Homo-geny

    • transsybir Re: Homo-geny 25.07.05, 01:51


      Wczoraj przeczytałem raport zrobiony przez firmę Durex, dotyczący sfery ludzkiej
      seksualności i na początku rozbawiła mnie skala używalnosci zabawek erotycznych,
      w Europie siegająca nawet 50 proc.populacji.
      Później przyszła refleksja , że ludzka seksualność podobnie jak i cała psychika
      jest tak złożona, że proste wytłumaczenia i próby opisu w czarno-bialych barwach
      nie wyczerpują tematu i na pewno temat nie powinien być powodem do rozbawienia.

      I tak jak ja nie powinienem śmiać się z ludzi używjacych wibratory (bo w końcu
      nic mi do tego) tak i ludzie o skłonnościach homoseksualnych nie powinni byc
      poddawani ostracyzmowi społecznemu. Nikomu nic do tego z kim ci ludzie sypiają.
      Szacunek jest przynależny wszystkim, niezależnie od orientacji seksualnej i
      wyników badań naukowych.



    • Gość: LUCYFER He he!! Jedno z wielu moich osiagniec to wmowienie IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 25.07.05, 05:17
      ludzkosci, ze czlowiek moze obarczac geny a nie siebie.
    • ubu_roy Re: Homo-geny 28.07.05, 22:54
      To sa liberalne bzdury wprost z cywilizacji smierci. Geny nie maja zadnego
      znaczenia bowiem jak kazdy wie WSZYSCY LUDZIE SA ROWNI WOBEC BOGA, i posiadaja
      WOLNA WOLE, wiec geny NIE MOGA oddzialywac na ludzkie WOLNE WYBORY bo wtedy nie
      istnialby GRZECH. Nie uda ci sie ta prowokacja bolszewiku !!!!!!!
    • Gość: LUCYFER Ilosc homoseksualistow zalezy od wzglednej IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.07.05, 00:10
      gestosci zaludnienia. Miasta (szczegolnie w rozkladajacej sie kulturze
      hedonizmu) zawsze byly skupiskiem tego genetycznego odpadu. Z punktu widzenia
      gatunku jest to proba przeciwdzialania wysokiej stopie rozrodczosci. Z punktu
      widzenia homo sapiens jest to zawsze oznaka nadchodzacej katastrofy spolecznej.
      Wzrost ilosci homoseksualistow w postchrzescijanskiej kulturze otwiera droge do
      islamizacji i likwidacji lesbijek i pedalow.
Pełna wersja