Gość: makary
IP: 193.0.117.*
08.07.02, 16:02
Niesłychanie śmieszne jest, że Autor szczerze oświadcza, iż fizykiem nie jest i
nie ma żadnego wykształcenia fizycznego. Uważa nawet, że jest to jego atut,
albowiem te gupie teoryjki tylko zamulają umysł. Świeżość nieskalana naukowymi
doktrynami, oto jutrzenka Nowej Nauki.
Co dalej? Zupełnie poważni ludzie zaczynają Autorowi dowodzić, że się myli,
używając racjonalnych, naukowych argumentów. Czy to nie śmieszne?
Pamiętam, że za komuny, kiedy władza chciała dopierniczyć artyście-reżyserowi,
organizowała pokazy dla tzw. aktywu robotniczego. Ów wypowiadał zdanie - nam
się dziło nie podoba, nic z niego nie rozumim. Co władza uznawała za ostateczny
argument.
Ludzie kochani, dajcie spokój z dyskusjami, czy nie widzicie, że Autor
funkcjonuje na zupełnie innych falach. Polecam stronę:
www.niniwa2.cad.pl/stronamd.htm