W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc

16.09.05, 18:45
Nie polecą, bo mają problem z ...
czytaj na stronie:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29126924&a=29126924
    • polsek Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc 16.09.05, 18:52
      NASA - najbardziej oszczędna agencja kosmiczna świata

      Wraz z nastaniem prezydentury Busha NASA przygotowuje się do zdobycia Marsa, co
      widać we wszystkich wypowiedziach jej oficjeli. Postronny obserwator nie może
      się z tym nie zgodzić, finanse NASA zostały bardzo dobrze podporządkowane temu
      celowi. Dzięki, działaniom administracji rządowej nie wydawano pieniędzy na nic
      zbędnego, oszczędzając oczywiście na lot na Marsa. I według informacji
      (msnbc.msn.com/id/9241242/)
      Jamesa Oberga, ta tendencja zostanie utrzymana, i flota największych statków
      kosmicznych na Ziemi zostanie dalej w "garażu". Oznacza to, że shuttle większość
      kadencji prezydenta "wybierającego się na Marsa", tj, 3.5 roku (o ile nie
      dłużej), przeleżały bezczynnie, oszczędzając amerykańskiemu podatnikowi zbędnych
      wydatków(z wyjątkiem jedynej misji, która miała za zadanie tylko powrócić, bo
      rozpadające się promy źle wpływają na obraz USA). Za to na stronie głównej NASA
      pojawiła się potężna prezentacja z odpowiednią ilością obrazków przedstawiająca
      w jaki sposób aktualny prezydent zamierza urzeczywistnić swoje obietnice
      wyborcze. Tak oszczędny prezydent jest na pewno gwarantem realizacji tej wizji i
      w następnych latach Amerykanie polecą na Marsa ...

      W takim razie trudno ufac, ze beda potrafic poleciec na Ksiezyc, tam polecialo
      inne pokolenie, teraz juz chyab tego nei potrafia ...
      • Gość: Hans Klos Nie "znów" tylko dopiero... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.05, 20:47
        Bylo juz dposyc publikacjo o tej mistifikacji stulecia. Gazeta widocznie nie
        czyta innych gazet.
        • Gość: gildo Re: Nie "znów" tylko dopiero... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 22:44
          Nic tylko ręce nad tobą załamać. Oczywiście kilogramy skał przywiezionych przez
          NASA i sondy radzieckie cię nie przekonają do zmiany zdania. Podobnie jak fakt,
          że trwała wówczas Zimna Wojna, każdy sprawdzał każdego i do dziś dnia do
          pomiarów odległości między Ziemią i Księżycę służą zostawione tam specjalne
          lustra, które odbijają promień lasera biegnący z Ziemii.
          • Gość: marianna Technika XXw 8 lat, XXIw 13? - zenująca błazenada IP: *.ri.ri.cox.net 17.09.05, 02:00
            Kennedy w 1961 chcial zalogowych lotow ksiezycowych przed koncem dekady i 1969
            pierwszy lot sie odbyl, a po nim nastepne. Czyli potrzeba bylo 8-9 lat
            przygotowan do zupelnie przedtem nieznanego przedsiewziecia, i to przy technice
            lat 60-tych ub.wieku! W 35-40 lat pozniej, gdy sciezki juz zasadniczo sa
            przetarte, a technika "powinna byc" bardziej zaawansowana - potrzeba bedzie 13
            lat (2018-2005 teraz), czyli 5 lat dluzej niz wtedy? Toz to blazenada i
            beznadzieja. A co robili przez ostatnie 35 lat, poza wypadkami z wahadlowcami?
            • captain.america Polaczki na ksiezycu w XXV w? - zenująca błazenada 17.09.05, 02:31
              > beznadzieja. A co robili przez ostatnie 35 lat, poza wypadkami z wahadlowcami?

              A co polskie kosmonauty robily przez ostatnie 35 lat, poza niczym???
              • bonobo44 Film z amer. TV FOX "Did we land on the Moon?" 17.09.05, 14:28
                zwracają uwagę zwłaszcza powiewające flagi owijające się astronautom wokół
                twarzy oraz krzyże-markery na zdjęciach tła przesłaniane przez detale
                pierwszego planu 8( także pierwsze plany z dwóch kolejnych dni
                pobytu "oddzielone" 2 milami księżycowej powierzchni ):
                lepszyswiat.web.cedant.com/filmy/didwelandonthemooncaly.wmv

                Dla porównania - oficjalny film-propagandówka z lotu Apollo-11:

                Flight of Apollo 11 (The Eagle Has Landed) (1969)
                Presents the story of the first Moon landing in July 1969. Depicts the
                principal events of the mission, from the launching through the postrecovery
                activities of astronauts Armstrong, Aldrin, and Collins. Through television,
                motion pictures, and still photography, the program provides an "eyewitness"
                perspective of the Apollo 11 mission.

                74MB MPEG-4:
                www.archive.org/download/flight_of_apollo_11/flight_of_apollo_11_256kb.mp4

                296MB MPEG-1:
                www.archive.org/download/flight_of_apollo_11/flight_of_apollo_11.mpg


                --
                "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25057657&v=2&s=0
                • Gość: MaDeR Re: Film z amer. TV FOX "Did we land on the Moon? IP: *.ima.pl 20.09.05, 11:53
                  Do kuźwy biedy. Nie mów, że i ty bierzesz udział w tym debiliźmie? Miałem o
                  tobie lepsze mniemanie, ale widzę, że dla ciebie każda teoria spiskowa
                  wymierzona w USA jest dobra, choćby była najgłupsza. W ukrywanie UFO przez rząd
                  Stanów Zjednoczonych też wierzysz, czy to dopiero w przyszłości zaczniesz wyznawać?

                  Co do owijających się flag, to nic nie wiem. Słyszałem tylko o fladze, co
                  wyglądała, jakby powiewała na Księżycu. Oczywiście, według spiskologów flaga nie
                  powinna być rozpostrzona na drutach, tylko zwisać smętnie. Na pewno by to
                  wspaniale wyglądało w telewizji i na fotkach.

                  O krzyżykach słyszałem - są to skutki prześwietlenia tego fragmentu kadru.
                  • bonobo44 Re: Film z amer. TV FOX "Did we land on the Moon? 21.09.05, 19:35
                    w lądowanie wierzę (ale teraz - dopóki tam ktos lub cos znowu nie wyląduje -
                    musi to być już dla wielu jedynie kwestia wiary... to przecież kwestia
                    zaufania, które najzwyczajniej w swiecie Agencja sama podważyła...)

                    a film warto zobaczyć (tu nie chodzi o flagę, która musi wisieć na poziomej
                    poprzeczce, coby nie sflaczała... o tym kazde dziecko wie... ba gdyby tylko o
                    to chodziło... 8(

                    co do krzyżyków - też warto zobaczyć... jakos dziwnie na innych zdjęciach NASA
                    jaskrawe plamy nie "wypalają" tych krzyzyków... to ewidentny pic-na-montaż...
                    i po co im to było? zwiększenie efektu propagandowego "wspaniałą jakoscią"
                    zdjęć?

                    --
                    "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                    wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25057657&v=2&s=0
                    • Gość: MaDeR Re: Film z amer. TV FOX "Did we land on the Moon? IP: *.ima.pl 22.09.05, 13:18
                      > to przecież kwestia zaufania, które najzwyczajniej w swiecie Agencja sama
                      > podważyła...)
                      Czym podważyła?

                      > a film warto zobaczyć (tu nie chodzi o flagę, która musi wisieć na poziomej
                      > poprzeczce, coby nie sflaczała... o tym kazde dziecko wie... ba gdyby tylko o
                      > to chodziło... 8(
                      To o co chodzi? Powtarzam, nigdzie w życiu nie słyszałem o żadnej fladze
                      owijającej twarz czy hełm astronauty. Jakieś linki??

                      > co do krzyżyków - też warto zobaczyć... jakos dziwnie na innych zdjęciach NASA
                      > jaskrawe plamy nie "wypalają" tych krzyzyków...
                      Każda jaskrawa plama musi w każdej sytuacji zawsze przeswietlić krzyżyk? Nie
                      wydaje mi się.

                      > to ewidentny pic-na-montaż... i po co im to było? zwiększenie efektu
                      > propagandowego "wspaniałą jakoscią" zdjęć?
                      Facet, gdybym ja fałszował wyprawę na Księżyc, tak ewidentnych błędów bym nie
                      popełnił. Dlaczego fałszerz nie mógłby po prostu nakleić te krzyżyki na obiektyw
                      (i też je prześwieli wtedy), zamiast... gdzie właściwie? Narysowanie krzyżyków
                      na dekoracjach udających księżycowy krajobraz nie ma sensu - lekko inny kąt
                      kamery i od razu widać.
                      • bonobo44 Re: Film z amer. TV FOX "Did we land on the Moon? 22.09.05, 15:54
                        > To o co chodzi? Powtarzam, nigdzie w życiu nie słyszałem o żadnej fladze
                        > owijającej twarz czy hełm astronauty. Jakieś linki??

                        sam zobacz
                        lepszyswiat.web.cedant.com/filmy/didwelandonthemooncaly.wmv
                        • bonobo44 Re: Film z amer. TV FOX "Did we land on the Moon? 23.09.05, 22:41
                          obejrzalem sobie ten film jeszcze raz nieco dokladniej...
                          oto refleksje

                          1) te "przekonujące" fragmenty z flaga sa "wyrwane" z szerszego kontekstu
                          filmowego, z ktorego zapewne (?) daloby sie odczytac ruchy astronauty, ktory
                          swiadomie probuje (skutecznie) "zalopotac" flaga wykorzystujac bezwladnosc
                          materialu

                          2) sprawdzilem - istotnie wszystkie brakujace czesci "krzyzykow", ktore
                          pokazano w tym materiale trafiaja na jasny (najpewniej (?)) przeswietlony
                          fragment obrazu

                          3)szczególy dobrze widoczne w cieniu moga wynikac z rozpraszania swiatla przez
                          powierzchnie ksiezycowa (to, co oslepia astronaute moze byc w szczegolnych
                          warunkach zaskakujaco dobrze czytelne dla aparatu; dlatego wlasnie czesto
                          zdjecia pod slonce sa nas w stanie tak mocno zaskoczyc, chociaz znacznie
                          czesciej nic z nich nie wychodzi)

                          4)krater pod ladownikiem - prosze zauwazyc, ze ladujacy LEM manewruje nad
                          powierzchnia (szukajac m-ca wolnego od drobnych kraterow, wyraznie przy tym
                          rozdmuchujac pyl) i przemieszczajac sie stycznie do niej, a nie wali prosto w
                          dol (zatem jesli juz, to powinnismy spodziewac sie raczej zawilego rowu, a nie
                          krateru)

                          5) ten sam plan oddzielony cala doba moze byc efektem zwyklego... balaganu
                          przy "porzadkowaniu" materialu archiwalnego...

                          slowem, w tym wypadku teoria spiskowa jest jedynie pozornie dobrze
                          udokumentowana (czyt. przedstawiony material wydaje sie byc mocno naciagany;
                          w kazdym razie akurat punkt pierwszy jest w miare weryfikowalny - osobiscie
                          uwazam, ze warto byloby dotrzec do pelniejszych fragmentow tych ujec i
                          przejrzec je po wielekroc, zanim...
                          dolaczy sie do tych 20% niewierzacych w ladowanie Amerykanow)

                          --
                          "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                          wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25057657&v=2&s=0
                          • mikronezja Docencie Bonobo ! 23.09.05, 23:07
                            4)krater pod ladownikiem - prosze zauwazyc, ze ladujacy LEM manewruje nad
                            > powierzchnia (szukajac m-ca wolnego od drobnych kraterow, wyraznie przy tym
                            > rozdmuchujac pyl) i przemieszczajac sie stycznie do niej, a nie wali prosto w
                            > dol (zatem jesli juz, to powinnismy spodziewac sie raczej zawilego rowu, a
                            > nie krateru)

                            I tak cały czas stycznie ? Do wyłączenia silników ? Lądownik leży na boku ?
                            • bonobo44 Szanowna Pani Profesor Mikronezjo 8) 23.09.05, 23:31
                              Czy raczy Pani zauwazyc, ze zadnego rowu rowniez nie ma?

                              1)Pod warstwa pylu lezy w miare twarda skala (inaczej ladownik zapadlby sie po
                              kolana w pyle, w ktorym powinien wydmuchac rzeczony krater)

                              2) Tuz przed samym wyladowaniem silniki sa odcinane (moge sie mylic, ale sluzy
                              temu zapewne jakis czujnik na wysiegniku); o ile dobrze pamietam, mialo to na
                              celu zapobiezenie podskoczeniu calego LEMa i np. zwaleniu sie na bok (po takim
                              wypadku nie mielibysmy szans toczyc dzis tej niewinnej dyskusji w rzeczonej
                              materii); w tym czasie pojazd nie wytracil skladowej tangencjalnej (jesli juz
                              mamy uzywac terminow "uniwersyteckich") ruchu i zwyczajnie wyladowal na
                              dziewiczym terenie, pokrytym nienaruszonym pylem i dodatkowa warstwa tego,
                              ktory wczesniej rozdmuchal...

                              3) Ten sam manewr sprawil zapewne, ze talerzykowe stopy LEMa sa czyste jak pupa
                              niemowlecia ze spotow reklamowych TVP... to tytulem wyjasnienia dodatkowej
                              watpliwosci "powalajacej na kolana" jednego z komentatorow...

                              --
                              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25057657&v=2&s=0
                          • mikronezja Obejrzałem sobie właśnie filmik 24.09.05, 01:33
                            i rzeczywiście w tych zdjęciach jest coś nie tak.

                            1. Ad flaga: ona bardziej macha i się zwija niżby to wynikało z samego
                            obracania przy nakładaniu tej górnej części rury-masztu na dolną (wystarczy
                            popatrzeć na poprzeczkę)

                            2. Co do krzyżyków to niektóre wyglądają tak jak by na zdjęcia tła wkadrowano
                            obrazy lądawnika i osób albo zdjęcie robiono na tle zastawki z tłem i to
                            bynajmniej nie jest prześwietlenie, bo element zasłaniający jest widać ostro a
                            przy prześwietleniu wszystkie elementy obrazu powinny być rozświetlone. Poza
                            tym te krzyżyki były naniesione w torze optycznym kamery/aparatu więc nie mogły
                            być selektywnie prześwietlone przy jednocześnie nie prześwietlonym obrazie
                            obiektu filmowanego.

                            3. Kąty odbicia światła się się nie zgadzają. Astronauta schodzi po schodkach
                            po stronie odsłonecznej, jest zasłonięty od słońca przez lądownik a
                            jednocześnie jest równomiernie oświetlony na całym kombinezonie. Światło
                            padające zza lądownika nie ma od czego odbić się w kierunku z którego pada.

                            4. Co do krateru ! Zrób eksperyment z odkurzaczem podłączonym odwrotnie. Ma on
                            dużo mniejszy ciąg niż lądownik (2000 funtów/900 kg) a w obecności ciążenia
                            ziemskiego zrobi ci krater w pyle. Poza tym tuż przed lądowaniem, lądownik musi
                            równoważyć własny ciężar ciągiem skierowanym pionowo w dół (by się nie rozbić).

                            Na innych materiałach filmowych pokazujących start z Księżyca widać, że ciąg
                            rozgania pył a także macha tą flagą.

                            5. Bałagan, bałaganem ale na tym samym planie astronauci chodzą w różne strony
                            a poza tym taka misja jest rozplanowana co do minuty i sprawdzana wielokrotnie
                            więc skąd tu bałagan ?

                            • bonobo44 Re: Obejrzałem sobie właśnie filmik 24.09.05, 03:32
                              mikronezja napisał:

                              > i rzeczywiście w tych zdjęciach jest coś nie tak.
                              >
                              > 1. Ad flaga: ona bardziej macha i się zwija niżby to wynikało z samego
                              > obracania przy nakładaniu tej górnej części rury-masztu na dolną (wystarczy
                              > popatrzeć na poprzeczkę)

                              a nie moze to wynikac z 6-krotnie mniejszego ciazenia?
                              i dodatkowo np. z efektoe elektrostatycznych?
                              powtarzam, nalezaloby uwaznie przesledzic cale odnosne fragment filmu,
                              a nie tylko te migawki, ktorymi nas czaruja na tym filmiku...
                              jesli ten dowod jest tak "dobitny", to dlaczego wycieto tylko niewielkie ich
                              fragmenty? nalezaloby sie raczej spodziewac, ze pokaza nam dokladny przebieg
                              tak kluczowego zdarzenia od poczatku do konca...zwlaszcza, ze kazdorazowo
                              zajeloby to raptem gora... 5-10 sekund wiecej...

                              > 2. Co do krzyżyków to niektóre wyglądają tak jak by na zdjęcia tła wkadrowano
                              > obrazy lądawnika i osób albo zdjęcie robiono na tle zastawki z tłem i to
                              > bynajmniej nie jest prześwietlenie, bo element zasłaniający jest widać ostro
                              > a przy prześwietleniu wszystkie elementy obrazu powinny być rozświetlone.

                              niekoniecznie... niema tu mowy o "przeswietleniu" jako typowym bledzie
                              fotograficznym, ale o lokalnym przeswietleniu wynikajacym z duzej jaskrawosci
                              poszczegolnych czesci obrazu...

                              > Poza tym te krzyżyki były naniesione w torze optycznym kamery/aparatu więc
                              > nie mogły być selektywnie prześwietlone przy jednocześnie nie prześwietlonym
                              > obrazie obiektu filmowanego.

                              zgoda, byly naniesione w torze optycznym, ale przeciez nie na blonie filmowej,
                              ktora cechuje sie okreslona ziarnistoscia...
                              najjasniejsze detale - a takie one byly - mogly wyslac tyle swiatla,
                              ze "wypalily" te fragmenty markerow...

                              > 3. Kąty odbicia światła się się nie zgadzają. Astronauta schodzi po schodkach
                              > po stronie odsłonecznej, jest zasłonięty od słońca przez lądownik a
                              > jednocześnie jest równomiernie oświetlony na całym kombinezonie. Światło
                              > padające zza lądownika nie ma od czego odbić się w kierunku z którego pada.

                              niekoniecznie - wystarczy, ze sie odbije od skafandra astronauty, ktory
                              wykonuje zdjecie i/lub od korzystnie ustawionych plaszczyzn kamieni, na ktore
                              pada swiatlo (jak odbijajacy ekran dyfuzyjny stosowany do "doswietlenia" twarzy
                              przez zawodowych fotografikow i filmowcow)

                              znacznie ciekawsza jest supozycja o cieniach padajacych pod roznymi katami na
                              tym samym zdjeciu; otoz wyjasnienie jest takie, ze byly to zdjecia panoramiczne
                              uzyskiwane technika skladania wielu ujec; (byc moze przy tej obrobce dokonano
                              drobnych retuszy - latwo jest usunac czarna linie krzyzyka z zupelnie bialego
                              tla; tu mogloby to stanowic alternatywne wyjasnienie)

                              > 4. Co do krateru ! Zrób eksperyment z odkurzaczem podłączonym odwrotnie. Ma
                              > on dużo mniejszy ciąg niż lądownik (2000 funtów/900 kg) a w obecności
                              > ciążenia ziemskiego zrobi ci krater w pyle. Poza tym tuż przed lądowaniem,
                              > lądownik musi równoważyć własny ciężar ciągiem skierowanym pionowo w dół (by
                              > się nie rozbić).

                              Robi to stale w trakcie ladowania... schodzac zarazem pod bardzo ostrym katem z
                              orbity. Touchdown jest juz w momencie, gdy czujnik na wysiegniku dotknie
                              powierzchni. Wowczas silniki sie wylaczaja i calosc "spada" na Ksiezyc z
                              wysokosci jakiegos metra (?) amortyzujac uderzenie teleskopowymi
                              nogami "pajaka";
                              wszystko jest tak obliczone, ze przy 1/6 ciazenia ziemskiego nie moze byc mowy
                              o rozbiciu... amortyzatory biora wytracenie tego impetu na siebie (to nie sa
                              sztywne nogi jak w stole)...

                              > Na innych materiałach filmowych pokazujących start z Księżyca widać, że ciąg
                              > rozgania pył a także macha tą flagą.

                              zgadza sie, tu start jest w pionie, a ujecie kamery z boku...
                              przy ladowaniu ciag rowneiz rozgania pyl w trakcie kilkunastu sekund
                              podchodzenia do ladowania; gdy operator podpowiada cos w stylu "jeszcze nie
                              tu... podciagnij ciut dalej", to ladownik manewruje unoszac sie na ciagu
                              i "przskakujac" niewielkie kratery po drodze, w ktorych nikt nie chcialby
                              posadzic ktorejs z lap ladownika... caly czas przy tym idą (sa rozdmuchiwane)
                              smugi pylu rozchodzace sie promieniscie i tangencjalnie do powierzchni na
                              wszystkie strony...

                              > 5. Bałagan, bałaganem ale na tym samym planie astronauci chodzą w różne
                              > strony a poza tym taka misja jest rozplanowana co do minuty i sprawdzana
                              > wielokrotnie więc skąd tu bałagan ?

                              chodza w rozne strony, bo to rozne ujecia (m-ce jest to samo, ale wystarczy, ze
                              czas ujecia dziela minuty) - przeciez oni tam kreca sie w kolko przed kamera po
                              jej ustawieniu... to nie jest wycieczka w gory z wynajetym operatorem z
                              National Geographic...
                              co do minuty? chyba zartujesz? maja zaplanowany ogolny harmonogram czynnosci,
                              nie sa jednak robotami i czesciej niz Ci sie zdaje sie "nie wyrabiaja"...
                              sukcesem jest gdy uda im sie zrealizowac przewidziany plan badan i maja chwile
                              czasu by sie po prostu pogapic z szeroko otwarta paszcza...(ilez bym dal, zeby
                              sie znalezc na ich m-cu chociazby na czas potrzebny do wypicia malej czarnej)
                              taka wyprawa to ogromny stres! myslisz, ze to takie trudne pomylic tasmy i
                              pojemniki na nie, czy oznaczenia? a nawet probki mineralow i m-ca ich
                              pobrania... myslisz, ze tam nie bylo pomylek? TO BYLI TYLKO LUDZIE!!! Wielu z
                              tej dwunastki przyplacilo ten stres ogromnymi klopotami natury psychicznej, nie
                              wylaczajac tych dwoch pierwszych...

                              --
                              "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                              wiekiem energii slonecznej" - Wernher von Braun
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25057657&v=2&s=0
            • Gość: knox Re: Technika XXw 8 lat, XXIw 13? - zenująca błaze IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 17.09.05, 04:12
              Nie blaznuj sie marianna, gdyby Amerykanie chcieli tylko wyslac czlowieka na
              ksiezyc jak w 1969r zrobiliby to szybciej. Obecnie planowana misja ma inne cele
              a Amerykanie nie musza sie juz spieszyc, zeby byc tam pierwsi.
              • Gość: m Re: Technika XXw 8 lat, XXIw 13? - zenująca błaze IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 06:20
                tam chcą jakąś bazę założyć?
        • Gość: MaDeR Kolejny idiota... IP: *.ima.pl 20.09.05, 11:47
          ...święcie wierzący w spiskowe teorie dziejów.
      • muzg_na_patyku Sami nie wiedzą doką lecą 17.09.05, 09:34
        Myślę że usańczycy nie mają wystarczającej motywacji do tego żeby lecieć, co zresztą widać po ich poczynaniach. Skończy się na deklaracjach albo - w najlepszym wypadku - polecą z 10-letnim poślizgiem.
      • Gość: Us friend Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.pl / *.pronets.pl 17.09.05, 10:35
        Czy aby do roku 2018 uprzątną brudy w Nowym Orleanie.? A jak dopadnie ich inne
        nieszczęście, czy rakieta też poleci na księżyc?
      • Gość: hetman POWRÓT DO TECHNOLOGII Z PRZED 40 LAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:02
        Wejdźcie na www.nasa.gov . Wiece co o tym sądzę? Nowy pomysł nasa na powrót na
        księżyc to poporsu wznowienie programu Apollo. Wszystko tak samo. I kapsuła, i
        lądownik podobny. W dziedzinie napędu żadnych nowych rozwiązań. Poprostu nowe
        pojazdy to stara kapsuła Apollo wrzucona na stałopaliwowe boostery, i zbiornik
        paliwa plynnego który tym razem ma silniki od wahadłowca. Co Nasa zrobiła ze
        wstaniałym projektem Venture Star ? Co zrobiła z X43 i X33? to sa nowe
        technologie zdolne obniżyć cenę lotów kosmicznych, a to co proponuje teraz Nasa
        tylko cenę eksploatacji kosmosu podniesie. Jednym słowem, jak rosjanie zbudują
        Klipera to zostawią amerykanów daleko w tyle. No chyba że ludzie od Space Ship
        One uczynią swój pojazd prawdziwym statkiem kosmicznym a nie pojazdem suborbitalnym.

        Zapraszam do rzeczowej dyskusji.
        • Gość: JJK Re: POWRÓT DO TECHNOLOGII Z PRZED 40 LAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 08:33
          Zgadzam się z panem zapomniał pan tylko o OSP. Który to miał stworzyć wachadłowiec nowej generacji a został zawieszony z powodu misji na marsa Busha.
    • Gość: Analityk Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.arcor-ip.net 16.09.05, 18:53
      Znów nie polecą, bo nigdy tam nie byli. Gdyby byli polecieliby "znów" już przed
      10 laty.
      • darr.darek no,jakich to spryciarzy "analityków" Ziemia wydała 18.09.05, 18:43
        Gość portalu: Analityk napisał(a):
        >Znów nie polecą, bo nigdy tam nie byli. Gdyby byli polecieliby "znów" już przed
        >10 laty.

        Ruscy się nie zorientowali, że Jankesi nie byli na Księżycu, niejeden Ruski
        pewnie do łagru poszedł za to, że USA ich wyprzedziło, a tu ...
        taaakich "spryciarzy" mamy, którzy jednogłośnie uznali, że loty na Księżyc były
        pozorowane. No, no, no.
    • Gość: Siao Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 18:56
      Rosjanie i Chińczycy przywitają was kwiatami, chłopaczki.
    • Gość: NASA Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.09.05, 19:00
      <i>Będzie to pierwsze lądowanie człowieka na Księżycu od misji Apollo 17 w 1972
      roku!</i>

      Moze jednak Apollo 11, 20-tego lipca 1969?
      • Gość: wowo Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: 62.29.136.* 16.09.05, 19:29
        Może jednak nie, gdyż autorowi chodziło o wskazanie ostatniego momentu pobytu
        człowieka na Księżycu, a ten miał miejsce podczas ostatniej, a nie pierwszej,
        misji księżycowej.
    • misza1000 Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc 16.09.05, 19:12
      Jak zaplaca Ruskim po 20 mln zielonych od lebka to moze poleca ;-)
    • Gość: Piotr z Łodzi Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.lodz.mm.pl 16.09.05, 19:13
      1.Amerykanie pojadą tam po raz pierwszy z tego co wiem.
      2.Róznica między datą 2018 a 1972 jest zdumiewająca.
      3.Nie będzie żadnego lądowania w 2018 ponieważ wczesniej będzie rok 2012 ze
      swoimi strszliwymi skutkami.

    • Gość: tom Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: 192.154.91.* 16.09.05, 19:19
      koniec swiata i wielka inwazja nastapi 22 grudnia 2012...
      pozdro
    • Gość: Cubzas Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.uconn.edu 16.09.05, 19:33
      Zaloze sie o $100, ze Chinczycy beda tym razem przed Amerykanami na ksiezycu.
      Nie wiem tylko czy te $100 bedzie jeszcze wtedy cos warte... :(
      • o_rety1 ale bym chciała polecieć na księżyc 16.09.05, 19:36
        dla takiej chwili na pewno warto żyć...
    • otawszczyk wszyscy ? 16.09.05, 19:57
    • Gość: sceptyk niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.net.autocom.pl 16.09.05, 20:08
      jak przy takiej prymitywnej technice możliwe były loty na księżyc w końcu lat
      60-tych (podobno lotem sterował komputer o pamięci 64kB, śmiech na
      sali!!!!)???? A następny ma być w 2018, czyli 50 lay później!!! To przecież
      gigantyczny skok!!! Wg mnie tamte "lądowania" były oszustwem, tak samo jak
      żekomy lot Gagarina. Ot propaganda, niewarta splunięcia.
      • Gość: szef Re: niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 16.09.05, 20:40
        No tak tak - a Kolumb nie dopłynął do Ameryki bo nie miał GPS?
        Gościu, te twoje spiskowe brednie są po prostu śmieszne. Powiedz mi ile
        przeczytałeś artykułów technicznych dotyczących odbytych lotów na księżyc?
      • dungeon.master Wyjaśniam... 16.09.05, 20:46
        Tysiące stron zapisano o rzekomym oszustwie Amerykanów i tysiące stron
        poświęcono abalaniu "argumentów" tropicieli oszustwa. Obalono wszystkie. Te
        Twoje również (jeżeli można je nazwać argumentami).
        Wpisz sobie w Google'u "moon hoax" i poczytaj.

        PS. Technika była prymitywna w 1069, a nie w 1969 roku (jeszcze przez wiele lat
        będziemy latali jumbo-jetami). A komputer z pamięcią 64kB to dużo za dużo, aby
        policzyć trajektorię lotu na Księżyc.
      • Gość: dodo Re: dlatego rozumiem dlaczego dla niektorych Chrys IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 16.09.05, 21:10
        tus to tez mit. Choc od ladowania na Ksiezycu minelo dopiero niecale 40 lat
        • endrzej A tu się niestety, Kolego, mylisz. 16.09.05, 21:58
          www.jesuspuzzle.com
      • kot.behemot Też wyjaśniam (o komputerach) 16.09.05, 22:08
        Robiłem całkiem poważne obliczenia inżynierskie na 8-bitowym Atari 800XL. Teraz
        do porównywalnego zadania użyto by AutoCADa, z możliwościami nieproporcjonalnie
        przewyższającymi rzeczywistą potrzebę. Moc obliczeniowa współczesnych komputerów
        osobistych (jak przysłowiowa para idąca w gwizdek) jest marnowana na obsługę
        interfejsów graficznych (głównie). Oczywiście, inżynierowie i naukowcy
        błogosławią Billa Gatesa, bo rakowacenie Windows i ich aplikacji oznacza, że
        niedrogie komputery osobiste mają (muszą mieć, bo inaczej publika by
        protestowała, że Office za wolno chodzi) moc obliczeniową porównywalną z
        superkomputerami sprzed 10 lat, albo drogimi stacjami roboczymi sprzed 5.

        • skun2 Re: Też wyjaśniam (o komputerach) 17.09.05, 06:53
          na Atari grałem kiedyś w "Defender".
      • Gość: uposledzony!?"?!.. Re: niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 10:20
        poniewaz technika nie poszla naprzód. chyba ze jako postęp mozemy uznac
        miniaturyzacje i wprowadzenie do ogólnego dostepu czyli zmniejszenie kosztów
        produkcji by zwyklego czlowieka do grobu nie wpedzily. albo extremalne
        wykorzystanie kwarcu w postaci dzisiehjszych komputerów. to nie postep tylko
        szlifwanie umiejetnosci do perfekcji, podobnie jak nauka sztuki walki czy gry na
        gitarze. Narawde to panuje zastój. Jest to skutecznie maskowane wprowadzaniem
        "nowych technologii" które w rzeczywistosci zmieniaja segment odbiorców i
        cenowy.
        nie wiem czy zauwazyles ale mój pierwszy komputer bylem zmuszony wymienic po
        roku gdyz stal kalkulatorem, 20 megabajtowy dysk kosztujący tyle co dobrej klasy
        kino domowe, moglem tylko powiesic na scianie. a teraz od 5 lat nie zmienialem
        komputera co najwyzej dokupilem dvd burner giga ramu 2 dyski i ostatnio
        zmienilem radeona 9000 pro na 9700, bo trosze najnowsze gry zaczynaly
        zwalniac. ale nadal mozna byloby w nie grac z troche obnizonymi detalami
        procesor to athlon 1700 na którym widnieje data produkcji 1999. a w 98
        szczytem techniki byl pentium 2 266 za astronomiczne kwoty rok pózniej juz
        produkowano procesory które w 2005 nadal są oferowane w sklepach. a ten ostatni
        hit trechnologia 64 bit, chyba to oznaka ze wyczerpał im sie repertuar, ta
        rzekoma nowosc to stara jak swiat technologia poteznych maszyn obliczeniowych
        serverów potentatów przemyslowych ,b czy maszyny renderujące stacje robocze lub
        symulatory w czasie procesów lub zjawisk. tylko cena trochę zmalala, a oza tym
        nic nowego nie wymyslono. a dvd? cd? blue ray? to dalej plyta winylowa tylko
        ze laser zszedł z ekranu gwiezdnych wojen do twojego blaszaka, chyba ostatnio
        myszy optyczne są wypierane przez myszy laserowe...w obu przypadkach to tylko
        dopracowanie precyzji urzadzen i ani kullka ani diodA CZY LASER NIE zmienia
        faktu ze to jest mysz czy plytka z rowkami. a puki co kosiarz umysłó i johny
        mnemonic s-f pozostają. rozwój teechnologiczny porusza się pędem dawno temu
        nadanym i nie przyspiesza ale staje i wkrótce zacznie sie staczac z tej górki
        czasu cofając nas w rozwoju. amerykanie maja cel w wyprawie na ksiezyc,
        i to natury ekonomicznej a nie naukowej.wiedze zaspokoili w wyprawach apollo.
        nie zawieszono ich, ale zakonczono, bo nasa to nie turnus wycieczkowy. ja bym
        zainteresowal sie prawdziwymi powodami przedsiewziecia, tymi prawdziwymi. bo
        skoro exploracje ksiezyca zakonczono, nastąpic moze tylko exploatacja, pytanie
        czego. czyzby czegos niespotykanego na ziemi czy tez moze bardziej co jest na
        wyczerpaniu na ziemi a jest na tyle wazne ze az na ksiezyc po to lecą. pomysl
        zastanów sie nad tym.
        • meerkat1 Re: niech mi ktoś wyjaśni... WYJASNIAM! 17.09.05, 11:09
          Mowisz o popularnej technologii masowej.

          Nowa wsprowadza sie zawsze dopiero wtedy, kiedy maleje zainteresoanie stara
          (nasycenie rynku), a cena wytwarzania nowych urzadzen gwarantuje zysk.

          Dltego np. przez wiele lat w USA nie wprowadzano HDTV, mimo ze technologia od
          dawna istniala. A teraz jak ja wprowadzono, to rodzielcznosc jest rzedu 1000
          linii(w tradycyjnym NTSC ok.450-500), a nie 2000, mimo ze MIT mialo taki syttem
          lata temu! Powodem nie byl nawet opor poducentow, ale STACJI telewizyjncyh,
          bowiem HDTV wiazalo sie z koniecznoscia kupna nie tylko nowych kamer, ale i
          nowych urzadzen mikserskich i transmisynych.

          Podobnie z nagraniami muzycznymi na CD, w ktorych czestotliwosc probkowania
          (sampling) jest dwukrotnie nizszy od mozliwego, ale po co wiekszym kosztem
          podnosic jakosc, skoro wiekszosc nabywcow i tak nie slyszy roznicy? ;-(((

          A co do komputerow...

          Powolujesz sie wlasnie na to co jest w podukcji (i sprzedazy) masowej.

          Zainteresuj sie tym co robi od lat bez rozglosu Los Alamos, Sandia, LLL, IBM,
          TI, Intel...

          Nie mam czasu ani miejsca by sie rozpisywac. Rzuce tylko dwa hasla:

          1. Komputery (i procesory) FOTONOWE

          2. SIECI NEURONOWE

          Poszukaj sobie szczegolow. Wiekszosc jest ogolnodostepna.
          • kaphis Re: niech mi ktoś wyjaśni... WYJASNIAM! 17.09.05, 19:57
            Sieci neuronowe, ze to niby taki cud i ze pracuja na nimi... wynalazek tez z
            czasow lotow na ksiezyc i co? Wtedy wymyslono wszelkie podwaliny tej cudownej
            technologii, od tego czasu jakos nie widac zeby byly w powszechnym uzyciu, a to
            juz prawie 50 lat. Podstawowa przyczyna to niemoznosc skutecznego uczenia
            bardziej skomplikowanych sieci, a te mniej skomplikowane to w zasadzie zabawki
            ktore mozna wykorzystac do sterowania swiatlami ulicznymi. Co z powodzeniem da
            sie robic innymi metodami - urzadzeniami opartymi o logike rozmyta, czy tez
            zwyklymi mikrokontrolerami.

            Komputery optyczne to inna bajka, temat rowniez stary jak swiat i tak samo
            przerastajacy mozliwosci technologiczne ludzi.

            To, ze nad tymi tematami sa prowadzone badania to znaczy, ze wciaz nie ma
            zadnego rozwiazania umozliwiajacego masowa budowe urzadzen opartych o takie
            rozwiazania.

            Owszem spotkalem sie juz z rozwiazaniami takimi jak komputer neuronowy -
            opracowany na politechnice w Mannheim (ktora ma calkiem spore doswiadczenie w
            budowie tego typu urzadzen dla Siemensa), ale to wciaz nie jest masowa produkcja
            uzytecznego dla wszystkich urzadzenia.
            • meerkat1 Re: niech mi ktoś wyjaśni... WYJASNIAM! 21.09.05, 16:58
              a co ja powiedzialem?

              Nie o masowce tu mowa, bo to nie technika dla mas, i jezzcze dluuuugo nie
              bedzie.

              Podobnie jak dlugo nie kupisz sobie superkomputera Blue L-Gene. :-)

              (nb. nie "przodujacej" firmy Siemens)
            • mikronezja Choróbcia, a ja zawsze myślałem, że ... 23.09.05, 23:18
              to natura wymyśliła sieci neuronowe i jak na razie to ludzie wymyślają drugi
              raz to samo ?

              Galaretoputerowa równoległa sieć neuronowa wymyśla krzemową sieć szeregową !
      • Gość: kubek Re: niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 11:13
        amerykanom zalezy na tym aby byc na ksiezycu w 2018 przed chinczykami w 2020,
        aby nie zostaly zdemaskowane amerykanskie oszustwa z konaca lat 60tych
        • kaphis Re: niech mi ktoś wyjaśni... 17.09.05, 19:59
          Taak, beda chodzic i robic odciski butow (wzor 69) w miejscach "rzekomego"
          ladowania ;)
      • Gość: MaDeR Re: niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.ima.pl 20.09.05, 11:59
        Kolejny gó..arz, co mu brak wyobraźni i uważa, że jak ma wielogigahercowy
        komputer z gigabajtami ramu i terabajtami dysku twardego, to znaczy, że to, co
        było wczesniej było do niczego.

        Po pierwsze, wszystkie ówczesne misje kosmiczne - nie tylko lot na Księżyc -
        używały podobnej technologii. To też zostało sfałszowane? Cały program kosmiczny
        wszystkich państw?

        Czy ty wiesz, jakie procki są używane w AKTUALNYCH misjach kosmicznych? TO NIE
        SĄ 10 GHz potwory, zapewniam. To w ogóle nie są procki używane w komputerach
        domowych.
    • Gość: wątpiący Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:11
      czy aby na pewno już tam byli?
      • Gość: gg Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:34
        napewno ..... buahaha ,w marzeniach
    • Gość: polak Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:39
      Żeby tylko nie zapomnieli zabrac z soba wszystkich członków SLD i LPR. Podróz
      będzie tania bo można im zafundować bilet tylko w jedną stronę!
    • Gość: adit Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:39
      wszystkie...? ;)
    • Gość: bogdan Wszyscy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:53
      to moze wreszcie zapanuje pokoj na świecie
    • Gość: kaczka jesli wszyscy, to chwala Bogu IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.05, 21:12
      • liberus [...] 16.09.05, 21:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: OO Re: żenujący jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 23:51
          A ty, cwaniaczku, znasz osobiście Cimoszewicza, że mu robisz stronę, z adresu
          sądząc, obelżywą?
    • Gość: moonman Ale dlaczego tak późno? IP: *.fn.pl 16.09.05, 21:37
      Nie mogą za rok lecieć?
      • Gość: jl Re: Ale dlaczego tak późno? IP: *.acn.waw.pl 16.09.05, 21:51
        Techniki jeszcze brak. Nie to co w latach 60-tych.

        Teraz jak sie wysyla zaloge promem "az" na orbite to nie wiadomo czy wroci...
        W latach 60-tych to byla technika, nie to co teraz! Polecieli, wyladowali,
        oderwali sie od Ksiezyca i bezpiecznie wrocili na Ziemie. Bo wtedy statki
        kosmiczne byly w stanie leciec tam i spowrotem.
      • Gość: meerkat Spod jakiego kamienia wypelzliscie??! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 21:54
        Skad sie takie biora takie kretyny wietrzace wszedzie jakies spiski???!

        Gagarin nie polecial?

        I USA tego nie moglo zweryfikowac?

        Amerykanie nie polecieli i Sowieci sie o tym nie mogli dowiedzic? :-))))

        A te amerykanska flage, ktora Kitajcy znajda na Srebrnym Globie kiedy sie juz
        tam jeden po drugim wespna, to kto zatknal?

        Aaaaa, UFO-ludki trzymane przemoca przez USAF w Area 51?!

        A te roboty, ktore od miesiecy penetruja powierzchnie Marsa, to po czym w
        rzeczywistosic chodza? Po piachu na podlodze telewizyjnego studia?


        Aaaa, to ja juz panom z IQ przegrzebka dziekuje i zycze dalszego przyjemnego
        ogladania X-Files! ;-(((
    • Gość: Bolek Re: znowu polece na Ksiezyc IP: *.sympatico.ca 16.09.05, 21:52
      juz kiedys chcialem poleciec tez
    • Gość: Fan NASA Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 21:52
      Tak dla nasa tak!!Wreszcie znowu polecimy na księżyc!
    • kot.behemot Jeśli na zdjęciu Armstrong tyle co zrobił ten krok 16.09.05, 21:58
      ... to kto ustawił flagę? :)
      • kot.behemot P.S. 16.09.05, 22:16
        Takie właśnie wpadki są podstawą teorii spiskowych. No bo kto ustawiał flagę?
        Kto robił zdjęcie, z miejsca oddalonego od pojazdu (zatem zapomnijmy o
        automatycznej kamerze na lądowniku), jeśli to był ten "pierwszy krok"?
        Lądowanie na Księżycu miało przede wszystkim znaczenie propagandowe. Nie wątpię,
        że do niego doszło, ale fotografie były reżyserowane i montowane, co do tego też
        nie mam wątpliwości. NASA powinna wreszcie przestać rżnąć głupa i udostępnić
        autentyczne materiały (z wiarygodnym opisem).
        • meerkat1 Re: P.S. 17.09.05, 10:48
          Zdjecia autentyczne (robione np. Hasselbladem) sa. do wgladu np. w zbiorach
          Biblioteki Kongresu USA. Zdjecia Armstronga zrobione zostaly zamieszczona na
          wysiegniku ladownika (LEM-a) kamera. Podobnie jak setki innych zrobionych
          podczas pozniejszych wypraw (np. jazdy Roverem).

          A co do komputerow...
          "Teraz do porównywalnego zadania użyto by AutoCADa, z możliwościami
          nieproporcjonalnie przewyższającymi rzeczywistą potrzebę"

          Taaa? A to wymodeluj sobie na Atari optymalny aerodynamicznie profil skrzydla
          F-22, albo nawet Boeinga 787.:-)))

          Albo sprobuj dokonac symulacji zachowania skladowanej glowicy nuklearnej typu
          Mk na czyms slabszym niz L-Gene! (nb. ten ostatni jst wciaz na to za slaby!)

          O detalicznym prognozowaniu zjawisk atmosferycznych (np. zachowania huraganow)
          nawet nie wspomne, bo to wciaz marzenie odleglej przyszlosci.

          Powodzenia! :-)))
          • Gość: kot Behemot Re: P.S. IP: *.hsd1.ut.comcast.net 19.09.05, 21:43
            > Taaa? A to wymodeluj sobie na Atari optymalny aerodynamicznie profil skrzydla
            > F-22, albo nawet Boeinga 787.:-)))

            A SR-71 na czym modelowano? :)
            I o to właśnie chodzi. Wtedy inżynierowie i naukowcy posługiwali się przede
            wszystkim głową, zamiast wierzyć w fetysz wszechmocnego komputera, którego
            działanie zna się tylko mniej więcej (wykładając podstawy informatyki na
            politechnice - chemia - zostałem zapytany, "a po co nam programowanie?").

            > Albo sprobuj dokonac symulacji zachowania skladowanej glowicy nuklearnej typu
            > Mk na czyms slabszym niz L-Gene! (nb. ten ostatni jst wciaz na to za slaby!)

            Oczywiście, jak napisałem, jesteśmy szczęśliwi, że rakowacenie oprogramowania
            daje nam coraz szybssze komputery. Niemniej, gdyby wychodzić z założenia, że
            koniecznie potrzeba komputerów kwantowych, żeby cokolwiek zrobić, to nie
            mielibyśmy nic. Co do głowic nuklearnych, to oczywiście, idąc z wymaganiami
            bardzo wysoko, można stawiać i bardzo wysokie wymagania wobec komputerów. Warto
            jednak pamiętać, że komputery wymyślono właśnie w związku z badaniami nad bronią
            nuklearną (druga ścieżka to były szyfry), i symulacje (całkowicie wystarczające,
            jak dowiodła praktyka) przeprowadzano na komputerach programowanych jeszcze
            wtyczkami (gdyby tym naukowcom dać Atari, to by się posikali ze szczęścia). Cóż,
            wtedy naukowcy umieli posługiwać się głową...

            I to samo dotyczy programu Apollo. To, co mogli wymyślić von Braun z zespołem,
            posługując się własnym rozumem, przyzwoitym wykształceniem i przeprowadzając
            proste w sumie obliczenia na prostym komputerze, przerasta teraz możliwości
            półinteligenta z AutoCADEem. Postęp...

          • losiu4 Re: P.S. 20.09.05, 08:16
            meerkat1 napisał:

            > A co do komputerow...
            > "Teraz do porównywalnego zadania użyto by AutoCADa, z możliwościami
            > nieproporcjonalnie przewyższającymi rzeczywistą potrzebę"

            > Taaa? A to wymodeluj sobie na Atari optymalny aerodynamicznie profil skrzydla
            > F-22, albo nawet Boeinga 787.:-)))

            spoko, nie takie rzeczy robiono na komputerach wielekroć słabszych niż obecne
            kombajny. Tyle ze kiedyś liczyła się przede wszystkim wiedza w głowie, teraz
            zestaw bibliotek i grafika, że sie wyzłośliwie nieco.

            > Albo sprobuj dokonac symulacji zachowania skladowanej glowicy nuklearnej typu
            > Mk na czyms slabszym niz L-Gene! (nb. ten ostatni jst wciaz na to za slaby!)
            > O detalicznym prognozowaniu zjawisk atmosferycznych (np. zachowania
            > huraganow) nawet nie wspomne, bo to wciaz marzenie odleglej przyszlosci.

            gdyby ta moc szła w rzeczywiste obliczenia, nie w GUI to może by coś z tego
            było :)

            Pozdrawiam

            Losiu
    • Gość: wujaszek drugie pierwsze slowa: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 22:05
      "oh my god, this place is SO seventies!"
      (bo to bedzie politycznie poprawna wyprawa i beda w niej uczestniczyc: kobieta,
      afroamerykanin, kosmonauta izraelski oraz homoseksualny kapitan, i to on wlasnie
      postawi drugi pierwszy krok na ksiezycu)
    • maciekzy JASNE, NIE JAKIES TAM GLODNE DZIECI 16.09.05, 22:11
      No bo swiatu potrzeba tego,
      a nie ratowania Afryki, czy pomocy dla
      wymierajacych narodow czy jezykow czy glodnych dzieci...
      czy nowych planow Marshala ktore z zaleznych czynilyby
      narody samowsytarczalne
      • meteorr znowu jakis nawiedzony 17.09.05, 00:00
        Primo: nie krzycz - troche kultury nigdy nie zaszkodzi.

        Secundo: Od czasow Apollo budzet NASA przykroili o co najmniej polowe. Czy przez
        to ubylo glodnych dzieci? Demagogia.

        Terito: Wole zeby ta kasa byla wydana na lot na ksiezyc niz na dodatkowe
        zbrojenia lub demokratyzacje zloz ropy. Podboj kosmosu jest koniecznoscia. Jak
        tego nie zauwazasz, to poczytaj cos przemawiajacego do wyobrazni - chocby Bena
        Bova'e.
      • Gość: MaDeR Re: JASNE, NIE JAKIES TAM GLODNE DZIECI IP: *.ima.pl 20.09.05, 12:07
        Słuchaj, hipokryto. Sprzedaj komputer i rozdaj pieniądze ubogim, burżuju. Nie
        zrobisz tego? To czemu krytykujesz NASA za to, że nie robi czegoś takiego?
    • Gość: r2d2 JAK TO Amerykanie znów polecą na Księżyc ???????? IP: *.atol.com.pl 16.09.05, 22:25
      A CO ONI BYLI NA SIĘŻYCU - PIERWSZE SŁYSZĘ
    • Gość: 1.6gpf US, zrobicie całemu światu wielką przysługę IP: *.tor.primus.ca 16.09.05, 22:39
      zostawiając Debilju na Księżycu. Good luck.
    • Gość: sfds Re: W 2018 r. Amerykanie znów polecą na Księżyc IP: *.leeds.ac.uk / *.leeds.ac.uk 16.09.05, 23:04
      Niektorzy dyskutanci uwazaja, ze Amarykanie nigdy nie byli na Ksiezycu. Moze to
      wplyw jakiejs sekty?

      Poczytajcie sobie strone www.clavius.org

      Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja