Dlaczego Afryka pęka?

19.12.05, 12:31
Z jednej strony rozszerza się Atlantyk, z drugiej Indyk, a ta Afryka -
zamiast się wypiętrzać - pęka. Bez sensu.

I w ogóle mi się nie podoba ta Ziemia. Tu dziury, tam góry, bałagan straszny.
Dawne dno morza - pięć kilometrów u góry. A co stało się z lądem przy tym
dawnym morzu? Jak zerodował, to czemu tych cholernych oceanów nie zasypało...
    • Gość: stop Re: Dlaczego Afryka pęka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 17:31
      213.180.130.202/wiem/004b89.html
      Tak tłumaczy to "najpopularniejsza" obecnie teoria
      • plazzek Re: Dlaczego Afryka pęka? 20.12.05, 11:21
        Faktycznie, krótko i jasno opisane. Ale Afryki mi to do końca nie wyjaśnia.
        Atlantyk się rozszerza, Ocean Indyjski się (chyba) rozszerza i kontynent
        afrykański pęka (się rozszerza). A wokół Afryki nie widać jakoś rowów
        oceanicznych (stref subdukcji). Czyli sytuacja jest taka: od rowu atlantyckiego
        na wschód idzie prąd konwekcyjny, od ryftu afrykańskiego na zachód idzie prąd
        konwekcyjny. Gdzieś w środku (gdzie?) się spotykają, a na wierzchu ani śladu
        (czemu?).
        • gotlama Re: Dlaczego Afryka pęka? 20.12.05, 19:04
          Wypadało by się zastanowic - czy gdzieś "pomiędzy" obserwujemy budowę
          geologiczną wskazującą na naprężenia sciskajace - czyli uskoki odwrócone,
          nasunięcia itp.?
          Niekoniecznie musi to byc strefa subdukcji.
          • plazzek Re: Dlaczego Afryka pęka? 20.12.05, 23:33
            No tak, niekoniecznie musi być strefa subdukcji, mogą być Himalaje. Ale nie ma.
            Co do innych form geologicznych, to za słaby jestem, ale na pewno ktoś tu wie. A
            może jest inne jeszcze wytłumaczenie?
            • europitek Re: Dlaczego Afryka pęka? 21.12.05, 00:07
              A czy temu pękaniu towarzyszy poszerzanie się Afryki (wschód-zachód)?
              • plazzek Re: Dlaczego Afryka pęka? 21.12.05, 09:55
                Według tego, co geolodzy-futuryści przewidują, to Afryka chyba powinna się
                poszerzać. Według zarysu teorii, który przeczytałem, to jak takie pęknięcie
                powstaje, to się potem poszerza. Albo czegoś nie rozumiem.

                Sugerujesz, że w tej chwili Afryka się nie rozszerza, a kompensacja naprężeń
                następuje poprzez wypiętrzanie krawędzi rowu afrykańskiego? Może. Jak by tam
                nie było, to pozostaje wciąż kwestia, gdzie się spotykają przeciwległe prądy od
                rowu afrykańskiego i od grzbietu atlantyckiego i dlaczego tego nie widzimy.
                Może nie widzimy, bo Afryka ma "korzeń" rozdzielający te dwa prądy?
                • europitek Re: Dlaczego Afryka pęka? 21.12.05, 11:14
                  No, jesli szukasz tego miejsca spotkania, to znajdź granice płyt tektonicznych.
                  I zobacz co się dzieje z Morzem Czerwonym.
                • Gość: stop Re: Dlaczego Afryka pęka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 23:04
                  www.mantleplumes.org/EDGE.html
                  "Zstępujący" prąd jest zimny.
                  Wcale nie potrzebujemy korzenia.
                  Czy w doświadczeniach z tworzeniem się komórek konwekcyjnych w cieczach były
                  jakieś "korzenie" rozdzielające poszczególne komórki?
                  Tam gdzie spotykają sie prądy zstępujące - jest najchłodniej.
                  • plazzek Re: Dlaczego Afryka pęka? 22.12.05, 08:40
                    Przejrzałem zawartość wskazanego artykułu. Niestety, terminologia jest bardzo
                    specjalistyczna. No, jedno zauważyłem, że piszą tam o korzeniach kontynentów,
                    których podobno nie potrzebujemy. Natomiast nic na temat kontynentów pękania
                    wskutek tych prądów. Jak rozumiem, treść artykułu jest dla Ciebie wystarczająco
                    jasna i jesteś w stanie to streścić - lub wykazać związek z moim pytaniem.
                    prostymi słowy jak dla laika.

                    P.
    • dokowski Pacyfik się zmniejsza, a w miejscu Morza Czerwoneg 21.12.05, 12:16
      plazzek napisał:

      > Z jednej strony rozszerza się Atlantyk, z drugiej Indyk, a ta Afryka -
      > zamiast się wypiętrzać - pęka. Bez sensu.

      ... powstaje nowe dno oceaniczne - to przecież bardzo proste i trwa od milionów
      lat - Gondwana pęka i się rozszerza, powstają i powiększają się nowe oceany
      (Atlantyk, Indyk), a na drugiej półkuli ocean (Pacyfik) stale się kurczy.
      Spróbuj pobawić się globusem, a wszystko to nagle wyda Ci się jasne i proste.
      • plazzek Re: Pacyfik się zmniejsza, a w miejscu Morza Czer 22.12.05, 08:51
        Ja się zgadzam, że to jest bardzo proste, ale - jak dla mnie - na poziomie płyt
        oceanicznych. Tu grzbiet, tam rów, przy rowie góra. Natomiast przy płytach
        kontynentalnych mam problemy.

        Piszesz, że Atlantyk i Indyk się powiększają, a Pacyfik zmniejsza. Jasne. Ale
        przecież Atlantyk powiększa się na wschód i na zachód. Toż samo chyba Indyk.
        Czyli ze wschodu i z zachodu Afryka jest ściskana. W moim pojęciu nie
        pozostawia to miejsca na kolejne pęknięcie rozszerzające się. Chyba że grzbiet
        atlantycki wędruje na zachód - wtedy spodziewałbym się, że na zachód od
        grzbietu dna jest mniej, a na wschód - więcej.

        • dokowski Nie masz racji - część Afryki przesuwa się na zach 22.12.05, 15:44
          plazzek napisał:

          > Ale przecież Atlantyk powiększa się na wschód i na zachód.

          Rozszerzający się Atlantyk jako całość przesuwa się na zachód

          > Toż samo chyba Indyk.

          Rozszerzający się Indyk przesuwa się na wschód.

          > Czyli ze wschodu i z zachodu Afryka jest ściskana.

          Nie jest ściskana, bo wschodnia Afryka przesuwa się na wschów wraz z Indykiem

          > Chyba że grzbiet atlantycki wędruje na zachód

          Oczywiście, ale wybacz, nie chce mi się cofać i poprawiać postu, zostawię
          powyższe jak jest

          > na zachód od grzbietu dna jest mniej, a na wschód - więcej.

          Ameryka odsuwa się od grzbietu na zachód jeszcze szybciej, więc i na zachód od
          grzbietu dna jest coraz więcej. Ameryka jest unoszona przez nowe dno oceanu.

          Kiedyś Gondwana była jednym kontynentem, który pękł w kilku miejscach i
          wszystkie te miejsca rozszerzają się nadal we wszystkie strony, a pękanie trwa
          nadal.

          Może pomoże Ci wyobrażenie sobie rowu ocenicznego jako miejsca, gdzie kontynent
          wjeżdża na płytę oceaniczną. Ameryka wjżdża do Pacyfiku z jednej strony a Azja
          wjeżdża do niego z drugiej strony. Za kilkaset milionów lat nastąpi zderzenie o
          wiele potężniejsze niż Indii z Azją, a tymczasem Afrykę zachodnią i wschodnią
          będzie dzielił nowy ocean prawie tak wielki jak Indyk teraz. Atlantyk będzie
          wielki prawie jak Pacyfik teraz, Indyk też się powiększy - kiedy patrzeć na
          globus, to nie ma w tym nic osobliwego.
          • plazzek Re: Nie masz racji - część Afryki przesuwa się na 22.12.05, 16:15
            To jest wreszcie to o co mi chodziło. Wcześniej po prostu nie przypuszczałem,
            że poniekąd całe oceany dryfują w jedną stronę. Dzięki wielkie za te
            informacje - niestety, w popularnych opracowaniach na żadne wzmianki o tym się
            nie natknąłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja