dlaczego księżyc na horyzoncie wygląda większy..

12.10.05, 10:58
dlaczego księżyc na horyzoncie wygląda większy , niżli gdy wysoko na niebie
stoi ?

-------------
Beethoven - (światło księżyca)
Sonata No. 14 "Moonlight" (Adagio sostenuto)
www.mutopiaproject.org/ftp/BeethovenLv/O27/moonlight1/moonlight1.mid
    • rs_gazeta_forum Re: dlaczego księżyc na horyzoncie wygląda większ 12.10.05, 18:52
      stormbird napisał:
      > dlaczego księżyc na horyzoncie wygląda większy , niżli gdy wysoko na niebie
      > stoi ?

      Przecież dziecko wie, że jak coś jest bliżej, to widać to jako większe.
      Ponieważ, jak łatwo sprawdzić, to co widać na horyzoncie jest nie dalej jak
      kilkanaście kilometrów (w okolicach gór może dalej, ale i ludzie tam inni zawsze
      byli), to wniosek stąd jasny: Księżyc schodząc z nieba przybliża się do nas, a
      na niebie jest dalej, bo ma więcej miejsca.
      • ulvsblakk Re: 12.10.05, 20:25
        Zali zajmujące pytanie, nad którym bynajmniej nigdy nie rozmyślałam. Zawsze wydawało mi się, że chodzi o perspektywę, rozmiar Księżyca jest całkiem spory w stosunku do jakiegoś konkretnego punktu odniesienia na ziemi (góra, drzewo), podczas gdy na niebie tej wielkości nie jesteśmy w stanie do niczego przyrównać.

        A tutaj mniej banalne wytłumaczenie -> baza.polsek.org.pl/faq/anomia_topic_1.html#_1_8
        • Gość: Rycho Re: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.05, 23:20
          Rzecz polega tylko i wyłącznie na niedoskonałości naszych zmysłów.Faktycznie
          jest on taki sam nad horyzontem jak i wysoko na niebie.Nasz mózg wszystko co
          obserwujemy w górze postrzega jako mniejsze niż to samo lecz w poziomie.Wynika
          to z tego,że w poziomie mamy z reguły jakiś inny przedmiot którego faktyczną
          wielkość znamy i w związku z tym możemy określić na zasadzie porównania
          wielkość prawie wszystkiego co zobaczymy,patrząc do góry tej możliwości nie
          mamy.Wszystko to dzieje się bez udziału naszej świadomości i dlatego sami
          jesteśmy zaskakakiwani przez własny mózg.
          • nordpol Re: 12.10.05, 23:27
            bravi,bravi kolego Rycho...
            to jest czysto optyczne złudzenie , znane jako iluzja księżycowa .
            jezeli sprawdzamy wielkość księżyca - przykładowo z monetą na wyciągniętej
            ręce – rozpoznamy , że jej wielkość nic się nie zmieniła.
            standardowym wyjaśnieniem tego fenomenu jest , że percepcja wielkości księżyca
            przebiega w mózgu inaczej , podczas gdy obiekty znanej wielkości , które nie
            stoją do dyspozycji na niebie , cos takiego jak drzewa i domy, można na
            horyzoncie porównywać .
            naukowego , jednoznacznego wyjaśnienia tego złudzenia , wedle mojej wiedzy
            jeszcze nie znaleziono.

            • pomruk Re:Księżyc, taki wielki 12.10.05, 23:47
              Ależ znaleziono wytłumaczenie! Gdy Księżyc nisko, porównujemy jego rozmiary z
              odległymi obiektami na horyzoncie. W porównaniu z maleńkimi dzrzewami wydaje się
              ogromny. Ale gdy jest wysoko, porównania nie występują ;-)
              Ciekawe doświadczenie - obejrzyjcie "niski" księżyc w lusterku tak, by oglądać
              go wysoko. Wyda się mniejszy !!!
              • dokowski Jeszcze za mało precyzyjnie 13.10.05, 09:29
                pomruk napisał:

                > W porównaniu z maleńkimi dzrzewami wydaje się
                > ogromny. Ale gdy jest wysoko, porównania nie występują

                Występują. Nasz mózg automatycznie inedtyfikuje widziane wysoko obiekty jako
                ptaki lub obłoki. Nie uświadamiamy sobie tego, ale patrząc na Księżyc wysoko na
                niebie umiejscowiamy go na wysokości kilku kilometrów, podobnie zresztą
                postrzegamy Słońce - jako tarczę przesuwającą się nad naszymi głowami na
                wysokości kilku kilometrów.

                Kiedy Księżyc zachodzi, nagle nasz umysł doznaje szoku (nadal nieświadomie), bo
                okazuje się, że ta mała tarcza, wędrująca sobie nad naszymi głowami, jest o
                wiele dalej, niż nam się zdawało - że jest dalej niż najdalsze obiekty na
                horyzoncie, nagle zaczyna do nas docierać (nadal nieświadomie) że jest to
                ogromna tarcza, której wielkości nie docenialiśmy.
              • tiges_wiz Re:Księżyc, taki wielki 13.10.05, 14:45
                Tylko ze iluzja ksiezycowa wystepuje tez, takze kiedy nie ma jak porownac (np.
                pustynie, morza itp).

                Sam szukalem sporo na ten temat i tak naprawde jest kilka hipotez na ten temat,
                z czego ta ze sklepienie postrzegamy jako splaszczone, jest popierana przez
                najwiecej osob.

                Slonce tez tak sie zachowuje. I zapomnijcie o "soczewkach" itp. Ksiezyc jest
                ciagle taki sam.
                • dokowski Obok w moim poście to dokładnie wyjaśniłem 13.10.05, 14:54
                  tiges_wiz napisał:

                  > Tylko ze iluzja ksiezycowa wystepuje tez, takze kiedy nie ma jak porownac (np.
                  > pustynie, morza itp).

                  Kontrowersje już nie istnieją, warto być na bierząco. Nie porównanie z innymi
                  obiektami jest źródłem złudzenia, ale subiektywna ocena odległości
            • devegas Re: 12.10.05, 23:50
              Jakoś wyjaśnienie o iluzji nie bardzo mnie przekonują.
              Wydaje mi się że jest to zjawisko optyczne. Atmosfera ziemska działa trochę jak soczewka. Promienie od Księżyca wschodzącego/zachodzącego mają dłuższą drogę przez atmosferę do obserwatora niż promienie od księżyca "w zenicie". Wynika stąd że efekt ugięcia promieni od księżyca wschodzącego będzie powodował jego większy obraz niż efekt ugięcia promieni od Księżyca nad głowami obserwatorów.
              Podobnie rzecz się ma jak sądzę ze Słońcem.
              • rs_gazeta_forum Re: 13.10.05, 00:02
                devegas napisał:
                > Jakoś wyjaśnienie o iluzji nie bardzo mnie przekonują.
                > Wydaje mi się że jest to zjawisko optyczne. Atmosfera ziemska działa
                > trochę jak soczewka.

                Jeśli nie wierzysz metodom porównań wskazanym w poprzednich postach, sprawdź
                zjawisko wykonując zdjęcie na tej samej ogniskowej Księżyca znajdującego się
                wysoko i takiego znajdującego się nisko, gdy widzisz go jako duży, a potem nałóż
                obrazy.
                Ci, którzy to zrobili, ponoć ze zdumieniem stwierdzili, że się nakładają, mimo,
                że spodziewali się skali 1:2 mniej więcej.
            • rs_gazeta_forum Re: 12.10.05, 23:58
              Najbardziej pasuje mi tu jako bodziec do tego 'tłumaczenia' stosowanego przez
              nasz umysł wspomniane w źródle wskazanym przez ulvsblakk postrzeganie sklepienia
              niebieskiego jako bliższego nam niż horyzont.
              (piękne zdanie mi wyszło bez przecinków i myślników ;-)).
              Kiedy pierwszy raz usłyszałem o takim tłumaczeniu, nie odniosłem się do niego ze
              zbytnim zaufaniem, ale gdy jeszcze trochę poczytałem o naszym umyśle, a
              właściwie o interpretacjach, jakie stosuje przy napotykaniu bodźców niezgodnych
              z jego oczekiwaniami, łatwiej przychodzi mi zrozumienie stosowanych w takich
              wypadkach wybiegów.

              P.S.
              Pasuje mi to pytanie do podpuch, jakie ostatnio wrzuca tu kolega z Gdyni, ale
              tym razem pytek jest zalogowany, więc ip nie widać...
              • pomruk Re:Złudzenia, złudzenia... 13.10.05, 00:21
                To jest niezwykle bogaty temat - do jakiego stopnia to, co postrzegamy jest
                odzwierciedleniem obrazu na siatkówce, a do jakiego stopnia interpretacją
                dokonywaną przez mózg. (o ile mi wiadomo, wstępna interpretacja dokonuje się już
                na siatkówce, a potem jest parę kroków "interpretacji !!!).
                • rs_gazeta_forum Re:Złudzenia, złudzenia... 13.10.05, 09:43
                  Dokładnie!
                  To, że umysł "myśli" schematami, interpretując "pod nie" dostarczane na
                  siatkówkę obrazki, łatwo zauważyć na prostszych niż ludzki mechanizmach
                  nerwowych - co niektóre pszczoły kopulują z kwiatkami, bo podobne... ;-)

                  Jak bardzo nasze postrzeganie jest podległe schematom, można też zasygnalizować
                  drobnym doświadczeniem, dostępnym dla każdego siedzącego przed ekranem i w swoim
                  pojęciu znakomicie umiejącym posługiwać się myszką. Wystarczy obrócić monitor o
                  90°/180° (no, do roboty, co za problem!) i próbować otworzyć coś myszą z
                  rozwijalnego menu.
                  Pozdrawiam
                  • stefan4 Re:Złudzenia, złudzenia... 13.10.05, 13:50
                    rs_gazeta_forum:
                    > co niektóre pszczoły kopulują z kwiatkami, bo podobne... ;-)

                    Jakie pszczoły? Tak, wiem, że Apis mellifera ale:
                    • rs_gazeta_forum Re:Złudzenia, złudzenia... 13.10.05, 22:03
                      Trochę mnie zażyłeś tym pytaniem - pamiętam sam opis storczyków upodobnionych
                      tak bardzo do samiczek, ze nawet niezbędny otwór itd., zawierający zdaje się
                      zwrot podobny do 'samce pszczół', a ponieważ ufam biologom, że wiedzą, co
                      opisują, to zbyt się w to, jak często te samce fruwają swobodnie, nie
                      zagłębiałem ;-). W końcu gatunków pszczół jest sporo, więc zapewne i rozmaitość
                      samczych zachowań też tam występuje. Sam jeszcze tego opisu poszukam, a gdybyś
                      miał w tej sprawie więcej danych, z chęcią, choć to nie temat wątku, bym je
                      zobaczył.
                      Pozdrawiam
                      • rs_gazeta_forum Złudzenia, pszczoły i osy 01.11.05, 09:39
                        Wreszcie miałem okazję sprawdzić u źródła:
                        "... strategia reprodukcyjna jednego z gatunków /storczyków/, która opierała się
                        na wykorzystaniu samca osy. ..."

                        Zaufanie do biologów pozostaje, do własnej pamięci...
                        Dziękuję i pozdrawiam
          • Gość: gość Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 23:38
            ć portalu: Rycho napisał(a):

            > Rzecz polega tylko i wyłącznie na niedoskonałości naszych zmysłów.
            Mózg obrabia obraz z gałek ocznych w wysokim stopniu.
            Dla przykładu podam paradoks,którego jestem odkrywcą osobiście.Patrząc na
            zdjęcie na przykład na ekranie komputera widzimy go obuocznie i nie mamy
            wielkiego wrażenia przestrzenności.Jeżeli jednak skrzyżujemy oczy i jeden z tych
            obrazów(kopii) będzie lekko zaszumiony do doznamy wrażenia doskonałej jakości
            przestrzenności stereo.Wrażenie przestrzenności pojawia się przy _spadku_
            jakości i różnicy kopii tego samego obrazu-dziwne.
            Jeśli chodzi o niebo to nie jest ono półkulą jak można by sądzić po jasności.To
            cienka warstewka zagęszczająca się ku horyzontowi.
      • llukiz Re: dlaczego księżyc na horyzoncie wygląda większ 16.10.05, 19:06
        > Przecież dziecko wie, że jak coś jest bliżej, to widać to jako większe.
        > Ponieważ, jak łatwo sprawdzić, to co widać na horyzoncie jest nie dalej jak
        > kilkanaście kilometrów (w okolicach gór może dalej, ale i ludzie tam inni zawsze

        fajnie tłumaczysz, tyle tylko, że jest dokładnie na odwrót niż piszesz. Ale w
        ducha sprawy trafiłeś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja