justyn3
30.12.05, 18:37
Jakiś miesiąc temu leciałem do Australii. Miałem lądowanie w Singapurze i
spostrzegłem ciekawe zjawisko. Otóż kiedy nasz 747 kołował na lotnisku, jedno
skrzydło zachodziło na część trawiastą. Gazy silnikowe powodowały falowanie
dość wysokiej trawy. Stado jaskółek gnało za samolotem w dość bliskiej
odległości od silnika, unosząc się tuż nad trawą. Jak mniemam ptaki nauczyły
się wykorzystywać gazy z samolotu, które płoszyły owady siedzące w trawie.