Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaiczna

IP: *.hestia.pl 19.09.02, 18:16
Toż to lepsze niż LSD!!!
To ja od razu kilogram biorę...
    • Gość: elektryk Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.dyn.optonline.net 19.09.02, 18:55
      Niestety tylko na miliampery sprzedaja.
      • Gość: gosc chyba mam jeszcze transformator po enerdowskiej kolejc IP: *.valueline.com 19.09.02, 19:01
        chyba mam jeszcze gdzies schowany transformator po enerdowskiej
        kolejce PIKO. wsadze sobie koncowki do uszu i
        odjazd....................
    • Gość: Angelika Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: 62.233.182.* 19.09.02, 19:09
      prad widocznie zle dziala na ducha
    • Gość: mistrz Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: 64.115.19.* 19.09.02, 19:33
      kolejna proba zdyskredytowania zycia wewnetrznego kazdego znas.
      Niema nieczego po smierci, nie ma uszy, nie ma Boga.
      Wymysly uczonkow-matreialistow, to jescze jedno ziarenko w morzu
      zalewajacego nasze dusze materializmu.
      Ku uciesze Lucyfera i kolegow...
      • Gość: pasterz Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.homechoice.co.uk 19.09.02, 19:54
        mistrzu, widze zwatpienie, ktore ogarnia twoja dusze, a przeciez
        nie powinienes watpic, jesli wierzysz. czy znaczy cos szturchanie
        elektronami polaczen nerwowych i wywolywanie halucynacji? to
        tylko przekomarzanie sie ciala i przemiany materii. uwierz
        mistrzu, bo potrzebujemy tych, ktorych wiara jest silna. duch
        jest tym wszystkim, co jest poza materia i zwiazanymi z nia
        przemianami. bedziemy schodzic na coraz nizsze poziomy poznania i
        kazde nowe poznanie przyblizy nas do prawdziwego oblicza ducha
        odartego z falszu naszych przekonan, powatpiewan i falszywej,
        zbudowanej na wiedzy, na probach i bledach wiary. jesli potrafisz
        odrzucic wszystko teraz, zobaczysz ducha samego, ale nie
        potrafisz. przestan jednak watpic w ducha, bo on w ciebie nigdy
        nie zwatpil. wierze w ciebie mistrzu i ty uwierz, a lucyfer
        rozplynie sie jak halucynacje znikajace w chwili, gdy ustaja
        wywolujace je bodzce. i wszystko bedzie dobrze i odbudujemy raj.
        • Gość: . Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.chcg3.il.corecomm.net 22.09.02, 10:33


          Kazdy z nas doswiadcza tego co noc. To co dowiodlo to odkrycie
          jest tylko fizyczne wtargniecie w podswiadomosc ludzka, podepni
          sie pod 10kvolt o natezeniu .02 amper a doswiadczysz niezlego
          kopa( prochy tak nie dzialaja).. nie zadlugo .. jest mozliwosc
          ze sie krew zwazy. A tak na marginesie jeseli ta teza podwarza
          to ze czlowiek nie ma dluszy... warto sie zastanowic, zkad sie
          bieze 7em czestotliwosci biopul energetycznych, moze w
          organizmie jest gdzies taka pradnica ktora daje zycie calemu
          organizmowi, a moze to jest dusza??
          A jeseli glowna pompka (serce ) wysiadzie, to wtedy umieramy??
          prawda ?? i co dalej ... ten co ten artykol napisal napewno
          odpowiedzial by nato pytanie ...ze nic, nic nie istnieje.
          To jest zastanawiajace ze kazdy ma Boga w sercu, a niekazdy jest
          szczesliwy z tego powodu... kim taki czlowiek jest wobec
          tego???? Pamietaj, wiara i miloscia mozesz wszystko, nawet
          odzialywac na drogiego czlowieka (gory przenosic) Tylko jest
          jeden warunek "harmonia" czyli Bog...................
    • Gość: ss precz z duchowym imperializmem materialistów! IP: *.hestia.pl 19.09.02, 19:40
      jeszcze sie okaze ze Boga nie ma i wszystko wolno i co wtedy?!??!
      • Gość: rafi Re: precz z duchowym imperializmem materialistów! IP: *.ethz.ch 20.09.02, 13:00
        a co bog ma do tego, co wolno, a co nie?! piszesz tak, jakby
        ci ktorzy wierza w boga nie zyli w grzechu, tak, jakby
        niemoralni byli ci co nie wierza...
        poza tym pomysl o tych wszystkich narodach, ktore dawno
        temu zyly bez boga. jakos przetrwali...
      • Gość: rafi Re: precz z duchowym imperializmem materialistów! IP: *.ethz.ch 20.09.02, 13:27
        a co bog ma do tego, co wolno, a co nie?! piszesz tak, jakby
        ci ktorzy wierza w boga nie zyli w grzechu, tak, jakby
        niemoralni byli ci co nie wierza...
        poza tym pomysl o tych wszystkich narodach, ktore dawno
        temu zyly bez boga. jakos przetrwali...
        • Gość: TS Re: precz z duchowym imperializmem materialistów! IP: *.polbox.pl / *.wlop.ppp.polbox.pl 20.09.02, 15:05
          > poza tym pomysl o tych wszystkich narodach, ktore dawno
          > temu zyly bez boga. jakos przetrwali...

          Tzn ktore bo jakos nie przypominam sobie
    • Gość: PRZo_melt Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: 62.233.182.* 19.09.02, 20:19
      ......i jeszcze sie okaze ze to jest ten raj-----------
    • Gość: Zbynek Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.ibg.uit.no 19.09.02, 22:02
      No tak oczywiście tego należało się spodziewać, nie jest to nic
      ponad chwilowe usterki w naszym oprogramowaniu zwanym mózgiem.
      Choć jest to świetny dowód, że jednak tęczę da się rozpleść, a
      zjawiska "nadprzyrodzone" (łącznie z wizjami aniołów i
      wsztystkich świętych)można wytłumaczyć na gruncie empirycznym to
      niestety nie przekona zagorzałych zwolenników wiary w cuda.Oni
      po prostu wierzą, więc opierają się jakiejkolwiek argumentacji,
      a w szczególności logicznej i popartej dowodami.

      Dość ciekawe spostrzeżenia dotyczące odbioru przez człowieka
      świata otaczającego opisał Richard Dawkins w
      książce "Rozplatanir tęczy" POLECAM
      • Gość: TS Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.polbox.pl / *.wlop.ppp.polbox.pl 20.09.02, 15:08
        Co to niby za odkrycie ze rozne rzeczy mozna wywolac sztucznie? Osmieszaja sie takim czyms. Ciekawe jak wytumacza np. mozliwosc spotkania 2 rzeczywistych osob w astralu.
      • Gość: ¥ Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.radom.net 22.09.02, 17:03
        Gość portalu: Zbynek napisał(a):

        > a
        > zjawiska "nadprzyrodzone" (łącznie z wizjami aniołów i
        > wsztystkich świętych)można wytłumaczyć na gruncie empirycznym

        ????
        O czym ty mowisz?
        Mozesz rozwinac troche te swoje teorie bo chyba sie pogubilem?
        Nie to zebym byl czlowiekiem wierzacym ale o ile wiem to wizje aniołow czy tez
        po prostu wizje ludzie maja od zawsze a nie od momentu kiedy okielznano
        elektycznosc.
        Twoje wypowiedzi przypominaja mi berdziej bredzenia tzw. naukowcow ktorzy
        zajmujac sie tropieniem duchow czy UFO (abstrachyjac od tego czy takie rzeczy
        istnieja), probujac zrozumiec i wyjasnic na tzw. "gruncie empirycznym", te
        zjawiska popadaja w jeszcze wiekszy kretynizm niz ludzie doswiadczajacych
        badanych przez nich zjawisk.
        I tak, a ogladalem to na Discovery, dowiedzic sie od nich mozna ze:
        - ludzie ktorzy widzieli UFO ogladali najprawdopodobniej scisle tajny w latach
        70 samolot szpiegowski U2. Nie wiem tylko z ktorej strony ow samolot przypomina
        latajacy talerz?
        www.af.mil/photos/litho47/u2-2.jpg
        - nastepny geniusz, tytul mial nawet jakiegos profesora, wezwany do
        nawiedzonego przez duchy domu, zlokalizowal od razu miejce "zaklocen
        energetycznych" w okolicy miedzy telewizorem a kaloryferem w ktorym to dzialaja
        pola elektromagnetyczne ktore moga prowadzic do wystapienia takich wlasnie
        wizji. Moze nadmienie ze ja, chociaz tez mam telewizor blisko kaloryfera a na
        codzien dlugo przebywam w serwerowni gdzie owe elektromagnetyczne pola sa
        znacznie silniejsze, nigdy owych wizji nie doswiadczylem?
        Ale moze to ja jestem jakis nienormalny?
        A moze siewty Jan kiedy spisywal apokalipse, nieopatrznie polozyl sie pod linia
        wysokiego napiecia? Na gruncie empirycznym, jak mniemam to calkiem
        prawdopodobne.

        Ciekawi mnie Zbynku, jak na gruncie empirycznym wyjasnisz takie zjawiska jak
        telepatia czy jeszcze bardziej tajemnicze jasnowidzenie?
        Otoz w Polsce zyje czlowiek (czytalem artykul w Polityce jakies 3-4 lata temu)
        ktory zajmuje sie szukaniem zaginionych ludzi, wykozystujac wlasnie metody na
        gruncie empirycznym niewyjasnione, choc znane naukowcom z np. NASA.
        Moze nadmienie ze zatrudniaja go prywatne firmy detektywistyczne polskie i
        zagraniczne oraz niekiedy kozysta z jego uslug policja (choc robi to
        nieoficjalnie bo jak pewnie rozumiecie trudo byloby wyasyglowac srodki w
        budzecie policji na etet jasowidza).
        Facet ma w kazdym razie wiele spektakularnych osiagnieciec w tej dziedzinie.
        Sprawa ktora najbardziej utkwila mi w pamieci to niegdys bardzo glosna historia
        kilku polskich biznesmenow ktorzy zagineli w obwodzie Kaliningradzkim. Otoz,
        zony owych biznesmenow po utracie nadziei w empiryczne metody poszukiwawcze
        swoich mezow postanowily zwrocic sie do tego czlowieka, a on nie tylko opisal
        dokladnie miejsce pochowku nieszczesnikow ale i ulozenie zwlok oraz to ze jeden
        mial odcieta glowe. Na podstawie tych wskazowek policja odnalazla denatow.
        Dodam moze jeszcze ze z uslug podobnych ludzi kozystala takze CIA.

        Ale po co ja to pisze?
        Wiadomo przeciez ze profesor ktory za pomoca pradu wywolal wizje u ludzi,
        zdaniem Zbynka, wyjasnil juz na gruncie empirycznym wszelkie kwestie natury
        religijnej.
        Do takich samych wnioskow doszedlby gdyby zamiast pradu uzywal np. ciosu
        drewniana pałką.
        • Gość: FUTURMAN proste wyjaśnienie IP: *.ceti.pl 23.09.02, 21:39
          Gość portalu: ¥ napisał(a):

          > Gość portalu: Zbynek napisał(a):
          >
          > > a
          > > zjawiska "nadprzyrodzone" (łącznie z wizjami aniołów i
          > > wsztystkich świętych)można wytłumaczyć na gruncie empirycznym
          >
          > ????
          > O czym ty mowisz?
          > Mozesz rozwinac troche te swoje teorie bo chyba sie pogubilem?
          > Nie to zebym byl czlowiekiem wierzacym ale o ile wiem to wizje aniołow czy
          tez
          > po prostu wizje ludzie maja od zawsze a nie od momentu kiedy okielznano
          > elektycznosc.
          > Twoje wypowiedzi przypominaja mi berdziej bredzenia tzw. naukowcow ktorzy
          > zajmujac sie tropieniem duchow czy UFO (abstrachyjac od tego czy takie
          rzeczy
          > istnieja), probujac zrozumiec i wyjasnic na tzw. "gruncie empirycznym", te
          > zjawiska popadaja w jeszcze wiekszy kretynizm niz ludzie doswiadczajacych
          > badanych przez nich zjawisk.
          > I tak, a ogladalem to na Discovery, dowiedzic sie od nich mozna ze:
          > - ludzie ktorzy widzieli UFO ogladali najprawdopodobniej scisle tajny w
          latach
          > 70 samolot szpiegowski U2. Nie wiem tylko z ktorej strony ow samolot
          przypomina
          >
          > latajacy talerz?
          > <a href="www.af.mil/photos/litho47/u2-
          2.jpg"target="_blank">www.af.mil/p
          > hotos/litho47/u2-2.jpg</a>
          JEST MNÓSTWO INNYCH SAMOLOTÓW,KTÓRE PRZYPOMINAJĄ SPODEK,INNE WRĘCZ SĄ SPODKAMI
          <a href="www.moller.com </a>

          > - nastepny geniusz, tytul mial nawet jakiegos profesora, wezwany do
          > nawiedzonego przez duchy domu, zlokalizowal od razu miejce "zaklocen
          > energetycznych" w okolicy miedzy telewizorem a kaloryferem w ktorym to
          dzialaja
          >
          > pola elektromagnetyczne ktore moga prowadzic do wystapienia takich wlasnie
          > wizji. Moze nadmienie ze ja, chociaz tez mam telewizor blisko kaloryfera a
          na
          > codzien dlugo przebywam w serwerowni gdzie owe elektromagnetyczne pola sa
          > znacznie silniejsze, nigdy owych wizji nie doswiadczylem?
          > Ale moze to ja jestem jakis nienormalny?
          WYSTARCZY ŻE JESTEŚ NA NIE MNIEJ WRAŻLIWY PO ZATYM KAŻDY MA INNY MÓZG
          > A moze siewty Jan kiedy spisywal apokalipse, nieopatrznie polozyl sie pod
          linia
          >
          > wysokiego napiecia? Na gruncie empirycznym, jak mniemam to calkiem
          > prawdopodobne.
          > ŚW JAN NIEMA TU ZWIĄZKU
          > Ciekawi mnie Zbynku, jak na gruncie empirycznym wyjasnisz takie zjawiska jak
          > telepatia czy jeszcze bardziej tajemnicze jasnowidzenie?
          NIE ISTNIEJE TELEPATIA I JASNOWIDZENIE.NIKT TEGO NIE UDOWODNIŁ
          > Otoz w Polsce zyje czlowiek (czytalem artykul w Polityce jakies 3-4 lata
          temu)
          > ktory zajmuje sie szukaniem zaginionych ludzi, wykozystujac wlasnie metody
          na
          > gruncie empirycznym niewyjasnione, choc znane naukowcom z np. NASA.
          > Moze nadmienie ze zatrudniaja go prywatne firmy detektywistyczne polskie i
          > zagraniczne oraz niekiedy kozysta z jego uslug policja (choc robi to
          > nieoficjalnie bo jak pewnie rozumiecie trudo byloby wyasyglowac srodki w
          > budzecie policji na etet jasowidza).
          > Facet ma w kazdym razie wiele spektakularnych osiagnieciec w tej dziedzinie.
          > Sprawa ktora najbardziej utkwila mi w pamieci to niegdys bardzo glosna
          historia
          >
          > kilku polskich biznesmenow ktorzy zagineli w obwodzie Kaliningradzkim. Otoz,
          > zony owych biznesmenow po utracie nadziei w empiryczne metody poszukiwawcze
          > swoich mezow postanowily zwrocic sie do tego czlowieka, a on nie tylko
          opisal
          > dokladnie miejsce pochowku nieszczesnikow ale i ulozenie zwlok oraz to ze
          jeden
          >
          > mial odcieta glowe. Na podstawie tych wskazowek policja odnalazla denatow.
          > Dodam moze jeszcze ze z uslug podobnych ludzi kozystala takze CIA.
          > I TY WIEŻYSZ TYM BREDNIOM?
          NA TAKICH BREDNIACH LUDZIE ZARABIAJĄ MNÓSTWO KASY.
          > Ale po co ja to pisze?
          > Wiadomo przeciez ze profesor ktory za pomoca pradu wywolal wizje u ludzi,
          > zdaniem Zbynka, wyjasnil juz na gruncie empirycznym wszelkie kwestie natury
          > religijnej.
          WIZJE I HALUCYNACJE NIJAK MAJĄ SIĘ DO RELIGII. TAK SAMO MOŻNA BY MÓWIĆ ŻE LSD
          JEST ŚWIĘTE.
          > Do takich samych wnioskow doszedlby gdyby zamiast pradu uzywal np. ciosu
          > drewniana pałką.
          W TYM PRZYPADKU EFEKT WSTRZĄSOWY POZA USZKODZENIEM I ŚMIERCIĄ ,TEORETYCZNIE
          MÓGŁ BY OCZYWIŚCIE WYWOŁAĆ TAKIE EFEKTY KTÓRE JEDNAK ZGINĘŁY BY W SZUMIE
          INNYCH NP.BÓL,SRATATATA PRZYTOMNOŚCI,ZAWROTY GŁOWY,UPOŚLEDZENIE.
          • Gość: ¥ Re: proste wyjaśnienie IP: *.radom.net 24.09.02, 10:13
            Gość portalu: FUTURMAN napisał(a):

            > JEST MNÓSTWO INNYCH SAMOLOTÓW,KTÓRE PRZYPOMINAJĄ SPODEK,INNE WRĘCZ SĄ SPODKAMI

            Wiem co slyszalem. Chodzilo o samolot szpiegowski U2. To co pokazales tez nie
            przypomina UFO. A maszyny latajace rzeczywiscie przypominajace UFO niegdy nie
            wyszly poza fazy prototypow, nieudanych zreszta. Wiec nie mogly byc masowo
            obserwowane.
            Juz predzej moglbym uwierzyc w balony atmosferyczne.


            > WYSTARCZY ŻE JESTEŚ NA NIE MNIEJ WRAŻLIWY PO ZATYM KAŻDY MA INNY MÓZG

            Czy jestes ekspertem w tej dziedzinie?
            Czy z twoja wypowiedz mozna rozumiec ze jednak telewizor z kaloryferem moze
            wywolywac "zjawiska paranormalne"?
            Czlowieku nie badz smieszny!


            ŚW JAN NIEMA TU ZWIĄZKU

            A to dlaczego?
            Czyzby nie doswiadczyl "objawien"?
            Moze zapomnial wylaczyc telewizor?
            I mial "wrazliwy mozg"?

            > NIE ISTNIEJE TELEPATIA I JASNOWIDZENIE.NIKT TEGO NIE UDOWODNIŁ

            Jezeli czegos nie mozna wyjasnic za pomoca dostepnych przynajmniej teraz
            narzedzi to to napewno nie istnieje. Gratuluje rozumowania.
            Dowodow jest mnostwo, brakuje tylko "udowodnienia".


            > > I TY WIEŻYSZ TYM BREDNIOM?
            > NA TAKICH BREDNIACH LUDZIE ZARABIAJĄ MNÓSTWO KASY.

            Gdybym przeczytal ten artykol w "skandalach" tudziez wiedze na te tematy
            czerpal z komiksow o jakims x-manie, wtedy moglbys zarzycic mi ze wierze
            bredniom.
            W tym przypadku to jednak ty bradzisz.
            Za prezydentury Clintona przyznano ze CIA kozystala takich niekonwencjonalnych
            metod wywiadowczych. Byl na to nawet przeznaczone srodki w budzecie tej
            organizacji a na Planete ostatnio ogladalem program gdzie pokazano rysunki
            rosyjskich instalacji wojskowych uzyskane przez tych (telepatow? jasnowidzow?)
            i zdjecia lotnicze tych instalacji zrobione juz po upadku zelaznej kurtyny.

            > WIZJE I HALUCYNACJE NIJAK MAJĄ SIĘ DO RELIGII. TAK SAMO MOŻNA BY MÓWIĆ ŻE LSD
            > JEST ŚWIĘTE.

            Ja to wiem. Ale ktos tu juz posunal sie do takich porownan. Do niego powinienes
            skierowac ta odpowiedz.

            > W TYM PRZYPADKU EFEKT WSTRZĄSOWY POZA USZKODZENIEM I ŚMIERCIĄ ,TEORETYCZNIE
            > MÓGŁ BY OCZYWIŚCIE WYWOŁAĆ TAKIE EFEKTY KTÓRE JEDNAK ZGINĘŁY BY W SZUMIE
            > INNYCH NP.BÓL,SRATATATA PRZYTOMNOŚCI,ZAWROTY GŁOWY,UPOŚLEDZENIE.

            Ta.
            Ale ja poprostu zakpilem, naprawde nie musisz rozwijac tego tematu "palki".

    • Gość: x Proponuje poczytac "Lot nad kukulczym gniazdem"... IP: 217.153.49.* 20.09.02, 10:55
      ... tam tez leczyli mozgi pradem. Co z tego wychodzilo ? Nic
      dobrego. Zreszta poczytajcie sami o roslinkach sikajacych pod
      siebie...
    • Gość: crazy Coolowa perspektywa dla Polski ! IP: *.staszow.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 11:51
      Teraz kazdemu przychodzacemu na swiat obywatelowi Rzeczypospolitej
      wystarczy wszczepic mala elektrodke i od czasu do czasu sprezentowac baterie paluszki, zeby przez cale zycie czul sie w swoim kraju "zajebiscie", i to bez straty 5 zl na wino.
      Policje to mozna nawet rozwiazac...
      • Gość: Me Re: Juz bylo IP: *.kat.chalmers.se 20.09.02, 16:51
        Niestety pomysl nie jest nowy - juz bylo takie cos w lipcowym
        bodajze numerze Feniksa, tytul mialo zdaje sie "Magicbox". Tylko
        nie wiem, czy mnie na przyklad tak bardzo cieszy ogladanie
        wlasnego ciala od gory zamiast oglondania 4-procentowego wzrostu
        PKB...

        > Teraz kazdemu przychodzacemu na swiat obywatelowi Rzeczypospolitej
        > wystarczy wszczepic mala elektrodke i od czasu do czasu
        sprezentowac baterie pa
        > luszki, zeby przez cale zycie czul sie w swoim kraju
        "zajebiscie", i to bez str
        > aty 5 zl na wino.
        > Policje to mozna nawet rozwiazac...
    • Gość: XYZ Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: 217.8.160.* 20.09.02, 15:56
      Spięcia w mózgu to całkiem logiczne wytłumaczenie przeżyć tuż przed śmiercią
      problem tylko w tym, że nie wyjaśniają wszystkich aspektów. Np. taka relacja:
      pacjentka na stole operacyjnym, śmierć kliniczna, opuszczenie ciała wędrówka
      astralna na skrzyżowanie przy szpitalu a tam wypadek, pacjentka wraza do życia
      i relacjonuje szczegóły tego wypadku - nie mogła ich znać. Tego typu relacji
      gdy w astralu następuje poznanie nowych wiadomości później weryfikowanych jako
      prawdziwe nie można wytłumaczyć spięciem w mózgu.
      Choć z drugiej strony czy to są wiarygodne relacje ??? Aby je uwiarygodnić
      pewien chirurg na lampie bezcieniowej w sali operacyjnej wykonał pewien znak,
      który widoczny jest tylko od strony sufitu. Teraz czeka, aż któryś z jego
      pacjentów relacjonujących podróż poza ciało powie mu co to za znak. Na razie
      bez skutku ...
      • Gość: Julek Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: 5.2.1R* / *.duckdive.dialup.pol.co.uk 20.09.02, 16:33
        To ma byc cos nowego ? sensacja ?
        Ja kilka razy dziennie wychodze z siebie, potem wracam do siebie i juz jest
        wszystko w porzadku, moge zdac dokladna relacje z kazdego pobytu poza soba,
        tylko ze zona zamyka sie w pokoju, bojac sie zebym jej nie uszkodzil, podczas
        mojej nie obecnosci w sobie i ja nie mam do kogo geby otworzyc, wiec wracam tam
        skad wyszedlem i tak az do nastepnego wyjscia z siebie.
        • Gość: ktos Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.biz.rr.com 28.09.02, 18:28
          Rany Julek!!!
          Pedze do siebie.
          Pa.
      • Gość: AB Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: 2.4.STABLE* / 194.181.74.* 23.09.02, 14:55
        No tak, jak widać już wiemy gdzie w mózgu mamy bramkę do
        wieczności!
        Ciekawe co będzie dalej?
        Kto pierwszy odważy się - dobrowolnie i ... .
    • Gość: Vins wy kluki:) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 00:13
      :)wy kluki;) przeczytajcie ksiazki Roberta Monroe'a o doznaniach
      poza cialem... to dopiero mozna nazwac jazdą;)
      • Gość: ¥ Re: wy kluki:) IP: *.radom.net 24.09.02, 10:15
        Gość portalu: Vins napisał(a):

        > :)wy kluki;) przeczytajcie ksiazki Roberta Monroe'a o doznaniach
        > poza cialem... to dopiero mozna nazwac jazdą;)

        Probowalem.
        Ale juz po pierwszych 5 kartkach stwierdzilem ze mam doczynienia z szarlatanem.

        A jazdy to pewnie rzeczywiscie mial. Chyba nawet stosowal do ich wywolania
        jakies pola elektromagnetyczne.
    • Gość: Tomek Dusza. IP: *.umcs.lublin.pl 24.09.02, 13:45
      Tak więc wygląda na to, że kwestia życia po życiu znów wraca do
      obszaru religii. Szkoda trochę, pozostaje jeszcze mieć nadzieję,
      że nie wszystkie zjawiska zrelacjonowane w ksiązkach Moody'ego
      można wyjaśnić pobudzeniem określonych ośrodków w mózgu. Ludzie,
      którzy przeżyli śmierć kliniczną potrafili dokładnie
      zrelacjonować to co widzieli i nie były to wytwory umysłu, a opis
      zabiegów, jakim byli rzeczywiście poddawani. Chyba, że... podczas
      śmierci klinicznej jednak działają zmysły.
    • wortal A co z tymi co widzieli co robią lekarze ? 25.09.02, 19:06
      Odbierali ich ruchy poprzez swoje "emocje" ?
      Podobno ci którzy "umarli" widzieli co robią lekarze i opisywali
      im to. Jak to możliwe ? Może ich ciało odbierało te sygnały ?
      Podobne wrażenie jest gdy człowiekowi zabraknie powietrza, też
      czuje się jak poza światem ;-) Są na to "fajne" ćwiczenia ;-))

      ----
      Zapraszam ::
      www.wortal.prv.pl
    • Gość: neanderutalensis Re: Wędrówki poza własne ciało przyczyna prozaicz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.02, 04:11
      Proponuję ekspedycję w celu wyjaśnienia tej sprawy. Mały domek nad jeziorem.
      Aklimatyzacja - po 12 browarów przez 5 dni na czczo. Po osiągnięciu szczytowej
      formy podłączamy się szeregowo do pobliskiego transformatora. Zapisy od
      dzisiaj. W pierwszej kolejności będą przyjmowani kucharz, chirurg-urazówka,
      ratownik, strażak, psychiatra.
    • Gość: leniuch102 Boga niet - kosmonawty byli i nie naszli IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 08:09
      Rozbrajają mnie ciekawostki podawane przez Gazetę jako "nauka".
      Czy ta stymulowana pani miała jakieś doznania
      typu "pośmiertnego", dzięki którym mogła porównać oba rodzaje
      wrażeń? A może mieli je wyciągający szybkie wnioski naukowcy?
      Wtykając druty do mózgu można nie takie efekty uzyskać - wszak
      aktywność tego organu realizuje sie przez przepływy prądów.
      Życzę odwagi w eksperymentowaniu, najlepiej na sobie, i nie
      ograniczanie się głupimi pięcioma miliamperami.
      • Gość: Julek Re: Gdy wyszedlem z siebie IP: 5.2.1R* / *.monkey.dialup.pol.co.uk 29.09.02, 11:56
        .

        Przede wszystkim dlaczego wychodzê z siebie i kiedy ?
        Mieszkam w malym domku z ogródkiem, a w ogródku stoi szopa, w której jest
        wszystko czego zona nie pozwala mi trzymaæ w domu, a wiec: stare rupiecie,
        srubokrêty, klucze, dluta, miotla bez raczki, garnki których szkoda wyzucie, bo
        siê moga kiedys przydac, kawalki rur, wiertla, nocnik, na którym dzieci
        wysiadywaly w petaczym wieku, kolyska, której siê juz nie uzywa od 33 lat,
        bielizna z której zona wyrosla, srubki, druciki, nakrêtki, jednym slowem
        wszystko to co w gospodarstwie domowym byc powinno, a czego siê nigdy nie
        bêdzie uzywaæ.
        W szopie przebywam przez wiêksza czesc dnia, sprzatam, ukladam, sortuje,
        przekladam z miejsca na miejsce, ot tak porostu lubiê tolk w balaganie.
        Szukam 4 srubek, które mi potrzebne do przymocowania sedesu w ubikacji, bo mi
        ciagle spada wtedy gdy robiê siusiu, znalazlem 3 srubki, a czwartej nie mogê
        znalezc, wiem ze byla, wiem ze ja mialem, pamiêtam ze 3 czy 4 lata temu
        specjalnie odlozylem 4 srubki wlasnie w tym celu, a teraz gdzies jedna znikla,
        nie ma, zapadla sie pod ziemie, zaczynam w szopie przestawiaæ meble, szukajac
        zguby, co nie jest latwe zwazywszy ze tam nie ma miejsca nawet dla mnie
        samego, no ale postanowilem doprowadzic sedes do porzadku i srubkê musze
        znalezc, dodajac sobie, w szukaniu, otuchy najgorszymi przekleñstwami,
        podniesionym glosem, których nie znajdziesz w najnowszym slowniku slow.
        wulgarnych. Jedyna pociech jest ta, ze mnie nikt, oprócz zony, nie rozumie,
        dookola mieszkaja Anglicy. Po kilku godzinach wysilku, nie tylko ze nie
        znalazlem zaginionej srubki, ale na dodatek zgubilem jedna z 3 które mialem.
        Teraz wychodzê z siebie, teraz mnie we mnie nie ma, teraz jestem innym
        czlowiekiem, teraz zaczynam byc zly sam na siebie, juz widzê, w wyobrazni, zonê
        która przychodzi do szopy, w tedy gdy mnie tam nie ma, bierze srubkê i
        srubokrêt, nastêpnie idzie do domu i przykreca zawiasy we frontowych drzwiach,
        które wisialy na jednej srubce, biegnê do domu, pytam zony, podniesionym, nie,
        juz nie podniesionym glosem, ale krzykiem, czy nie widziala srubki, czy nie
        byla w szopie w ostatnich kilku latach, a frontowe drzwi ja bym sam
        przymocowal, tego baba nie powinna robic, to jest mêska robota. ¯ona mnie juz
        zna, jestesmy ze soba prawie 46 lat, wiec miala czas mnie poznac, teraz mówi do
        mnie slodkim glosem - ty durniu stary, zobacz ze frontowe drzwi trzeba ciagle
        podpieraæ miotla, a w twojej glupiej szopie nie bylam od 10 czy 15 lat i nie
        czepiaj siê mnie, bo ciê zdziele patelnia w twój zakuty leb i siê opamiêtasz -
        te, czy podobne slowa doprowadzaja mnie do równowagi i wracam do siebie i juz
        jest dobrze i bêdzie dobrze dopóty dopóki nie bêdê potrzebowal jakiegos
        narzêdzia , które powinno byc w szopie.
        • Gość: GOD Re: Gdy wyszedlem z siebie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.09.02, 15:34
          Wszystko to marność nad marnościami i jeszcze raz marność
    • Gość: Jerzor Re: Uwaga na naukowców! IP: *.chello.pl 03.10.02, 05:58
      Niekiedy ich wyjaśnienia mogą się okazać bardzo schematyczne,
      pod linijkę niejako. Wynika to z nastepującej anegdoty, głowę
      daję, że prawdziwej (ale nie moją głowę):
      Naukowiec bada zachowanie pcheł podczas stresu i mówi
      pchle: 'Skacz!!!'. Pchła skoczyła. Naukowiec obcina więc pchle
      nogi z tyłu i mówi znowu: 'Skacz!!!'. Pchła tym razem nie
      skoczyła. Naukowiec zapisuje wniosek w dzienniku
      laboratoryjnym: 'Kiedy się pchle obetnie tylne nogi, pchła traci
      słuch.'
      Jerzor
      www.geocities.com/jerzor/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja