW
        MILITARNYCH-NP.W USA,ROSJI,FRANCJI, WLK.BRYTANII,NIEMCZECH(jako swego rodzaju
        produkt uboczny"wyścigu zbrojeń").Niemcy zaczęli wdrażać program zamknięcia
        swoich elektrowni Atomowych DO 2020r.

        ENERGETYKA JĄDROWA JEST NAJDROŻSZYM ŹRÓDŁEM ENERGII, PRODUKUJE NAJBARDZIEJ
        TOKSYCZNE ODPADY I STWARZA NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIA-szczególnie w czasach
        zagrożenia atakiem terrorystycznym Elektrownie Atomowe to łatwy cel-proszę
        sobie wyobrazić, co stałoby się, gdyby np.11 września"terroryści"rozbili
        samoloty nie na budynkach World Trade Center lub Pentagonu lecz np. na którymś
        z budynków reaktorów amerykańskiej Elektrowni Atomowej-SKAŻENIU ULEGŁBY OGROMNY
        OBSZAR...

        ELEKTROWNIE ATOMOWE to dzisiaj przekleństwo i ukryte zagrożenie, oraz ogromne
        obciążenie - np. z wielkim trudem i nakładami finansowymi Niemcy zaczęli
        wdrażać program zamknięcia swoich elektrowni Atomowych.

        ENERGETYKA ATOMOWA BYŁA ROZWIJANA TYLKO ZE WZGLĘDÓW MILITARNYCH-NP.W
        USA,ROSJI,FRANCJI,WIELKIEJ BRYTANII, NIEMCZECH,(jako swego rodzaju produkt
        uboczny wyścigu zbrojeń"-w czasie pokoju"ukrywała" istnienie instalacji,które
        na wypadek przygotowań do wojny można było wykorzystać do produkcji materiałów
        promieniotwórczych).

        Niestety,wskutek różnych czynników(najczęściej politycznych,stojących w
        sprzeczności z rachunkiem ekonomicznej opłacalności)także kraje tzw.rozwijające
        się wpadały czasem w ślepy zaułek Energetyki Atomowej (np.dawna
        Czechosłowacja,która dzięki"pomocy" Rosji wybudowała Elektrownię Atomową z
        przestarzałym i nie spełniającym norm bezpieczeństwa reaktorem typu
        czarnobylskiego w Temielinie).

        Także na Litwie Elektrownia Atomową z przestarzałym i nie spełniającym norm
        bezpieczeństwa reaktorem typu czarnobylskiego jest przyczyną kłopotów-Litwa
        zobowiązana jest do jej zamknięcia, i z pomocą np. Unii Europejskiej próbuje
        uniezależnić się od Energetyki Atomowej,dostarczającej niestety obecnie prawie
        100% energii poprzez m.in. energie wiatru rozwijana na pojezierzu suwalskim w
        Polsce.

        ENERGETYKA ATOMOWA JEST TAK DEFICYTOWA, ZE NP. ŻADNA PRYWATNA FIRMA NIGDY BY W
        NIĄ NIE ZAINWESTOWAŁA, BO ELEKTROWNIE ATOMOWE PRZYNOSZĄ GIGANTYCZNE STRATY.
        DOLICZYĆ NALEŻY GIGANTYCZNE I NIESKOŃCZNE KOSZTY KILKU TYSIECY LAT PILNOWANIA I
        ZABEZPIECZENIA SPECJALNYCH SKŁADOWISK NAJBARDZIEJ TOKSYCZNYCH I
        PROMIENIOTWÓRCZYCH ODPADÓW ATOMOWYCH ZE ZNANYCH NA SWIECIE.

        DDT TEZ ZAMIAST "WZROSTU PLONÓW" POWODOWAŁO ZATRUCIE ŻYWNOŚCI, GLEB, WODY,
        ZAGROŻENIA ZDROWIA KONSUMENTÓW, CHOCIAŻ "PRODUCENCI I NAUKOWCY" OSZUKIWALI ZE
        JEST INACZEJ (DZISIAJ JEST ZAKAZ STOSOWANIA DDT)

        POTRZEBNE W ELEKTROWNIACH ATOMOWYCH URAN I PLUTON TO PALIWA KOPALNE Z RUD
        SKALNYCH,ZASOBY NA ZIEMI SKOŃCZĄ SIĘ SZYBCIEJ NIŻ ROPA :)

        26 KWIETNIA PRZYPADA ROCZNICA AWARII ELEKTROWNI ATOMOWEJ W CZARNOBYLU, W WYNIKU
        KTÓREJ DO TEJ PORY ZMARŁO OKOŁO 400 TYSIĘCY LUDZI, A 97% SUBSTANCJI
        PROMIENIOTWÓRCZYCH POZOSTAŁYCH W RUINACH REAKTORA I NA SKUTEK ZŁEGO
        ZABEZPIECZENIA WCIĄŻ GROZI JESZCZE WIĘKSZĄ KATASTROFĄ. ZWOLENNICY ENERGETYKI
        ATOMOWEJ-WYPROWADŹCIE SIĘ DO CZARNOBYLA=AGENCJA ATOMISTYKI ITP. DARMOZJADY : )

        PORÓWNAJ SKUTKI CZARNOBYLA I AWARII ELEKTROWNI WĘGLOWEJ. Moc uwolnionego po
        wybuchu promieniowania równa była 500 bombom atomowym zrzuconym na
        Hiroszimę,np. napromieniowane drzewa przy elektrowni świeciły w nocy na
        czerwono (ścięto je i zakopano).

        KU PRZESTRODZE: DO TEGO DOPROWADZIĆ POTRAFIĄ WŁADZE...CI LUDZIE KTÓRZY UNIKALI
        OSTRZEŻENIA POLAKÓW I ZORGANIZOWALI KILKA DNI TUŻ PO KATASTROFIE GIGANTYCZNE
        POCHODY PIERWSZOMAJOWE NARAŻAJĄC DZIECI NA PROMIENIOWANIE WCIĄŻ NIE PONIESLI ZA
        TO ODPOWIEDZIALNOŚCI ... Propaganda sowiecka ukrywała skutki i przyczyny
        Czarnobyla. Tak jak reklamy firm nuklearnych jeśli cos jest niebezpieczne to
        kwestia czasu gdy spowoduje katastrofe. Przeczytaj mój komentarz,jeśli twoje
        informacje pochodza z oficjalnej propagandy sowieckiej ukrywajacej skutki
        Czarnobyla . Komunisci ukrywali skutki awarii-np.nie można przyznac się do
        błędu-stąd bajka o eksperymencie itd.do dzisiaj pseudoeksperci odpowiedzialni
        za zaniedbania i ukrywanie prawdy próbuja bagatelizowac i ukrywać skutki awarii.
        "Czarnobyla w ogóle nie było",a atom,Rosja i socjalistyczna technika sa
        najlepsze na swiecie i niezawodne? Pytaniem jest tylko dlaczego dzieci
        komunistycznych dygnitarzy,milicjantów,wojskowych dostawały do picia jod 3 dni
        wczesniej niż pozostali?"badania"oplacane przez lobby atomowe sa zafalszowane-
        tak jak badania koncernow tytoniowych ukrywajace ze papierosy=rak. 70% skażenia
        promieniotwórczego spadło na Białoruś, gdzie od 1990 gdzie roku wyniki badań są
        utajnione i nieujmowane w statystykach - ostatni prosowiecki dyktator Europy
        Łukaszenka fałszuje TEŻ wyniki wyborów !. Brak wiedzy o ich liczbie ze wzgledu
        na brak danych nie świadczy o nieszkodliwosci promieniowania, lecz o ukrywaniu
        prawdy. Niezależne szacunki mówia o co najmniej 100 000 śmiertelnych ofiar i
        600 000 chorych.W Polsce zauważalny jest 10x wzrost nowotworow tarczycy.
        Tymczasem wkrotce oficjalna sowiecka i proatomowa propaganda stwierdzi ze 30
        osob zmarlych w czasie wybuchu w Czarnobylu popelnili samobojstwo po obejrzeniu
        wiadomosci w zachodnich mediach!Według zfałszowanych raportów sowieckich,ONZ i
        lobby atomowego przyczyną śmierci 5 mln osób w strefie skażenia Czarnobyla
        były "choroby spowodowane naduzywaniem alkoholu,papierosów,niezdrowym stylem
        zycia"!DLACZEGO NAUKOWCY KŁAMIACY UKRYWAJACY SZKODLIWOSC CZARNOBYLA SAMI NIE
        ZAMIESZKAJA NA KILKA LAT W CZARNOBYLU,BY UDOWODNIĆ WPŁYW NA
        ZDROWIE? "BEZPIECZNY ATOM"TO MIT.CZARNOBYL=TO PRAWDA I FAKT.

        Kiddofspeed - OPUSZCZONE MIASTO DUCHÓW - Zdjęcia z Czarnobyla-
        ZDJĘCIA Z ZAKAZANEJ NAPROMIENIOWANEJ STREFY WOKÓŁ CZARNOBYLSKIEJ ELEKTROWNI -
        poszukaj w google

        PRZYSZŁOŚĆ NALEŻY DO ENERGETYKI ODNAWIALNEJ=ZASOBY 1000x PRZEWYŻSZAJĄ POTRZEBY
        ŚWIATA,np.polskie zasoby energii biomasy(dość konwencjonalne źródło odnawialnej
        energii)10-cio krotnie przewyższają potrzeby energetyczne Polski, podobnie
        zasoby energii geotermalnej również około 10-cio krotnie przewyższają potrzeby
        energetyczne Polski.Żeby zaspokoic potrzeby energetyczne wystarczy pokryc 50%
        dachow dzisiejszych bydynków ogniwami slonecznymi

        Chociaż Energetyka Odnawialna też podlega pewnym ograniczeniom środowiskowym
        (np. nadmierne skupisko elektrowni wiatrowych może powodować np.hałas,zmiany
        krajobrazu,zmiany klimatyczne-np.podniesienie temperatury na skutek osłabienia
        wiatru) i napotyka na opór lobby surowcowego i czerpiącego zyski z eksploatacji
        przestarzałych i szkodliwych społecznie, zdrowotnie i środowiskowo technologii.

        Energetyka Odnawialna stwarza także nowe lokalne miejsca pracy i powoduje
        rozwój gospodarczy (np. elektrownie wiatrowe są atrakcją turystyczną).

        EKOLOGICZNE CZYSTE PALIWA,POJAZDY NA ENERGIE ODNAWIALNA-ludzkość na skraju
        kolejnego przełomu technologicznego-póki co np.paliwa wodorowe pochodzą tez z
        konwencjonalnych elektrowni-węglowych lub atomowych więc powodują tez
        zanieczyszczenia tylko w sąsiedztwie elektrowni zamiast np. ENERGII SŁONECZNEJ
        CZYSTEJ I DOSTĘPNEJ ZA DARMO-TYLKO KONCERNY NIE CHCĄ PRZESTAĆ ISTNIEĆ GDY ICH
        PALIWA STANĄ SIĘ NIEPOTRZEBNE LUDZIOM

        ENERGIA SŁONECZNA ZA DARMO=NIEZYSKOWNA DLA KONCERNÓW=PRZESTAŁYBY ISTNIEĆ GDY
        ICH PALIWA BYŁYBY NIEPOTRZEBNE LUDZIOM!

        W zawodach pojazdów słonecznych samochody jeżdzą ponad 300km/h,samolot obleciał
        ziemie itp.,nie ma tez prob
        • picard2 Re: atomisci do czarnobyla 28.07.06, 15:15

          Pobiles rekord najwiekszej ilosci nieprawdziwych wypowiedzi w jednym
          poscie.Jesli jestec na poczatku studiow srednich to mozna Ci wybaczyc.
    • Gość: Jan Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.05, 16:43
      Elektrownie atomowe prosze bardzo,ale czyste jak ponizej w linku
      www.mt.com.pl/num/07_00/atomy.htm
      • Gość: Atomek Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:58
        Ja też mam dla ciebie linka :)


        piv.pivpiv.dk/
    • maciej48 Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? 19.04.05, 17:15
      Tylko dymiące kominy elektrowni węglowych nie szpecą środowiska wprowadzając
      miły XIX wieczny klimat!
      • Gość: Inżynier Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.gates.com 20.04.05, 16:37
        Czemu miał służyć Twój komentarz Macieju?
        Czy ktoś proponuje stawianie tysięcy brudnych elektrowni węglowych?
        Chociaż bogiem a prawdą, jeden komin elektrowni węglowej może zastąpić setki
        jeśli nie tysiące wiatraków. Najnowsze technologie spalania węgla i
        oczyszczania spalin są naprawdę ogromnie zaawansowane. Gdyby pieniądze idące w
        wiatraki włożyć w nowoczesną elektrownię węglową, to mógłbyś opalać się i
        suszyć bieliznę pod kominem takiej elektrowni. Myślę że z racji posiadania tego
        naturalnego bogactwa w Polsce - to powinno być dla nas kierunkiem rozwoju.
        Dlaczego mamy się martwić o całą planetę, której wiatraki i tak nie uratują?

        Jeśli natomiast użyjesz gaz ziemny to wytwarzania prądu - to będziesz miał
        tylko jeden komin zamiast setek wiatraków, i na dodtek bardzo czyste spaliny.
        Tym niemniej najczystsza obecnie (i najbezpieczniejsza) jest energia jądrowa.
    • Gość: Inżynier A może wodór? Nie sądzę... IP: *.gates.com 19.04.05, 19:01
      I jeszcze jedno. Zupełnie to samo dzieje się obecnie z tzw. ekonomią wodorową.
      Samochody na wodór (ogniwa paliwowe), wszystko na wodór. Nawet politycy wbrew
      głosowi naukowców dali się temu ponieść (za co wszyscy będą chorendalnie płacić
      w przyszłości). Choć trzeba przyznać, że ostatnio politycy zaczynaja słuchać
      naukowców w tej materii i wyciszać tę wodorową euforię.

      Bo i tutaj prawda jest taka, że wodór w naturze nie występuje i trzeba go
      wytwarzać z gazu ziemnego, co wraz ze składowaniem i transportem (albo bliski
      zeru bezwzględnemu, albo chorendalne ciśnienia) czyni w sumie wydajność
      całkowitego procesu niższą niz spalanie ropy lub gazu, a produkcje CO2 jeszcze
      wyższą.

      I znowu ta sama recepta - dopóki nie będzie dostępnego bardzo BARDZO taniego,
      czystego prądu w nieprawdopodobnych ilościach by produkować wodór poprzez
      nisłychanie energochłonną elektrolizę wody, dopuki nie ma co mówić o ekonomii
      wodorowej.

      A skąd tani, czysty, prąd w niewyobrażalnych ilościach? W tej chwili jedynie
      elektrownie atomowe mogły by wchodzić w rachubę - co dobrze wiemy że nie
      przejdzie. W przyszłości może coś zupełnie nowego, czego jeszcze nie znamy lub
      nad czym dopiero pracujemy - jak elektrownie termojądrowe.
      No i koło się zamyka - bo na pewno nie będą to elektrownie "odnawialne",
      których to zdolniości nawet w przyszłości będą marginalne.

      Tak czy inaczej, jest to tak zwane stawianie wozu przed koniem, bo dopóki nie
      będzie tych nowych sposobów produkcji prądu, nie powinno sie nawet mówić o
      ekonomii wodorowej.
    • Gość: corvax Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: 217.153.221.* 19.04.05, 21:02
      Swieta prawda! Wiatraki to nosny slogan bez realnych, technicznych podstaw.
      Produkcje energii sie planuje z czestotliwoscia dobowa a jak zaplanowac wiatr?
      Trzeba i tak utrzymywac zrodla na wypadek niedostatku wiatru. W dodatku
      zrodla "pod para" zdolne do natychmiastowego zwiekszenia produkcji pradu.
      Przyszlosc to elektrownie jadrowe.
    • Gość: Piotr Kierując się wskazaniami ekologów powinniśmy.... IP: *.class147.petrotel.pl 19.04.05, 22:20
      Popełnić zbiorowe samobójstwo.
    • Gość: fizyk Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 13:48
      Nich zacytuję: ....i średni wzrost prędkości wiatru z 3 m/s do 5 m/s.
      Rozumiałbym, gdyby wiatraki spowalniały wiatr. Zdaje się, że mamy wreszcie
      wymarzone perpetuum mobile! Nie dość, że wiatraki produkują energię elektryczną,
      to jeszcze zwiększają energię wiatru. :))))))))
      • Gość: Jan Postawic wiatraki za przyspieszajacymi IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.05, 14:55
        wiatrakami.A za nimi nastepne.I beda sie krecic coraz szybciej i szybciej....
      • Gość: Inżynier Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.gates.com 20.04.05, 16:27
        Dlaczego tak lubimy wszystko z definicji krytykować?
        Trzeba zadać sobie pytenie gdzie zmierzono wzrost prędkości wiatru, bo pewnie
        nie wyssano tego z palca.

        Jest kilka możliwych wyjaśnień tego zjawiska, ale mi najbardziej prawdopodobnym
        wydaje się efekt "zwężki Venturiego". Z tego samego powodu w Chicago zawsze
        mocno wieje między blokami. A przecież postawili wiatrowi "zapory" w postaci
        budynków...
        • losiu4 Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? 22.04.05, 11:43
          wyjaśnienie jest jedno: jak się zapłaci, to "naukowcy" udowodnią Ci dowolnlą
          tezę :) co do nieopłacalnoiści tzw. ekologicznych źródeł energii, to dawno się
          o tym mówiło

          Pozdrawiam

          Losiu
    • Gość: WoJciech Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 20.04.05, 19:00
      Niech mi to ktoś wytłumaczy jak to się dzieje, że te zgrupowanie wiatraków
      może zwiększyć prędkość wiatru?(Bo niby energia wiatru by rosła, mimo że
      pobieramy z niej energie). Chyba że to nie jest średnia prędkość tylko
      maksymalna?
      • Gość: Inżynier Próba wyjaśnienia IP: *.gates.com 21.04.05, 00:21
        W artykule nie podano w którym miejscu prędkość wiatru była mierzona. Jest to
        spore przeoczenie, ale z drugiej strony nie można wymagać od dziennikarza by
        był ekspertem w każdej dziedzinie.

        Ja też nie znam odpowiedzi, bo kluczowym jest właśnie pytanie - gdzie?
        Według mnie jest to efekt "zwężki Venturiego" jeśli między wiatrakami, lub
        dynamika przepływu płynu (gazu) wokół obiektu - jeśli mowa o jednym tylko.
        Jeśli postawisz przeszkodę na drodze przepływu gazu, to po bokach przeszkody
        prędkość przepływu wzrośnie. Zależy to też od kstałtu przeszkody. Dlatego
        właśnie samoloty latają - większa prędkość powietrza nad wypukłym skrzydłem niż
        pod skrzydłem, choć na zdrowy rozum wydaje się że powinna być ta sama, lub
        nawet powinno być na odwrót...

        Jedno jest pewne - jeśli wiatraków są tysiące i tworzą "las", to prędkość na
        pewnej wysokości nad nimi będzie większa niż była przy tym samym wietrze kiedy
        jeszcze wiatraków nie wybudowano. Zupełnie tak jak przy opływie górki, lub
        opisanego wyżej skrzydła samolotu.

        Całkiem ciekawy temat :)
        • meerkat1 Re: Próba wyjaśnienia- LATAJACE WIATRAKI:-)))))))) 22.04.05, 06:51
          Poniewaz dzis na superkomputerach (takich jak np. IBM-owski Blue Gene-L- 360
          BILIONOW mps)mozna bez problemu symulowac oplyw powietrza w czasie realnym na
          kazdym skrzydle, wobec tego mozna by zaprojektowac LATAJACE wiatraki (powyzej
          pewnej szybkosci wiatru i krzywiznie lopat beda "startowaly"), ktore nie
          nieszczac srodowiska beda sobie mielily w ....stratosferze!.

          "I poleca w stratosfere" :-)))
    • Gość: mrmgr Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.05, 21:58
      A ze niekture atomowe elektrownie tez staly, bo woda w zbiornikach byla za
      goraca, to juz sie nie pisze.
      • Gość: Inżynier Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: *.gates.com 21.04.05, 00:06
        Właśnie - słusznie zauważyłeś - stały. Są to naprawdę rzadkie przypadki (nie
        podważające ich zdolności do nieustannej produkcji prądu), ale potwierdza to
        znaną większości inżynierów pradę, że elektrownie atomowe, są
        najbezpieczniejszą formą produkcji prądu. Najmniejsze odchylenie od normy
        powoduje ich automatyczne zatrzymanie, jak w przypadku który podałeś.
      • meerkat1 Elektorwnie wia(t)rolomne! ;-((((((((((((((((((((( 02.05.05, 12:02
        Reaktorow atomowych chlodzonych WODA w USA nie produkuje sie juz od lat!

        Znacznie lepsze i bezpieczniejsze sa reaktory SODOWE!!!
    • Gość: Art. Sponsorowany? Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? IP: 83.168.121.* 21.04.05, 09:17
      Ten tekst wygląda jak napisany na zamówienie polskiego lobby atomowego. Energia
      wiatrowa na pewno nie jest najtańsza, ale jest z pewnością najczystszą. Droga
      jest budowa elektrowni, natomiast eksloatacja jest już niemal DARMOWA w
      porównaniu do klasycznych elektrowni cieplnych czy atomowych.
      pisanie o długotrwałych wysokich kosztach tyakiego prądu to bzdura.
      Faktem jest że w budżetach wielu państw elektrownie wiatrowe są najoważniejsztym
      obecnie konkurentem elektrowni atomowych. Czy to o to chodzi?
      • marecki997 Re: Elektrownie wiatrowe niszczą środowisko? 22.04.05, 21:51
        Jeden pan chciał w Polsce zbudować taką elektrownię. Mieszkańcy wsi
        zaprotestowali, bo kury przestaną nieść, krowy mleko dawać itp. I ziemia będzie
        mniej żyzna. Dlaczego? Bo "wiatraki hałasu narobią i wszystkie dżdżownice
        pouciekają". Czegoś równie głupiego nie słyszałem w żadnym filmie Barei ani
        nawet podczas meczu komentowanego przez red. Szpakowskiego.
    • Gość: A. Autorze, poproszę o konkrety IP: *.aster.pl 22.04.05, 16:07
      Cytat z tekstu: "Jednym słowem Europa wydaje się być rozczarowana energią
      wiatru". Uprzejmie proszę Autora, aby podał jakieś konkretne dane z badań opinii
      publicznej w krajach, gdzie promowana jest energia wiatru. np. z Danii,
      NIemiec, Hiszpanii, Holandii i Wlk. Brytanii. W tym ostatnim kraju trzy czwarte
      ludzi było ostatnio za pozyskiwaniem energii wiatru. Chętnie dowiem się, jak
      jest w innych krajach. Bardzo proszę o podanie takich danych, a nie pokrętne
      pisanie "wydaje się". Komu się wydaje? Może to sam autor po prostu nie lubi
      wiatraków i głosy krytyczne oraz wątpliwości, które pojawiają się zawsze i
      wszędzie przy okazji każdej inwestycji, potraktował jako okazję do sprzedania
      własnych poglądów.
      Autor pisze, że energia wiatru jest droga, lecz nie wspomina, że jest zarazem
      najtańsza z wszystkich odnawialnych. Ta technologia przecież dopiero
      wystartowała, a postęp w ciągu ostatnich 10 lat jest naprawdę olbrzymi - dziś
      buduje się już wiatraki o mocy 3MW. Postawienie kilkuset takich na powierzchni
      20x20 km odpowiada jednej wielkiej elektrowni jądrowej o mocy 2000 MW. Jedno i
      drugie i tak stanęłoby w odludnej okolicy, bo ludzie (domyślam się, że sam Autor
      również) woleliby nie mieszkać ani zbyt blisko elektrowni jądrowej, ani takiej
      gigafarmy wiatrowej. Być może nad takimi wyborami trzeba się zastanawiać, je
      poddawać pod głosowanie, a nie potępiać wszystko w czambuł, bo się nie lubi
      Zielonych, a miłością nie znoszącą sprzeciwu kocha uran.
      A co kosztów - elektrownia jądrowa w Polsce będzie kosztowała z 10 mld złotych.
      To olbrzymia kwota. Aha, czy energia jądrowa jest rzeczywiście tania? Pewnie,
      jeśli się zastsuje sowieckei technologie, to tak, ale te zechodnie są bardzo
      drogie. Wydaje mi się, że jest dużo droższa od energii produkowanej z węgla i
      ropy. Czy autor, tak toroszczący się o nasze rachunki za prąd, mógłby
      przedstawić jakieś bilanse. Konkrety, kolego, konkrety, a nie demagagiczne
      teksty, które tylko konfliktują ludzi. Bo sam już nie wiem, któzy ekolodzy są
      źli, czy niemieccy zieloni, którzy promują energię wiatru, czy obrońcy ptaków,
      którzy martwią się o ptaki zabite w locie. Przyczepić się mozna do wszystkiego.
      Czy autor wie może, ile ptaków ginie co roku podczas przelotów na liniach
      energetycznych, albo rozbija się o szklane budynki? Podobno dużo. To pewnie wada
      takich budowli, ale nikt z tego powodu nie uważa, że trzeba je rozebrac. Prawda?
      I tak dalej, i tak dalej. Ma wrażenie, że za tym wszytkim kryje się chęć
      promowania energii jądrowej i atakowania wszystkiego, co nią nie jest.


      A.
      • Gość: Inżynier Oto one. IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 24.04.05, 04:30
        Choć nie jestem Autorem, chętnie odpowiem, aczkolwiek mam nadzieję, że AUTOR
        też dorzuci swoje 3 grosze. A więc w szranki, same fakty, i bez osobistej
        urazy.

        Cytuję Waści słowa: „Autor pisze, że energia wiatru jest droga, lecz nie
        wspomina, że jest zarazem najtańsza z wszystkich odnawialnych. Ta technologia
        przecież dopiero wystartowała, a postęp w ciągu ostatnich 10 lat jest naprawdę
        olbrzymi – dziś buduje się już wiatraki o mocy 3MW. Postawienie kilkuset takich
        na powierzchni 20x20 km odpowiada jednej wielkiej elektrowni jądrowej o mocy
        2000 MW.” – ZUPEŁNA NIEWPRADA I NIEZNAJOMOŚĆ TEMATU. Po pierwsze, 20 x 20 km -
        czy Waszmość wiesz o czym piszesz, biorąc pod uwagę polską rzeczywistość?
        20 x 20 kilometrów (!)? Znajdź mi Wasze w Polsce JEDNO miejsce o tej
        powierzchni, gdzie można będzie takie przedsięwzięcie zrealizować. Już samo to
        pokazuje zupełne oderwanie od rzeczywistości, i tak naprawdę mógłbym na tym
        całą polemikę zakończyć. Ale nic to, ciągnijmy dalej:

        Zbudowanie wiatraków o łącznej mocy 2000 MW, zamiast konwencjonalenj
        elektrowni, jak Waszmość sugerujesz, wcale NIE OZNACZA posiadania elektrowni o
        mocy 2000 MW – właśnie w przeciwieństwie do konwencjonalnej elektrowni o tej
        samej mocy znamionowej. I właśnie tutaj jest PIES POGRZEBANY. Może dla mojego
        ścisłego sposobu myślenia jest to tak naturalne jak picie wody gdy jestem
        spragniony, ale na Boga, nawet poeci chyba są w stanie myśleć!
        Elektrownia wiatrowa to nie tyle produkcja prądu, co przede wszystkim czekanie
        na wiatr, aby ten prąd można było efektywnie produkować! Jeśli średnio ta „2000
        MW” elektrownia wiatrowa, będzie dawała 500 MW, będzie to ogromny sukces. Wiatr
        najczęściej wieje z siłą inną niż optymalna, na którą to elektrownia była
        zaprojetowana i zbudowana. Dlatego pieniądze zostały wydane na potencjalną
        moc, która w praktyce bardzo rzadko jest wykorzystana.

        A kiedy prąd jest potrzebny a wiatr nie wieje? Wyślemy klientom, zwłaszcza
        fabrykom, wiadomość – „Przeprawszamy za chwilowy brak wiatru?” Przecież jest
        rzeczą oczywistą, że nawet 10 000 MW elektrownia wiatrowa nie wytworzy ani 1 W,
        kiedy wiatr zdechnie. Dlatego musi na jej zpleczu stać gotowa i „pewna”
        elektrownia jądrowa, węglowa czy jescze inna, z dokładnie tą samą mocą 10 000
        MW. Innymi słowy, o czym mówimy, to konieczność wybudowania dwu elektrowni o
        takiej samej mocy, z których jedna cały czas stoi „pod parą” na wszelki
        wypadek - a to bardzo dużo kosztuje. Jaki to ma sens ekonomiczny? To tak jakby
        konieczność zakupu i utrzymania dwu dobrych samochodów, bo wiadomo, że na
        ten „główny” nigdy nie można liczyć. Jaki budżet rodzinny to wytrzyma? To samo
        jest z budżetem państwa. I to jest jedna z przyczyn wysokiego kosztu energii
        wiatrowej, choć tak naprawdę prawie nigdy nie wykazywana, a już na pewno nigdy
        przez „ekologów”. W tej chwili, kiedy energia wiatrowa jest naprawdę
        marginalna, te wszystkie niedobory mocy można wydusić z istniejących elektrowni
        konwencjonalnych. Kiedy jednak procentowy udział „wiatraków” wzrośnie, nie
        będzie to już możliwe, i wtedy koszt tych elektrowni nie spadnie, a wzrośnie,
        bo kosztem będzie również budowa elektrowni „awaryjnych”.

        Piszesz Waszmość: ”A co do kosztów - elektrownia jądrowa w Polsce będzie
        kosztowała z 10 mld złotych. To olbrzymia kwota. Aha, czy energia jądrowa jest
        rzeczywiście tania? Pewnie, jeśli się zastsuje sowieckie technologie, to tak,
        ale te zechodnie są bardzo drogie. Wydaje mi się, że jest dużo droższa od
        energii produkowanej z węgla i ropy.” – Masz Waszmość rację, WYDAJE CI SIĘ.

        Poniżej cena produkcji 1 kWh w Szwajcarii, w centach Szwajcarskich. W nawiasach
        cena uwzględniająca szacunkowe koszty związane z niszczeniem środowiska i
        ociepleniem klimatu, wliczając w to kary za emisję CO2 (porozumienie z Kyoto):

        Wodne bez zapór na rzekach: 3 do 7 centów (dogodnych miejsc na takowe niewiele)
        Opalane gazem: 5 do 7 (6 do 13)
        Opalane ropą: 5 do 7 (8 do 25)
        Opalane węglem: 6 do 7 (8 do 23)
        Elektrownie nuklearne: 6 do 7 (do 9)
        Elektrownie zaporowe: 4 do 12 (do 13) – ograniczona ilość miejsc
        Opalane biomasą: 7 do 25 (9 do 31)
        Elektrownie wiatrowe: 20 do 50 (do 52)
        Ogniwa słoneczne: 70 do 141

        Poniżej statystyka umieralności spowodowanej w sposób bezpośredni lub pośredni
        obecnością elektrowni (na TW/rok). Wliczone są w to też chorby, takie jak rak,
        gruźlica itd.

        Elektrownie wodne: 900 (dla wielu zaskoczenie, prawda?)
        Węglowe: 380
        Gazowe: 80
        Nuklearne: 5
        Wiatrowe: brak danych (co nie znaczy że nie występują)

        Czyli jednak koszt prędu z elektrowni atomowych jest niski (wliczjąc w to
        również ich amortyzację, czyli koszt budowy elektrowni). Warto dodać, że w
        produkcji prądu w elektrowniach atomowych prym wiodą Francuzi. Cena prądu
        produkowanego w elektrowniach francuzkich jest jescze niższa niż podana wyżej.
        Elektrownie jądrowe mają w obecnych czasach trzy ogromne zalety: praktycznie
        nieograniczone możliwości produkcji, koszt prądu, i ZERO efektu cieplarnianego
        (CO2). Są przy tym, wbrew demagogii, jednymi z najbezpieczniejszych – patrz
        statystyki powyżej.


        Chiny i Indie wchodzą w fazę szybkiego rozwoju ekonomicznego. Zapotrzebowanie
        na prąd w tych krajach wzrasta obromnie szybko. Niedługo przewyższy
        zapotrzebowanie na prąd w USA i Europie razem wziętych, i jak na razie nie
        widać temu końca. Nie ma najmniejszej możliwości zaspokojenia potrzeb tych
        krajów energią odnawialną. Tak naprawdę, nawet gdyby teoretycznie była (ale NIE
        MA), państwa te nigdy nie zgodzą sie na produkcję kilkakrotnie droższej
        energii – no chyba że zachód (czyli my też) będziemy Chinom do tej energii
        dopłacali. Czy ktoś w Polsce chciałby powiedzieć naszym emerytom i bezrobotnym,
        że wstrzymujemy waloryzaję rent i emerytur, zwiększamy podatki, i subsydiujemy
        prąd w Chinach i Indii, by te mogły się rozwijać w harmonii ze środowiskiem?
        A czy powiemy to samo naszym emerytom i rencistom, że od jutra zaczną płacić za
        prąd kilkakrotnie więcej, bo przestawiamy się w Polsce na energie odnawialne?
        Jest to bardzo niebezpieczna gra, prowadzona przez nieświadome i naiwne, choć
        bardzo medialne grupy.

        Zaspokojenie potrzeb ludzkości obecnie znanymi energiami odnawialnymi jest
        próbą zawracania kijem Wisły (oczywistym dla fachowców). Na dłuższą metę, przed
        ludzkością jest tylko jedna alternatywa – nowe, nieznane jeszcze źródło
        energii, które będzie czystsze od obecnych. Dlaczego ŻADNE z obecnych? Bo
        ludzkość będzie potrzebowała gigantycznych wprost ilości energii. Fuzja
        jądrowa? Może, choć już 50 lat nad tym pracujemy i jesteśmy jeszcze daleko.
        Może coś innego, ale na pewno nie to co mamy obecnie, bo nawet obecna energia
        atomowa ma swoje limity. Ale jedno jest pewne – cokolwiek by to nie było,
        zawsze będzie budziło zastrzeżenia. Jeśli będzie czyste dla Ziemi, pewnie
        będzie „zaśmiecało” lub zakłócało bilans energetyczny naszego układu
        Słonecznego. Zastrzeżenia takie nie będą bezpodstawne, ale jaka jest
        alternatywa?

        I na koniec odbijam piłeczkę do „A” pytając go jego własnymi słowami: Konkrety,
        kolego, konkrety, a nie demagagiczne teksty, które tylko konfliktują ludzi, bo
        w całym Waści tekście nie znalazłem JEDNEGO. Widzę same emocje i spekulacje,
        choć przyznaję że bardzo sensowne.

        Źródła:

        OECD/IEA R&D Database, 2002.
        OECD/IEA 1998, Renewable energy policy in IEA countries.
        OECD/NEA 2002, Externalities & Energy Policy - the LCA approach.
        OECD/NEA 2002, Energy Policies of IEA countries - 2002 Review
        Severe Accidents in the Energy Sector, Paul Scherrer Institut;
        WHO, 1997, Health and Environment in Sustainable Development five years after
        the Earth Summit.
        Grimston & Beck, 2001, Nuclear Energy Research, Development and
        • Gość: Inżynier Oto one , ciąg dalszy - źródła IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 24.04.05, 04:39
          EU DG Research 2003, External costs,
          Science 293: 1257-9, 17/8/01; Atoms in Japan, August 2001;
          AWEA 1999 Global wind energy market report, IEA CADDET web site.
          Reiche D. & Bechberger M. 2004, Policy differences in the promotion of
          renewable energies in thp EU member states, Energy Policy 32, 843-849.
          Eurelectric 2004, A Quantitative Assessment of Direct Support Schemes for
          Renewables.
          www.world-nuclear.org/info/inf68.htm
          • Gość: A Re: Oto one , ciąg dalszy - źródła IP: *.stacje.agora.pl 27.04.05, 19:26
            Po co ten niemiły ton? To tylko rozmowa o faktach. Obawiam się, że myślisz
            trochę jak księgowy. Brak Ci, Inżynierze, wizji.

            Każda technologia jest na początku droga, a jak nie włozy się w nią odpowiednio
            dużo kasy - to drogą pozostanie do końca. Być może wiatraki trafią na
            złomowisko historii, jeśli się okaże, że nie ma żadnego postępu
            technologicznego. Moim zdaniem - jest on ogromny w ciągu ostatniej dekady i
            dziwne, że tego nie dostrzegasz. Możesz wylać dziecko z kąpielą. Obawiam się,
            że przy Twoim podejściu do sprawy ludzkośc nigdy nie poleciałaby w kosmos i nie
            zbudowałaby samochodów. Zapewne 10 lat temu twierdziłeś, że telefonia
            komórkowa, DVD i fotografia cyfrowa nie mają przyszłości, bo są za drogie.
            Sorry za złośliwość :))

            Nie jestem wielkim zwolennikiem energii nuklearnej, ale od biedy uznam
            konieczność jej istnienia, jeśli ktoś mnie przekona, że to najlepszy sposób na
            uratowanie środowiska. Szkoda, że nie widzisz poważnych barier i zagrożeń
            związanych z jej rozwojem (polecam raport MIT i Harvard University
            web.mit.edu/nuclearpower/). Ciekawe, że za jedną z barier jego autorzy
            uważają wysoki koszt energetyki jądrowej. Ich rozwiązanie brzmi: dotacje.
            Chętnie się dowiem, co o tym myślisz? Przeciwnicy elektrowni wiatrowych, do
            których należysz, zarzucają im, że państwo musi je dotować. Czy myślisz, że nie
            będziesz dotował budowały elektrowni jądrowej? Wypowiedzi ministra PIechoty
            temu przeczą. Mówi on o pomocy publicznej dla inwestycji. Co Ty na to?

            Najgorsze jest to, że Polska jest krajem, gdzie prawie wogóle nie promuje się
            zielonej energii. Teksty takie jak w Gazecie trafiają więc tutaj na bardzo
            podatny grunt. Dlatego uważam go za głupi: wylicza wady wiatraków, zapominając
            dodac, że są to wady każdej dużej inwestycji. I niepotrzebnie atakuje energię
            wiatrową. W Polsce to łatwy przeciwnik. Efekt będzie taki, że już i tak nędzne
            inwestycje w czystą energię zostaną zahamowane dzięki taki argumentom, za to za
            parę lat ruszy intensywna kampania promująca energię jądrową (oczywiście
            zapłaci za nią państwo, co może Ci się nie spodobać). Tylko że ta elektrownia
            powstanie najwcześniej za 15 lat. A co wcześniej? Kominy plujące sadzą? Zresztą
            jedna elektrownia to za mało, by zaspokoić nasz rosnący głód energetyczny.
            Czytałeś prodnozy zużycia prędu w Polsce? Są obłędne. Trzeba by z pięć
            elektrowni jądrowych, by efekt był widoczny. Więc po co nam ten jeden pasztet?
            MOże lepiej wydać te 10 mld zł (na początek, bo budowa to nie wszystko) na
            ograniczenie zuzycia prądu i sfinansowanie technologii energooszczędnych. No
            tak, ale one też wciąż dużo kosztują, więc pewnie Ci nie zainteresują.

            A.
            • meerkat1 Dalekowzroczny program energetyczny Busha! 28.04.05, 06:22
              Prezydent nie tylko zapowiedzial budowe nowej sieci energetycznej w USA
              wykorzystujacej zjawisko nadprzewodnictwa (by zapobiec ogromnym stratom w
              sieciach tradycyjnych),ale zaoferowal DWA i POL MILIARDA DOLAROW bodzcow
              finansowych dla obywateli ( ciag 10 lat) ktorzy zdecyduja sie na kupno
              samochodu napedzango wodorowymi ogniwami paliwowymi (fuel cells).

              Warto ddac, ze juz na samym poczatku swej pierwszj kandecji, prezydent Bush,.
              mimo silnego oporu Demokratow i-tak!- ekoterrorystow, przeforsowal
              przyznawanie ulgi podatkowej w wysokosci DWOCH TYSIECY DOLAROW (odpis)
              kazdemu obywatelowi USA, ktory kupi samochod z napedem hybrydowym.

              Bush nie ukrywal, ze za jego programem (ktory ma znacznie wiecej elementow,
              w tym budowe nowych rafinerii na terenie zamykanych baz amerykanskich w USA)
              stoja nie tylko wzgledy ekologiczne ale i- przede wszystkim- dazenie do
              drasycznego zredukowania zakupow przez Ameryke ropy naftowej w arabskich
              krajach autokratycznych, ktore tez czesto finansuja mahmucki terroryzm.

              Ach, co za "tepy, niewyksztalcony ignorant i prymityw" z tego "W" ;-))))))))))
            • losiu4 Re: Oto one , ciąg dalszy - źródła 02.05.05, 08:48
              Gość portalu: A napisał(a):

              > Po co ten niemiły ton? To tylko rozmowa o faktach. Obawiam się, że myślisz
              > trochę jak księgowy. Brak Ci, Inżynierze, wizji.

              no właśnie. O faktach. WIec moze odniósłbyś sie do liczb przytoczonych przez
              Inżyniera tudziez do dyspozycyjności "ekologicznych" źródeł energii... co do
              postępu: owszem, ale z głowa. Co do potanienia pewnych rzeczy: owszem, gdyby
              ruszyła jakaś fabryka elementów prefabrykowanych potaniałałaby budowa. Niemniej
              jednak wybetonowanie kwadratu 20x20 km -jakis ekolog ;) podał takie wymiary -
              to chyba lekka przesada. Zarównbo pod zwględem kosztowym jak i ekologicznym.

              Pozdrawiam

              Losiu
    • Gość: scept89 ciekawy artykul o Czarnobylu w Guardian IP: *.ljcrf.edu 25.04.05, 04:23
      Niby sowiecka technika etc. ale ufnoscia to to nie napawa:

      www.guardian.co.uk/ukraine/story/0,15569,1469597,00.html
Pełna wersja