Mrówki ocalą promy przed katastrofami?

08.09.05, 18:37
Tylko PO CO t wszystko?
czy dzięki temu zmniejszy się głód, współczynnik zachorowań, przestępczość?
Czy dzięki temu komukolwiek z szarych obywateli będzie sie lepiej zyło?
    • Gość: emeryt29 Zdecydowanie TAK IP: 86.54.65.* 08.09.05, 18:46
      Niestety wiele osob zadaje pytania podobne do Twoich. Gdyby cala ludzkosc
      myslala w ten sposob, to bysmy nadal nie wynalezli kola.

      Moznaby sie zapytac po co sa wyscigi formuly jeden (mala analogia), tylko zeby
      bogaci chlopcy sie dobrze zabawili? Moze, ale tez dzieki ich rywalizacji,
      mozemy korzystac z osiagniec techniki, ktore ratuja zycie na drogach.

      Wracajac do NASA, dzieki ich pracom badawczo rozwojowym mamy mnostwo
      nowoczesnych materialow i na pewno jeszcze wiele innych rzeczy o ktorych nie
      zdajemy sobie sprawy.

      A glod to nie problem braku pieniedzy. Ciekawy artykul na temat powodow glodu
      jest w Economiscie sprzed dwoch tygodni.
      • kaphis Re: Zdecydowanie TAK 08.09.05, 19:20
        Niestety musze Cie zmartwic, te wynalazki ratujace zycie na drogach, a
        pochodzace rzekomo z pracy wlozonej w udoskonalanie samochodow wyscigowych
        Formuly 1 tak naprawde zostaly o wiele wczesniej wynalezione.

        Pasy bezpieczenstwa, ABS, poduszki powietrzne, systemy kontroli trakcji,
        reflektory oswietlajace droge w kierunku skretu to wynalazki z lat 40-tych i
        50-tych, wiec wtedy kiedy samochody Formuły 1 byly spawaną klatką z rur, duuuzym
        silnikiem, i nitowanym nadwoziem z blachy. Nie zostaly zastosowane w seryjnych
        samochodach bo bylo to nieoplacalne - zmniejszalo zyski producentow.

        Polecam zapoznac sie na przyklad z historia Prestona Tucker'a.
      • Gość: Emeryt Re: Zdecydowanie TAK IP: *.telsten.com / *.telsten.com 08.09.05, 20:51
        Kolego Emerycie29 !W pelni zgadzam sie z Panem.W ciagu mego dosc dlugiego zycia
        widze postep,ktory przynosi nam udogodnienia o ktorych jeszcze 50 lat temu
        nikomu nie snilo sie.Chociazby telewizja,komputery itd.Mlodzi nie wyobrazaja
        sobie,ze mozna bylo zyc bez tych wynalazkow,ale tak bylo.Ja to pamietam.Na
        studiach uczylem sie,ze jest taka lampa Browna na ktorej mozna wyswietlac obraz
        na odleglosc.Telewizja byla tylko w Nowym Yorku i Londynie.Pamietam poczatki
        telewizji w Polsce w latach 50-tych,pierwszy kolorowy obraz w latach 60-tych
        itd itd.Przeprazsam za gadulstwo,ale zebralo mi sie na wspomnienia.
      • Gość: r39 To jakaś paranoja IP: *.ifpan.edu.pl 08.09.05, 21:30
        Jakie to niby wynalazki ratują życie na drogach?
        Pasy bezpieczeństwa? Ha, dobre sobie. Nikomu nie
        byłyby one potrzebne, gdybyśmy w ogóle nie używali
        samochodów.
        Sami sobie komplikujemy życie a potem jesteśmy
        niezmiernie dumni, kiedy uda się zneutralizować
        co nieco szkodliwości powstających w ścisłym związku
        z naszymi wynalazkami. Tak jak z tzw. problemem
        roku 2000 - gdyby nie było komputerów, to nikt na
        świecie nie miałby pojęcia, że może z tym być jakikolwiek
        problem.

        Twoją argumentację emerycie29 uważam przeto za chybioną.
        • Gość: Tomfra Re: To jakaś paranoja IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.09.05, 22:07
          I bez postępu jak dawniej 20 mil z portu do fabryki w angli bawełna wędrowała by
          2 tygodnie (to było przd wynalezieniem kolei i parowozu)
          :)
        • Gość: Piotr Chcesz wracać do jaskiń? Zbyt wiele nas teraz! IP: *.class147.petrotel.pl 08.09.05, 22:36
          • Gość: D Re: Chcesz wracać do jaskiń? Zbyt wiele nas teraz IP: *.chello.pl 13.09.05, 18:32
            moze chcialby wrocic spowrotem do wody ?
      • nikkou Re: Zdecydowanie TAK 08.09.05, 21:55
        W takim razie, jesli przestajemy exploracji kosmosu z powodu glodu na Ziemi, to
        wysylamy takze wysztkich artystow, muzykow, malarzy itp. na emeryture, bo efekty ich
        pracy sa podobne co astronomow/astronautow...
    • Gość: Rodja HAL 9000? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 18:48
    • Gość: Vinci Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 18:50
      obrazoburca napisał:
      > Tylko PO CO t wszystko?
      > czy dzięki temu zmniejszy się głód, współczynnik zachorowań, przestępczość?
      > Czy dzięki temu komukolwiek z szarych obywateli będzie sie lepiej zyło?
      >
      Gdyby nie to, że nauka i technika ciągle się rozwijają, głód byłby wielki,
      współczynnik zachorowań ogromny, etc.

      Wyobraź sobie, że dzięki rozwojowi techniki żyje się lepiej właśnie szarym
      obywatelom. Związek między "inteligentnymi powłokami" a dobrobytem nie jest może
      taki "wprost", jednak na szczęście nie wszyscy patrzą na świat tak, jak Ty i
      trochę się tu ma Ziemi zmieniło przez ostatnie kilka tysięcy lat.
    • Gość: szary obywatel cierpliwości! IP: *.lublin.pl / *.perfektpc.lublin.pl 08.09.05, 18:51

      może ukoi Twój Weltszmerc
      taka oto perspektywa:

      podbój kosmosu ma się tak do przyszłości
      jak
      podbój nowego świata do współczesności
    • Gość: psaiakość [...] IP: 217.153.26.* 08.09.05, 18:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Legion ZDECYDOWANIE TAK IP: 83.238.132.* 08.09.05, 19:16
      Zdecydowanie TAK. Może w końcu zabraknie pieniędzy na finansowanie BEZSENSOWNYCH
      akcji dożywiania (afrykańskich kacyków albo żołnierzy patroszących ludność
      cywilną, która i tak nie dostaje darów z "bogatego świata"), przedłużania
      cierpienia chorych na nieuleczalne choroby i zacznie się wewnątrzgatunkowa
      konkurencja. Człowiek wróci na ścieżkę ewolucji i przestaną się reprodukować
      wewnątrz JAKŻE CUDOWNEGO gatunku ludzkiego jednostki, które na taką reprodukcję
      nie zasłużyły (alkoholicy, degeneraci, chorzy, upośledzeni genetycznie etc.).

      Najwyższy czas "odludzczyć" sposób myślenia i zacząć patrzeć perspektywicznie -
      uratowanie wszystkich jest niemożliwe. Można za to uratować najlepszych,
      najcenniejszych, najzdrowszych (wśrod czarnych, białych, czerownych, żydów,
      masonów, cyklistów - nie jest to rasistowskie podejście do sprawy) by wyrwać się
      ze spirali chorób dziedzicznych i genetycznych :>

      ----
      na głupie pytania głupie odpowiedzi.
      • koganei Re: ZDECYDOWANIE TAK 08.09.05, 19:29
        Tez bzdury wypisujesz. Tzn. zgadzam sie ze akcje dozywiania, koncerty humanitarne itp maja niewiele sensu, bo to wszystko trafia nie tam gdzie trzeba.

        I na tym sie koncza sensowne wypowiedzi w Twoim poscie... Nie rozumiem w czym problem z przedluzaniem zycia nieuleczalnie chorych itp. "Spirala chorob dziedzicznych i genetycznych" skonczy sie wraz z rozwojem genetyki wlasnie. "Uratowanie wszystkich jest niemozliwe" - brzmi szokujaco ale o co w tym zdaniu chodzi? Uratowanie przed czym?? Przed chorobami? To po co ratowac "najzdrowszych"? To wszystko sie kupy nie trzyma. Dlaczego alkoholik ma sie nie reprodukowac? Czyzby alkoholizm byl dziedziczny? Wtf?
        • Gość: Legion Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 21:37
          > Nie rozumiem w czym p
          > roblem z przedluzaniem zycia nieuleczalnie chorych itp. "Spirala chorob dziedzi
          > cznych i genetycznych" skonczy sie wraz z rozwojem genetyki wlasnie.

          Ależ w żadnym wypadku :D Myślisz, ze w przeciągu najbliższych 100lat uda się
          wprowadzic leczenie organizmu obciążonego chorobą genetyczną? Przecież to wolne
          żarty! :D
          Na dziś dzień uczymy się "co też jeszcze zapisane jest w genach". Do modyfikacji
          genetycznych mamy jeszce bardzo daleko, nie mówiąc już o tym, że problem
          leczenia chorób genetycznych (do jakich zaliczam, być może niesłusznie, choroby
          zakodowane w genach, tj. schizofrenie, łuszczyce, cukrzyce etc. etc.) pociąga za
          sobą _wymóg_ prób i badań na ludzkim genomie. Samo to stwierdzenie w chwili
          obecnej jest nieetyczne i jak sądzę nie zmieni się w przeciągu najbliższych lat.
          Musiałaby nastąpić rewolucja moralna na świecie, a w to nie wierze.

          jedziemy dalej :D

          > "Uratowanie wszystkich jest niemozliwe" - brzmi szokujaco ale o co w tym
          > zdaniu chodzi?

          nie wyraziłem sie precyzyjnie. Ludzie mają tendencje do ratowania każdego życia
          nie zauważając zupełnie, ze są przypadki z góry skazane na śmierć. Są
          nieuleczalne choroby, są ludzie-warzywa podtrzymywani sztucznie przy życiu
          (przepraszam za brutalność), są wreszcie ludzie szukający śmierci. Czemu NALEŻY
          przedłużać im życie? CZEMU trzeba starać się odwrócić coś co i tak jest
          nieuniknione?? Dlatego, ze tak wypada? Czy żeby poczuć się lepiej?
          Jezeli autor pierwszego posta wypomina ludzkości to, że wydaje kupę kasy na
          budowę promów kosmicznych niech zastanowi się czemu marnotrawi się pieniądze na
          POPRAWĘ NASTROJU pewnej grupy ludzi, którzy chcą się czuć "dobrymi".
          Simple?

          > Uratowanie przed czym?? Przed chorobami? To po co ratowac "najzdrowszych"? To
          > wszystko sie kupy nie trzyma. Dlaczego alkoholik ma sie nie reprodukowac?

          uratowanie przed degenracją genetyczną gatunku. Czytałeś kiedyś na biologii skąd
          bierze sie ewolucja? Z doboru naturalnego, z zapewnienia prawa do reprodukcji
          jedynie doskonalszym genetycznie/biologicznie/przystosowawczo osobnikom. W dobie
          medycyny, gdy nawet najbardziej chory człowiek ma prawo do reprodukcji pozwalamy
          sobie na luksus powiększenia w populacji ludzkiej genów chorych. Poczytaj
          uważnie o ewolucji, o genetyce i o prawie doboru naturalnego, skoreluj nowo
          zdobytą wiedzę z powszechną medycyną i populacją ludzką i powiedz co widzisz. Ja
          mam przed oczami zdegenerowany genetycznie gatunek, który za chwilę bedzie
          potrzebował komór tlenowych, kilograma proszków na start i wózków inwalidzkich.

          > Czyzby alkoholizm byl dziedziczny? Wtf?

          alkoholizm nie - skłonnośc do alkoholizmu: TAK
          Jakbyś nie wiedział dotyczy to także nikotynistów i narkomanów
          • Gość: Legion Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 22:23
            tak jeszcze w komentarzu do tego co napisałem wcześniej kilka słów:

            > Dlaczego alkoholik ma sie nie reprodukowac?

            z tego samego powodu, dla którego nie powinien reprodukować się żaden inny
            osobnik patologiczny, gdyż w okresie dzieciństwa wpaja dziecku, poprzez swoje
            zachowanie i nałog, niezdrowe standardy społeczne. Jak już zdecydowaliśmy się na
            to by być cywilizowanymi małpami pielęgnujmy tą "cywilizację".
            Słyszałeś o DDA? to taka choroba dzieci alkoholików - objawia się
            nieprzystosowaniem do życia w rodzinie i do tworzenia rodziny (m.in, bo problem
            jest dalece bardziej złożony). Można śmiało nazwać DDA pewnym skrzywieniem
            psychicznym. Porażające jest to, ze każdy dorosły, który wychowywał się w
            rodzinie gdzie alkohol był nadużywany, takowyż syndrom posiada. Zeby nie być
            gołosłownym i nie nadużywać statystyki proponuję Ci przeliczenie liczby rodzin
            patologicznych i policzenie tych "pokrzywionych". Moze wtedy odpowiesz sobie na
            pytanie, czemu wypadałoby przynajmniej trochę zradykalizować podejście do
            niektórych problemów :>

            pzdrfki serdeczne
          • Gość: MaDeR Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.ima.pl 09.09.05, 09:51
            Widze, że jesteś zwolennikiem eugeniki. Gdybym był złośliwy, to bym powiedział,
            żebyś od siebie zaczął.

            > W dobie medycyny, gdy nawet najbardziej chory człowiek ma prawo do reprodukcji
            Chcesz rozdzielac prawo do reprodukcji? No no, nowy faszyzm się marzy?

            > pozwalamy
            > sobie na luksus powiększenia w populacji ludzkiej genów chorych. Poczytaj
            > uważnie o ewolucji, o genetyce i o prawie doboru naturalnego, skoreluj nowo
            > zdobytą wiedzę z powszechną medycyną i populacją ludzką i powiedz co widzisz.
            Sam poczytaj, to może by dotarło do twojej mózgownicy, że ewolucja jakoś sobie
            radziła bez eugeniki miliony lat.
            • Gość: Legion Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: 83.238.132.* 09.09.05, 12:28
              nie zgadzam się, ze ewolucja radziła sobie bez eugeniki. Radziła sobie poprzed
              dobór naturalny, którego aktualnie nie ma lub jest zminimalizowany (obecnośc
              medycyny w życiu codziennym, przesadny humanitaryzm etc.)

              faszyzm mi się nie marzy - nie jestem ani faszystą, ani nacjonalistą. Martwi
              mnie to, ze ktoś postrzega poglądy skrajne własnie w ten sposób.

              coś ty taki jadowity? :>
              • Gość: wojfra ewolucja IP: *.ha.pwr.wroc.pl 10.09.05, 20:47
                przecierz zasady doboru naturalnego nadal istnieją i będą istnieć tylko
                czynniki się aminiają w zależności od środowiska w jakim żyją ludzie. A
                aktualni żyją w takim jakie tworzą. Przy doborze naturalnym zawsze istnieje
                konflikt interesów (zarówno międzygatunkowy jak i wewnątrz gatunkowy) przeżyje
                gatunek najsilniejszy lub najliczniejszy (w uproszczeniu) Mogą silne
                gospodarczo kraje z wysoko wykształconymi ludzmi dzięki przewadze
                technologiczej zającz przestrzeń życiową krajów biedniejszy, albo o wiele
                efektywniej rozmnażające się grupy społęczne lub narody pokonać liczebnie grupy
                społeczne posiadające wiedzę i techologie ale zbyt mało następców w kolejnych
                pokoleniach.
                Jak w totalizatorze - nie ważne kto wygra milion, totalizator zarobi.
                Nie ważne jacy ludzie będą za kilkaset lat i tak będzie to wynikiem
                przystosowania ewolucyjnego.
                Nie ma się co kłucić czy wpływamu nazasady doboru naturalnego, można się tylko
                zastanowić czy należy robićto świadomie i w jakim kierunku iść. I jaki by nie
                był ten kierunek na pewno komuś się nie spodoba.
                W tej chiwli kraje europejśkie namawiają do zwiększania populacji (głównie ze
                względu na przyszłe emerytury) ale i tak najwięcej dzieci rodzi się w krajach
                tak zwanych ubogich lub słabo rozwiniętych. Nie można powiedzieć że europa chce
                konkurować z tamtymi krajami bo wtedy nie wysyłaliby żywności do w\w krajów.
                Chyba, że gra toczy się w różnych kierunkach.
              • Gość: MaDeR Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.ima.pl 12.09.05, 12:20
                > nie zgadzam się, ze ewolucja radziła sobie bez eugeniki. Radziła sobie poprzed
                > dobór naturalny, którego aktualnie nie ma lub jest zminimalizowany
                Jest, cały czas jest. Medycyna jest wyrazem inteligencji człowieka, a chyba nie
                zaprzeczysz, że inteligencja jest całkiem niezłym i pożądanym efektem doboru
                naturalnego? Niby po co jest inteligencja, jeśli nie chcesz za jej pomocą
                zwiększać szanse przetrwania?

                > (obecnośc medycyny w życiu codziennym,
                Śmierdzisz mi hipokryzją. Chyba że nigdy w życiu nie korzystałeś z jakiejkolwiek
                pomocy medycznej, z żadnego lekarstwa, to wtedy przepraszam.

                > przesadny humanitaryzm etc.)
                Facet, mi cię bardzo łatwo wyobrazić z wiadomą opaską na ręku. Kiedy zaczniesz
                propagować aktywną eugenikę poprzez fizyczną likwidację tych gorszych?

                > Martwi mnie to, ze ktoś postrzega poglądy skrajne własnie w ten sposób.
                Przynajmniej zdajesz sobie sprawę, że twoje poglądy są odbierane przez większość
                jako skrajne. Dobre i to.

                > coś ty taki jadowity? :>
                Im większe bzdury ktoś gada, tym ostrzejszy mam język. Taki charakterek.
                • Gość: Legion Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: 83.238.132.* 12.09.05, 17:18
                  > Jest, cały czas jest. Medycyna jest wyrazem inteligencji człowieka, a chyba
                  > nie zaprzeczysz, że inteligencja jest całkiem niezłym i pożądanym efektem
                  > doboru naturalnego? Niby po co jest inteligencja, jeśli nie chcesz za jej
                  > pomocą zwiększać szanse przetrwania?

                  własna tak, jak najbardziej! pokaż mi jednak co z punktu widzenia ewolucji da
                  rozmnożenie się jednostki nieinteligentnej, która skorzystała na zdobyczy
                  medycyny? Jedynie co to zwiększenie populacji o jakąś ilośc osobników, wcale nie
                  jest powiedziane, ze o dobry materiał genetyczny ;)

                  Dlaczego nie patrzysz co się złożyło na ten sukces ewolucyjny naszego gatunku?
                  Przecież nie to, ze medycyna ratowała życie _każdej_jednostce_ tylko pozwalała
                  na konkurencję miedzy każdym osobnikiem - konkurencje w zakresie możliwości
                  reprodukcji, dostępności pożywienia, używania narzędzi. Wtedy wygrywał
                  najsilniejszy lub najinteligentniejszy. Teraz? Teraz wygrywa każdy i reprodukują
                  się "osobniki" obciązone chorobami dziedzicznymi. Czy przyszłośc gatunku
                  ludzkiego ma polegac na reprodukcji "błędów genetycznych", które w naturalnych
                  warunkach znikły by z puli genowej populacji po jakimś czasie???

                  > Śmierdzisz mi hipokryzją. Chyba że nigdy w życiu nie korzystałeś z
                  > jakiejkolwiek pomocy medycznej, z żadnego lekarstwa, to wtedy przepraszam.

                  hej, moment ;P dlaczego mam odmawiać sobie czegoś, co mają wszyscy bez względu
                  na ich możliwości reprodukcyjne? To, ze mam takie a nie inne poglądy nie zmienia
                  postaci rzeczy, ze nie zamierzam obniżać swoich szans!
                  Tak - korzystam z medycyny, jak każdy. Do czasu, gdy ktoś nie wprowadzi
                  zdroworozsądkowych zasad z korzystania w pomocy medycznej nie zamierzam sam
                  siebie w tym temacie ograniczać :>

                  > Facet, mi cię bardzo łatwo wyobrazić z wiadomą opaską na ręku. Kiedy zaczniesz
                  > propagować aktywną eugenikę poprzez fizyczną likwidację tych gorszych?

                  dlaczego ja mam to propagować? Niech zrobią to lekarze ;P Likwidować gorszych?
                  Kto tu mówi o zabijaniu?? Uważam, ze należy ograniczyć prawo do reprodukcji, a
                  nie zabijać (!!). Póki co "wiadome opaski na ręku" kojarzą mi się z jednolitym
                  sposobem myslenia, do jakiego mnie własnie namawiasz.. ;P Mam swoje zdanie, inne
                  od twojego. Howgh. Demokrację mamy, tak? ;P

                  > Przynajmniej zdajesz sobie sprawę, że twoje poglądy są odbierane przez
                  > większość jako skrajne. Dobre i to.

                  :)

                  > > coś ty taki jadowity? :>
                  > Im większe bzdury ktoś gada, tym ostrzejszy mam język. Taki charakterek.

                  dobrze, dobrze :) tak trzymać :)
                  • Gość: Legion moze inaczej.. :) IP: 83.238.132.* 12.09.05, 17:41
                    moze inaczej zrozumiesz o co mi chodzi.. taki dowcip swego czasu krążył, o
                    facecie, który poszedł kupić mydło. Trafił do bardzo dobrego sklepu. Sprzedawca
                    zaproponował mu wpierw mydło na bazie francyskich perfum i olejku nawilżającego,
                    potem z samym olejkiem, potem z podróbką perfum francuskich i na końcu z
                    pierwszymi z brzegu perfumami. Wszystkie opcje były za drogie.
                    Na koniec facet zdecydował się na szare mydło, bo najbardziej mu pasowało (pod
                    kątem ceny oczywiście). Dostał od sprzedawcy prezent do udanego zakupu -
                    prezerwatywę.
                    Na pytanie dlaczego własnie prezerwatywę usłyszał odpowiedź" "zebyś się (tutaj
                    powienien być wulgaryzm) nie rozmnażał" ;D

                    chodzi mi jedynie o eliminację chorób dziedzicznych, które pojawią się w
                    następnym pokoleniu. Nie chodzi mi o eliminację ludzi - tutaj zawsze będę
                    przeciwny. Dlaczego mamy przekazywac skłonności do raka, alkoholizmu, cukrzycy
                    czy innych chorób swoim potomkom? Prosciej byłoby skorzystac z reproduktora w
                    postaci zdrowego meżczyzny (czy kobiety), mam rację? łapiesz o co mi chodzi, czy
                    dalej uwazasz mnie za potomka hitlerjugend? ;)

                    pozdro serdeczne :D
            • kaphis Kopulacja to przywilej 09.09.05, 15:24
              W rzeczy samej doucz sie czlowieczku - w calej naturze kopulacja jest
              przywilejem, a nie prawem i to przywilejem o ktory trzeba ciezko walczyc i sie
              starac. Tylko u czlowieka wszystko jest na odwrot - mnoza sie jednostki najmniej
              wartosciowe.

              Wiec eugenika jak i wiekszosc rzeczy nie jest wynalazkiem czlowieka lecz natury.
              • Gość: MaDeR Re: Kopulacja to przywilej IP: *.ima.pl 12.09.05, 12:13
                > Tylko u czlowieka wszystko jest na odwrot - mnoza sie jednostki najmniej
                > wartosciowe.
                Z definicji jesli komuś udaje się rozmnożyć, to znaczy, że jest wartościowy z
                punktu widzenia ewolucji. Sam się doucz, jak ona działa.
                • Gość: Legion Re: Kopulacja to przywilej IP: 83.238.132.* 12.09.05, 17:22
                  To czas zmienić definicję, bo jezeli sukcesem mamy nazywać dziecko z probówki to
                  mówmy o sukcesie ewolucyjnym probówki, nie człowieka. Jezeli człowieka, to
                  conajwyżej tego, który wymyslił metodę. Albo probówkę. :>

                  -boże.. dzieci z probówek
                  -naprawde??........ nawet podobne
                  (sexmisja)

      • Gość: whatever lekko kontrowersyjne IP: *.chello.pl 08.09.05, 19:33
        ale coś w tym jest. O czystości gatunkowej mozesz zapomnieć, teraz przetrwa najbogatszy.
        ale finansowanie akcji dozywiania czytalem ma tragiczne skutki. Rolnictwo Afryki nie ma racji bytu,bo jak tu konkurować z DARMOWĄ żywnością?!
      • kaphis Re: ZDECYDOWANIE TAK 08.09.05, 19:46
        Zrzucmy na siebie bomby atomowe - przezyja ci przystosowani genetycznie do
        podwyzszonego poziomu radiacji ;)
        • Gość: Legion Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: 83.238.132.* 12.09.05, 17:26
          tak jest. Karaluchy i szczury :)
      • boogeyman Re: ZDECYDOWANIE TAK 08.09.05, 19:58
        Popieram, w końcu ktoś racjonalnie gada a nie uprawia myślenie życzeniowe.
      • Gość: loc Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.brda.net 08.09.05, 21:04
        podobnie myślał hitler, tylko on był dodatkowo rasistą
        • Gość: Legion Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 21:44
          nie wiem, nienawidze, nie akceptuję żadnych przejawów nacjonalizmów, faszyzmów i
          innych -izmów.

          Staram się być realistą :D

      • Gość: r39 Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.ifpan.edu.pl 08.09.05, 21:37
        I oczywiście to Legion będzie tym, który zdecyduje,
        bez najmniejszych wątpliwości kto jest "naj-"
        i zasługuje na ocalenie (zbawienie?).
        Bo przecież tak poważnej sprawy nie można powierzyć
        pierwszemu lepszemu grużlikowi, ułomnemu genetycznie,
        itd. Jakoś trzeba najpierw wyselekcjonować tych
        selekcjonerów. Czyżby demokratycznie, przez głosowanie,
        w którym wezmą udział także ci wszyscy, co nie są "naj-"?
        (Bo przed selekcją nie wiadomo kto jest kto).
        • Gość: Legion Re: ZDECYDOWANIE TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 21:40
          a co ja? wyrocznia jestem?

          samo sie okaże, tylko dajcie działać doborowi naturalnemu :D
    • koganei Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? 08.09.05, 19:33
      obrazoburca napisał:

      > Tylko PO CO t wszystko?
      > czy dzięki temu zmniejszy się głód, współczynnik zachorowań, przestępczość?
      > Czy dzięki temu komukolwiek z szarych obywateli będzie sie lepiej zyło?
      >

      Prawdopodobnie technologia ta zostanie przeniesiona na kadluby statkow plywajacych, a moze potem takze na inteligentne budynki etc. Sadze ze gdyby dzieki takiemu rozwiazaniu zmiejszyla sie ilosc katastrof tankowcow, to mialoby to jakies znaczenie dla "szarego obywatela"?

      Jesli zas pytanie dotyczy kosmosu w ogole, to tam jest przyszlosc rodzaju ludzkiego.
    • Gość: andy Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? IP: *.ipt.aol.com 08.09.05, 19:33
      A czy te badania finansuje jakis szary obywatel, zeby czerpac z nich kozysci?
      Ludzie ktorzy placa na to kase nie chogza glodni spac, jak sa chorzy to sie
      lecza.
    • Gość: Kazimirz A morze NASA siem zacznie modlic przed startami ? IP: *.ipt.aol.com 08.09.05, 19:35
      Wiel tansze i skuteczniejsze.
      W czasie pomiendzy modlitwami proponujem budowem durzyh pomp, kturyh zadaniem
      bedzie osuszenie Nowego Orelanu.
      Mudlmy siem.
      • Gość: skurczybyczek Re: A morze NASA siem zacznie modlic przed starta IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.09.05, 20:51
        nie pisz już lepiej na polskich forach bo aż przykro patrzeć na te byki . . . chyba że jesteś analfabetą (to taki co sie nie chciał uczyć i zaświadczenia o dysleksji sobie załatwiał u pseudolekarzy)
    • Gość: heheh MYSLALEM ZE CHODZI O PROMY MORSKIE I PRZEMYTNIKOW. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 20:18
      i ze ochronia je przed bankructwem:)
      • Gość: mały.skurczybyk Re: MYSLALEM ZE CHODZI O PROMY MORSKIE I PRZEMYTN IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.09.05, 20:52
        masz Pan fantazję!
    • Gość: Besserwisser Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.09.05, 20:41
      obrazoburca napisał:

      > Czy dzięki temu komukolwiek z szarych obywateli będzie sie lepiej zyło?

      W krótkiej perspektywie nie.
      Jednak rozwijanie technologii "kosmicznych" jest bardzo racjonalne jeżeli
      spojrzeć z szerszej perspektywy. Za jakiś czas życie na Ziemi stanie się
      nieznośne: będzie albo za ciepło albo za zimno, albo po prostu dojdzie do
      przeludnienia.
      Jeżeli ludzkość przetrwa do tego momentu jako gatunek to będzie musiała myśleć o
      ewakuacji na inną planetę - i oto właśnie chodzi w badaniach Kosmosu.
      • Gość: Formica rufa mrówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 21:45
        Mrówki taz mają swe zdanie. Gdy im przeczytałem treść postów, to [...] [...] [...]
        [...] [...], choć nikt ich nie będzie ścigać za łamanie prawa.
    • znawca_tematu wiele powodów 08.09.05, 20:48
      Smażyłeś dziś np. jajecznicę? Nic nie przywarło, prawda? Jak sądzisz skąd znamy to zastosowanie teflonu?
      Może nie miałeś czasu niczego smażyć, więc podgrzałeś coś sobie w mikrofalówce. Jak sądzisz skąd znamy to zastosowanie mikrofal?
      A moze byłeś dziś na rybach, które łowiłeś swoją lekką i elastyczną wędką z włókna węglowego? Jak sądzisz skąd je znamy?
      itd.

      Denerwuje mnie mówienie: po co latac w kosmos jak ludzie umierają z głodu? Dzięki eksploracji kosmosu poznajamy wiele nowych technologi, które potem sa wykorzystywane w życiu codziennym i polepszają życie szarego człowieka (choć z nimi rodzą się nowe, nieznane problemy).
      Co do mrówczego systemu na powłokach wahadłowców, to pomysł zacny, ale czy potrzebny? Tzn. wahadłowce w dzisiejszej formie nie są perspektywiczne, zresztą w NASA o tym więdzą. dlatego należy skonsrtuować pojazdy potrafiące latać do przyszłych "wrót" do daleszej penetracji kosmosu, czyli albo baz na Księżycu, albo montowni większych statków na orbicie.
      • Gość: elibre Re: wiele powodów IP: *.reynet.pl 08.09.05, 21:05
        he, mialem cos podobnego napisac. Wszystko sie zgadza! dodajmy jeszcze
        wiertarke bezprzewodowa ;-)
      • Gość: r39 Re: wiele powodów IP: *.ifpan.edu.pl 08.09.05, 21:46
        Twoja ksywka jest chyba ociupinkę "na wyrost".
        Proszę nie wmawiać między wierszami, że wymienione
        osiągnięcia techniczne nie doszłyby do skutku bez
        lotów kosmicznych. Teflon znano wcześniej, to samo
        dotyczy mikrofal. Lepiej zapoznaj się z listą
        materiałów wynalezionych/wyprodukowanych bez żadnego,
        ale to żadnego związku z kosmosem.
    • meteorr Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? 08.09.05, 22:08
      obrazoburca napisał:

      > Tylko PO CO t wszystko?
      > czy dzięki temu zmniejszy się głód, współczynnik zachorowań, przestępczość?
      > Czy dzięki temu komukolwiek z szarych obywateli będzie sie lepiej zyło?

      Tylko PO CO takie gadanie?

      Po zakonczeniu programu Apollo budzet NASA przykroili tak cos o ok 50%.
      Czy dzieki temu zmniejszyl sie glod w Afryce? Powiekszyla sie co najwyzej
      populacja godujacych.
      Czy dzieki temu spadla przestepczosc? W Nowym Jorku bylo coraz gorzej - do
      Giulianiego.
      Czy dzieki temu spadl wspolczynnik zachorowan? Powiedzialbym ze _pomimo_tego_.
      Czy dzięki temu komukolwiek z szarych obywateli lepiej sie zyło? Na pewno nie
      tym, ktorzy wczesniej pracowali w firmach zwiazanych z przemyslem kosmicznym i
      zastosowaniami cywilnymi technologii wynalezionych dzieki NASA.

      Nie ma nic lepszego na polepszenie dobrobytu niz wzrost gospodarczy.
      Nic tak nie stymuluje wzrostu jak nowe technologie.
      Do nowych technologii trzeba ambitnego i wymagajacego celu.
      A z takowych znam podboj kosmosu i demokratyzacje roponosnych panstw (wojsko) ->
      co wolisz?
    • Gość: Piotr Dzięki programowi księżycowemu możesz wygłaszać IP: *.class147.petrotel.pl 08.09.05, 22:33
      Dzięki programowi księżycowemu możesz wygłaszać te niemądre opinie.
      Gdyby nie on nie było by komputerów PC a o światowej pajęczynie można by
      poczytać w książkach SF.
    • Gość: Stanisław Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.05, 22:51
      Poco mrówki?
      Cały kadłub promu powinni pokratkować systemem prowadnic i tam zamontować dwie
      łapy techniczne co w tych prowadnicach dotarłyby do każdego zakątka kadłuba.
      Łapy w trakcie startu schowane byłyby w schowku do którego przez system śluz
      mogliby wchodzić kosmonauci by uzupałniać torbe narzędziową. Klej, elementy
      ceramiczne, silikon,pianka montażowa w spreyach czy narzędzia byłyby normalnie
      dostarczone i magazynowane na stacji orbitalnej i w razie potrzeby przekazywane
      łapom. No a łapy po przycumowaniu promu do stacji miałyby obskoczyć cały teren
      i przekazać obraz stanu nawierzchni kosmonaucie d/s powłoki promu.
      • Gość: Legion Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 21:58
        tak.. i tylko by nikt nie wiedział jak tymi łapami usuwać ciązę i jak wiązać
        krawaty ;)

        jak prom sie rozsypie podczas startu to żadne łapy, mrówki, kleje ośmiorniczka i
        gwoździki z teflonu nie pomogą :D
    • Gość: MaDeR Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? IP: *.ima.pl 09.09.05, 09:23
      > Tylko PO CO t wszystko?
      Po to właśnie, żeby się nam wsyztskim lepiej żyło. By człowiek mógł się rozwijac
      i rozpostrzeniac na cały nasz układ słoneczny, zwiększajac ilosc energii, jaką
      ma do dyspozycji.

      JEsli zaś jesteś jednym z tych kretynków pod hasłem "precz z kosmosem, póki choć
      jedno dziecko na świecie jest głodne", to proponuję ci sprzedać komputer i
      rozdac pieniadze ubogim. Ubogim to niewiele pomoże (zostaną przepite), ale
      przynajmniej nie będziemy musieli czytać takich bredni na forum.
    • scania81 Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? 09.09.05, 09:54
      legion
      ja jestem DDA i jakoś ani nie ciągnie mnie do alkoholu, ani nie mam problemu z
      ułozeniem sobie zycia i załozeniem rodziny, a moze po prostu wybijmy najpierw
      wszystkich chorych, potem wszystkich na k, potem wszystkich na l... etc aż
      bedziesz zadowolony, hę?
      • Gość: Legion Re: Mrówki ocalą promy przed katastrofami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 22:04
        Scania81 - błędnie zrozumiałaś, co chciałem powiedzieć (być może zbytnio
        zgeneralizowałem problem).

        Nie mam nic do DDA, w żaden możliwy sposób nie krytykuje ani nie wytykam tej
        wady. Fajnie jednak byłoby, gdyby ludzie nie musieli się z DDA leczyć i do tego
        moje posty dążą.
        Powtórze raz jeszcze - nie krytykuje DDA, jedynie zjawiska, które stają się jego
        przyczyną. Co do DDA to bardzo cieszę się, ze twoje nie skomplikowało Ci życia.
        DDA na szczęście nie oznacza też alkoholizmu. Cieszę się także, ze mimo problemu
        alkoholowego w twojej rodzinie udało Ci się wyjść na ludzi.

        ..sama jednak chyba przyznasz, ze wolałabyś wychowywać się w rodzinie, w której
        nie istniałbym problem alkoholowy, mam rację?
    • Gość: chlebe Do wszystkich którym NASA kojarzy się z głodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 14:55
      Nie kapuje czemu ZAWSZE pod artykułem związanym z NASA i pieniedzmi, znajdzie
      sie jakis as, który doczepia sie głodu, itp.

      Pytam - co do cholery NASA ma wspólnego z głodem ?????????????????????????
      Gdzie głód ?? jaki głod ?? W USA głód ?? heehee, tam zyją same spaślaki z
      pilotem od TV zrośnietym z ręką i dupskiem wrośnietym w fotel.

      Ludzie, litości... idzie po rozum do głowy.
      NASA to "Państwowy Urząd Lotnictwa i Astronautyki", czy to ma cos wspólnego z
      głodem ?? przestepczością ?? złym i smutnym zyciem ??

      Tak bardzo was boli, ze ludzie głoduja, zabijaja sie, itp. ?? to zgłoście sie
      do organizacji, które maja temu zapobiegać i to ich objezdzajcie.

      A moze doczepcie sie do sportowców z USA, którzy za byle gó.. biorą takie
      pieniadze, ze musielibyscie pracowac przez 2465 lat, aby zarobic tyle ile oni w
      7 lat (koszykarze z NBA).
      A moze czepcie sie polityków, biznesmenów i ich perspektywie dbania o własne
      dupsko. Czepicie sie kolesia który za 7 dni pracy, bierze wiecej kasy niz wasi
      wszyscy rodzice razem wzieci.

      A jak dalej nic nie rozumiecie, to proponuje załozyc organizacje antygłodową i
      finansować wszystko z wlasnej kieszeni.

      Pozdrawiam >:-]
      • Gość: p. Calkiem uprawnione pytanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 15:13
        ... zadal obrazoburca.

        A jezeli sie Tobie takie pytania nie podobaja
        to sam sie zapisz do jakiejs organizacji
        zajmujacej sie wciskaniem ciemnoty o ile juz sie
        do takiej nie zapisales.

        Ludzie maja wszelkie prawo po temu by pytac
        nad czym naukowcy pracuja i w czyim interesie.
        • Gość: M. Re: Calkiem uprawnione pytanie... IP: 83.238.132.* 13.09.05, 16:58
          pracują.

          Nad utylizacją takich idiotów jak ty ;P
        • Gość: chlebe Re: Calkiem uprawnione pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 21:33
          Owszem, maja prawo pytać.
          Gdyby jeszcze te pytania były inteligentne...

          Wejdź np. na forum o chodowli motyli, i zadaj pytanie o schemat instalacji
          elektrycznej do jakiegos tam samochodu.
          Zobaczysz czy ich odpowiedź bedzie się różniła od mojego zarzutu i kto wyjdzie
          na obrazoburce.
    • Gość: BlueSky Joe Aby coś ocalić trzeba najpierw znać problem , a tu IP: 213.77.35.* 13.09.05, 18:22
      Czy ktoś chce ocalić nas od katastrof ? Raczej ignoruje się problemy ! Wszyscy
      wierzą w postep (no prawie wszyscy) i sa optymistami - ale naiwnymi . Czytajcie
      o katastrofie , jaką zgotuje nam CUMBERLAND SYNDROME . Ludziska nie mają
      pojęcia o tym , co się szykuje !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja