Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemskieg...

IP: 198.170.174.* 29.11.05, 18:41
Ziemskie doby nie zaczynają się na południku zero, tylko na południku 180,
znanym też jako Międzynarodowa Linia Zmiany Daty. Może się o tym przekonać
każdy, kto ma dostęp do globusa. Południk zero to takie umowne centrum doby,
ale nie jej początek.
    • a_s_i_m_o Amerykanie cos kombinuja 29.11.05, 18:44
      proponuja idiotyczna zmiane ktora wszystko psuje i nie daje nic w zamian. Tu
      musi chodzic o jakas gruba kase.
      • Gość: J_P Re: Amerykanie cos kombinuja IP: *.ibch.poznan.pl 30.11.05, 00:27
        jasne - "skrocenie czasu" daje zmiane w kapitalizacji odsetek od lokat
        terminwych
    • andyl Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 29.11.05, 18:46
      od kilkunastu lat zaobserwowano rownierz zmiane w drganiach ziemi, wszystko
      wskazuje na mozliwasc tz. przebiegunowania ziemi. Jest to bardzo nieprzyjemne
      zjawisko ktorego nie przezyje wiekszasc z nas. Podobno nastapi to w 2012roku
      • a_s_i_m_o Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 29.11.05, 18:54
        Dlaczego mielibysmy nie przezyc przebiegunowania, skoro pole magnetyczne ziemi
        jest 10000 razy slabsze od szkolnego magnesu sztabkowego?
        • Gość: luke Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.icpnet.pl 29.11.05, 18:59
          pewnie dlatego, że ziemskie pole magnetyczne chroni nas przed wiatrem słonecznym
          i innymi promieniowaniami kosmicznymi..
          wystarczy poszukać informacji o problemach z łączonścią powiązanych z cyklem
          słonecznym...
          • a_s_i_m_o Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 29.11.05, 19:40
            Problemy z lacznoscia sa zwiazane z plamami slonecznymi i pole magnetyczne ziemi
            przed nimi nie chroni. wystarczy poczytac.
            • Gość: shamandgg Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.icpnet.pl 04.12.05, 21:56
              Tu nie masz racji.
              Plamy sloneczne sa tylko objawem działających procesów - same magicznie nie wpływają na komunikacje. Z plamami związane są właśnie procesy katastrofalnych zaburzeń pól magnetycznego na słońcu. Właśnie te zaburzenia potrafią z olbrzymią energią wystrzelić materię słoneczną tzw. flare. Strumien bardzo naładawanych cząstek przed którymi chroni nas właśnie pole magnetyczne ziemi. W pobliżu biegonów gdzie linie pola magnetycznego schodzą się cząstki mają szanse dotrzeć do najwyższych warts atmosfery - stąd spektakularne zjawisko: zorza polarna. Polecam sie jednak jeszcze douczyć i nie przedrzeżnieć "wystarczy poczytać"; tylko na głupca wyszedłeś haha.
              Gdyby dotarły do powierzchni ziemi to mamy przeje..e. Krematorium. Napewno nie długą, ale też nie krótka, bolesna śmierć dla stworzeń takich jak my. Jednak zwykła mokra ziemia bardzo dobrze chroni przed promieniowaniem. Także przebiegunowanie odczekałoby się z grubym dachem nad głową. Już czas zacząć kopać luksusowe bunkry.
        • Gość: Beny Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.agns.fr 30.11.05, 12:54
          Z bardzo prostego powodu. Nie wiemy jak to przebiegunowanie nastapi, czy
          plynnie, czy skokowo. Pomijam fakt ze cala nawigacje szlag trafi, ale jesli
          zabraknie pola chocby na chwile lub bedzie ono ulegalo jakims fluktuacjom, to
          zabraknie naturalnej oslony przed np. wiatrem slonecznym, ktory jesli powieje
          bezposrednio na Ziemie, to jak nic usmazy twoje 4 litery.

          Oczywiscie data podana przez tego kolesia jest pewnie wyssana z palca, ale
          zjawisko zmiany beigunowosci juz sie zdazylo na Ziemie.
          • stefan4 Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 30.11.05, 14:17
            Beny:
            > Pomijam fakt ze cala nawigacje szlag trafi

            Chyba nie trafi. Nawigacji już od lat nie prowadzi się w oparciu o ziemski
            magnetyzm. Oś żyroskopu ustawia się równolegle do osi ziemskiej. A GPS-om też
            jest obojetne położenie biegunów magnetycznych.

            W pozostałych sprawach masz słuszność.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • a_s_i_m_o Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 01.12.05, 12:24
              Sciema. Wytworzyc sztuczne pole magnetyczne nie bedzie tak trudno. A rozwoj
              technologii sprawi ze im dalej w przyszlosc tym taniej. I juz. Po wietrze
              slonecznym. Mozna nawet te magnesy umiescic na orbicie geostacjonarnej.

              Nie zginiemy od wiatru slonecznego.
      • Gość: En przebiegunuj sobie półkule lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 10:09
        ... i jeszcze co? A skąd w ogóle masz tą datę, Nostradamus Ci się przyśnił,
        czy masz tajne wiadomości od Dänikena?
      • Gość: Speedy Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.stat.gov.pl 01.12.05, 09:03
        > od kilkunastu lat zaobserwowano rownierz zmiane w drganiach ziemi, wszystko
        > wskazuje na mozliwasc tz. przebiegunowania ziemi. Jest to bardzo nieprzyjemne
        > zjawisko ktorego nie przezyje wiekszasc z nas. Podobno nastapi to w 2012roku

        Z pewnością większość z nas tego nie przeżyje gdyż przebiegunowanie Ziemi jest
        procesem stosunkowo długotrwałym i wymaga od kilkuset do około 3000 lat.
        Nieporozumieniem jest więc stwierdzenie że nastąpi to w jakimś konkretnym roku;
        to jest bardzo powolne zjawisko.
    • Gość: jacek Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 19:47
      > Ziemskie doby nie zaczynają się na południku zero, tylko na południku 180,
      > znanym też jako Międzynarodowa Linia Zmiany Daty. Może się o tym przekonać
      > każdy, kto ma dostęp do globusa. Południk zero to takie umowne centrum doby,
      > ale nie jej początek.
      Dokładnie. Wszystkim, którzy myślą, że jest inaczej polecam "Astronomia ogólna"
      E.Rybki, w szczególności rozdział trzeci, gdzie jest podana różnica pomiędzy
      czasem uniwersalnym a strefowym. Lulek, nie wymagaj za dużo od hujmanistów...
      • europitek Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 29.11.05, 21:54
        Bylbys zdziwiony jak wiele ksiazek z astronomii przeczytali
        niektorzy "hujmanisci".
        Dodanie jednorazowo jednej godziny (zamiast jednej sekundy co 18 miesiecy) w
        celu "wyrownania czasu" nastapi za 5400 lat.
        A dlaczego tak chca Amerykanie ? Pewnie geniusze z Intela i Microsoftu
        zapomnieli o wprowadzaniu tej jednosekundowej poprawki w swoich systemach.
        Zamiast sie przyznac wola zmienic sposob liczenia czasu - tak bedzie dla
        nich "taniej".
        • Gość: Jazzek Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 30.11.05, 12:20
          Godzina przestępna nie wydaje mi się dobrym pomysłem. Czy nie lepiej poczekać,
          aż się zgromadzi czasu na cały dzień przestępny? Za 129.600 lat.
        • hummer Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 30.11.05, 16:22
          europitek napisał:
          > Dodanie jednorazowo jednej godziny (zamiast jednej sekundy co 18 miesiecy) w
          > celu "wyrownania czasu" nastapi za 5400 lat.

          Za 2400 lat 3600/1.5=2400. Pomysleć, że Grecy i Chrystus mieli dobę krtótszą o godzinę :-)
          • Gość: J_P Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.ibch.poznan.pl 30.11.05, 17:45
            a w takim razie 24.000 lat temu doba byla krotsza o 10 h !!! i , konsekwentnie
            liczac - jakies 60.000 lat temu doby nie bylo - to dowod na powstanie Ziemi
            jakies 4000 lat temu a nie 4-5 mld pne. (na wszelki wypadek dodaje :)
            • Gość: time is now Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:58
              Bez sensu. Jak nie było doby? Mogła ona trwać krócej niż ówczesną godzinę, a
              nie, że całkiem nie było. Poza tym, skąd wiadomo, czy Ziemia w sposób stały
              zwalnia bieg o 1 sekundę co 1,5 roku? Teraz tak wychodzi, a kto wie, jak było
              nawet 1000 lat temu i kto może przewidzieć, co będzie za 1000 lat. Tak na dobrą
              sprawę mechanika wszechświata nie jest jeszcze do końca poznana.
              • Gość: J_P euroatlantycki :) IP: *.ibch.poznan.pl 30.11.05, 23:21
                bez sensu , ale po sie wysilasz wszak machnalem :)
                • Gość: Everizon Re: euroatlantycki :) IP: 213.199.207.* 24.12.05, 15:06
                  Więc tak:

                  Nie wiadomo jaka była długa doba ziemska przed powstaniem księżyca, ale w
                  momencie uderzenia asteroidy wielkości marsa jakieś 4,5 mld lat temu w ziemię
                  wywaliło się na orbitę tyle gruzu (płaszcza ziemi) że uformował się z tego
                  księżyc. Księżyc natomiast w wyniku tego procesu oddala się od ziemi
                  nieustannie (jakiś centymetr na rok a może na 10 lat nie pamiętam). W każdym
                  razie oddalając się zabiera ze sobą moment obrotowy ziemi. i dlatego zwalnia.

                  paniachno? :)

                  pozdr
          • europitek Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 01.12.05, 01:06
            Nie zgadzam sie: mialo byc 1 sekunda na 1.5 roku, a nie 1.5 sekundy na rok.
            Dlatego 1.5x3600=5400.
    • Gość: pedro_spd Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: 217.96.111.* 29.11.05, 20:42
      ...pomysłowi zamorscy koledzy ... Hamerykanie ...
    • piotrpsp Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 30.11.05, 00:15
      Ten spor nie ma sensu. Dzisiaj te drobne roznice beda istotne dla roznego
      rodzaju programow a one nie beda mialy zadnego problemu z przeliczeniem jednego
      rodzaju czasu na drugi. Najlepiej jest uzywac obydwa rodzaje czsu jednoczesnie.
      I tak pewnie bedzie i poco tracic czas na bezpozyteczne dyskusje.
      • bart_bart Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 30.11.05, 08:47
        Bo to wszsytko to jest spisek producentów zegarków! Chcą żebyśmy nosili po dwa
        zegarki - jeden do czasu przedłużanego o sekundę, drugi do przedłużanego raz na
        5400 lat! ;-)))
    • Gość: JO! Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.05, 10:33
      Jeżeli tę godzinę doda się raz na 5400 lat, to o co całe zamieszanie??? Skąd
      pomysły, że sprawi to jakieś problemy??? Zresztą, kto wie co będzie za 100 lat,
      a co tu mówić o 5400?? A może ziemia przyspieszy w tym czasie?? A może zwolni??
      Dziwne problemy mają ci astronomowie. Prędzej się pogubią mając dodatkowe
      sekundy w roku, które nie wliczają się do doby, godziny, minuty. Obecnie rok ma
      365 dni i 22 sekundy. Śmieszne.
      Sztuczny problem
      • Gość: jen Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.cbk.poznan.pl 30.11.05, 10:48
        Po prostu sekunda przestępna sprawia kłopot we wszystkich systemach nawigacji
        satelitarnej (GPS, GLONASS, w przyszłości GALILEO).
        Dlatego GPS i GALILEO używają (lub będą używały) "ciągłych" skal czasu.
        Rosjanie w GLONASSie mają sek. przestępną. Kilka lat temu pomylili się,
        dodali sekundę z niewłaściwym znakiem, i cały system był przez 24 h nieczynny.

        • Gość: J_P Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.ibch.poznan.pl 30.11.05, 12:16
          nalezy przyjac za jedostke naturalna rok = obieg Ziemii dookloa Slonca a inne
          jednostki - w tym sec. jako pochodne okreslac jako ulamek roku. Wowoczas sek
          bedzie ZAWSZE np. 1:[365:24:60:60] i po kloptach. oczywiscie wyjdzie wowczs ze
          zagray atomowe maja zmienna jednostke ale to juz klopot fizykow, zreszta nie ma
          dowodu ze zjawiska w skali kosmiczno - planetarnej musza byc uzgodnione z np.
          zyciem codziennym ludzi albo zjawiskami \w skali mikro-, nano - metrow czy sub-
          atomowymi. Widac tez ze problemy ktore byly wazne w czasach budowy piramid i
          wczesniej - uzgodnienia zjawisk kosmicznych i ludzkich sa dalej problemami.
          • Gość: kretos Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.comarch.pl 30.11.05, 16:24
            J_P napisał(a):
            >> nalezy przyjac za jedostke naturalna rok = obieg Ziemii dookloa Slonca a inne>> jednostki - w tym sec. jako pochodne okreslac jako ulamek roku

            Propozycja troche bez sensu - nie mozna zmieniac jednostek podstawowych. W takim wypadku wszelkie pojecie czasu trwania lub predkosci byloby zalezne od czasu trwania samej sekundy. Bo co znaczyloby 30 m/s? Kiedy? W 2003? A w jakim czasie ziemia obiegala wtedy slonce? A regulacja zegarow to bylby dopiero koszmar...
            • Gość: J_P ;) IP: *.ibch.poznan.pl 30.11.05, 17:41
              sorry, zapomniale dodac :)

            • jasiu_smietana dodawania 1h zmieni wszystko!!! 30.11.05, 21:37
              a czy ktokolwiek z was (tych, ktorzy popieraja pomysl amerykanski) pomyslal o
              tym, ze jesli nie bedziemy co 18 miesiecy dodawali tej sekundy to czas nijak
              bedzie sie mial do wschodow i zachodow slonca? Wyobrazacie sobie wschod slonca
              np. o 23:00 lub dzieci idace na 8:00 do szkoly w zupelnych ciemnosciach?
              zanim cos napiszecie to pomyslcie troche
          • stefan4 Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 30.11.05, 18:06
            J_P:
            > nalezy przyjac za jedostke naturalna rok = obieg Ziemii dookloa Slonca a inne
            > jednostki - w tym sec. jako pochodne okreslac jako ulamek roku.

            Czas trwania obiegu nie jest stały, bo ruch Ziemi podlega działaniu
            grawitacyjnego nie tylko Słońca. Więc bedzie tak, jak gdybyś mierzył odległości
            rozciągliwą gumką od majtek.

            A zresztą jak chcesz to mierzyć? Co to znaczy ,,pełny obieg''?
            • Gość: J_P Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.ibch.poznan.pl 30.11.05, 23:25
              ale - siegam do analogii - w ksiazkach "mowia" ze Ziemia ma ksztalt geoidy, a
              jak sprawdzic co to jest geoida to okazuje sie ze to bryla o ksztakcie takim
              jaki ma Ziemia - i jest cos uroczego w tej prostocie, wszak wiemy ile czasu to
              5 min i 1 godzina .... wiec po sie angazowac w transkontynentalny spor o czas
              absolutny - szukam zwolennikow czasow lokalnych
              • europitek Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 01.12.05, 01:13
                Proponuje przyjac "latynoski czas lokalny" - wszystko jest "maniana".
              • stefan4 Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 01.12.05, 08:56
                J_P :
                > w ksiazkach "mowia" ze Ziemia ma ksztalt geoidy, a jak sprawdzic co to jest
                > geoida to okazuje sie ze to bryla o ksztakcie takim jaki ma Ziemia

                Tak, ja też zawsze to określenie uwielbiałem. I drugie od majora Kuźmy:
                ,,pocisk to jest owalny przedmiot w kształcie pocisku zaopatrzony w lotki, żeby
                się niósł po kierunku''.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • Gość: J_P Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.ibch.poznan.pl 30.11.05, 23:30
              raz jeszcze komentarz komentarza - zjawisk subatomowych nie widze i stad
              niewygodnosc ich jako podstawy czasu, a pomiar 1 obiegu Slonca robiono juz
              przed epoka magalitow
              • stefan4 Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 01.12.05, 08:57
                J_P:
                > raz jeszcze komentarz komentarza - zjawisk subatomowych nie widze i stad
                > niewygodnosc ich jako podstawy czasu, a pomiar 1 obiegu Slonca robiono juz
                > przed epoka magalitow

                I zawsze wychodziło dokładnie 1, prawda? Jeden obieg na rok.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • Gość: J_P Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.ibch.poznan.pl 01.12.05, 16:35
                  tak jest - ale zauwaz ze sie owi masi przodkowie nie zadowalali jednym czy 5
                  wynikiami i sprwdzali .. pewnie wiecej nz setki razy, tez badali zaleznoc czasu
                  obiebu od polozenia geograficznego - etc a jesli chodzi o stsounek kosztow tych
                  badan do PKB to byli pewnie przed nami.
          • Gość: Lolek Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.chello.pl 11.12.05, 00:02
            Straszne rzeczy wypisujesz. Slyszales o roku przestepnym. Wiesz, ze to jest arytmia obrotu i obiegu. A
            teraz wyobraz sobie, ze Ziemia sie nie obraca. W ciagu roku mamy jedna dobe. Albo obraca sie w te
            strone co teraz, ale raz na rok. Caly rok jest noc. Martwie sie o ciebie, bo Galileusz nie byl takim
            heretykiem, a strasznie skonczyl. Dwunasta pod wieczor to dziwactwo. Sekunda jest dobrze opisana i
            lepiej poprawic dobe. Ale mozna miec inne zdanie...

            Teraz o problemie astronomow. Gdyby tak dodawac godzine zamiast sekundy... Co by bylo? Astronom
            pisze, ze zaobserwowal supernowa i podaje stopnie:minuty:sekundy, gdzie to widzial. Wszyscy mowia,
            ze tez widzieli i to golym okiem. A za sto lat o tej porze w tym miejscu nic takiego nie znajdziesz, bo
            nam sie niebo przesunelo o jakies 60 sekund. Szukaj wiatru w polu!

            Bardziej ogolnie o czasie ziemskim. Amerykanie maja 12:15 po polnocy i OK. Nie do pomyslenia wydaje
            sie 24:15. To tylko konwencja, sposob nazywania, a czas ten sam. Gorzej jest z odleglosciami i waga.
            Zupelne poplatanie, a wszyscy sie dobrze dogaduja. Suma sumarum. Lepsze jest wrogiem dobrego, ale
            jak chca sobie polepszyc to bardzo prosze. To na pewno nie bedzie zaglada ludzkosci.
    • Gość: mnm Wystarczy też trochę wiedzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:31
    • Gość: Lukasz Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: .1P2D* / 12.31.40.* 30.11.05, 19:49
      a moim skromnym zdaniem - powod Amerykanskiej propozycji jest bedziej
      prozaiczny.
      Artykul cos wspomina o Miedzynarodowej Uni Telekomunikacyjnej. Prawdopodbnie
      przy postepujacej globalizacji systemow - goscie od bilingow i rozliczen miedzy
      operatorami dostaja swira co 18 miesciecy - probujac to wszystko odpowiedzno
      podliczy. I tyle.
      Lukasz

      ps. standardowe strefy czasowe tez wymyslili Amerykanie bo nie szlo dojsc do
      ladu o korej pociag odjezdza/przyjedza - a Ameryka do wielki kraj
    • Gość: r39 Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.ifpan.edu.pl 30.11.05, 20:36
      Amerykanie chyba w tym sporze mają więcej racji. Jeśli chcemy
      coś przyzwoicie mierzyć, nie tylko jako astronomowie, to potrzebujemy
      przyzwoitych zegarów, niezależnych - o ile to w ogóle możliwe - od
      zachowania naszego globusa, czy słoneczka. Jak można wykrywać i badać
      nieregularności obracania się Ziemi przy pomocy zegara dokładnie
      związanego z tym ruchem? Zegara, który na pewno bardzo szybko
      straci synchronizację ze swoim bratem wahadłowym? Jedyne wyjście
      to porzucić obydwa. Astronomom też się życie uprości, a zwykli
      zjadacze chleba i tak niczego nie zauważą. Najwyżej jakiś
      przyszłościowy archeolog wykopie dzisiejszy regulamin porządku domowego,
      z ciszą nocną obowiązującą w godz. 22:00-6:00 i nie będzie mógł
      pojąć jak ktoś mógł zakazać hałasowania w porze największego
      (w jego czasach) ruchu.
    • you-know-who karygodne brednie w artykule 30.11.05, 23:45
      1. doby nie zaczynają się na południku zero

      2. ziemia zwalnia obrot ale nie w skali 10000 lat, tylko 10000000000,
      a to jest drobna roznica :-) Chodzi tu tylko i wylacznie o to ze dlugosc dnia
      nie jest okragla liczba sekund, wiec czasem trzeba cos dodac bo czas mierzony
      w dobach trwajacych 24.00000000 godzin i prawdziwe doby sie rozjezdzaja.
      nie ma to najmniejszego zwiazku z fizycznym zwalnianiem tempa obrotu ziemi
      (przez przyplywy).

      nie wiem kto to pisal, ale na pewno nie zdalby egazminu ze wstepnego wykladu
      astronomi.

      byla tu niedawno na tym forum mowa o asymetrii humanizm<-->nauka,
      polegajacej na tym ze mozna byc humanista bedac naukowcem ale nie odwrotnie
      (tak pokazuje po prostu praktyka, to nie jest moja ani czyjas opinia).
      widzimy tu dobry przyklad dyletanctwa jakiegos pisarza.

      • stefan4 Re: karygodne brednie w artykule 01.12.05, 09:20
        you-know-who:
        > ziemia zwalnia obrot ale nie w skali 10000 lat, tylko 10000000000, a to jest
        > drobna roznica :-)

        Rany, czemu nas tak dręczysz każąc liczyć te zera. Czy masz na myśli 10^10
        czyli 10 miliardów? To chyba jednak trochę przesadziłeś, bo doszedłeś do wieku
        Układu Słonecznego.

        you-know-who:
        > byla tu niedawno na tym forum mowa o asymetrii humanizm<-->nauka,
        > polegajacej na tym ze mozna byc humanista bedac naukowcem ale nie odwrotnie

        Powiedz jakoś mniej humanistycznie, co masz na myśli. Czy z Twojego
        stwierdzenia wynika zdanie ,,dla każdego X, jeśli X jest humanistą, to X nie
        jest naukowcem''?
        • Gość: ze co? Re: karygodne brednie w artykule IP: *.4web.pl 03.12.05, 10:47
          jesli x to nie y nie oznaczajesli y to nie x.
          • stefan4 Re: karygodne brednie w artykule 04.12.05, 12:00
            ze co?:
            > jesli x to nie y nie oznaczajesli y to nie x.

            Piszesz niestarannie i bez interpunkcji, więc nie wiem, czy Cię prawidłowo
            zrozumiałem. Zrozumiałem mianowicie tak:

            ,,Ze zdania x => ~y nie wynika zdanie y => ~x''

            (,,=>''
      • Gość: J_P Re: karygodne brednie w artykule IP: *.ibch.poznan.pl 01.12.05, 16:40
        totez pisze wyzej by zdefiniowac jednostke czasu jako czesc naturalnego
        zjawiska jak obieh doolola slonca czy dzien i sie tego trzymac, a korygpwac
        dlugosci sek zag. ataowego lub innych takich :)
    • Gość: Ukanio Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 16:14
      Skoro co półtora roku doba sie skraca o sekunde,
      to znaczy, ze 129600 lat temu ziemia obracałą sie z prędkością nieskończoną ???

      rok długosc doby (sek) lat temu sekund mniej doba w h
      2005 86400 24
      -127595 0 129600 86400 0
      • Gość: Lolek Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski IP: *.chello.pl 11.12.05, 00:20
        Nie. Co cztery lata dodajemy jeden dzien (rok przestepny). Wynika z tego, co napisales, ze za (365dni x
        4lata) 1460 lat Ziemia bedzie obiegala Slonce dwa razy wolniej.
      • llukiz Re: Trwa euroatlantycki spór o przyszłość ziemski 11.12.05, 23:51
        > Skoro co półtora roku doba sie skraca o sekunde,

        nie. Co półtora roku jest sekunda różnicy między dobą rzeczywistą a zegarową.
Pełna wersja