Gość: studentka fizyki IP: *.acn.waw.pl 09.06.05, 12:49 Proszę o rzeczowe odpowiedzi:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kagan Re: jeśli był... IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 09.06.05, 14:36 Jesli Stalin mogl byc wybitnym jezykoznawca, to czemu Wojtyla nie mogl byc wybitnym filozofem? Ostatecznie filozofia jest znacznie bardziej metna niz jezykoznawstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
ipekakuana Re: jeśli był... 09.06.05, 19:14 Wedle moich kryteriów nie był Ja takiej mądrości "nie kupuję"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ate Re: Dlaczego Karol Wojtyła był wybitnym filozofem IP: *.crowley.pl 09.06.05, 14:45 Pewnie byl, byl tez najznakomitszym narciarzem, wybitnym kibicem, meolmanem, pisarzem, politykiem, pasterzem ludzkosci itp itd. Kim Ir Sen umywa sie. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melbourne Re: Dlaczego Karol Wojtyła był wybitnym filozofem 09.06.05, 15:10 A czy byl Wojtyla Karol wybitniejszym znawca jezykow od tow. Stalina? Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja Oby się tak nie skończyło (przestroga) 09.06.05, 18:21 N:A zatem, dlaczego Karol Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? Dlaczego płaczemy z poetą czytając ten cudny poemat W Szwajcarii? Dlaczego, gdy słuchamy heroicznych, spiżowych strof Króla Ducha, wzbiera w nas poryw? I dlaczego nie możemy oderwać się od cudów i czarów Balladyny, a kiedy znowu skargi Lilli Wenedy zadźwięczą, serce rozdziera się nam na kawały i gotowiśmy pędzić, lecieć na ratunek nieszczęsnemu królowi?! Dlaczego? Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był! Wałkiewicz! Dlaczego? Niech Wałkiewicz powtórzy – dlaczego? Dlaczego zachwyt, miłość, płaczemy, poryw, serce, lecieć, pędzić? Dlaczego, Wałkiewicz? W: Dlatego, że wielkim poetą był! N: Wielkim poetą! Zapamiętajcie to sobie, bo ważne! Dlaczego kochamy? Bo był wielkim poetą. Wielkim poetą był! Nieroby , nieuki, mówię wam przecież spokojnie, wbijcie to sobie w głowy – a więc jeszcze raz powtórzę: wielki poeta, Juliusz Słowacki, wielki poeta, kochamy Juliusza Słowackiego i zachwycamy się jego poezjami, gdyż był on wielkim poetą. Wieszczem był! Wieszczył! Panowie, zaklinam panów,a zatem jeszcze raz powtórzmy – zachwycamy się, gdyż był wielkim poetą, a czcimy, gdyż wieszczem był! Nieodzowne słowo. Cimkiewicz, proszę powtórzyć! C: Wieszczem był! N: Proszę zapisać sobie temat wypracowania domowego: „Dlaczego w poezjach wielkiego poety, Juliusza Słowackiego, mieszka nieśmiertelne piękno, które zachwyt wzbudza?” G: Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje mnie! Nie mogę wyczytać więcej jak dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje. Boże ratuj! N: Ciszej na Boga! Gałkiewiczowi stawiam pałkę. Gałkiewicz zgubić mnie chce! Gałkiewicz chyba nie zdaje sobie sprawy, co powiedział?! G: Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca. N: Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca. G: A mnie nie zachwyca. N: To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać, Gałkiewicz nie jest inteligentny. Innych zachwyca. G: Ale, słowo honoru, nikogo nie zachwyca. /Aprobata kolegów/ Jak może zachwycać, jeśli nikt nie czyta oprócz nas, którzy jesteśmy w wieku szkolnym, i to tylko dlatego, że nas zmuszają siłą... N: Ciszej, na Boga! To dlatego, że niewielu jest ludzi naprawdę kulturalnych i na wysokości... G: Kiedy kulturalni także nie. Nikt. Nikt. W ogóle nikt. N: Gałkiewicz, ja mam żonę i dziecko!/Wyciera twarz chustką/ Niech Gałkiewicz przynajmniej nad dzieckiem się ulituje! Gałkiewicz nie ulega kwestii, że wielka poezja powinna nas zachwycać, a przecież Słowacki był wielkim poetą... Może Słowacki nie wzrusza Gałkiewicza, ale nie powie mi chyba Gałkiewicz, że nie przewierca mu duszy na wskroś Mickiewicz, Byron, Puszkin, Shelley, Goethe... G: Nikogo nie przewierca. Nikogo to nic nie obchodzi, wszystkich nudzi. O Boże! Nie mogę... N: Gałkiewicz, to jest niedopuszczalne. Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać, a więc zachwyca. G: A ja nie mogę. I nikt nie może! O Boże! Witold Gombrowicz "Ferdydurke" Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 molinezjo 09.06.05, 18:31 P. Gombrowicz mial i umial miec wyostrzony dowcip. Z toba moze byc inaczej. Bylabym ostrozniejsza. Po drugie nikt nie kaze nikomu mieszkac w spoleczenstwie. Sa tacy kierowcy bombowcow - ktorzy najchetniej na odludziu. Spolecznosc nie tworzy swoich norm, by bylo komus niewygodnie, ale wlasnie po to, by nie narazic kazdej jednostki na niewygode, dezorganizacje. Oczywiscie nie ma jednej doskonalej formy architektonicznej. Ale jesli male domki nie skladaja sie w jakas wieksza architektoniczna calosc to calosc projektu jest do niczego i wyglada zalosnie- rowniez dla wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 mozesz ten problem przeanalizowac droga wykluczen 09.06.05, 18:37 tzn co lepiej duzo nawet ladnych ale bardzo roznych domkow ale tworzacych brzydka, bezksztaltna mase- czy przecietnie ladne - ale tworzace wieksza architektoniczna jednosc - spelniajaca kryterium i funkcjonalne i estetyczne. Zobaczysz ze odpowiedz jest bardzo jednoznaczna - niezaleznie od metod badawczych. Bardzo logicznie z im wiekszej odleglosci patrzysz, im wiecej lat przezyles tym wazniejsze sa czynniki wplywajace na ogol kompozycji a nie szczegol jednego domku. Wtedy tez okazuje sie - ze calkiem sporo ludzi widzi bardzo podobnie. Ale tylko przy takim zalozeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Studentka fizyki? Moze jeszcze na dodatek z Hozej? 10.06.05, 04:46 I zeby takiej rzeczy nie wiedziec! No, chyba ze z PW - w takim wypadku to jeszcze jestem w stanie zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś