alkud 20.10.05, 18:47 W przyrodzie nic nie ginie --- Zapraszam na prawdopodobnie najgorszego bloga na świecie animowanehistoryjki.blox.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: r39 robaki? IP: *.ifpan.edu.pl 20.10.05, 19:21 Kiedy myślę o robakach, to widzę oczyma duszy zupełnie co innego, niż na obrazku: obleńce albo płazińce. Ten, z "korzeniami" (!) nijak mi się z robakiem nie kojarzy. Na oko jest toto podobne do stułbi (hydra vulagirs), czyli jamochłona. Rzeczywiście są to robaki, czy jednak coś innego? Odpowiedz Link Zgłoś
saikokila Re: robaki? 20.10.05, 23:59 Gość portalu: r39 napisał(a): > Kiedy myślę o robakach, to widzę oczyma duszy zupełnie > co innego, niż na obrazku: obleńce albo płazińce. > Ten, z "korzeniami" (!) nijak mi się z robakiem nie > kojarzy. Na oko jest toto podobne do stułbi (hydra > vulagirs), czyli jamochłona. Rzeczywiście są to robaki, > czy jednak coś innego? Tak, to prawdziwe robaki. Większość robaków to organizmy wolnożyjące w ziemi, troche jest ich w wodzie (słodkowodne i słonowodne), trochę pasożytuje. Niektóre są całkiem ładne i nie kojarzą się wyglądem z robakami. Innymi znanymi robakami morskimi są te żyjące na źródłach hydrotermalnych, należą także do pierścienic (choć z tymi klasyfikacjami to różnie bywa, po badaniach molekularnych zmieniają się czasem gałęzie ;)). Robaki (różne) są troszkę wyżej w rozwoju niż jamochłony, ale budowa wielu z nich jest dość uproszczona z powodu specjalizacji. Linka z gugla do kilku zdjęć kolorowych robaków: www.seasky.org/reeflife/sea2c.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus Re: robaki? IP: *.chello.pl 21.10.05, 18:12 nie ma takiej jednostki systematycznej jak "robaki". stworzenia omawiane tu to rurkoczułkowce (Pogonophora), niegdys uwazane za odrebny typ, dzis - dzieki badaniom genetycznym - uznane za jedna z galezi rozwojowych pierscienic, a dokladnie wieloszczetow. Niezwykle zmienionych w stosunku do przodkow, skoro po segmentacji nie zostalo ani sladu. Do tej samej grupy naleza slynne "tubeworms" Riftia pachyptila z podmorskich zrodel hydrotermalnych, dzieki symbiotycznym bakteriom utrzymujace cale ekosystemy zupelnie niezalezne od swiatla slonecznego A oto znacznie wiecej informacji o rurkoczulkowcach z rodzaju Osedax, odkrytych nieco wczesniej w wodach Pacyfiku, rowniez zywiacych sie koscmi wielorybow Odpowiedz Link Zgłoś
saikokila Re: robaki? 22.10.05, 19:32 Gość portalu: eptesicus napisał(a): > nie ma takiej jednostki systematycznej jak "robaki". No nie ma, czy to kladu czu taksonu. Ale był taki typ, i nadal są jednak zwierzaki zaliczane to robaków i takie które nie są zaliczane, zwyczajowo. Pierścienice zwykle jednak są (nie wiem czy wszystkie, teraz to kwestia bardziej umowna niż przed uporządkowaniem), jamochłony - niezbyt. > stworzenia omawiane tu to rurkoczułkowce (Pogonophora), niegdys uwazane za > odrebny typ, dzis - dzieki badaniom genetycznym - uznane za jedna z galezi > rozwojowych pierscienic, a dokladnie wieloszczetow. Niezwykle zmienionych w > stosunku do przodkow, skoro po segmentacji nie zostalo ani sladu. Do tej samej > grupy naleza slynne "tubeworms" Riftia pachyptila z podmorskich zrodel > hydrotermalnych, dzieki symbiotycznym bakteriom utrzymujace cale ekosystemy > zupelnie niezalezne od swiatla slonecznego > > A oto znacznie wiecej informacji o rurkoczulkowcach z rodzaju Osedax, odkrytych > > nieco wczesniej w wodach Pacyfiku, rowniez zywiacych sie koscmi wielorybow {Ciekaw jestem jak taki robak smakuje...} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus linki do zrodel IP: *.chello.pl 23.10.05, 15:58 sorry, nie dalem poprzednio linkow [dobre ryciny] www.msnbc.msn.com/id/5549064/ [oryginalny artykul w Deep Sea Research] www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6VGB-4D3W313-2&_coverDate=10%2F31% 2F2004&_alid=326678000&_rdoc=1&_fmt=&_orig=search&_qd=1&_cdi=6034&_sort=d&view=c &_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=0&_userid=10&md5=13ed4f7191674d4d9e5eb8 70c87eb6cc [i Wikipedia] en.wikipedia.org/wiki/Osedax Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrPSP Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta IP: *.cariboo.bc.ca 24.10.05, 20:29 Czym rosliny roznia sie od zwiezrzat? Ano nie wiem, ale mysle roznice powinny wlaczac rowniez co nastepuje: zwierzeta maja system newrwowy ktroy dale im troche wolnej woli: moga jesc i rozmnazac sie gdy uznaja to za stosowne i zawsze dziela sie na samce i samice a przynajmniej maja zroznicowane genitalia, czasami maja meskie i zenskie jednoczesnie. Natomiast rosliny systemu nerwowego nie maja, nieczego podobnego do wolnej woli tez u nich nie zauwazylem, jesc chca prawie zawsze, rozmnazac chca co jakis czas, niezaleznie od tego czy susza czy nie a ich kwiaty sa mesko-zenskimi genitaliami. Ale znowu jakies owadozerne kwiaty chyba przecza braku systemu nerwowego. A poza tym to co to za pomysl na uzywanie genitalii jako szczek i zoladka? A teraz pytania: Jak rosliny zabezpieczaja sie przed samozaplodnieniem? Jak cos ma korzenie, to znaczy odzywia sie nieco jak rosliny - porzez osmoze, wiec pewnie malo kontroluje odzywianie sie. Wiec moze te robaki to jenak troche rosliny? Czy osmoza jest mozliwa bez jonizacji. Musza byc jakies sily co pchaja cos tam przez te blony. Sily elektryczne wydaja sie dobrymi kandadatami, wobec tego jonizacja wydaje sie niezbedna. Ale przeciez przez membrany jony rownoczesnie musza przechodzic w obydwu kierunkach. Jak to w koncu jest? Jaka jest definicja rosliny? Jaka jest definicja zwierzcia? Czy sa jakie stworzenia z pogranicza zwierzat i roslin? Jak zwierzeta wyewoluaowaly z roslin ktore chyba byly pierwsze? Czy zdarzyla sie ewolucja w kierunku odwrotnym: od zwierzecia do rosliny? Z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta 24.10.05, 23:02 Żeby jakoś zacząć: też jestem biologicznym ignorantem i jeśli mnie za chwilę zbeszta jakiś biolog, to potulnie schylę głowę. PiotrPSP: > Czym rosliny roznia sie od zwiezrzat? Ano nie wiem, ale mysle roznice powinny > wlaczac rowniez co nastepuje: Moim zdaniem Twoje kryteria rozróżniania zwierząt od roślin nie są tymi, których używają biolodzy. PiotrPSP: > zwierzeta maja system newrwowy Chyba nie wszystkie. Jakąś reakcję na bodźce zwykle wykazują, ale to i rośliny czynią. Jednak np. u jamochłonów trudno by było wyróżnić SYSTEM nerwowy. Ot, takie tam tropizmy... PiotrPSP: > ktroy dale im troche wolnej woli Niektórzy odmawiają wolnej woli nawet człowiekowi. Ponieważ problem jest filozoficzno-religijny, nie nadaje się na kryterium klasyfikacji. PiotrPSP: > zawsze dziela sie na samce i samice a przynajmniej maja zroznicowane > genitalia, czasami maja meskie i zenskie jednoczesnie. Motyle mają genitalia bardzo krótko; tylko w ,,skrzydlatej'' fazie życia. A przecież nie jest to powodem, żeby nie zaliczać gąsienic do zwierząt. Pszczoły-robotnice nie mają genitalii. Wrotki bdelloidalne nie mają samców; podobno kiedyś miały, ale rozmnażanie bezpłciowe spodobało im się bardziej. Mszyce bywają płciowe albo bezpłciowe. Koralowce rozmnażają się podobnie do roślin: wegetatywnie na krótką odległość (przez odrośla) a płciowo na długą (przez planule). Wydaje mi się, że również sprawy płci nie nadają się na kryterium odróżniania zwierząt od roślin. Kiedyś dawno w szkole definiowano nam zwierzęta, ale to była głupia szkoła i niesłuszne czasy. Pamiętam coś o cudzożywności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrPSP Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta IP: *.cariboo.bc.ca 25.10.05, 02:50 stefan4 napisał wiele ciekawych rzeczy, dziekuje bardzo, kto doda wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta IP: *.chello.pl 25.10.05, 21:24 > Chyba nie wszystkie. Jakąś reakcję na bodźce zwykle wykazują, ale to i rośliny > czynią. Jednak np. u jamochłonów trudno by było wyróżnić SYSTEM nerwowy. Ot, > takie tam tropizmy... jamochlony maja uklad nerwowy - taka siateczke neuronow wokol calego ciala. Nie ma tam zadnego centrum ale to inna sprawa. Systemu tego nie maja gąbki > Kiedyś dawno w szkole definiowano nam zwierzęta, ale to była głupia szkoła i > niesłuszne czasy. Pamiętam coś o cudzożywności Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta 25.10.05, 21:48 eptesicus: > Nie ma czegos takiego jak komorki pozbawione blon. Wszystkie > komorki je maja, od bakterii po ludzkie. Chodzi o brak SCIAN KOMORKOWYCH, - > sciany takie maja rosliny (z celulozy), grzyby (z chityny) i bakterie (z bodaj > mukopolisacharydow). Sciany sa NA ZEWNATRZ od blony A czy mógłbyś więcej o różnicy między jednym a drugim? Z czego jest błona i z czego jest ściana? Jakie funkcje która z nich pełni? Dlaczego zwierzęta nie mają ścian?. Co na tym braku tracą a co zyskują? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta IP: *.chello.pl 26.10.05, 11:09 A czy mógłbyś więcej o różnicy między jednym a drugim? Z czego jest błona i z > czego jest ściana? Jakie funkcje która z nich pełni? Dlaczego zwierzęta nie > mają ścian?. Co na tym braku tracą a co zyskują? Blona jest elastyczna, zrobiona z lipidow i osadzonych w nich bialek, moze selektywnie wpuszczac i wypuszczac jony. Sciany sa - jak napisalismy - z roznych polimerow, jak celuloza, chityna czy rozne cuda u bakterii, niczego nie selekcjonuja, to "martwa skorupa", komorki musza kontaktowac sie przez rozne pory, gdzie zachodzi kontakt ich blon U jednokomorkowcow ze sciana czy bez to moze nie tak wazne, ale u organizmow wielokomorkowych... Komorki bez scian - z sama blona - moga zmieniac ksztalt, migrowac w substancji miedzykomorkowej, zmieniac polozenie itp. Za to cala konstrukcje trzeba dodatkowo usztywniac - vide kosci i inne szkielety. Komorki ze scianami tkwia jak cegly, przymurowane do siebie to tyle, jako zoolog i ekolog wedruje juz po absolutnych granicach swojej wiedzy :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta IP: *.chello.pl 26.10.05, 11:10 nie zamiesciles mojej opinii na swojej stronce o Iraku! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta 26.10.05, 14:27 eptesicus; > nie zamiesciles mojej opinii na swojej stronce o Iraku! Ostatnio (kilkam miesięcy) trochę ją zaniedbałem, przepraszam. Niebawem poprawię. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
saikokila Re: Uwagi i pytania od ciekawskiego ignoranta 25.10.05, 21:54 Gość portalu: eptesicus napisał(a): > jo, pomyliles. Nie ma czegos takiego jak komorki pozbawione blon. Wszystkie > komorki je maja, od bakterii po ludzkie. Chodzi o brak SCIAN KOMORKOWYCH, - > sciany takie maja rosliny (z celulozy), grzyby (z chityny) i bakterie (z bodaj > mukopolisacharydow). Takie małe uzupełnienie - eubakterie mają ścianę głównie z mureiny (peptydoglikan), archeany (sinice) z pseudomureiny i innych peptydoglikanów, a są take śmieszne nie-zwierzątka - mykoplazmy - które ściany w ogóle nie mają. Wiele bakterii i archeanów ma jeszcze zewnętrzną powłokę wykonaną z samych białek. Błonę faktycznie mają wszystkie AFAIK, i w zasadzie nic dziwnego bo życie jest błono-zależne można powiedzieć. Bez błon (w tym tych najważniejszych - komórkowych) nie za bardzo możliwe jest życie jakie znamy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus nudne odpowiedzi ciekawskiemu "ignorantowi" :-)) IP: *.chello.pl 25.10.05, 21:20 > Czym rosliny roznia sie od zwiezrzat? zacznijmy od definicji roslin i zwierzat (patrz nizej). O byciu roslina lub zwierzeciem decyduje pokrewienstwo a nie budowa, choc kazda z tych linii ewolucyjnych (krolestw) ma pewne cechy je charakteryzujace Ano nie wiem, ale mysle roznice powinny > wlaczac rowniez co nastepuje: zwierzeta maja system newrwowy ktroy dale im > troche wolnej woli: nie zawsze. Sa zwierzeta skrajnie zredukowane ktore ukladu nerwowego juz nie maja, vide Polypodium - pasozytniczy stulbioplaw, ktory pasozytuje WEWNATRZ komorek jajowych (oocytow) jesiotra, sklada sie z garstki (odpowiednio mniejszych rzecz jasna) komorek, w niczym nie przypomina zwyklej stulbi, ktora znamy z lekcji biologii. Zreszta gąbki tez sa zwierzetami a nie maja WYODREBIONEGO systemu nerwowego > moga jesc i rozmnazac sie gdy uznaja to za stosowne i > zawsze dziela sie na samce i samice a przynajmniej maja zroznicowane genitalia,czasami maja meskie i zenskie jednoczesnie. albo sa tylko samice, jak u gatunkow partenogenetycznych, wiele zwierzat "nizszych" pomnaza sie tez wegetatywnie, np. przez pączkowanie (koralowce, stulbioplawy, osłonice). Wiele roslin zreszta tez - z odnozek, kłączy, bulw, rozłogów itp. i to czesto jako alternatywa dla stosowanego rownolegle rozmnazania plciowego (kwiaty, zapylanie itp.) > Natomiast rosliny systemu nerwowego > czy nie a ich kwiaty sa mesko-zenskimi genitaliami. nie wszystkie rosliny maja i kiedykolwiek mialy kwiaty, u glonow czy paprotnikow np. sa plemnie i lęgnie, ktore sa odpowiednikami pręcikow i slupkow roslin kwiatowych czy genitaliow zwierzat >Ale znowu jakies owadozerne > > kwiaty chyba przecza braku systemu nerwowego. nie, nie przecza, te rosliny nie maja zadnego systemu nerwowego. Polaryzacji i depolaryzacji blon komorkowych (na tym polega przenoszenie tego typu impulsow - trudno je tu nazywac nerwowymi) ulegac moga rozne komorki - nie tylko neurony czy komorki mięśni ale rowniez miękiszu u roslin > A poza tym to co to za pomysl na > uzywanie genitalii jako szczek i zoladka? owadozerne rosliny nie lapia owadow w kwiaty ale w przeksztalcone liscie (nasza rosiczka chocby, rowniez amerykanska mucholowka czy tropikalne dzbaneczniki, choc te ostatne lapia owady biernie - maja taka pulapke do ktorej wszystko wpada i juz nie wylazi) > A teraz pytania: > Jak rosliny zabezpieczaja sie przed samozaplodnieniem? np. pręciki (organ meski) dojrzewaja pozniej niz slupki (organ zenski) albo na odwrot, sa nizsze od slupka zeby sie pylek nie sypal na znamie slupka itp. > Jak cos ma korzenie, to znaczy odzywia sie nieco jak rosliny - porzez osmoze, > wiec pewnie malo kontroluje odzywianie sie. Wiec moze te robaki to jenak troche rosliny? wiele zwierzat odzywia sie wchlaniajac substancje odzywcze przez powloki ciala, np. zyjace w naszych flakach pasozyty (tasiemce np. nie maja w ogole przewodu pokarmowego), trudno tu mowic o takiej osmozie jak u roslin, ten tluszcz z kosci rozkladany jest normalnie enzymami, monoglicerydy pewnie sa wchlaniane przez powloki ciala do tych wypustek (jak my wchlaniamy maść przez skore,) trafiaja normalnie do krwiobiegu i sa rozprowadzane po calym ciele, jak u nas co do jonow i osmozy to sie nie wypowiadam za dokladnie, bo nie jestem biofizykiem ani fizjologiem > Jaka jest definicja rosliny? organizm nalezacy do tej wlasnie linii rozwojowej (krolestwa roslin zielonych: Viridiplantae), NIEZALEZNIE OD BUDOWY CIALA. Klasyfikacja biologiczna opiera sie na realnym pokrewienstwie a nie podobienstwie. Natomiast co jest wspolna cecha organizmow z tej galezi: posiadanie chlorofilu a i b, zdolnosc do fotosyntezy, gromadzenie substancji zapasowych w postaci skrobi, zawsze sciany komorkowe z celulozy, plastydy (chloroplasty i in.) otoczone podwojna blona. Oczywiscie czesc z tych cech mogla u niektorych zaniknac, np. rosliny pasożytnicze (kanianka czy raflezja) nie sa juz zdolne do fotosyntezy ale ich przodkowie musieli byc, bo badania molekularne wskazuja na ich bliskie pokrewienstwo z tymi zielonymi. > Jaka jest definicja zwierzcia? jak wyzej, do krolestwa zwierzat (Zoa, wlasciwie obecnie Metazoa). Jakie cechy sa wspolne dla grupy: nie maja NIGDY sciany komorkowej (z celulozy ani z czegokolwiek innego), sa zdolne do syntezy kolagenu i glikoprotein, ale nie prowadza fotosyntezy. Jest tez pare unikalnych dla grupy cech budowy komorek, w tym polaczen miedzy nimi. Co my z tym mamy zrobic zreszta podzialy na najwieksze jednostki systematyczne (krolestwa, nadkrolestwa, spotkalem sie nawet z cesarstwami :-)) sa bardzo rozne. Pamietaj ze rosliny i zwierzeta sa tylko jednym z bodaj 60 linii rozwojowych eukariontow, tj. organizmow posiadajacych jądro komorkowe, przeciwstawianych prokariontom tj. bakteriom i sinicom. Trzecia galezia eukariontow (blizsza zwierzetom niz roslinom) sa grzyby, pozostale linie to organizmy jednokomorkowe - jedne zaliczano kiedys do zwierzat i okreslano jako tzw. pierwotniaki (pantofelek, zarodziec malarii), inne - do roslin, jako "jednokomorkowe glony", cokolwiek by to znaczylo (okrzemki, euglena). Z jednej z grup takich jednokomorkowcow wywodza sie rosliny, z innych - zwierzeta. Ponadto sa galezie eukariontow tradycyjne zaliczane do roslin (wielokomorkowe, fotosyntezujace), np. brunatnice, wielkie morskie glony do ktorych nalezy znany Wam z naszych plaż morszczyn (maja chlorofil ale jest to chlorofil a i c), ale tak naprawde wyewoluowaly niezaleznie i powinno sie je uznac za niezalezne galezie rozwojowe > Czy sa jakie stworzenia z pogranicza zwierzat i roslin? Jak zwierzeta > wyewoluaowaly z roslin ktore chyba byly pierwsze? Czy zdarzyla sie ewolucja w > kierunku odwrotnym: od zwierzecia do rosliny? to sa dwa rownolegle krolestwa organizmow, zmiana sposobu zycia nie powoduje zmiany przynaleznosci - krewnych sie nie wybiera :-)) Jak zauwazyles, cechy typowe dla obu galezi (jednej z wielu!) dotycza raczej budowy komorek niz ukladu nerwowego, "wolnej woli", zachowania itp., bo korzenie obu grup organizmow siegaja czasow gdy byly tylko pojedyncze komorki a nie zadne uklady itp. Wiec nie zwierzeta wyewoluowaly z roslin ale jedne i drugie od wspolnego przodka, oczywiscie nie jest mozliwe "wyewoluowanie zwierzecia w rosline", nawet gdyby to zwierze zrobilo sie w ktoryms pokoleniu zielone i wystawilo liscie na slonce :-)) Oczywiscie to fotosynteza a nie "osmoza korzeniami" jest zrodlem odzywiania sie roslin, gdyz z ziemi czerpia tylko sole mineralne i wode. Substancje organiczne rosliny robia sobie same przez fotosynteze z wody i pobranego z powietrza dwutlenku wegla (chyba ze sa pasozytami), a zwierzeta i grzyby - pozyskuja juz i przerabiaja gotowe z ofiar, zerwanego zielska, trupow, odpadkow itp. ;-))) a wiec czegos co juz inni wytworzyli zdolnosc do ruchu oczywiscie to tez zadna cecha, bo wiele jednokomorkowcow tez ja ma jesli posiada wici, rzeski czy pelza jak ameba. Posiadaja je nawet niektore bakterie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrPSP Re: nudne odpowiedzi ciekawskiemu "ignorantowi" : IP: *.cariboo.bc.ca 25.10.05, 21:52 Dziekuje bardzo za ciekawe odpowiedzi. Tak naprawde to nawet nie myslalem ze jestem az tak daleko poza zasiegiem wiedzy biologicznej - tym bardziej to jest ciekawe. Jestem zaskoczony tym ze definicje zwierzecia i rosliny (i pewnie gatunkow, phylow i czego tam jeszcze) sa budowane na podobienstwie lub "pochodzeniu" a nie na budowie organizmu (to pachnie feudalizmem). Nieco to smieszne, biorac pod uwage niemozliwosc badania DNA przez stulecia - wiec nalezy pewnie oczekiwac roznych porawek do podzialow typu "ten krewny tego". Poza tym to uwagi Stefana chyba jednak maja szanse na powazne potraktowanie. On mianowicie wspomnial cos o sposobie zdobywania pozywienia: albo poprzez synteze chemiczna albo poprzez zjadanie innych i cos takiego zdaja sie powierdzac Twoje uwagi o chlorofilu. Z tego co obydwaj Koledzy napisali to wynika ze chlorofil jest czyms waznym i reszta co go nie nie ma w sobie zjada posiaczy chlorofilu (moze i posrednio). Chlorofil pozwala produkowac prawdopodbnie zwiazki oparte na weglu. Wobec tego pozwole sobie na dalsze pytania: Czy sa jakies inne rodzaje stworzen ktore naprzyklad zbudowane sa na syntezie zwiazkow krzemowych? Takich zaden tygrys by nie zjadl - bo to piach dla niego. Czy sa jakies stworzenia absolutnie niemozliwe do strawienia dla organizmow zbudowanych na weglu? Wiem ze rozne trujace owoce zawieraja i tak sporo weglowych zwiazkow, wiec pewnie niesa dobrym przykladem. Dziekuje za wszystkie wyjasnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus Re: nudne odpowiedzi ciekawskiemu "ignorantowi" : IP: *.chello.pl 26.10.05, 11:02 > ciekawe. Jestem zaskoczony tym ze definicje zwierzecia i rosliny (i pewnie > gatunkow, phylow i czego tam jeszcze) sa budowane na podobienstwie > lub "pochodzeniu" a nie na budowie organizmu (to pachnie feudalizmem). tylko to mozna uznac za klasyfikacje naturalna, bo podobienstwa - to zalezy od tego ktore cechy wezmiemy pod uwage i jest sztuczne > Nieco to smieszne, biorac pod uwage niemozliwosc badania DNA przez stulecia - wiec > nalezy pewnie oczekiwac roznych porawek do podzialow typu "ten krewny tego". ale jednak dawni systematycy w duzym stopniu trafiali w dziesiatke, poza ewidentnymi odstepstwami to jednak krewniacy sa do siebie podobni! Mysle ze procentowo to nawet znaczna czesc dawnych ustalen systematycznych z "ery przedgenetycznej" sie potwierdzila. Ptaki i ssaki pozostaly ssakami, tak jak motyle, slimaki, mchy i storczyki. Ale poprawek i zmian sa co roku tysiace (zwlaszcza na poziomie gatunkow, rodzin) i wcale nie sa pewne, nieraz zalezy to od danego odcinka DNA jaki wzieto pod uwage, a ludzie pokory sie nigdy nie naucza. Trwa to powoli - ale system wydaje sie coraz blizszy naturalnemu, to znaczy opisuje jak rozgalezialy sie "galazki drzewa życia", spory jednak trwaja wokol rygoryzmu we wnioskowaniu jaki powinien byc przy tym stosowany. Niekiedy bowiem dochodzi do dosc absurdalnych wnioskow, przeciez żaba jest blizej spokrewniona z czlowiekiem niz sledz z rekinem - bo linie rozwojowe tych ostatnich rozdzielily sie znacznie wczesniej. natomiast wszyscy sa zgodni ze organizmy NIESPOKREWNIONE nie moga byc klasyfikowane wspolnie "ponad glowami" blizszych krewnych. oczywiscie w jakims sensie wszyscy jestesmy spokrewnieni, zycie wywodzi sie z jednego pnia > Czy sa jakies inne rodzaje stworzen ktore naprzyklad zbudowane sa na syntezie > zwiazkow krzemowych? Takich zaden tygrys by nie zjadl - bo to piach dla niego. > Czy sa jakies stworzenia absolutnie niemozliwe do strawienia dla organizmow > zbudowanych na weglu? NIE, NIE, NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrPSP Re: nudne odpowiedzi ciekawskiemu "ignorantowi" : IP: *.cariboo.bc.ca 26.10.05, 22:47 Twoje odpowiedzi sa zawsze bardzo intersujace. Dziekuje bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: robaki? IP: *.botany.gu.se 24.10.05, 17:04 O ile dobrze pamietam to sa to wieloszczety. Odpowiedz Link Zgłoś