Dodaj do ulubionych

Czy Polsce potrzebna jest energetyka jadrowa?

10.06.05, 21:48
<<"future if the United States wants to have energy independence and reduce
the human influence on global climate," says Vujic (...) of Berkeley's
Department of Nuclear Engineering>>
www.coe.berkeley.edu/labnotes/0605/vujic.html
USA zuzywaja 1/3 zasobow energetycznych swiata
nie podpisaly prot.z Kioto - w ich wypadku to jedyny sposob (wymuszony
rosnaca konkurencja na rynku paliw) ograniczenia emisji... w ich wypadku
skladowanie materialow prom. to zaden problem - maja przeciez pustynie
Newada...

w naszym - wprost odwrotnie:
- wklad Polski do globalnego zanieczyszczenia jest mizerny (jak jednego
posledniego stanu USA)
- klopoty ze skladowaniem odpadow radioaktywnych nie sa nam potrzebne, udalo
nam sie tego "miodu" dotad uniknac, zostawmy go innym...

- polskie bezpieczenstwo energetyczne gwarantuja rodzime zasoby paliw
kopalnych - czy po to zamyka sie kopalnie (miliardy w wydobycie surowcow
energ. wyrzucone w bloto), zeby teraz wyrzucic kolejne dziesiatki miliardow i
do reszty pograzyc gospodarke?

- w czyim jest to interesie poza rosnacym w sile post-komunistycznym (?)
lobby atomowym (liczacym na mozliwosc oblowienia sie przy okazji dzielenia
lukratywnych kontraktow dla najwiekszych dostawcow tych horrendalnie drogich
technologii), jak dotad funkcjonujacym w wirtualnej galezi gospodarki?... (i
lepiej zeby tak zostalo)... bo na pewno nie w naszym i dzieci naszych dzieci,
na ktore spadnie wiekszosc kosztow (nie wliczanych przy budowie elektrowni
atomowych) - jak probuje nam to wmawiac obecna propaganda tego przemyslu,
ktora ostatnio ruszyla w naszym kraju z kopyta - "taniej" energii atomowej...

Obserwuj wątek
    • bonobo44 Re: Czy Polsce potrzebna jest energetyka jadrowa? 10.06.05, 23:11
      <<W kraju, który nie cierpi na nadmiar pieniędzy, żeby na coś dać trzeba skądś
      wziąć. Wydatki na energetykę jądrową zablokują środki na strukturalne zmiany w
      gospodarce, na wykonanie programu oszczędnościowego, oraz przekreślają nadzieję
      na ograniczenie emisji zanieczyszczeń konwencjonalnych." Nie licząc innych
      przyczyn, samo przyjęcie planu rozwoju energetyki jądrowej spowoduje wzrost
      zadłużenia kraju w roku 2010 do 79 mld dolarów i nie zaspokoi zapotrzebowania
      na energię. >>
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=22884545&a=22923852
      • bonobo44 Polska atomowa? 18.06.05, 18:14
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=21748652&a=21756699
        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
        • bonobo44 Polska atomowa - albo o formule tego wątku 8) 12.10.05, 12:09
          zawarte tu posty to próba zebrania w jednym m-cu moich opinii prezentowanych w
          całym szeregu dyskusji na ten temat:

          do jednej z nich prowadzi link zawarty w tekście jednej z przytaczanych poniżej
          wypowiedzi
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&a=25402767
          traktuje ona m.in. o przyczynach braku zezwolenia na zjadanie mięsa dzikich
          zwierząt w Bawarii nie tylko przez wegetarian 8)

          inne pochodzą z podobnych dyskusji:

          Czarnobyl mniej groźny
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=28648832
          Czarnobyl - prawda czy fałsz ?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=28700549

          uznałem, że wszystkie je - jako własne - mogę bezkarnie przytaczać, gdzie mi
          sie podoba, zatem przytaczam je w tym miejscu, w odróznieniu od poglądów
          adwersarzy, do których z tego powodu podaję na ogół wyłącznie linki...

          zawarte są tu także odnośniki do pokrewnych dyskusji w rzeczonej materii
          odbywające się bez mojego udziału... nawet bonobo nie może się rozerwać 8)

          podobną formułę (półprywatnych notatek) siłą rzeczy - przy braku
          zainteresowania potencjalnych dyskutantów - przybrały i inne moje wątki na
          Forum Pogranicza Fizyki, z którego gościnnosci - nie wyrzucany - tak
          bezapelacyjnie korzystam (zapewne naciągając przy tym Pogranicze do granic
          wytrzymałosci ;)

          co nie znaczy, że nie można wrzucić tu czegoś od siebie...
          wprost przeciwnie - wątki te pozostają otwarte dla każdego pragnącego coś
          wnieść do rzeczonych dyskusji - do czego gorąco zapraszam
          8)44
          • bonobo44 Re: Jak_Polska_marnuje_cenna_energie 08.02.10, 21:20
            Domy z prądem i pod prąd
            5 lutego 2010
            »Nowe budynki, wznoszone według obowiązujących polskich norm, należą
            do najbardziej energochłonnych w Unii Europejskiej.


            Gdyby Polska przyjęła energooszczędne standardy w budownictwie,
            mogłaby wyemitować rocznie o blisko milion ton CO2 mniej, a w
            perspektywie roku 2020 zaoszczędzić ponad 13 miliardów złotych -
            przekonuje WWF Polska w swoim ostatnim raporcie.



            - Inwestorzy i deweloperzy muszą zacząć budować racjonalniej. Aby
            tak się stało, muszą ich do tego zmobilizować bardziej restrykcyjne
            normy budowlane - mówi Wojciech Stępniewski, kierownik
            projektu "Klimat i energia" WWF Polska.

            Więcej z branży Energetyka i Surowce Średnie całkowite zużycie
            energii finalnej w Polsce wynosi dziś rocznie ponad 850 TWh. Jedną
            czwartą tej energii można by zaoszczędzić. Większość tego potencjału
            (67 proc., czyli 142,5 TWh/rok) stanowi właśnie efektywne
            wykorzystanie ciepła w budynkach. Tymczasem w Polsce równolegle z
            wprowadzeniem systemu świadectw energetycznych, rząd obniżył
            znacznie wymagania w zakresie ochrony cieplnej budynków. Program
            termomodernizacji kuleje, bo nie ma środków na obiecane ustawowo
            wsparcie finansowe.

            - Nigdy wcześniej nie było lepszego okresu na to, aby właściciele
            komercyjnych nieruchomości zaangażowali się aktywnie w kwestię ich
            sprawności energetycznej. Energia stanowi największy koszt
            operacyjny w ramach budynku, jej ceny rosną, a kontrola temperatury
            i oświetlenie są dwoma najważniejszymi kryteriami, które wymieniają
            najemcy podejmujący decyzję o rezygnacji z najmu - Pawel Markitone,
            dyrektor zarządzający Trane Polska sp. z o.o.

            Deweloperzy budują zgodnie z obowiązującymi standardami
            izolacyjności. Dostępne na rynku rozwiązania projektowe, technologie
            i materiały pozwalają jednak budować bardziej energooszczędnie. Ale
            nie ma ani restrykcji, ani zachęty. Tymczasem koszty wzniesienia
            energooszczędnego budynku są niewiele wyższe niż budynku
            tradycyjnego.

            Europa energooszczędna

            Parlament Europejski i Rada Europy zawarły w listopadzie 2009 r.
            porozumienie dotyczące zakresu zmian w Dyrektywie w sprawie
            charakterystyki energetycznej budynków (Te Energy Performance of
            Buildings Directive - EPBD). Zgodnie z nimi, już od 2020 roku na
            terenie UE powinny być wznoszone wyłącznie budynki o bardzo niskim
            zapotrzebowaniu na energię, w tym oczywiście ciepło, zasilane,
            choćby częściowo, z odnawialnych źródeł energii.

            Andris Piebalgs, komisarz UE ds. rozwoju (wcześniej polityki
            energetycznej), podkreśla, że takie porozumienie to także klucz do
            realizacji celów Pakietu klimatyczno-energetycznego, a przede
            wszystkim do redukcji emisji gazów cieplarnianych i uzyskania
            oszczędności energii.

            Do 30 czerwca 2010 r. powinny zostać określone minimalne wymogi dla
            instalacji w budynkach (kotłów, wytwornic ciepła lub chłodu,
            oświetlenia) oraz systemów kontroli i monitoringu zużycia energii.
            Potem wszystkie państwa powinny przyjąć zobowiązania o wprowadzaniu
            ich w życie do końca 2011 r.

            Wiadomo, że postulowane jest obniżenie podatku VAT na produkty i
            usługi związane z podnoszeniem efektywności energetycznej budynków.
            Planuje się atrakcyjne pożyczki z dopłatą, kredyty o niskim
            oprocentowaniu, granty i oczywiście dotacje bezpośrednie. Dotąd ze
            wsparcia na energię odnawialną i podnoszenie efektywności
            energetycznej budynków częściowo korzystały te kraje, które niedawno
            przystąpiły do UE. Teraz ze środków unijnych mają korzystać
            wszystkie państwa członkowskie.

            Ogromnego znaczenia nabierze świadectwo charakterystyki
            energetycznej budynku. Ma być potrzebne nie tylko podczas
            podejmowania czynności cywilnoprawnych (sprzedaż, wynajem), ale
            również przy remoncie, a być może również na żądanie. Wydanie
            takiego świadectwa zawsze będzie musiało być poprzedzone rzetelnym
            audytem systemów ogrzewania, wentylacji, klimatyzacji itd.

            Ma powstać projekt europejskiej etykiety "budynku najbardziej
            efektywnego energetycznie". Taka etykieta będzie zamieszczana na
            budynkach spełniających nowe standardy.

            Dzięki swym poczynaniom UE przewiduje obniżenie zużycia energii
            pierwotnej o 20 proc. już do 2020 r. Obecnie budynki na terenie Unii
            są odpowiedzialne za zużycie 40 proc. energii i produkcję 36 proc.
            CO emitowanego przez państwa członkowskie. Szacuje się, że
            statystyczne europejskie gospodarstwo domowe będzie mogło
            zaoszczędzić rocznie na ogrzewaniu około 1200 złotych.
            (...)
            • bonobo44 Re: Jak_Polska_marnuje_cenna_energie 08.02.10, 21:21
              Polska w tyle

              U nas od lat bardzo dużo się mówi na temat energooszczędnego
              budownictwa. Wybudowano kilka obiektów dla celów pilotażowych. I
              dobrze, w końcu od czegoś trzeba wreszcie zacząć...

              Pomysł wzniesienia domu niskoenergetycznego w Euro-Centrum Parku w
              Katowicach był następstwem podpatrywania osiągnięć krajów zachodnich
              w tej dziedzinie. Jeżeli oni poważnie się tym zajęli, mają ewidentne
              efekty, to dlaczego my tego nie próbujemy upowszechnić w Polsce -
              zastanawiano się podczas misji gospodarczych czy wyjazdów
              studyjnych.

              - Do naszej koncepcji najlepiej pasował projekt austriacki z Centrum
              Technologii i Innowacji w Weiz - mówi Roman Trzaskalik, prezes, Euro-
              Centrum Park Naukowo-Technologiczny. - Zdecydowaliśmy się na jego
              zakup, następnie modyfikację projektu do naszych potrzeb, założeń
              przyszłych prac badawczych i potem komercjalizacji. Osobom
              zainteresowanym jego funkcjonowaniem i walorami pokazujemy i
              wyjaśniamy nie tylko korzyści ekologiczne, ale przede wszystkim
              ekonomiczne, czyli znaczne zmniejszenie zużycia energii. Po dwóch,
              trzech latach, poprzez stałe monitorowanie, będziemy mogli jeszcze
              więcej powiedzieć o tych efektach energetycznych.

              Obiekt zużywa jedynie 1/3 energii potrzebnej do jego funkcjonowania
              w stosunku do podobnych wybudowanych metodami tradycyjnymi. Część
              pozyskiwanej energii pochodzi ze źródeł odnawialnych. Niskie zużycie
              osiągnięto kilkoma zabiegami projektowymi oraz zainstalowaniem
              specjalnych urządzeń. Bryła budynku jest tak zorientowana w stosunku
              do stron świata, aby dom sam mógł odbierać jak najwięcej energii
              naturalnej. Obiekt ma prostą, ascetyczną formę. Proporcje ścian i
              powierzchni pomieszczeń są tak dobrane, by same ściany mogły
              przekazywać swoje ciepło. Ponadto na południowej ścianie zastosowano
              żaluzje, które są sterowane automatycznie w zależności od natężenia
              promieniowania słonecznego czy wiatru.

              Wewnątrz, dzięki układowi atrialnemu i przeszkleniu dachu, wszystkie
              ciągi komunikacyjne są naturalnie oświetlone i nie ma potrzeby ich
              doświetlać. Pomieszczenia użytkowe na obwodzie budynku też są
              zaopatrywane w światło naturalne. Wszystkie okna są trójszybowe, o
              współczynniku przenikania ciepła na poziomie U=0,5 (w tradycyjnych
              to jest 1,1). Strop dachowy ma izolację o grubości 30 cm styropianu,
              a ściany 20 cm. Izolacja podłogi to 15-centymetrowa warstwa
              poliestru. Wszystko grubiej niż nakazują normy budowlane.

              - Budynek nie posiada tradycyjnego systemu ogrzewania i chłodzenia.
              Odbywa się to w inny sposób: poprzez stropy, wewnątrz których
              zainstalowany jest system rur z tworzywa sztucznego, płynie czynnik
              grzewczy lub chłodzący. W tym systemie, zwanym BKT, jest to woda.
              System działa na dwie strony, przez sufit i przez podłogę - pokazuje
              Stanisław Grygierczyk, koordynator ds. naukowych i środowiskowych w
              Euro-Centrum PNT. - Żeby uzyskać komfort termiczny w tym budynku,
              czyli temperaturę na poziomie 20-22 st. C, woda płynąca w tych
              rurach ma temperaturę 30-32 st. C. W tradycyjnych grzejnikach trzeba
              ją ogrzać do 60-80 st. C.

              Latem w tych samych rurach płynie chłodna woda, aby ochładzać
              pomieszczenia. Strop ma grubość 30 cm, jest żelbetowy, a taka
              konstrukcja powoduje, że ciepło lub chłód są kumulowane i oddawane
              stopniowo.

              A energia do podgrzania, powiedzmy - startowa?

              - Wykorzystane jest odnawialne źródło energii, jakim jest ciepło
              geotermalne. Pompa ciepła pobiera ciepło z gruntu. Woda, którą
              czerpiemy, ma już temperaturę ok. 12 st. C, a potem w pompie jest
              podnoszona do 60-65 st. C. To wystarcza, aby ogrzać płyn w systemie
              BKT do wymaganych 20-22 st. C - wyjaśnia Grygierczyk. - W lecie,
              przy dużych upałach, konieczne jest użycie agregatu wody lodowej,
              czyli urządzenia, które schładza powietrze zasysane z zewnątrz.

              No i w końcu nowoczesny system BMS zarządzający całym budynkiem. Dba
              zarówno o bezpieczeństwo domu, jak i steruje urządzeniami,
              wykorzystując sygnały z kilkudziesięciu czujników. Wszystkie
              regulacje odbywają się w pełni automatycznie, jednak każdy
              użytkownik pomieszczenia ma możliwość indywidualnych ustawień. BMS
              sprawia, że w czasie weekendu budynek "śpi", a w poniedziałek nad
              ranem "budzi się".

              Pasywne wizje

              Euro-Centrum Park Naukowo-Techno-logiczny swoją siedzibę będzie miał
              niebawem w całkowicie pasywnym biurowcu. Zgodnie z wymogami, budynek
              będzie zużywał na ogrzewanie do 15 kWh/mkw. rocznie. Początek prac
              budowlanych lada dzień.

              - Główne założenia są podobne, a więc pompa ciepła, stropy grzewczo-
              chłodzące, ale dodatkowo będą zainstalowane kolektory słoneczne i
              panele fotowoltaiczne, które będą produkować pewną ilość energii na
              potrzeby obiektu. Jest też idea, aby do produkcji energii
              elektrycznej zastosować małą siłownię wiatrową - zdradza
              Grygierczyk.

              Na powierzchni 6,5 tys. mkw. obiektu znajdą się pomieszczenia
              laboratoryjne, badawcze i wdrożeniowe oraz biurowo-administracyjne.
              Udostępniany będzie również sprzęt - urządzenia pomiarowe i
              atestujące, oprogramowanie specjalistyczne i sprzęt komputerowy.

              Po drugiej stronie Katowic znajduje się Górnośląski Park
              Przemysłowy, który już w końcu 2008 roku dysponował projektem
              ogromnego budynku pasywnego. Do inwestycji nie doszło.

              - Obecnie zamierzamy w tym samym miejscu wybudować zamiast jednego
              dużego budynku cztery mniejsze - mówi Mirosław Czarnik, prezes GPP. -
              Pierwszy budynek będzie miał około 11 tys. mkw. powierzchni
              całkowitej. Będzie 7-kondygnacyjny, a każde piętro będzie odrębnym
              laboratorium, będzie miało inny system HVAC, a więc będzie inaczej
              ogrzewane, chłodzone i wentylowane. Zastosowane technologie będą
              porównywane między sobą, a ogólnie dostępne wnioski będą służyły
              zarówno naukowcom, jak i praktykom.

              Projekt przewiduje zainstalowanie i badanie najnowocześniejszych
              rozwiązań technologicznych w dziedzinie energooszczędności. Prezes
              Czarnik zapowiada, że jednym z badanych rozwiązań będzie instalacja
              trigeneracyjna, umożliwiająca produkowanie prądu, ciepła i chłodu z
              gazu. Przy zastosowaniu tej metody sprawność energetyczna instalacji
              wynosi blisko 90 proc. Na ostatnim piętrze budynku będzie instalacja
              wykorzystująca energię słoneczną do produkcji chłodu z użyciem ogniw
              fotowoltaicznych i kolektorów słonecznych.

              - Czy to będzie budynek w pełni pasywny? Na pewno będzie to budynek
              wysoce energooszczędny, w którym zbadamy i oszacujemy granice
              opłacalności zastosowania systemów oszczędzających energię. Najpierw
              trzeba zbudować i dokładnie zbadać efekty energetyczne - wyjaśnia
              Czarnik.

              (...)
              • bonobo44 Re: Jak_Polska_marnuje_cenna_energie 08.02.10, 21:22
                Przedstawiciele Pierwszego Polskiego Klastra Budownictwa Pasywnego i
                Energooszczędnego i GPP liczą na wsparcie tej inwestycji ze środków
                unijnych.

                - Zbudowanie takiego budynku-laboratorium to koszt od 45 do 60 mln
                zł, w zależności od zastosowanych technologii - szacuje Czarnik. -
                Ruszamy z budową w połowie 2010 roku i chcielibyśmy ją skończyć po
                18 miesiącach. Następne trzy budynki powinny powstać w ciągu
                kolejnych pięciu lat.

                W Nowym Targu powstaje pierwszy w Polsce energooszczędny kościół. Na
                pomysł budowy pasywnej świątyni wpadł proboszcz miejscowej parafii.
                Do budowy wykorzystane zostaną nowoczesne technologie i materiały,
                m.in. specjalny srebrnoszary styropian, wentylacja mechaniczna z
                systemem odzyskiwania ciepła, kolektory słoneczne na dachu i pompa
                ciepła, która służyć będzie jako źródło ciepła dla ogrzewania
                podłogowego. Wierni będą mogli korzystać z tych "naturalnych darów"
                już w tym roku.

                Firma Schüco International Polska sp. z o.o., specjalizująca się w
                produkcji systemów do konstrukcji innowacyjnych powłok budynków,
                zamierza uświetnić 15-lecie działalności w Polsce otwarciem
                kompleksu najbardziej energooszczędnych i ultranowoczesnych budynków
                w Europie.

                Budowa wielkiego centrum biurowo-logistycznego Schüco przy trasie
                Warszawa-Katowice w miejscowości Siestrzeń dobiega końca. Idea,
                według której budowano obiekty, traktuje budynek jak żywe organizmy,
                reagujące na warunki klimatyczne panujące wewnątrz i na zewnątrz.
                Dzięki podwójnej fasadzie, wzbogaconej o aktywne elementy, jest w
                stanie generować energię i jednocześnie ograniczać straty cieplne.
                Energia słoneczna pobierana przez znajdujące się w konstrukcji
                budynku ogniwa słoneczne będzie konwertowana na energię elektryczną,
                a dzięki kolektorom słonecznym użytkownicy obiektu będą mieli ciepłą
                wodę. Powłoka budynku oraz okna będą miały najniższe współczynniki
                przenikania ciepła.

                - Chcielibyśmy, aby te rozwiązania stanowiły inspirację zarówno dla
                architektów, jak i świadomych inwestorów, którym na sercu leży nie
                tylko interes reprezentowanej firmy, ale i dobro naszej planety -
                mówi Michał Dudziak, dyrektor generalny Schüco International Polska
                sp. z o.o.

                Energetyczne metamorfozy

                Firma Trane Polska specjalizuje się w modernizacji budynków
                biurowych wzniesionych metodami dalekimi od energooszczędnych.
                Specjaliści z Trane twierdzą, że systemy klimatyzacji i wentylacji
                HVAC (z ang. heating, ventilation and air conditioning - ogrzewanie,
                wentylacja i klimatyzacja) są odpowiedzialne nawet za 50 procent
                energii zużytej przez budynek. To sprawia, że właśnie te systemy są
                głównym polem do redukcji kosztów utrzymania.

                Przykładem ilustrującym jest przeobrażenie gmachu Warszawskiego
                Centrum Finansowego (UNI Tower). Działa tam obecnie system HVAC
                wykorzystujący rozwiązania Freecooling, który pozwolił na
                osiągnięcie znacznych oszczędności.

                - Przeprowadzane audyty energetyczne pokazały, że budynek zamiast
                2600 kW energii elektrycznej pobierał po modernizacji jedynie 1300
                kW, co przez dziesięć lat użytkowania nowych urządzeń zaowocowało
                oszczędnością rzędu 6 880 000 kWh! Taka ilość wystarcza do
                zaopatrzenia w energię elektryczną mieszkańców małego miasta przez
                rok - twierdzi Pawel Markitone. Podobne efekty Trane uzyskało po
                modernizacji w warszawskim hotelu Marriott.

                Budownictwo w najbliższej przyszłości będzie się musiało przestawić
                na inwestycje prowadzone według nowych zasad. Na szczęście na
                świecie, a nawet w Polsce, dostępne są projekty, technologie,
                galanteria budowlana i materiały ekologiczne o wyższych wskaźnikach
                przenikania ciepła. Są na rynku urządzenia tworzące i kontrolujące
                komfort termiczny wewnątrz budynków. Jest sprzęt specjalistyczny.
                Szybko można przeszkolić pracowników.

                To dlaczego nie budujemy energooszczędnie? Bo nie ma rygoru! A nasze
                normy budowlane odbiegają od tendencji unijnych. Brakuje przepisów
                wynikających z dyrektywy EPBD. Brakuje też świadomości w dziedzinie
                efektywnego wykorzystania energii elektrycznej. Gdyby deweloperzy
                przeliczyli, jaki można osiągnąć zysk w eksploatacji budynku po
                skróceniu sezonu grzewczego z 220-250 dni w tradycyjnym budownictwie
                do 180 dni w niskoenergetycznym czy nawet do 120 dni w pasywnym, na
                pewno już dawno budowaliby domy energooszczędne.

                - Pomogłoby pobudzenie świadomości inwestorów poprzez stworzenie
                systemu bonusów finansowych w postaci np. odpisów podatkowych nie
                tylko dla producentów, ale również dla budujących i użytkujących
                obiekty ,,przyjazne środowisku’’ - uważa Dariusz Milczarski,
                koordynator regionu Mazowsze w firmie Awbud Design & Build. - Trzeba
                też wiedzieć, że budowanie energooszczędne wiąże się z
                wykorzystaniem nowych technologii i odpowiednich materiałów, a to z
                kolei podnosi koszty takiej inwestycji.

                Eksperci z izb budowlanych twierdzą, że branża jest na etapie
                przyspieszonego przygotowywania się do nowej epoki. Chodzi o
                zdobywanie wiedzy, wymianę przestarzałego sprzętu i poszukiwanie
                optymalnych rozwiązań projektowych i materiałowych. W firmie Awbud
                Design & Build szkolenia pracowników pod tym kątem są szczególnie
                preferowane. - A gdy nadejdzie ten czas, front robót sam się
                stworzy - kwituje Milczarski.

                Ekolodzy domagają się, by Polska jak najszybciej wprowadziła
                nowoczesne prawo w tym zakresie, zawierające wymagania porównywalne
                do standardów unijnych, by w pełni wykorzystać potencjał, jakim
                dysponujemy. Konieczne jest także wprowadzenie klas energetycznych
                budynków i modyfikacja systemu świadectw energetycznych. To gra nie
                tylko o ogromne pieniądze, ale przede wszystkim o nasze
                bezpieczeństwo energetyczne.

                Autor: Tadeusz Gańczarczyk

                biznes.onet.pl/domy-z-pradem-i-pod-prad,18567,3173078,3,prasa-detal

    • bonobo44 Węgiel kamienny gwarantem bezp.energ. kraju ! 11.06.05, 15:22
      "Węgiel kamienny stanowi jedno z głównych źródeł energii w krajach Unii
      Europejskiej, a jego udział w unijnej strukturze zużycia nośników
      energetycznych w ostatnich latach utrzymywał się na wysokim poziomie.
      Potwierdzeniem znaczenia węgla w Unii są dane zaczerpnięte
      z EUROSTAT-u, z których wynika że w roku 2003 jego zużycie do celów
      energetycznych
      w piętnastu krajach Unii Europejskiej wyniosło ogółem 236,8 mln ton j. p. u.
      (jednostek paliwa umownego tj. 7000 kcal/kg), co w porównaniu z rokiem 2002
      oznacza wzrost o ponad 7,2 mln ton j. p. u. Udział węgla w ogólnej strukturze
      zużycia nośników energii pierwotnej krajów UE
      w ubiegłym roku wynosił około 15 %.

      W ocenie Komisji Europejskiej, także w przyszłości węgiel ma szanse odgrywać
      niezwykle istotną rolę jako niezawodne, dostępne i stosunkowo tanie źródło
      wytwarzania energii dla krajów Unii Europejskiej. W ubiegłym roku Komisja
      Europejska opublikowała prognozę „European Energy and Transport - Trends to
      2030”, uwzględniającą po raz pierwszy Unię poszerzoną o kolejne dziesięć
      państw. Analizując perspektywy na najbliższe 30 lat zwraca się w niej uwagę na
      takie tendencje, jak spadek pozycji ropy naftowej oraz energii jądrowej.
      Z drugiej strony przewidywany jest istotny przyrost w zakresie zużycia gazu
      ziemnego, szczególnie w procesach produkcji energii elektrycznej a także wzrost
      udziału energii odnawialnej. W przypadku węgla kamiennego, co prawda do roku
      2010 przewiduje się pewną tendencję spadkową (w odniesieniu do roku 2000),
      jednak w
      następnych latach jego udział będzie systematycznie wzrastał. W roku 2010
      udział węgla
      w produkcji energii elektrycznej w 25 państwach Unii wyniesie około 15%. Według
      dalszych prognoz, w roku 2020 udział ten wyniesie 19%, natomiast do roku 2030
      wzrośnie on do 27 %.


      Wydobycie węgla kamiennego w tzw. „starych” krajach Unii Europejskiej w ciągu
      ostatnich lat systematycznie spadało. Tak więc w roku 2003 łączna produkcja
      węgla w Niemczech, Hiszpanii, Francji i Wielkiej Brytanii wyniosła 72 mln ton,
      co w porównaniu z rokiem 2002 oznacza spadek o 2 mln ton.

      Spadek wydobycia przy jednocześnie utrzymującym się wysokim zapotrzebowaniu
      przyczynił się do większego uzależnienia się Unii od importu węgla z krajów
      trzecich. Według statystyk niemieckiego zrzeszenia importerów węgla (Verein der
      Kohlenimporteure - VDK) oraz EUROSTAT-u w roku ubiegłym dostawy węgla
      kamiennego do piętnastu krajów Unii Europejskiej wyniosły ogółem 180, 3 mln
      ton, co w porównaniu z rokiem 2002 oznacza wzrost o ponad 8 mln ton."

      Polski węgiel w Unii Europejskiej - wiecej:
      www.weglokoks.com.pl/chcesz_wiedziec.php?lang=
      --
      "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
      wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
      • bonobo44 Re: Węgiel kamienny gwarantem bezp.energ. kraju ! 11.06.05, 15:23

        "Po zamknięciu ostatnich kopalń węgla w Belgii i Portugalii oraz w ostatnim
        roku we Francji,
        w krajach poszerzonej UE pozostaje pięć krajów-producentów: Polska, Niemcy,
        Wielka Brytania, Hiszpania oraz Czechy. Biorąc pod uwagę wydobycie węgla na
        poziomie 100 mln ton (w roku 2003) Polska jest obecnie największym producentem
        węgla spośród państw członkowskich, a udział naszego kraju w łącznym unijnym
        wydobyciu przekracza 53 %.

        Polska od dziesięcioleci jest także jednym z głównych dostawców węgla do krajów
        Wspólnoty. W roku 2002 dostawy polskiego węgla do Unii Europejskiej pod
        względem tonażu znajdowały się na piątym miejscu, po RPA, Australii, Kolumbii
        oraz Stanach Zjednoczonych. Gros eksportu węgla z Polski realizowane jest przez
        WĘGLOKOKS S. A., firmę o ponad pięćdziesięcioletnim doświadczeniu w sprzedaży
        tego surowca na zagranicznych rynkach. W ciągu ostatnich kilku lat udział
        krajów Unii Europejskiej w dostawach realizowanych przez największego polskiego
        eksportera wahał się w granicach 80 %.

        Zdecydowaną większość eksportu WĘGLOKOKS S.A. stanowią dostawy węgla
        energetycznego. W roku 2003 wyniosły one ogółem 17,5 mln ton, podczas gdy
        eksport węgla koksowego wyniósł 2,1 mln ton. Polskie miały energetyczne z
        przeznaczeniem dla elektrowni, elektrociepłowni oraz cementowni są znaczącym
        źródłem zaopatrzenia w węgiel dla wielu państw członkowskich Unii Europejskiej.
        Obecnie ich najważniejszymi odbiorcami finalnymi są elektrownie w Niemczech,
        Francji, Danii, Finlandii, Austrii oraz Wielkiej Brytanii. Węgle grube
        z przeznaczeniem dla celów opałowych trafiają przede wszystkim dla odbiorców w
        Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Z kolei cieszący się dużym zainteresowaniem
        polski węgiel koksowy typu 34 i 35 znajduje nabywców w sektorze hutniczym
        takich krajów, jak Słowacja, Czechy, Finlandia czy Francja.

        Przy okazji omawiania dostaw polskiego węgla do krajów Unii Europejskiejnie nie
        można pominąć aspektu cenowego. Już od kilkunastu miesięcy na światowym rynku
        utrzymuje się bezprecedensowa koniunktura, związana z jednej strony z
        ograniczeniami w podaży węgla,
        z drugiej strony ze zwiększeniem jego zużycia, także przez odbiorców
        europejskich. O ile jeszcze w marcu 2003 średnia cena węgla energetycznego (o
        standardowej kaloryczności 6000 kcal/kg) w portach wyładowczych Europy
        Zachodniej wynosiła 34,30 USD/t, to już w listopadzie ub. roku osiągnęła ona
        nie notowany od lat poziom 62,50 USD/t. Od początku 2004 roku utrzymywał się
        dalszy wzrost i w lipcu br. cena ta osiągnęła rekordowo wysoki poziom 77,80
        USD/t. Jest rzeczą oczywistą, że korzystna koniunktura na rynku nie jest
        zjawiskiem stałym, dlatego też w swojej działalności eksportowej WĘGLOKOKS S.A.
        optymalnie wykorzystuje wspomniane wyżej sprzyjające okoliczności, starając się
        uzyskać możliwie wysokie ceny.

        W swojej polityce handlowej WĘGLOKOKS S.A. zwraca szczególną uwagę na
        maksymalne wykorzystanie dostaw drogą lądową dla odbiorców niezbyt odległych,
        ale jednocześnie
        atrakcyjnych z punktu widzenia tzw. renty geograficznej. Spośród krajów
        poszerzonej Unii Europejskiej zaznacza się więc systematyczny wzrost dostaw
        węgla do Niemiec, Austrii, Czech i Słowacji. Z punktu widzenia perspektyw dla
        polskiego węgla szczególnie duże znaczenie ma sytuacja w Niemczech.
        Prognozowany udział węgla kamiennego w ogólnym zużyciu energii elektrycznej w
        Niemczech wzrośnie z 23% w roku 2002 do około 31 % w roku 2030. Powyższa
        sytuacja tworzy potencjalny rynek zbytu dla polskiego węgla. W krajach
        poszerzonej Unii Europejskiej węgiel zatem ma i nadal będzie miał wyjątkowe
        znaczenie dla sektora produkcji energii elektrycznej. Wspólnota posiada ogromny
        potencjał wzrostu efektywności rodzimej energetyki opartej na tym surowcu. Dla
        polskich producentów i dostawców węgla, stwarza to olbrzymią szansę, której nie
        można zmarnować."
        www.weglokoks.com.pl/chcesz_wiedziec.php?lang=

        a to wlasnie m.in. eksport wegla gwarantuje srodki na nabycie brakujacych
        wolumenow gazu i ropy...


        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
      • bonobo44 Czy budzet "doplaca" do kazdej tony wegla? 11.06.05, 17:02
        zacznijmy od tego, ze nalezaloby postawic pytanie, skad u nas w kraju taki
        rozdzwiek pomiedzy niedawnymi ujemnymi wynikami gornictwa i pozytywnymi
        energetyki?
        innymi slowy: dlaczegoz to wydobycie wegla jest w naszym kraju nieoplacalne w
        stopniu odwrotnie proporcjonalnym do zyskow opartego na weglu uzyskiwanych
        przez nasz rodzimy przemysl energetyczny?

        powyzsze to zreszta juz przeszlosc (gornictwo udalo sie wyciagnac ze sztucznie
        wykreowanego kosztem windowania energetyki dolka, pomimo trwajacego dalszego
        utrzymywania wspomnianego rozdzwieku):

        W 2004 roku:
        - srednia cena produkcji wegla: 157 zl/t
        - srednia cena zbytu wegla: 188 zl/t
        - roznica: ponad +30 zl/t !
        - srednia cena zbytu wegla na eksport (w tym 20 mln t do UE): 205 zł
        (- roznica: blisko +50 zl/t !)
        - produkcja: 99 mln t

        zaokraglajac do 100 mln t, uzyskuje sie wynik netto gornictwa polskiego w 2004
        r: + 3 miliardy zl (dokladniej + 2 706,9 mln zl netto)

        tego wszystkiego mozemy sie dopwiedziec, zagladajac do ostatniego (majowego)
        numeru "Wiadomosci Gorniczych"...

        powyzsze czyni 3 000 000 000:150=20 000 000 barylek ropy nadwyzki

        a gdy dolaczy sie do tego nadwyzke w NASZYM przemysle energetycznym uzyskana
        tylko ze spalania NASZEGO wegla , to kto wie, czy nie uzyskamy przypadkiem z
        nadmiarem pokrycia calego naszego importu ropy i gazu...


        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
        • bonobo44 3 miliardy zysku polskiego węgla w 2004 roku 11.06.05, 19:13
          podaly "Wiadomosci Gornicze" z maja br., a jest to czasopismo specjalistyczne z
          listy czasopism punktowanych w ramach oceny parametrycznej jednostek przez KBN
          www.kbn.gov.pl/finauki98/lista/t12.html
          a oznacza to, ze nalezy ono do listy punktowanych (obok czasopism z tzw. "listy
          filadelfijskiej"
          www.bg.atr.bydgoszcz.pl/08_lista.html
          sa to na ogol polskojezyczne czasopisma specjalistyczne o zasiegu krajowym i
          regionalnym, ktore byly punktowane przez KBN, a recenzowane publikacje w nich
          zalicza sie do dorobku polskich instytucji naukowych...)

          jesli zatem podaje ono, ze sredni koszt wydobycia wegla kamiennego wynosil u
          nas w 2004 roku 157 zl/t, to tak jest... dopuszcza to rzecz jasna pewna
          rozpietosc pomiedzy roznymi spolkami, z ktorych niektore moga pozostawac nadal
          niestety deficytowe;
          jednakze ten ich charakter jest plynny i w oczywisty sposob waha sie
          przejsciowo w zaleznosci od koniecznosci podejmowania w niektorych okresach
          kosztownych inwestycji (glownie otwierania nowych scian wydobywczych)...
          jednak jako srednia jest to najzupelniej rzetelna liczba,
          ktora JEDNOZNACZNIE mowi o tym, ze restrukturyzacja
          polskiego gornictwa zakonczyla sie pelnym powodzeniem:

          8 miliardow sumarycznych zaleglosci gornictwa przy zysku rocznym 3 miliardy
          oznaczaja, ze branza ta moze wyjsc na prosta nawet juz za 3 lata i to nie
          ogladajac sie na to, ze wiekszosc jej potencjalnych zyskow przechwytywana jest
          w naszym kraju przez zerujaca na niej energetyke...

    • bonobo44 Niemcy zamykaja elektrownie atomowe 18.06.05, 18:11
      <<27 kwietnia 2005, Niemcy o energii jądrowej

      Niemiecki minister ochrony środowiska potwierdził wolę rezygnacji swego kraju z
      energii jądrowej. W 19. rocznicę katastrofy w Czarnobylu minister Juergen
      Trittin oświadczył, że ryzyko, jakie stwarzają elektrownie atomowe, pozostaje
      niezmienne.
      Juergen Trittin wskazał na niebezpieczeństwa związane nie tylko z samym
      funkcjonowaniem reaktorów. Zaznaczył, że elektrownie mogą być, między innymi,
      celami terrorystów.

      Trittin, działacz partii Zielonych, był inicjatorem akcji przekonywania
      koncernów energetycznych do zawarcia umowy o zamknięciu ostatniej elektrowni
      jądrowej w Niemczech mniej więcej do roku 2020. Pierwszą z 19 elektrowni - w
      Stade - odłączono od sieci półtora roku temu. (BBC)>>
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=21748652&a=23814763
      --
      "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
      wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
      • bonobo44 Re: Niemcy zamykaja elektrownie atomowe 18.06.05, 18:13
        Lokalizacje niemieckich NPP:
        www.eon-kernkraft.com/frameset_english/nuclear-power-plant_eng/npp_locations_eng/npp_map_eng/npp_map_eng.jsp

        --
        "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
        wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
        • bonobo44 Elektrownie atomowe Isar1 i Isar2 w Bawarii 19.06.05, 15:14
          W Essenbach kolo Landshutu pracuje blok 2 gigantow
          Isar1 (1977) i Isar2 (1988)...
          www.eon-kernkraft.com/frameset_english/nuclear-power-plant_eng/npp_locations_eng/npp_map_eng/npp_map_eng.jsp


          Biora one nazwe nazwe od wod rzeki Isar; pierwszy z nich uzywa jej wod do
          chlodzenia reaktora i zrzuca na powrot (podnosi on temperature rzeki o 2-3
          stopnie); drugi uzywa do tego celu ogromnej chlodni kominowej;
          jesli ma miejsce jakies minimalne skazenie (a moim zdaniem ma: wtorna
          promieniotworczosc napromieniowanych substancji rozpuszczonych w wodzie), to
          idzie ono (z Isar-1) do wody rzeki Isar (to bardzo czysta rzeka i wode te pija
          dzikie zwierzeta takze zaraz za ujsciem sciekow z elektrowni);

          drugi (o 50% potezniejszy blok Isar-2) zapewnia rozpraszanie ciepla w powietrze
          w postaci pary wodnej (nota bene oznacza to, ze elektrownie atomowe nie sa
          bynajmniej obojetne, jesli chodzi o wzrost temperatury globalnej, co sie nam
          usiluje wmawiac), ktora nie jest juz az tak promieniotworcza (ale wciaz jest -
          jak woda po pierwszej destylacji, a przed redestylacja); ten radioaktywny oblok
          wytraca sie w postaci niewielkiego opadu nad cala okolica, niewatpliwie na
          przestrzeni dziesiecioleci znaczaco zwiekszajac poziom tla promieniotworczego;

          co wiecej, schlodzona w chlodni kominowej woda jest w jeszcze wiekszym stopniu
          skazona niz scieki z Isar-1. Jesli jest zawracana do obiegu (czego nie wiem i
          byc moze wedruje po ochlodzeniu wraz ze sciekami z Isar-1 do rzeki Isar), jej
          poziom skazenia rosnie z kazdym cyklem, a chlodnia kominowa tyka z coraz
          wieksza czestotliwoscia...

          "their proximity to the Isar River means they have an excellent supply of
          cooling water"
          www.eon-kernkraft.com/frameset_english/nuclear-power-plant_eng/npp_locations_eng/npp_kkisar1_eng/npp_kkisar1_eng.jsp


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=25349379&a=25402471
          --
          "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
          wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&v=2&s=0
          • bonobo44 Co i ile elektrownie jądrowe emitują do atmosfery? 07.10.05, 11:37
            "To prawda, że elektrownie jądrowe emitują do atmosfery pewne dawki substancji
            radioaktywnych. Obliczono na przykład, że elektrownia jądrowa o mocy 1000 MW(e)
            rocznie emituje do atmosfery maksymalnie 5,9*10^14 Bq gazów szlachetnych (85Kr
            i 133Xe) i 5,6*10^9 Bq jodu.

            Aby rozcieńczyć te promieniotwórcze związki do wartości dopuszczalnych należy
            zużyć 5,5*1010 m3 powietrza. Aby rozcieńczyć do poziomu dopuszczalnego ilość
            dwutlenku siarki emitowanej przez rok przez elektrownię węglową o takiej samej
            mocy potrzeba aż 4,3*1015 m3, czyli około 100000 więcej. Tak więc obawy
            odnośnie wielkiego skażenia powodowanego przez nowoczesną elektrownię jądrową
            są nieuzasadnione. "
            library.thinkquest.org/19662/high/pol/environment.html

            w oczywisty sposób polskim lobbystom proatomowym nie przeszkadza w wysławianiu
            powyższej opinii fakt niemal zupełnej filtracji dwutlenku siarki z kominów
            elektrowni węglowych w Europie...
            • bonobo44 Re: Co i ile elektrownie jądrowe emitują do atm.? 07.10.05, 12:45
              "Aby rozcieńczyć te promieniotwórcze związki do wartości dopuszczalnych należy
              zużyć 5,5*10^10 m3 powietrza."

              Aby sobie to lepiej wyobrazić, dokonajmy prostych oszacowań:
              Powierzchnia Polski wynosi ok. 31x10^10 m2,
              tzn. 12 takich elektrowni jest w stanie skazić radioaktywnie 2-metrową warstwę
              powietrza nad całym terytorium Polski (przy założeniu braku "zaburzeń
              atmosferycznych" i równomiernym rozkładzie /bez gromadzenia się tych gazów w
              nieckach terenu/)

              dla zakladanego podwojenia zaopatrzenia Polski w en.el.
              konieczne byloby zbudowanie 30 takich elektrowni!
              oznacza to, ze nawet na 3 metrowej drabinie oddychalibysmy
              powietrzem o skazeniu przekraczajacym wszelkie normy...

              a grozi nam to, gdy caly swiat dokona zdecydowanej wolty w kierunku
              energetyki jądrowej (obecnie zaledwie 5% energii pozyskuje się na świecie
              z elektrowni atomowych) ...
              • andrzej_karon Re: Co i ile elektrownie jądrowe emitują do atm.? 24.02.10, 00:52
                To czym starasz się straszyć na tym Forum, jest tak
                naprawdę "papierowym tygrysem". Pojedź pod jakąś elektrownie jądrową
                z dozymetrewm, a sam się przekonasz, że ta "straszna emisja"
                zupełnie rozmywa się w naturalnym odwiecznym promieniowaniu tła.
                Pojedź z dozymetrem pod hałdę popiołu z elektrowni węglowej, a o
                dziwo dozymetr zacznie pikać...



                >(...)rocznie emituje do atmosfery maksymalnie 5,9*10^14 Bq gazów
                szlachetnych (85Kr i 133Xe) i 5,6*10^9 Bq jodu.(...)


                Cytowane wartości dotyczą rocznej emisji, a jak wiadomo Bekerel to
                ilość rozpadów na sekundę, a nie na rok!!!

                PRAWDZIWA AKTYWNOŚĆ TYCH IZOTOPÓW WIĘC JEST 31536000 NIŻSZA, od
                podawanej.


                ...właśnie oto zdemaskowałem jedną ze "starych sztuczek"
                pseudoekologów jakim jest oto Panie Bonobo - sztuczne "naginanie"
                poprzez podwyższanie wartości...

                Czyżbym nie miał racji?


                Aktywność wyżej wymienionych gazów szlachetnych, które nie reagują
                chemicznie, a więc np. nie wchodzą w iterakcje z naszymi organizmami
                wynosi więc tak naprawdę tylko 18 MBq, a nie 590 TBq, a aktywność
                jodu emitowanego z Elektrowni Jądrowej wynosi tym samym tylko 177 Bq.



                > (...)"Aby rozcieńczyć te promieniotwórcze związki do wartości
                dopuszczalnych należy zużyć 5,5*10^10 m3 powietrza."(...)

                Nie wiem skąd Pan wziął tą wygórowaną liczbę (z sufitu?), ale nawet
                najbardziej restrykcyjne przepisy ALARA nie wymagają aż takich
                stopni rozcieńczania, tym bardziej że wracając do tych
                radioizotopów, to jakaż ich jest tak napawdę fizyczna ilość?
                Wykorzystam do tego ten oto:

                +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

                WZÓR NA AKTYWNOŚĆ 1 gr. RADIOZIOTOPU:

                ln2×6.022×10^23 / masa atomowa × okres półtrwania w sek.

                +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++



                85 Kr jest β- i γ promieniotwórczym izotopem o okresie półtrwania
                nieco ponad 10000 lat. Przemienia się w STABILNY już 85 Rb.

                Aktywnośc 1 grama 85 Kr wynosi więc 14 GBq
                ==========================================

                133 Xe jest β- i γ promieniotwórczym izotopem o okresie półtrwania
                nieco ponad 5 dni. Przemienia się w STABILNY już 133 Cs.

                Aktywnośc 1 grama 133 Xe wynosi więc 6928 TBq
                =============================================

                No i wreszcie Jod. Nie jest podany który to jego izotop, a w naturze
                ich występuje co najmniej pięć... Domyślam się jednak, że chodzi tu
                o ten "najsłynniejszy jod" - ten przed którym miał nas chronić w
                1986 "płyn Lugola"

                131 I jest β- i γ promieniotwórczym izotopem o okresie półtrwania
                nieco ponad 8 dni. Przemienia się w STABILNY już 131 Xe.

                Aktywność 1 grama 131 I wynosi więc 4598 TBq
                ============================================


                Ile więc wedługh Pana, Panie Bonobo gramów czy kilogamów tych
                promieniotwórczych gazów emituje taka elektrownia? Zaraz pewnie
                napisze Pan że pewnie to są tony!

                Otóż NIEPRAWDA!

                Wróćmy do tej roczej emisji 5,9*10^14 Bq gazów szlachetnych (85Kr i
                133Xe) - przyjmijmy że ulatnia się ich w proporcji fifty-fifty, więc
                2,95*10^14 Bq 85Kr + 2,95*10^14 Bq 133Xe odpowiadać będzie:

                20377g = nieco ponad 20 kg 85Kr- co przy gęstości tego gazu
                3,7kg/m3 odpowiadać będzie "kostce" o obj. 5,5 m3
                +
                0,04g 133Xe - odpowiadać to będzie "kostce" o obj. 0,007 cm3.

                zaś podana przez Pana roczna aktywność Jodu z Elektrowni Jądr.
                5,6 GBq
                odpowiada wyemitowanemu rocznie około 0,000001 g Jodu 131


                CZY TAK WTGLĄDAJĄ TE "STRASZLIWE" ILOŚCI?


                Czy naprawdę do tych najwyżej 5,5 m3 gazów z Elektrowni Jądrowej
                >(...)należy zużyć 5,5*10^10 m3 powietrza."

                ?????




                Czy naprawdę Pan myśli Panie Bonobo, że wszyscy są tacy "tępi". że
                da się im "wmówić" te pańskie teoryjki podsyte obsesyjną
                antynuklearną manią?
                • andrzej_karon Re: Co i ile elektrownie jądrowe emit? - Suplement 01.03.10, 19:30
                  Zapomniałem wspomnieć o jednej BARDZO ISTOTNEJ SPRAWIE!

                  Pan Bonobo44 "strzela" danymi na temat "szkodliwości" Elektrowni Jądrowych, ale ani słowem nie wspomina że te dane są "rówieśnikami" poniższego kawału "z brodą":

                  "Drogi do socjalizmu: droga benzyna, droga wędlina i drogi towarzysz Gierek"


                  Tak, Tak, takie wartości "emisji"*), którą jak notowano z Elektrownia Jądrowych, ale sprzed 30-40 lat!

                  Nie wierzycie? Przeczytajcie poniższy artykuł - zwróccie uwagę na wykres na str. 5:

                  dsid.ipj.gov.pl/files/LudwikD/energia%20jadrowa%202008/15.pdf

                  _________
                  *) Jak wyliczyłem we wcześniejszym poście ta ÓWCZESNA EMISJA wynosiła wtedy np. ok. 5,5 m3 85-Xe, czyli emitowano w bieżącym tempie (5,5m3/31 mln sek.) cp daje w rezultacie "kostkę" o obj. 0,17 cm3/s! Nawet gdyby ta emisja była dwa razy większa, to wciąż otrzymujemy bieżącą emisję na poziomie 0,34 cm3/s!
                  • andrzej_karon WAŻNE: wydajność produktów rozszczepienia a emisja 26.05.10, 21:06
                    Jeśli chodzi o emisję wspomniane przez Pana bonono44 promieniotwórcze gazy szlachetne, to okazuje się że trzeba w obliczeniach uwzględnić poprawkę, iż nie tworzą się one np. w stosunku fifty-fifty lecz bardziej w stosunku ok. 1 część Kryptonu-85 na 5 części Ksenonu-133 (dot. rozszczepień 235-U przez "termiczne neutrony" w reaktorze, dla rozszczepień przez prędkie neutrony w "bombie A" ta proporcja jest 1:6)...

                    Źródło danych: www-nds.iaea.org/sgnucdat/c1.htm

                    A tak wygląda "ATOMOWY BAKTRIAN":
                    www.science.uwaterloo.ca/~cchieh/cact/nucfig/fissionyield.gif
                    ten "podwójny" kształt związany jest z tym iż liczby masowe produktów rozszczepienia nie są sobie równe (prawdopodobieństwo zajścia takiego „idealnie” równego rozszczepienia jest rzędu 0,01%), lecz głównie wynoszą odpowiednio: od A=90-100 dla jednego fragmentu i A=145-135 dla drugiego fragmentu.

                    Co to daje w praktyce?

                    Przypomnę cytat P.bonobo44:

                    >[...]Obliczono na przykład, że elektrownia jądrowa o mocy 1000 MW(e) rocznie emituje do atmosfery maksymalnie 5,9*10^14 Bq gazów szlachetnych (85Kr i 133Xe)[...]

                    Ponieważ okres półrozpadu 85-Kr wynosi nieco ponad 10 lat (a nie 10000), jak poprzednio napisałem, to aktywność 1 gr tego nuklidu to 14 TBq (a nie 14 GBq)

                    Tak więc uwzględniając wartość wydajności emisji 85-Kr na ok.1:5 z 5,9*10^14 Bq = 1,2*10^14 Bq...

                    Odpowiada to fizycznej ilości kryptonu 8 gr/rok:

                    OSIEM GRAM = 2cm3
                    =================

                    a nie kg...

                    Natomiast emisja Ksenonu-133 o aktywności 6930 TBq/gram wynosi ok.4:5 z 5,9*10^14 Bq = 4,7*10^14 Bq...

                    Odpowiada to fizycznej ilości ksenonu 0.07 gram/rok = 0.012cm3

                    taka ilość rocznej emisji ksenonu zanika całkowicie do ostatniego jądra w ciągu 0.98 roku, czyli można przyjąć, że przynajmniej on nie wpływa na wzrost radioaktywności otoczenia. :-D
            • andrzej_karon Re: Elektrownie atomowe Isar1 i Isar2 w Bawarii 23.02.10, 22:24
              (replay: bo nie wskoczył cały pierwszy post)

              Zarówno woda z rzeki Isar, a także chłodnie kominowe są częścią
              osatniego trzeciego obiegu Elektrowni Jądrowej. Tylko w pierwszym
              woda styka się z rdzeniem. Jednak Uran jest izolowany w koszulkach
              paliwowych (zarówno przez cyrkon, jak i ceramiczne obudowy pastylek
              z UO2), więc nawet ta woda w minimalnym stopniu może ulec skażeniu,
              wychwytywanym przez filtry jonitowe. Ciepło tej wody pod ciśnieniem
              przekazywane jest w generatorze pary wodzie z II obiegu, która
              napędza turbiny. WWODA Z I io II OBIEGU BEZPOŚREDNIO NIE MIESZAJĄ
              SIĘ! By móc spełnić 2-ga Zasadę Termodynamiki dot. silnika
              cieplnego, po wykonaniu pracy w turbinachh, para ta musi być
              schłodzona, do tego służy woda z III obiegu czyli rzeki; WODA z II i
              III obiegu tez się BEZPOŚREDNIO NIE MIESZA. W niektórych
              elektrowniach ciepła woda III obiegu była z powrotem odprowadzana do
              rzeki/jeziora, natomiast w Iter-2 woda ta płynie do chłodni
              kominowej, gdzie jest zraszana i oddaje ciepło przepływajacemu
              wewnątrz chłodni powietrzu i tylko niewielka część tejże wody
              zamienia się wq tą "widowiskowy" obłok pary, którego tak bardzo
              Pana "wystrasza"...

              ...ale widocznie małpy Bonobo są zwierzakami z gatunku tych "co
              łatwo wystraszyć"?
      • bonobo44 Czarnobyl = Gryfinobyl ? 13.03.10, 15:46
        <<Niemieccy aktywiści: Czarnobyl = Gryfinobyl
        Andrzej Kraśnicki jr2010-03-13, ostatnia aktualizacja 2010-03-12
        22:04
        wyborcza.pl/1,75248,7657637,Niemieccy_aktywisci__Czarnobyl___Gryfinobyl.html


        Niemieccy ekolodzy z pogranicza chcą przekonać Polaków, że pomysł
        budowy elektrowni atomowej koło Gryfina jest fatalny. Przy ruchliwej
        szosie zawiesili banery przypominające o tragedii w Czarnobylu

        Fot. Andrzej Kraśnicki jr / Agencja Gazeta
        bi.gazeta.pl/im/2/7656/z7656652X.jpg
        Niemieccy ekolodzy rozwieszają swoje banery przy szosie w Mescherin -
        Chcemy w ten sposób zaprosić Polaków do wspólnych działań przeciwko
        energii atomowej - tłumaczy Frauke de Vere Bennett, jedna z
        organizatorek akcji.

        Dwa duże, żółte banery Niemcy zawiesili w piątek w południe przy
        szosie w Mescherin. To najpopularniejsza wśród Gryfinian droga
        łącząca ich miasto ze Szczecinem. Na pierwszym czarne litery
        układają się w napis: "Przypominasz sobie? Czarnobyl 26.04.1986". Na
        drugim napis wieszczy: "Gryfinobyl 26.04.2020?". Jest też adres
        strony internetowej www.aflum.de. Aflum to skrót od "Atomkraftfrei
        Leben in der Uckermark", co można przetłumaczyć jako "Życie w
        Uckemark bez elektrowni atomowej". Uckermark to niemiecki powiat
        graniczący z powiatem gryfińskim.


        - Strona internetowa jest na razie po niemiecku, ale staramy się ją
        zrobić także w języku polskim - mówi de Vere Bennett.

        Aflum tworzy około 50 mieszkańców Uckermark. Większość z nich żyje z
        turystyki. Tak jak Frauke, która organizuje wycieczki kanu po
        Międzyodrzu. - Te niesamowite przyrodniczo tereny to nasz wspólny
        skarb, nie można tego zaprzepaścić - tłumaczy Frauke i dziwi się, że
        mieszkańcy naszego regionu wręcz entuzjastycznie odnoszą się do
        pomysłu budowy elektrowni atomowej koło Gryfina.

        - Myślę, że Polacy nie mają wystarczająco dużo informacji na temat
        elektrowni atomowych - mówi organizatorka akcji. - To nie jest
        czysta energia, a na dodatek, jeśli weźmiemy pod uwagę ogromne
        koszty składowania odpadów, jest to także bardzo droga energia.

        W Niemczech sprawa elektrowni atomowych, których jest tam 16, to
        jeden z punktów gorącej dyskusji. W 2002 r. niemiecki rząd
        zdecydował, że do 2021 r. wszystkie reaktory zostaną wyłączone.
        Teraz trwa jednak debata, by żywot tego źródła energii wydłużyć.
        Niemieckie organizacje ekologiczne gwałtownie protestują. Rok 2010
        ogłosiły rokiem protestów przeciwko energii atomowej. Działacze z
        Aflum wychodzą z założenia, że nie mogą pozostać bierni również w
        sprawie polskich planów budowy elektrowni.

        - Co miesiąc będziemy organizować jakąś dużą akcję, np.
        demonstrację - mówi Frauke.

        Niemiecka akcja zbiegła się z konferencją na temat elektrowni
        atomowych zorganizowaną w Stargardzie Szczecińskim przez
        Proeuropejskie Centrum Ekologiczne i wydział oświaty tamtejszego
        starostwa powiatowego. Temat: "Bezpieczeństwo i zasadność budowy
        elektrowni jądrowych w Polsce". Powiat stargardzki jest, obok
        działki w pobliżu elektrowni Dolna Odra k. Gryfina, jedną z
        potencjalnych lokalizacji takiej elektrowni. O realizację inwestycji
        w naszym regionie intensywnie zabiegają władze regionu: wojewoda
        Marcin Zydorowicz i marszałek Władysław Husejko. W połowie ub. roku
        obaj wysłali nawet list do premiera Donalda Tuska z argumentami
        mającymi przekonać rząd do lokalizacji elektrowni właśnie u nas.
        Rząd zakłada, że lokalizacja zostanie wybrana do 2013 r.

        Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin>>
    • bonobo44 CZYSTE ELEKTROWNIE KONWENCJONALNE EUROPY 01.09.05, 13:18
      czyste, tzn. bez emisji CO2 do atmosfery
      powstaną już w tym dziesięcioleciu:


      2008 - Schwarze Pumpe (Niemcy) 30 MW (eksperymentalna) na węgiel brunatny
      2009 - Peterhead (Wlk.Bryt.) 350 MW opalana metanem (Nature, 1 VIII)

      dwutlenek węgla będzie w nich wychwytywany i wtłaczany pod ziemię !

      --
      "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
      wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25057657&v=2&s=0
    • bonobo44 Polska emituje 20% mniej CO2 niż atomowa Francja ! 30.10.05, 13:53
      emisja w tys. ton CO2
      www.nationmaster.com/graph-T/env_co2_emi

      1. United States 5,762,054.0
      6. Germany 837,424.8
      11. France 363,484.2
      17. Poland 303,777.5
      Total 22.83 million

      Polska emituje o 20% mniej CO2 niż Francja i blisko 3 razy mniej niż
      Niemcy pomimo zupełnego braku elektrowni atomowych w naszym kraju!

      www.nationmaster.com/graph-T/env_co2_emi_cap
      5. United States 19.48 per 1000 people
      20. Germany 10.15 per 1000 people
      31. Poland 7.87 per 1000 people
      46. France 5.99 per 1000 people

      Polska emituje na głowę tyle samo CO2 co srednio Francja i Niemcy
      oraz 2,5 raza mniej niż USA,
      pomimo zupełnego braku elektrowni atomowych w naszym kraju!

      ===

      SO2 emissions per populated land area
      (w przeliczeniu na obszar zamieszkały przez ponad 5 osób na km kwadratowy)
      www.nationmaster.com/graph-T/env_so2_emi_per_pop_are
      1. Belgium 21.39 thousand metrix tons/square km (2000)
      7. United Kingdom 5.37 thousand metrix tons/square km (2000)
      8. Germany 5.10 thousand metrix tons/square km (2000)
      12. Netherlands 4.19 thousand metrix tons/square km (2000)
      14. POLSKA 3.90 thousand metrix tons/square km (2000)
      15. Israel 3.31 thousand metrix tons/square km (2000)
      25. South Africa 2.35 thousand metrix tons/square km (2000)
      38. United States 1.68 thousand metrix tons/square km (2000)
      48. France 1.09 thousand metrix tons/square km (2000)
      77. Switzerland 0.51 thousand metrix tons/square km (2000)
      101. Latvia 0.18 thousand metrix tons/square km (2000)

      W Europie biją nas tu na głowę Belgia, Wlk.Bryt. i Niemcy.

      ======

      odpady jądrowe (zużyte paliwo :
      www.nationmaster.com/graph-T/env_pol_nuc_was
      1. United States 2,100
      2. Canada 1,340
      3. France 1,130
      4. Japan 964
      5. United Kingdom 820
      6. Germany 450
      7. Korea, South 364
      8. Sweden 238
      9. Spain 192
      10. Belgium 80
      11. Finland 71
      12. Switzerland 64
      13. Hungary 55
      14. Czech Republic 45
      15. Mexico 42
      16. Netherlands 12
      Total 7,967
      Weighted Average 1,059.09

      www.nationmaster.com/graph-T/env_pol_nuc_was_per_cap
      1. Canada 57.1
      2. United Kingdom 29.2
      3. Sweden 24.1
      4. France 20.6
      5. Finland 13.3
      6. Belgium 11.9
      7. Switzerland 10.9
      8. United States 8.0
      9. Japan 7.3
      10. Germany 5.8
      11. Hungary 5.1

        • bonobo44 Re: W Austrii też ? 20.01.07, 19:38
          Polska emituje na głowę 20% mniej CO2 niż atomowe Niemcy
          pomimo zupełnego braku elektrowni atomowych w naszym kraju!

          Polska i bezatomowa Austria emitują tyle samo na 1000 mieszkańców,
          a Austria jest równie bogata co Niemcy. Zatem można emitować bez atomu
          tyle samo, co obecnie nawet po dojsciu do poziomu gospodarczego Niemiec i
          Austrii.

          11. Belgia 12.1 na 1000 mieszkańców - atomowe
          12. Czechy 12.1 na 1000 mieszkańców - atomowe
          20. Germany 10.15 na 1000 mieszkańców - atomowe
          31. Poland 7.87 na 1000 mieszkańców
          32. Austria 7.87 na 1000 mieszkańców
          46. France 5.99 na 1000 mieszkańców - w 80% atomowe

          Atomowe Czechy emitują 50% więcej od nas!

          Polska emituje na głowę tyle samo CO2 co srednio Francja i Niemcy
          (20% mniej niż Niemcy /20% energii z atomu/ i zaledwie 20% więcej niż
          Francja /80% energii z atomu/) oraz 2,5 raza mniej niż USA,
          pomimo zupełnego braku elektrowni atomowych w naszym kraju!
    • bonobo44 Reaktor jądrowy celem terrorystów w Australii ? 17.11.05, 13:21
      Celem terrorystów aresztowanych w Australii mógł być reaktor jądrowy


      pasz 14-11-2005, ostatnia aktualizacja 14-11-2005 18:21

      <<Czy terroryści zatrzymani tydzień temu w wielkiej obławie policyjnej w
      Australii chcieli dokonać zamachu na reaktor jądrowy? Z raportu opublikowanego
      po ich przesłuchaniu wynika, że jest to możliwe


      W zeszły wtorek policja w Sydney i Melbourne rozbiła dużą siatkę
      terrorystyczną. To była największa operacja antyterrorystyczna w Australii,
      aresztowano w sumie 17 muzułmanów. W ich mieszkaniach znaleziono pokaźny
      arsenał składający się ze środków chemicznych do budowy bomb oraz broni palnej.
      Zdaniem ekspertów przygotowania do zamachów były na ukończeniu i terroryści
      mogli ich dokonać w ciągu kilku dni.

      W co chcieli uderzyć? Podczas przesłuchań okazało się, że trzech z podejrzanych
      zostało pod koniec ubiegłego roku zatrzymanych w pobliżu obiektów jądrowych w
      Lucas Heights pod Sydney. Ludzie ci twierdzili, że wybrali się na wycieczkę
      rowerową - później, przesłuchiwani odrębnie, przedstawiali jednak inne wersje.
      Ostatecznie jednak nikogo wówczas nie aresztowano.

      Policja australijska podała też w poniedziałek, że ostatnio przecięto zamki w
      jednym z wejść na teren obiektów w Lucas Heights, gdzie mieści się JEDYNY
      australijski reaktor jądrowy, przeznaczony wyłącznie dla celów naukowych.

      Z przedstawionego raportu wynika też, że wszyscy aresztowani byli członkami
      jednego ugrupowania, a na jego czele stał ekstremistyczny muzułmański duchowny
      pochodzenia algierskiego Abu Bakr, kierujący meczetem w Melbourne. Podczas
      jednego z podsłuchanych przez policję spotkań tłumaczył on swoim
      zwolennikom:"Jeśli chcecie umrzeć dla dżihadu, musimy spowodować jak największe
      zniszczenia. Rozwalić ich budynki, pozbawić ich życia, tak by im pokazać".
      Miała to być kara za to, że Australia wysłała do Iraku swe wojska.>>
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34187,3014255.html

      Zbudujmy i my sobie elektrownię atomową, a najlepiej ze dwie lub cztery...
      • andrzej_karon Re: Reaktor jądrowy celem terrorystów w Australii 02.04.10, 00:01
        Terroryści + podręczne ładunki wybuchowe + reaktor = WIELKIE MEDIALNE g..no!

        Tak Panie Bonobo44, gdyby ich policja nie złapała i dotarliby do reaktora (wpierw musieliby stoczyć walkę ze strażnikami) i odpalili zgromadzony arsenał przy kopule osłony bezpieczeństwa spotkałoby ich GRUBE ROZCZAROWANIE, podobne do tego jak na tym fimie:

        www.youtube.com/watch?v=l7eI4vvlupY
        Na powyższym filmiku pokazany jest crash test samolotu wojskowego z żelbetową osłoną używaną do budowy takich kopuł i... uległo uszkodzeniu góra kilka-kilkanaście cm tejże osłony o całkowitej grubości ok. metra (a w wielu EJ tego typu osłony są jeszcze grubsze!).
        Nawet gdyby zrzucono na taki reaktor samolot pasażerski – cięższy wprawdzie od wojskowego – efekt ataku byłby niewiele gorszy w skutkach, gdyż samoloty cywilne mają mniej zwartą konstrukcję od wojskowych, a eksplozja paliwa z uwagi na jej IZOTROPOWY charakter nie pozwala także na przebicie kopuły...

        Kopuła reaktora w Lucas Heights to naprawdę SOLIDNA KONSTRUKCJA:

        www.smh.com.au/ffximage/2005/11/14/lucasheightsreactor_wideweb__470x280,0.jpg
        Możliwe byłyby przy takiej zewnętrznej (zwłaszcza silniejszej) eksplozji, zakłócenie pracy urządzeń w hali reaktora; natychmiastowym skutkiem KAŻDEJ takiej anomalii jest SAMOCZYNNE WYŁĄCZENIE REAKTORA: przestaje płynąć prąd w elektromagnesach podtrzymujących pręty bezpieczeństwa – np. z boru lub kadmu, które mają właściwości pochłaniania neutronów – opadają one pod wpływem grawitacji do rdzenia i wygaszają reakcje. Jest to zresztą niejedyne możliwe zabezpieczenie stosowane w reaktorach, bo może być także uwalniany do obiegu pierwotnego roztwór boru, wygaszający reakcje w rdzeniu...



        Oczywiście istniało ryzyko, że terroryści ci mogli się dostać do samego reaktora, ale jest ono DUŻO MNIEJSZE. By dostać się do hali reaktora trzeba przejść wpierw przez wiele barier, ogrodzeń, czujników elektronicznych, nie mówiąc już o kolejnych strażnikach...

        Eksplozja ładunku w basenie reaktora, spowodowałaby z pewnością jego uszkodzenia, ale NIE ZNISZCZYŁOBY konstrukcji: to gruba stalowa i betonowa konstrukcja:

        www.abc.net.au/reslib/200709/r173588_656355.jpg
        Poza tym paliwo w reaktorach badawczych choć ma często wyższe wzbogacenie w 235-U (np. 30%) od tego używanego w reaktorach energetycznych (do ok. 2-4% w 235-U) – jest wciąż ZBYT MAŁO wzbogacone, by nadawało się do zbudowania jakiejś "porządnej" bomby jądrowej (w bombie z ładunkiem uranowej musi być (ok. 90% wzbogacenie Uranu w izotop 235-U).

        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

        Polecam Ci bonobo44 zwiedzić nasz reaktor "Maria" w IEA Świerk (od czasu do czasu organizują tam wycieczki) i przekonać się na własne oczy, jak nawet u nas wygląda kwestia bezpieczeństwa: m.in. strażnicy, wejście do budynku "Marii" z drzwiami na zamek magnetyczny, wejście do hali reaktora poprzez podwójną szczelną gródź itp. – a tym lepiej o z pewnością wygląda to wszystko w bogatszej od naszego kraju Australii...
    • bonobo44 Koszt budowy elektrowni jądrowej vs. węglowej 20.12.05, 20:57
      Obecnie koszty inwestycyjne elektrowni jądrowych sięgają 2000 dolarów za każdy
      1 kW mocy takiej elektrowni.
      hirg.if.pw.edu.pl/~greg/mtj/rozwoj.html

      Zatem koszt wybudowania 2GW elektrowni atomowej:
      2 000 000 kW x 2 000 USD= 4 miliardy USD x3,25 = 13 miliardów złotych


      "Bloki energetyczne PKE osiągają sprawność rzędu 36-39 proc. Nie pozwala to
      konkurować z krajami Unii, gdzie pracują bloki o sprawności 44-45 proc. -
      przyznaje szef koncernu. - Ale o ile koszty zmienne wytwarzania energii w
      blokach 200 MW mieszczą się w granicach 74-75 zł/MWh, to już bloki fluidalne w
      EC Katowice, w Jaworznie i Sierszy - w granicach 50 zł. W tych blokach tylko w
      Jaworznie spaliliśmy ponad 1 mln t mułu węglowego"
      www.ise.pl/news.php?pid=93
      "Projekt zbudowania 460 MW bloku energetycznego na parametry nadkrytyczne w
      Elektrowni Łagisza jest strategicznym przedsięwzięciem PKE SA. Po roku starań
      nie udało się zamknąć finansowania tej inwestycji, mimo zgromadzenia ok. 70
      proc. potrzebnych pieniędzy (są to środki własne PKE oraz z funduszów
      ekologicznych, w tym dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i
      Gospodarki Wodnej). Brakuje 500-600 mln zł. Koszt całej inwestycji to ok. 1,7
      mld zł."
      www.ise.pl/news.php?pid=93

      Zatem koszt wybudowania 2GW elektrowni węglowej:
      (2000/460)x1,7 mld=7,4 miliarda zł


      To znaczy kosztem budowy JEDNEJ elektrowni jądrowej jestesmy w stanie wybudowac
      DWIE supernowoczesne elektrownie węglowe (lub jedną o dwukrotnie większej
      mocy)!!!
        • bonobo44 Re: Koszt budowy elektrowni jądrowej vs. węglowej 21.01.07, 13:08
          te 7,5 mld zł oszczędności na budowie
          to równowartość 50 mln t węgla po 150 zł/tonę

          to tyle ile zużywaja wszystkie nasze elektrownie rocznie
          dla jednej spokojnie wystarczy na czas życia elektrowni atomowej

          33 lata musiałaby pracować elektrownia atomowa, aby koszt jej budowy i
          eksploatacji zrównały się z kosztami budowy i eksploatacji elektrowni
          węglowej !!! [patrz w tym wątku wcięcie niżej:]
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&a=33789378
          tymczasem po 30 latach wymaga ona zamknięcia, a koszt owego zamknięcia jest
          rzędu kosztów jej budowy i kilkaset razy przewyższa koszt zamknięcia elektrowni
          węglowej !!!

          ale co najistotniejsze:
          ostatnio węgiel tanieje
          a paliwo jądrowe podrożało 3-krotnie w 2 lata

          wylicz sobie koszt paliwa jądrowego przy utrzymaniu się tej tendencji...
          szok!
          • bonobo44 800 MW z węgla za 1,5 mld euro 14.06.08, 23:59

            RWE wybuduje na Śląsku elektrownię za 1,5 mld euro

            <<kar, PAP2008-06-12, ostatnia aktualizacja 2008-06-12 11:29
            Kosztem ok. 1,5 mld euro niemiecki koncern energetyczny RWE, we
            współpracy z Kompanią Węglową (KW), zbuduje w Woli k. Pszczyny na
            Śląsku elektrownię o mocy 800 megawatów. Rocznie zużyje ona 2,5 mln
            ton węgla z KW.
            W czwartek w Katowicach przedstawiciele obu firm zawarli
            porozumienie w tej sprawie. Zakłada się, że RWE będzie miał 75 proc.
            udziałów w spółce, która zbuduje elektrownię, pozostałą część
            obejmie KW. Podobnie rozłoży się finansowanie inwestycji.

            "Ten projekt to dobry przykład europejskiego współdziałania dwóch
            wielkich firm w zakresie wykorzystania bogactwa, jakim są nasze
            zasoby surowcowe. Połączenie węgla z KW i efektywnych technologii
            RWE da efekt w postaci bardziej dostępnej i taniej energii w
            Europie" - mówił uczestniczący w uroczystości wicepremier, minister
            gospodarki Waldemar Pawlak.

            Elektrownia powstanie na terenie dawnej kopalni "Czeczott",
            stanowiącej obecnie część kopalni "Piast". Właśnie z tego zakładu
            oraz niedalekiej kopalni "Ziemowit", pochodzić będzie spalany tam
            węgiel. Nowy blok ma być podłączony do sieci energetycznej w 2013
            roku, ruszy najdalej na początku 2015 roku. Sprawność elektrowni ma
            wynieść 46 proc. wobec średniej 33-35 proc. w Polsce. Oznacza to
            mniejsze zużycie węgla i mniejszą emisję CO2.

            Prezes grupy RWE Jurgen Grossmann poinformował, że jego firma szuka
            w Polsce lokalizacji dla budowy jeszcze dwóch elektrowni o podobnej
            mocy. W ciągu pięciu lat RWE chce wydać w Europie na budowę nowych
            mocy 32 mld euro, z czego tylko 10 mld euro w Niemczech, resztę w
            innych krajach, także w Polsce. To największy program inwestycyjny w
            historii grupy.

            Budowa elektrowni oznacza, że koncern RWE, do którego należy już
            dostawca prądu - warszawski RWE Stoen - wchodzi również w sektor
            wytwarzania energii. Dzięki temu łączne inwestycje koncernu w Polsce
            sięgną 2,5 mld euro. RWE ma udziały m.in. w EC Będzin oraz
            Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Dąbrowie Górniczej.
            Inwestuje też 100 mln euro w dwie elektrownie wiatrowe o mocy 280
            megawatów w Tychowie i Suwałkach, które ruszą w 2008 r.

            Kompania Węglowa wniesie do projektu teren oraz niezbędną do budowy
            infrastrukturę. Największą korzyścią dla firmy jest jednak - jak
            mówił jej prezes Grzegorz Pawłaszek - gwarancja odbioru węgla przez
            wiele lat. Ta największa górnicza firma w Europie sprzedaje do
            energetyki 22 mln ton węgla rocznie; dzięki inwestycji będzie to 2,5
            mln ton więcej.

            Projekt RWE i KW to jedna z największych inwestycji w polskiej
            energetyce. Ma przyczynić się do zaspokojenia krajowego
            zapotrzebowania na energię, którego wzrost szacowany jest na 3-5
            proc. rocznie. Eksperci szacują, że w ciągu najbliższych kilkunastu
            lat zużycie energii elektrycznej w Polsce wzrośnie nawet o 50 proc.
            W związku z tym najdalej w ciągu 15 lat trzeba wydać ok. 50 mld zł
            na budowę nowych mocy i modernizację starych elektrowni.

            Wicepremier Pawlak podkreślił, że choć energetyka wymaga inwestycji,
            Polsce nie grozi niedobór energii. "W naszym bilansie energii
            elektrycznej jest wystarczająca nadwyżka mocy. Potrzebne jest jednak
            lepsze planowanie w zakresie wykorzystania zasobów oraz dobra
            koordynacja remontów i modernizacji w związku ze wzrostem
            zapotrzebowania w miesiącach letnich" - mówił.

            Według wicepremiera, po rozdzieleniu własnościowym przesyłu,
            dystrybucji i sprzedaży energii, potrzebne są regulacje zachęcające
            uczestników rynku energii do właściwej kooperacji. Ich wprowadzenie
            planowane jest na przyszły rok, w tym roku będą wykorzystane
            istniejące mechanizmy. Pawlak wskazał, że za bezpieczeństwo dostaw
            energii odpowiedzialne są firmy energetyczne, a nie politycy, którzy
            jednak tworzą warunki do potrzebnych inwestycji.

            Zdaniem Pawlaka, inwestycje w energetykę węglową pozwolą szybciej
            zaspokoić potrzeby energetyczne niż inwestycje w energetykę jądrową,
            które są czasochłonne. Wicepremier podkreślił konieczność wdrażania
            czystych technologii węglowych, z wykorzystaniem także środków
            europejskich. Elektrownia RWE ma być jedną z inwestycji w tym
            kierunku. Pawlak wskazał na rosnącą rolę węgla w Europie, przy
            jednoczesnym nacisku na jego czyste spalanie.

            Firma RWE Power AG, która ma uczestniczyć w projekcie, jest spółką
            niemieckiej grupy RWE, która należy do piątki największych firm
            energetycznych w Europie. Specjalizuje się w wytwarzaniu, przesyle,
            dystrybucji oraz sprzedaży energii elektrycznej i gazu. RWE
            zatrudnia 63 tys. osób, zaopatruje 20 mln klientów w energię
            elektryczną i 10 mln klientów w gaz. W 2007 roku przychody RWE
            wyniosły 43 mld euro.

            Kompania Węglowa to największa górnicza firma w Europie. Zatrudnia
            63,6 tys. osób w 16 kopalniach, skupionych w 4 centrach
            wydobywczych. Jej roczna zdolność wydobywcza to 47 mln ton węgla. Od
            początku roku do końca kwietnia firma zarobiła na sprzedaży węgla
            264,8 mln zł (16,85 zł na każdej tonie), a jej zysk netto wyniósł
            24,4 mln zł. Roczne przychody spółki to ok. 10 mld zł. >>

            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,5304966,RWE_wybuduje_na_Slasku_elektrownie_za_1_5_mld_euro.html
          • andrzej_karon Re: Koszt budowy elektrowni jądrowej vs. węglowej 23.02.10, 22:40
            Owszem koszt budowy elektrowni jądrowej jest wyższy od węglowej, ale
            KOSZTY EKSPLOATACJI PALIWA w Elektrowni Jądrowej są nikłe w
            porówaniu z węglową.

            Węglowa o mocy 1GWe zużywa 3500000 ton węgla rocznie czyli 5
            POCIĄGÓW DZIENNIE!
            Jądrowa o mocy 1GWE zużywa26 ton uranu rocznie, czyli JEDNĄ większą
            ciężarówkę!

            Załóżmy, że dochodzi do strajku kolejarzy, plajtnęło PKP, lub coś w
            tym stylu i te 5 pociągów dziennie nie przyjkeżdża... Elektrownia
            węglwa ma zapas "na czarną godzinę" w ścisłym tego słowa znaczeniu,
            no trochę przesadziłem, że na godzinę, ale na najwyżej kilka dni, bo
            po prostu na więcej nie ma miejsca by składować nie więcej niż góra
            jakieś ok. 100000 ton zapasu...

            ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

            A Energetycy Jądrowi? "gwiżdżą" na wzrost cen Uranu!!! Kupili sobie
            wcześniej zapas Uranu na kolejny rok, albo nawet na kilka lat
            naprzód. Wiszą sobie te pręty w hali reaktora i czekają na swoją
            kolej. A że nie są umieszczone w rdzeniu, to paliwo się w nich nie
            wypala, więc MAJĄ ZAWSZE ZAPAS!

            ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++


            BTW: Nie każdą elektrownie jądrową trzeba zamykać zaraz po 33
            latach, jak Pan sugeruje, czasem po pewnych usprawnieniach może
            działać dłużej...
    • bonobo44 Koszt eksploatacji elektrowni jądrowej vs.węglowej 20.12.05, 21:08
      "Koszt samego paliwa w warunkach amerykańskich stanowi dla elektrowni jądrowych
      27%, podczas gdy dla węglowych 76%"
      www.gigawat.net.pl/article/articleview/269/3/32/
      Czy nie oznacza to przypadkiem jakiegos punktu in plus na korzysc elektrowni
      atomowych w Polsce? Otóż nie! Owe 76% kosztów zapewniamy wewnetrznym rynkiem
      wydobycia surowców enetgetycznych, który dodatkowo przysparza nam drugie tyle
      zysków z tytułu eksportu. Natomiast te alternatywne 27% musielibysmy W CAŁOŚCI
      importować. Ale to tylko jedna strona medalu. Druga ma się jak następuje:

      W USA "Produkcja energii elektrycznej z elektrowni jądrowych wyniosła 780 TWh w
      2002r., co stanowiło 20,2%. Na pierwszym miejscu z udziałem prawie 50% jest
      energetyka konwencjonalna na węgiel, który jest dość tani w Stanach
      Zjednoczonych z uwagi na łatwe warunki jego wydobycia Koszt produkcji energii
      elektrycznej z elektrowni jądrowych w Stanach Zjednoczonych jest najniższy
      spośród innych źródeł energii elektrycznej i wynosił w 2001r. średnio 1,68
      centa za kilowatogodzinę (kWh), podczas gdy z elektrowni węglowych 1,80 centa"
      www.gigawat.net.pl/article/articleview/269/2/32/
      różnica 1,80-1,68 to
      0,12 centa x 3,25=0,39 gr na kWh

      58 miliardów złotych = 5.800.000.000.000 gr
      zaoszczędzamy na budowie 10 el. atomowych budując w zamian identycznych 10
      węglowych o mocy 20GWe=20.000.000 kW

      5.800.000:20=290.000 godzin/24=12.000 dni/365=33 lata !!!

      33 lata musiałaby pracować elektrownia atomowa, aby koszt jej budowy i
      eksploatacji zrównały się z kosztami budowy i eksploatacji elektrowni
      węglowej !!!

      tymczasem po 30 latach wymaga ona zamknięcia, a koszt owego zamknięcia jest
      rzędu kosztów jej budowy i kilkaset razy przewyższa koszt zamknięcia elektrowni
      węglowej !!!


      "odnotowano znaczne skrócenie tego czasu, tj. ze 107 dni (średnio dla
      wszystkich bloków) w 1990r. do 40 dni w 2000r. Rekord stanowił 15 dniowy
      przeładunek paliwa w elektrowni Braidwood (PWR). Ponadto dzięki zwiększeniu
      parametrów pary uzyskano wzrost sprawności termicznej z 32,495 w 1980r. do
      33,85% w 1999r. "

      Oznacza to, że rok w rok należy uwzględnić przynajmniej (nota bonobo) 44-dniowy
      przestój elektrowni jądrowej ma przeładunek paliwa !!!

      Czy ktos z Panów polityków od przyszłosci naszej energetyki brał tylko
      ten "banalny" fakt pod uwagę ???

      I jeszcze jedno: 14 stanów w USA obejmujących blisko połowę ich terytorium nie
      ma u siebie ANI JEDNEJ elektrowni atomowej !!! Gdy przyjrzymy sie ich
      lokalizacji w przedziwny sposób skojarzą sie nam z... kopalnymi źródłami
      energii lub nawet energetyką wodną.
      www.gigawat.net.pl/ezimagecatalogue/catalogue/variations/192-200x200.jpg
      www.gigawat.net.pl/imagecatalogue/imageview/192/?RefererURL=/article/articleview/269/2/32/


      Widać wyraźnie, że na elektrownie jądrowe mogą sobie pozwolić jedynie
      najbogatsze państwa (lub dajmy na to stany Stanów Zjednoczonych) i/lub te nie
      posiadające kopalnych źródeł energii.
      I to one powinny wziąc na siebie ciężar ich budowy i eksploatacji, a nie takie
      ubogie kraje jak Polska, o ogromnych zasobach rodzimych surowców
      energetycznych...
    • bonobo44 Z punktu widzenia pracownika Świerku... 25.12.06, 21:41
      Czy Polskę stać na rezygnację z energetyki jądrowej?
      www.atvn.pl/archiwum_pliki/czy_polske_stac_na_rezygnacje_z_energetyki_cz1.ram

      www.atvn.pl/archiwum_pliki/czy_polske_stac_na_rezygnacje_z_energetyki_cz2.ram


      Reaktor Maria, Wykłady - Energetyka jądrowa
      www.atvn.pl/archiwum_pliki/reaktor_maria_2006-08-23.ram
      • bonobo44 ▲ W 2 lata koszt uranu potroił się ! ▲ 08.01.07, 15:23
        Na koniec 2006 r koszt uranu wzrósł do $61 za funt z $20 na początku 2005 r. :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=55104774&a=55127825
        Fuzja ITER może (ALE NIE MUSI!!!) zacząć dawać energię gzieś ok. 2050 r.
        Do tego czasu nie przebidujemy na uranie - nie Polska! Największe jastrzębie
        (w tym Gazprom) już gromadzą resztki jego istniejących zasobów na własne
        potrzeby!

        Wyjście?
        Niemcy do 2050 r. POŁOWĘ energii mają zamiar uzyskiwać ze źródeł odnawialnych.
        Idzie im to świetnie. Nie gadają, a działają. A z atomu rezygnują, akurat
        wtedy, gdy... u nas zaczyna się o nim gadać... ciekawe też dlaczego?
    • bonobo44 Niemcy kłócą się o atom 11.01.07, 18:23
      <<Kwestia przyszłości elektrowni atomowych dzieli rządzących Niemcami chadeków
      i socjaldemokratów od prawie siedmiu lat. Wtedy to socjaldemokratyczny kanclerz
      Gerhard Schröder pod naciskiem koalicjantów z partii Zielonych postanowił
      stopniowo zamykać niemieckie reaktory. Koniec energetyki jądrowej w Niemczech
      miał nastąpić w 2021r. Wówczas w ostatniej działającej elektrowni atomowej w
      Neckarwestheim w Badenii-Wirtembergii wyłączono by obydwa bloki. Od tego czasu
      w Niemczech wyłączono zaledwie dwa reaktory, 17 pozostałych pracuje nadal.

      Dla Zielonych i SPD elektrownie atomowe to "tykające bomby zegarowe". Partie
      protestują też przeciwko składowaniu w Niemczech nuklearnych odpadów.
      Sprzyjające przemysłowi chadecja i liberalna FDP wprost przeciwnie. Zdaniem
      niemieckiej prawicy to właśnie elektrownie atomowe zagwarantują tanie i
      bezpieczne dostawy prądu dla niemieckiej gospodarki. - Jak możemy rezygnować z
      reaktorów w 2021 r., skoro nasi sąsiedzi chcą użytkować swoje przez najbliższe
      60 lat - pyta Kurt Döhmel, ekspert ds. energetyki w CDU. Według szacunków
      dzięki reaktorom powstaje 26 proc. prądu wytwarzanego w Niemczech.

      Jednak mimo przerwania dostaw rosyjskiej ropy Sigmar Gabriel,
      socjaldemokratyczny minister środowiska, nie chce myśleć o powrocie do
      energetyki atomowej. - Takie plany nie mają sensu. Energetyka atomowa nie ma
      nic wspólnego z importem ropy naftowej - mówi. Zamiast przedłużania życia
      reaktorów minister dalej stawia na rozwój elektrowni wiatrowych i słonecznych
      (dziś źródła odnawialne mają 10-proc. udział w produkcji prądu ), a jego resort
      zapowiada, że w przyszłości prąd będzie produkowany w oparciu o ogniwa paliwowe.

      Gabriel za nic ma też rekomendacje Komisji Europejskiej, która w raporcie
      energetycznym uznała elektrownie atomowe za tanie źródło prądu.

      Spory o przyszłość niemieckich elektrowni atomowych od dłuższego czasu próbuje
      załagodzić kanclerz Angela Merkel. Kolejny raz potwierdziła, że nie zamierza
      zmieniać zapisów umowy koalicyjnej, w której chadecy zgodzili się na stopniowe
      wyłączanie reaktorów.>>
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3841799.html

      i z dyskusji pod tym tekstem:

      <<Polacy sa zacofani w tej chwili ale kiedys dojda do pulapu Niemcow i beda
      lezec na torach,przykuwac sie do torow, itd i protestowac przeciw przewozeniu
      odpadow z elektrowni atomowych do punktow skladowania>>
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=55290500&a=55336568
      <<Nie mieszkasz w Niemczech i dlatego jestes kaleka.Tu spoleczenstwo jest do
      przodu i popiera polityke odnawialnych energii.>>
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=55290500&a=55335766
      • bonobo44 Re: • Węgiel i nie tylko - krótkie rachunki 28.08.09, 16:02
        "Koszt samego paliwa w warunkach amerykańskich stanowi dla
        elektrowni jądrowych 27%"
        http://www.gigawat.net.pl/article/articleview/269/3/32/


        27% ze 130 mld zł (a tyle ma kosztować polska el.at. o mocy 6 GW)
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,99271937,99342390,Droga_energia_z_atomu.html

        to 35 mld zł (!!!)

        tyle jest warta cała nasza roczna produkcja węgla!
    • bonobo44 Metro 2010-05-05 06.05.10, 15:52
      Rząd: Mało wiecie, bo nie macie atomu Nigdzie w UE poparcie
      Nigdzie w UE poparcie dla energetyki jądrowej nie rośnie tak szybko
      jak w Polsce – dowodzi badanie Eurobarometru. Ale jednocześnie aż 78
      proc. Polaków uważa, że rząd nie dostarcza dostatecznej informacji o
      atomie. A tylko 38 proc. wierzy, że państwo zapewni bezpieczeństwo
      elektrowni

      We wczorajszym „Metrze” socjolog Adam Ostolski tłumaczył, że otwarta
      dyskusja mogłaby zaszkodzić zaufaniu do atomu. Dziś o to, jak rząd
      zamierza dyskutować ze społeczeństwem, pyt amy Mirosława Lewińskie
      go, dyrektora Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie
      Gospodarki*.

      Anita Karwowska: – Na tle rosnącego przekonania Polaków do energii
      atomowej, dziwi małe zaufanie do agencji rządowych odpowiedzialnych
      za bezpieczeństwo jej wytwarzania. Skąd ta dysproporcja?
      Mirosław Lewiński: – Mniejsze zaufanie Polaków do instytucji i prawa
      niż do technologii związane jest głównie z faktem, że w Polsce nie
      istnieje energetyka jądrowa. Kampania infor macyjna skierowana do
      wszystkich grup społeczeństwa z pewnością spowoduje podniesienie
      poziomu wiedzy o energetyce jądrowej. Obniży zaś poziom obaw i
      wyjaśni wątpliwości.

      Zdaniem przeciwników atomu brakuje poważnej debaty, a instytucje
      państwowe podejmują w tej spr awie decyzje be z

      dialogu społecznego. – Wyniki badania Eurobarometru skłaniają do
      podjęcia bardzo intensywnych działań (także przez Państwową Agencję
      Atomistyki i inne instytuty naukowo-badawcze), których celem będzie
      informowanie społeczeństwa o korzyściach z energii jądrowej. W
      połowie lipca Ministerstwo Gospodarki powinno wyłonić konsorcjum fir
      m, które będą realizować taką kampanię infor macyjną. Jej
      skuteczność będzie weryfikowana przez badania opinii publicznej.
      Poza tym otwartej debacie poddany będzie projekt Programu Polskiej
      Energetyki Jądrowej [budowa elektrowni atomowej w 2020 r.], który
      powinien być przyjęty przez Radę Ministrów jeszcze w tym roku. A co
      z dopuszczeniem do debaty przeciwników inwestowania w atom? –
      Ministerstwo Gospodarki zamierza zorganizować pięciodniową debatę z
      udziałem obu stron, by szczegółowo zapoznać się z argumentami i
      przedyskutować wszystkie za i przeciw, ponieważ często – niestety –
      publiczne dyskusje nie umożliwiają wymiany argumentów w postaci
      liczb, sprawdzonych i kompletnych infor macji statystycznych. Debata
      publiczna będzie jednym z podstawowych narzędzi stosowanych przez
      inwestora pierwszych polskich elektrowni jądrowych, głównie w
      sprawie ich lokalizacji.
    • bonobo44 Metro 2010-05-04 06.05.10, 15:59
      ATOMOWI UFAMY, PAŃSTWU – NIE
      20 lat temu byliśmy dumni, że jesteśmy państwem bezatomowym. Dziś
      chcemy elektrowni jądro
      Nigdzie w UE poparcie dla energetyki jądrowej nie rośnie tak szybko,
      jak w Polsce. Ale nie wierzymy, że państwo zapewni bezpieczeństwo
      tej technologii. I aż trzy czwarte Polaków uważa, że rząd za mało
      informuje nas o atomie

      Im bliżej powstania w Polsce pierwszej elektrowni atomowej (według
      planów rządu stanie ona prawdopodobnie w 2020 r.), tym więcej osób
      ma pozytywne nastawienie do energii jądrowej. Wzrost entuzjazmu
      widoczny jest w najnowszym raporcie Eurobarometru o stosunku
      Europejczyków do energii atomowej (pt. „Europeans and nuclear
      safety”). Według opublikowanego właśnie badania (z jesieni 2009 r.),
      Polacy mają większe zaufanie do technologii nuklear nej niż średnia
      europejska.

      Uważają m.in., że:

      Energia jądrowa może być wytwarzana w bezpieczny sposób – 64 proc.
      odpowiedzi na „tak”, wobec 59 proc. średniej w Europie. Korzyści z
      energii atomowej przeważają nad ryzykiem – 38 proc. odpowiedzi
      pozytywnych, średnia unijna to 35 proc. Liczba Polaków przekonanych
      o przewadze korzyści z atomu nad ryzykiem rośnie szybciej niż
      Europejczyków ogółem. W ciągu ostatnich czterech lat takich osób
      przybyło w Polsce o 12 proc., a w Unii tylko o 2 proc.

      Eurobarometr zadał jeszcze bardziej szcze gółowe pytanie: Osobiście,
      biorąc pod uwagę całą twoją wiedzę i myśląc o sobie i twojej
      rodzinie, czy postrzegasz energię atomową bardziej jako korzyść (45
      proc. Polaków na „tak”), czy bardziej jako ryzyko (41 proc.).

      Energia atomowa pomaga

      n og raniczać zmiany klimatu – 54 proc. pozytywnych odpowiedzi,
      średnia unijna to 46 proc.

      Elektrownie atomowe uniezależniają kraj od importu gazu i ropy – 69
      proc. odpowiedzi na „tak”, o 1 proc. więcej niż średnia unijna.

      Co ciekawe, mimo dużego poparcia, brakuje nam rzetelnej informacji o
      technologii atomowej – aż 78 proc. Polaków uważa, że nikt nie
      dostarcza im wiedzy na ten temat. To zresztą nie tylko nasz problem –
      z raportu wynika, że dobrej kampanii infor macyjnej nie ma w całej
      Unii – jedynie co czwarty Europejczyk czuje się dobrze zorientowany
      w tym temacie.

      Poza tym raport ujawnił brak zaufania do państwa – chociaż popieramy
      atomówki, to mało kto z nas wierzy (tylko 38 proc.), że rząd zapewni
      bezpieczeństwo przy rozwoju tej technologii (średnia unijna to aż 51
      proc. zaufania).
      Za energią atomową najmocniej opowiadają się Węgrzy, Finowie,
      Słowacy i Szwedzi – ok. 80 proc. społeczeństwa wierzy, że to
      bezpieczna technologia, i ufa, że wewnętrzne przepisy minimalizują
      ryzyko. Do największych sceptyków należą Grecy, Austriacy i
      Cypryjczycy – tam ponad 75-80 proc. widzi w atomie więcej zagrożeń
      niż zysków.

      Atom na polskie kompleksy

      re gionu. Mogą za tym stać dwie przyczyny: obawa przed zależnością
      energetyczną od Rosji oraz odczuwany przez mieszkańców kompleks
      cywilizacyjnego zapóźnienia wobec Zachodu.

      Zaskakuje też tempo wzrostu akceptacji dla atomu – w ciągu czterech
      lat 12 proc. Polaków nabrało przekonania, że ten rodzaj energii
      niesie więcej korzyści niż zag rożeń. To rekord na skalę Europy.

      – Z tych samych badań dowiadujemy się, że przeciwników atomu
      przybywa tam, gdzie toczy się debata na ten temat – w Niemczech, we
      Francji, w Hiszpanii. Tymczasem w Polsce energetyka jądrowa jest
      przedmiotem ponadpartyjnego konsensusu: za budową elektrowni
      opowiada się i PO, i PiS. Brakuje polityczne go kontekstu dla
      poważnej debaty, w której ludzie mogliby poznać wszystkie argumenty
      za i przeciw.

      Mimo pozytywnego nastawienia mało ufamy instytucjom odpowiedzialnym
      za zapewnienie bezpieczeństwa w tej dziedzinie.

      – W całym raporcie najciekawsza wydaje się właśnie różnica między
      liczbą tych, którzy uważają, że bezpieczne wytwarzanie energii
      atomowej jest w ogóle możliwe (w Polsce to 64 proc.), a liczbą tych,
      którzy wierzą, że polskie instytucje są w stanie zapewnić takie
      bezpieczeństwo (38 proc.).

      Szwedzi i Czesi wierzą, że energia atomowa może być bezpieczna
      (odpowiednio 75 i 74 proc.), Francuzi i Niemcy są bardziej
      sceptyczni (odpowiednio 53 i 51 proc.), ale jedni i drudzy ufają, że
      ich rządy robią w sprawie bezpieczeństwa wszystko, co jest możliwe.
      Aż 26 proc. polskich respondentów wierzy, że be zpieczne wytwarzanie
      energii atomowej jest możliwe, ale nie w Polsce. Równie niski poziom
      zaufania do własnego państwa odnotowano w tym badaniu jedynie w
      Rumunii.

      Polacy są w czołówce Europejczyków popierających rozwój energii
      atomowej. Skąd ten entuzjazm?


      – Badanie Eurobarometru pokazuje, że energia atomowa cieszy się
      największym poparciem w krajach postkomunistycznych. Aż sześć
      spośród ośmiu krajów, w których za rozwojem energetyki jądrowej
      opowiedziało się najwięcej respondentów (25-30 proc.), to kraje
      naszego

      cache-thumb1.pressdisplay.com/pressdisplay/docserver/getimage.aspx?
      regionguid=abcdfc14-12cf-4240-8e10-
      c35833a14179&scale=400&file=06222010050400000000001001®ionKey=6Ypx
      80HTtI6kTjGQuwLlVQ%3d%3d
        • andrzej_karon 71% Polaków ZDECYDOWANIE ZA energią atomową... 14.10.10, 18:33
          Według ogólnodostępnej sondy na str. atom.edu.pl — w dniu 14.X.2010 były następujące wyniki:

          "Czy popierasz budowę w Polsce elektrowni atomowych?
          Tak, w mojej okolicy - 70.8%
          Tak ale daleko ode mnie - 14.6%
          Nie mam zdania - 2.4%
          Nie, nigdzie w Polsce - 12.3%

          Ilość głosów: 1701" *)

          atom.edu.pl/index.php/component/apoll/apoll/16-czy-popierasz-budow-w-polsce-elektrowni-atomowych.html
          _______
          *) czyli 1701 osób już głosowało, gdyż sondę atom.edu.pl można wypełniać tylko raz
    • bonobo44 W Polsce powstanie skład odpadów UE? 29.09.10, 15:09
      donosi Polska The Times
      www.polskatimes.pl/fakty/kraj/222933,unijne-odpady-nuklearne-beda-skladowane-w-polsce,id,t.html
      "2010-02-18 08:10:55, aktualizacja: 2010-02-18 19:07:31
      Wysoko radioaktywne odpady z elektrowni atomowych z krajów Unii mają być składowane w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania - piszą Maciej Domagała, Barbara Stefańska.

      Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania (ERDO), w skład której wchodzi wysłannik polskiego Ministerstwa Gospodarki. Jak dowiedział się brytyjski dziennik "The Times", Komisja Europejska do idei wspólnego składowiska odpadów radioaktywnych podchodzi przychylnie.

      Negocjacje na temat lokalizacji składowiska oraz tras przewozu odpadów
      rozpoczną się już w maju. Jak przewidują eksperci, intensywne rozmowy będą się toczyć przez najbliższe dwa lata.

      "Polska" dotarła do raportu SAPIERR II, przygotowanego przez unijnych ekspertów, w którym podkreśla się, że wspólne składowanie jest dużo tańsze od magazynowania odpadów indywidualnie przez każde państwo. Jeśli kraje grupy roboczej ERDO zdecydują się na stworzenie jednego bardzo dużego składowiska, oszczędności mogą wynieść nawet od 15 do 25 mld euro. Również budowa mniejszych ośrodków dla dwóch, trzech państw obniża koszty o kilka miliardów euro.

      Materiały radioaktywne muszą być zabezpieczone i odizolowane od środowiska nawet przez sto tysięcy lat. Zdaniem ekspertów ich składowanie nie stanowi zagrożenia dla otoczenia, jednak sam przewóz odpadów z elektrowni wymaga zachowania szczególnych środków bezpieczeństwa. Niezbędne są nowoczesne, dobre i bezpieczne drogi. - Nie geologia, a brak infrastruktury niezbędnej do bezpiecznego transportu dużych ilości substancji radioaktywnych jest największym problemem - mówi prof. Mariusz Jędrysek, były wiceminister środowiska.
      Kujawsko-pomorskie i Wielkopolska to typowane miejsca składowania odpadów

      Jednak wraz z rozwojem energetyki atomowej, który jest jednym z priorytetów Unii, potrzeba będzie coraz więcej przestrzeni na przetrzymywanie odpadów. Autorzy raportu oceniają, że w 2040 r. taki obiekt musiałby zmieścić 25,6 ton zużytego paliwa jądrowego, 335 m sześc. szczególnie radioaktywnych materiałów i 31 tys. m sześc. materiałów niskoaktywnych.

      Delikatną kwestią jest lokalizacja składowiska. Profesor Neil Chapman, który nadzoruje program projektowania wspólnych składowisk, uspokaja w rozmowie z "Polską", że po zakończeniu etapu rozmów ERDO zwróci się do gmin zainteresowanych budową instalacji. Dopiero kiedy pojawią się samorządy zachęcone możliwością rozwoju gospodarczego, organizacja przedstawi konkretne rozwiązania rządowi danego państwa. Gmina, która zgodzi się przyjmować odpady radioaktywne, może liczyć na dotacje co najmniej kilku milionów euro rocznie.

      W Polsce naukowcy wskazują kilkanaście miejsc w woj. kujawsko-pomorskim i wielkopolskim, które spełniają kryteria lokalizacji składowisk: mają dobrą budowę geologiczną i warunki hydrologiczne.
      - Istotne są też warunki społeczne. Najlepiej gdyby materiały radioaktywne były magazynowane na terenie o wysokiej stopie bezrobocia, gdyż budowa składowiska niesie ze sobą setki nowych miejsc pracy - mówi profesor Jerzy Niewodniczański, były prezes Państwowej Agencji Atomistyki.
      Aby zbudować w Polsce składowisko, trzeba najpierw zmienić prawo, które dziś nie pozwala na import odpadów radioaktywnych, oraz pokonać lęk ludzi. Również polscy eurodeputowani z dystansem podchodzą do tego pomysłu.

      Innego zdania jest część naukowców. - Jestem gotowy zamieszkać nawet za płotem składowiska - uspokaja prof. Stefan Chwaszczewski, wicedyrektor Instytutu Energii Atomowej.

      Współpraca Andrzej Grzegrzółka"
      • andrzej_karon Prędzej banany się wyprostują, niż ze składow.HLW 14.10.10, 07:40
        ...zacznie się cokolwiek ulatniać.



        Niejaki Greenpeace lubi pokazywać zdjęcia walających się "radioaktywnych" beczek, ale w dzisiejszych czasach FotoSzopingu nietrudno takie zdjęcia spreparować. A nawet jeśli się gdzieś walają, to są to tzw. odpady niskoaktywne [LLW], np. fartuchy pracowników itp. – te składowane kilkadziesiąt lat temu już dziś można uważać za typowe ODPADY KOMUNALNE.

        Natomiast odpady średnioaktywne [ILW] (elementy kaset paliwowych) czy wysokoaktywne [HLW] ("wypalone" paliwo reaktorowe) są składowane z większą ilością zabezpieczeń już samych kanistrów.

        Jednym z zabezpieczeń jest zastosowanie jako jednej z warstw ochronnych, tzw. bentonitu – tj. gliniastego minerału mającego ciekawą właściwość: pod wpływem wody przemienia się w żel i nie dopuszcza przez to wilgoci wgłąb...


        Polecam wszystkim przeczytanie więcej na temat składowania tego typu odpadów w poniższym linku:

        www.world-nuclear.org/info/inf04.html
    • bonobo44 To koniec atomu w Niemczech? 28.03.11, 01:40
      CDU i FDP stracą władzę w Badenii-Wirtembergii. To koniec atomu w Niemczech?
      prot, PAP
      2011-03-27, ostatnia aktualizacja 2011-03-27 19:27

      <<Koalicja niemieckiej chadecji CDU i liberalnej FDP straci władzę w landzie Badenia-Wirtembergia - wynika z sondaży powyborczych (exit-polls), opublikowanych po zakończeniu wyborów do parlamentu regionu.


      - Wynik niedzielnych wyborów w Badenii-Wirtembergii oznacza koniec dla energii atomowej w Niemczech - oświadczył szef opozycyjnej socjaldemokracji Sigmar Gabriel. Zapowiedział, że SPD chce utworzyć w tym kraju związkowym rząd z Zielonymi.

      - Wybory w Badenii-Wirtembergii były plebiscytem przeciwko energii atomowej i przeciwko niewiarygodnej polityce kanclerz Angeli Merkel oraz premiera landu Stefana Mappusa - powiedział Gabriel, komentując prognozy. Gabriel zażądał od chadecko-liberalnego rządu Niemiec cofnięcia "hańbiącej decyzji" o wydłużeniu eksploatacji energii atomowych.

      Dotychczasowy premier Badenii-Wirtembergii Stefan Mappus przyznał, że CDU poniosła gorzką porażkę. "To także gorzki dzień dla mnie osobiście i zły dzień dla Badenii-Wirtembergii" - oświadczył. CDU sprawowała władzę w Badenii-Wirtembergii przez 58 lat.>>


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9330507,CDU_i_FDP_straca_wladze_w_Badenii_Wirtembergii__To.html

      A u nas lobby atomowe nadal działa w najlepsze!

      Mimo, że wydawać by się mogło, że w obliczu kolejnej globalnej katastrofy powinno się schować do jakiejś atomowej dziury, a najlepiej do składów odpadów promieniotwórczych!

      To już taka prawidłowość - działa tym wścieklej, z im większą kolejną katastrofą nuklearną mamy do czynienia!
      • bonobo44 200 tysięcy Niemców na ulicach przeciw en. atomowe 28.03.11, 01:57
        200 tysięcy Niemców na ulicach przeciw energii atomowej
        met, PAP
        26.03.2011 aktualizacja: 2011-03-26 20:23


        <<Protesty przeciw energetyce jądrowej w Niemczech. Aktywista maluje makietę elektrowni atomowej.

        Ponad 200 tysięcy osób demonstrowało w sobotę na ulicach niemieckich miast przeciwko energii atomowej, domagając się od władz wyłączenia elektrowni jądrowych w Niemczech - poinformowali organizatorzy protestów.

        Fot. PAWEL KOPCZYNSKI REUTERS
        Protesty przeciw energetyce jądrowej w Niemczech
        bi.gazeta.pl/im/8/9327/z9327088X,Protesty-przeciw-energetyce-jadrowej-w-Niemczech.jpg

        Największa demonstracja odbyła się w Berlinie, gdzie - według organizatorów - na ulice wyszło do 120 tysięcy ludzi. W sobotę przeciwko energii atomowej protestowano również w Kolonii, Hamburgu i Monachium.

        Motto protestów odwoływało się do katastrofy nuklearnej w Japonii: "Fukushima ostrzega: wyłączyć wszystkie elektrownie atomowe".
        Wyprzedaż rocznika 2010
        Mitsubishi Outlander z rabatem 11 000 zł. Sprawdź szczegóły!
        www.mitsubishi.pl
        BPH FIZ Multi Inwestycja
        Inwestuj w nowy fundusz i wygraj. Wygrywa każda, co 10 osoba.Sprawdź!
        www.bphtfi.pl
        Otwórz PKO konto bankowe
        0 zł za prowadzenie konta bankowego. Sprawdź Konto Zero!
        www.pkobp.pl

        Gazeta Biznes
        Hasła wypisane na transparentach protestujący w stolicy Niemiec przestrzegały z kolei: "Energia atomowa niszczy życie" albo "Fukushima jest wszędzie". Na demonstrację przyszła zarówno młodzież, jak i emeryci, a nawet rodziny z dziećmi. Wielu młodych ludzi umawiało się na udział w protestach za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook.

        Natychmiast wyłączyć najstarsze elektrownie

        Uczestnicy demonstracji uczcili minutą ciszy pamięć ofiar niedawnego trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii.

        "Światła nie zgasną, jeśli w Niemczech nie będzie elektrowni atomowych" - powiedział szef niemieckiej centrali związków zawodowych DGB Michael Sommer, przemawiając do uczestników protestów w Berlinie. Apelował o jak najszybszy rozwój energetyki opartej na źródłach odnawialnych.

        Przeciwników energii jądrowej wsparli politycy opozycyjni, którzy ostro skrytykowali politykę energetyczną chadecko-liberalnego rządu kanclerz Angeli Merkel. Szef Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Sigmar Gabriel powiedział, że tak liczne demonstracje są dowodem, że mieszkańcy Niemiec chcą rezygnacji z energii atomowej. "Najstarsze elektrownie jądrowe muszą być natychmiast i ostatecznie wyłączone" - powiedział Gabriel na marginesie manifestacji. Ocenił, że polityka w sprawie energii atomowej jest przedmiotem "przedwyborczych manewrów" chadecko-liberalnej koalicji.

        Sporna ustawa

        Wykorzystanie energii jądrowej od dawna budzi w Niemczech wielkie kontrowersje. Jesienią zeszłego roku w Berlinie także odbyły się wielotysięczne demonstracje przeciwko polityce rządu Merkel, który przeforsował sporną ustawę, wydłużającą okres eksploatacji 17 niemieckich elektrowni jądrowych. Awaria w elektrowni Fukushima w Japonii spowodowała jednak, że niemiecki rząd ogłosił moratorium na wdrożenie tej ustawy i nakazał tymczasowej wyłączenie siedmiu najstarszych elektrowni jądrowych, uruchomionych przed 1980 r.

        Zdaniem opozycji moratorium jest jednak tylko zabiegiem taktycznym ze strony rządu i wynika z obaw o wynik ważnych wyborów regionalnych w Badenii-Wirtembergii, które odbędą się w niedzielę.>>

        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,9327156,200_tysiecy_Niemcow_na_ulicach_przeciw_energii_atomowej.html
    • 0ffka Spektakl teatr:"Czarnobyl. Cztery dni w kwietniu" 18.04.11, 23:39
      W sobotę 26 kwietnia 1986 r. w elektrowni w Czarnobylu doszło do eksplozji reaktora. Świat stopniowo dowiadywał się o tragedii dzięki urządzeniom pomiarowym zainstalowanym w różnych częściach Europy. W poniedziałek Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie odbiera informację ze stacji w Mikołajkach, że radioaktywność powietrza jest tam 550 tysięcy razy większa niż poprzedniego dnia. Inne kraje potwierdzają stan zagrożenia. Najwyraźniej w Związku Radzieckim doszło do katastrofy, ale wciąż nie ma oficjalnych doniesień
      _______________________
      Rok produkcji: 2010
      Czas trwania: 95 minut
      Reżyseria: Janusz Dymek
      Obsada: Zbigniew Zamachowski, Anna Radwan, Urszula Grabowska, Leszek Lichota, Cezary Morawski, Marek Włodarczyk, Zbigniew Lesień
      Scenariusz: Janusz Dymek, Sławomir Popowski, Igor Sawin
      Zdjęcia: Dariusz Jadach
      Muzyka: Marcin Włodarczyk
      Montaż: Anna Dymek
      Scenografia: Katarzyna Boczek
      www.telemagazyn.pl/program/3541060576.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka