Małpiatka na oceanie

IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 25.11.05, 15:50
Niedawno czytałem gdzieś o małpiatkach (niestety, nie mogę odnaleźć tekstu).
Otóż stwierdza się, że małpiatki południowoamerykańskie i afrykańskie są
blisko spokrewnione. Z tego wynika wniosek, że małpiatki musiały się jakoś
przedostać z jednego kontynentu na drugi. Po czym następuje optymistyczna
konkluzja, że tak niewielkie zwierzę mogło spokojnie przetrzymać
dwutygodniową morską podróż na jakiejś przypadkowej tratwie. W przypadku
dużych ssaków natomiast miałoby to być niemożliwe.

Jak ten postulat się ma do przestrzeni morskiej między wyspami Bali i Lombok
(linia Wallace'a). Spodziewałbym się, że przy odległości tak niewielkiej
nawet spore ssaki nie miałyby problemu z rejsem w jedną lub drugą stronę.
Tymczasem słyszę, że linia Wallace'a dotyczy nawet ptaków.

A może chodzi o to, że kiedy małpiatki wędrowały z Afryki do Ameryki,
przestrzeń między tymi kontynentami była na tyle krótka, że wystarczyło parę
godzin rejsu? A odległość Bali - Lombok z kolei mogła być duża. W każdym
razie lepsze takie wyjaśnienie, niż sugestie, że dwutygodniowy rejs dla
małpiatki to pryszcz. I że w skali geologicznej jest to nawet prawdopodobne.

Proszę o rozwianie moich wątpliwości.

J.
Pełna wersja