Gość: Kagan
IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au
02.09.02, 06:24
Nauka dotychczas twierdzila, ze swiat powstal na skutek tzw. Big Bangu, a
religia, ze na skutek cudownej interwencji boskiej. Niemniej Big Bang byl
lubiany przez kosciol, poniewaz dotychczas nauka nie byla w stanie wyjasnic
do konca przyczyn owego Big Bangu, stad katoliccy (i w ogole religijni)
uczeni (na ogol chylkiem) sugerowali, ze Bog mial rzekomo stac za owym Big
Bangiem, ktory wygladal na tzw. creatio ex nihilo, czyli powstanie czegos z
niczego...
Niemniej nauka, w odroznieniu od religii, nie stoi w miejscu, i tak mamy
teraz teorie 11to-wymiarowych Membran, z ktorych ma sie skladac caly nasz
wszechswiat i tzw. Multiversum, ktorego nasz wszechswiat ma byc jeno czastka.
Jak dawniej superstruny, a wczesniej kwarki, owe supermembrany mialy by byc
wiec elementarnym tworzywem czasoprzestrzeni, czyli naszej materialnej
rzeczywistosci. Elektrony, protony itp. to wiec tylko efekty drgania owych
super-membran z rozna czestotliwoscia i amplituda.
Zwolennicy tej teorii, ktora jest wynikiem polaczenia teorii superstrun z
teoria supergrawitacji, twierdza tez, ze nasz wszechswiat powstal wskutek
zderzenia dwoch fragmentow owych 11 wymiarowych super-membran. M-teoria
wyjasnialaby w ten sposob nie tylko powstanie naszego wszechswiata, ale tez
odpowiadala by na pytanie "co bylo przed Big Bangiem?".
Czy ktos z fizykow obecnych na tym forum mialby jakies komentarze?
Kagan