maksimum
27.12.05, 23:28
"Zalety satelitarnej nawigacji
Korzyści, jakie Galileo przyniesie europejskiej gospodarce, będą olbrzymie.
Szacuje się, że projekt stworzy ok. 150 tys. miejsc pracy."
Wszystko zalezy od tego po ile sa te miejsca pracy.
Zalozmy,ze przecietne miejsce pracy kosztuje 50.000 doll. a w EU przy
uruchamianiu Galileo te miejsca pracy beda po 80.000 doll. to wiadomo,ze
podatnik dostanie mocno w kosc.
Czym drozsze miejsce pracy,tym drozszy produkt wyprodukowany przez te miejsca
pracy.
No wiec chodzi o to,by nowe miejsca pracy,kosztowaly mniej niz te tworzone
przy uruchamianiu GPS.Prosta kalkulacja.
"Galileo na pewno ucieszy też wszystkich, których po prostu wkurza to, że
chodząc po górach, swoje położenie geograficzne określają z kilkumetrowym
błędem, albo że muszą zdawać się na łaskę Amerykanów albo wreszcie że to
wojskowi wskazują im miejsce w szyku."
Ta "laska Amerykanow" dobrze przemawia do ludzi wychowanych w czasach Ukladu
Warszawskiego i swiecie wierzacych w wyzszosc ZSRR nad USA,oraz wyzszosc
Glonass nad GPS.
GPS ma dokladnosc 1 metra,a w polskich gorach narciarzowi potrzebna jest
dokladnosc 0,5m zeby znalazl wiazania na narcie,bo po pijaku rzucil narty
wiazaniami w snieg.
"Nie ma więc obaw, że ponad 4 mld euro (z czego dwie trzecie wydadzą firmy
prywatne), które pochłonie projekt Galileo, zostaną wyrzucone w błoto."
To tak sie publiczke w EU bierze pod siusiu,jak sie chce wydusic od nich
wieksze podatki na Galileo.A wszyscy ludzie,ktorzy juz korzystaja z GPS w EU
przerzuca sie natychmiast na Galileo.