Do Swansea z UK!

IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.09.02, 06:24
Nauka dotychczas twierdzila, ze swiat powstal na skutek tzw. Big Bangu, a
religia, ze na skutek cudownej interwencji boskiej. Niemniej Big Bang byl
lubiany przez kosciol, poniewaz dotychczas nauka nie byla w stanie wyjasnic
do konca przyczyn owego Big Bangu, stad katoliccy (i w ogole religijni)
uczeni (na ogol chylkiem) sugerowali, ze Bog mial rzekomo stac za owym Big
Bangiem, ktory wygladal na tzw. creatio ex nihilo, czyli powstanie czegos z
niczego...
Niemniej nauka, w odroznieniu od religii, nie stoi w miejscu, i tak mamy
teraz teorie 11to-wymiarowych Membran, z ktorych ma sie skladac caly nasz
wszechswiat i tzw. Multiversum, ktorego nasz wszechswiat ma byc jeno czastka.
Jak dawniej superstruny, a wczesniej kwarki, owe supermembrany mialy by byc
wiec elementarnym tworzywem czasoprzestrzeni, czyli naszej materialnej
rzeczywistosci. Elektrony, protony itp. to wiec tylko efekty drgania owych
super-membran z rozna czestotliwoscia i amplituda.
Zwolennicy tej teorii, ktora jest wynikiem polaczenia teorii superstrun z
teoria supergrawitacji, twierdza tez, ze nasz wszechswiat powstal wskutek
zderzenia dwoch fragmentow owych 11 wymiarowych super-membran. M-teoria
wyjasnialaby w ten sposob nie tylko powstanie naszego wszechswiata, ale tez
odpowiadala by na pytanie "co bylo przed Big Bangiem?".
Czy ktos z fizykow obecnych na tym forum mialby jakies komentarze?
Kagan
    • d_nutka Re: Do Swansea z UK!____bez komentarza ale ? 02.09.02, 07:36
      za malutka nutka jestem,ale teoria bardzo ciekawa!
      Czy tylko jeszcze teoria?
      I czy umysł ludzki może do_sięgnąć?
      Czy to kres naszych możliwości poznania?
      :)))
      d.
    • Gość: +++IGNORANT To takie same bzdurstwo jak BB... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.02, 02:28
      Witam!

      Zatem już JEBUDU nie wystarcza aby narodził się wszechświat..?

      Bo trzeba wyłumaczyć skąd się owo JEBUDU wzięło..?

      Bo inaczej było creatiop ex nihilo...

      zatem dwa nihilo się zderzają...

      Czyli zamiast BB mamy BC ( big crash)...

      hahahhahahaha

      Co za nieporadność...

      Brak wyobraźni...
      I to chodzenie utartymi drogami...

      Klepanie tego samego...


      Skąd chłopcy wzięli te 11 wymiarów..?

      I jak oni chcą to to...

      Kwantować..?

      Bo przestrzeń ma parzystą liczbę wymiarów...

      I gdzie oni mają wymiary związane z masą..?

      Jak pędy, energię..?


      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • d_nutka Re: To takie same bzdurstwo jak BB... 05.09.02, 06:47
        Taki znowu Ignorant to ty nie jesteś jak czytam-tu przynajmniej.
        Ale niech rozwijają swoje mozliwości i w tych 11 wymiarach.
        Mnie to w niczym nie przeszkadza,czyba że zechcą mnie w któryś ze swoich
        wymiarów wysłać i powiedzą,że tam na pewno będzie mi lepiej.
        W tym wymiarze (może to ten12?) na moją współpracę niech nie liczą.
        Tu na forum już z czwartym wymiarem mamy kłopot.
        :)))
        d
        • Gość: Julek Re: To takie same bzdurstwo jak BB... IP: 5.2.1R* / *.abra.dialup.pol.co.uk 05.09.02, 11:04
          d_nutka napisała:

          > Taki znowu Ignorant to ty nie jesteś jak czytam-tu przynajmniej.
          > Ale niech rozwijają swoje mozliwości i w tych 11 wymiarach.
          > Mnie to w niczym nie przeszkadza,czyba że zechcą mnie w któryś ze swoich
          > wymiarów wysłać i powiedzą,że tam na pewno będzie mi lepiej.
          > W tym wymiarze (może to ten12?) na moją współpracę niech nie liczą.
          > Tu na forum już z czwartym wymiarem mamy kłopot.
          > :)))
          > d
          No, z tymi wymiarami to jest nieco klopotu, bo slusznie jak ktos zauwazyl, skad
          11 wymiarow, skad tylko 11 wymiarow ?.
          Jakis czas temu kupilismy dom mieszkalny, zona wyslala mnie zebym zmierzyl okna
          i drzwi na kurtyny, no i co? ktos sie moze zapytac, no i to, moge odpowiedziec,
          gdy wrucilem, z kartka na ktorej zanotowalem wymiary okien i drzwi, okazalo sie
          ze bylo chyba 46 wymiarow, 46 wymiarow tylko w jwdnym malym domku, nie liczac
          podlog, scian i sufitow, wszechswiat jest nieco wiekszy wiec wymiarow powinno
          byc proporcjonalnie wiecej, no nie !!??
          • d_nutka Re: Panie Julek___dalej brak możliwości wyrazu 05.09.02, 11:12
            ale niech Pan spróbuje usłyszeć jak ja teraz wymawiam "Panie Julek"
            d.
            • Gość: Julek Re: Panie Julek___dalej brak możliwości wyrazu IP: 5.2.1R* / *.abra.dialup.pol.co.uk 05.09.02, 11:57
              d_nutka napisała:

              > ale niech Pan spróbuje usłyszeć jak ja teraz wymawiam "Panie Julek"
              > d.
              Droga D-nutko, slucham, slucham i wlasnym oczom nie wierze, choc co prawda to
              ja w niewiele rzeczy wierze, ale masz przyjemny melodyjn glosik, jak szxczebiot
              skowronka, czy skowronek szczebiocze, czy skszeczy, czy wyje, czy spiewa, w
              kazdym badz razej Twoj glosik jest najpiekniejszy z pieknych. Pozdrawiam
              • d_nutka Re: Panie Julek___cóż za zachwyt !___rozpłynełam 05.09.02, 12:16
                ale bez plamek,tylko te co natura mi dała.
                :)))
                d.
                • Gość: Julek Re: D_nutka IP: 5.2.1R* / *.duckdive.dialup.pol.co.uk 05.09.02, 16:39
                  d_nutka napisała:

                  > ale bez plamek,tylko te co natura mi dała.
                  > :)))
                  > d.
                  Dlaczego natura jednym dala wiecej a innym, nie tylko ze nie dala, to jeszcze
                  ujmuje. Tobie natura dala wszystko, wdziek, sliczny dzwieczny glosik, piekny
                  usmiech, czar pieknosci, poczucie humoru itd. itp.
                  Mnie z drugiej strony, natura jak do tej pory, dala tylko duzo lat, juz mam
                  tyle lat ze nie wiem gdzie je podziac, juz mi lata bokami wylaza, a natura
                  ciagle jeszcze dorzuca, kazdego roku jestem o rok starszy i jak tak pozyje
                  jeszcze kilka lat to chyba strace rachube i bede obchodzic tylko urodziny, ale
                  ktore to tylko metryka bedzie wiedziala, choc i tego dokumentu nie mam, zginal
                  juz dziesiat lat temu ( kropla lez ) alem sie rozczulil nad swoim gnojowym
                  losem, ale to nic, jak tylko popatrze na Ciebie, w myslach, odrazu mi jest
                  lzej, odrazu jasniej na duszy, odrazu weselej. Widze Twoj czarujacy usmiech,
                  slysze Twoj przesliczny szczebiot i juz smutek poszedl precz, juz otarlem lzy i
                  jestem w niebie. Pozdrawiam
                  • d_nutka Re: Julku____przesadziłeś___to jednak F.nauka !!! 06.09.02, 06:59
                    ale miły komplemenciarz jesteś,a z takim i o 11 wymiarach przyjemniej się
                    rozmawia :)))
                    d.
                    • Gość: Julek Re: D_nutka IP: 5.2.1R* / *.bellsprout.dialup.pol.co.uk 06.09.02, 09:46
                      d_nutka napisała:

                      > ale miły komplemenciarz jesteś,a z takim i o 11 wymiarach przyjemniej się
                      > rozmawia :)))
                      > d.

                      I znow obudzil mnie przyjemny swiergot slowika, nie, a moze mi sie tylko
                      zdawalo, moze to byl tylko sen, ale nawet, to byl jednak bardzo przyjemny sen.
                      Tu w tej zamglonej Anglii, gdzie deszcz pada i pada i pada i pada, a slonce jak
                      na lekarstwo, choc mowiac scisle, to ja slonce bardzo dobrze pamietam, ale
                      jeszcze z Egiptu, a tu, mam sasiada staruszka Anglika on przysiega ze widzial
                      slonce w Anglii, tylko ze nie pamieta kiedy. Czasem bardzo rzadko, gdy chmury
                      sie nieco rozrzadza i pokaze sie blady dysk na niebie, zatrzymuje sie ruch,
                      wszyscy stoja z zadartymi glowami i patrza i podziwiaja, rodzice tlumacza
                      dzieciom, ze tego sie nie nalezy bac, ze to co tam jest, gdzies za chmurami, to
                      jest zyciodajne slonce. Oczywiscie bogatsi juz slonce widzieli gdzies za
                      granicami Albionu.
                      Tu sie nie opala, tu sie rdzewieje, tu ptaszki nie spiewaja, tu ptaszki
                      kaszlaja tu ........... i znow okrylem sie smutkiem, znow mi teskno za Polska
                      (kaluza lez) Precz smutek, precz wszystko co zle, ja zaczunam sobie wyobrazac
                      sliczna D_nutke, slysze jej przemily glosik i juz mie jest lepiej, juz
                      poweselalem, dzieki ze jestes D_anutko, tam gdzie jestes i pozwalasz myslec o
                      sobie. Pozdrawiam.
                      PS. Tych jedenascie rozmiarow, czy wymiarow, bede sie kiedys musial nad tym
                      sastanowic, bo gdzie jest wymiar pierwszy a gdzie ostatni, jedenasty, i co sie
                      tym mierzy ?
        • Gość: +++IGNORANT Bo mnie wkurza gdy mi wciskają, że mam 11 wymiarów IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.02, 15:05
          Sława!

          A ja mam tylko 8 i wcale nie chcę mieć więcej...

          Bo inkt mi za to mnie płaci...


          Pozdrawiam!

          Ignorant

          +++

          PS Ale ja sanuję ludzi nauki...
          Ufologów szanuję...,

          Ale niech mi nie wciskają, że jestem Marsjaninem!
    • innppp A ja moge skomentowac? 08.09.02, 01:38
      I tak skomentuje.
      Po pierwsze: M-teoria ma nazwe na wyrost, bo
      nie jest zadna porzadna teoria, w ktorej
      umielibysmy cokolwiek policzyc. M-teoria
      jest czyms (nie wiadomo dokladnie czym)
      w co przechodzi teoria strun, gdy stala
      sprzezenia rosnie. Juz sama teoria strun
      jest mocno podejrzana, bo nie ma najmniejszego
      cienia dowodu na to, ze moglaby byc sluszna.
      Teoria-M jest zas spekulacja-komplikacja
      zbudowana na tej spekulacyjnej teorii strun.
      Jak dla mnie, ma warotosc taka, jak wielki
      zolw, dzwigajacy swiat. Ot, mila zabawa,
      opowiadanie bajek. Teoria zle okreslona
      matematycznie i bez przewidywan.
      Przynajmniej na razie.


      Pracka na temat Wrzechwswiata jako produktu
      zderzenia dwu supermembran jest urocza.
      Nieweryfikowalna, oparta na spekulacji...

      Pozdrawiam
      i.


      • Gość: Kagan Re: A ja moge skomentowac? IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 07:17
        innppp napisał:

        > I tak skomentuje.
        > Po pierwsze: M-teoria ma nazwe na wyrost, bo
        > nie jest zadna porzadna teoria, w ktorej
        > umielibysmy cokolwiek policzyc. M-teoria
        > jest czyms (nie wiadomo dokladnie czym)
        > w co przechodzi teoria strun, gdy stala
        > sprzezenia rosnie. Juz sama teoria strun
        > jest mocno podejrzana, bo nie ma najmniejszego
        > cienia dowodu na to, ze moglaby byc sluszna.
        K: Czyzby? Tlumaczy ona wiele, np. dwoista nature niektorych czastek
        elementarnych, np. fotonu i elektronu!

        > Teoria-M jest zas spekulacja-komplikacja
        > zbudowana na tej spekulacyjnej teorii strun.
        > Jak dla mnie, ma warotosc taka, jak wielki
        > zolw, dzwigajacy swiat. Ot, mila zabawa,
        > opowiadanie bajek. Teoria zle okreslona
        > matematycznie i bez przewidywan.
        > Przynajmniej na razie.
        K: Skad ta pewnosc? Matematycznie sie ona wlasnie
        zgadza. jak nasz alternatywe? StaryTtestament? ;)
        >
        > Pracka na temat Wrzechwswiata jako produktu
        > zderzenia dwu supermembran jest urocza.
        > Nieweryfikowalna, oparta na spekulacji...
        K: Jak najbardziej weryfikowalna. Bowiem po naszym wszechswiecie
        wciaz "pokutuja" produkty owego zderzenia!

        > Pozdrawiam
        > i.
        NAWZAJEM, K.
        >
        >
        • Gość: Widz Nie każdy może IP: *.pl 12.09.02, 08:47
          > Nieweryfikowalna, oparta na spekulacji...
          > K: Jak najbardziej weryfikowalna. Bowiem po naszym wszechswiecie
          > wciaz "pokutuja" produkty owego zderzenia!
          >
          > > Pozdrawiam
          > > i.
          > NAWZAJEM, K.


          Widz:
          Kaganie , ty NICZEGO w fizyce komentować nie możesz, jeżeli nie nauczysz się
          jej podstaw, conajmniej tyle, ile cię usiłowano nauczyć w twoim technikum
          elektrycznym, które kiedyś dawno ponoć jakoś skończyłeś. Swe nieuctwo
          elementarne i do tego jeszcze niereformowalne, tępe, wykazałeś w czasie
          zabawnej "dyskusji" z dowcipnymi licealistami w zimie tego roku. Zatem dyskusja
          z tobą o teoriach strun itp itd jest zupełną stratą czasu dyskutantów (mniejsza
          o twój czas) i jest odpowiednikiem dyskusji o 9-tej symfonii z
          neandertalczykiem ( bo z głuchym to ostatecznie taką dyskusję moąna sobie
          wyobrazić - dla głuchego od urodzenia to będą abstrakty, ale o abstrakcyjnych
          pojęciach można przecie dyskutować z odpowiednio przygotowanym intelektualnie
          dyskutantem. Ty jak dotąd tego podstawowrego warunku nie spełniasz i zabierasz
          czas takim osobom jak innppp).


          PZDR

          Widz
          • Gość: Julek Re: Nie Widz każdy może IP: 5.2.1R* / *.aerodactyl.dialup.pol.co.uk 12.09.02, 11:09
            Gość portalu: Widz napisał(a):

            >
            > Widz:
            > Kaganie , ty NICZEGO w fizyce komentować nie możesz, jeżeli nie nauczysz się
            > jej podstaw, conajmniej tyle, ile cię usiłowano nauczyć w twoim technikum
            > elektrycznym, które kiedyś dawno ponoć jakoś skończyłeś. Swe nieuctwo
            > elementarne i do tego jeszcze niereformowalne, tępe, wykazałeś w czasie
            > zabawnej "dyskusji" z dowcipnymi licealistami w zimie tego roku. Zatem
            dyskusja
            >
            > z tobą o teoriach strun itp itd jest zupełną stratą czasu dyskutantów
            (mniejsza
            >
            > o twój czas) i jest odpowiednikiem dyskusji o 9-tej symfonii z
            > neandertalczykiem ( bo z głuchym to ostatecznie taką dyskusję moąna sobie
            > wyobrazić - dla głuchego od urodzenia to będą abstrakty, ale o abstrakcyjnych
            > pojęciach można przecie dyskutować z odpowiednio przygotowanym intelektualnie
            > dyskutantem. Ty jak dotąd tego podstawowrego warunku nie spełniasz i
            zabierasz
            > czas takim osobom jak innppp).
            >
            > PZDR
            > Widz

            Widz, arystokrata itelektu, tak mu sie przynajmniej zdaje.
            Skromnoscia tez ten pan nie grzeszy, uczac innych, czego i ile powinni sie
            uczyc.
            Nawet, jezeli ten pan posiada podstawowe wiadomosci w jakiejs dziedzinie, to
            nie znaczy ze, inni takich wiadomosci nie posiadaja, choc moze nie w jezyku
            polskim.
            Jazeli nawet ten pan, naumial sie nieco wiecej od kogos innego, to wcale nie
            znaczy ze jest bardziej inteligentny od tego kogos, to nie znaczy ze potrafi
            sam mysliec i analizowac pewne sprawy, poprostu przyjmuje, to co wyczytal, za
            prawde, nie zastanawiajac sie ze mowi co wie, ale nie wie co mowi.
            Kagana natomiast, czytam prawie wszystkie posty i najczesciej podzielam jego
            poglady. Pozdrawiam
            • Gość: Kagan Re: Nie Widz każdy może IP: *.vic.bigpond.net.au 13.09.02, 13:28
              Gość portalu: Julek napisał(a):
              > Gość portalu: Widz napisał(a):
              Widz: Kaganie , ty NICZEGO w fizyce komentować nie możesz, jeżeli nie nauczysz
              się jej podstaw, conajmniej tyle, ile cię usiłowano nauczyć w twoim technikum
              elektrycznym, które kiedyś dawno ponoć jakoś skończyłeś. Swe nieuctwo
              elementarne i do tego jeszcze niereformowalne, tępe, wykazałeś w czasie
              zabawnej "dyskusji" z dowcipnymi licealistami w zimie tego roku.
              K: Dyskusja byla rzeczywiscie idiotyczna, bo pytanie bylo celowo niejasno
              sformulowane, tak, aby kazda odpowiedz byla nieprawidlowa. Np. o godzinie 12:00
              dwa pociagi dlugosci 100m kazdy jada naprzeciwko siebie z szybkoscia 100km na
              godzine po torze o wzniesieniu 1%. Kiedy nastapi ich zderzenie?
              Oczywiscie, kazda odpowiedz bedzie zla, bo nie wiemy, w jakiej sie one obecnie
              znajduja odleglosci. Co wiecej, jak jada po osobnych torach, to sie nigdy
              nie zderza. Jak widzisz, moim jedynym bledem bylo to, ze sie wdalem w dyskusje
              z osobnikami, ktorzy zlosliwie chcieli mi dokuczyc, a ja wzialem ich zasadzke
              jako ochote do podjecia rzeczowej dyskusji... :(

              > Zatem dyskusja z tobą o teoriach strun itp itd jest zupełną stratą czasu
              dyskutantów (mniejsza o twój czas) i jest odpowiednikiem dyskusji o 9-tej
              symfonii z neandertalczykiem ( bo z głuchym to ostatecznie taką dyskusję moąna
              sobie wyobrazić - dla głuchego od urodzenia to będą abstrakty, ale o
              abstrakcyjnych pojęciach można przecie dyskutować z odpowiednio przygotowanym
              intelektualnie dyskutantem. Ty jak dotąd tego podstawowrego warunku nie
              spełniasz i zabierasz czas takim osobom jak innppp).
              > PZDR
              > Widz
              >
              > Widz, arystokrata itelektu, tak mu sie przynajmniej zdaje.
              > Skromnoscia tez ten pan nie grzeszy, uczac innych, czego i ile powinni sie
              > uczyc.
              > Nawet, jezeli ten pan posiada podstawowe wiadomosci w jakiejs dziedzinie, to
              > nie znaczy ze, inni takich wiadomosci nie posiadaja, choc moze nie w jezyku
              > polskim.
              > Jazeli nawet ten pan, naumial sie nieco wiecej od kogos innego, to wcale nie
              > znaczy ze jest bardziej inteligentny od tego kogos, to nie znaczy ze potrafi
              > sam mysliec i analizowac pewne sprawy, poprostu przyjmuje, to co wyczytal, za
              > prawde, nie zastanawiajac sie ze mowi co wie, ale nie wie co mowi.
              > Kagana natomiast, czytam prawie wszystkie posty i najczesciej podzielam jego
              > poglady. Pozdrawiam
              K: Widz to byl autor tego zle sformulowanego pseudopytania, i wciaz jest
              dumny, ze udalo mu sie wpuscic mnie w maliny (czyli, ze mu w ogole
              odpowiedzialem)... :( Niemniej wykazalem (forum KRAJ), ze odpowiedz
              Widza jest bledna, i tego mi on nie moze podarowac...;(
              Pozdr.
          • innppp Kagan a fizyka 12.09.02, 17:30
            Kagan nie zna fizyki i widzi wszedzie motywy
            religijne. Jest jednak bardzo zabawny.

            Pozdrawiam
            i.
            • Gość: Kagan Re: Kagan a fizyka IP: *.vic.bigpond.net.au 13.09.02, 13:17
              innppp napisał:

              > Kagan nie zna fizyki i widzi wszedzie motywy
              > religijne. Jest jednak bardzo zabawny.
              > Pozdrawiam
              > i.
              K: Oczywiscie, ze nie zna jej calej! Ale sam piszesz, ze fizycy tez jej
              nie znaja! Np. piszesz w nastepnym poscie, ze nie jestes w stanie
              zweryfikowac teorii supesrstrun ze wzgledu na niedoskonalosc metod
              obserwacji, i ze obsrewacje makroswiata sa zgodne z szeregiem teorii...
              I, o ile sie nie myle, to fizyka nie wie dobrze, co sie dzieje w rozmiarach
              ponizej 10^-15 metra, i ze tzw. relativistic quantum physics
              (odleglosci pomiedzy 10^-10 a 10^15 m i szybkosc zblizona
              do c czyli szybkosci swiatla) jest wciaz "w budowie"...
              Podobnie ja teoria zajmujaca sie obiektami wielkimi (> 10^25 m)...
              A ze widze wszedzie motywy religijne? "Gdzie rozum spi, tam budza sie
              upiory"... ;)
              Pozdr.
              Kagan
              • Gość: Pulbek Re: Kagan a fizyka IP: *.daimi.au.dk 13.09.02, 13:23
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > A ze widze wszedzie motywy religijne? "Gdzie rozum spi,
                > tam budza sie upiory"...

                O to, to! Trafiles w sedno!

                Pulbek.
        • innppp Re: A ja moge skomentowac? 12.09.02, 17:26
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > innppp napisał:
          >
          > > I tak skomentuje.
          > > Po pierwsze: M-teoria ma nazwe na wyrost, bo
          > > nie jest zadna porzadna teoria, w ktorej
          > > umielibysmy cokolwiek policzyc. M-teoria
          > > jest czyms (nie wiadomo dokladnie czym)
          > > w co przechodzi teoria strun, gdy stala
          > > sprzezenia rosnie. Juz sama teoria strun
          > > jest mocno podejrzana, bo nie ma najmniejszego
          > > cienia dowodu na to, ze moglaby byc sluszna.

          > K: Czyzby? Tlumaczy ona wiele, np. dwoista nature
          niektorych czastek
          > elementarnych, np. fotonu i elektronu!

          Niestety, tego akurat nie tlumaczy.
          Ewentualna strunowa struktura czastek bylaby
          widoczna (w podstawowej wersji teorii strun)
          gdybysmy mogli badac odleglosci rzedu
          10 do potegi (-30) metra. Obecnie jestesmy
          w okolicach 10 do -18. Dualnosc korpuskularno
          falowa nie ma nic wspolnego z teoria strun.

          Nie zmienia to faktu, ze teoria strun, to bardzo
          piekna hipoteza teoretyczna. Szkoda, ze
          tak trudno ja potwierdzic lub jej zaprzeczyc.
          Przewidywania teorii strun dla dostepnego
          naszym eksperymentom swiata (na razie)
          nie istnieja.




          > > Teoria-M jest zas spekulacja-komplikacja
          > > zbudowana na tej spekulacyjnej teorii strun.
          > > Jak dla mnie, ma warotosc taka, jak wielki
          > > zolw, dzwigajacy swiat. Ot, mila zabawa,
          > > opowiadanie bajek. Teoria zle okreslona
          > > matematycznie i bez przewidywan.
          > > Przynajmniej na razie.

          > K: Skad ta pewnosc? Matematycznie sie ona wlasnie
          > zgadza. jak nasz alternatywe? StaryTtestament? ;)

          Nawet matematycznie jest kiepsko okreslona,
          "teoria M" jest przedluzeniem tej czesci teorii strun,
          ktora najslabiej znamy. Wlasnie dlatego zaprzata
          teraz bardzo wybitne umysly.

          Nie nalezy jednak mylic tego, ze ktos wypisze calke
          lub rownanie rozniczkowe ze spojnoscia
          matematyczna teorii.

          Alternatywe mam - moge powiedziec -
          na razie nie wiem, jak powstal nasz Wrzechswiat.
          Moge wybrac bardziej dla mnie urocze spekulacje
          Lindego o wiecznej inflacji i paczkujacych
          wrzechswiatach, model Hawkinga z tunelowaniem
          kwantowym z niebytu itp. Membranki na
          sprezynkach sa dla mnie mniej eleganckie,
          ale to kwestia gustu.

          > >
          > > Pracka na temat Wrzechwswiata jako produktu
          > > zderzenia dwu supermembran jest urocza.
          > > Nieweryfikowalna, oparta na spekulacji...

          > K: Jak najbardziej weryfikowalna. Bowiem po
          > naszym wszechswiecie
          > wciaz "pokutuja" produkty owego zderzenia!

          Niestety, te teorie M sa zbyt malo scisle,
          zeby mozna bylo podac przewidywania
          na tyle precyzyjne, zeby mozna bylo
          je jednoznacznie zweryfikowac.
          Nadto, obecne dane obserwacyjne
          moga byc zapewne wyjasnione przez
          wiele roznych modeli.
          Dlatego, nazywam to interesujacymi
          hipotezami/spekulacjami.


          Pozdrawiam
          i.
    • Gość: Piast Re: do wszystkich schizoidów IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 21:06
      > Każda teoria jest prawdziwa, trzeba tylko w nią uwierzyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja