Dodaj do ulubionych

Bonobo, ja Cie bardzo PRZEPRASZAM

17.05.05, 21:31
...za tamten post, ktory byl ponizej wszelkiej krytyki.

Tamtego dnia mialem paskudny atak kataru siennego (ta przypadlosc to chyba
jedyne, co mam wspolnego ze slawnymi fizykami - Heisenberg, jak wiadomo, tez z
tego powodu bardzocierpial w mlodosci). Bylem okropniepoirytowany. Ale to
oczywiscie w zadnym wypadku nie moze stanowic usprawiedliwienia. Wiec moge Cie
jedynie prosic o wybaczenie i miec nadzieje, ze w swojej szlachetnosci puscisz
moj tamten paskudny wybryk w niepamiec.

Mam wielki podziw dla twojej rozleglej wiedzy "w temacie". Bardzo zle sie
stalo, ze Cie zniechecilem do dalszego udzialu w dyskusji. Prosze Cie, wroc -
a ja solennie obiecuje, ze taki "numer" z mojej strony siejuz nigdyprzenigdy
nie powtorzy.

W pokutniczym nastroju,

t0g
Obserwuj wątek
    • bonobo44 Nie ma sprawy... 18.05.05, 11:56
      daj juz sobie spokoj z ta ekspiacja... lepiej spokojnie zajmij sie praca ;)
      z nas 2 to Ty jestes bardziej tworczy, jak slusznie zauwazyles
      (innymi slowy: niczym sobie tu nie zasluzylem na tyle uwagi poza nadmiernym
      gadulstwem; postaram sie je zatem nieco powsciagnac 8)
      proponuje, zebysmy dali sobie tez tu spokoj z celebracja wlasnych ego, ktore tu
      nikogo poza nami nic nie obchodza i... lepiej wrocili do naszych baranow, jesli
      produkowanie sie na tym forum ma w dalszym ciagu sprawiac nam przyjemnosc... to
      w koncu forum Nauka i nie powinnismy go tu zasmiecac wlasna korespondencja;

      w zwiazku z powyzszym proponuje tez, aby eraster w calosci skasowala ten watek
      (mnie osobiscie przyprawia on o spora doze zazenowania)
      • eraster do bonobo44 :) 18.05.05, 12:53
        wątek prywatny, ale miły
        i niech może zostanie, tak ku pokrzepieniu

        chyba, że obydwie zainteresowane strony wykażą chęć usunięcia go z oczu
        pozostałych użytkowników :)
            • abstrakt2003 Re: do admina 25.05.05, 22:45
              Cłopie (zakładam żeś chłop) toż ja na ten post odpowiedziałem! Tyś mnie
              zwyczajnie nie zrozumiał! Ja pisałem o ogólnej sytuacji na forum (wątki
              prywatne powinny być tolerowane - no chyba że są łamane zasady netyki) a nie o
              tym szczególnym przypadku gdy ŁASKAWIE odstąpiłeś od "egzekucji"!
    • bonobo44 t0g, z kolei ja Cie bardzo PRZEPRASZAM, ale... 24.05.05, 16:43
      (pomimo, ze wiem, ze moze zabrzmi to - nie tylko dla Ciebie - dziko)
      wraz z niniejszym postem, w nawiazaniu do
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24148437&a=24328007
      w szczegolnosci zawieszam takze wszelkie kontakty z Toba,
      jako rezydentem w tamtym kraju... prosze zatem, zebys nie przysylal nic wiecej
      na moja skrzynke pocztowa (posty takie bede kasowal bez otwierania)... twoj
      nick trafi tez jako drugi (pierwszy od wielu lat) na liste niewidocznych
      dla mnie przy logowaniu do tego forum (bedzie ich przybywac w miare
      rozpoznawania podobnych osob)...
      przykro mi, ze jednostronnie wypowiadam tak dobrze zapowiadajaca sie znajomosc,
      ale tak sie sklada, ze akurat tego typu, jak Twoje zaangazowanie po stronie
      kraju, ktorego jestes rezydentem, (badania neutronow) stanowi szczegolnie
      dobitny symbol tego, przeciwko czemu pragne wyrazic w ten niedoskonaly sposob
      swoj sprzeciw na miare mozliwosci pojedynczego czlowieka...

      8(bonobo44
      • t0g Bonobo, nie gniewam sie. Widzisz, dlugo juz zyje.. 24.05.05, 20:06
        ...na tym swiecie, widzialem juz mnostwo ludzkich dziwactw i stalem sie w stosunku d nich
        tolerancyjny.

        Badzze jednak przynajmniej konsekwentny, Przyjacielu. Po pierwsze, koniecznie wyrzuc na smietnik
        swoj komputer, bo z cala pewnoscia zawiera on kluczowe elementy wykonane w Ameryce (jesli
        Pentium, to na dodatek zrobione jest prawie na pewno u nas, w Oregonie, wiec jeszcze gorzej). Zamiast
        komputera z amerykanskim centralnym procesorem kup sobie komputer naftowy, nakrecany albo
        parowy.

        Kiedy go juz bedziesz mial i wrocisz na Internet, to absolutnie nie cytuj juz niczego wiecej ze "Science"
        ani z "Phys. Rev. letters", bo to wszak czasopisma AMERYKANSKIE.

        Po trzecie: koniecznie ZAPRZESTAN KONTAKTOW Z SAMYM SOBA, bo nie wiem czy wiesz - ale jesli nie
        wiesz, to Ci teraz mowie: Ty, Bonobo, skladasz sie mniej wiecej w polowie z neutronow! Zatem Twoj
        zwiazek z uzyciem broni "N" na lotnisku w Bagdadziejest mniej wiecej tak samo silny, jak moj (tym
        bardziej, ze na lotnisku w Bagdadzie zadnej broni N nie uzyto, to kompletny nonsens).

        Serdecznie pozdrawiam - bardziej Twoim postem rozbawiony, niz dotkniety, t0g
        • europitek Re: W kwestii procesorow 24.05.05, 20:28
          Mylisz sie twierdzac, ze prawie pewne jest iz komputer z Pentium jest
          pochodzenia amerykanskiego. Procesory te byly i zapewne sa produkowane rowniez
          dzis w Azji Poludniowo-Wschodniej (Filipiny, Malezja), podobnie do wiekszosci
          komponentow naszych komputerow.
          W sprawie miejsca pochodzenia neutronow sie nie wypowiadam.
          • t0g Re: W kwestii procesorow 24.05.05, 21:17
            europitek napisał:

            > Mylisz sie twierdzac, ze prawie pewne jest iz komputer z Pentium jest
            > pochodzenia amerykanskiego. Procesory te byly i zapewne sa produkowane rowniez
            > dzis w Azji Poludniowo-Wschodniej (Filipiny, Malezja), podobnie do wiekszosci
            > komponentow naszych komputerow.

            Tak, masz racje - z tym, ze sa one w takim samym stopniu filipinskie, czy malezyjskie, co "Polskie
            Fiaty" byly polskie. Mysl techniczna w tych procesorach z Azji jest wciaz w 100% pochodzenia
            amerykanskiego.

            Kolejne wersje Pentium, zanim ich produkaja rusza pelna para i nadaje sie im nazwe komercyjna, maja
            - moze zauwazyles - takie dziwne nazwy: Willamette, Deschutes,... Wiesz moze, skad oni biora te
            dziwne nazwy? Odpowiedz jest prosta: to sa nazwy oregonskich rzek. Wszystkie kolejne wersje Pentium
            powstaja w naszym stanie, bo tutaj Intel ma najwieksze zaklady produkcyjne i laboratoria. W San Jose,
            czyli w "stolicy" Silicon Valley, jest tylko kwatera glowna Intela.

            Akcje Intela poszly dzis zdrowo w gore, nota bene, bo Apple, ktory "odzyl" i znow sie liczy na rynku
            (najlepszy dowod - ja pisze wlasnie ze swiezo kupionego applowskiego noteboka :-)))))) ), postanowil
            zakonczyc robienie wlasnych procesorow i zamiast tego kupowac u Intela).

            > W sprawie miejsca pochodzenia neutronow sie nie wypowiadam.

            No i slusznie, bo neutrony ponoc powstaly w stosunkowo wczesnej fazie Big Bangu, a teraz sie mowi,
            ze Big Bang wcale sie nie zdarzyl w jakims scisle okreslonym miejscu, tylko wydarzyl sie WSZEDZIE. W
            rownym stopniu w kazdej galaktyce, ktora widzimy.
            • Gość: phd Re: W kwestii procesorow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 21:55
              t0g napisał:

              > Akcje Intela poszly dzis zdrowo w gore, nota bene, bo Apple, ktory "odzyl" i zn
              > ow sie liczy na rynku
              > (najlepszy dowod - ja pisze wlasnie ze swiezo kupionego applowskiego noteboka :
              > -)))))) ), postanowil
              > zakonczyc robienie wlasnych procesorow i zamiast tego kupowac u Intela).

              Jako naukowiec nie powinieneś wygłaszać takich kategorycznych stwierdzeń bez
              poparcia ich solidną wiedzą.

              Apple nie produkuje procesorów dla swoich maszyn. Od początku korzysta z
              procesorów firmy Motorola. W latach 80-tych była to seria 68000. Na początku
              lat 90-tych Apple postanowił przejść na procesor typu RISC. W tym celu powstało
              konsorcjum IBM-Motorola-Apple. Produktem współpracy jest rodzina procesorów
              PowerPC. Jest ona uproszczoną wersją procesorów POWER firmy IBM.

              Pierwsze modele PowerPC dla Apple dostarczała Motorola. Procesor o kodzie G3 -
              Motorola i IBM, G4 - Motorola. Najnowsza wersja to 64-bitowy G5 produkowany
              przez IBM.

              Procesory oparte na architekturze POWER stanowią serce wszystkich nowych modeli
              konsoli do gier zaprezentowanych przez 3 potentatów tego rynku: IBM-a,
              Microsofta i Nintendo. Dostępna na rynku konsola Nintendo GameCube używa
              procesora typu POWER firmy IBM.

              Z tego płynie wniosek, że Apple nie będzie produkował maszyn wykorzystujących
              jako CPU cokolwiek innego niż POWER.

              Komunikat oznacza kupowanie u Intela, ale układów innego typu. Zresztą
              prawdopodobnie, gdybyś zdemontował swojego PowerBooka, znalazłbyś tam coś od
              Intela, np. interfejs sieci komputerowej.

              www-03.ibm.com/technology/power/
              • t0g Re: W kwestii procesorow 24.05.05, 22:05
                Gość portalu: phd napisał(a):

                > t0g napisał:
                >
                > > Akcje Intela poszly dzis zdrowo w gore, nota bene, bo Apple, ktory "odzyl
                > " i zn
                > > ow sie liczy na rynku
                > > (najlepszy dowod - ja pisze wlasnie ze swiezo kupionego applowskiego note
                > boka :
                > > -)))))) ), postanowil
                > > zakonczyc robienie wlasnych procesorow i zamiast tego kupowac u Intela).
                >
                > Jako naukowiec nie powinieneś wygłaszać takich kategorycznych stwierdzeń bez
                > poparcia ich solidną wiedzą.

                Przepraszam, troche nie myslac przepisalem notke z dzisiejszej gazety. Gazety zas, jak wiadomo, nie
                zawsze troszcza sie oscislosc informacji.
          • meehow1 Antyamerykanie, odlaczajcie modemy! 24.05.05, 21:24
            To nie chodzi o to, gdzie jakas rzecz teraz sie produkuje, ale gdzie ja
            wymyslono. Wiekszosc niedawnych wynalazkow elektronicznych powstala w USA, a
            niektore z nich w celach militarnych! Chocby taki GPS.
            Wezmy zreszta sam internet. Kiedy w USA powstal pomysl, zeby rozmiescic centra
            dowodzenia armia po calych Stanach (zeby w przypadku ataku jadrowego trudniej
            bylo je jednoczesnie zniszczyc), kazano elektronikom i informatykom opracowac
            system porozumiewania sie komputerow na odleglosc. I taka jest geneza internetu.
            Pytam wiec, jak przeciwnicy USA moga w ogole korzystac z medium, ktore powstalo
            do tak niecnych celow??!! Jedyne wytlumaczenie jest takie, ze o niczym nie
            wiedzieli... Ale przeczytaniu tego postu juz wiedza, wiec na trzy, cztery:
            wtyczki od modemow odlacz!! ;))
        • bonobo44 w Bagdadzie zadnej broni N nie uzyto - skad wiesz? 24.05.05, 20:42
          t0g napisał:

          > koniecznie wyrzuc na smietnik
          > swoj komputer

          najchetniej bym to zrobil, chociaz w 99% to chinszczyzna siedzaca na
          japonszczyznie, ale dla tej jednej czesci pamietajacej jeszcze panike 2KY nie
          uczynie tego... poza tym powiedzialem, ze nie kupie, a nie, ze powyrzucam...


          > absolutnie nie cytuj juz niczego wiecej ze "Science"
          > ani z "Phys. Rev. letters"...


          a myslales, ze niby jak ? ...


          > Ty, Bonobo, skladasz sie mniej wiecej w polowie z neutronow!


          nie chodzi o to, z czego kto sie sklada, tylko - ze tak to ujme - czemu to
          finalnie sluzy...


          > Twoj zwiazek z uzyciem broni "N" na lotnisku w Bagdadzie jest mniej wiecej
          tak samo silny, jak moj


          bez prac am.fiz.neutronowych mie byloby bomby N
          cholera wie, co jeszcze urodza oni i im podobni i do czego uzyja tego ich
          mocodawcy


          > (tym bardziej, ze na lotnisku w Bagdadzie zadnej broni N nie uzyto, to
          kompletny nonsens).


          rzeczywiscie jestes tego taki pewien? na jakiej podstawie, jesli mozna
          wiedziec? czy nie jest to przypadkiem tylko Twoj prywatny akt wiary...?
          • europitek Re: Chlopy, uspokojta siem ! 24.05.05, 22:05
            Rewelacje, ktore wykopal bonobo44 sa na tyle istotne, ze warto im poswiecic
            troche czasu naszych "procesorow", zwlaszcza ich sieci neuronowych odpowiednich
            platow ...
            Informacja o mozliwym "cichym" uzyciu broni neutronowej w konflikcie o tej
            skali sama w sobie nie jest idiotyzmem. W bliskiej przeszlosci wielokrotnie
            uzywano rozne "cudowne shity" w konfliktach zbrojnych i nikt nie jest poza
            podejrzeniem. Trzeba sie raczej zastanowic, czy ta ostatnia rewelacja -
            niezaleznie od wszelkich przeslanek ideologicznych - "trzyma sie kupy".
            Sprawdzilem odsylacze, ktore podal bonobo i odsylacze podane przez te odsylacze
            i mam roznorakie watpliwosci.
            Nie bede Wam nic sugerowal, bo mysle, iz sami jestescie w stanie uwaznie
            przeczytac teksty, na ktore powoluje sie prasa internetowa i wyrobic sobie
            zdanie.
            Zacznijcie od tego, ze albo Amerykanie uzyli broni neutronowej, albo jest to
            prowokacja al-Kaidy. Miedzy tymi skrajnymi mozliwosciami jest nieskonczone
            continuum mozliwosci - do wyboru, do koloru.
            Na emocje nigdy nie jest za pozno.
            • bonobo44 na niczym innym mi obecnie bardziej nie zalezy 8( 24.05.05, 22:35
              europitek napisał:

              > Trzeba sie raczej zastanowic, czy ta ostatnia rewelacja -
              > niezaleznie od wszelkich przeslanek ideologicznych - "trzyma sie kupy".

              na niczym innym mi obecnie bardziej nie zalezy


              Wyniki - około 840 dla zapytania Battle of Baghdad Airport neutron bomb.
              (Znaleziono w 0,26 sek.) /troche duzo, troche potrwa/
              www.google.pl/search?hl=pl&lr=&q=Battle+of+Baghdad+Airport&as_q=neutron+bomb
            • t0g Europitek, "Bomba N" to jest taka mala bombka H. 24.05.05, 22:37
              Ale "mala bombka H" wcale nie oznacza malej bomby. To jest wciaza BARDZO DUZA bomba.

              Ani samego wybuchu nuklearnego, ani pozostawionych przez niego sladow nie da sie ukryc.

              Dopoki ktos nie przedstawi dowodow , to zadnym "rewelacjom" nie nalezy ufac. Albo ufac tyle co w
              dowody na ufo.

              W ostanim numerze "Scientific American" jest artykul, ladnie zatytulowany: "9/11 has generated the
              mother of all conspiracy theories". Nic dodac, nic ujac.

              Jak ja bylem mlody, to kursowalo w Polsce takie ladne powiedzenie: "NIE DAJMY SIE ZWARIOWAC". Dzis
              jabky odeszlo w niepamiec. A kompletnie o nim zapominac jednak nie warto! Nie daj sie zwariowac,
              Europiteku!

              • europitek Re: Europitek, "Bomba N" to jest taka mala bombka 24.05.05, 22:54
                Piteki ze swojej natury nie sa wariowalne. "Rozne sily" prowadzily w tym
                wzgledzie proby empiryczne - bez wiekszego powodzenia.
                Jesli uzycia takiej broni nie da sie ukryc, to podejmij probe opisania,
                dlaczego w tej konkretnej sytuacji tak jest. Ja nie dysponuje "kieszonkowym
                detektorem wybuchnietych bomb neutronowych" i pewne elementy tej historii moga
                byc dla mnie (i nie tylko dla mnie) niejasne.
                • t0g Re: Europitek, "Bomba N" to jest taka mala bombka 24.05.05, 23:29
                  Uoj... robic w tej chwili dluzszy wyklad o broni jadrowej i fizyce jadrowej... juz stracilem dzis dosyc
                  czasu w zwiazku z ta afera. Mozemy to odlozyc na troche pozniej?

                  Ja osobiscie nie widze zadnej potrzeby wchodzenia w detale - mnie zupelnie wystarczy przekonanie
                  oparte na lacinskiej zasadzie prawnej "Qui bono?". Na polski mozna to przetlumaczyc na kilka
                  sposobow, w zaleznosci od konkretnego przypadku. Otoz, mi sie wydaje, ze w danej sprawie dobrze
                  pasowaloby tlumaczenie, ktore nie jest moze bardzo eleganckie, tylko dosadne, ale dobrze oddaje
                  istote rzeczy: "A po kiego Ch...".

                  Po kiego Dicka uzywac broni sprzecznej z konwencjami, ktore Ameryka podpisala, gdy, co kazdy juz
                  widzial golym okiem, opor iracki sie walil, jak domek z kart? To lotnisko wcale nie mialo zasadniczego
                  znaczenia. Bronili sie? No to wystarczylo pare dni poczekac i zlozyliby bron. Tak jak wszedzie, w calym
                  Iraku.

                  Po wtore - bomba N istniala jako koncepcja. Mial to byc zasadniczo stosunkowo (podkreslam:
                  stosunkowo) niewielki ladunek termojadrowy, ktorego detonacje by wywolywano nie przy pomocy
                  ladunku A, jak w "klasycznej" bombie wodorowej, tylko przy pomocy innego rodzaju zapalnika. Jest Ci
                  wiadome, Europiteku, ze tak koncepcja zostala kiedykolwiek praktycznie zrealizowana? Bo mnie nie. O
                  ile wiem, nikomu sie nie udalo jeszcze wywolac reakcji termojadrowej bez uzycia atomowego zapalnika.

                  Po 9/11 teorie konspiracyjne wyrastaja jak grzyby po deszczu. Ta nie jest ani pierwsza, ani ostania.
                  Najlepiej je po prostu ignorowac. Skoro Bonobo uwierzyl i do tego zareagowal tak emocjonalnie, ze
                  mnie Bogu ducha winnego, postanowil "ukarac" - to coz, Bonobo musze po prostu z przykroscia "spisac
                  na straty", i tyle.
                  • Gość: phd Re: Europitek, "Bomba N" to jest taka mala bombka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 23:55
                    t0g napisał:

                    > Po wtore - bomba N istniala jako koncepcja. Mial to byc zasadniczo stosunkowo (
                    > podkreslam:
                    > stosunkowo) niewielki ladunek termojadrowy, ktorego detonacje by wywolywano nie
                    > przy pomocy
                    > ladunku A, jak w "klasycznej" bombie wodorowej, tylko przy pomocy innego rodzaj
                    > u zapalnika. Jest Ci
                    > wiadome, Europiteku, ze tak koncepcja zostala kiedykolwiek praktycznie zrealiz
                    > owana? Bo mnie nie. O
                    > ile wiem, nikomu sie nie udalo jeszcze wywolac reakcji termojadrowej bez uzycia
                    > atomowego zapalnika.

                    Do posiadania bomb neutronowych w swoich arsenałach przyznały się Stany
                    Zjednoczone i Francja.
                      • europitek Re: Europitek, "Bomba N" to jest taka mala bombka 25.05.05, 01:17
                        Pamietam, ze kilkanascie (moze 20) lat temu miala miejsce jakas tajemnicza
                        eksplozja na morzu niedaleko RPA i prasa sugerowala, ze moze to byc proba z
                        bomba neutronowa.
                        Wiem, ze w latach 80. planowano (i szkolono wojsko) w UW uzycie taktycznej
                        broni jadrowej do operacjach na poziomie batalionu (!). A takze robiono
                        miniaturowe ladunki jadrowe dla artylerii klasycznej.

                        Ale wracajac do faktow zwiazanych ze "sprawa", to sa rozbieznosci. Moze jeszcze
                        ktos cos dorzuci ?
                        (np. minimalna sila razenia, czas skazenia, wykrycie sladow uzycia itp.)

                        • t0g Re: Dobra, nieprecyzyjnie powiedzialem 25.05.05, 02:09
                          Bomba neutronowa, czyli ER (enhanced radiation) nie musi miec nieatomowego zapalnika.

                          Oryginalna koncepcja Cohena, uwazanego za "ojca" bomby neutronowej, to bylo odpalanie na
                          wysokosci ok. 10 km, i wtedy istotnie budynki etc. nie ulegalyby zniszczeniu, a jjedynie tzw. 'sila zywa".

                          Do natychmiastowego wyeliminowania zolnierza z walki trzeba go naswietlic dawka 80 Grey-ow, tak sie
                          przyjmuje. Zeby taka dawke zasunac komus bez zadnej oslony, trzeba odpalic ladunek termonuklearny
                          o mocy 1 kT w odleglosci 690 m.

                          Gdyby ladunek 1 kT odpalic niecaly kilomter nad portem lotniczym, to by tam kamien na kamieniu nie
                          zostal. 1 kT to jest tysiac ton trotylu!

                          Gdyby bombe odpalano na takiej wysokosci, ze razilaby tylko promieniowaniem, a pozostawilaby
                          budynki nieuszkodzone, to musiialaby byc to bomba o bardzo duzej mocy i taki wybuch zauwazylyby i
                          miliony ludzi w Iraku i wszystkie satelity, ktorych multum krazy wlasnie z zadaniem "wczesnego
                          ostrzegania" i wykrywania wszelkiego rodzaju wybuchow.

                          Przypuszczam wec, ze cala te historie mozna miedzy bajki wlozyc, a jak kto chce wierzyc to niech sobie
                          wierzy.
                            • t0g Re: Dobra, nieprecyzyjnie powiedzialem 25.05.05, 11:02
                              europitek napisał:

                              > Tak trzeba bylo od razu.
                              > A jak dlugo moze utrzymywac sie skazenie (o ile o ogole) ?

                              Tak z glowy nie powiem. Trzeba pomyslec,jakie pierwiastki wchodza w gre (na
                              pewno bylo tam sporo stali, na przyklad), potem spojrzec do odpowiednich tablic
                              przekrojow czynnych, pozniej do tablic z danymi nuklidow... Moge to zrobic, ale
                              nie tak zaraz, bo mam bardzo pracowity dzien przed soba. Poza tym, wybacz,
                              jakos trace ochote na dalsza dyskusje "w tym temacie"...
                              • europitek Re: Dobra, nieprecyzyjnie powiedzialem 25.05.05, 13:01
                                Nie chodzi mi o precyzyjne dane, lecz o "rzad wielkosci", by mozna bylo ocenic
                                sensownosc zamkniecia lotniska pod Bagdadem (na 9 miesiecy) w celu ukrycia
                                ewentualnych oznak uzycia takiej "bomby".
                                Draze ten temat, gdyz "lubie" wiedziec "w czym rzecz", a takie informacje, jak
                                podana przez bonobo wymagaja konfrontacji z rzeczywistoscia - nie mozna ich
                                zostawiac "samych sobie", o czym swiadczy ilosc linkow wyskakujaca z kugla-
                                gugla. Dla mnie juz w tresci stron, wskazanych przez bonobo sa istotne
                                niejasnosci, ale wiem rowniez, ze Amerykanie robili duzo "brzydkich" rzeczy.
                                Dzieki tym niejasnosciom i Twoim wyjanieniom widze, ze szansa na prawdziwosc
                                doniesien o uzyciu bomby neutronowej na lotnisku pod Bagdadem jest wlasciwie
                                zadna.
                                Dalsze wnioski sa oczywiste.
                                • t0g Europiteku, o "brzydkich" rzeczach robionyc przez. 25.05.05, 22:09
                                  europitek napisał:

                                  > Nie chodzi mi o precyzyjne dane, lecz o "rzad wielkosci", by mozna bylo ocenic
                                  > sensownosc zamkniecia lotniska pod Bagdadem (na 9 miesiecy) w celu ukrycia
                                  > ewentualnych oznak uzycia takiej "bomby".
                                  > Draze ten temat, gdyz "lubie" wiedziec "w czym rzecz", a takie informacje, jak
                                  > podana przez bonobo wymagaja konfrontacji z rzeczywistoscia - nie mozna ich
                                  > zostawiac "samych sobie", o czym swiadczy ilosc linkow wyskakujaca z kugla-
                                  > gugla. Dla mnie juz w tresci stron, wskazanych przez bonobo sa istotne
                                  > niejasnosci, ale wiem rowniez, ze Amerykanie robili duzo "brzydkich" rzeczy.
                                  >

                                  ...jednych Amerykanow najczesciej dowiadujesz sie od innych Amerykanow. ktorym
                                  sie dana rzecz nie podoba.

                                  O tej rzekomej bombie neutronowej to juz od roku slysze. No i gdyby w tym byl
                                  choc cien prawdy, to co John Kerry lub jefo zwolennicy by tego nie wykorzystali
                                  i nie naglosnili w ostatniej kampanii wyborczej? Come on...
              • bonobo44 Jak mala moze byc N-bomba ? 25.05.05, 19:52
                Wyniki - około 373 w języku Polski dla zapytanie bomba neutronowa. (Znaleziono
                w 0,38 sek.)
                www.google.pl/search?hl=pl&q=bomba+neutronowa&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_pl


                "bomba neutronowa - bomba pozbawiona ekranu odbijającego neutrony, w której
                energia powstaje w wyniku reakcji syntezy deuteru z trytem; siła jej wybuchu
                jest relatywnie niewielka, małe jest również skażenie promieniotwórcze terenu;
                czynnikiem rażącym jest promieniowanie przenikliwe - neutronowe (szybkie
                neutrony - stąd nazwa), przenikające przez materię (w tym opancerzenie), ale
                zabójcze dla żywych organizmów."
                prace.sciaga.pl/35151.html

                caly zatem dowcip polega na tym, ze N-bomba NIE JEST zwyczajna bomba H,
                tylko bomba nie-zwyczajna wlasnie - i nawet bedac fizykiem-nie-specjalista, a
                takim nie jestem i przypuszczam, ze takich jest zaledwie garstka (bo trzeba
                zrobic probe, byc przy niej lub miec dostep do super-tajnych materialow,
                zeby wiedziec, jak takie "dzidko" naprawde moze zadzialac) - nie odwazylbym sie
                niczego na jej temat wyrokowac per analogiam z ta druga... zwlaszcza odnosnie
                drobnego slowka "relatywnie" - mam dziwne wrazenie, ze nie mozna wykluczyc
                obecnie, iz rownowaznik TNT dla niej mozna uczynic niemal "dowolnie" malym;
                takze zdetonowanie bomby na otwartym terenie tuz nad ziemia i/lub sztuczna czy
                naturalna oslona dramatycznie obniza jej sile niszczaca; pamietajmy tez o
                wysokiej przenikliwosci samych neutronow (przy srednim czasie zycia nieco ponad
                15 min)... musialbym troche poszperac, zeby dotrzec do tych danych... bo to nie
                moja brocha...

                8(44

                --
                Kraje które przeprowadziły próbne wybuchy jądrowe
                USA: 1030 prób
                ZSRR: 715 prób
                Francja: 210 prób
                Wielka Brytania: 45 prób
                Chiny: 45 prób
                Indie: 6 prób
                Pakistan: 6 prób
                Izrael/Republika Południowej Afryki: spekulacje o przeprowadzeniu jednej próby
                Korea Północna: spekulacje o przeprowadzeniu jednej próby

                1029<1030 !

                • bonobo44 Re: Jak mala moze byc N-bomba ? 25.05.05, 20:31
                  "Bomba neutronowa – odmiana bomby atomowej, w której większość energii
                  uwalniana jest w postaci promieniowania neutronowego, które niszczy żywe
                  istoty, lecz pozostawia w stanie nienaruszonym budynki i inne obiekty. Bomba
                  neutronowa została opracowana w celu eliminacji wrogiego personelu bez potrzeby
                  niszczenia całego miasta. "
                  prace.sciaga.pl/25800.html

                  "bomba neutronowa ma dzialanie krotkotrwale tzn po kilku godzinach
                  promieniwanie na terenie gdzie zostala zrzucona spada do bezpiecznego poziomu"
                  ~atom, 2003-11-22 14:55
                  info.onet.pl/257,15,11,3718249,11128956,793688,forum.html
                  ta ostatnia opinia z forum na onecie nie musi byc taka niedorzeczna, jak sie
                  moze przecietnemu fizykowi wydawac - jesli tylko usunac radioaktywny "nie-
                  zuzyty" material pochodzacy z samej bomby, a zlokalizowany na relatywnie
                  niewielkim terenie...
                  to te wierzchnie warstwy usuwanej po "incydencie" ziemi...
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24148437&a=24342654
                  --
                  Historia użycia broni jądrowej w czasie dzialan wojennych:
                  - 6 sierpnia 1945 - Hiroszima (bomba Little Boy)
                  - 9 sierpnia 1945 - Nagasaki (bomba Fat Man)
                  - 7 kwietnia 2003 - Bagdad (bomba N ) ???
                  • bonobo44 Re: Jak mala moze byc N-bomba ? 25.05.05, 21:47
                    bomby neutronowe mają siłę wybuchu 1 kt albo mniejszą:

                    "Pod koniec lat siedemdziesiątych doszło do poważnych kontrowersji na temat
                    bomby "wzmożonego promieniowania", określanej popularnie jako bomba neutronowa.
                    Jest to środek nuklearny, skonstruowany do maksymalizacji śmiercionośnego
                    działania neutronów o wysokiej energii i zarazem redukcji skutków podmuchu. W
                    rezultacie przy danej sile wybuchu, śmiertelna dawka promieniowania nuklearnego
                    dociera na nieco większą odległość niż z bomby atomowej, czego konsekwencją
                    jest rażenie ludności skutkami napromieniowania, podczas gdy fizyczne
                    zniszczenie budynków i pojazdów jest dużo mniejsze. Należy tu podkreślić, że
                    bomby neutronowe mają siłę wybuchu 1 kt albo mniejszą, ponieważ tylko przy
                    takich małych energiach eksplozji, promień zasięgu promieniowania przekracza
                    niszczące skutki podmuchu."
                    www.strategie.com.pl/dzial/taktyka/50

                    "Mianowicie ze sczątkowych informacji o bombie neutronowej dowiedziałem
                    się, przy jej wybuchu ograniczono wszystkie czynniki takie jak fala
                    uderzeniowa czy promieniowanie świetlne na rzecz promieniowania
                    przenikliwego neutronowego; eksplozja powoduje zniszczenia zaledwie
                    na odcinku 200-300 metrów, za to zabijając życie w promieniu 2 km."
                    lexx.eu.org/nauka/022001/1021.html
                    lexx.eu.org/nauka/022001/1030.html


                    to prawda, z tego co widze, w sieci zostaly tylko smetne szczatki...
                    • europitek Re: Jak mala moze byc N-bomba ? 26.05.05, 02:27
                      Mam teraz dwie czesciowo rozbiezne opinie nt. technicznych parametrow bomby N i
                      w zasadzie trudno na ich podstawie wyrobic sobie jednoznaczna opinie, co do
                      szczegolow, bo generalia sa jasne.
                      Problem jest jednak nie tylko, a raczej nie tyle, w tym jak taka bomba dziala,
                      lecz czy zostala uzyta w konkretnym miejscu i czasie. Nie jest tez wykluczone,
                      ze moglo miec miejsce uzycie czegos innego, ale rownie wrednego lub nic takiego
                      nie mialo miejsca.
                      Najpierw trzeba uprawdopodobnic zajscie jakiegos zdarzenia "nadzwyczajnego" w
                      czasie bitwy o port lotniczy w Bagdadzie, a dopiero potem dociekac co to moglo
                      byc.
                      Z lektury wielu tekstow dostepnych w Sieci wynika, ze pierwotnych zrodel
                      informacji jest tylko kilka, a cala reszta to sa rozne warianty wtorne, bedace
                      powtarzaniem (w rozny sposob) tych kilku bazowych. Informacje pierwotne maja
                      tez jedna charakterystyczna ceche, iz nie sa bezposrednimi relacjami swiadkow,
                      lecz opisami zdarzen, ktorych swiadkiem zawsze byl ktos inny niz narrator (ktos
                      twierdzi, ze cos widzial, opowiedzal to komus, a ten z kolei przekazal jego
                      relacje autorowi tekstu). To bardzo zle dla prawdziwosci tych relacji.
                      Sa jeszcze inne elementy tej historii, ktore budza moje watpliwosci, a nie
                      potrafie ich wyeliminowac. Nie zgadzaja mi sie wielkosci irackich oddzialow
                      zaangazowanych w ta bitwe podawane przez rozne zrodla, a takze proporcje
                      wrogich sobie sil. Z wielkosci irackich strat (23000 ludzi) wynika, ze zasieg
                      tego hipotetycznego zdarzenia "nadzwyczajnego" musial byc bardzo duzy,
                      prawdopodobnie minimum kilkadziesiat kilometrow kwadratowych, gdyz taka masa
                      wojska i sprzetu w warunkach bojowych nigdy nie gromadzi sie na malej
                      przestrzeni. Chyba, ze odbywala sie tam defilada w szykach zwartych (ramie w
                      ramie) lub jakis wielki wiec armii irackiej.
                      Obszar dotkniety tym zdarzeniem "nadzwydzajnym" musialby wielokrotnie
                      przekraczac obszar calego lotniska, by wywolac tak wielkie ofiary. Nalezy wiec
                      podejrzewac, ze byloby duzo swiadkow i liczne (roznorodne) slady nawet w duzej
                      odleglosci od lotniska. Tymczasem, sadzac po relacjach, tych sladow nie ma za
                      (ewentualnym) wyjatkiem samego lotniska, teren ktorego Amerykanie zamkneli.
                      Odnosi sie wrazenie, ze nie przezyl nikt, nawet na granicy zasiegu, co jest
                      wysoce nieprawdopodobne.
                      Zadziwiajace jest tez, ze saddamowcy sami nie podali na ten temat zadnej
                      informacji, a nie wydaje sie mozliwe, by "nie zauwazyli" znikniecia takiej masy
                      ludzi na tak duzym obszarze. Przeciez dla ich propagandy bylby to najbardziej
                      smakowity kasek, jaki mogli im sprezentowac Amerykanie. Kasek, ktory moglby
                      kosztowac USA totalna kleske na arenie miedzynarodowej.
                      Podejrzewam, ze cala sprawa zwiazana jest z dosc zagadkowym zalamaniem sie
                      irackiego oporu doslownie z dnia na dzien, ktore to zalamanie stalo sie pozywka
                      dla roznych spekulacji. Rownie dobrze zalamanie to moglo miec inne przyczyny
                      niz "szok poatomowy" - przypominaja mi sie tu doniesienia o przekupieniu przez
                      Amerykanow czesci irackiego dowodctwa w Bagdadzie.
                      • t0g Europiteku, na Forum by taki wariat Watto, 26.05.05, 05:42
                        ...ktory rok temu z okladem wyskoczyl z "rewelacja", ze w glosnym zamachu na
                        jakis lokal rozrywkowy w Indonezji czy Filipinach (o tej sprawie mowil caly
                        swiat, wiec na pewno pamietasz) uzyto "mikro-bombki" atomowej, ktora nie
                        pozostawila zadnych sladow.

                        Zaangazowalem sie wtedy w dyskusje, ktora sie ciagnela przez chyba 150 postow.
                        Na wszelkie argumenty, ze: (a) nie mozna zrobic dowolnie malej bombki atomowej,
                        bo ladunek, zeby wybuchnac, byc wiekszy od tzw. "masy krytycznej", a jej nie da
                        sie zrobic dowolnie malej, i (b) zadna bomba jadrowa nie wybuchnie "bez sladu",
                        bo usuniecie wszystkich dowodow jest po prostu niemozliwe - a na pewno juz w
                        sposob ktory nie da sie zauwazyc
                        • t0g Eropiteku, jeszcze: przeczytaj ten post: 26.05.05, 06:13
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24328621
                          No chyba zgodzisz sie z tym, ze nie mogl tego pisac czlowiek bedacy przy
                          zdrowych zmyslach?

                          Dopatrywanie sie zwiazku mojej skromnej osoby z jakimikolwiek aspektami broni N
                          moze jedynie swiadczyc o tym, ze czyjs umysl ogarniety jest ostra patologiczna
                          obsesja.
                          Neutronami zajmowalem sie w Polsce przez 15 lat, zanim wyjechalem do USA. I kupa
                          ludzi w osrodku badan jadrowych w Swierku niedaleko Warszawy sie tez tym nadal
                          zajmuje. Sluzy to wylacznie do prowadzenia pewnych w 100% pokojowych badan.
                          Najlepszy dowod-wlasnie calkiem niedawno, we wspolpracy z prof. Dietlem, o
                          ktorym jest mowa w jednym z watkow na tym Forum, uzylismy tej metody
                          neutronowej do zbadania pewnych zjawisk w pewnych WYTWORZONYCH W POLSCE
                          materialach, ktore sa interesujace z punktu widzenia spintroniki. Moge Ci
                          przyslac artykul, ktory na ten temat opublikowalismy.

                          Neutronografia, bo tak sie nasza metoda nazywa, jest calkowicie pokojowym
                          zastosowaniem promieniowania neutronowego i to na dodatek promieniowania w takim
                          zakresie energii, ze o uzyciu go do jakichkolwiek celow militarnych nie ma mowy.

                          Nie ma sie w ogole co przejmowac tym, co pisze ktos przechodzacy atak
                          psychotyczny - wiec daj se siana z ta rewelacja o "bombie N". Tylez ona warta,
                          co i "rewelacja"o tym, ze Bush osobiscie wymyslilatak na WTC. W Ameryce juz
                          ludzie sie tylko smieja z tej calej powodzi spiskowych teorii. Jeden z
                          niedawnych numerow miesiecznika "Popular Mechanics" byl w calosci poswiecony
                          teorionm konspiracyjnym na temat ataku na WTC - omowiono ok. 60 takich "teorii",
                          a doszukali sie ponoc ponad 300.
                        • bonobo44 na Forum Nauka grasuje taki wariat 26.05.05, 10:56
                          wg t0g bonobo moze byc tylko
                          - beznadziejnym przypadkiem spiskowca dziejowego
                          - jeszcze bardziej beznadziejnym przypadkiem dewianta psychicznego

                          o pierwszym ma swiadczyc 300 konspirancyjnych teorii na temat "przyczyn" WTC
                          o drugim osobiste zaklasyfikowanie przez bonobo t0g do rezydentow St.Zj.

                          dla kontrastu t0g daje do zrozumienia, ze za calosc argumentacji robi jego
                          jednostronna deklaracja o wlasnym zrownowazeniu, co moga wszak potwierdzic
                          liczni krajowi (i jeden z zaprzyjaznionego pokoju) fizycy jadrowi, ktore to
                          zrownowazenie kazdy czytelnik winien juz na swoj uzytek skonfrontowac z
                          oczywistym psychopatycznym maniakalno-depresyjnym brakiem takowegoz u bonobo,
                          ktory przechodzi wlasnie szczegolnie napastliwy okres tej ciezkiej choroby, no
                          bo jak inaczej wytlumaczyc to, ze biedny, bogu-ducha-winien t0g poszedl na
                          pierwszy ogien protestu wzmiankowanego dewianta...

                          jednoczesnie t0g utrzymuje, ze przyczyny wlasnej jego niecheci do
                          rozpatrywania "incydentu" na lotnisku leza w wielkiej jego rzekomej analogii do
                          zamachu na jakis lokal rozrywkowy...
                          osmiele sie jednak jako nie-specjalista-jadrowiec zauwazyc, ze sprowadzanie
                          czegos do absurdu przez odwolywanie sie do absurdalnosci zupelnie innej sytuacji
                          jest zabiegiem co najmniej dziwnym i nie dowodzacym bynajmniej gotowosci
                          do beznamietnego wyjasnienia na gruncie metody zahaczajacej o naukowa...

                          tymczasem nadal podtrzymuję, ze leza one (owa niechec, ktora doskonale rozumie,
                          tylko po co to owijac w bawelne) zupelnie gdzie indziej:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24148437&a=24379365

                          p-ko watpliwym sugestiom t0g przytoczylem sugestie mowiace o nader ograniczonym
                          zasiegu zniszczen w terenie otwartym z jakim mamy do czynienia niewatpliwie
                          na plycie lotniska; on na to, ze zaden cywilny budynek, w ktorym by odpalono
                          bombe N nie wytrzymalby cisnienia fali uderzeniowej - absolutnie sie z nim
                          zgadzam (takze całą dzielnicę wokol trafilby szlag). Tu jednak mamy dosc
                          otwartej przestrzeni, zeby obylo sie bez katastrofy budowlanej dla obiektow
                          lezacych powyzej kilkuset metrow od skraju 200-300 m strefy zniszczen... do
                          tego dziwnym trafem t0g nie probuje sie odniesc...
                          • bonobo44 czas na chwile zapomnienia 26.05.05, 11:44
                            (z braku dostepnych materialow zrodlowych) czas na chwile wlasnych spekulacji:
                            jak to mozliwe, ze bomba o energii wybuchu rzedu 1TNT, moze zniszczyc tylko
                            strefe o srednicy kilkuset metrow?

                            na poczatek rozwazmy bombe H oparta na 1TNT zapalniku jadrowym:
                            w normalnych warunkach zuzywa ona znaczna czesc swego materialu
                            rozszczepialnego dzieki zawaracaniu neutronow do jego wnetrza;
                            w przypadku N-bomby wlasnie z tego celowo zrezygnowano; zuzyciu ulega niewielka
                            tylko czesc tego materialu krytycznego U235, ktora normalnie bierze udzial
                            takze w emisji promieniowania gamma... jednak wystarczajaca, zeby zainicjowac
                            fuzje termojadrowa... tu powstaje cala masa wysokoenergetycznych neutronow,
                            ktore juz bez przeszkod wydostaja sie na zewnatrz (bo bomba nie ma juz scianek,
                            ktore spokojnie sobie promieniuja rozrzucone cieniuchna warstewka w promieniu
                            cwierc kilometra od kilkunastu-do-gora-44-metrowego leja...
                            wokol bomby nie mamy trzeciej warstwy U238, ktorego uzywa sie do wzmocnienia
                            efektu (dla bomb megatonowych), wiec nie notujemy rowniez olsniewajacego
                            apokaliptycznego blysku i "pieknej" piekielnej czaszy swiatla gorujacej zwykle
                            nad sporym atolem (dopoki ten ostatni nie zniknie), z ktora przecietny laik a
                            nawet fizyk kojarzy zwykle eksplozje bomby wodorowej;
                            nie ma tez skali zniszczen mogacych zrownac z ziemia przecietne polskie
                            wojewodztwo i obrocic je w radioaktywna szklista pustynie na kolejne stulecia...
                            fala neutronow na poczatkowym odcinku na swym froncie ilosciowo gestsza
                            od powietrza rozbiega sie po okolicy zamieniajac ludzkie ciala w worki sadzy
                            w promieniu kilkuset m i zabijajac w ciagu godziny-dwoch do kilometra...
                            dalej nie ma juz ludzi, bo caly teren jest pieczolowicie przygotowany do
                            operacji (lotnisko jest otoczone w bezpiecznym promieniu kilku kilometrow, o
                            czym oblegajace lotnisko jednostki irackie pojecia nie maja;
                            a wlasciwie otacza je strefa walk o... uwage swiata i mieszkancow, ktora
                            przykuwa rajd pancerny rzucony do centrum miasta)
                            gdy "zwyciezcy" na poczatek ostroznie, a potem juz calym zgrupowaniem wkraczaja
                            na teren lotniska i do jego budynkow, porzuconych w nocy przez amerykanow i
                            swietuja swoj triumf seriami kalachow w powietrze, na plycie lotniska na sygnal
                            radiowy odpaleniu ulega konstrukacja ukryta w jednym z wielu porzuconych tam w
                            nieladzie kontenerow.
                            Nastepnego dnia oddzialy specjalnych sprzataczy w szczegolnych kombinezonach
                            zmieniaja przechadzajacych sie z zainteresowaniem pomiedzy zweglonymi ludzkimi
                            szczatkami "naukowcow" zbierajacych "material" na temat skutkow
                            uzycia broni "N".

                            Poza szczegolnie donosna detonacja slyszlana w calym Bagdadzie (w koncu jedna z
                            tak wielu) nikt nie odnotowuje niczego szczegolnego (teren lotniska jest
                            szczelnie otoczony do czasu zakonczenia operacji)
                            relacje nielicznych ocalalych swiadkow umieszczane sa w annalach historii
                            analogicznych do opowisci o UFO;
                            zreszta w ciagu kolejnych kilkunastu godzin i oni przestaja byc problemem -
                            drugi raz juz nikt z nich nie powtorzy swojej relacji, szpitale sa
                            przepelnione, pomoc medyczna nie istnieje i jesli ktos sie
                            kims jeszcze przejmuje, to tylko wowczas gdy urwalo mu reke, noge, brzuch lub
                            glowe 8(
                            • bonobo44 Broń atomowa czwartej generacji ? 26.05.05, 12:18
                              Broń atomowa czwartej generacji ?
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311&a=24399703

                              "czerwona rtęć"
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=24328311&a=24399703

                              powyzsze rzuca dodatkowe swiatlo na ulotna z racji glebokiego kamuflazu sfere
                              domyslow, w ktorej sie tu poruszamy...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka