Japończycy jednak wylądowali na asteroidzie

IP: *.ibch.poznan.pl 23.11.05, 23:31
Pomysł na pobranie próbek polega na lądowaniu na powierzchni na sekundę,
uderzeniu skały pięciogramowym pociskiem i schwytaniu odskakujących odłamków.


ale sonda wyladowala na godzine czy dluzej = sukces jest ponad 1000 % !

ale jak sie utrzymala na obiekcie o tak malym przyciaganiu (malej predkosci
ucieczki) przez tyle czasu ?
    • Gość: xp W netscape jest zdjecie asteroidy IP: *.swan.ac.uk 24.11.05, 02:38
      • Gość: Cody Re: W netscape jest zdjecie asteroidy IP: *.ence.kyushu-u.ac.jp 24.11.05, 07:39
        link od JAXA z opisem misji
        www.isas.ac.jp/e/enterp/missions/hayabusa/index.shtml
    • Gość: Jerzy Japończycy jednak wylądowali na asteroidzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.05, 12:20
      To i tak jest niezły wyczyn. Jestem pod wrażeniem.
    • Gość: r39 Re: Japończycy jednak wylądowali na asteroidzie IP: *.ifpan.edu.pl 24.11.05, 14:35
      Jestem taki stary, że doskonale pamiętam lot Gagarina
      oraz, naturalnie, lądowanie na Księżycu. To, co się
      działo w międzyczasie nijak się nie ma do tego, co wyprawia
      Hayabusa. Nawet jeśli ta misja miałaby się ostatecznie
      nie powieść, to chyba jednak dalszy rozwój pójdzie tą
      drogą. Znaną cechą japońską jest cierpliwość. Zaplanowali
      oni od razu wiele wariantów awaryjnych, próbują do skutku
      i nie wyciągają pochopnych wniosków. Najśmieszniej będzie,
      kiedy Hayabusa zużyje całe paliwo na swoje manewry w okolicy
      planetoidy, nie będzie miała jak wrócić i trzeba będzie
      wysłać po nią kolejny automat:), co jest chyba prostsze
      a na pewno znacznie tańsze, niż ludzkie wyprawy na Marsa
      czy choćby na Księżyc.

      Mnie się to wszystko ogromnie podoba i jestem niezmiernie
      ciekaw, co też nam Hayabusa przywiezie na swoim pokładzie.
    • bonobo44 Pierwszy w historii start z innego ciała niebies- 24.11.05, 15:53
      -kiego (nie licząc Księżyca)

      "Really speaking, it is the world-first departure from an celestial body except
      the moon."
      www.isas.jaxa.jp/e/snews/2005/1124_hayabusa.shtml

      gdyby tak jeszcze jakaś fotka z powierzchni - może będzie wśród tych danych,
      które są wciąż jeszcze transmitowane...
      • madcio Re: Pierwszy w historii start z innego ciała nieb 29.11.05, 22:48
        > gdyby tak jeszcze jakaś fotka z powierzchni - może będzie wśród tych danych,
        > które są wciąż jeszcze transmitowane...

        Taaa, doczekasz się tylko trochę wcześniej, zanim piekło zamarznie. Japońcy
        polityki informacyjnej chyba się od ESA i śp. ZSRR uczyli.
    • memor3 Wciaz daleko od sukcesu! Oczywiscie sukcesem jest 25.11.05, 13:27
      dolecenie do asteroidy i przeslanie zdjec. Ale najwazniejszym zadaniem sondy
      jest sprowadzenie przobek na Ziemie. Jak na razie, mimo 'ladowania' nie udalo
      sie uzyskac probki.
      'ladowanie' jest w cudzyslowie bowiem jest to raczej zetkniecie jednego ciala
      z drugim (z uwagi na minimalna sile przyciagania manewr ten nie jest obciazony
      problemami
      z ladowaniem na wiekszych cialach (nawet Eros, kometa Hallya sa wielokrotnie
      wieksze).
      Pozdrawiam
      • pomruk Re: Wciaz daleko od sukcesu! Oczywiscie sukcesem 25.11.05, 14:41
        jak mawiał Kubuś Puchatek: "troszkę się udało" ;-)
      • bonobo44 Oczywiscie sukcesem to było "lądowanie" na Erosie! 26.11.05, 01:43
        Zabawne, tzn. wylądowanie na planetoidzie, pobyt tam przez ponad pół godziny i
        powtórny start, to nie jest waszym zdaniem żaden sukces... bo uczynił to raptem
        drugi próbnik międzyplanetarny mało znanej agencji kosmicznej JAXA ?!

        Natomiast, gdy doswiadczone i zaprawione w bojach NASA potrafiło jedynie rozbić
        sondę (NEAR) o planetoidę (Eros), przedstawiono to jako niebywały sukces,
        bo praktycznie martwa już sonda transmitowała jeszcze przez jakis czas jakis
        sygnał (na poziomie Sputnika-1):

        "Z sondą można się komunikować tylko za pomocą słabszej anteny, która przesyła
        jedynie 10 bitów na sekundę. Ale ta szybkość transmisji jest odpowiednia, żeby
        gromadzić dane ze spektrometru gamma, który analizuje skład chemiczny skał
        planetoidy i znajduje się teraz jedynie kilka centymetrów nad powierzchnią."
        serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34137,135228.html
        Ciekaw jestem, jakiż też okazał się ów "skład chemiczny"? 8)

        "Jak z niepokojem obserwował personel misji, ośrodki śledzenia NASA w
        Kalifornii i w Hiszpanii odbierały sygnał małej mocy (ale nie dane [ !!! ] ) po
        pierwszym w historii lądowaniu na tak małym ciele niebieskim Układu
        Słonecznego."
        "Dyrektor misji Robert Farquhar poinformował, że dalsze analizy powinny
        umożliwić ustalenie czy sygnał sondy może dostarczyć jakichkolwiek użytecznych
        danych. Mimo, że kamera i inne instrumenty zainstalowane w dolnej części sondy
        zostały najprawdopodobniej zniszczone to nadal powinien funkcjonować jej
        magnetometr. Dotychczas nie wykrył on jednak żadnego pola magnetycznego zarówno
        samej asteroidy jak i indukowanego przez wiatr Słoneczny. Niestety, NASA
        planuje przerwanie nasłuchu sondy 14 lutego b.r. kiedy to misja NEAR-Shoemaker
        zostanie oficjalnie zakończona."
        sol.put.poznan.pl/~tommy/skypub/2001/news_2001021201.html

        "Ostatnie ujęcie, pokazane na powyższym montażu najbardziej po lewej, wykonano
        z odległości 128 metrów. "
        apod.oa.uj.edu.pl/apod/ap050212.html
        a tu po prawej:
        sol.put.poznan.pl/~tommy/skypub/2001/images/010212news01s.jpg

        tzn., po "wylądowaniu" NEAR nie był już w stanie wykonac żadnego zdjęcia...
        dokładniej: nawet trwająca transmisja tego ostatniego ustała w
        momencie "delikatnego" (akurat ! ;) walnięcia w powierzchnię Erosa... NEAR
        rąbnął o nią z prędkoscią powyżej 1 m/s (sic!) tylko 2 razy mniejszą od sond
        lądujących na Marsie i Księżycu (o konstrukcji specjalnie do tego
        przewidzianej: "Sondy, które lądowały na Marsie czy Księżycu, uderzały w
        powierzchnię z dwa razy większą prędkością")

        No cóż, skoro to niektórym wydaje sie być mało, poczekajmy na wynik
        dzisiejszego touch down...
        • bonobo44 Wielki sukces agencji kosmicznej JAXA! Gratulacje! 26.11.05, 12:39
          "Hayabusa is sure to have succeeded in asteroid sampling!
          It found the Target Marker with 880,000 names."
          www.isas.jaxa.jp/e/enterp/missions/hayabusa/today.shtml

          Wygląda na to, że Japonia zajęła drugie miejsce (bynajmniej nie za USA ;)
          w automatycznym pobieraniu próbek z innego ciała niebieskiego i startem
          z niego!

          I co na to Kubuś Puchatek ?

          8)44
    • bonobo44 Pierwsze próbki materiału z asteroidy w historii 27.11.05, 11:19
      pobrał właśnie z Itokawy Hayabusa:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=32586784&a=32612443

      a nie NEAR z Erosa, jak z uporem godnym lepszej sprawy podawały wczoraj
      wszystkie główne wydania wiadomości:
      ww6.tvp.pl/134,20051126272784.strona

      swoją szosą obecna oficjalna propaganda proamerykańska niczym u nas zdaje się
      nie ustępować onegdajszej prosowieckiej 8(44
      • madcio Re: Pierwsze próbki materiału z asteroidy w histo 29.11.05, 22:50
        > pobrał właśnie z Itokawy Hayabusa:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=32586784&a=32612443
        Świętuj, jak dotrą na Ziemię, bałwanie, skoro tak sie troszczysz, czy aby biedny
        MRO doleci...

        > swoją szosą obecna oficjalna propaganda proamerykańska niczym u nas zdaje się
        > nie ustępować onegdajszej prosowieckiej 8(44
        Jaka tam propaganda. Po prostu dziennikarze to kretyni, którzy nie odróżniają
        meteoru od planetoidy.
        • bonobo44 Re: Pierwsze próbki materiału z asteroidy w histo 30.11.05, 00:27
          cóż to madciu, drobny probushystowski kretynku, tak cię ubodło do zywego, ze
          ciskasz obelgami na prawo i na lewo...

          może tak bys wreszcie raczył wypowiadać się ciut merytoryczniej, zaczynając np.
          od wyznaczenia granicy pomiędzy asteroidą a meteoroidem, nie mówiąc już zapewne
          o niedostrzeganiu różnicy pomiędzy tym ostatnim i zjawiskiem atmosferycznym,
          nieuku? takim nieopierzonym głuptakom jak ty polecam:
          www.wiw.pl/astronomia/0611-us.asp
          • madcio Re: Pierwsze próbki materiału z asteroidy w histo 30.11.05, 20:23
            > cóż to madciu, drobny probushystowski kretynku,
            Wow, od dawna nie dostałem takiego wyrazu miłości bliźniego. Ostatnim razem
            byłem sekciarzem czy coś w tym rodzaju, ale to było dawno... :))))

            > tak cię ubodło do zywego, ze
            > ciskasz obelgami na prawo i na lewo...
            Nic mnie nie ubodło, tylko mnie rozśmieszyło zestawienie twojej przesadnej
            troski o MRO (czy aby doleci, bidulek) i pianiem peanów nad Hayabushą, która
            jest tak zwaloną misją, jak tylko to możliwe, by jeszcze miała nadzieję na
            jakikolwiek pozytywny koniec.

            Mógłbym nawet się założyć, ze misja skończy się niepowodzeniem. Definiowane jest
            jako nieudane dostarczenie owych próbek materii do ziemskiego labolatorium w
            stanie nienaruszonym.

            Zabraknie paliwa? Nie doleci? Zrzucona z Sokoła kapsuła spali sie w atmosferze?
            Skończy jak Genezis? Nic w niej nie będzie? Zakład wygrany.
    • sojuz1 Re: Japończycy jednak wylądowali na asteroidzie 28.11.05, 09:49
      Skoro wylądowali to czemu nie zrobili sobie zdjęć?
Pełna wersja